|
|
Na Wschodzie bez zmian - 23. odsłona dramalandu |
| Autor |
Wiadomość |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44796 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Nie 19 Kwi, 2026 14:08
|
|
|
| RaczejRozwazna napisał/a: | | Sceny nie znalazłam, ale piosenkę już tak | Piękny głos |
_________________
 |
|
|
|
 |
RaczejRozwazna
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 5880 Skąd: zza drzewa
|
Wysłany: Nie 19 Kwi, 2026 20:20
|
|
|
Ja jeszcze dam szansę najbliższym odcinkom PC. Jeśli nie chwyci w tym tygodniu to też już poczekam na koniec.
A propoos nierealizmu - scena samochodowa była absurdalna, ale ja mam największy problem z głupotami typu wszyscy nagle godzą się, żeby młodego, super strzeżonego króla przewiozła główna - właściwie obca osoba - swoim prywatnym autem, które dopiero wróciło z warsztatu Albo - gdziekolwiek pojawia się książę tam mnóstwo paparazzi i tłumy fanów, a nagle na mecz krykieta może sobie przyjść ot tak i nie wzbudza żadnego zainteresowania. Zawsze te kwestie międzyludzkie są dla mnie najbardziej irytują, jeśli są nielogicznie poprowadzone.
A propos młodego i przystojnego premiera - czy słyszałaś o tym nowym gubernatorze jednej z japońskich prowincji, który zrobił światową karierę w internetach właśnie dlatego, że młody i przystojny? Tak że akurat ten wątek jest jak najbardziej przekonujący w dramie
https://www.youtube.com/watch?v=i5NiVhitt1k
A w Rebirth główni ni z tego ni z owego, wprawdzie tajnie, ale się pobrali Akcja tej dramy ma takie dziury i wertepy, że chwilami naprawdę trudno mówić o spójnej narracji. Zaczynam podejrzewać, że to cenzura pocięła tę dramę niemożliwie, bo przecież to ten sam reżyser co The Double, więc nie sądzę, żeby odstawił aż taką szopkę. Niemniej jednak - zanim główni się pobrali dostali kilka (bardzo niewiele) pięknych scen, które pokazały ich potencjał aktorski. Przepięknie wygladają, ona młodziutka, naturalna i świeża (co za różnica na tle tych zrobionych chińskich piękności!) a LYR to po prostu klasa sama w sobie. Jak on pięknie patrzy I mają taką ładną, rzadko spotykaną, niewinno-czuło-uśmiechniętą chemię. No ech, szkoda tej dramy naprawdę. To mogła być piękna historia miłosna na epickim tle, albo epicka drama z pięknym wątkiem miłosnym. Aktorsko naprawdę jest dobrze. Szkoda tych aktorów i tego potencjału. I jeszcze biorąc pod uwagę, że jest jakaś spora afera w Chinach na tle zbyt dużej różnicy wieku między głównymi to szkoda ich podwójnie. Mam nadzieję, że to nie wpłynie na ich karierę.
Ze względu na to aktorstwo i sympatię do bohaterów, obejrzę do końca. |
_________________ ...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/ |
| |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44796 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Nie 19 Kwi, 2026 21:35
|
|
|
| RaczejRozwazna napisał/a: | | ale ja mam największy problem z głupotami typu wszyscy nagle godzą się, żeby młodego, super strzeżonego króla przewiozła główna | Ja to traktuję jako potrzebę scenariuszową i nie jest to dla mnie szczególnym problemem.
Główni też mi się podobają - zwłaszcza to, że każde ma swoją wizję życia oraz to, że dość szybko (po początkowym etapie mocno naciąganego "ależ tęskniłam") dogadali się co do prawdziwego charakteru ich relacji i sztamy wbrew przeciwnościom i złolom - ładnie się ich przyjaźń rozwija, kissu też wpisano przewidywalnie, ale wystarczająco zgrabnie. Ogólnie tak odbieram tą dramę - przewidywalnie, ale mnie się dobrze ogląda. Wolę jednak mieć więcej odcinków, by mieć lepsze pole manewru, np. przewijania albo zerknięcia na końcówkę gdy mnie zacznie nudzić
| RaczejRozwazna napisał/a: | | czy słyszałaś o tym nowym gubernatorze jednej z japońskich prowincji, który zrobił światową karierę w internetach właśnie dlatego, że młody i przystojny? | Nie słyszałam
W dramach koreańskich premier najczęściej był zły i miał córkę, którą planował uczynić królową |
_________________
 |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44796 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Nie 19 Kwi, 2026 23:47
|
|
|
Obejrzałam pierwszy odcinek Rebirth - co za niedorzeczny zbitek losowych scen bitewnych
Bez ładu i składu - przynajmniej na pierwszy rzut oka. No i nikt z tych bijących się i ginących nic mnie nie obchodzi bo nie zdążyłam ich poznać i dowiedzieć się kto komu co winien.... Piosenka końcowa ładna. |
_________________
 |
|
|
|
 |
RaczejRozwazna
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 5880 Skąd: zza drzewa
|
Wysłany: Pon 20 Kwi, 2026 00:25
|
|
|
No taka ta drama jest - zwłaszcza pierwsze odcinki. Dziurawa jak ser szwajcarski, z niezrozumiałymi dążeniami bohaterów i koniecznością brania pewnych kwestii na wiarę. To jest kontynuacja jakiejś starej dramy i od początku wpadamy w środek historii - ta bitwa to jest punkt kulminacyjny pierwszej części opowieści jak doczytałam. Pierwsze odcinki to będą naprzemienne retrospekcje żeby cokolwiek w ogóle zrozumieć z relacji między bohaterami i wcześniejszej akcji.
Szczerze - nie widzę wielkiego sensu w kręceniu takich dram po tyluletniej przerwie, z nowymi aktorami. Nikt nie będzie w pełni zadowolony - ani fani starej obsady ani nowi oglądający, którzy nie znają kontekstu i są wrzuceni w środek jakiejś nieznanej opowieści.
Ale mimo wszystko to jest jedna z takich dram, w której widać przebłyski potencjału, tego, czym mogłaby być. Są pewne zapadające w pamięć sceny, piękne scenerie (oni to rzeczywiście kręcili w górach, w mrozie), muzyka absolutnie wspaniała (ta scena śpiewającego Drugiego jest jedną z najlepszych epicko-lirycznych scen jakie spotkałam dramalandzie chińskim i sama pieśń i tekst poruszające ), aktorstwo tu i tam. I pewnie dlatego ciągnę mimo całego bezsensu tej opowieści - zbieram okruchy i dośpiewuję sobie resztę. Poza tym, że naprawdę z każdą dramą coraz bardziej podoba mi się LYR.
Najgorsze są dramy, nawet zgrabne, ale takie, które nie zostawiają miejsca na dośpiewanie sobie.
Edit. Piosenka końcowa to jedna z dwóch moich ulubionych, które występują najczęściej w scenach między głównymi. Mnie się w niej najbardziej podoba refren oraz zakończenie fortepianu solo, którego notabene na napisach końcowych nie ma, ale w dramie świetnie ta kadencja akordowa gra z obrazem
https://youtu.be/dS1tMBBClkQ?is=9AOKRxWjQbsmP_5B
A druga to ta:
https://youtu.be/Kkoe0cYmpZM?is=1OLURG3VRlo6z_V-
Ale tej też nic nie brakuje:
https://youtu.be/_kbsQBHQhXI?is=u_vNx4CyRMsCqZy_
Szczerze to podoba mi się prawie cała muzyka co bardzo rzadkie u mnie. Włączyłam sobie ją na playlistę.
A główną piosenkę promocyjną (taką trochę zadziorną, rockową) śpiewa główny z "Prisoner of beauty". Podziwiam wszechstronność tych chińskich aktorów, zaiste. |
_________________ ...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/ |
| |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44796 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Pon 20 Kwi, 2026 07:49
|
|
|
Po drugim odcinku do śniadania dalej uważam, że drama to epicki bełkot
Panie są naprawdę pięknie zrobione, ale nieodróżnialne dla mnie. Póki była tylko główna i to w innych ciuchach niż reszta to dawałam radę, ale jak juz są co najmniej trzy bardzo podobne to kompletnie nie wiem kto z kim rozmawia. Panowie mi się bardzo podobają, główny, drugi i ten z blizną.
Ale już rozumiem, że to bazuje na Princess Agents, którą to dramę planowałam kiedyś poznać i nawet chyba mam i że zaspoilerowano mi kluczowe rozwiązania dramy
Tj wiedziałam że to nie jest happy end i może dlatego zwlekałam z seansem |
_________________
 |
| Ostatnio zmieniony przez BeeMeR Pon 20 Kwi, 2026 14:39, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
RaczejRozwazna
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 5880 Skąd: zza drzewa
|
Wysłany: Pon 20 Kwi, 2026 10:18
|
|
|
Tak, Princess Agents, gdzieś mi się to obiło o uszy, dobra jesteś Dla mnie cztery pierwsze odcinki to był beklot i to wcale nie epicki W ogóle nie pamiętam żadnych pań poza główną, na której się skupiłam, żeby w ogóle zrozumieć o co biega A później wątki z większością pan przewijałam bo byly irytujące
A nie, pamiętam tę generał Huan o bardzo oryginalnej urodzie. Bo chyba ta chińska Jennifer Lawrence, współpracowniczka Głównego jeszcze się nie pokazała (ta od króla w masce)?
Z blizną to generał, najbliższy przyjaciel Drugiego. To właśnie z nim Drugi zawiąże braterstwo krwi - ta scena poprzedza wspominany przeze mnie epicki śpiew Drugiego i aż mnie wzruszyła - bo obejrzałam ją po tej naszej dyskusji, że dziś się już nie da bez podtekstów gejowskich. No da się
Nienawidzi Głównej bo uważa - i słusznie - że Drugi ma na jej punkcie świra. Bardzo fajny, elektryzujący aktor. Panowie są naprawdę zapamiętywalni w tej dramie. |
_________________ ...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/ |
| |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44796 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Pon 20 Kwi, 2026 15:10
|
|
|
| RaczejRozwazna napisał/a: | | dzieś mi się to obiło o uszy, dobra jesteś | podpowiedziałaś mi, że Rebirth nawiązuje do czegoś - reszta jest do znalezienia bez trudu w MDL
A że ja się swego czasu interesowałam PA to może jednak najpierw dam jej szansę
Piosenki Rebirth faktycznie niezłe, tu jeszcze w/w Liu Yuning:
https://www.youtube.com/watch?v=IgL8JgzldY4
Jeszcze nie miałam żadnej pani w masce ani generałki, raczej tylko główna, księżniczka porzucona przez głównego w dniu ślubu (chamstwo jakich mało, ale podobnie albo jeszcze gorzej w sumie wyszło w Good Bye, My Princess )i jakaś trzecia z którą rozmawiała druga, ale nie mam pojęcia kim ona jest dla fabuły i jest bardzo podobna do poprzednich więc mi się mylą, zwłaszcza te dwie.
| RaczejRozwazna napisał/a: | | nie widzę wielkiego sensu w kręceniu takich dram po tyluletniej przerwie, z nowymi aktorami. | Też nie widzę sensu takich dokrętek, jak i filmowych hitów nr 2 lub 3 zwłaszcza gdy scenariusz się nie klei a obsada jest inna niż w nr 1.
| RaczejRozwazna napisał/a: | | zbieram okruchy i dośpiewuję sobie resztę. | Też tak robię w przypadku dram, które oglądam wybiórczo - jak np. Blossom
A ja zaczęłam z Anią relaksującą głupotkę, taka bzdura na resorach Exploration Method of Love
Mamy panią geolog, która akurat przebywa ze studentami gdzieś w plenerze. Nie muszę chyba dodawać, że ratuje życie gamoniowi, który próbuje spaść z klifu robiąc selfika - taki typ pyskaty i umiejący znaleźć się w każdej (absurdalnej) sytuacji, no ale ja to wolę znacznie bardziej niż niewinne lelije co to nie umieją dodać dwa do dwóch, potykają się o własne nogi i usta panicza, gadają do siebie i przepraszają złych za to, że istnieją (dobra, to ostatnie chyba tylko w tajskich lakornach ). Geolożka zostaje porwana z tegoż pleneru, albowiem ma bliźniaczkę celebrytkę, i jak Mania czy Ania każdą wychowywał inny rodzic i teraz celebrytka zniknęła (nie wiemy czemu wyjechała na antypody) a jej menedżer chce by geolożka ją zastąpiła, ze względu na potencjalne kary umowne za złamanie kontraktów, szczególnie chodzi o jeden - udawanie dziewczyny pewnego ceo. Ceo - nasz główny ma nienormalną dramową mamuśkę, i z tego względu woli udawać, że kogoś ma, niż żeby matka co chwilę wciskała my kogoś nowego. Para się nie lubiła, tylko udawała rzecz jasna, a teraz wszystko stanęło jeszcze bardziej na głowie, bo geolożka działa poza scenariuszem (przygotowywanym przez siostrę głównego, która tworzy sympatyczną drugą parę z asystentem), a przede wszystkim oczekiwaniami Głównego.
Oczywiście zapominamy o porzuconych studentach i nie wiemy czy nie pospadali ze skały oraz pracy geolożki, będzie udawać swoją siostrę aktorkę.
Mamy za sobą kilka odcinków, jest niedorzecznie ale zabawnie
rzut oka na dramę:
https://www.youtube.com/watch?v=D2VUq3gNAg8 |
_________________
 |
|
|
|
 |
RaczejRozwazna
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 5880 Skąd: zza drzewa
|
Wysłany: Pon 20 Kwi, 2026 16:56
|
|
|
Kolejna perełka
A w Rebirth głównym jest LYR a nie ten, który porzucił narzeczoną i z którym główna jest na początku Ten to Drugi - z pięknymi oczyma Jeszcze się trzeci pojawi - zabawny, trochę gamoniowaty książę o dobrym sercu. Tez fajny aktor.
I te dwie, których nie rozróżniasz, są powiązane z Drugim. W jednej (nie tej porzuconej) będzie się kochał generał z blizną. Ale ja szczerze powiedziawszy obie przewijam.
Dzisiejsze odcinki dość ciekawe, nawet spójne, otoczenie nie daje żyć naszej parze w spokoju co nie dziwota po jeszcze 10 odcinków. Ale ponieważ para już dogadana i zamężna muszę szukać czegoś nowego |
_________________ ...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/ |
| |
|
|
|
 |
RaczejRozwazna
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 5880 Skąd: zza drzewa
|
Wysłany: Wczoraj 8:24
|
|
|
Zaczęłam chińskie melo i to melo pełną gębą. Bardzo mi się na razie podoba
Rzecz się nazywa One and only. Mamy księcia generała - brata cesarza, od dziecka w armii, cieszącego się zasłużoną sławą i estymą. Gdy cesarz przedwcześnie umiera, a na tron wstępuje dziecięcy następca i konkubina - regentka, aby uniknąć całkiem poważnego oskarżenia o rewoltę i zagrożenia dla siebie i armii uroczyście przysięga przed cesarzem i dworem (niczym Wołodyjowski w Kamieńcu), że poświęci się armii, nie założy rodziny, nie będzie miał dzieci i tym samym zrzeka się wszelkich roszczeń do tronu dla siebie i swojej potencjalnej linii.
Ona jest siostrzenicą wysokiego oficjela pałacowego, zaręczoną od dziecka z księciem koronnym. Jej ukochany ojciec popełnił jakieś przestępstwo, został wygnany a ona wskutek szoku tym spowodowanego przestała mówić. Jako nastolatkę wysyłają ją do Głównego na nauki, on staje się jej Shifu i to jest jedyny nieprzekonywujące motyw w tej opowieści bo czemu akurat tam? Nie wiadomo. Ale poza tym jest super przekonujące z psychologicznego punktu widzenia - i jej zauroczenie generałem już od początku i motyw szukania ojca i mentora w partnerze i jeszcze kilka innych kwestii. Podoba mi się, mimo stosunkowo prostej fabuły i scenografii oraz przesłodzonej głównej w wersji nastoletniej.
W rolach głównych Bai Lu, z którą mam ten problem, że choć uważam ją za dobrą aktorkę to jednak mam wrażenie, że chwilami "rozpycha się" na ekranie i absorbuje zbyt mocno uwagę na sobie. Pana widzę na oczy po raz pierwszy ale bardzo mi się podoba w tej roli, nie ma konieczności brania na wiarę tego wątku generalskiego jak to zwykle w chińskich dramach. Bohater mimo młodej fizjonomii budzi respekt i rzeczywiście roztacza nimb powagi i szacunku. No i jeszcze wisienka na torcie - chiński pan Darcy czyli główny z The Double w roli obsesyjnie zakochanego narzeczonego - świetny jest, a chłopak miał 18 lat gdy kręcono dramę! Szalenie on jest utalentowany.
Trailer
https://youtu.be/QsZhIWCb130?is=cEuLGtFtN0dUkTDL
MV
https://youtu.be/DZIViNo2kIk?is=ro6OHGElIrfVpT-0
Nastawiam się na zakończenie we łzach ale - uwaga - Chińczycy nakręcili też współczesna wersję tej opowieści z tymi samymi bohaterami i ponoć happy endem więc pewnie sięgnę |
_________________ ...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/ |
| |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21961 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wczoraj 9:53
|
|
|
Aaaa!! Dzięki że mi przypomnialaś tę dramę Kiedyś obejrzałam jakieś 5 odcinków i źródełko mi wyschło. Nie wiem czy do (tragicznego) końca dałabym radę obejrzeć, ale trochę na pewno. Bai Lu tam młodziutka była, chiński pan Darcy (kocham to określenie) mi się podobał już od samego początku. A główny to bardzo uznany aktor, tylko chyba nie ma ostatnio szczęścia do ról. Widziałam go w czymś z panią z Koronek i Haftu - bardzo ładnie rezonowali.
Ja mam Bai Lu, głównego z PoJ i pana Darcy, wszystko w jednym, bo ciągnę Kunning Palace. Trochę się gubię w zależnościach i intrygach, ale co tam - pod szydełkowanie jest w sam raz. |
|
|
|
 |
RaczejRozwazna
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 5880 Skąd: zza drzewa
|
Wysłany: Wczoraj 11:20
|
|
|
Klasę aktorską głównego z One and only widać od razu. Cieszę się, bo znowu mogę pójść tropem aktorskim i znaleźć coś z nim w roli głównej jeszcze. Może właśnie tę wspomnianą przez Ciebie dramę z panią z Miecza i Haftu
Pursuit of jade porzuciłaś Trzykrotko? W Kunning Palace też mamy Bai Lu i chińskiego Darcy'ego, ale akurat uważam, że to jest jedna z jego słabszych ról. Ale może to kwestia scenariusza bo kulał dość mocno. Natomiast główny ma tam iskrę, której zabrakło mi zdecydowanie u niego w PoJ - chociaż rola też jakaś wampirzo-dziwaczna. Ale Bai Lu mi się tam podobała. |
_________________ ...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/ |
| |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44796 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Wczoraj 15:19
|
|
|
Zaczęłam Princess Agent - klasyka "zabili go i uciekł", i to w pięknych plenerach, zachwyconam
Podoba mi się znacznie bardziej niż Rebirth |
_________________
 |
|
|
|
 |
RaczejRozwazna
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 5880 Skąd: zza drzewa
|
Wysłany: Wczoraj 15:55
|
|
|
Zrezygnowałam, gdy zobaczyłam ile to ma odcinków Ale podglądnęłam i całkiem podoba mi się obsada mimo lekkiego posmaku oldsulowego całości. Ale nie dałabym już rady |
_________________ ...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/ |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44796 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Wczoraj 16:07
|
|
|
Mnie ilość odcinków nie odstrasza, przecież nie ma obowiązku obejrzeć wszystko
Jak mi się przestanie podobać to porzucę nie mam też wrażenia oldskulowości, ale panowie na pewno są nieco starsi, a przynajmniej takie sprawiają wrażenie, zwłaszcza główny. Główna jest niewolnicą - nie wiem za co i jak długo - ot, została wrzucona w igrzyska śmierci na terenach podobnych do pustyni Błędowskiej - zblazowani panicze urządzili sobie polowanie - jedno strzelają do ludzi, drudzy do wypuszczonych z nimi wilków - wilki są narysowane i zachowują się jak żądne krwi boty z gier wideo panna osobiście załatwiła trzy
I jak tu traktować dramy choć trochę serio |
_________________
 |
|
|
|
 |
RaczejRozwazna
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 5880 Skąd: zza drzewa
|
Wysłany: Wczoraj 16:52
|
|
|
Te wilki i w Rebirth były - jako retrospekcja.
Dziel się wrażeniami i spojleruj! |
_________________ ...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/ |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21961 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wczoraj 23:11
|
|
|
| RaczejRozwazna napisał/a: |
Pursuit of jade porzuciłaś Trzykrotko? W Kunning Palace też mamy Bai Lu i chińskiego Darcy'ego, ale akurat uważam, że to jest jedna z jego słabszych ról. Ale może to kwestia scenariusza bo kulał dość mocno. Natomiast główny ma tam iskrę, której zabrakło mi zdecydowanie u niego w PoJ - chociaż rola też jakaś wampirzo-dziwaczna. Ale Bai Lu mi się tam podobała. |
Nie porzuciłam, tylko jakoś nie zapłonęłam do niej, dlatego najpierw skończyłam Under The Moonlight, a teraz postanowiłam zmierzyć się z Kunning Palace. Nic mnie ostatnio jakoś nie zachwyca. |
|
|
|
 |
RaczejRozwazna
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 5880 Skąd: zza drzewa
|
Wysłany: Wczoraj 23:49
|
|
|
Yummy obejrzyj. Właśnie ostatnio powtarzałam. Juz na pamięć umiem tę dramę.
Ciekawe, że większość moich ulubionych to są te mało doskonale dramy.
A mnie nadal bardzo cieszy One and only. Aktor jest z tych pięknie patrzących. I slow burn akurat jak dla mnie. I melo mi nie przeszkadza bo od dawna miałam ochotę na ten gatunek. |
_________________ ...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/ |
| |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
Na stronach tego forum (w domenie forum.northandsouth.info) stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej. Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron. Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę tego forum. | Forum dostępne było także z domeny spdam.info Administracją danych związanych z zawartością forum, w tym ewentualnych, dobrowolnie podanych danych osobowych użytkowników, zgromadzonych w bazie danych tego forum, zajmuje się osoba fizyczna Łukasz Głodkowski.
|