|
Perswazje |
| Autor |
Wiadomość |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Pią 18 Wrz, 2020 22:09
|
|
|
| annmichelle napisał/a: | Ta cała dyskusja jest lekko surrelistyczna. |
zgadza się i na tym zostańmy zapamiętała dyskusja na temat możliwości odwracalnego/nieodwracalnego uwiądu na tle emocjonalnym u młodej bohaterki powieści sprzed 200 lat, której dokładnego opisu stanu fizycznego nie podano
Ale czyż właśnie nie to jest piękne w dyskusjach literackich ? Że można swobodnie się spierać do utraty tchu o rzeczy nie do sprawdzenia , nierealne, zbudowane w naszej wyobraźni na podstawie jakiegoś ogólnego opisu |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
RaczejRozwazna
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 5870 Skąd: zza drzewa
|
Wysłany: Pią 18 Wrz, 2020 22:29
|
|
|
No bo już zjadłam ten popcorn... |
_________________ ...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/ |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Pią 18 Wrz, 2020 22:52
|
|
|
THE END
|
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44788 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Sob 19 Wrz, 2020 09:14
|
|
|
Właściwie to - jak się czyta kroniki TOPR i GOPR - nie takie upadki są możliwe
Ania kiedyś zafundowała sobie wstrząs mózgu i spędzała Sylwestra w szpitalu bo upadła ze stania (ślizgania się) i rąbnęła głową w lód - o kamienie pewnie też można |
_________________
 |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Nie 20 Wrz, 2020 15:36
|
|
|
To co innego, jak się ślizgasz i nie masz pełnej kontroli nad ciałem, a co innego jak umyślnie skaczesz z podestu 2 metry nad ziemią . Przecież skacze się na nogi nie na głowę tym bardziej , że Luiza wprawiona była w skokach, bo zawsze skakała ze wszystkich przełazów i skąd tylko mogła . |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44788 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Nie 20 Wrz, 2020 16:29
|
|
|
| To prawda, ale ludzie przagnący popisać się przed potencjalnym wybrankiem robią różne głupie rzeczy, w dodatku ona była przekonana że on ją złapie, mogła skoczyć niebezpiecznie i "bez głowy", w efekcie rąbnąć nią w cokolwiek. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Nie 20 Wrz, 2020 21:21
|
|
|
Mnie to jednakowoż nie przekonuje z powodu odruchu spadochronowego |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
annmichelle

Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 4552 Skąd: z daleka
|
Wysłany: Nie 20 Wrz, 2020 21:27
|
|
|
Dziewczyny - serio?
Chyba w niedługim czasie powtórzę sobie tę powieść. Czytałam "wieki temu". |
_________________
|
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44788 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Nie 20 Wrz, 2020 21:52
|
|
|
Moim zdaniem to już dawno nie jest serio |
_________________
 |
|
|
|
 |
annmichelle

Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 4552 Skąd: z daleka
|
Wysłany: Nie 20 Wrz, 2020 21:58
|
|
|
Tylko, że ja wciąż wchodzę w ten temat, bo widzę nowe posty, a tu dalej wizja lokalna upadku Luizy. |
_________________
|
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44788 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Nie 20 Wrz, 2020 22:18
|
|
|
Poprawimy się.... kiedyś |
_________________
 |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58798 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Pon 21 Wrz, 2020 06:35
|
|
|
Przyzwyczaisz się. Może ... |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Pon 21 Wrz, 2020 08:12
|
|
|
Przeczytaj, odśwież sobie i wnieś nowego ducha do dyskusji |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
annmichelle

Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 4552 Skąd: z daleka
|
Wysłany: Pon 21 Wrz, 2020 08:35
|
|
|
| Tamara napisał/a: | Przeczytaj, odśwież sobie i wnieś nowego ducha do dyskusji |
Wiem, że NA PEWNO nie "odświeżę" tematu "zwiędnięcia" Anny i upadku Luizy. |
_________________
|
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon 21 Wrz, 2020 09:01
|
|
|
Hyhy Od razu sobie przypominam ciągnące się tygodniami dyskusje o tym, co oznacza, że Mary grała lepiej, ale Lizzy milej się słuchało |
|
|
|
 |
annmichelle

Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 4552 Skąd: z daleka
|
Wysłany: Śro 03 Lut, 2021 15:50
|
|
|
Dobra, zabieram się dziś za "Perswazje" po iluś tam dziesięcioleciach od pierwszego czytania. Ciekawe jak teraz odbiorę tę powieść. |
_________________
|
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Śro 03 Lut, 2021 20:09
|
|
|
Koniecznie raportuj |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
annmichelle

Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 4552 Skąd: z daleka
|
Wysłany: Śro 03 Lut, 2021 22:47
|
|
|
Połowa za mną, jutro skończę.
Czyta mi się bardzo dobrze i szybko. Inne wrażenia dodam, jak będę miała za sobą całość.
EDIT: Dobre wrażenia aż do końca , ciekawa charakterystyka postaci.
Podobało mi się, że wszystkich widzimy właściwie oczami Anny (mimo, że narracja nie jest w pierwszej osobie), dlatego np. przez całą książkę nie doczekałam się opisu wyglądu Wentwortha - Anna go znała wcześniej, więc nie musiała opisywać . Musiałam więc zadowolić się skromnymi opiniami innych, że był przystojny - a w tym stwierdzeniu można ukryć wiele. Ok, większe pole do popisu dla wyobraźni.
Jedyne co to uważam, że wątek wdowa Smith-kuzyn Elliot jest zbyt wielkim zbiegiem okoliczności - no, ale rozumiem, że na tym miała się oprzeć intryga. |
_________________
|
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Śro 31 Mar, 2021 20:22
|
|
|
Uwaga uwaga - będę się powtarzać przeczytałam dziś o spacerze na molu Cobb i miałam rację - Luiza skoczyła na główkę wyraźnie jest napisane , że przedtem już raz skoczyła i nic się nie stało, a przy drugim skoku upadła bezwładnie i odniosła ciężkie obrażenia GŁOWY - niczego więcej skacząc na nogi na twarde podłoże mogłaby sobie te nogi uszkodzić, nawet ręce przy podporze , ale nie głowę
|
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
Loana

Dołączyła: 23 Lip 2007 Posty: 4310 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Czw 01 Kwi, 2021 13:47
|
|
|
| Skoczyła ze schodów na ziemię na główkę??? Powaliło ją? To nie ma w ogóle sensu... |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Czw 01 Kwi, 2021 14:15
|
|
|
No właśnie to w ogóle nie ma sensu . Z opisu wynika, że już z tych schodów skakała, więc nie mogła to być jakaś superoszałamiająca wysokość. Jeżeli scena filmowa rzeczywiście była kręcona na molo Cobb w Lyme, na co wskazują obrazki molo z googla, to musiałaby skoczyć na główkę z samej góry, żeby sobie głowę uszkodzić . Tam będzie maksymalnie chyba ze trzy metry w najwyższym miejscu , więc z takiej wysokości to można najwyżej nogi sobie uszkodzić . Nie mam pojęcia jakim cudem spadła bezwładnie , jeżeli nie straciła przytomności w locie, a i tak wtedy by sobie poważnie głowy nie uszkodziła. Nie rozumiem, jak taka rozsądna i rzeczowa autorka jak JA puściła taki bezsens |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
praedzio

Dołączyła: 25 Mar 2007 Posty: 23807 Skąd: Puszcza Knyszyńska
|
Wysłany: Czw 01 Kwi, 2021 14:37
|
|
|
Może podjechała na skórce od banana. Po wylądowaniu, rzecz jasna. |
_________________ For the test of the heart is trouble
And it always comes with years.
And the smile that is worth the praises of earth
Is the smile that shines through the tears.
Irlandzkie przysłowie |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Czw 01 Kwi, 2021 16:34
|
|
|
Ale ona już upadła bezwładna - cytuję "upadła na chodnik dolnego mola i podniesiono ją stamtąd bez życia." Musiała zemdleć w locie bo nawet widząc, że Wentworth jej nie złapie , odruchowo by wyciągnęła ręce czy trzymała głowę do góry przy lądowaniu |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Wto 16 Gru, 2025 11:05
|
|
|
Zrobiłam sobie powtórkę lektury i wymyśliłam nowe zagadnienie : czy - pomijając panią Bates - pani Musgrove nie jest przypadkiem najstarszą z bohaterek JA? Ma czworo dorosłych dzieci (licząc nieżyjącego tępego i nieczułego Dicka) i najmłodsze dzieci w szkołach czyli co najmniej 10-letnie. Pytanie tylko czy ma młodsze córki oprócz Luizy i Henrietty, bo wiadomo , że chłopcy są w szkołach, z drugiej strony podczas świąt Bożego Narodzenia są również rozgadane dziewczynki, tnące złoty papier i jedwab, a dzieci Harville'ów sa malutkie i pani Musgrove trzyma je przy sobie, chroniąc przed tyranią chłopców z dworku, czyli synów Karola i Mary. Wygląda więc na to, że Musgrove'owie muszą mieć oprócz chłopców również córki gdzieś na pensji, tak samo jak były Luiza i Henrietta, czyli dzieci w sumie może być i ośmioro . Wg mnie Karol jest w wieku ok.30 lat , czyli pani Musgrove musi być jakieś 50 - 50+
(Nie miała baba kłopotu, to se rozkminy znalazła ) |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
|
|