Przesunięty przez: Gosia Wto 01 Sty, 2008 16:25 |
Cranford film - (2007) |
| Autor |
Wiadomość |
Tulipanka

Dołączyła: 17 Kwi 2011 Posty: 30 Skąd: Niemcza
|
Wysłany: Nie 13 Lis, 2011 19:55
|
|
|
To bardzo miły serial. Aktorstwo na poziomie, świetny scenariusz, prawdziwe wzruszenia. Zbliża się zima, może zabiorę się za powtórkę |
|
|
|
 |
Ania Aga

Dołączyła: 23 Paź 2009 Posty: 4776
|
Wysłany: Pon 16 Sty, 2012 19:26
|
|
|
| Pożyczyłam koleżance "Cranford" - jej wrażenia - "wiesz, ale on jest smutny". Ja tak tego serialu nie odebrałam, choć za Tulipanką nie określiłabym go jako miły. |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58604 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Pon 16 Sty, 2012 19:30
|
|
|
| Jest wzruszający, budzi ciepłe uczucia, ale pokazuje, że życie to także smutek. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Szafran

Dołączyła: 12 Lut 2015 Posty: 9200
|
Wysłany: Pią 25 Gru, 2015 14:04
|
|
|
Po maratonie IndianaJonesowym oglądamy z mamą dziś Cranford - dziś te 5 odcinków, na jutro zostaną dwa specjalne:D. Jej, jakie to cudne jest. I do uśmiechu, i wzruszenia, portretujące życie iw tych dobrych, i gorszych chwilach. Bardzo mi się podoba, że to głównie obrazy z życia i obyczajowości, że nie ma wiodącego wątku "romantycznego".
Na razie rządzą dla nas koronki wydobyte z Pusi i krowa we flanelowym wdzianku:D |
_________________ *****************************
https://hunterwaalii.com
https://www.instagram.com/morgasia/ |
|
|
|
 |
Szafran

Dołączyła: 12 Lut 2015 Posty: 9200
|
Wysłany: Sob 26 Gru, 2015 12:57
|
|
|
Całe Cranford skończone. I mnie się podobało, i mamie bardzo też:).
Do tego, co już napisałam, dodam jeszcze, że świetnie, że główny trzon obsady stanowią tu aktorki niemłode. Są zatem ciekawe role, można wokół takich postaci zbudować scenariusz.
A Hiddlestone'a w tych blond lokach i kostiumie poznałam dopiero po dłuższej chwili.
I zapamiętam mądrość z serialu, że odpowiedni trunek dla damy to whisky:D |
_________________ *****************************
https://hunterwaalii.com
https://www.instagram.com/morgasia/ |
|
|
|
 |
Anaru

Dołączyła: 11 Sie 2006 Posty: 30212 Skąd: Tu i tam ;)
|
Wysłany: Sob 26 Gru, 2015 13:05
|
|
|
| Szafran napisał/a: | | I zapamiętam mądrość z serialu, że odpowiedni trunek dla damy to whisky:D |
Z tym to się akurat pozwolę sobie nie zgodzić |
_________________
 |
|
|
|
 |
Szafran

Dołączyła: 12 Lut 2015 Posty: 9200
|
Wysłany: Sob 26 Gru, 2015 13:21
|
|
|
Też wielką fanką nie jestem, ale choć raz coś porządnego, a nie jakieś cienkusze;).
Cudna scena, jak się panie raczyły "likierem" i nie mogły nadziwić, że Szkoci go z ziaren robią:D |
_________________ *****************************
https://hunterwaalii.com
https://www.instagram.com/morgasia/ |
|
|
|
 |
Anaru

Dołączyła: 11 Sie 2006 Posty: 30212 Skąd: Tu i tam ;)
|
Wysłany: Sob 26 Gru, 2015 13:22
|
|
|
Już kompletnie tego serialu nie pamiętam, pominąwszy mgliste wspomnienie, że bardzo mi się podobał |
_________________
 |
|
|
|
 |
Agn
księgarniany wymiatacz

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 40805 Skąd: Arrakis
|
Wysłany: Sob 09 Lip, 2016 17:39
|
|
|
Wczoraj w ramach odprezenia wlaczylam sobie Panie z Cranford. Siostra szybko sie wlaczyla i ani sie obejrzalysmy jak polecialy wszystkie odcinki. W zyciu bym nie pomyslala, ze moja siostre to zainteresuje, ale w ani jednym momencie nie przysnela.
Uprzejmie donosze, ze wraz z siostra dokonczylysmy przygode z Cranford. Pierwszy serial bardziej nam sie podobal, byl lzejszy w ogolnym tonie, a w Powrocie do Cranford wszyscy umierali, nawet krowe zabito, co nas bardzo zasmucilo. Ale! Siostra zanurkowala w polke iiii... wyciagnela Polnoc i poludnie!!! Magia Gaskell dziala! |
_________________ Fear is the mind-killer. |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Śro 24 Sie, 2016 11:00
|
|
|
Och, super!
Mi jedna kolezanka, ktorej o to specjalnie nie podejrzewalam, wyznala w weekend ze odkryla North and South I baaardzo jej sie podobalo. Mimo, ze to juz 12 lat, to jednak serial trzyma klase |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
Agn
księgarniany wymiatacz

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 40805 Skąd: Arrakis
|
Wysłany: Śro 24 Sie, 2016 16:55
|
|
|
Dobrze zrobiony serial obroni się i po latach. |
_________________ Fear is the mind-killer. |
|
|
|
 |
RaczejRozwazna
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 5602 Skąd: zza drzewa
|
Wysłany: Nie 14 Cze, 2020 22:55
|
|
|
Oglądam sobie nieśpiesznie Cranford. Co to za piękny serial! Taki prosty i ludzki, z radością i smutkiem, nieidealnymi bohaterami i historiami, ale za to tak bardzo wzruszającymi! Judi Dench jest genialną aktorką
Ciekawe, najmniej lubianą przeze mnie produkcją Gaskell jest N&S. Przez to, że ani serial ani książka mnie nie zachwyciły, dopiero niedawno zaczęłam odkrywać jej kolejne książki i za nimi - ekranizacje. Gdyby tylko trochę rzadziej uśmiercała swoich bohaterów... |
_________________ ...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/ |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 21925 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Pon 15 Cze, 2020 08:02
|
|
|
| Prawda ? Za dużo zgonów . Co prawda odpowiada to realiom historycznym , ale mnie dość skutecznie zniechęca. |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
milenaj

Dołączyła: 04 Gru 2009 Posty: 5580
|
|
|
|
 |
annmichelle

Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 4477 Skąd: z daleka
|
Wysłany: Pon 15 Cze, 2020 17:50
|
|
|
| Jeśli chodzi o książki to zdecydowanie "Zony i córki". Później długo, długo nic. "Północ i południe" i daleko, daleko w tyle książowe "Cranford". |
_________________
|
|
|
|
 |
Ira

Dołączyła: 30 Maj 2021 Posty: 109
|
Wysłany: Nie 13 Cze, 2021 10:16
|
|
|
| Kilka.lat temu obejrzałam ten serial. Ot taki miły serial dla odprężenia. Głównie zwróciłam uwagę na niego z powodu Judi Dench. Jednak specjalnie fabuła mnie nie wciągnęła. |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58604 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Nie 13 Cze, 2021 11:04
|
|
|
| Bardzo go lubię - książkę i film. Mam w planach przypomnieć go sobie w czasie urlopu. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Ira

Dołączyła: 30 Maj 2021 Posty: 109
|
Wysłany: Nie 13 Cze, 2021 11:42
|
|
|
| Książki nie znam. W serialu było kilka wątków, uroczych i pokazujących różne formy miłości. Jednak nie wyodrębniłam jakoś głównego bohatera. Są nimi te trzy siostry/przyjaciółki? Panna i młody nauczyciel? Bo przecież nie ta para służących. Tak jest w powieści czy to tylko takie wrażenie z serialu? |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58604 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Nie 13 Cze, 2021 12:09
|
|
|
| Tam nie ma pojedynczego bohatera, bohaterki. Bohaterem jest miasteczko i jego mieszkańcy. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Ira

Dołączyła: 30 Maj 2021 Posty: 109
|
Wysłany: Nie 13 Cze, 2021 12:51
|
|
|
W pamięci zapadła mi scena jak kot wychłeptał śmietankę i przez to wciągnął koronke, która miała się w niej wybielić. Niby śmieszne, ale jako kociara nie mogłam spokojnie obejrzeć tej sceny.
Była tam też sytuacja z pogrzebem. Zmarła młoda dziewczyna. Ojciec wyjechał w tym czasie. I została z tym wszystkim sama jest siostrą nie wolno jej było iść za konduktem pogrzebowym. Czytałam trochę o angielskich zwyczajach i wiedziałam o tym. Nie uchodziło by kobieta brała udział w pogrzebie. I tutaj chciałam to porównać z "north and south". W serialu Margaret bierze udział w pogrzebie, oraz matka i siostra Thorntona. Czy odnosiło się to tylko do samego konduktu czy do całej ceremonii? Książkę czytałam raz lub dwa razy i to jakiś czas temu, ale wy jesteście ekspertkami od niej to może mi wyjasnicie. Bo w głowie kołacze mi, że w powieści była wzmianka o tym,że John był na pogrzebie matki, ale Margaret o tym nie wiedziała. I miała się nigdy nie dowiedzieć. Czyli w książce Margaret nie była na pogrzebie matki? Czy pomyliłam to z jakimś innym pogrzebem? Obecności na pogrzebach małżeństwa Boucherów nie liczę, gdyż to była inna warstwa społeczna i Margaret mogła robić co chce. Nikt nie zwracał uwagi na pogrzeb robotnika. |
|
|
|
 |
annmichelle

Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 4477 Skąd: z daleka
|
Wysłany: Nie 13 Cze, 2021 13:00
|
|
|
Też mi się kojarzy, że w książce Margaret nie była na pogrzebach rodziców.
A co do książki "Cranford" to przeczytałam i to by było na tyle. Serial chyba mi bardziej podszedł, choć już oglądałam dawno temu i niewiele pamiętam.
Powieściowo z Gaskell najbardziej mi się podobały "Zony i córki". |
_________________
|
|
|
|
 |
Barbarella

Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 3759 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Śro 16 Cze, 2021 08:46
|
|
|
Jeżeli chodzi o "Cranford" serial baaardzo mi się podobał.
Natomiast książkę przeczytałam raz i na pewno do niej nie wrócę. |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 21925 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Śro 16 Cze, 2021 09:53
|
|
|
| Ja zdecydowanie wolę książkę, serial owszem dobry, ale jak na moje skołatane nerwy za dużo zgonów i nieszczęść. W książce tego nie ma . |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
Cathie
Na drugie mam Hiob :/

Dołączyła: 23 Cze 2006 Posty: 1991 Skąd: Dobre pytanie!
|
|
|
|
 |
|
|