|
|
Historia a fikcja - płaszcz, szpadel i inne okrropności ;-) |
| Autor |
Wiadomość |
Aragonte

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 36808
|
Wysłany: Śro 28 Cze, 2006 11:02 Historia a fikcja - płaszcz, szpadel i inne okrropności ;-)
|
|
|
Wydaje mi się, że co prawda wspominamy co i rusz o ksiązkach, których akcja osadzona jest w historii, ale takiego dokładnie tematu nie zauważyłam
Można tu spokojnie wpakować i romansiki z elementami historii jak Sandemo, i Dumasa, i opowieści będące kryminałami osadzonymi w wiekach średnich... i sporo innych, których nawet pewnie nie czytałam. Może ktoś coś fajnego poleci?
Aine jako historyk będzie miała tu używanie
Zacznę od dwóch cykli - moim zdaniem świetnie napisanych - powieści o wątku kryminalnym
To cykl Ellis Peters o bracie Cadfaelu i o Gordianusie Poszukiwaczu Stevena Saylora.
Ten pierwszy polecam bardziej tym forumowiczkom, które koniecznie chcą mieć w tle romans (u Ellis zawsze jakiś jest, i z reguły kończy się dobrze). Bardzo lubię postać głównego bohatera mnicha, który wyszumiał się za młodu, a teraz zajmuje się klasztornym ogrodem i rozwiązuje zagadki kryminalne. Spędziłam nad tymi książkami Ellis Peters niejedną przyjemną chwilę :grin:
Saylora polecam raczej tym, którzy bez romansu się obejdą, za to docenią sposób opisania machinacji politycznych, wartką akcję, elementy humoru zawarte głównie w narracji (a narratorem jest sam główny bohater, alter ego Saylora), no i grę z czytelnikiem. W pierwszym tomie cyklu na samym początku mamy piękny przykład dedykcji rodem z Sherlocka Smaczki historyczne i opis realiów oceniam jako laik, ale moim zdaniem jest to na niezłym poziomie. Podobało mi się też to, że bohater stopniowo się starzał, nie był osadzony poza czasem. To może dość świeże odkrycie i cieszę się bardzo, że mam cały cykl na półce
Dawne miłości literackie to naturalnie to i owo z Dumasa A przede wszystkim "Trzech muszkieterowie" i pierwsza kontynuacja.
Ach, ten Atos
Ktoś coś dorzuci do tematu? |
|
|
|
 |
miłosz
kucharz jedno ma imię

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 1750 Skąd: Krakówek
|
Wysłany: Śro 28 Cze, 2006 11:17
|
|
|
Paul Feval - "Kawaler de Lagarder" - bardzo sympatyczne powieścidło, które miałam gdzieś jeszcze z fotografiami z filmu z Janem Maraise ( ale była też wersja z Dnielem Autlem).
fajne toto takie awanturniczo- przygodowe - ale z wdziekiem francuskim |
_________________ Z Tobą ciemność nie będzie ciemna.......... |
|
|
|
 |
Caroline

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 1927
|
Wysłany: Sob 22 Lip, 2006 20:48
|
|
|
Właśnie skończyłam "Kapitana Alatriste" Arturo Perez-Reverte. Świetne! Fantastycznie się czyta, w sam raz na wakacje dla wielbicieli płaszcza i szpady. Będę szukać następnych części.  |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58798 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Sob 22 Lip, 2006 21:53
|
|
|
Jako całkiem dziś spiracona polecam powiesć Sabatiniego Kapitan Blood:
"Oto Peter Blood, bakałarz medycyny, wskutek niezbyt fortunnych znajomości i szlachetności ducha, pospieszył na pomoc rebeliantom rannym w bitwie z wojskami królewskimi. Niestety, nie był to jeszcze 20 wiek, ale mroczny wiek XVII, kiedy ten, co ratował wroga, był jego sprzymierzeńcem. Tak więc, gdy schwytano rannych, osądzono doktora razem z nimi - od śmierci uratował ich królewski akt łaski, zsyłający ich do niewolniczej pracy na plantacjach na Karaibach. W ten oto sposób skromny Irlandczyk (mhmm) znalazł się w rejonie, gdzie piractwo przeżywało swój złoty wiek. Nie będę zdradzać, w jaki sposób niewolnik gubernatora Jamajki stał się kapitanem piratów, wspomnę tylko, że jego okręt nazywał się właśnie "Arabella" i że tak zasłynął on w towarzystwie z Tortugi, że aż król wysłał specjalnego wysłannika w jego sprawie...
Peter Blood, Pierre Le Sang, Piotr Krew po polsku - takie nazwisko świetnie pasowało do pirata (do chiruga zresztą też, ale chirurgia była wówczas poza nawiasem medycyny). Jest jednak sprzeczne z charakterem człowieka, który je nosi. Kapitan Blood jest bowiem bohaterem w pełnym znaczeniu tego słowa - przystojny, szarmancki, szlachetny, uczciwy, a przy tym pełen wewnętrznego ognia - po prostu wspaniały bohater powieści przygodowej. Czytelnik łatwo obdarzy go sympatią, a w konsekwencji całą książkę."
Po polsku dostępna na pewno w bibliotekach, wznowień chyba dawno nie było. Gdyby ktoś mial namiar, to chętnie bym kupiła. Tytaj tekst angielski:
http://arthurwendover.com...ni/cpbld11.html |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
MiMi

Dołączyła: 13 Cze 2006 Posty: 1095 Skąd: woj. śląskie
|
Wysłany: Pią 28 Lip, 2006 15:42
|
|
|
| Ja czytałam Hrabinę Cosel Kraszewskiego. Opowiada o jednej z kobiet Augusta Mocnego. Jest tam wielka miłość, ale i cierpienie. Książka nawet mi się podobała, ale wolę happy end |
_________________ "Jeżeli przypuścimy, że życie ludzkie może być kierowane rozumem, wówczas zginie możliwość życia."
"Wojna i pokój" Lew Tołstoj |
|
|
|
 |
AineNiRigani [Usunięty]
|
Wysłany: Pią 28 Lip, 2006 16:09
|
|
|
Hrabiny Cosel nie znoszę. Może dlatego, że nie lubię Sasów.
Z filmów historycznych (chociaż raczej nie płaszcza i szpady) olbrzymie wrażenie zrobiła na mnie Elisabeth i Henryk VIII - krwawy tyran z Rayem Winstonem. Po pierwsze lubię ten okres. Po drugie są zrobione tak wiernie, w oparciu o historię nawet w drobiazgach.
Kurcze i jeszcze coś było. Ale już nie pamiętam. Pamięam tylko że chodziłam przez kilkanaście dni jak pijana. |
|
|
|
 |
Jeannette
Dołączyła: 20 Maj 2006 Posty: 476
|
Wysłany: Pon 31 Lip, 2006 16:51
|
|
|
Hrabinę zmęczyłam, oj nie było letko. Ale była chyba dość wiernie odmalowane były tamte realia....historia nie jest moją mocną stroną. |
|
|
|
 |
Caroline

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 1927
|
Wysłany: Nie 20 Sie, 2006 21:41
|
|
|
Ha, ha! hiszpanie sfilmowali "Kapitana Alatriste"! Premiera we wrześniu. Oczywiście u nich. A w roli głównej: Viggo Mortensen!
Trailer
Inne kawałki z Kapitana  |
|
|
|
 |
Isil

Dołączyła: 29 Sie 2006 Posty: 19 Skąd: Zielona Góra/Toruń
|
Wysłany: Śro 30 Sie, 2006 16:01
|
|
|
"Klawikord i róża" Haliny Popławskiej, może bardziej romans niż przygodowka, ale jest troche szpady i troche plaszcza z maską |
_________________ "Gdybym miał niebios haftowane szaty,
Złotym i srebrnym przetykane światłem,
Rozpostarłbym je pod twoje stopy.
Lecz jestem biedny, mam tylko sny,
Ścielę więc moje sny pod twoje stopy,
Stąpaj lekko, bo stąpasz po mych snach." |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
Na stronach tego forum (w domenie forum.northandsouth.info) stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej. Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron. Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę tego forum. | Forum dostępne było także z domeny spdam.info Administracją danych związanych z zawartością forum, w tym ewentualnych, dobrowolnie podanych danych osobowych użytkowników, zgromadzonych w bazie danych tego forum, zajmuje się osoba fizyczna Łukasz Głodkowski.
|