|
Rosyjskie klimaty |
| Autor |
Wiadomość |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Nie 12 Wrz, 2010 21:50 Rosyjskie klimaty
|
|
|
I dodajcie prundu, bo Dostojewski zobowiązuje
Przy okazji Stawrogi - jestem znana z tego, że Dostojewskiego nie trawię |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
| Ostatnio zmieniony przez Aragonte Pon 20 Wrz, 2010 22:02, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Agn
księgarniany wymiatacz

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 40805 Skąd: Arrakis
|
Wysłany: Nie 12 Wrz, 2010 22:00
|
|
|
Admete, to jak kiedyś będziesz recenzować coś Fiodora, to wtedy nie będę się sugerowała twoją opinią. No gdzieś się nasz gust musi rozmijać...
Dostojewskiego trudno kochać... to trzeba lubić. Ja nie mogę przebrnąć np. przez Nabokova. |
_________________ Fear is the mind-killer. |
|
|
|
 |
stawrogi
stawrogi

Dołączyła: 12 Wrz 2010 Posty: 184 Skąd: :)
|
Wysłany: Nie 12 Wrz, 2010 22:07
|
|
|
| Agn napisał/a: | Szalom, Stawrogi!
Akurat Biesów nie czytałam, ale czaję się na to nowiutkie, śliczne wydanie ze Znaku.
Skoro zdeklarowałaś już chęć spożycia herbaty, to zapraszam na poczęstunek. Dorzucam do tego diabelnie czekoladowe ciastko ze śliwką. |
Tak ja też się czaiłam, ale niestety finanse nadszarpnęla mi seria dzieł Wańkowicza z Prószyńskiego i Spółki:) |
_________________ stawrogi |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Nie 12 Wrz, 2010 22:08
|
|
|
| Agn napisał/a: | Admete, to jak kiedyś będziesz recenzować coś Fiodora, to wtedy nie będę się sugerowała twoją opinią. No gdzieś się nasz gust musi rozmijać...
Dostojewskiego trudno kochać... to trzeba lubić. Ja nie mogę przebrnąć np. przez Nabokova. |
Ja ogólnie od Rosjan to z daleka Tylko ich fantastyke cenię.
Stawrogi - jasne, każdy lubi, co lubi |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Deanariell
nie z tego świata /Jensenated

Dołączyła: 22 Sty 2007 Posty: 8883 Skąd: Lorien forever
|
Wysłany: Nie 12 Wrz, 2010 22:12
|
|
|
| Admete napisał/a: | | Tylko ich fantastyke cenię. |
Fakt - niezła. I baśnie filmowe im kapitalnie wychodziły, uwielbiałam je jako dziecko, a było tego w telewizji nawet sporo za komuny, no bo co mieli puszczać? Teraz to głównie Disney...
Btw Admete, jaka piękna boromirowa suknia... Aż mnie nostalgia chwyciła za serce... |
_________________ "Carry on my wayward son,
For there'll be peace when you are done
Lay your weary head to rest
Now don't you cry no more..."
["...Lost in the wilderness, so far from home..."]
Acklesism is my religion Winchesterland forever and ever!
 |
|
|
|
 |
Agn
księgarniany wymiatacz

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 40805 Skąd: Arrakis
|
Wysłany: Nie 12 Wrz, 2010 22:19
|
|
|
| Admete napisał/a: | Ja ogólnie od Rosjan to z daleka Tylko ich fantastyke cenię. |
Ja takoż. Łukjanienko, Strugaccy... ostatnio pan, którego nazwiska za nic nie mogę zapamiętać, ale napisał "Metro 2033" - super książka. I na pewno kogoś jeszcze coś czytałam.
Fantastykę też najbardziej cenię rosyjską. No i polską. Ale rosyjską klasykę czasem lubię poczytać, choć nie powiem, bym była jakąś szczególną znawczynią. |
_________________ Fear is the mind-killer. |
|
|
|
 |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Nie 12 Wrz, 2010 22:33
|
|
|
| Deanariell napisał/a: | | baśnie filmowe im kapitalnie wychodziły |
ja uwielbiałam Wilka i zająca...
a za literaturą rosyjską jestem średnio, a nawet mniej. |
|
|
|
 |
stawrogi
stawrogi

Dołączyła: 12 Wrz 2010 Posty: 184 Skąd: :)
|
Wysłany: Nie 12 Wrz, 2010 22:38
|
|
|
| Zaczynam się czuć jak członek jakiejś mniejszości...Ale nie upadam na duchu, że jest i tutaj jakiś wielbiciel Fiodora albo Czechowa. No a z pewnością Bułhakowa- co z Mistrzem i Małgorzatą? Nie lubicie? W każdym razie to inny klimat niż powieści Gaskell czy Austen- nie wiedziałam, ze rdrobna uwaga pobudzi taką ożywioną dyskusję:) |
_________________ stawrogi |
|
|
|
 |
Deanariell
nie z tego świata /Jensenated

Dołączyła: 22 Sty 2007 Posty: 8883 Skąd: Lorien forever
|
Wysłany: Nie 12 Wrz, 2010 22:40
|
|
|
| stawrogi napisał/a: | | Ale nie upadam na duchu, że jest i tutaj jakiś wielbiciel Fiodora albo Czechowa. |
Na pewno są. Nie upadaj...
| stawrogi napisał/a: | | co z Mistrzem i Małgorzatą? Nie lubicie? |
To akurat owszem.
Btw - my tu kochamy offtopy (jak zresztą zauważyłaś ) No, ale to w końcu prawdziwy salon - a kobiety ponoć mają dygresje we krwi. |
_________________ "Carry on my wayward son,
For there'll be peace when you are done
Lay your weary head to rest
Now don't you cry no more..."
["...Lost in the wilderness, so far from home..."]
Acklesism is my religion Winchesterland forever and ever!
 |
| Ostatnio zmieniony przez Deanariell Nie 12 Wrz, 2010 22:42, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Nie 12 Wrz, 2010 22:41
|
|
|
A ja niewiele DOstojewskiego przeczytalam, ale co przeczytalam, to z przyjemnoscia |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
stawrogi
stawrogi

Dołączyła: 12 Wrz 2010 Posty: 184 Skąd: :)
|
Wysłany: Nie 12 Wrz, 2010 22:43
|
|
|
dziękuję od razu mi lepiej:) |
_________________ stawrogi |
|
|
|
 |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Nie 12 Wrz, 2010 22:47
|
|
|
| stawrogi napisał/a: | | No a z pewnością Bułhakowa- co z Mistrzem i Małgorzatą? |
Nie, nie i nie!
Chociaż nie wiem czy to nie książka o mnie i o siostrze(jak tytuł wskazuje) Małgorzacie |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Nie 12 Wrz, 2010 22:52
|
|
|
| stawrogi napisał/a: | | Zaczynam się czuć jak członek jakiejś mniejszości...Ale nie upadam na duchu, że jest i tutaj jakiś wielbiciel Fiodora albo Czechowa. No a z pewnością Bułhakowa- co z Mistrzem i Małgorzatą? Nie lubicie? W każdym razie to inny klimat niż powieści Gaskell czy Austen- nie wiedziałam, ze rdrobna uwaga pobudzi taką ożywioną dyskusję:) |
Mistrz i Małgorzata to dla mnie fantastyka, wiec wszystko się zgadza Ja jestem anglosaska do szpiku kości, słowiańskie dylematy są mi z gruntu obce To już wolę Indie niż Rosję |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Yvain
...

Dołączyła: 14 Cze 2010 Posty: 4207 Skąd: NE
|
Wysłany: Nie 12 Wrz, 2010 23:00
|
|
|
Witaj Stawrogi coś tam się liznęło od wschodnich sąsiadów, Dostojewski, Czechow, Szołochow, baśnie mają piękne, animacja często na bardzo wysokim poziomie, co tam jeszcze Wysocki, Okudżawa, Achmatowa
Żeby nie było tak poważnie, MruMru zrobił skecz na podstawie wiersza Wysockiego Pieśń sentymentalnego boksera http://www.youtube.com/watch?v=dbzvgKVuUqc |
_________________ ... jest kraj, do którego tęsknię. Jest to ojczyzna jabłek, pagórków, leniwych rzek, cierpkiego wina i miłości... |
|
|
|
 |
Śnieżka

Dołączył: 08 Sie 2010 Posty: 16
|
Wysłany: Pią 24 Wrz, 2010 18:12
|
|
|
Ja absolutnie uwielbiam rosyjską literaturę - bardzo lubię Bułhakowa
, Dostojewskiego(choć tylko "Idiote" i "Zbrodnię i karę" przeczytałam) , Tołstoja. Fakt że od literatury anglosaskiej się rożni diametralnie, ale ja po prostu lubię czytać książki z 'różnych półek'. Chociaż np. moja mama nie cierpi rosyjskiej literatury, bo jest 'depresyjna' Tak więc to literatura nie dla wszystkich zdecydowanie |
|
|
|
 |
stawrogi
stawrogi

Dołączyła: 12 Wrz 2010 Posty: 184 Skąd: :)
|
Wysłany: Pią 24 Wrz, 2010 20:51
|
|
|
| No to widzę, że całkowicie nieświadomie zainaugurowałam nowy wątek forumowy:)A co z filmami- co powiecie o Tlenie czy Wyspie? |
_________________ stawrogi |
|
|
|
 |
nicol81

Dołączyła: 01 Paź 2006 Posty: 3325 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Nie 21 Sie, 2011 20:26
|
|
|
| lady_kasiek napisał/a: | Wojna i pokój mi się podobała, ale uważam, że Natasza to idiotka.
|
A czemu idiotka?
Wiem, że są na szczęście fani WiP, ale w mediach funkcjonuje jako synomin długiej, nudnej powieści nie do zdzierżenia. |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Nie 21 Sie, 2011 20:38
|
|
|
Moja koleżanka , która przeczytała , mówi , że jest fajna , ale opisy bitew są nie do zniesienia (bohatersko przebiła się przez wszystkie) i drugi raz czytać nie będzie
Mnie odrzuciło od Anny Kareniny , kiedy próbowałam pierwszy raz , ale po paru latach przeczytałam z przyjemnością . |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
nicol81

Dołączyła: 01 Paź 2006 Posty: 3325 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Nie 21 Sie, 2011 21:30
|
|
|
Przyznaję się bez bicia, że za pierwszym razem omijałam opisy bitew w WiP , ale ostatnio je ogarnęłam. I jestem na tak- świetnie miesza się w nich patos z ironią, pokazując jednocześnie sylwetki bohaterów. |
|
|
|
 |
Ania Aga

Dołączyła: 23 Paź 2009 Posty: 4792
|
Wysłany: Wto 23 Sie, 2011 19:19
|
|
|
| Cytat: | | Czytałam Annę Kareninę ze dwa, czy trzy razy, w różnych okresach życia, i zawsze inaczej ją odbierałam. Dzisiaj już tylko kiwam głową z politowaniem. |
Nad kim? Nad sobą, czy Anną? |
|
|
|
 |
asiek

Dołączyła: 19 Maj 2006 Posty: 4457 Skąd: ...z morza
|
Wysłany: Wto 23 Sie, 2011 19:41
|
|
|
Głównie nad Anną, ale i nad sobą też... w pewnym sensie. Dawniej współczułam bohaterce, teraz nie mam dla niej ciepłych uczuć. |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Wto 23 Sie, 2011 21:24
|
|
|
No to piąteczka - ja też się nad nią nie lituję . Mogła od razu cała sprawę przerwać , ale ona "i chciałabym i boję się" i tak Wrońskiego zniechęcała , żeby go broń Boże nie zniechęcić |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
Ania Aga

Dołączyła: 23 Paź 2009 Posty: 4792
|
Wysłany: Śro 24 Sie, 2011 14:23
|
|
|
| asiek napisał/a: | Głównie nad Anną, ale i nad sobą też... w pewnym sensie. Dawniej współczułam bohaterce, teraz nie mam dla niej ciepłych uczuć. |
A ja myślę, że nie każdy jest altruistą i nie każdy podejmuje decyzje ze względu na dobro innych, a nie swoje.
"Annę..." czytałam raz, jakieś dwadzieścia lat temu. Pamiętam taki moment, kiedy Anna rodzi córeczkę, jej mąż ogląda dziecko i jest w stanie uznać je za swoje. Tak to pamiętam. Bardzo wtedy chciałam, aby Anna została z mężem. |
|
|
|
 |
asiek

Dołączyła: 19 Maj 2006 Posty: 4457 Skąd: ...z morza
|
Wysłany: Śro 24 Sie, 2011 20:17
|
|
|
| Ania Aga napisał/a: | | asiek napisał/a: | Głównie nad Anną, ale i nad sobą też... w pewnym sensie. Dawniej współczułam bohaterce, teraz nie mam dla niej ciepłych uczuć. |
A ja myślę, że nie każdy jest altruistą i nie każdy podejmuje decyzje ze względu na dobro innych, a nie swoje. |
Jasne, że nie... Ale z drugiej strony nie muszę takiej osoby cenić. Nie jestem w stanie wybaczyć Annie porzucenia syna... żaden facet nie jest tego wart.... IMO rzecz jasna. |
|
|
|
 |
Tamara
nikt nie jest doskonały...

Dołączyła: 02 Lut 2008 Posty: 22164 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Śro 24 Sie, 2011 21:25
|
|
|
| Ania Aga napisał/a: | | asiek napisał/a: | Głównie nad Anną, ale i nad sobą też... w pewnym sensie. Dawniej współczułam bohaterce, teraz nie mam dla niej ciepłych uczuć. |
A ja myślę, że nie każdy jest altruistą i nie każdy podejmuje decyzje ze względu na dobro innych, a nie swoje.
"Annę..." czytałam raz, jakieś dwadzieścia lat temu. Pamiętam taki moment, kiedy Anna rodzi córeczkę, jej mąż ogląda dziecko i jest w stanie uznać je za swoje. Tak to pamiętam. Bardzo wtedy chciałam, aby Anna została z mężem. |
Sęk w tym , że Annie jej decyzje tak nie bardzo na dobre wyszły |
_________________ Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie. |
|
|
|
 |
|
|