PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Na Wschodzie bez zmian - 23. odsłona dramalandu
Autor Wiadomość
Admete 
shadows and stars


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 58916
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pon 04 Maj, 2026 16:15   

Mnie się nadal nie chce nic oglądać, brak zainteresowania i za każdym razem myślę, że to strata czasu ( cennego, bo się koniec roku zbliża) i pracy dużo. Widziałam parę odcinków "One and only" - pani nie umiem odróżnić od innych pań, pan mnie nie zachwyca pod względem wyglądu, a jego bohater jest zbyt idealny, żebym się czuła zainteresowana. Jak dla mnie tam się niewiele dzieje między głównymi - nie dziwota kręcili w pandemię, to i nic się nie mogło zadziać ;) A jak się źle kończy i nieszczęśliwie, to nie ma po co oglądać - ja rozumiem, jak bohaterowie trochę pocierpią, ale żadne piękne katastrofy mnie obecnie nie pociągają. Widziałam też dwa odcinki "Forever and ever" - i tam to dopiero nic się nie dzieje ;) Pan niestety wygląda fatalnie we współczesnych strojach - widać jakąś dysproporcję w figurze, którą maskowały te powłóczyste szaty z dramy kostiumowej. No i twarz pucołowata.

Trzykrotko "Filing for love" jest na Viki. No i można znaleźć w innych miejscach. Chcesz, to podam, gdzie.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 
 
RaczejRozwazna

Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 6050
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Pon 04 Maj, 2026 18:02   

No tak, obie dramy to snuje, dzieje się w mikro a nie w makro skali. Ale mnie to bardzo odpowiada. :serce2: Tzn w One and only bardzo mi odpowiada, a w Forever and Ever trochę podganiam. :wink: A pan należy dla mnie do tej grupy niespecjalnie wyględnych, którzy przez to, że umieją grać, zyskują bardzo.
Jak widać dla każdego coś dobrego i dobrze :mrgreen:

U mnie teraz od kilku miesięcy najintensywniejszy okres dramowy. Sama jestem ciekawa kiedy mi przejdzie bo przejdzie na pewno. Ale na razie cieszy się chwilą :banan:

A przy okazji - czy któraś z Krakowianek nie miałaby ochoty wybrać się do Multikina w najbliższy czwartek o 20 na Kokuho? To nominowany do Oskara japoński film o członku jakuzy, który zostaje aktorem teatru kabuko. Ponoć świetnie zrealizowany. Wybieram się.
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
Admete 
shadows and stars


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 58916
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pon 04 Maj, 2026 19:29   

Mnie się w ogóle nic nie chce oglądać. Ciekawe czy już mi tak zostanie? Co zrobić...pewnie to te zerowe hormony ;) Za to do czytania zawsze się coś znajdzie.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 
 
RaczejRozwazna

Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 6050
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Pon 04 Maj, 2026 20:16   

No to u mnie widocznie zadziałało w drugą stronę, te hormony. :-P Przez lata broniłam się rękami i nogami przed serialami a teraz proszę :)
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
BeeMeR 


Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 44994
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pon 04 Maj, 2026 21:05   

No dobrze, dziś przeleciałam do połowy dramy Rebirth - co najmniej połowy osób nie kojarzę kto to i nic mnie to nie interesuje, skupiłam się tylko na głównej trójce. Wdech. Drugi jest jeszcze bardziej obsesyjny i niereformowalny niż w PA, a główni są inni, nawet się trochę inaczej nazywają :P - dalej uważam, ze to nie jest kontynuacja Princess Agents tylko osobna całościowa kompozycja, ma inne wersje niektórych wydarzeń, inne osoby, niektórych brak - to jakby The Other Bennet Sister uważać za kontynuację DiU - no nie jest, przynajmniej dla mnie. To kompletnie nie moi Bennetowie, a serial wypada najlepiej tam, gdzie ich nie ma (nie licząc Mary) :P
Rebirth jest piękne wizualnie, każdy kadr jest przemyślany, atrakcyjny, piękny, zapomniano tylko o scenariuszu. Nie mogę też powiedzieć, żeby aktorzy jakoś szczególnie tu grali - oni przede wszystkim po prostu patrzą nieeruchomo w kamerę, a włosy falują im na wietrze, ubrania też. Ech.
_________________

 
 
Trzykrotka 


Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 22039
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 04 Maj, 2026 22:12   

RaczejRozwazna napisał/a:
Za syrenki męskie i żeńskie też podziękuję :wink: Ale może Gosia mogłaby polecić coś z nim? On jest świetnym aktorem, naprawdę.

Zapytam :kwiatek:
 
 
RaczejRozwazna

Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 6050
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Pon 04 Maj, 2026 22:48   

BeeMeR napisał/a:

Nie mogę też powiedzieć, żeby aktorzy jakoś szczególnie tu grali - oni przede wszystkim po prostu patrzą nieeruchomo w kamerę, a włosy falują im na wietrze, ubrania też. Ech.


Coś w tym jest, zaiste :lol: Ale ładnie wyglądają tak falując :excited: :-P

Forever and ever trochę zaczyna przynudzać, szkoda, że nie utrzymali początkowego klimatu i nie skupili się na głównych. Za dużo wątków pobocznych, rodzina głównego jest toksyczna, mimo że młodsze rodzeństwo fajne. Czuję, że z pójdzie to w jakieś dramatozy, a to nie jest drama, w której chciałabym oglądać coś takiego. Już z połowę trzeba przewijać :roll:
No nic, przelecę wątek głównych, na razie wyprawiają bankiet zaręczynowy.

Aaaa, było pierwsze kisssu! :excited: :rotfl: Ach, czemu całość nie jest utrzymana w takim klimacie! :mrgreen:
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
BeeMeR 


Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 44994
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Wto 05 Maj, 2026 21:36   

RaczejRozwazna napisał/a:
Ale ładnie wyglądają tak falując
Owszem, nawet bardzo ładnie, ale to slow motion jest absurdalne - oni stoją w slow motion, ona go przytula w slow motion, ona ją bierze na ręce w slow motion - ileż można, ja tu widziałam więcej slow motion niż w ostatnim roku we wszystkich dramach łącznie, to okropnie nieangażujące :roll: :confused3: :zalamka:
Wymiękłam gdzieś po ślubie. I tak daleko zaszłam na przyspieszeniu ;)
_________________

 
 
RaczejRozwazna

Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 6050
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Wto 05 Maj, 2026 21:42   

No i dobrze. Dalej jest coraz gorzej :wink:

W pewnym momencie oglądałam już tę dramę na permanentnym przyspieszeniu 1.5 a nawet 2.0. :lol:

Ale wizualno-muzycznie jest piękna i chyba to ostatecznie mnie przy niej trzymało.
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
BeeMeR 


Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 44994
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Śro 06 Maj, 2026 21:09   

Zaczęłam One and Only - to niespieszna, trochę snujowata drama, podoba mi się. Nikt się nie drze, nie lata i nie ma slow motion :P
Jest za to niedorzeczność wątku głównego - ja rozumiem wysłanie panny do świątyni czy na wieś żeby ją schować przed krewnymi, ukarać itp, ale do młodego kawalera na Mur? Przynajmniej mnie się jego sytuacja kojarzyła z Murem z GOT - "nie wezmę żony i będę do śmierci bronił granicy na północy". Pomijając ten drobny szczegół ogląda się dobrze :mrgreen:

RR, pewnie wiesz, że obie dramy, ta i FaE są adaptacją dwóch części tej samej powieści?
Cytat:
"Beautiful Bones" by Mo Bao Fei Bao - The novel is adapted into two dramas, with two different timelines:
1. One and Only, tells the story of Cui Shiyi and Zhou Shengchen’s past life.
2. Forever and Ever, tells the story of Shiyi who has memories from her past life and desires to find Zhou Shengchen
_________________

 
 
RaczejRozwazna

Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 6050
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Śro 06 Maj, 2026 22:30   

Tak tak, wiem. Dlatego m.in. oglądam tę wersję współczesną - fajne są nawiązania do historycznej. Ona ma lęk wysokości i nie lubi czerwieni :wink: Motywem przewodnim jest ta ładna przypowiastka o "pięknych kościach", która przewijała się w pierwowzorze. Z tym, że oboje nie pamiętają wcześniejszego życia, jedynie mają przeczucie, że się kiedyś znali.

Ten wątek z wysłaniem panny do niego to jest jedyny tak nieprzekonujący szczegoł w tej dramie (no dobrze, jeszcze moment pojmania mnie nie przekonuje). Jeszcze żeby on miał jakieś doświadczenie w uczeniu młodych panien - a ewidentnie nie wie co z nią zrobić na początku :lol: Co prawda było tam jakieś tłumaczenie typu zasypywanie jakichś zadawnionych przepaści między rodzinami ale no błagam :lol:

Pisałam kiedyś, że główna z O&O przypomina mi główną z The Princess Man. W F&E to widać jeszcze bardziej - jej nic nie interesuje tylko bycie z nim, to jest jakiś amok. Jego rodzina ją ignoruje i poniża, ona niespecjalnie wie cokolwiek o nim bo wydusić coś z niego to zakrawa na cud. Prosi się o kłopoty :nudelkula1_zolta:
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
Trzykrotka 


Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 22039
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 07 Maj, 2026 12:06   

Frustrujące chińskie romanse :zalamka: W Kunning Palace koło 30 odcinka pada pierwszy kissu. I to od razu taki niby w wybuchu namiętności, wymuszony. A zadziorna panna Jiang co? Otóż zakochuje się. I to dopiero po tym niechcianym pocałunku. Wiem, że upraszczam, bo nie tylko dlatego jej serce się skłania ku preceptorowi, ale kiepsko to wygląda. Dobrze, że nie oglądam dla romansu i dobrze, że koło połowy zaczęło mi się podobać jako całość.
BTW, widziałam dziś film o projektach dramowych i na jeden byłabym chętna - współczesną dramę z Bai Lu i Li Yunrui.ie wiem, czy oni już kiedyś razem grali, ale chętnie się przekonam, jak wypadną.
 
 
RaczejRozwazna

Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 6050
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Czw 07 Maj, 2026 12:23   

O zobaczyłabym! Nie słyszałam o tym projekcie

Tak, romans w Kunning Palace był mocno wymuszony :roll: Choć ludzie się emocjonowali, że gorący. Dla mnie jego postać była niestabilna w tej dramie :-P
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
BeeMeR 


Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 44994
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Czw 07 Maj, 2026 17:09   

RaczejRozwazna napisał/a:
en wątek z wysłaniem panny do niego to jest jedyny tak nieprzekonujący szczegoł w tej dramie
Nie jedyny, przynajmniej nie dla mnie ;)
Główny pan po obozie wojskowym przechadza się w czym? Śnieżnobiałym futrze :lol: Doskonały strój dla żołnierza, jakże adekwatny ;)
A to wysłanie panny to pod granicę do kogoś kto znika na wypadach wojennych na długie miesiące to mocno absurdalny wątek, ale co tam, już narzeczony przyjechał ją poznać i odwiedzić :mrgreen: Wang Xing Yue mile widziany, nawet jeśli będzie knuł po cichu (a będzie?) ;)
_________________

 
 
RaczejRozwazna

Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 6050
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Czw 07 Maj, 2026 17:56   

Ja z białym wdziankiem w obozie nie mam żadnego problemu :-D To jest armia niezwyciężona, nikt się nawet nie zbliży do obozu zatem mogą chodzić nawet w zlotoglowiu. :wink:
Zresztą - tam gdzieś główna tłumaczy chyba narzeczonemu, ze główny musi okazywać swój królewski status, także w stroju i wyposażeniu mieszkania. To bardzo azjatyckie myślenie.

A podczas wielomiesięcznych wypadów główna realizuje program nauczania eksternistycznie :wink: Dobrze, tego wątku naprawdę nie ma co bronić, bo jest słaby od początku.

Narzeczony to prawdziwy knuj-milczek :wink: Natomiast to nie jest człowiek zły od początku, jego zjadła zazdrość to raz, a dwa - on chyba jest gruzlikiem a ci naprawdę bywali niestabilni emocjonalnie, mocno przeżywali różne intensywne stany emocjonalne (romantycy...) co ocierało się wręcz o stany chorobowe. Stąd pewne zachowania są u niego zrozumiałe, chociażby ta obsesja na punkcie głównej.
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
BeeMeR 


Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 44994
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Czw 07 Maj, 2026 19:58   

RaczejRozwazna napisał/a:
Natomiast to nie jest człowiek zły od początku, jego zjadła zazdrość to raz, a dwa - on chyba jest gruzlikiem a ci naprawdę bywali niestabilni emocjonalnie
No i trzy, cesarzowa latami używała go jako chłopca do bicia, to musiało zryć mu psychikę, choćby nie wiem jak twierdził, że nie ;)

Ja nie mam problemu z nieskazitelnie białym wdziankiem, ja tylko uważam je za absurdalne :lol:
_________________

 
 
RaczejRozwazna

Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 6050
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Czw 07 Maj, 2026 23:31   

Na tego typu absurdy już dawno przymykam oko w chińskich dramach :wink:
Zresztą najbardziej absurdalne kostiumy widziałam w The Heiress. Główna w pewnym momencie przebrana była za żebraczkę, chodziła w zgrzebnym, poszarpanym odzieniu i na bosaka, a Drugiego (Wang Anyu) wystroili w powłóczyste białe szaty rodem z tych fantastycznych cudów wianków o bogach i wróżkach. Wyglądało to przekomicznie , zwłaszcza że akcja działa się w "terenie" :lol:

Byłam na Kokuho - bardzo polecam ten japoński film.
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
BeeMeR 


Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 44994
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pią 08 Maj, 2026 09:16   

Narzeczony juz knuje az miło, no i zabił pierwszą ofiarę - temu to się akurat należało, acz całkiem podobał mi się pomysł, że eunuch przejął władzę w pałacu - przez chwilę :wink:
Pannie się ten narzeczony cos nie podoba, dziwne :lol:
_________________

 
 
RaczejRozwazna

Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 6050
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Pią 08 Maj, 2026 09:52   

A tak, był ten dziwny eunuch, rzeczywiście.
Narzeczony w przyszłości raczej już nie będzie sobie "brudził rąk", będzie działał zza pleców.

Pannie się narzeczony nie podoba bo już nie ma miejsca w sercu i głowie na nikogo innego poza Shifu.
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
BeeMeR 


Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 44994
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pią 08 Maj, 2026 11:38   

To jest oczywista oczywistość :wink:
Przecież ona mu została wysłana jako niemal dziecko, nieme i lekko wystraszone, miałoby to sens gdyby miała byc żoną albo konkubiną :wink:
Narzeczeństwo trzęsie się w posadach :mrgreen:
_________________

 
 
RaczejRozwazna

Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 6050
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Pią 08 Maj, 2026 12:11   

Taaak, ale narzeczony łatwo nie odpuści :wink: Podoba mi się prowadzenie jego postaci, to nie jest taki prostacki i jednoznaczny złol jak w innych dramach. On ma jakiś rys nadwrażliwości, nie wiem jak to ująć.

Podobnież podoba mi się prowadzenie głównego, w którego idealnej, spiżowej postawie (która odstraszyła Admete :wink: ) uwidaczniać się będą powoli rysy, żłobione przez uczucie. Ech będę wracać jeszcze do tej dramy nie raz :serce2:
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
BeeMeR 


Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 44994
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pią 08 Maj, 2026 16:47   

Mnie się w ogóle podoba ta drama i postaci. Właśnie unieszczęśliwiono dwoje z nich nagłym małżeństwem... za to główna chwilowo szczęśliwa, że się pozbyła balastu.
Nie do końca rozumiem ta roszadę, tj czemu nie podtrzymano jej narzeczeństwa, co oni kombinują dla niej, samego cesarza? :czekam2:
Ja lubię snuje.
_________________

 
 
RaczejRozwazna

Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 6050
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Pią 08 Maj, 2026 17:05   

Też do końca tego nie rozumiałam, ale chyba chodziło o to, że cesarz spodziewał się potomka z jedną z konkubin zatem narzeczony stracił tytuł księcia koronnego. Nie wiem też, czy to nie były roszady cesarzowej aby odsunąć Drugiego od tronu? Natomiast dlaczego ze strony rodziny Głównej dążono do zerwania zaręczyn - nie wiem. Myślę że dla niej nie mieli żadnych planów w tym momencie.

Postać tej unieszczęśliwionej księżniczki mi się podoba, ciekawa jest, natomiast nie przepadałam z aktorem, grającym kuzyna, a to ważna postać dla dramy.
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
BeeMeR 


Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 44994
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pią 08 Maj, 2026 17:25   

On nigdy de facto nie miał tego tytułu :P
To był pomysł dziadka, nie cesarzowej, to zerwanie, a jeśli nie mieli innych opcji i widomo było, że po jego śmierci rodzina straci to nie wiem czemu zerwano, bo to nielogiczne. Książę - nawet bez tytułu następcy - i tak jest bardzo dobrą partią, a tu wrzucono ją w niewiadome - bez sensu. No ale rodzina postępuje z nią od dawna bez sensu, np wysyłając nie na granicę do samotnego kawalera niewiele starszego, więc nie ma się co czepiać :)
_________________

 
 
RaczejRozwazna

Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 6050
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Pią 08 Maj, 2026 20:38   

Nie miał, ale miał nadzieję - zresztą tak był ad hoc tytułowany (główna funkcjonuje jako przyszła księżna koronna), i to była ta sama nadzieja, którą żywił w kierunku do głównej. Ciekawy rys tej osobowości - gonienie za niedościgłym marzeniem.

Tak, dziadek, ale cesarzowa też miała swoje plany (ona jest największym złolem tutaj, ale też kończy niejednoznacznie). Jest też ciekawy wątek z matką głównej, która ma uraz i traumę po rozstaniu z mężem, w tym poczucie winy, że pozwoliła na jego odejście. Będzie zatem robić wszystko, żeby jedynaczka była szczęśliwa - o ile będzie to możliwe. Widzi, że ona nie pali się do tego małżeństwa więc jej po cichu sprzyja.

Co do straty - przez małżeństwo kuzyna z księżniczką rodzina zyskuje. To chyba lepsza opcja niż wydanie głównej za księcia.
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach tego forum (w domenie forum.northandsouth.info) stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę tego forum. | Forum dostępne było także z domeny spdam.info
Administracją danych związanych z zawartością forum, w tym ewentualnych, dobrowolnie podanych danych osobowych użytkowników, zgromadzonych w bazie danych tego forum, zajmuje się osoba fizyczna Łukasz Głodkowski.