PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
To czytamy - mole książkowe w akcji cz. V
Autor Wiadomość
Tamara 
nikt nie jest doskonały...


Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 22288
Skąd: zewsząd
Wysłany: Czw 30 Kwi, 2026 21:35   

Tak, pierwszy. Sam Frankenstein jest zdecydowanie zaburzony, w przeciwieństwie do swojego tworu.
_________________
Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie.
 
 
annmichelle 


Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 4640
Skąd: z daleka
Wysłany: Czw 30 Kwi, 2026 23:53   

To miłej lektury. :-)
Ja pierwszy raz przeczytałam pod koniec lat 90-tych, gdy obejrzałam ekranizację z de Niro.

A jakieś 3-4 lata temu słyszałam w radiu ciekawą audycję o Mary Shelley.
Jej życie naznaczone było wieloma tragediami, "Frankensteina" napisała mając 19-20 (!) lat, prowadziła życie raczej szokujące i wyzwolone jak na tamte czasy.
Ciekawie słuchało mi się tej jej biografii, może kiedyś poszukam czegoś więcej na jej temat.
_________________
:-)
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...


Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 22288
Skąd: zewsząd
Wysłany: Pią 01 Maj, 2026 00:11   

Dziękuję :kwiatek:
Nie widziałam żadnej ekranizacji, poza Młodym Frankensteinem, którego trudno nazwać ekranizacją, ale filmem jest doskonałym :mrgreen:
Jest bardzo fajna biografia Mary Shelley i jej matki Mary Wollencraft pt. "Buntowniczki" Charlotte Gordon.
_________________
Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie.
 
 
annmichelle 


Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 4640
Skąd: z daleka
Wysłany: Pią 01 Maj, 2026 00:26   

Widziałam tę z de Niro (w roli potwora), Frankensteina zagrał Kenneth Branagh (był również reżyserem tego filmu), zagrali też inni bardzo dobrzy aktorzy (Helena Bohnam-Carter, Ian Holm, Aidan Quinn, Robert Hardy, John Cleese) - obejrzałam ją w latach 90-tych i tak odbiegała od tego czym był Frankenstein w popkulturze, że postanowiłam przeczytać książkę, żeby sprawdzić, który Frankenstein jest bliższy oryginalnej powieści.
Swoją drogą, ciekawe jak dziś odebrałabym ten film po ok. 30 latach od pierwszego oglądania. :mysle: De Niro był świetny.
Książkę czytałam dwa razy - wtedy i jakieś dziesięć lat temu ponownie.

Dzięki za podsunięcie biografii. :-)
Nie wiem jednak czy jestem gotowa na te wszystkie śmierci (w tym dzieci i ciężarnych), wypadki, samobójstwa, choroby, trójkąty i wieloboki :wink: partnerskie, w to wszystko jeszcze wplątany Byron i cały ten artystyczny misz-masz.
_________________
:-)
 
 
Admete 
shadows and stars


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 58915
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 01 Maj, 2026 18:53   

Czytałam tę biografie, jest bardzo dobra.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 
 
RaczejRozwazna

Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 6049
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Nie 03 Maj, 2026 22:11   

Czytam dwa reportaże z Czarnego:

Aleksandry Suławy "Przy rodzicach nie parlować. O polskich powrotach z Francji" - bardzo dobry, uporządkowany przekaz nt międzywojennej emigracji Polaków we Francji.

Dominika Wilczewskiego 'Litwa po litewsku" - sporo polityki ale ciekawe spojrzenie na współczesną Litwę.
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
Trzykrotka 


Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 22039
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 04 Maj, 2026 00:03   

Admete napisał/a:
U mnie teraz kryminały prosto z Danii - seria Mroki Kopenhagi-

https://www.taniaksiazka....v2HHZ_pLYhS_GhJ

Czytam już ostatnią część.

O, ciekawe :kwiatek: dzięki za podopowiedź.

Ja sobie sprawdziłam, czy Frank Tallis nie napisał czegoś więcej z serii kryminałów wiedeńskich, tych z czasów końca monarchii, które zaczynały się od Wiedeńskiej krwi - bo od lat nic się u nas nie ukazało. No i jproszę, są dwa albo trzy tomy których już nie wydano po polsku. Zaopatrzyłam się. Na szczęście napisane na tyle prosto, że z małą pomocą translatora sobie czytam Death and the Maiden, o zabójstwie divy opery wiedeńskiej.
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...


Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 22288
Skąd: zewsząd
Wysłany: Pon 04 Maj, 2026 10:02   

Annmichelle - podstaw zamiast którejś Mary Martę Wielu Nazwisk Kaczyńską albo Mariannę Wielu Nazwisk Schreiber i masz prawie to samo :wink: natura ludzka nie zmienia się od tysiącleci, zmieniają się tylko rekwizyty.
_________________
Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie.
 
 
annmichelle 


Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 4640
Skąd: z daleka
Wysłany: Pon 04 Maj, 2026 11:38   

Tamara napisał/a:
Annmichelle - podstaw zamiast którejś Mary Martę Wielu Nazwisk Kaczyńską albo Mariannę Wielu Nazwisk Schreiber i masz prawie to samo :wink: natura ludzka nie zmienia się od tysiącleci, zmieniają się tylko rekwizyty.

Och, to wiem :wink: , tyle, że biografii Kaczyńskiej czy Schreiber na pewno bym nie przeczytała. :-P
Nie chodziło mi już nawet o samą rozwiązłość, ale bardziej jej (Mary Shelley) wybory życiowe i ich konsekwencje. Nie oceniam, tylko sygnalizuję.
Tam było sporo mroku, w który niekoniecznie chcę się zagłębiać i się dołować, szczególnie czytając o tych wszystkich śmierciach i tragediach - a tam naprawdę było tego dużo jak na jedną osobę, nawet biorąc pod uwagę czasy.
_________________
:-)
 
 
Admete 
shadows and stars


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 58915
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pon 04 Maj, 2026 19:29   

U mnie kolejna książka Piotra Kepińskiego "Neapol słodki jak sól".
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 
 
BeeMeR 


Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 44990
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pon 04 Maj, 2026 20:36   

U Mnie Cywilizacja Słowian Kamila Janickiego.

Uzupełniłam o nie mniej (a może nawet bardziej) ciekawe podcasty na temat Słowian:
https://www.youtube.com/watch?v=l9KlL1kSHZY
https://www.youtube.com/w...mBEWTOLE5w&t=5s
https://www.youtube.com/w...sGFCjw9ciI&t=1s
https://www.youtube.com/w...GOaWQZOc4c&t=1s
_________________

 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...


Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 22288
Skąd: zewsząd
Wysłany: Pon 04 Maj, 2026 21:44   

Cytat:
a tam naprawdę było tego dużo jak na jedną osobę, nawet biorąc pod uwagę czasy.

No fakt , że rzeczywiście.

BeeMeR napisał/a:
Cywilizacja Słowian Kamila Janickiego.

Czeka grzecznie na stosiku :mrgreen:
_________________
Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie.
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...


Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 22288
Skąd: zewsząd
Wysłany: Pon 04 Maj, 2026 23:08   

Skończyłam Frankensteina i cóż. Mary Shelley zdecydowanie była twórczynią wybitną i tu nie ma w ogóle o czym mówić, zaś co do meritum - nazwać to opowieścią o twórcy i dziele to niewłaściwe, bo Twór jest żywą, czującą i myślącą istotą, więc raczej nasuwa mi się analogia rodzic-niechciane dziecko, albowiem Frankenstein nie dopełnia żadnego z obowiązków kogoś, kto powołuje do życia żywą istotę, w dodatku sam się przeraża com ja stworzył i ucieka z wrzaskiem, chociaż wiedział, co czyni, a potem ma pretensje, że Twór się zachowuje, jak się zachowuje, czyli w sumie kopiuje zachowanie Boga Ojca stwórcy, który najpierw stworzył człowieka i dał mu wolną wolę, a potem miał pretensje, że z tej woli korzysta i to w sposób taki jak pasuje jemu, a nie Bogu. Oczywiście to wszystko wyrosło na podłożu europejskiego antropocentryzmu i dominacji białego człowieka, któremu oddano Ziemię i całe stworzenie w dowolnie pojmowane władanie.
Zaś mówiąc nie całkiem serio, to wyjaśnia, skąd legendy o Wielkiej Stopie w USA i Kanadzie - Twór chcąc zawędrować na biegun północy i tam się spalić nie mógł tego zrobić, bo nie było drewna, więc szedł tak długo, aż przeszedł biegun, potem Przejście Północno-Zachodnie, tundrę kanadyjską i w końcu ostał się na pograniczu współczesnej Kanady i Stanów, a że rdzenni Amerykanie nie byli rasistami i nie bali się nikogo, to dobrze się tam poczuł i zamieszkał na stałe, nie dając białym się złapać i do tej pory tam łazi i straszy :-P
Oto do czego potrafią prowadzić zaniedbania wychowawczo-opiekuńcze :-P
_________________
Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie.
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...


Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 22288
Skąd: zewsząd
Wysłany: Czw 07 Maj, 2026 21:19   

Kupiłam Dziennik Anny Frank i zbieram się do przeczytania.
_________________
Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie.
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...


Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 22288
Skąd: zewsząd
Wysłany: Śro 13 Maj, 2026 21:51   

"Wspomnienia cesarsko-królewskiej guwernantki" - wspomnienia anonimowej Angielki będącej najpierw przez 3 lata guwernantką i nauczycielką języka Wandy Badeniówny, córki premiera Austrii hrabiego Kazimierza Badeniego, a potem guwernantką i nauczycielką arcyksiężniczki Elzbiety, córki arcyksięcia Rudolfa, wnuczki Franciszka Józefa. Lektura bardzo interesująca, chociaż pozostawiająca niedosyt informacyjny :wink: ciekawe jest spojrzenie kobiety z Zachodu na obyczaje polskich wyższych sfer, częstokroć mocno ją bulwersujące, a potem opis stosunków na dworze Habsburgów. Ciekawostka - podaje przebieg zdarzeń w Mayerlingu usłyszany od osób zaangażowanych w likwidowanie ich następstw, a choć starała się dowiedzieć czegoś od bezpośrednich świadków - lekarza i lokaja Rudolfa, którzy nadal służyli na dworze po jego śmierci , zachowali oni bezwzględną lojalność i pary z gęby nie puścili. Natomiast z tego, co było wiadomo i co było tajemnica poliszynela, nie było żadnego romantycznego samobójstwa nieszczęśliwej pary kochanków, tylko zwykła pijacka burda z tragicznymi skutkami. Otóż arcyksiążę, będąc już po czterdziestce i pozostający w nieudanym małżeństwie z córką Leopolda belgijskiego Stefanią, wypatrzył kiedyś w teatrze świeżo wypuszczoną z klasztornej szkoły 17-letnia Marię i zachwyciwszy się , postanowił jak to się dziś mówi - wyrwać małolatę. Ponieważ nie była arystokratką dotarcie do niej nie było łatwe, ale udało się przez zadłużoną damę dworu, którą po prostu przekupił. Panna młodziutka i naiwna zakochała się, Rudolf ponoć nawet obiecywał jej, że rozwiedzie się ze Stefanią, no i gdy ja zaprosił do Mayerlingu oczywiście sie zgodziła. Niestety arcyksiąże zaprosił również kilkunastu swoich arystokratycznych kompanów od pijaństw i rozpusty oraz stosownej konduity aktoreczki, oczywiście wszyscy się urżnęli w mniejszym czy większym stopniu. Kiedy Vetsera się pojawiła, przyjaciele Rudolfa potraktowali w sposób wysoce obraźliwy, co spowodowało, że zrozumiała w co wdepnęła, i urażona uciekła do przeznaczonego dla niej pokoju, a pijany Rudolf wściekł się na kompanów, że tak ją potraktowali no i doszło do zwyczajnego ogólnego mordobicia, podczas którego ktoś zdzielił arcyksięcia po łbie butelką od szampana tak mocno, że kawałki szkła pogruchotały czaszkę i utkwiły w kościach , zniekształcając twarz. kiedy okazało się , że Rudolf nie żyje, jeden z obecnych wziął strzelbę, włamał się do pokoju Marii i ją zastrzelił, bojąc się, że mogłaby w śledztwie zdradzić nazwiska uczestników awantury. Zwłoki odkryto dopiero po wielu godzinach, Marię ponoć pochowano potajemnie w specjalnie zrobionej trumnie, ponieważ znaleziono ją tak jak zginęła - klęczącą w nocnej koszuli, a ciało już całkiem zesztywniało. Arcyksięcia zawieziono do Wiednia i poddano rekonstrukcji twarzy przy pomocy wosku, trudno powiedzieć czy udanej, ponieważ arcyksiężniczka zobaczywszy go uznała, że to nie jest jej ojciec. Ponoć rannych i ofiar było więcej, bo uczestników wywożono w kilku turach. Autorka twierdzi, że zdecydowanie nie było to samobójstwo, ponieważ papież osobiście zlecił odprawianie licznych mszy za duszę Rudolfa, czego by nie zrobił, gdyby szło o samobójcę. Z tym oczywiście można by polemizować, bo jak wiadomo pieniądz i stanowisko czynią cuda wszelakie, niemniej oficjalne poczynania państwa i kościoła absolutnie wykluczały wersję samobójczą. A że Rudolf żył mocno wesoło, wersja jest całkiem prawdopodobna, a na pewno ciekawa.
_________________
Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie.
 
 
RaczejRozwazna

Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 6049
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Śro 13 Maj, 2026 21:58   

Ciekawe. Ale co do tego mocno i wesoło mam wątpliwości. Ponoć pewna jest jego głęboka depresja, z którą się długo zmagał.
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
Admete 
shadows and stars


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 58915
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Czw 14 Maj, 2026 14:30   

U mnie "Co nas (nie) zabije. Największe plagi w historii ludzkości" - dość powierzchowne, raczej czytadło niż pozycja poważniejsza.

https://wydawnictwopoznanskie.pl/produkt/co-nas-nie-zabije-najwieksze-plagi-w-historii-ludzkosci-wyd-2/

Teraz zaczynam "Girl on Girl. Jak popkultura zwróciła kobiety przeciw sobie."

https://wydawnictwopoznanskie.pl/produkt/girl-on-girl-jak-popkultura-zwrocila-kobiety-przeciw-sobie/
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...


Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 22288
Skąd: zewsząd
Wysłany: Pią 15 Maj, 2026 10:15   

RaczejRozwazna napisał/a:
mocno i wesoło mam wątpliwości.

Pił, zdradzał żonę na prawo i lewo, chorób wenerycznych nie nabawił się z powietrza. Depresja swoja drogą, a awantury swoją. Zygmunt Ajdukiewicz, który malował jego portret pośmiertny twierdził, że miał rozbitą głowę i połamane ręce, co wyklucza samobójstwo. Z kolei po ekshumacji zwłok Marii w latach 90 nie stwierdzono śladu kuli w czaszce, a ponoć zginęła od strzału w głowę, więc wersja z zastrzeleniem przez osobę trzecia pasuje - gdy kula poszła w tułów, nie uszkadzając kości. Myślę zresztą, że 6 lat po śmierci arcyksięcia, bo angielka objęła posadę w roku 1895, i to u samego źródła czyli na dworze, prawdziwy przebieg wydarzeń był jeszcze znany.
_________________
Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie.
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...


Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 22288
Skąd: zewsząd
Wysłany: Wto 19 Maj, 2026 18:06   

Czytam teraz "Mój pamiętnik" Anny Stanisławowej Potockiej z Działyńskich ostatniej z Rymanowa. Ciekawa rzecz, ale chwilami mnie złości strasznie, mimo że wiem , ze była po prostu dzieckiem swoich czasów. Dużo zdrowej oceny ówczesnych metod wychowawczych i edukacyjnych z całkiem rozsądnymi pomysłami korekcyjnymi, a z drugiej strony przerośnięta aż patologiczna dla mnie religijność, zaburzająca realistyczne myślenie i ocenę. Wiadomo, że to pokłosie ówczesnego religijnego prania mózgów od kołyski, i pogląd, że Bóg daje bogatym biednych, żeby mogli dokonywać miłosierne uczynki, ale szalona radość z tego , że przystępujące do komunii dzieci wiejskie wyglądają jaka aniołki i pomysł, że każdy właściciel wsi powinien wiejskim dzieciom dawać albo wypożyczać białe sukienki do komunii bo to tak ślicznie anielsko wygląda, przy całkowitej obojętności na to, czy owe dzieci mają na co dzień cos do jedzenia i jakieś ubranie, jest dla mnie chora nawet jak na tamte czasy.
_________________
Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie.
 
 
Admete 
shadows and stars


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 58915
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Wto 26 Maj, 2026 19:50   

"Girl on girl" tylko przejrzałam, bo mi się nie podobało. Autorka pisze wszystko z perspektywy bardzo feministycznej Amerykanki. Mnóstwo rzeczy jest u nas inaczej i nie postrzegam tego, tak jak ona. Za to druga cześć "Brakującej połowy dziejów" Anny Kowalczyk bardzo dobra i polecam. Teraz jestem w trakcie czytania "Wybrakowanych. Jak leczono kobiety w świecie stworzonym przez mężczyzn" - część dawniejsza podobała mi się bardziej niż ta współczesna.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 
 
BeeMeR 


Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 44990
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pon 01 Cze, 2026 14:22   

Słowiańszczyzna starożytna i wczesnośredniowieczna - Gerard Labuda

Opracowanie najstarszych i pewnie najważniejszych dostępnych źródeł na temat Słowian i Prasłowian - dla mnie bardzo ciekawe, aczkolwiek wybiórczo, bo pewne teksty pomijam ;) Niemniej dla mnie osobiście jest to znacznie ciekawsze niż Cywilizacja Słowian Janickiego, która zawiera bardzo dużo ogólników i ple ple (znaczy niewiele nowego się dowiedziałam jeśli mam być szczera), a ja wolę konkret i dawne legendy np. o powstaniu jakiegoś państwa czy miasta :P
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 58915
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Nie 07 Cze, 2026 21:56   

Przeczytałam kolejno: "Czarne morze" Śmielaka, kryminał - niezły, ale wolałabym zwyklejszego bohatera. Potem "Ciała niebieskie" - autorka pochodzi z Omanu i to jest opowieść o miasteczku i ludziach, narracja jest prowadzona z kilku różnych punktów widzenia i nie jest chronologiczna. Podobało mi się. A trzecia książka to fantasy, bo idzie lato i tradycyjnie znajduję sobie jakąś mniejszą lub większą głupotkę tego typu.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
Ostatnio zmieniony przez Admete Wto 09 Cze, 2026 16:33, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...


Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 22288
Skąd: zewsząd
Wysłany: Wto 09 Cze, 2026 09:08   

Przeczytałam "Wspomnienia o Warszawie" Ignacego Balińskiego, obejmujące okres od 1873 do 1915 czyli od rozpoczęcia edukacji w Warszawie, poorzez lata studenckie do dorosłości. Czyta się dobrze, aczkolwiek nie da się ukryć, że jest to napisane z pespektywy białego dobrze sytuowanego mężczyzny z klasy wyższej (sLachta z nowogródczyzny, byl żonaty z wnuczką Antoniego Odyńca) i pomijając bezustanne wymienianie koligacji ludzi, o których pisze, odnosi się wrażenie, że istnienia oewnych zjawisk w ogóle nie zauważa. Np pisze, że ponieważ wtedy w Warszawie było pod dostatkiem chleba, kapusty, buraków i czegośtam jeszcze, to nikt nie głodował. Tak samo za wystarczającą uważa pomoc dla szwaczek udzielaną orzez jakieś stowarzyszenie charytatywne, do którego należała jego żona, w postaci spotkań raz w miesiacu w celu doatarczenia książek i ewentualnej zapomogi finansowej. Ponadto wkurzył mnie, bo nawet jako student nei golił się sam, tylko przychodził balwierz do niego, jakby był jakimś Wokulskim, tfu zaraza :wink:
Przy okazji znalazłam tam ciekawy feminatyw - "pedagogiczka", bo że prezeski, adwokatki i wszystko w formie żeńskiej, gdy mowa o kobietach, było oczywiste.
_________________
Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie.
 
 
RaczejRozwazna

Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 6049
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Wto 09 Cze, 2026 10:16   

No i właśnie takiej fantazji słowotwórczej brakuje mi w dzisiejszym zwrocie feminatywnym w języku polskim. O ileż pedagogiczka brzmi lepiej niż pedagożka (buldożka)! Dziś wszystko się robi na jedno kopyto.
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
praedzio 


Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 23838
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Wto 09 Cze, 2026 17:06   

Ale niekonsekwencja językowa tu zachodzi. Bo skoro pedagogiczka, to pedagogik a nie pedagog.
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach tego forum (w domenie forum.northandsouth.info) stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę tego forum. | Forum dostępne było także z domeny spdam.info
Administracją danych związanych z zawartością forum, w tym ewentualnych, dobrowolnie podanych danych osobowych użytkowników, zgromadzonych w bazie danych tego forum, zajmuje się osoba fizyczna Łukasz Głodkowski.