PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przeminęło z Wiatrem M Mitchell
Autor Wiadomość
Tamara 
nikt nie jest doskonały...


Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 20638
Skąd: zewsząd
Wysłany: Pią 14 Cze, 2024 15:11   

BeeMeR napisał/a:
yt mi podpowiedział przegląd sukienek Scarlett ;)
https://www.youtube.com/watch?v=nhTPs3ua1aI

Bardzo fajny filmik i przepiękne suknie, ale ich rzetelność historyczna jest wprawdzie większa niż u Bridgertonów, niemniej mniejsza niż np. w Lalce :wink: Są przewspaniałe i zachwycające, tyle że wszystkie noszą sznyt lat trzydziestych i chwilami królewny Śnieżki :wink: , tak samo fryzury i kapelusze niestety. Niemniej kiedy sie odrzuci wszelkie myśli o poprawności historycznej , mimo , że to historia rozgrywająca się w ściśle określonym czasie i miejscu , na tle jak najbardziej historycznych wydarzeń, można się zachwycać do woli. Znaczy one są zachwycające same z siebie, niezależnie od wszystkiego. kiedy oglądała film , byłam oszołomiona, zachwycona, powalona na kolana. Dzisiaj nadal widzę ich piękno, ale mnie gryzie niezgodność z historią :wink:
_________________
"Mogę nie żyć wcale - ale żyć źle nie zmusi mnie żadna konieczność " - Bujwidowa :twisted:
 
 
annmichelle 


Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 3787
Skąd: z daleka
Wysłany: Pią 14 Cze, 2024 17:43   

Tamara napisał/a:

No i do celu po trupach dążą osoby, które są pozbawione emocji i empatii, potrafiące bez zmrużenia oka krzywdzić innych dla własnej korzyści. Jakoś mi to do Scarlett dziwnie pasuje.

Dla mnie to jest definicja psychopaty, a Scarlet psychopatką nie była.
_________________
:-)
 
 
RaczejRozwazna

Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 4943
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Pią 14 Cze, 2024 22:33   

Właśnie miałam to samo napisać Annmichelle :wink:

Pisząc o niezaradności nie miałam na myśli niezaradności zawodowej - rzeczywiście, aspergerowcy odnajdują się w 'mózgowych" zawodach - ale właśnie brak elastyczności, umiejętności społecznych... Scarlett władała tymi umiejętnościami bardzo dobrze.
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
Trzykrotka 


Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 20667
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 15 Cze, 2024 11:18   

To ciekawy trop, ten z Aspergerem. Nie wiem do końca, czy wszystko pasuje, ale na pewno miała jakieś cechy, które na to by wskazywały. Ja ją sobie zwykle definiowałam jako męski umysł w falbaniastych sukniach. Mam taką przyjaciółkę. Zero intuicji, wyczucia, służbowo zarzucono jej brak delikatności i zrozumienia. Jest w kontraktach z ludźmi trochę jak słoń w składzie porcelany. Za to ma klarowną ocenę takich życiowych, namacalnych sytuacji, ma trzeźwy osąd i bardzo praktyczne podejście do życia. Podobnie widzę Scarlett. Mimo, że podziwiała matkę, więcej miała cech ojca, nie wyrafinowana arystokracja z Południa, tylko "irlandzcy chłopi" cytując Rhetta.
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...


Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 20638
Skąd: zewsząd
Wysłany: Sob 15 Cze, 2024 19:02   

annmichelle napisał/a:
Dla mnie to jest definicja psychopaty,

"Psychopatia
mgr Łukasz Barwiński
psycholog
Instytut Psychologii UJ, Kraków
Tradycyjnie psychopatia kojarzona była z powiązanymi zaburzeniami sfery emocjonalnej i interpersonalnej funkcjonowania człowieka oraz zachowaniami antyspołecznymi, zwłaszcza z agresją i przemocą. Współczesne podejścia do zagadnienia psychopatii coraz częściej akcentują jednak emocjonalny rdzeń tego zaburzenia, poszukując w nieprawidłowym funkcjonowaniu emocjonalnym psychopatów najbardziej pierwotnych i zarazem kluczowych dla diagnozy cech.

„Czy obchodzą mnie inni ludzie? Ciężka sprawa. Ale owszem, myślę, że jak najbardziej… tylko nie pozwalam, żeby te uczucia mnie krępowały… to znaczy, jestem życzliwy i przyjacielski jak wszyscy, ale – powiedzmy sobie szczerze – każdy próbuje cię wyrolować. […] Trzeba uważać, panować nad uczuciami. Na przykład potrzebujesz czegoś albo ktoś ci wejdzie w drogę… może planuje jakiś kant… załatwiasz sprawę… robisz, co należy. […] Czy jest mi nieprzyjemnie, kiedy muszę kogoś skrzywdzić? No, czasami. Ale zwykle to tak, jakby… och… [śmiech]… a jakie to uczucie rozgnieść insekta?” (fragm. wypowiedzi psychopaty odsiadującego wyrok za porwanie, gwałt i wymuszenie).

Psychopatia to specyficzny rodzaj zaburzenia osobowości charakteryzujący się trzema szeroko rozumianymi wymiarami: aroganckim i kłamliwym stylem funkcjonowania interpersonalnego, poważnymi deficytami rozumienia, przeżywania i ekspresji emocji oraz mocno zaznaczoną impulsywnością zachowania.2 Podwaliny pod współczesne rozumienie psychopatii położył Hervey Cleckley, wydając w 1941 r. książkę The Mask of Sanity, w której podał szczegółowy opis prototypowego psychopaty.1 Jego rozumienie psychopatii koncentrowało się na interpersonalnych i afektywnych jej aspektach, toteż opis, jakiego dokonał, dotyczy głównie tych obszarów funkcjonowania. Twierdził on, iż cechy odnoszące się do charakterystyk afektywnych i interpersonalnych należą do kluczowych dla osobowości psychopatycznej. Stworzył listę 16 cech opisujących osobę, u której stwierdza się psychopatyczne zaburzenie osobowości:
-nieumiejętność korzystania z uprzednich doświadczeń,
-konsekwentne powtarzanie zachowania nawet wtedy, gdy jest się za nie karanym,
-nieumiejętność tworzenia planów życiowych,
-rzadkie odczuwanie lęku, na ogół brak poczucia winy,
-nie można na takiej osobie polegać,
-nieadekwatność motywacji zachowań prowadząca do antyspołecznych przejawów,
-nieprzestrzeganie zasad dyscypliny,
-nieumiejętność wyzbycia się dążenia do doraźnych przyjemności,
-ubóstwo uczuciowe kontaktów emocjonalnych z innymi,
-życie seksualne ubogie, powierzchowne i o małej integracji uczuciowej z partnerem,
-nieumiejętność wchodzenia w interakcje społeczne,
-impulsywność w reakcjach na różne sytuacje, nie branie pod uwagę konsekwencji swojego postępowania mimo znajomości zasad właściwego zachowania,
-umiejętność robienia dobrego wrażenia na otoczeniu, wzbudzania do siebie zaufania innych i manipulowania nimi,
-nawet mała ilość alkoholu może wzbudzić impulsywną reakcję, nadmierną fantazję i nieodpowiedzialność,
-brak wyrzutów sumienia,
-rzadkie dokonywanie samobójstw.
[...]
Zaproponowano nawet listę 10 kryteriów najbardziej charakterystycznych dla psychopatii, którą należałoby włączyć do klasyfikacji DSM, rozszerzając jej zakres o psychopatyczne zaburzenia osobowości:
-łatwość wypowiedzi, powierzchowny urok,
-zawyżona, nieadekwatna samoocena,
-brak wyrzutów sumienia,
-brak empatii,
-manipulowanie i skłonność do oszustwa,
-wczesne zaburzenia zachowania,
-zachowania antyspołeczne w dorosłości,
-impulsywność,
-słaba kontrola zachowania,
-brak odpowiedzialności. "


Scarlett spełnia sporo z tych punktów, ale to jeszcze nie znaczy , że jest psychopatką, bo niektóre objawy wystepują też w neuroatypowości czyli zaburzeniach ze spektrum, schizofrenii, psychozach. Dla rozróżnienia tego wszystkiego i postawienia prawidłowej diagnozy należałoby jej sie porządne badanie psychiatrychne i ADOS.

RaczejRozwazna napisał/a:
właśnie brak elastyczności, umiejętności społecznych... Scarlett władała tymi umiejętnościami bardzo dobrze.

Brak umiejętności społecznych jest u kobiet stosunkowo mało widoczny, bo w wychowaniu dziewczynek przykłada się dużą wagę do nauczenia ich postępowania w określonych sytuacjach, dlatego też same potrafią sie uczyć przez naśladownictwo i obserwowanie co jest akceptowane a co nie, ponadto częściej są socjalizowane do siedzenia cicho i bycia miłą. Ogólnie damski Asperger wygląda zupełnie inaczej niż męski, dlatego jest rzadziej rozpoznawany , dużo trudniej rozpoznawalny i dlatego ludzie tak się dziwią, gdy dowiadują się, że jakaś dziewczynka czy kobieta ma rozpoznanego Aspergera czy w ogóle zaburzenia ze spektrum. Poza tym nikt nie ma wszystkich możliwych objawów, w dodatku wystepujących w nasilonej dobrze widocznej formie.
Moim zdaniem Scarlett jednak nie władała tymi umiejętnościami dobrze, bo wszystkich zrażała swoim zachowaniem, była nielubiana, uważana za chciwą, nieokiełznaną i po prostu niewychowaną. W sumie ludzie ją jako tako szanowali tylko ze względu na jej mężów- najpierw Franka, potem Rhetta, który mimo całej swojej bujnej i niekoniecznie czystej przeszłości był jednak lubiany , szanowany i ceniony, to właśnie on posiadał umiejętności społeczne, których jej brakowało.
_________________
"Mogę nie żyć wcale - ale żyć źle nie zmusi mnie żadna konieczność " - Bujwidowa :twisted:
 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35949
Skąd: znikąd
Wysłany: Pon 17 Cze, 2024 11:50   

Tamara napisał/a:
W sumie ludzie ją jako tako szanowali tylko ze względu na jej mężów- najpierw Franka, potem Rhetta, który mimo całej swojej bujnej i niekoniecznie czystej przeszłości był jednak lubiany , szanowany i ceniony, to właśnie on posiadał umiejętności społeczne, których jej brakowało.

Dodaj jeszcze Melanię, która stała murem za Scarlett, a miała bardzo mocną pozycję w społeczności.
_________________
There is always hope. (J.R.R.T.)

Ale czasem przeterminowana.
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...


Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 20638
Skąd: zewsząd
Wysłany: Pon 17 Cze, 2024 12:37   

Racja. Nigdy Melanii nie rozumiałam, jak może tak bronić Scarlett, teraz w niej widzę osobowość typu Jane Bennet.
_________________
"Mogę nie żyć wcale - ale żyć źle nie zmusi mnie żadna konieczność " - Bujwidowa :twisted:
 
 
RaczejRozwazna

Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 4943
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Pon 17 Cze, 2024 13:15   

Miałam na myśli raczej to, że aspergerowcy płci obojga mają problemy w kontaktach międzyludzkich, w tym też damsko-męskich. Scarlett tych umiejętności nie brakowało, bo choć to Rhett za nią ganiał, to odbicie Franka siostrze poszło jej bardzo gładko.
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...


Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 20638
Skąd: zewsząd
Wysłany: Pon 17 Cze, 2024 13:35   

Niekoniecznie, bardzo dużo aspergerowców jest w związkach i małżeństwach, mają dzieci , pełne rodziny itp. Wszystko zależy od konkretnego przypadku. W wypadku Scarlett pasowałoby stosowanie technik uwiedzeniowych na zimno i z rozmysłem , bez zrozumienia uczuć potencjalnego partnera, wyłącznie aby zawrzeć związek dla własnej korzyści.
_________________
"Mogę nie żyć wcale - ale żyć źle nie zmusi mnie żadna konieczność " - Bujwidowa :twisted:
 
 
RaczejRozwazna

Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 4943
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Pon 17 Cze, 2024 13:44   

Mają, ale w badaniach podkreśla się, że zasadniczo jest im trudniej w tym temacie. Scarlett było podejrzanie łatwo :wink:
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...


Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 20638
Skąd: zewsząd
Wysłany: Pon 17 Cze, 2024 13:55   

pamiętaj, że Scarlett żyła w epoce kodyfikacji obyczajów i zachowań, a to bardzo ułatwia sprawę . Małżeństwa były przede wszystkim kontraktami - utrzymanie za usługi i rangę społeczną , nie jak dzisiaj przede wszystkim z powodu uczuć. Uczucia się nie liczyły, a miejsce kobiety było przy mężu, obojętnie jakim, ale przy mężu . A im była ładniejsza tym większe miała szanse, więc nie było to akurat żaden problem.
_________________
"Mogę nie żyć wcale - ale żyć źle nie zmusi mnie żadna konieczność " - Bujwidowa :twisted:
 
 
Trzykrotka 


Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 20667
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 18 Cze, 2024 09:29   

Scarlet nie umiała dogadać się z kobietami, bo albo traktowała je jak rywalki, albo je lekceważyła. Ale z mężczyznami to była bułka z masłem - chodzi mi teraz i zdobycie Franka w tempie ekspresowym. Kodyfikacja jej pomogła i ustalony tryb zachowań wpojonych przez matkę i Mammy. Udawała perfekcyjnie glupiątko które potrzebuje opieki, a Frankowi też uruchomił się schemat opiekuńczego dżentelmena. Oszukała go też co do Zuelli, rozbiła emocjonalnie. I nie zapominamy że w normalnych warunkach byłaby poza zasięgiem Franka, starszawego i nieatrakcyjnego. Piękna, atrakcyjna, znękana wdowa po bohaterze wojennym, która szuka u niego opieki - który by się oparł.
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...


Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 20638
Skąd: zewsząd
Wysłany: Wto 18 Cze, 2024 10:57   

Przekazano jej kod, że każda kobieta to rywalka i trzeba ich się strzec. Zresztą ten kod znakomicie działa do dziś niestety. Dlatego nie dogadywała się z kobietami. Ona generalnie potrzebowała ludzi jako narzędzi do zaspokajania własnych potrzeb , bo emocjonalnie nie byli jej potrzebni.
_________________
"Mogę nie żyć wcale - ale żyć źle nie zmusi mnie żadna konieczność " - Bujwidowa :twisted:
 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35949
Skąd: znikąd
Wysłany: Śro 19 Cze, 2024 12:24   

Okej, ale zastanawiam się, jak się mieści w tym profilu to, że brała odpowiedzialność za ludzi, których uznawała za swoich :mysle:
_________________
There is always hope. (J.R.R.T.)

Ale czasem przeterminowana.
 
 
RaczejRozwazna

Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 4943
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Śro 19 Cze, 2024 13:36   

Zasadniczo nie zgadzam się, że aspergerowcy są zimnymi draniami. To niezrozumienie uczuć jest innej natury niż w przypadku wspomnianych psychopatów. Tu raczej chodzi o to, że aspergerowcy mają trudności w poruszaniu się w świecie niuansow emocjonalnych, jeżeli krzywdzą to raczej mimo woli, natomiast psychopaci wykorzystują uczucia innych do swoich celów. Scarlett mimo wszystko psychopatką też nie była, raczej małą egoistką ale z przebłyskami ludzkich uczuć (no właśnie chociażby sprawa tej odpowiedzialności).
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...


Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 20638
Skąd: zewsząd
Wysłany: Czw 20 Cze, 2024 10:37   

Aragonte napisał/a:
Okej, ale zastanawiam się, jak się mieści w tym profilu to, że brała odpowiedzialność za ludzi, których uznawała za swoich :mysle:

Mieści się. Generalnie oficjalnie już nie stosuje się określenia zespół Aspergera, tylko wszystko to są objawy ze spektrum autyzmu, a jest ono przebogate i obejmuje zarówno mrukowatego informatyka z żoną i trójka dzieci , jak i dziecko z upośledzeniem umysłowym i całkowitym brakiem kontaktu z otoczeniem. idzie o rozpoznanie określonych grup objawów, przy czym nie muszą występować wszystkie na raz i mogą być rozmaicie nasilone. Silny podział na swoje i obce też może tu występować.
_________________
"Mogę nie żyć wcale - ale żyć źle nie zmusi mnie żadna konieczność " - Bujwidowa :twisted:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach tego forum (w domenie forum.northandsouth.info) stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę tego forum. | Forum dostępne było także z domeny spdam.info
Administracją danych związanych z zawartością forum, w tym ewentualnych, dobrowolnie podanych danych osobowych użytkowników, zgromadzonych w bazie danych tego forum, zajmuje się osoba fizyczna Łukasz Głodkowski.