PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Lalka
Autor Wiadomość
Tamara 
nikt nie jest doskonały...


Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 21925
Skąd: zewsząd
Wysłany: Nie 16 Lip, 2023 14:15   

Marianna ma przedziwny gorset - bez sznurowania z tyłu, tylko z zapięciem na stalowe haczyki z przodu :shock: nota bene porozpinane. Tylko górny i dolne są zapięte, na brzuchu się rozłazi.
_________________
Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie.
 
 
BeeMeR 


Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 44515
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sob 27 Sty, 2024 23:22   

Obejrzałam serial z 1978 - stary, ale bardzo dobry :oklaski:
Długo podchodziłam jak do jeża, bo mam tu dwie antypatie aktorskie, i to w czołowych rolach, ale jak ruszyłam wreszcie to poszło z kopyta.
świetny Wokulski - jak tego powieściowego nigdy nie lubiłam (może byłam za młoda by naprawdę zrozumieć i problem), tak tu bez wszystko było czytelne :oklaski:
bardzo dobry Rzecki - jak nie przepadam za Pawlikiem tak tu mi pasował do roli bardzo i nie miałam z nim problemu.
Braunek - okropna tak samo jak w roli Oleńki w Potopie - nie trawię aktorki ze względu na ciągły tępy wyraz oczu i wiecznie otwartą paszczę :confused3: Ona może jest i ładna, ale współcześnie, figurę miała piękną i rola napisana była świetnie, ale za nic nie mogłam zrozumieć co ten Wokulski w niej widzi :roll: - acz w pewien pokrętny sposób to ona właśnie doskonale pasuje :P
Ze Stawską miałam problem ze względu na ostentacyjnie farbowane włosy, a w mojej wizji kobiety-anioła to nie ma miejsca na rudą farbę :P Pomijam fakt, że wciąż słyszałam w niej Michałową ;)
Studenci i baronostwo - cudni :lol:
peruki i fryzury pań nieszczególnie mi się podobały, acz to drobny przytyk do ogólnie bardzo dobrego serialu - cioeszę się że wreszcie wzięłam go na tapetę, teraz czas na film z 1968 :wink:
_________________

 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...


Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 21925
Skąd: zewsząd
Wysłany: Nie 28 Sty, 2024 16:51   

:cheerleader2: serial jest fantastyczny :serce: mnie Braunek pasuje właśnie ze względu na ten gapiowaty nieobecny wyraz twarzy i spojrzenie utkwione nie wiadomo gdzie i jakby nieobecne - właśnie przez nie Wokulski zobaczył w niej anioła :-P wg mnie tam nie ma złej, roli , wszystko cudnie wygrane :serduszkate: i też tak jak nie lubie pawlika, i powieściowego Rzeckiego wyobrażam sobie zupełnie inaczej, to Pawlik zagrał go absolutnie genialnie, on po prostu JEST Rzeckim i to jest mistrzostwo świata.
Co do peruk - błękitnawa siwizna pana Tomasza Łęckiego mnie dobija, ale jeżeli przyjąć , że to skutek błękitnej krwi :-P i przełknąć oszołomienie, że widzi się Brunnera w okolicznościach arystokratycznych po cywilu :wink: , to też jest przewspaniale zagrany , cudowny arystokratyczny dupek :serce:
Nie zauważyłam, żeby Stawska była ruda :shock:
Role drugoplanowe - wszystko perły, nawet te najmniej istotne :serce: wg mnie jeden z najlepszych polskich seriali kostiumowych , jak na ówczesne warunki zrobiony wyjątkowo dobrze, jeżeli idzie o kostiumy i fryzury . Co prawda kiksy są (jakże bym mogła ich nie wypatrzeć :twisted: ) ale można je wytłumaczyć fatalnymi warunkami materialnymi PRLu.

Filmu z 68 nie trawię :confused3: :obrzydzenie: Dmochowski ma aparycję rosyjskiego bogatego przepitego kupca, a Tyszkiewicz jest do bólu cielesna i dosłowna, nie ma w niej żadnego niedopowiedzenia i anielskiego tchnienia, które widział Wokulski. No i poetyka polskiej nowej fali mnie powala. Plus trwająca chyba kwadrans śmierć Rzeckiego :zalamka: covid mi wymazał z pamięci nazwisko aktora, ale jest on jak dwie krople wody podobny do mojego kolegi ze studiów, więc zamiast Rzeckiego widze Jacka, jak sie miota, starając sie bezskutecznie umrzeć :rotfl:
_________________
Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie.
 
 
BeeMeR 


Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 44515
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Nie 28 Sty, 2024 20:29   

Tamara napisał/a:
Nie zauważyłam, żeby Stawska była ruda
Ja do jej ostatniego pojawienia się też nie - może była tylko wtedy :mysle:


Sprawdziłam - wcześniej ma włosy bardziej brązowe niż rude i to było ok.

Tamara napisał/a:
Dmochowski ma aparycję rosyjskiego bogatego przepitego kupca, a Tyszkiewicz jest do bólu cielesna i dosłowna
Mam za sobą godzinę filmu i na razie jest ok. Bardzo się cieszę, że wcześniej obejrzałam serial, dokładniej rozpracowujący kto co i jak, bo lepiej łapię skróty fabuły. Jeśli mam być szczera serialowy Wokulski jest świetny, ale zbyt przystojny, filmowy bardziej przypomina to, jak go sobie wyobrażałam przy czytaniu powieści :P No on właśnie nie ma prawa się podobać - przynajmniej Izabeli. Z kolei Tyszkiewicz podobać się może, czego o Brauinek nie umiem powiedzieć :P .
Ale pewnie więcej się wypowiem jak dokończę film.
_________________

 
 
BeeMeR 


Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 44515
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Nie 28 Sty, 2024 20:57   

Wspomnienia o serialowej Lalce:
https://www.youtube.com/watch?v=vdMLfUjrLQA
_________________

 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...


Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 21925
Skąd: zewsząd
Wysłany: Pon 29 Sty, 2024 08:28   

Wokulski był przystojny, choć łapska miał patriotycznie na czerwono odmrożone, i Kamas mi tutaj idealnie wręcz pasuje pod każdym względem - w serialu każdy z aktorów po prostu JEST postacią , którą gra. Dmochowski mi ni cholery nie pasuje. Tłusty z nalaną gębą i opadającymi powiekami :confused3: Tyszkiewicz może się podobać, bo w ogóle jako kobieta jest atrakcyjna, ale mnie się nie podoba. Serial jest ucieleśnieniem mojej wizji podczas czytania :serce: natomiast filmu nie byłam w stanie w całości obejrzeć. Zbyt nowofalowy :wink: znaczy jako sam film z tego nurtu prawdopodobnie jest świetny, ale to nie moja ekranizacja . Co prawda Kalina jako Kazia wyglądem idealnie pasuje do fertycznej niezależnej wdówki, ale w wersji filmowej bohaterowie są artystyczna wizją reżysera, brakuje im tej prusowskiej ludzkiej przyziemności i śmiesznostek. Lalka jest swego rodzaju satyrą, i nie wiem, czy te satyryczne elementy w filmie zostały zachowane, a są one szalenie istotne. Swoją drogą muszę się kiedyś przemóc i spróbować obejrzeć cały film, bo nawet nie wiem w jakim stopniu fabuła została zredukowana.
_________________
Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie.
 
 
BeeMeR 


Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 44515
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pon 29 Sty, 2024 20:43   

Tamara napisał/a:
Wokulski był przystojny,
Nie w mojej wersji :P
Ja to czytałam standardowo w szkole, Wokulski jako około czterdziestolatek był ode mnie dwa razy starszy a więc z definicji ani trochę nieatrakcyjny, co tylko potwierdzał swoim nieracjonalnym zachowaniem. Czerwone łapy z książki też pamiętam.

Tamara napisał/a:
jako sam film z tego nurtu prawdopodobnie jest świetny
Nie jest, skończyłam dzisiaj. Tj. nie znam się na nurtach, ale to nie jest dobry film, a już na pewno nie jest to dobra adaptacja tylko pobieżna wariacja na temat Lalki.
Do połowy jest całkiem nieźle, wszystko jako tako się spaja. Ja naprawdę nie mam problemu z obsadzeniem Tyszkiewicz, bo Wokulski to dorosły facet, nie młodzieniec, spokojnie może gustować w dojrzałych kształtach i obfitych biustach, a nie chudych pensjonarkach. Problem z tym, że to nie jest Wokulski :roll:
On tu włóczy się po ekranie, trochę obserwuje, trochę stalkuje Izabelę, ale nie ma w nim ni grama emocji, do sceny gdy z jakiegoś powodu, którego już nie pamiętam okropnie wydziera się na Rzeckiego (i nie leżała mi ta scena, tak nawiasem, nie o takie emocje mi chodziło :roll: ), a potem znowu pozostaje bez emocji do samego końca. Czy to jest z Izabelą, czy wysiada z pociągu - zimna ryba. Przynajmniej ja go tak widzę.
Izabela też to nie jest, ale już prędzej ;) A Rzecki to już w ogóle nieporozumienie.
Najbardziej mi się Żyd podobał, Szlangbaum starszy, baron i baronowa też, kilku aktorów w rolach trzecioplanowych nie poznałam (Seniuk ani Opani na ten przykład :shock: ).

Druga połowa filmu jest znacznie słabsza - acz przyznaję, że mogłam już nieuważnie oglądać. Raz, że już wiedziałam, że to nie Wokulski i Izabela jakich bym oczekiwała, dwa, że wszystko robi się jeszcze bardziej fragmentaryczne i z deka przypadkowo posklejane, przez co tło jest nieczytelne. Nie ma Paryża, nie ma żadnej Stawskiej (chyba, że akurat mrugnęłam :P ), narzeczona/żona barona Dalskiego tylko mignęła (Starostecką akurat poznałam ;) ) ale temat poślubiania pieniędzy nie wybrzmiał zupełnie, ani to, że dotyczył też Wokulskiego i że sam siebie za to potępiał. Problem skrzypka jest nieczytelny, inne zresztą też.
Temat zamku i kamienia jest skopany - coś o zamku wspomina stara hrabina, a potem dodaje "ale kamienia nie rozbijaj, tylko napis zostaw" - o jaki kamień chodzi? Nie wiadomo. Acz potem ktoś ryje sentencję na kamieniu.
Nie jest to jedyna tajemnicza wypowiedź - niektóre sceny pod koniec zaczynają się od informacji, że ktoś skądeś wyjeżdża - a kiedy przybył i co dotychczas robił? Nie wiadomo.
Wdówka też bez większego pomysłu, pojawia się nie wiadomo skąd i po co, niezależnie od atrakcyjnego wyglądu. I tu się rudego koloru nie czepiam, acz zastanawiam, czym one się wtedy farbowały ;) Cóż, na pewno miały jakieś pomysły ;) )
Tamara napisał/a:
Lalka jest swego rodzaju satyrą, i nie wiem, czy te satyryczne elementy w filmie zostały zachowane, a są one szalenie istotne.
Nie sądzę.

Tamara napisał/a:
Swoją drogą muszę się kiedyś przemóc i spróbować obejrzeć cały film, bo nawet nie wiem w jakim stopniu fabuła została zredukowana.
Jak już coś to trzeba oglądać jako wariację na temat, a nie ekranizację, jak przy niektórych okołoaustenowskich produkcjach ;)

W razie gdyby, proszę o informację, czy kobiety w owych czasach w istocie przyczepiały sobie paprotki do koafiury, bo wielce mnie to zafrapowało :lol: To ogólnie była scena lekko niezrozumiała, bo wiele kobiet siedziało w ostentacyjnych perukach z natchnionymi minami, wachlując się albo nudząc i słuchając muzyki ;) A nie, to chyba jednak był asparagus ;)


Plan drugi mi się jednak całkiem podobał :mrgreen:

Rzecki umiera niecałe dwie minuty, ale rozumiem, że mogło się dłużyć, zwłaszcza gdy rozmlaskuje się na szybie drzwi, za którymi widzi Wokulskiego. Wtf? Może to miało być oczyma umierającej duszy.
Och, na koniec Wokulski ubiera czarne rękawiczki. Czemu? Kolejna nierozwiązana zagadka ;)
Może już starczy moich wrażeń ;)
_________________

Ostatnio zmieniony przez BeeMeR Pon 29 Sty, 2024 20:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
BeeMeR 


Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 44515
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pon 29 Sty, 2024 20:53   

Doczytuję sobie wątek, z zainteresowaniem czytam o spostrzeżeniach i kiksach :mrgreen: ja w serialu zauważyłam tylko dwa techniczne:
- gdy Rzecki pisze ma stalówkę w obsadce i macza w kałamarzu - super! - moja ciotka miała takie, uczyłam się kiedyś nimi pisać, pisało się bardzo wolno i mozolnie, a Rzecki rysuje szybki szlaczek, zupełnie pozbawiony charakterystycznych dla naszego języka kółeczek i zakrętasów ;)
- pod koniec w Skierniewicach Wokulski smaruje sobie twarz ziemią, a gdy wstaje twarz i ręce są czyste.

Serial jest zdecydowanie ciekawszy i ma znacznie lepiej rozpracowane relację międzyludzkie i tą wersję sobie zapamiętuję, do filmu raczej nie wrócę :P
_________________

 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...


Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 21925
Skąd: zewsząd
Wysłany: Wto 30 Sty, 2024 09:35   

BeeMeR napisał/a:
Nie w mojej wersji :P
Ja to czytałam standardowo w szkole, Wokulski jako około czterdziestolatek był ode mnie dwa razy starszy a więc z definicji ani trochę nieatrakcyjny,

Czy nam się podoba to nieistotne, w książce jest opisywany jako bardzo atrakcyjny mężczyzna, poza Izabelą wszystkie za nim szaleją niezależnie od wieku. Ja pierwsze podejście do Lalki miałam chyba w siódmej albo ósmej klasie i odpadłam, sięgnęłam drugi raz w pierwszej klasie ogólniaka i wsiąkłam na amen :serce:

BeeMeR napisał/a:
nie jest to dobra adaptacja tylko pobieżna wariacja na temat Lalki.

No właśnie to jest cały problem
BeeMeR napisał/a:
Problem z tym, że to nie jest Wokulski

no własnie :cheers:
Baronową chyba Kwiatkowska grała ?

BeeMeR napisał/a:
wszystko robi się jeszcze bardziej fragmentaryczne i z deka przypadkowo posklejane, przez co tło jest nieczytelne.

No własnie o to mi chodziło - wszystko z tzw.d... wzięte, jak nie znasz powieści na pamięc, w ogóle nie zorientujesz się, o co chodzi, nowofalowy swobodny strumień świadomości na temat, doprawiony majaczeniami - przyjęcie z asparagusami na głowie, ta scena była dla mnie zupełnie nie do przejścia , poprzebierane manekiny pousadzane w dziwnej scenerii bez sensu, ładu i składu :zalamka: :confused3: :thud:

BeeMeR napisał/a:
Wdówka też bez większego pomysłu, pojawia się nie wiadomo skąd i po co, niezależnie od atrakcyjnego wyglądu. I tu się rudego koloru nie czepiam, acz zastanawiam, czym one się wtedy farbowały ;)

Zgadzam się, cała wycieczka konna z Kazią jest od czapy, kwestie wyrwane z kontekstu nie wiadomo po co i dlaczego i o co w ogóle chodzi. Rude mogły być aktorki i panie z półświatka, żadna przyzwoita kobieta ruda być nie mogła ( no chyba że się taka urodziła, ale to rzadkość), farbowały się kokoty i aktorki. Aczkolwiek tutaj rudy Kaliny mógł zostać użyty jako symbol niezależności i nietuzinkowości, bo jednakowoż Kazia nie była przeciętną kobietą, robiła co chciała i miała resztę w poważaniu.

BeeMeR napisał/a:
Jak już coś to trzeba oglądać jako wariację na temat, a nie ekranizację, jak przy niektórych okołoaustenowskich produkcjach ;)

no dokładnie , Anna Elliot z dżemem na głowie :zalamka:

BeeMeR napisał/a:
Rzecki umiera niecałe dwie minuty,

:shock: o patrz, a mnie się zdawało że z dziesięć :thud: przecież to było nie do wytrzymania jak sie miota i rzuca po całym pokoju w podskokach :zalamka:

BeeMeR napisał/a:
Och, na koniec Wokulski ubiera czarne rękawiczki. Czemu? Kolejna nierozwiązana zagadka ;)

to pewnie ma być symbol żałoby po straconych złudzeniach i kompletnym klopsie ze wszystkim, w latach 60 jeszcze niektóre symboliczne znaczenia ubioru były stosowane.

BeeMeR napisał/a:
Może już starczy moich wrażeń ;)

Dawaaaaj :mrgreen: Lalki nigdy dosyć :cheerleader2: :mrgreen:

BeeMeR napisał/a:
Rzecki rysuje szybki szlaczek

A to to normalny myk we wszystkich znanych mi filmach, gdzie bohater pisze piórem. Jeszcze stalówka to pół biedy, ale takie ekspresowe pisanie gęsim to dopiero jest wyczyn :mrgreen: na obronę Rzeckiego powiem, że jak się ma dobrą stalówkę , która nie drapie i równomiernie oddaje atrament bez zalewania i wysychania, można szybko pisać, nawet piórem maczanym.

BeeMeR napisał/a:
pod koniec w Skierniewicach Wokulski smaruje sobie twarz ziemią, a gdy wstaje twarz i ręce są czyste.

Była sucha i szybko odpadła :-P trzeba by sprawdzić, jakie gleby są pod Skierniewicami :mrgreen:
A może w międzyczasie wytarł się o trawę ?

BeeMeR napisał/a:
Serial jest zdecydowanie ciekawszy i ma znacznie lepiej rozpracowane relację międzyludzkie i tą wersję sobie zapamiętuję

:cheerleader2: i rzeczywiście jest ekranizacją, a nie wariacją na temat.
_________________
Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie.
 
 
BeeMeR 


Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 44515
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Wto 30 Sty, 2024 20:13   

Tamara napisał/a:
Baronową chyba Kwiatkowska grała ?
Owszem.

Tamara napisał/a:
Rude mogły być aktorki i panie z półświatka, żadna przyzwoita kobieta ruda być nie mogła
Mnie to się właśnie tak kojarzyło, makijaż i farbowanie to był półświatek, a te panny tutaj to co jedna ma więcej tapety - no ale powiedzmy, to teatralny makijaż ;)

Tamara napisał/a:
o pewnie ma być symbol żałoby po straconych złudzeniach i kompletnym klopsie ze wszystkim, w latach 60 jeszcze niektóre symboliczne znaczenia ubioru były stosowane.
O, a ja profan pomyślałam, że on się kapnął, że ma czerwone ręce (o czym było na początku filmu wspomniane) i stwierdził, że już ich nikomu nie pokaże :P

Tamara napisał/a:
A to to normalny myk we wszystkich znanych mi filmach, gdzie bohater pisze piórem
Owszem, tu też. :P

Tamara napisał/a:
A może w międzyczasie wytarł się o trawę ?
Błotnistą :lol:
_________________

 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...


Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 21925
Skąd: zewsząd
Wysłany: Śro 31 Sty, 2024 08:55   

BeeMeR napisał/a:
Błotnistą

Słuchaj, Prus nic nie pisze o warunkach atmosferycznych panujących w kluczowym momencie pod Skierniewicami, więc trawa mogła być równie dobrze sucha i podziałać jak wycieraczka :-P
_________________
Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie.
 
 
BeeMeR 


Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 44515
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Śro 31 Sty, 2024 10:14   

Ależ ja się odnosiłam tylko do filmu, filmowy Wokulski maże się błotnistą ziemią, a potem gdy wstaje jest czysty :P
Mówiłam, że to uwagi czysto techniczne ;)
_________________

 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...


Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 21925
Skąd: zewsząd
Wysłany: Śro 31 Sty, 2024 11:04   

Taaak, ale wszak to ma być ekranizacja , więc do tekstu sięgnąć można. Można również stwierdzić, że zekranizowano scenę wiernie, bo wprawdzie jest napisane, że Wokulski rymnął na glebę, ale nie ma nic, że po wstaniu się otrzepał, zatem zakładamy, że musiał być czysty :-P
_________________
Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie.
 
 
ŁukaszG 
Site Admin


Dołączył: 17 Maj 2006
Posty: 774
Skąd: Tychy
Wysłany: Pon 01 Wrz, 2025 13:34   

Kolejne posty związane z nową ekranizacją „Lalki” zostały przeniesione do:
» Inni pisarze XIX wieku » Ekranizacje » Nowa ekranizacja "Lalki"
https://forum.northandsouth.info/viewtopic.php?p=627122#627122
_________________
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...


Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 21925
Skąd: zewsząd
Wysłany: Pon 01 Wrz, 2025 15:43   

Dzięki Łukaszu :kwiatki_wyciaga: :kwiatki_wyciaga: :kwiatki_wyciaga:
_________________
Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach tego forum (w domenie forum.northandsouth.info) stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę tego forum. | Forum dostępne było także z domeny spdam.info
Administracją danych związanych z zawartością forum, w tym ewentualnych, dobrowolnie podanych danych osobowych użytkowników, zgromadzonych w bazie danych tego forum, zajmuje się osoba fizyczna Łukasz Głodkowski.