|
|
Nie DRAMAtyzujmy w końcu to dopiero 20 raz |
| Autor |
Wiadomość |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44794 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Sob 07 Maj, 2022 11:08
|
|
|
W Bulgasal też ma świetną rolę
Wczoraj skończyłam sobie wycinać GRGR, pewnie zostały jakieś dłużyzny albo drobiazgi no i wymyśliłabym nieco inne zakończenie ale ufam, nic mi już nie będzie za bardzo zgrzytać
teraz potrzebuję odmiany i jakiejś innej dramy
A za jakiś czas przejrzę te kilka najbardziej pociętych odcinków, a może i zrobię - tak samo jak w przypadku każdego z Hobbitów - wersję krótszą, bez zemsty i największych dramatoz
Właściwie to nie mam pewności czemu mam słabość do takiej ogromnej bzdury, ale miłość nie wybiera, dramowa również
A przy okazji ogarnęłam bardziej kwestie muzuczne, nauczyłam się nieco lepiej edytować dźwięk, nie jakieś cuda ale choćby zwykła podmiana piosenki w mv, które ktoś złożył ładnie, ale muzykę dał jak dla mnie niestrawną itp |
_________________
 |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Sob 07 Maj, 2022 13:33
|
|
|
| Junho dostał nagrodę za rolę w Red Sleeve - Baeksang Arts Awards. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
| Ostatnio zmieniony przez Admete Sob 07 Maj, 2022 13:36, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Aragonte

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 36809
|
Wysłany: Sob 07 Maj, 2022 13:34
|
|
|
BeeMeR, podziwiam
Oglądam przedostatni filmik Wioli, na którym chodzi po centrum handlowym i ogląda głównie elektronikę. Zabiła mnie śmiechem, kiedy rzuciła radośnie "patrzcie, jaki uroczy Voldemorcik!" na widok figurki tegoż |
_________________ "Wolę piekło chaosu od piekła porządku".
(W. Szymborska) |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21960 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sob 07 Maj, 2022 20:22
|
|
|
| Admete napisał/a: | | Junho dostał nagrodę za rolę w Red Sleeve - Baeksang Arts Awards. |
Yes! Brawo, naprawdę mu się należała nagroda. Muszę sprawdzić kto jeszcze dostał. Widzialam że dziewczyna z Inspektor Ko dostala za debiut.
BeeMer - jaaa, podziwiam Bardzo chcę zobaczyć rezultaty ciężkiej pracy. A miłość nie wybiera, o czym wiemy jako stare koneserki bolly i innych takich tam |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Sob 07 Maj, 2022 21:23
|
|
|
| Oglądam właśnie Dźwięk magii na Netflixie. Podoba mi się, ale piosenki przewijam. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44794 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Nie 08 Maj, 2022 17:42
|
|
|
| Trzykrotka napisał/a: | | Bardzo chcę zobaczyć rezultaty ciężkiej pracy. | Ale to tylko jak będziesz chciała obejrzeć bzdurkę na resorach, śliczną i kolorową, romantyczną - po części na słodko i idyllicznie, po części uwodzicielsko acz trochę niewątpliwie po tajsku
Czytałam czyjeś wrażenia, że drama jest "cheesy & corny", nie mam nic na swoją obronę, prawdopodobnie mam spaczony gust lakornowy |
_________________
 |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44794 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Nie 08 Maj, 2022 18:53
|
|
|
Nakee - pierwsze dwa odcinki za mną (z jedenastu), coś już więcej kumam
Jesteśmy w dorzeczu rzeki Mekong tj przy północnej granicy Tajlandii, w ewidentnym peryferyjnym przysiółku, który nie jest odpowiednio skomunikowany z innymi częściami kraju, a nawet z większym miasteczkiem oddalonym o dobre kilkanaście kilometrów. W okolicy ruiny khemerskiej świątyni i posąg Nagi - i to jest powód przyjazdu studentów z miasta.
Czasy nieprecyzyjnie określone, ale mamy takie telefony, aparaty, wywoływanie zdjęć w ciemni (mój Tata tak wywoływał jak miałam kilka lat, fascynowało mnie to wtedy ).
Naga to święty wąż, często biały, z grzebieniem na głowie, ma moc, która nasila się w czasie zaćmienia słońca - 19 lat temu było takie zaćmienie i stała się katastrofa, wiele osób zginęło od tajemniczych ukąszeń węża - ofiary Nagi. Urodziła się wtedy też główna panna, matka modliła się do posągu Nagi o opiekę nad dzieckiem, dziewczyna teraz umie rozmawiać z wężami, co jest jej tajemnicą. Raz zmieniły jej się oczy na wężowe, więc pewnie ma jeszcze inne nieodkryte moce. Aktorkę mogłyście widzieć na fotkach, bo ja ją widzę kolejny raz, wcześniej np. w Rising Sun albo Rak Nakara.
Główny pan to jeden ze studentów, od przyjazdy zwiduje mu się dziewczyna w stroju khmerskim, ma twarz panny z miasteczka, ale to jakaś mara(?), od ją nazywa driadą. Pan miał też wizję, że kiedyś olbrzymia Naga zatopiła miasto. Studenci badają ruiny ku niezadowoleniu miejscowych, którzy chcą się ich pozbyć - ale autobus się zepsuł a kierowca umarł (ukąszenie węża, wiadomo), droga została rozmyta przez deszcze, na piechotę nie ma jak. Auta chyba nie ma w wiosce nikt, a jeszcze jak drogę rozmyły deszcze to jesteśmy praktycznie odcięci od świata. A tu zbliża się kolejne zaćmienie i prawdopodobnie kolejna hekatomba.
Para sprzed 999 lat to wypisz wymaluj Świtezianka (albo tu: Wodospadzianka - nawiasem, wodospad ten sam piękny co w dramie o zamianie ciał, GRGR i różnych innych dramach ), wszystko się niemal zgadza: bo i chłopiec piękny i młody (generał armii khmerskiej) i tajemnicza panna nie wiadomo skąd, zwana driadą, schadzki nad wodospadem i przysięga wiecznej miłości dana przez młodzieńca, a gdyby pokochał inną to niech skona w ciągu tygodnia - oj, coś czuję, że sam na siebie to nieszczęście sprowadzi...
 |
_________________
 |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Nie 08 Maj, 2022 19:24
|
|
|
| Ja po obu odcinkach My Liberation Notes - jestem zachwycona tą dramą. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21960 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon 09 Maj, 2022 09:16
|
|
|
O, jakie piękne kadry znowu, BeeMer I efekty specjalne Węży nie lubię, ale sobie chętnie pooglądam zdjęcia.
| Admete napisał/a: | | Ja po obu odcinkach My Liberation Notes - jestem zachwycona tą dramą. |
Wracam już do siebie i będę mogła kontynuować oglądanie. Chyba odcinków MLN jest na tyle, że zacznę, tym bardziej, że wszyscy się tą dramą zachwycają. Byłam ostatnio na dramabeans i tam to samo - zachwyty nad My Liberation Notes i narzekania na Our Blues. W Our Blues chyba wszystkich wykończyły dwa odcinki ze zwaśnionymi ojcami młodocianych przyszłych rodziców, plus nie wszyscy są zadowoleni z poszatkowanych historii wielu bohaterów. Moim zdaniem ludzie czekają gremialnie na więcej Kim Woo Bina, bo i on wyczekany i jego historia jest najbardziej potencjalnie romansowa. |
|
|
|
 |
Loana

Dołączyła: 23 Lip 2007 Posty: 4311 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Pon 09 Maj, 2022 11:31
|
|
|
| Admete napisał/a: | | Oglądam właśnie Dźwięk magii na Netflixie. Podoba mi się, ale piosenki przewijam. |
Ale to musical, to chyba przewijasz większość w takim razie?
Ja nic nie widziałam przez weekend dramowego, bo byłam u koleżanki. I z nią oglądałam koniec trzeciego sezonu i początek czwartek "Orange is the New Black" - ciekawy serial, nie powiem. Ale rozwala mnie jednak jego długość, wolę dramy, bo są krótsze mimo wszystko. |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44794 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Pon 09 Maj, 2022 12:06
|
|
|
Ja też nie jestem wielką fanką węży, ale na ekranie i jeszcze magiczne mi nie przeszkadzają
Najważniejsze i tak dzieje się między ludźmi, przede wszystkim zaściankowe i przesądne racje uświęcone wielowiekową tradycją i wydarzeniami z przeszłości kontra "rozumy" z miasta, które myślą, że cały świat można zważyć i zmierzyć - nie jest to arcydzieło, ale przyzwoita drama, do obiadu itp powolutku sobie obejrzę. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Pon 09 Maj, 2022 15:14
|
|
|
| Piosenek nie jest jakoś dużo, zasadniczo stanowią ozdobnik. Przerwałam oglądanie, bo czytałam, że zakończenie takie sobie. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Aragonte

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 36809
|
Wysłany: Pon 09 Maj, 2022 23:01
|
|
|
A ja sobie spokojnie oglądam dalej dramę baseballową z Namgoongiem i ulubienicą Loany.
Pani jest fajna i dobrze gra, podoba mi się I jej bohaterka nie jest niunią.
Dojechałam do 11 odcinka. Było trochę smętów, bo pokazano kawałki przeszłości głównego bohatera - nie były to klasyczne dramatozy, porwania w dzieciństwie i morderstwa, ale zwyczajne ludzkie dramaty - udar ojca, po którym nie doszedł do siebie, wręcz śmierć wyczekiwanego dziecka tuż po urodzeniu i (chyba) rozwód, wypadek brata, po którym tamten jeździ na wózku (zresztą wątek brata to IMHO taki motyw wprowadzony trochę z powodów, no, społecznych), kolejne miejsca pracy, bo Namgoong był przerzucany z miejsca na miejsce jak śmierdzące jajo. Teraz zresztą też ma świadomość, że klub, w którym go zatrudniono, jest skazany na likwidację jako nierentowny i szefostwo szuka tylko sposobu na dobre rozegranie tego PR-owe, żeby nie zniechęcić klientów hoteli, sklepów itd., bo to całe konsorcjum.
A z drugiej strony jest pokazane jest, że teoretycznie zły jest ustawiony w tej roli przez szefa szefów i traktowany paskudnie, więc trochę trudno mu nie współczuć (zwłaszcza gdy gra go tak dobry aktor jak Oh Jung-se).
Dla tych, którzy obawiają sie terminologii sportowej - nie znam się na niej wcale, ale nie przejmuję się Większość spraw jest zrozumiała: cięcia finansowe, które wymuszają negocjacje wynagrodzeń, jakieś machlojki dziennikarzy, ludzkie marzenia i problemy, upokorzenia i chwile tryumfu.
Nie ma tyle humoru co w Chiefie Kimie, a szkoda, ale coś tam zabawnego się zdarza. Trafiłą się np. nieco ryzykowna, ale humorystyczna scena z kawałka negocjacji z jednym z baseballistów, który zażądał od menedżera (Namgoonga), by odwiedził go w szpitalu. Nie uszło mojej uwagi, że na budynku szpitala było coś o proktologii No i była scena niemalże jak w Dniu świra - Namgoong oraz pani menedżer wparowali do gabinetu lekarskiego, gdzie był pacjent (na wyraźne żądanie tegoż), podczas... zabiegu na hemoroidy Pani menedżer najpierw uciekła z wrzaskiem, zdeprymowana, że ma prowadzić negocjacje finansowe, od - pardon my French - doopy strony (w sensie dosłownym), po czym wróciła, podkreślając, że ona tu pracuje i żeby jej bycia kobietą nie wytykać
Jeśli znajdę jakieś sympatyczne scenki na YT, to pokażę. |
_________________ "Wolę piekło chaosu od piekła porządku".
(W. Szymborska) |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21960 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto 10 Maj, 2022 12:15
|
|
|
Hyhy, wyobrażam sobie tę scenkę Stęskniłam się za Namgoongiem, ale kusi mnie albo Chief Kim albo powtórka z jakiejś komedii romantycznej z nim.
Wczoraj zanim ogarnęłam jako tako dom, zakupy, pranie plus kocią wizytę u weterynarza, nie było juz za wiele czasu na oglądanie. Więc nie zapuszczałam nic koreańskiego, tylko puściłam sobie Love Destiny. Jestem chyba w 9 odcinku. Pani wpycha sie trochę na siłę na rodzinną wizytę w świątyni, gdzie wszyscy na nią posykują i patrzą wilkiem, otwarcie oskarżając ją o próbę zamordowania Drugiej. Druga tylko siedzi, kłania się wdzięcznie, rozdaje oszczędne uśmiechy i wlepia wzrok w głównego narzeczonego. Nic to Druga - najlepsze są te wszystkie nadęte matrony poodziewane pod szyję i z zalakierowanymi fryzurami. Jakie mają miny, ludzie kochani...! A jeszcze lepsze są ich służące, bardziej wykrochmalone niż ich panie. Dziewczynę trzyma przy życiu ewidentnie tylko chęć obejrzenia tego, co jako studentka tylko sobie wyobrażała. Rozumiem ją doskonale... |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44794 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Wto 10 Maj, 2022 14:15
|
|
|
Tak, to też mi się w niej bardzo podobało, ta żądza poznania, zobaczenia, dowiedzenia się nie tylko co ale też dlaczego coś się dzieje. Czy ona zaczęła już regularne posiadówki polityczne z mężczyznami, ku zgrozie, ale i zazdrości przyszłej teściowej?
Jak ja się cieszę, że nie muszę chodzić tak seksownie roznegliżowana jak kobiety w tej dramie |
_________________
 |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21960 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto 10 Maj, 2022 15:10
|
|
|
Jeszcze nie zaczęła, ale juz żywo i gęsto wypytywała lubego o mijane łodzią obiekty i układała sobie to wszystko w głowie.
O tak, negliż jest zabójczy Ciekawe, czy nawet go nie złagodzili, jak w bolly - tylko w kilku pokazano panie okryte tylko sari, bez bluzki choli. Tutaj też młode kobiety mogą zgrabnie błysnąć tym i owym. Ja to nawet pomyślałam, że matrony w żakiecikach jeszcze okręconych dupattami pod pachą musiały czuć się ugotowane - nic dziwnego, że wachlarze były w robocie dość często.
Scena szycia majtek mnie strasznie ubawiła, to zgorszenie panien służących, ledwo czymkolwiek przykrytych Teraz kiedy na nie patrzę, myślę tylko czy je założyły
Bardzo podoba mi się to życie nad wodą, przystań dla każdego domostwa, łódeczki, które zastępują powozy czy koński grzbiet. Bardzo praktyczne i na pewno orzeźwiajace, choć też mało higieniczne. Toż w tej rzece musiało pływać wszystko. A narzeczony in spe umył sobie tym czymś twarz, nie chcąc przyjąć pachnącej wody do kąpieli od niechcianej narzeczonej |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Wto 10 Maj, 2022 21:22
|
|
|
| U mnie końcówka roku szkolnego, więc zasadniczo nie wiem dokładnie, w jakiej rzeczywistości żyję. Zamieniam się w maszynę do poprawiania i do wyciskania ostatnich potów z ósmych klas. Zasadniczo oprócz My Liberation Notes nic nie obejrzałam. Czytam za to trochę, bo to łatwo uskuteczniać w trakcie jedzenia w domu i po drodze w autobusie. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44794 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Wto 10 Maj, 2022 21:28
|
|
|
Ja to kombinowałam tak, że ten negliż tym większy im niższy status społeczny - pewnie te najniżej usytuowane niewolnice to były ledwo przepasane w biuście, jeśli w ogóle - i tak jakiś ten czy inny pan mógł "przebierać w kwiatkach", bo one wszystkie jego, podobnie jak w Korei niegdyś, tj. Joseonie przecież.
| Trzykrotka napisał/a: | | Toż w tej rzece musiało pływać wszystko. | Oj tak, łącznie z prochami przodków albo szczątkami zwierząt
W Nakee zaćmienie słońca, panny (dziewice) tańczą dla świętej/przeklętej Nagi, studenci wykradają figurę pół dziewczyny pół węża z jaskini spod ruin świątyni a 999 lat temu pod wodospadem Garuda próbował porwać taką właśnie pół-wężycę (ja już różne rzeczy pod tym wodospadem widziałam, koedukacyjne kąpiele nago, zamianę dusz, teraz mityczne stwory - ciekawe co będzie następne )
 |
_________________
 |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21960 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto 10 Maj, 2022 21:43
|
|
|
Garuda fajny Niedawno szukałam jego wizerunku, bo pojawil się w 3 tomie Aru Shah, a nie mogłam sobie sama jakoś wyobrazić "orła o ciele człowieka." |
|
|
|
 |
Loana

Dołączyła: 23 Lip 2007 Posty: 4311 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Śro 11 Maj, 2022 09:19
|
|
|
A ja w sumie od poniedziałku przed snem sobie oglądam/przewijam chińską dramę "The Heiress". Włączyłam pierwszy odcinek, bo ktoś zalinkował na grupie - myślałam, że to trailer. I nawet mnie zaciekawiło, przypomina mi klimatem i główną bohaterką trochę "Sungkyunkwan Scandal", chociaż historia jest inna. No i już wiem, że na pewno nie obejrzę do końca, bo po połowie robi się jakaś nawalanka wojenna, są zdrady, śmierci, ginie sporo rodziny głównej bohaterki, a zakończenie jest tak jakby otwarte. Serio, czemu te dramy zwykle tak nierówno robią, zaczyna się lekką zabawną komedią, a kończy takim dramatem -_-
Tak czy siak dotoczyłam się do piątego odcinka, gdzie główny zorientował się, że "on" to "ona", zobaczę jeszcze kiedy ona się zorientuje, że on wie i chyba sobie odpuszczę dalej. Nie wiem, czy to specyfika chińskich dram, bo one często są takie jakby lekko przerysowane, ale trzeba przy niektórych akcjach mocno wyłączać logikę, bo jej tam nie ma. No ale można się pośmiać, a główna bohaterka naprawdę jest świetnym facetem, dobrze ją zrobili |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21960 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Śro 11 Maj, 2022 11:52
|
|
|
| Loana napisał/a: | Serio, czemu te dramy zwykle tak nierówno robią, zaczyna się lekką zabawną komedią, a kończy takim dramatem -_-
|
Tjaaa, witaj w świecie chińskiej dramy I przerysowanie i nierówność tonu - wszystko się zgadza. Trzeba to lubić, jak moja przyjaciółka Gosia. Łyka bez protestu i świetnie się bawi |
|
|
|
 |
Loana

Dołączyła: 23 Lip 2007 Posty: 4311 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Śro 11 Maj, 2022 12:28
|
|
|
Żeby nie było, koreańskie dramy też to mają, tą nierówność tonu - najlepszy przykład to chyba "Strong Girl Do Bong Soon", gdzie te środkowe i odcinki musiałam przewijać, bo nie nastawiałam się na taki klimat. Ale strasznie dużo jest dram, gdzie jest fajny początek, często ciekawe rozwinięcie, a potem jadą po bandzie na koniec i psują tym całą dramę a szkoda |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44794 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Śro 11 Maj, 2022 14:17
|
|
|
Wszystkie dramy, niezależnie od kraju pochodzenia, potrafią mieć nierówny ton, dramatozy i pomysły od czapy albo niepasujące zakończenie
Póki oglądanie bawi to jest ok. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21960 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Śro 11 Maj, 2022 14:38
|
|
|
Ale w Strong Woman jest inaczej, bo te dwa nurty - mroczny i morderczy z romansowym i lekkim przeplatają się przez całą fabułę i wszystko dobrze się kończy. Chińczycy uwielbiają podpuszczać, zaczynać pogodnie i wesoło, żeby na koniec wytłuc bohaterów do nogi. Słynni są z tego.
Co oglądałyśmy z długi weekend - dwie dramy z aktorką, którą ja bardzo lubię, bo ma nie tylko dość autentyczną urodę, ale spory talent komediowy. Nazywa się Zheng Lusi.
Oglądałyśmy (dość dla mnie nudną) dramę Who Rules The World, którą ja dość szybko porzuciłam, bo za dużo tam było intryg, rodzinnych waśni i cudów w postaci powalania gromady słynnych wojowników jednym paluszkiem heroiny Na dodatek bohaterowie byli tak wylizani komputerowo, tak wygładzeni i - chyba nawet - wyciągnięci sztucznie w nadmierną chudość, że nie byłam w stanie odróżnic od siebie męskich bohaterów i ciągle dopytywałam Gosię, który teraz pojawił się na ekranie, a ona się okropnie tym gorszyła. Żeby choć bohater nosił ciągle ten sam strój! Ale nie, dziad jeden, był księciem, więc przebierał się co rusz - no i pozamiatane, nie odróżniałam go od braci. Poznawałam tylko ZUego (po fryzurze) i jednego przystojnego księcia, który niestety pętał się na dalszym planie...
Za to ubawiła mnie trochę starsza drama z Lusi - The Romance Of Tiger And Rose. Też nie dooglądałam do końca, bo szkoda mi było pięknej pogody na siedzenie przed ekranem - ale może sama sobie dokończę.
Zhang Lusi gra tutaj podwójną rolę, kostiumowej Trzeciej Księżniczki z dawnej epoki never-never, oraz współczesnej scenarzystki dramy o tejże księżniczce.
Trzecia Księżniczka jest okropną postacią: nieopanowana, rozpieszczona, rozbuchana, nie do ogarnięcia, niedouczona, krzykliwa - wszystko co najgorsze. Jej pobłażliwa matka jest królową miasta, w którym wszystko jest na odwrót - kobiety rządzą i mają wszelkie prawa mężczyzn. Panowie tylko sprzątają, służą i starają się jak najbogaciej ożenić, bo kształcić się im nie wolno.
Trzecia Księżniczka galopując przez miasto dostrzega powóz, ktorym - zapewne- jedzie do jej miasta Młody Panicz z sąsiedniej krainy, gdzie wszystko jest po bożemu. Celem Panicza jest zdobycie pewnego cennego artefaktu z Miasta Kobiet, oraz poszpiegowanie, aby jego ojciec - władca - bez trudu mówł najechać i podbić to Miasto.
Księżniczce udaje się obejrzeć panicza; jest tak przystojny, że zyskuje jej aprobatę - w obliczu tłumów ulicznych wydaje ona rozkaz: umyć mi go i przyprowadzić wieczorem do mojego pałacu
A więc dzieje się! A potem jest równie uciesznie, ale to potem wam opowiem. |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44794 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Śro 11 Maj, 2022 17:21
|
|
|
| Trzykrotka napisał/a: | | umyć mi go i przyprowadzić wieczorem do mojego pałacu |
Wielkie dzięki za relację, gdybyś kontynuowała to opowiedz co dalej |
_________________
 |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
Na stronach tego forum (w domenie forum.northandsouth.info) stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej. Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron. Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę tego forum. | Forum dostępne było także z domeny spdam.info Administracją danych związanych z zawartością forum, w tym ewentualnych, dobrowolnie podanych danych osobowych użytkowników, zgromadzonych w bazie danych tego forum, zajmuje się osoba fizyczna Łukasz Głodkowski.
|