|
Na Wschodzie bez zmian - 23. odsłona dramalandu |
| Autor |
Wiadomość |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44783 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Śro 15 Kwi, 2026 08:55
|
|
|
| RaczejRozwazna napisał/a: | | kolejna, po Zhao Lusi, znana aktorka trafiła do szpitala z przepracowania i niedojedzenia - główna z Blossom. Zajadą się ci chińscy idole... | One są też tak chude i jeszcze wciąż na diecie - to musi się źle kończyć dla organizmu....
Ja zaś skończyłam z Flight to you - oj, wynudziła mnie ta drama okropni i w polowie przeskoczyłam do dwóch ostatnich odcinków - bardzo słusznie jak się okazało, bo dopiero wtedy główni wymęczyli bycie razem |
_________________
 |
|
|
|
 |
RaczejRozwazna
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 5862 Skąd: zza drzewa
|
Wysłany: Śro 15 Kwi, 2026 11:55
|
|
|
A czy któraś z Was próbowała tych najwyżej ocenianych w internetach dram typu Nirvana in fire albo Joy of life? Untamed jeszcze chyba?
Na czym polega fenomen tych dram? |
_________________ ...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/ |
| Ostatnio zmieniony przez RaczejRozwazna Śro 15 Kwi, 2026 15:04, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44783 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Śro 15 Kwi, 2026 12:40
|
|
|
| Pierwszą i trzecią mam do obadania, ale jeszcze nie tknęłam. Wydaje mi się że obie sa uwazane za epickie i obie dotykają tematu boys love odpowiednio ocenzurowanego. |
_________________
 |
|
|
|
 |
RaczejRozwazna
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 5862 Skąd: zza drzewa
|
Wysłany: Śro 15 Kwi, 2026 16:18
|
|
|
O to nie dla mnie.
Na marginesie- ciekawe, czy dałoby się w dzisiejszych czasach zrobić film/serial o braterstwie krwi bez podtekstów gejowskich. W fatalnych czasach pod tym względem żyjemy.
Rebirth po chwilowej poprawie znowu pikuje w dół. Tracę cierpliwość, bo jest to patetyczne i bez sensu, głównych poprzewijam jeszcze ale mało ich razem, a reszta do kitu. Tyle, że w ostatnich odcinkach wyeliminowano dwie najbardziej irytujące postaci, jeden plus. |
_________________ ...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/ |
| |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44783 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Śro 15 Kwi, 2026 17:59
|
|
|
Widziałam (a przynajmniej zaczęłam) dwie chińskie dramy bl i one nie miały podtekstów, panowie sprawiali wrażenie przyjaciół - bez problemu mogę oglądać tak skrojone dramy, nie dokończyłam bo mnie fabuła znudziła
Ja niedawno próbowałam obejrzeć inną "epicką" opowieść, Good Bye, My Princess (2019)
no ale poległam, nie od razu wszakże.
To tragiczna opowieść o miłości skazanej na niepowodzenie. Główni pochodzą z różnych plemion, jej plemię zabiło jego brata, więc on zaplanował zemstę - po drodze zakochali się i prawie pobrali z główną, aż tu w dzień tego prawie już ślubu zjawiła się jego armia i zabiła jej dziadka - władcę.
No i po ślubie - bo panna mu nigdy nie wybaczy, zatem wszyscy nieszczęśliwi.
Do tego czasu było nawet dobrze i ładnie - na prerii wśród traw i trochę na pustyni.
Potem panna wskakuje do rzeki zapomnienia, pan za nią - i zaczynają tak jakby od nowa "nie znając" się i kończą jako małżeństwo polityczne (i w pełnym intryg pałacu) i coś nie bardzo mogą się dogadać.... Porzuciłam, bo to nie epicki romans, ani fantasy tylko wciąż jakieś niedogadanie, pretensje, nieszczęście, ech...
Potem podobno pani przypomina sobie przeszłość i znów wszyscy nieszczęśliwi, kończy się też źle.
rzut okiem:
https://www.youtube.com/watch?v=yf2o2FITsWg |
_________________
 |
| |
|
|
|
 |
RaczejRozwazna
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 5862 Skąd: zza drzewa
|
Wysłany: Śro 15 Kwi, 2026 18:48
|
|
|
Co za zachęcająca fabuła |
_________________ ...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/ |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44783 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Śro 15 Kwi, 2026 19:26
|
|
|
Ano
Ja się czuję za stara na fabułę w stylu "wszyscy nieszczęśliwi" albo "dla twojego dobra będę udawał, że cię nie lubię gdy tak naprawdę cię kocham" |
_________________
 |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44783 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Śro 15 Kwi, 2026 19:37
|
|
|
Joy of life kompletnie nie kojarzę, teraz zerknęłam na mv i mnie nie ciągnie - ta aktorka zepsuła mi już jedną dramę, według mnie nie bardzo umie grać a pan też nie zachwyca. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Śro 15 Kwi, 2026 22:55
|
|
|
| RaczejRozwazna napisał/a: | A czy któraś z Was próbowała tych najwyżej ocenianych w internetach dram typu Nirvana in fire albo Joy of life? Untamed jeszcze chyba?
Na czym polega fenomen tych dram? |
Ja się od dawna nad tym zastanawiam przy czym Gosia - moje główne źródło informacji o c-dramach uwielbia Untamed, więc wiecie... Zachęcała mnie do tej dramy mnóstwo razy, ale nie, nie zachęciła. Natomiast chciałabym obejrzeć coś innego z jednym z dwóch głównych aktorów, bo wydaje się ciekawy.
Boszszsz... co za fryzurę ma Wallace w tej Epoch! Toż to zbrodnia
Wydaje mi się, że wiem, co nie gra (na pewno nie tylko to) w dramie z Dołeczkiem. Jeszcze się nie poddaję, ale szczęki minie trochę już bolą od hamowanego ziewania. To ta aktorka, niestety, Admete miała rację co do niej. Ani krzty tego czegoś. Ładna, ale to nie materiał na FL. Sam Dołeczek nie uciągnie romansowej dramy. |
|
|
|
 |
RaczejRozwazna
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 5862 Skąd: zza drzewa
|
Wysłany: Śro 15 Kwi, 2026 23:03
|
|
|
Wallace ma przede wszystkim postać, która jest dla mnie antypatyczna - nie znoszę typu menadżera, płaszczącego się przed klientem. Ale rzeczywiście - spośród ostatnich dram tutaj wygląda najmniej korzystnie.
A poza tym wątek zdrady też jest za ciężki jak dla mnie na dramaland. Tego niewiernego męża gra drugi z Brocade Odyssey - podobał mi się tam ten aktor choć ma dość specyficzną urodę. |
_________________ ...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/ |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44783 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Wczoraj 7:57
|
|
|
| Spróbowałam Love beyond the grave ale to nie moja bajka. Główna (Dilraba) jest jakimś duchem, główny licho wie - generałem, reinkarnacją - wszystko tak ocenzurowane ze nie wiadomo o co chodzi. |
_________________
 |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44783 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Wczoraj 9:46
|
|
|
Swords into plowshares - bardzo się nastawiałam na dobry seans. Wzdech.
Drama jest pięknie filmowana i ma świetną muzykę oraz bardzo dobre aktorstwo, ale jeśli idzie o treść to krew, pot i łzy oraz kanibalizm. Xw, kraj wyniszczony wojnami, głodem.
Odpadłam bardzo szybko. |
_________________
 |
|
|
|
 |
RaczejRozwazna
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 5862 Skąd: zza drzewa
|
Wysłany: Wczoraj 12:18
|
|
|
O ludzie. Mnie też się podobał trailer ale bez przesady.
Fantastyki chińskiej nie tykam. Myślałam chwilę co prawda, żeby się złamać dla Veil of shadows bo gra tam drugi z Blossom, który to aktor mnie bardzo zaciekawił ale - nie.
A propos "nie wiadomo o co chodzi" - no właśnie kompletnie nie umiem zrozumieć o co walczy Główna w Rebirth. To jest jakaś utopia państwa bez niewolnictwa ale jak gdzie i z kim - niepojęte. Juz natknęłam się nawet na dyskusje na ten temat |
_________________ ...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/ |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44783 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Wczoraj 18:19
|
|
|
| Cytat: | | Fantastyki chińskiej nie tykam | ja jeszcze próbuję, bo gdyby to miało choć pozory spójności wewnętrznej i sensu to bym dała radę, już kilka fajnych mi się udalo trafić, gdzie byl świat ludzi, bogów i demonów oraz wielka miłość ponad podziały i śmierć, ale tych komputerowo nijakich i jeszcze tak poprawnych że nie wiadomo o czym po prostu nie da się oglądać |
_________________
 |
|
|
|
 |
|
|