PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Rozważna i romantyczna (2026)
Autor Wiadomość
annmichelle 


Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 4718
Skąd: z daleka
Wysłany: Pią 26 Cze, 2026 10:12   Rozważna i romantyczna (2026)

Po obejrzeniu zwiastuna myślę, że temat ma potencjał i będzie rozwojowy. :-)

Zwiastun:
https://www.youtube.com/watch?v=mcrwcvad84U

Fryzury i stroje masakra. Jeszcze gorzej niż w DiU 2005.
Edward puszczający oczko.🤣
Edward?! :mrgreen:
Nawet Willoughby się nie odważył, a co dopiero nieśmiały, wycofany Edward.
Lubię aktorkę grająca Elinor (Daisy Edgar-Jones), ale to nie wygląda na Austen tylko na kolejne wyobrażenie twórców.
Cottage wygląda jak zrujnowane resztki po czymś co kiedyś mogło być domkiem.😳
Ale najbardziej rozbawił mnie Willoughby, który wygląda jak dzierżawca i fryzury (tzn. ich brak) u Marianne.
Bardzo lubię serial z 2008 roku, bo nie jest przesłodzony, wygładzony wizualnie (jak film Anga Lee z 1995), aktorzy byli młodzi, stroje i fryzury codzienne bez popadania w skrajności.
Tutaj jednak widzę zbyt dużą niechlujność- Dashwoodowie to nie była rodzina parobków, stała wyżej niż Bennetowie.
Prezentowanie więc panien jako służących/ulicznic (te włosy...) mi nie pasuje.😉
_________________
:-)
 
 
Admete 
shadows and stars


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 59026
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 26 Cze, 2026 13:39   

Mnie też nie pasuje. Obejrzeć - pewnie obejrzę...
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 
 
RaczejRozwazna

Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 6188
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Pią 26 Cze, 2026 16:53   

Co to jest za moda na bure, szare i rozczochrane :roll: Dziewczyny są ładne i żywe.

Brandon mi się nie widzi wizualnie, a Edward osobowościowo. Willoughby w wersji chłopskiej - dziwne.
Ale też zobaczę.
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
BeeMeR 


Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 45166
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pią 26 Cze, 2026 16:56   

Ja też zobaczę ale również zadziwia i trochę zniechęca mnie rozczochranie :roll:
_________________

 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...


Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 22366
Skąd: zewsząd
Wysłany: Pią 26 Cze, 2026 22:34   

Ja nie będę oglądać. Brud i niechlujstwo w trailerze odrzuciły mnie skutecznie na 10 metrów :obrzydzenie: wystarczyły mi świnie i suszące się majtki w DiU z Keirą.
_________________
Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie.

Zadziwiające, jak wiele można osiągnąć odrobiną uroku i dużą dozą szantażu.
 
 
annmichelle 


Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 4718
Skąd: z daleka
Wysłany: Śro 14 Paź, 2026 14:07   

Ktoś z forum wybiera się do kina?

Są już pierwsze opinie i recenzje.
_________________
:-)
  
 
 
Admete 
shadows and stars


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 59026
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Czw 15 Paź, 2026 16:14   

Ja raczej nie obejrzę, bo grają tutaj krótko i późno. Nie załapię się.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 
 
RaczejRozwazna

Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 6188
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Czw 22 Paź, 2026 21:58   

Przyjaciółka mnie wyciągnęła. Nie żałuję absolutnie, choć uczucia mam mieszane. Na wielki plus - Elinor i Edward, dla mnie chyba najlepsi z wszystkich ekranizacji. Elinor w ogóle świetna aktorsko. I to na niej opiera się w dużej mierze fabuła. Cudowne zdjęcia, zwłaszcza wiejskie. Kolejne sceny to właściwe trochę jak flamandzkie malarstwo, zwłaszcza martwa natura. Dla tych zdjęć poszlabym jeszcze raz, bo każda scena to jak następstwo obrazów. Ale w tym też tkwi słabość tego filmu, bo chwilami jest statyczny, fabularnie nierówny, pocięty. W ogóle irytował mnie scenariusz, bo do pewnego momentu miałam wrażenie, że to dokładny remake wersji z lat dziewięćdziesiątych. Ale gorsze były nowości wprowadzone przez scenarzystów, więc w sumie nie wiem co gorsze - powtarzalność czy innowacje :roll:
No i anty-wisienka na torcie: okropna, rozczochrana, rozchełstana, niewychowana i ocierająca się o wulgarność Marianna :shock: Pomysł był chyba na uwspółcześnienie tej postaci ale przedobrzyli. :roll: Właściwie czekałam kiedy się okaże, że to ona jest w ciąży a nie ta dawna ukochaną Brandona. Ten ostatnii dość bezbarwnie wypada, ale nie miał za dużo czasu antenowego. Szkoda, bo aktorsko ma wielki potencjał, zwłaszcza w mikroekspresji twarzy. Ale naprawdę nie wiem co widział w TEJ Mariannie :roll: Wątek Marianny i Brandona to trochę nieporozumienie zresztą, na szczęście okrojony. Willoughby odpowiednio śliski ale raziła mnie dosłowność w przeprowadzeniu tej postaci. W ogóle dosłowność raziła mnie więcej razy w scenariuszu.

Suma summarum na mały plus ale trochę zmarnowany (widoczny) potencjał.

Edit. I jeszcze jedna drobna w sumie ale strasznie irytująca sprawa - córka Stinga w roli... Pana Palmera :roll: To nawet nie chodzi o zmianę płci tylko ona "nie wierzy w płeć", cokolwiek to znaczy. :roll: No widać, że tę rolę gra kobieta no i po co to ja się pytam?
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
  
 
 
annmichelle 


Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 4718
Skąd: z daleka
Wysłany: Pią 23 Paź, 2026 07:21   

RaczejRozwazna napisał/a:
Elinor w ogóle świetna aktorsko.

Daisy Edgar Jones jest bardzo dobrą aktorką, o czym już tu kiedyś pisałam.
W filmach, które z nią widziałam, grała bardzo naturalnie, ale jednocześnie emocjonalnie, z wyczuciem i bez przerysowania. A były to zupełnie różne role.
Z wyglądu też taka zwykła dziewczyna, zero "hollywoodzkiego piękna".

Moja przyjaciółka była na tym filmie w zeszłym tygodniu i generalnie jej się podobało, ale też miała kilka zastrzeżeń, głównie odnośnie Marianny, Willoughbyego i właśnie pana Palmera. :wink:

Na pewno kiedyś ten film obejrzę, chociażby dla Daisy Edgar Jones. :-)
_________________
:-)
 
 
Admete 
shadows and stars


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 59026
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 23 Paź, 2026 12:20   

Ja może obejrzę jutro, to się wypowiem..
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...


Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 22366
Skąd: zewsząd
Wysłany: Pią 23 Paź, 2026 21:18   

Widziałam zdjęcie Brandona :thud: :confused3: :paddotylu: :obrzydzenie: takiego zarostu w tej epoce nikt nie nosił, a wojskowi w ogóle :zalamka: :zalamka: :zalamka:
O brudnych włosach Marianny wszyscy mówią :mrgreen:
_________________
Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie.

Zadziwiające, jak wiele można osiągnąć odrobiną uroku i dużą dozą szantażu.
 
 
RaczejRozwazna

Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 6188
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Pią 23 Paź, 2026 21:31   

Zasadniczo trzeba zapomnieć o realiach epoki. Nawet mnie to drażniło, choć ja jestem bardzo elastyczna. Brodatego Brandona przełknęłam ale tych rozczochranych dziewczyn no nie mogę. :roll: Bo Margaret też wiecznie rozczochrana, tylko Elinor ma półspięte włosy.
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
Ania Aga 


Dołączyła: 23 Paź 2009
Posty: 4838
Wysłany: Wczoraj 8:16   

Film ogląda się dobrze, ale raczej do niego nie wrócę.
W Rozważnej i romantycznej 2026 najlepsza jest Fiona Shaw grająca panią Jennings - bardzo irytująca, ale chwilami urocza i spajająca akcję.
Esme Creed-Miles grająca Mariannę jest piękną kobietą, kontrast między ciemnymi włosami, a niebieskimi oczami jest niesamowity.
Najlepsza była scena pojedynku.
Nie rozumiem zamysłu obsadzenia w roli pana Palmera aktorki.
Szukam pieśni śpiewanej przez Mariannę.
 
 
Admete 
shadows and stars


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 59026
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Wczoraj 17:16   

Mnie się film nie podobał, choć to nie tak, że oglądałam zupełnie bez przyjemności. Nie podobały mi się zdjęcia - sposób filmowania był chaotyczny, kadry ciemne ( wiem, że w domu mogło być ciemno, ale widz jednak powinien coś widzieć, w naszej "Lalce" wyszło to o wiele lepiej ). Na zewnątrz ciemno - wszystko szare, słońca to chyba w Anglii rzeczywiście nie ma. Szaro-buro i brzydko. No i ludzie brzydcy. Nie było na kim oka zawiesić, aktorka grająca Mariannę to obiektywnie piękna kobieta, ale tu ją zbrzydzili, jak tylko mogli. Latała jak popieprzona z tymi strąkami na głowie. Brzydki film z brzydkimi ludźmi. Zmienili też historię uwiedzenia oraz losy Lucy Steel. To nie jest Austen. Na odtrutkę zapodam sobie serial BBC. Film z 1995 jest najlepszy, ale muszę kupić nowe dvd. Zapomniałam napisać o absurdalnych tańcach - wygibańcach na balach.

https://theconversation.com/what-was-going-on-with-the-dancing-in-sense-and-sensibility-a-regency-expert-explains-293883
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
Ostatnio zmieniony przez Admete Wczoraj 17:47, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
RaczejRozwazna

Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 6188
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Wczoraj 17:46   

Zgadzam się, że przy naszej Lalce ten film wypada blado i przeciętnie. Ale akurat zdjęcia i ciemne scenerie mi się bardzo podobały, kojarząc się z malarstwem. Zmiana historii uwiedzenia trochę nie ma sensu bo z jednej strony jakby próbują Willoughby'ego wybielić, a z drugiej strony pokazują jaka to szuja. No ale dla mnie to nie była tak znacząca kwestia.
A co do urody - rzecz względna. Mnie się aktorzy podobali, choć nie byli filmowo śliczni. Elinor i Edward bardzo (w odróżnieniu chociażby od pierdołowatego Hugh Granta) , Marianna to piękna kobieta tylko ją skrzywdzili charakteryzacją. Brandon jest interesujący. To w serialu Edward był za ładny :wink:

Ale ciekawie to odebrałaś, że to "nie Austen". Poza kilkoma zmianami to bardzo (dla mnie za bardzo) wierną adaptacja.
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
Admete 
shadows and stars


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 59026
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Wczoraj 17:50   

A te tańce bzdurne już całkiem mnie wyrwały z wczuwania się w film. To na pewno nie jest moja adaptacja. Elinor i Edward na pewno lepsi niż Marianna i Willoughby - ten to już całkiem paskuda ;) Brandon byłby ciekawą postacią, gdyby go było nieco więcej. Marianna do odstrzału ;) Nie mogłam się wczuć w historię, oglądałam tak z boku. W "Lalce" Dorociński grał tak, że się uczucia Wokulskiego naprawdę przeżywało. Podobała mi się muzyka towarzysząca pierwszemu tańcowi, ale nie ma jej na płycie z muzyką z filmu - miała irlandzki charakter.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
  
 
 
RaczejRozwazna

Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 6188
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Wczoraj 17:58   

Tak, zgadzam się, ten pierwszy wiejski taniec był jedynym strawnym. Ja uczucia Edwarda i Elinor przeżywałam, choć, prawdaż nie aż tak jak w Lalce.
W Dorocińskim się na nowo zakochałam :lol: Zobaczyłabym go w duecie z Marią Dębską bo tam iskry szły aż miło.
Nie napisałam tego w odpowiednim wątku, ale jaka cudowna Maja Komorowska :serce:
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
Admete 
shadows and stars


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 59026
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Wczoraj 18:00   

Sam taniec nie był strawny - tylko muzyka. Taniec był jak ze współczesnego musicalu.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 
 
RaczejRozwazna

Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 6188
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Wczoraj 18:01   

Ten pierwszy dla mnie był akceptowalny. Wiejski, trochę rubaszny taniec. Co prawda trochę nie na miejscu jeśli chodzi o panny z arystokracji ale co tam. Mnie się całkiem podobało :mrgreen:
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
Admete 
shadows and stars


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 59026
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Wczoraj 18:44   

On nie miał żadnego osadzenia w epoce. Było o tym w linku, który podałam.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 
 
RaczejRozwazna

Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 6188
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Wczoraj 19:24   

Nie, no trochę nawiązywał, ale bardziej do wiejskich niż arystokratycznych :-D Ten drugi był dziwaczny.
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
Admete 
shadows and stars


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 59026
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Wczoraj 20:01   

Oba były dziwaczne. Czasem się zastanawiam, po co robią te kolejne wersje, co jedna to glupsza.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 
 
RaczejRozwazna

Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 6188
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Dzisiaj 9:47   

Podrążyłam trochę ilustracji i starych fotografii tańców wiejskich - one były dużo bardziej żywiołowe, niż to co teraz się pokazuje czy tańczy w rekonstrukcjach. Ten pierwszy taniec to dla mnie po prostu trochę podkręcony, wyspiarski Jig. Tam były i wysoki, i wygibasy. Te podnoszenia też mi pasują choć nie są zgodne z epoką.
Wystarczy zerknąć na ilustracje, zdobiące płyty z dawną muzyka taneczną:

https://youtu.be/kLZaUfDB-pE?is=7n24m1Cx3bAO6NGh

https://youtu.be/eZOTvHijXjg?is=1vYjy3ihBTN8o5hi

Natomiast porządnie wychowane panny nie sądzę żeby taki taniec tańczyly :wink:

Tutaj wypowiedzi ekipy i przebitki na tę taneczną scenę.

https://youtube.com/shorts/V8pPj2yYp-I?is=CWpiBdCzRKDsajkw
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
  
 
 
Admete 
shadows and stars


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 59026
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Dzisiaj 10:14   

Wiesz, gdyby to była wiejska potańcówka tzw. hop i gdyby nie pokazali tego tak jak w musicalu ( a widać, że to tańczą zawodowcy ), to bym przyjęła - ale w innym filmie, nie w tym. Zdania nie zmienię - ten film to nie Austen.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 
 
RaczejRozwazna

Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 6188
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Dzisiaj 10:26   

To właśnie jest Hop - o tym jest mowa w filmiku z Making Movie :mrgreen: Więc ja się zżymam bardziej na fakt, że Dashwoodówny brały udział w takiej potańcówce niż z powodu samego tańca.
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach tego forum (w domenie forum.northandsouth.info) stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę tego forum. | Forum dostępne było także z domeny spdam.info
Administracją danych związanych z zawartością forum, w tym ewentualnych, dobrowolnie podanych danych osobowych użytkowników, zgromadzonych w bazie danych tego forum, zajmuje się osoba fizyczna Łukasz Głodkowski.