Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Seriale - Dramaland - kraina latających smoków...
Aragonte - Nie 17 Sty, 2016 08:21 Agn, zeżarło ci plik z poprawkami??? Buuuuuu
Ja robiłam tak, że pracowałam z jednym plikiem w Notatniku, drugi plik leciał z filmem, na który zerkałam, ale co jakiś czas zapisywałam sobie ten roboczy z tłumaczeniem w innym miejscu (oznaczając np., że to wersja do 15 minuty). Dzięki temu miałam w dwóch miejscach wersję w miarę aktualną.
Homura sprowadza nas na ziemię, jeśli chodzi o planszę, którą linkowałam
Cytat:
WELL, because the chart is not about love/hate relationships but about the political battle between Nameless vs. King vs. Yi Seong-Gye? There is no mention about father/son, teacher/pupil, love/hate, etc.
Even though I translated the part between YH and BJ as "Love...?" actually it is 썸 in Korean. 썸 is more ambiguous term, like "they seem to love, but sometimes they don't seem to love"
Jest ok. Latająca walka (YBJ) to nie jest dokładnie to, co tygryski lubią najbardziej, ale podoba mi się m.in. to, że charakter i siłą MH zawsze jest odzwierciedlona w walce - np. przez wyważenie przeciwnikiem drzwi czy ściany no i pytaniem o imię . Podoba mi się rosnąca przyjaźń mieczowych.
Mieczowa (i jej książę) też są ok, ale to niesprawiedliwe, że ona miała końcówkę, a MH nie. Ciekawe, czego on musi dokonać by stać się 6 smokiem.
Ładna ceremonia ubierania (piękna szata ) i transportu księcia do pałacu.
Ciekawe kiedy LBW i małżonka skonsumują małżeństwo - bez tego trudno im będzie starać się o synów Trzykrotka - Nie 17 Sty, 2016 10:12 Wreszcie sobie coś pooglądałam - trochę tego, trochę tamtego.
Nie wiem, czy zabiorę się do Reply 1988, ale skorzystałam z szybszego internetu u Gosi i on line zapuściłam sobie Reply 1997 (póki co dwa odcinki)
Nie wiem, czy z sympatii dla aktorów (Eun Ji po Trot Lovers bardzo lubię, no i "spiczastego" In Guka bardzo). Chciałam się wczuć w ducha serii.
No i fajnie mi sie oglądało. Urok dramy nie polega póki co tylko na przebiegu akcji, która jest bardzo bardzo obyczajowa w sensie pokazania dosłownie "okruchów życia." Szkoła, realistycznie nudna i przaśna, w której na przerwach dziewczyny gadają o idolach, a chłopaki o niczym, albo o dziewczynach. Dom, ani biedny, ani bogaty, nastolatki i rodzice, ryż i wspólnego oglądanie telewizji, rozmówki przy stole, obrażanie się, pierwsze całusy - i takie tam.
Bardzo dobrze się to oglądało, mimo braku porywajacych wydarzeń. IMO urok drzemie w aktorach (może stronnicza jestem z sympatii do nich) i klimacie. Akcja dzieje się w Busanie (?) a w każdym razie nie w wielkomiejskiej scenerii, bohaterowie mówią z jakimś dziwnym akcentem, są pospolici w taki familiarny, domowy sposób. Jeśli tylko będzie okazja, to sobie zerknę na dalszy ciąg. Z wszystkich trzech Reply, ta mnie najbardziej interesuje.
I'm Sorry I Love You (2 odcinki)
Obejrzałam bardzo zachęcona zachwytami Basi - i faktycznie, początek jest cudny jak ta lala. I oszustwa i wanna pełna piany i bohatera i piękna nad podziw Druga i klasycznie potulna Pierwsza i dredy na łbie SJS i porwanie, sprzedawanie, postrzelenie i kula w głowie.
Niestety od drugiego odcinka jest tyle plumkającej muzyki i najazdów na gałęzie drzew na tle nieba, że niechybnie nadciąga melo a to mnie już zniechęca. Ale jeszcze z jeden odcinek sobie może jeszcze próbnie zapuszczę.
Jo Sub jest rewelacyjnie dekoracyjny i bardzo "ruchawy" - w Venus był dość statyczny, mimo fitnesu, posągowy. Tutaj mi się ogromnie podobał w odcinku australijskim. Po powrocie do Korei zaczął obnosić gapowatą minę. Zwalam to na postrzelenie w głowę.
Ze znajomych: mamusia Śpiewaka to upiorna matka Gu Jun Pyo z BBF, a była luba SJS, ta od "zrób mi kimchi" to terminalna unni z Valid Love, tylko w Valid Love była o niebo piękniejsza.
No i korona dzieła, drama, którą będę na pewno oglądać na bieżąco: Cheese in the Trap
No, czuję, że tvn ma następny wielki hit. Na dramabeans piszą, że drama już robi furorę. Gosia wczoraj ją zapuściła do kolacji i oglądałyśmy chyba do 2 w nocy.
Muszę lecieć póki co, wieczorem rozwinę temat BeeMeR - Nie 17 Sty, 2016 10:18 Sorry I Love You 04
czyli cuda na kiju ciąg dalszy
Bromans czy brotherhood między braćmi kwitnie - Drań wkradł się w łaski młodszego brata, uczy go pływać, w tym patrzy bez mrugnięcia okiem jak Śpiewak się topi zanim ruszy tyłek by go może ewentualnie z wody wyciągnąć. W ogóle Drań się chwilami jakby wiesza albo też paskudnie boli go głowa.
A wracając do braci: kąpią się razem, każdy podziwiając swe odbicie we własnym lusterku łaskoczą się i myją wzajem - kilkuosobowy prysznic to już w dramalandzie widziałam, ale tak radośnie - jak by to ująć? przytulastego? - jeszcze nie Mieli spodenki pływackie, tak na marginesie, obcisłe tak, że w mgnieniu oka widać, że Koreańczycy - a może raczej skośni w ogólnym rozrachunku - nie są jakoś szczególnie uposażeni )
Romans z panną też zaczyna kwitnąć - na razie w formie udawanej, tj. ona wydedukowała, że Drań przyjechał z Australii i wystaje przed jej domem (no bo rodzina jej mieszka i pracuje u Śpiewaka) bo się w niej zakochał na zabój, po chwili wahania pozwala mu się z sobą spotykać-randkować. On jej nie wyprowadza z błędu, bo po co skoro to doskonała przykrywka na jeszcze bliższe poznanie brata i matki. Już na pierwszej randce Drania znowu boli głowa i zwiduje się mu była, panna zaś się upija - po kissu oboje synchronicznie omdlewają.
Koniec końców bracia śpią w jednym łóżku - bez podtekstów, po prostu trzeba było Drania gdzieś odholować i przechować skoro nieprzytomny. Niekoniecznie rozumiem, czemu dongseng musiał go rozbierać do spania z bluzy - tj. doskonale rozumiem czemu drama co chwilę ubiera / rozbiera SJS tak, by eksponował zgrabne ramiona . No ale śnieżnobiała odprasowana koszulka po całym dniu, omdleniu w siódmych potach i nocy to lekka przesada Z drugiej strony lepsze to niż koszulka brudna i przepocona
Tak więc Drań matkę obserwuje i chyba sam jeszcze nie wie co z nią zrobić - zastąpić brata (choć w marzeniach i na chwilę) czy obmyślić zemstę - tylko na kim - na matce czy bracie? W sumie chyba wyjdzie na jedno i to samo, skoro braciszek taki upupiony przez mamusię. Cliffhanger interesujący
WTF odcinka, to cztery panie (trzy siostry i matka) razem w łazience, zwłaszcza ta na tronie - tego nie ogarniam
Trzykrotko - trzeci odcinek jest może nie zachwycający, ale mnie się wydawał ok, natomiast czwarty jak widać jest wielce uroczy
Mnie się jednak też najbardziej póki co podobał australijski kołowrotek.Admete - Nie 17 Sty, 2016 10:41 Zbieram Cheese , ale się za nią zabrać nie mogę. odciągają mnie Smoki, wabi Królowa i mam sporo sf, fantastyki, sensacji, kostiumu zachodniego.Agn - Nie 17 Sty, 2016 10:44
Aragonte napisał/a:
Agn, zeżarło ci plik z poprawkami??? Buuuuuu
Nie, twoją piątkę mam całą i zdrową. Ale jakimś cudem nie miałam mojego tłumaczenia dwójki. *sigh* Nie wiem, jak to się stało.
Aragonte napisał/a:
Ja robiłam tak, że pracowałam z jednym plikiem w Notatniku, drugi plik leciał z filmem, na który zerkałam, ale co jakiś czas zapisywałam sobie ten roboczy z tłumaczeniem w innym miejscu (oznaczając np., że to wersja do 15 minuty). Dzięki temu miałam w dwóch miejscach wersję w miarę aktualną.
M/w tak robię. Tzn. zapisuję sobie plik z dopiskiem PL, oznaczam w tekście słówkiem, żeby szybko znaleźć, gdzie skończyłam tłumaczenie, a poza tym jadę z tym tak jak ty - plik i obraz.
Aragonte napisał/a:
Homura sprowadza nas na ziemię, jeśli chodzi o planszę, którą linkowałam
Niby tak, ale w gruncie rzeczy to się zgadza.
BeeMeR napisał/a:
Ciekawe kiedy LBW i małżonka skonsumują małżeństwo - bez tego trudno im będzie starać się o synów
Może adoptują.
A poważnie - nie wiem, ale pewnie za niedługo. Podejrzewam jednak, że drama raczej nie pokaże powolnych podchodów pod konsumpcję. Póki co nasza para małżeńska wydaje się być zainteresowana wszystkim, tylko nie swoim związkiem. Po prawdzie się nie dziwię - to związek na papierze, a nie zawarty, bo bardzo chcieli być razem.
Trzykrotka napisał/a:
Szkoła, realistycznie nudna i przaśna, w której na przerwach dziewczyny gadają o idolach, a chłopaki o niczym, albo o dziewczynach. Dom, ani biedny, ani bogaty, nastolatki i rodzice, ryż i wspólnego oglądanie telewizji, rozmówki przy stole, obrażanie się, pierwsze całusy - i takie tam.
Acz widzę po twoich wrażeniach, że szkoła faktycznie przypomina szkołę, a nie galerię handlową, do której wszyscy zaglądają, żeby kogoś odnaleźć, a potem szybko wyjść.
Trzykrotka napisał/a:
No i korona dzieła, drama, którą będę na pewno oglądać na bieżąco: Cheese in the Trap
Donoś! Donoś koniecznie o wrażeniach.
BeeMeR napisał/a:
Mieli spodenki pływackie, tak na marginesie, obcisłe tak, że w mgnieniu oka widać, że Koreańczycy - a może raczej skośni w ogólnym rozrachunku - nie są jakoś szczególnie uposażeni )
W Zakorkowanych Leszek o tym wspomniał, że faktycznie nie (bodaj odcinek o koreańskiej saunie). Ale czy to ważne?
Admete napisał/a:
Zbieram Cheese , ale się za nią zabrać nie mogę.
Ja nie zbieram. Nie łudzę się, że się za to wezmę. Admete - Nie 17 Sty, 2016 10:45 A które Reply uchodzi za najlepsze?Trzykrotka - Nie 17 Sty, 2016 12:26
Admete napisał/a:
A które Reply uchodzi za najlepsze?
.
Nie wiem, czy jest w ogóle taki ranking. Ja oglądam z sympatii, bo lubię bardzo In Guka, a Pasikonika z 1994 mam w nosie. Nie wiem, czy dokonczę, ale smakowalo nieźle.zooshe - Nie 17 Sty, 2016 12:32 Reply 88 – fanał.
Co prawda bez sosu więc nie wszystko rozumiałam, ale ponieważ nie mogłam się już doczekać i w sieci zaczynały pojawiać się już spoilery więc poleciałam z koksem.
Oczywiście spoilery zdradzające zakończenie.
Spoiler:
Co to były za emocje, zwłaszcza gdy nie wiadomo o czym mówili. Duk Sun z Teakiem razem w jednym pokoju. Nagle zaczyna grać pełna napięcia muzyka. Teak zaczyna płakać i myślę TO KONIEC. ONA GO RZUCA?!!! A potem BANG!!!Baduk badass Teak!!! Ty szelmo. Co to był za pocałunek i gdzie ty się tego nauczyłeś??!!! Przecież nie w tym swoim klubie nerdów.
Mogę tą scenę oglądać w kółko i nadal mi się nie nudzi.
https://www.youtube.com/watch?v=ezq-0bSjolY
BeeMeR - Nie 17 Sty, 2016 13:43
Agn napisał/a:
Podejrzewam jednak, że drama raczej nie pokaże powolnych podchodów pod konsumpcję.
Nie, nie podchodów - to nie ten typ związku - ale podejrzewam, że nawet ona dzieci mieć zamierza, anie widzę innej drogi jak z małżonkiem. Czekam zatem na jej przyzwolenie, bo skoro ona dała zakaz, to i sama powinna go zdjąć. Może jak papa generał zostanie królem?
Agn napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
No i korona dzieła, drama, którą będę na pewno oglądać na bieżąco: Cheese in the Trap
Donoś! Donoś koniecznie o wrażeniach.
Donoś
Agn napisał/a:
W Zakorkowanych Leszek o tym wspomniał, że faktycznie nie (bodaj odcinek o koreańskiej saunie). Ale czy to ważne?
Nie, (ważne jest nie to, co kto ma, ale jak potrafi użyć, a Azjaci niewątpliwie od tysięcy lat rozmnażają się bez problemu ) to tylko ciekawostka, spostrzeżenie, tak jak i inne nie związane z niczym konkretnym, o zwyczajach kolektywnego wc czy sposobach siedzenia w zależności od płci )Agn - Nie 17 Sty, 2016 16:04
BeeMeR napisał/a:
o zwyczajach kolektywnego wc
To chyba tylko w dramie tak jest. Nie sądzę, by w realu.
BeeMeR napisał/a:
to tylko ciekawostka, spostrzeżenie
Ja nic nie mówię, potwierdzam jedynie to spostrzeżenie.
Cytat:
Oczywiście spoilery zdradzające zakończenie.
Aż sobie chyba w domu kliknę w tego linka, bom ciekawa, czego uczą w klubie nerdów. BeeMeR - Nie 17 Sty, 2016 16:26
Agn napisał/a:
To chyba tylko w dramie tak jest. Nie sądzę, by w realu.
Kto to wie, może być różnie w różnych partiach społeczeństwa Janie widzę problemu w asyście dziecku, ale dorosłemu ni huhu. Ale jak kto przywykł do asysty za młodu i tak zostało to kto wie.
Och ja też pamiętam tą wypowiedź z audycji o saunie, jak i czyjąś wypowiedź w kontekście azjatyckiego porno, którego sama akurat nie oglądałam bom nie amatorka Na pewno Azjatki są dopasowane gabarytowo... No i na pewno w zimnej wodzie basenu wszystko się kurczy...
O czym ja gadam.... BeeMeR - Nie 17 Sty, 2016 17:28 Sorry I Love You 05
Oho, zaczęło się podrywanie cudzej kobiety Ale w co on się ubrał? I jak wypacykował!
Acz taktyka podziała niewątpliwie skutecznie
Jaki to manipulant jest - ze wszystkimi pogrywa jak chce.
Mnie się ogląda dobrze - ciągle jak gp tylko bez tego pierwszego g
Są momenty dłużyzn, zwłaszcza gdy się bohater "wiesza" a rzewna muzyka zdaje się nie mieć końca, ale i tak jest ok. Nie da się ukryć wprawdzie, że chwilami wolałabym bardziej wyrazistego aktora w głównej roli No ale jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma
Im dalej w las tym bardziej mam wrażenie deja vu bo jestem przekonana, że już to gdzieś widziałam - tj. motyw porzucenia dziecka dla kariery i "nie mam męża, co ludzie powiedzą" i potem hołubienie młodszego tudzież zemsta starszego - nie w dramalandzie, ale chyba jakimś starym bolly zooshe - Nie 17 Sty, 2016 18:37
Admete napisał/a:
A które Reply uchodzi za najlepsze?
Ilu ludzi tyle opinii. Ze swojej strony jeśli miałabym wybierać to R88 potem R97 a na końcu R94.
Chociaż każdą z serii łączy ten sam motyw to jednak każda z nich kładzie nacisk, na co innego. R97 bardzo mi się podobała, R94 podobała mi się gdzieś do połowy, potem zeźliłam się na wybór męża. A R88 no cóż, podchodziłam do dramy jak do jeża. R94 mnie rozczarowało, więc nie mając wielkich oczekiwać zaczęłam oglądać z czystej ciekawości zwłaszcza, że oprócz Bo Guna nie kojarzyłam nikogo z obsady. Tymczasem seria okazał się być świetna a aktorzy znakomicie obsadzeni.
Czytałam ostatnio wypowiedzi producenta całej serii Reply, który sam przyznał że skoro dwie poprzednie serie były wielkim komercyjnym sukcesem a doświadczenie uczy że trzecia część zawsze jest gorsza niż poprzednie to nikt nie oczekiwał że R88 odniesie sukces. Więc postanowili nie oglądać się na wyniki i zrobić ciepłą i nostalgiczną dramę hołdującą czasom, kiedy wszystko było prostsze.
Najwyraźniej był to strzał w dziesiątkę. Ze swej strony podziwiam odwagę producentów i świetne wyczucie, zwłaszcza co do obsady. Wybór Hyeri na bohaterkę był mocno negowany, a teraz chyba nikt nie jest w stanie wyobrazić sobie kogokolwiek innego w tej roli. I kto by przypuszczał, że prawie 30 letni, bez większego doświadczenia aktorskiego i mocno odbiegający od standardów flower boya model Ryoo Joon Yeol nagle zostanie okrzyknięty drugim Young Do i podbije serca wszystkich.
I jeszcze facepalm roku, właśnie sobie uświadomiłam że przecież aktor, który w R88 gra ojca Jung Hwana grał jednego z bohaterów w R94. Co to znaczy dobra charakteryzacja. Jak mogłam go nie poznać. Admete - Nie 17 Sty, 2016 18:54
zooshe napisał/a:
Wybór Hyeri na bohaterkę był mocno negowany, a teraz chyba nikt nie jest w stanie wyobrazić sobie kogokolwiek innego w tej roli.
Ona mi się akurat totalnie nie podoba. Ani jako aktorka ani jako postać. Podobały mi się elementy rodzinne. Straciłam jednak ochotę na dalsze oglądanie.Trzykrotka - Nie 17 Sty, 2016 22:18
Admete napisał/a:
Ona mi się akurat totalnie nie podoba. Ani jako aktorka ani jako postać. Podobały mi się elementy rodzinne. Straciłam jednak ochotę na dalsze oglądanie.
Mnie się aktorka nie podoba totalnie, ale przekonałam się, że nie warto się uprzedzać. Skoro drama budzi takie emocje w zooshe, to ja sobie pewnie kiedyś obejrzę. Ale chciałabym naprawdę najpierw zaliczyć pierwszą serię.
Kissu naprawdę piękny
Szybko o Cheese in the Trap
Drama jest pozornie najzwyklejszym, spokonym rom-komem jakich tysiące. Jest rudy Kopciuszek, który ma rodziców - nieudaczników i czasami u nich słoikuje, ale generalnie musi dawać sobie radę sam. Mieszka oczywiście w pokoiczku przy jakiejś totalnie stromej uliczce, pracuje w kawiarni, studiuje - znacie ten model. Ma też, zgodnie z modelem, dwójkę oddanych przyjaciół (chłopak z tej pary, młodziutki i uroczy, będzie za chwilę jednym z książąt w Moon Lovers).
Za Kopciuszkiem zaczyna łazić jej sunbae ze starszego rocznika (w tej roli Drugi z Koszmita, jeden z Bad Guys). Kopciuszek ma swoje powody, żeby podejrzewać go o złe intencje, ale szybko okazuje się, że nie, młody Sunbae już w trzecim odcinku prosi, żeby panna została jego dziewczyną i generalnie pomaga jej na każdym kroku - kompa pożyczy, zagada wykładowcę, żeby zdążyła coś przepisać, odkryje, kto ją w paskudny sposób wysiudał z zajęć i sam pójdzie z nia na zajęcia zastępcze.
Prócz tych dwojga mamy tzw "panoramę życia studenckiego" - pokazanego jak w Reply w sposób raczej realistyczny. Młodzi, którzy walczą o przyszłe kariery, a więc oceny, stypendia, jak największą ilość "aktywności," próbując tę wymuszoną aktywność pogodzić z koniecznością zarobkowania i uczenia się, podgryzanie się i kopanie po kostkach, przykry wyścig szczurów już na tym etapie życia. Są też imprezy (czytaj: picie), randkowanie, lawirowanie między interesami własnymi, a życzeniami przyjaciół (jak na przykład: podoba mi się chłopak, którego z tobą widziałam, pomóż mi trochę go poderwać, czy odczep się od tego chłopaka, bo jeśli nie, ukradnę twoją pracę, naślę na ciebie pijanego bezdomnego.
A więc jest pokazana w miarę realistycznie uczelnia, co już jest plusem. Na dodatek, jak to w tvn, aktorzy grają w sposób równie realistyczny: kwestie wchodzą sobie w drogę, nikt nie jest idealny, akcenty z jakimi mówią są różne...
Ale taka drama mogłaby być nudna, więc prócz tej podstawowej warstwy są kolejne.
Jest Drugi - chłopak z Hwajungi jego siostra - dziewczyna z It's OK, It's Love. To na razie tajemnicza para, związana dziwnymi więzami z czebolską rodziną Pierwszego. Pierwszy obojga nie cierpi, Drugi nie cierpi jego z wzajemnością, a na dodatek twierdzi, że Pierwszy spaprał mu życie. Oczywiście Drugi zaczyna mieć się ku Kopciuszkowi, a i ona go lubi, a na pewno dogaduje się z nim lepiej na bazie codziennego życia: Drugi jest ubogi, choć ewidentnie nie zawsze był. Cała trójka tanczy jakiś dziwny kontredans, który nie wiadomo, do czego doprowadzi.
Najbardziej intrygująca jest postać Pierwszego, uroczego, romantycznego, wspierającego czebola, który jednak jest niepokojący i trzyma w napięciu co do swoich intencji i nawet swojej natury. Ma ciepłe oczy, uśmiecha się nimi - a w jednej chwili jego twarz zastyga w maskę, a oczy robią się lodowate. Ludzie, którzy go znają (Drugi na przykład, ale nie tylko) ostrzegają Kopciuszka, żeby uważał na tego człowieka. Ile razy Kopciuszek i jej czebol są razem, w powietrzu wisi niepokój...
Co do obaw BeeMer o rudość Kopciuszka: no jest ruda. Jest tez niedbale ubrana, czochra sobie grzywkę generalnie nie powala na kolana przy pierwszym spojrzeniu ( w nieoficjalnym rankingu na miss uniwerka nawet nie jest brana pod uwagę jako kandydatka). Dziewczyna - aktorka filmowa, CiiT to jej pierwsza drama, jak wynika z asianwiki) jest niezła - nie irytuje w każdym razie. Super irytująca jest siostra Drugiego, ale to jest wpisane w rolę. Ma być cwana i irytująca. Panowie podobają m się bardzo. Ten z Hwajung jest nabuzowany emocjami i szorstki, ale po bliższym poznaniu zyskuje na sympatyczności - chłopak fajnie się spisuje. Zaraz, kogo grał? Joo Wona Last but not least: nasz koszmitowy dobry czebol, Park Hae Jin, wraca w chwale. Po Bad Guys, w których obnosił kamienną twarz, tutaj jest świetny.
Po czterech odcinkach nie mogę doczekać się dalszego ciągu. Gosia też, mimo, że zakopana jest w segukach po same uszy. Mam nadzieję, że tvn znowu skoczy oglądalność. Bardzo fajna drama.
Napisał mi się długaśny post bez zdjęć - może coś wrzucę później.Trzykrotka - Nie 17 Sty, 2016 22:43 Aragonte mnie też poprzednie avki zachwycały bardziej choć estetycznie ten zimowy jest bardzo ładny. Trzymam kciuki za powrót smoczych obrazków
Oglądałyśmy dziś z Gosią z połowę Finding Mr. Destiny - bardzo przyjemny film, choć może nie porażający zachwytem. Bohaterka to typ producentki z Ex-Girlfriends Club i Kopciuszka z Cheese in the Trap, równie niedbale ubrana i równie rozczochrana - a gra ją Kopciuszek z I'm Sorry I Love You. Ładne były sceny indyjskie, aż mi się łezka w ok zakręcila.
Ale potem oddaliłyśmy się w bliższe sercu rejony i po raz n-ty zapuściłyśmy sobie Siwona i Hyan Dang Story.
Ludzie, jaka to jest fajna drama Rekomenduję ją wszystkim zasegukowanym paniom - odcinki są dwa, akcja zabawna, Siwon przeuroczy, zadziorny i młodzieńki (20-21 lat) i w dodatku nosi się po joseońsku
Prócz niego w dramie pokazuje się sporo znajomych (cóż za cud-ginsaeng)
z panem Oh między innymi
Pan Oh wyznaje miłość na wzór Love Actually
po drodze mamy Prison Break, Siwon udaje Bruce Lee i... jeszcze to zooshe - Nie 17 Sty, 2016 23:24
Trzykrotka napisał/a:
Młodzi, którzy walczą o przyszłe kariery, a więc oceny, stypendia, jak największą ilość "aktywności," próbując tę wymuszoną aktywność pogodzić z koniecznością zarobkowania i uczenia się, podgryzanie się i kopanie po kostkach, przykry wyścig szczurów już na tym etapie życia.
No właśnie chyba nigdy nie zrozumiem tej całej rywalizacji. Studia to dla mnie jeden w najlepszych etapów w życiu, podobnie jak ludzie, których tam poznałam. Jasne walczyło się o stypendium, ale wspólnie nie przeciw sobie. Koleżanka zbierała materiały, kolega, który był dobry z programowania pisał wszystkim programy, ja byłam od analiz. Nawet jak ktoś przyszedł na egzamin prosto z imprezy, dostawał ściągę, wszyscy sobie pomagali.
Trzykrotka napisał/a:
Dziewczyna - aktorka filmowa, CiiT to jej pierwsza drama, jak wynika z asianwiki) jest niezła - nie irytuje w każdym razie.
Ostatnio widziałam ją w filmie Coin Locker Girl, gdzie należała do gangu handlarzy nerkami. Zupełnie nie do poznania. Trzykrotka - Nie 17 Sty, 2016 23:55 No właśnie. O ile jeszcze pojmuję zajecie miejsca kolezanki u łagodniejszego wykładowcy, to jaka idea przyswiecała idiotom, którzy nie przygotowali prezentacji? Bylo sprawiedliwie, bo pałę dostał każdy - po jaką cholerę było to robić?
Modlę się, zeby Kopciuszek nauczył sie odmawiać kolegom - bucom i leniom.Agn - Pon 18 Sty, 2016 00:46
BeeMeR napisał/a:
Kto to wie, może być różnie w różnych partiach społeczeństwa
Mnie się kojarzy, że raczej osobno. Np. w Japonii są te słynne kibelki z włączaną melodyjką, bo panie się krępują odgłosów w trakcie korzystania z toalety, w Korei chyba jest coś podobnego, ale nie pamiętam. Na pewno jest jakiś mega szacun wobec solidnego pierdu, ale raczej w wykonaniu mężczyzn - kobiety są chyba postrzegane jako wiecznie pachnące i nie wydające z siebie rzeczy typu bąk czy beknięcie. To pewnie byłoby dla nich krępujące mieć świadków, że w trakcie korzystania z toalety coś się wymsknie.
BeeMeR napisał/a:
Och ja też pamiętam tą wypowiedź z audycji o saunie, jak i czyjąś wypowiedź w kontekście azjatyckiego porno, którego sama akurat nie oglądałam bom nie amatorka Na pewno Azjatki są dopasowane gabarytowo... No i na pewno w zimnej wodzie basenu wszystko się kurczy...
O czym ja gadam....
No jak to co? Jest po 22-ej, sami swoi.
Trzykrotka napisał/a:
Kissu naprawdę piękny
Potwierdzam, ładny.
Trzykrotka napisał/a:
przykry wyścig szczurów już na tym etapie życia
O ile dobrze pamiętam, to tam wyścig szczurów zaczyna się już w okolicach wyboru porodówki. Zwariowany świat.
Trzykrotka napisał/a:
Ten z Hwajung jest nabuzowany emocjami i szorstki, ale po bliższym poznaniu zyskuje na sympatyczności - chłopak fajnie się spisuje. Zaraz, kogo grał? Joo Wona
Właśnie chciałam spytać, który to z panów z Hwajung. Joo Won - ech, fajna postać, ale aktor był tak straszliwie marny, że nie pałam do niego sympatią.
Trzykrotka napisał/a:
Hyan Dang Story.
Ludzie, jaka to jest fajna drama Rekomenduję ją wszystkim zasegukowanym paniom - odcinki są dwa, akcja zabawna, Siwon przeuroczy, zadziorny i młodzieńki (20-21 lat) i w dodatku nosi się po joseońsku
Chcę!
*idzie szukać*
zooshe napisał/a:
No właśnie chyba nigdy nie zrozumiem tej całej rywalizacji.
Ja rozumiem w kontekście tego, co młodych Koreańczyków czeka. Raz, że od dziecka tak zasuwają i nigdy nie byli uczeni, by sobie nawzajem pomagać (nie ma cię na zajęciach? 10 punktów do przodu dla twego rywala), a dwa, że muszą skończyć te studia lepiej od innych, by mieć zapewnione miejsce pracy.
Nie znalazłam dramy rekomentowanej przez Trzykrotkę!
Na pociechę nadziałam się na okołowilczkowe (chyba) fotki Pięknych Oczu.
Spoiler:
Aragonte - Pon 18 Sty, 2016 01:13 Też mi wyglądają na okołowilczkowe Piękne
Zerknęłam w przelocie na Soompi - Homura dorzucił trochę informacji, a właściwie zbiór zdjęć wszystkich historycznych postaci ze Smoków (czasem mają zmienione imiona, ale w historii były ich pierwowzory) - podrzucę po prostu linka do strony:
http://bodashiri.tumblr.c...-figures-in-sfd
Są podane (zazwyczaj) daty urodzin i śmierci - młodziutki król Chang miał 9 lat, kiedy został skazany razem z ojcem
No proszę - Nam Eun (ten oficer przesłuchujący Książątko bodajże w 11 odcinku) zginie chyba razem z Sambongiem - data śmierci to rok 1398.
No i obaj młodzi książęta, wiadomo.
Dorzucę jeszcze cytat z Soompi:
Cytat:
And all the rest are fictional characters created by SFD writers.
Oops, except for Bang-Ji's teacher. Zhang Sanfeng (a.k.a. Jang Sam-Bong in Korean) is a legendary Chinese martial artist.
Agn - Pon 18 Sty, 2016 01:22 Homurę by trzeba za to wszystko ozłocić!
Dzięki za link.
Ja tymczasem włączam sobie drugi odcinek Królowej - nie obejrzę całości, ale choć początek.
Admete, czy tam się pojawią jacyś lepsi aktorzy z czasem? Bo np. Mishin jest świetna, ale służka czy właśnie wyciągnięty za rękaw książę okrzyczany królem - no tacy nadekspresyjni, że głowa boli.Aragonte - Pon 18 Sty, 2016 01:27 Ja z Królową Seondeok mam problem z napisami Już pisałam Admete w esemesie, że niestety w pierwszym odcinku chwilami mało co z nich rozumiem, bo słownictwo mnie przerasta Dlatego zawisłam jakoś przed połową 1. odcinka - tzn. niby ogarniam, o co ogólnie chodzi, ale moja marna angielszczyzna wymaga jednak czegoś prostszego w obsłudze
Co do aktorów, to Admete pisała, że grają tam niestety zdecydowanie gorzej niż w Smokach - tam moim zdaniem ciężko znaleźć kiepsko zagrane role.Agn - Pon 18 Sty, 2016 01:31
Aragonte napisał/a:
Ja z Królową Seondeok mam problem z napisami Już pisałam Admete w esemesie, że niestety w pierwszym odcinku chwilami mało co z nich rozumiem, bo słownictwo mnie przerasta Dlatego zawisłam jakoś przed połową 1. odcinka - tzn. niby ogarniam, o co ogólnie chodzi, ale moja marna angielszczyzna wymaga jednak czegoś prostszego w obsłudze
Ale... pierwsze 30 odcinków jest po polsku.Aragonte - Pon 18 Sty, 2016 01:34
Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Ja z Królową Seondeok mam problem z napisami Już pisałam Admete w esemesie, że niestety w pierwszym odcinku chwilami mało co z nich rozumiem, bo słownictwo mnie przerasta Dlatego zawisłam jakoś przed połową 1. odcinka - tzn. niby ogarniam, o co ogólnie chodzi, ale moja marna angielszczyzna wymaga jednak czegoś prostszego w obsłudze