To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramaland - kraina latających smoków...

Aragonte - Pią 15 Sty, 2016 11:42

Może kogoś zainteresuje - przeklejam z Soompi wywiad z aktorem grającym mistrza Mo Hyula:

Cytat:
Interview with Yi Joon-Hyeok (이준혁) playing Hong Dae-Hong (summary)

He is the life of the party, a real entertainer among SFD staff.
He had been an obscure actor for a long time. However, due to his popularity in SFD, he is now hearing from passers-by like “Look! He is Hong Dae-Hong!” “Eastern Twin Dragon!” (LOL)
Many Korean netizens have suspected Hong Dae-Hong as Cheok Sa-Gwang, the strongest swordsman in SFD universe. Even Yi Joon-Hyeok’s wife continued to ask him if he is the Cheok Sa-Gwang, but he couldn’t answer the question because he hadn’t known about Cheok Sa-Gwang’s identity until he read the Ep. 29 script.
“I received the script on the day I shoot the scene where I said "Cheok Sa-Gwang is a woman” and explained about the Cheok family. (When actress Han Ye-Ri was revealed as Cheok Sa-Gwang) I really envied her. I thought “Oh no, netizens will kill me.” (LOL)
Even though he is not Cheok Sa-Gwang, he does a lof of thinking about Hong Dae-Hong character. “Hong Dae-Hong is a con man, but he has love for his pupil Moo-Hyul. He hopes Moo-Hyul to continue to grow as a warrior. Sometimes I imagine Hong Dae-Hong will fight against Moo-Hyul, or he will save Moo-Hyul and die.”
He has tried to play Hong Dae-Hong as light-heartedly as possible. His character is playing a leading role to brighten up and refresh the mood of the drama.
One of the examples is his lines about the sparrow’s sleep in its eye. They were in the script, but he added his own ad-lib “The sparrow is a female”. While shooting that scene, he and Byun Yo-Han (playing Yi Bang-Ji) laughed so hard that they kept messing up the scene 9 times. “I should thank the directors and writers for allowing me to ad-lib freely. There are many who don’t allow their script changed randomly by actors.”
His main partner, Seo Yi-Sook (playing Moo-Hyul’s grandmother), has been his close friend since his stage actor’s days. “We know each other very well. I was really pleased to hear that she will be my running mate in SFD.”
He is also looking forward to meeting with Park Hyeok-Gwon (playing Gil Tae-Mi and Gil Seon-Mi). Although Gil Tae-Mi was his pupil, they’ve never met in the drama. “I guess Hong Dae-Hong will meet Gil Seon-Mi in the future. Park Hyeok-Gwon and I have shoot 2 movies together. Even though our characters naver met in the drama, I see a lot of him on the set.”
Even though he is not Cheok Sa-Gwang, Korean netizens still suspect him as the leader of “Nameless” or Cheok Sa-Gwang’s family, or Cheok In-Gwang’s friend.
Gil Seon-Mi is the member of “Nameless”. Hong Dae-Hong is his teacher. Their meeting may be meaningful. Is it possible for Hong Dae-Hong to be revealed as the member of Nameless? “It could be” he nodded.
Even if Hong Dae-Hong is not Cheok Sa-Gwang, it’s OK. He couldn’t be the main character of the twist, but many fans have created composite pictures for Hong Dae-Hong. He showed them to the interviewer, and laughed out loudly.
There are so many extraordinary actors in SFD. But he says he doesn’t feel any pressure. “Director Shin Gyeong-Soo always welcomes me on the set. He loves Hong Dae-Hong character. It is a really exciting experience as an actor. ”


Źródło:
http://forums.soompi.com/...-10pm/?page=220

Agn - Pią 15 Sty, 2016 11:47

Och, Aragonte... jak ty ślicznie wyglądasz! A też zasadzałam się na to ujęcie, czy aby nie zrobić z niego ozdoby karnawałowej, ale widać coś mnie tknęło, by jednak nie ruszać. ;)
Admete napisał/a:
Agn - 1.11 - co ty robisz o tej porze na Forum?

No jak to co? Junkiego wklejam. :zawstydzona2:
BeeMeR napisał/a:
Śpiewaka gra brat Wilczka (tym razem poznałam ;) ), młody i śliczny i na dzień dobry wskakuje do wanny, by opowiadać o swej nieodwzajemnionej miłości

Widzę, że nadal jest tak rozpaczliwie chudy jako i był.
Ale zawsze miło go zobaczyć. :)
BeeMeR napisał/a:
I wtedy właśnie bohaterowie się spotykają - oboje spłukani i ze złamanymi sercami. A to dopiero połowa odcinka.

Ale chyba spotkali się wcześniej, skoro panna została złapana na wiadomy numer z podwózką. :mysle:
zooshe napisał/a:
SJS jest świetny jako bad boy. Rapuje, sika na cudze domy i z przyklejonym wąsikiem niecnie uwodzi cudze kobiety. :cheerleader2:

Sika na cudze domy? :obrzydzenie:
Zooshe napisał/a:
Cheese in the Trap - odc 4
Jaka to cudna drama. :serduszkate:

Z opisu wynika typowy rom-kom czy też rom-rom. Jest w tym coś jeszcze? Choćby malusia eksplozja? :mrgreen:
Aragonte napisał/a:
Agn - "junkistycznie"? :mrgreen:

To zbyt oczywiste. ;)
Aragonte napisał/a:
A dziękuję - to ze sceny z YBJ w nocnej scenerii :wink:

A konkretnie z mojego ulubionego momentu z nocnego pościgu. Jak się panowie zobaczyli i tak kątem oka na siebie spoglądali, by zaraz rzucić się w pościg. :serce:

BeeMeR - Pią 15 Sty, 2016 11:47

zooshe napisał/a:
To raczej australia. Niemniej faktycznie SJS jest świetny jako bad boy. Rapuje, sika na cudze domy i z przyklejonym wąsikiem niecnie uwodzi cudze kobiety. :cheerleader2:
Faktycznie, Australia, omyliłam się :kwiatek: . Co nie zmienia faktu, że Drań jest cudny, potrafi też bez mrugnięcia okiem sprzedać Bogu ducha winną duszyczkę (tak, m.in. naszą pannę oczywiście) jakiemuś alfonsowi w spelunie. Zachwyconam ;)
:lol:
Tak więc za chwilę handel żywym towarem, ucieczki, porwania, próby samobójcze i zabójcze czyli druga część pierwszego odcinka :cheerleader2:

Agn napisał/a:
Ale chyba spotkali się wcześniej, skoro panna została złapana na wiadomy numer z podwózką. :mysle:
Nie, to był ktoś inny z szajki.

Brat Wilczka wcale nie jest taki chudy jak na Chudzinkę - ładnie jest zbudowany, rzekłabym, że w sam raz. A jaki cudnie radosny i tylko trochę niestabilny emocjonalnie ;)

Aragonte, Agn - obie jesteście piękne :serduszkate:

Agn - Pią 15 Sty, 2016 11:54

BeeMeR napisał/a:
Brat Wilczka wcale nie jest taki chudy jak na Chudzinkę - ładnie jest zbudowany

On cośtam wyrobionego niby ma, ale dla mnie jest stanowczo za chudy. Niby większość moich ulubieńców wygląda jak przecinek, ale u niego jakoś to mi się najbardziej rzuca w oczy.
Aragonte napisał/a:
przeklejam z Soompi wywiad z aktorem grającym mistrza Mo Hyula:

Dzięki, Aragonte! Ja i tak podejrzewam tę postać o jakieś ukryte motywy stale i wciąż. To aż podejrzane, że on taki lewy mistrz jest. ;)

Aragonte - Pią 15 Sty, 2016 12:05

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
przeklejam z Soompi wywiad z aktorem grającym mistrza Mo Hyula:

Dzięki, Aragonte! Ja i tak podejrzewam tę postać o jakieś ukryte motywy stale i wciąż. To aż podejrzane, że on taki lewy mistrz jest. ;)

A ja bym chciała zobaczyć NG z tej sceny :-D I zaśmiewającego się BYH :D
He has tried to play Hong Dae-Hong as light-heartedly as possible. His character is playing a leading role to brighten up and refresh the mood of the drama.
One of the examples is his lines about the sparrow’s sleep in its eye. They were in the script, but he added his own ad-lib “The sparrow is a female”. While shooting that scene, he and Byun Yo-Han (playing Yi Bang-Ji) laughed so hard that they kept messing up the scene 9 times. “I should thank the directors and writers for allowing me to ad-lib freely. There are many who don’t allow their script changed randomly by actors.”

BeeMeR - Pią 15 Sty, 2016 12:09

I'm sorry I love you 01 cd.

Jeśli ktoś myślał, że on jej chciał pomóc to nic bardziej błędnego. Drań prowadzi pannę do jakiejś speluny, karmi i poi piwem, po czym sprzedaje alfonsowi (zachwyconam ;) Jeszcze trochę, a zacznę bredzić, jak seksownie bawi się papierosem - ja, która nie znoszę papierosów - pewnie czas by był się leczyć ;) )



Wraca do kumpli a oni właśnie rozdrapują walizkę Panny - widać sumienie jeszcze posiadał w jakiejś szczątkowej formie bo wraca po nią, w sam czas na jej licytację. Wykupuje ją astronomiczną kwotą z gęby i jedną monetką - po czym zwiewają. Panna idzie za nim jak piesek, do jakiegoś legowiska z kartonów i tam spędza noc łkając w kułak.


Śpiewak w tym czasie randkuje, w tym celu udawał że się chce utopić (wspominałam o niestabilności emocjonalnej) no ale po trupie (swoim) do celu. Cmok cmok.


Nad ranem Drań duma nad swoim i cudzym losem, zostawia panie zagubioną walizkę oraz karteczkę której nikt nie przetłumaczył :(
Po czym wraca do siebie, wspomina miłe czasy z ex-dziewczyną, znajduje zaproszenie na jej ślub plus garnitur.


Garniturem gardzi, wkłada koszulę ale kto by się fatygował zapinaniem do końca i jedzie rozwalić ślub, a co. Porywa pannę młodą pod pretekstem, że skończyło mu się kimchi i żeby mu zrobiła nowe bo on lubi jej i tylko jej wyroby.


Zawozi ją nad jakieś urwisko i proponuje podwójne samobójstwo, ale widać się rozmyśla bo odwozi pannę w ramiona małżonka i jakby nigdy nic bierze udział w ślubie (że też Jason mu na to pozwolił :shock: ) na którym wywiązuje się strzelanina (zabójcą jest ten pan z tajnym tatuażem na czole ;) ) i Drań zostaje ranny. Och i ach, przerażonam. ;)

Aragonte - Pią 15 Sty, 2016 12:36

To kompletnie nie dla mnie, ale czytam recenzje BeeMeR z bananem na twarzy :wink:
Trzykrotka - Pią 15 Sty, 2016 13:20

Jam też już pogubiona totalnie :mrgreen:
zooshe - Pią 15 Sty, 2016 13:32

Agn napisał/a:
Z opisu wynika typowy rom-kom czy też rom-rom. Jest w tym coś jeszcze? Choćby malusia eksplozja? :mrgreen:


Nikt się nie wysadza w powietrze, jeśli o to chodzi.
A dramo to rom - kom bardzo milutki dla oka.

Admete - Pią 15 Sty, 2016 16:39

Aragonte napisał/a:
A ja bym chciała zobaczyć NG z tej sceny :-D I zaśmiewającego się BYH :D


Powiem ci, że ja się w trakcie tej sceny śmiałam w głos :) bardzo mi się podobała. Nie dziwię się, ze BYH miał trudności z utrzymaniem powagi. BeeMer co ty oglądasz? :shock: :rotfl:

BeeMeR - Pią 15 Sty, 2016 17:18

Agn napisał/a:
On cośtam wyrobionego niby ma, ale dla mnie jest stanowczo za chudy. Niby większość moich ulubieńców wygląda jak przecinek, ale u niego jakoś to mi się najbardziej rzuca w oczy.
Jak dla mnie istnieje wiele Chudzinek znacznie chudszych niż on, np LMH.

Aragonte napisał/a:
ad-lib
Co to jest, własne wtrącenie/inwencja aktora?
Tez bym chciała zobaczyć to NG.

Admete napisał/a:
BeeMer co ty oglądasz? :shock: :rotfl:
Guilty pleasure, do usług :lol:
Melodrama, miszung wszystkiego co się da - jako widać wyraźnie na przykładzie pierwszego odcinka :lol:
Coś jak Maska, BBF - na pewno nie dla ciebie, Admete, jak doskonale sama rozumiesz ;)

Trzykrotka napisał/a:
Mam :excited: Może i Gosię namówię,
No to miłego oglądania, jeśli się zdecydujesz :kwiatek:
fabuła prosta jak budowa cepa, dwa trójkąty miłosne skonstruowane tak, by Główni byli na ową chwile nieszczęśliwie zakochani w kimś innym :P
Muzyka niebezpiecznie wchodzi w rzewne plumkanie, no ale skoro wszyscy nieszczęśliwie zakochani to można to jakoś zrozumieć - mam nadzieję, że nie wejdziemy za szybko w drrrramatyczne rejony.

Admete - Pią 15 Sty, 2016 17:34

Nie dla mnie, życia by mi było szkoda ;) No i pewnie bym tłukła cały czas głową w mur z rozpaczy :)
Trzykrotka - Pią 15 Sty, 2016 20:05

Nie, nie, Admete, idea guilty pleasure jest inna :mrgreen: . Jeśli tłuczesz głową z rozpaczy, to już ani pleasure, ani guilty O, Nive Guy tylko udawał gp, a był koszmarkiem. A to ma być coś, co jest czystą przyjemnością - choćby i guilty :mrgreen: Coś, co jest tak złe, że przechodzi na drugą stronę i aż staje się dobre.
Ja sobie spróbuję obejrzeć on-line, bo widzę, że Gosia wsiąkła w historyczną chińszczyznę - nie odciągnę jej.

Admete - Pią 15 Sty, 2016 21:37

Trzykrotka napisał/a:
Coś, co jest tak złe, że przechodzi na drugą stronę i aż staje się dobre.


Ewidentnie idea jest mi obca. Serio. Rozumiem, o co wam chodzi, ale nigdy tak nie mam. To tak jak czytanie Mniszkówny. Nie dla mnie. Musi być zachowany pewien poziom. Może to być jakaś czysta sensacja bez wielkich pretensji, może być komedia romantyczna, ale musi mieć przyzwoity poziom. Wytrzymałam jedynie 15 minut filmowego Zmierzchu, przy Mniszkównie rozbolały mnie zęby już przy drugiej stronie. Męczą mnie takie dziwne rzeczy zamiast bawić. Rozumiem jednak sam zamysł.
Oglądam 30 Smoki i wyszło mi w sesemesach do Aragonte, że oprócz walk, rewolucjonisty i ideologa Sambonga, przewrotnie inteligentnego Bang Wona, Yi Bang Ji nocną i dzienną porą, uśmiechu Moo Hyula - uwielbiam w serialu dialogi. Świetne są, mięsiste, konkretne. Moją uwagę przykuwają całkowicie. Muzycznie zwrócił moją uwagę motyw, który pojawił się podczas przygotowań do koronacji ostatniego króla Goryeo. Fajnie też rozgrywają wątek organizacji Bezimiennych - pojawiła się nowa postać, szycha z Moo Myong. Aktora znam już z innych dram i lubię go. Piękna była scena opowiadania swoich marzeń i rozbawił mnie ponownie nauczyciel sztuk walki. A Sambong za wcześnie myślał o monarchii konstytucyjnej. To się nie mogło udać. Zostało 20 odcinków - teraz Bang Won wkroczy na ścieżkę, która zaprowadzi go na tron. Krwawą ścieżkę. Bardzo dobry odcinek.

A co Gosia ogląda? Mnie jakoś do chińskiego nie ciągnie, choć próbowałam.

Aragonte - Pią 15 Sty, 2016 22:06

Wrzucę linka do pewnego BTS - nie ma tam niestety tak efektownego zepsucia sceny, na jakie liczyłam, ale BYH i tak zaczął się w pewnym momencie śmiać, zamiast zachowywać się stosownie do cierpiącego :-P
https://www.facebook.com/...n_video&theater
Sprawdzę inne filmiki tego użytkownika, a nuż ma coś ciekawego.
Sprawdziłam - nic specjalnego, moim zdaniem.

Ale na tym instagramie jest dużo dóbr :D Aaaaaaagn! :D
https://www.instagram.com/smilegasna/

Admete, fajne (jak zwykle) rzeczy pisze dalej Homura - sprowadza m.in. na ziemię tych, którzy chcieliby zaszufladkować łatwo Sambonga i YBW jako dobrego lub złego (w dowolnej konfiguracji).

Cytat:
Actually, Jung Do-Jeon really did it. He didn't recognize Bang-Won's contribution and eliminated Bang-Won's name from the list of Joseon's founding contributors. It must be a great shock to Bang-Won. Since Bang-Seok was established as Crown prince, Bang-Won couldn't participate in politics for about 6 years. Meanwhile, Bang-Won had to go to Ming China as a hostage instead of prime minister Jung Do-Jeon who caused a diplomatic conflict between the two countries. Finally, Jung Do-Jeon took away Bang-Won's personal property in the Northeast region and demolished his private armies. That triggered the first strife of Princes in 1398.
What I want to say here is... It's not like black and white. Sambong was evil and Bang-Won was right? No way. It was the matter of to kill or to be killed. This is the politics.


Ciekawi mnie, na ile wiernie będą się trzymali historycznych wydarzeń - trochę się tu jeszcze będzie działo :excited:

BTW The Princess Man też został już wspomniany - kompletnie mi wyleciało z głowy, że ta drama działa się też w tak wczesnym Joseonie, wydawało mi się jakoś, że później, nie wiem, czemu.
To może obejrzę sobie TPM po Smokach i TWDR :wink:

BeeMeR - Pią 15 Sty, 2016 22:12

Trzykrotka napisał/a:
Nie, nie, Admete, idea guilty pleasure jest inna :mrgreen: . Jeśli tłuczesz głową z rozpaczy, to już ani pleasure, ani guilty O, Nive Guy tylko udawał gp, a był koszmarkiem. A to ma być coś, co jest czystą przyjemnością - choćby i guilty :mrgreen: Coś, co jest tak złe, że przechodzi na drugą stronę i aż staje się dobre.
Ja się tu nie czuję winna, więc zostaje mi pleasure (jak często powtarzam, że zachwyconam?) - a na to mi nie szkoda czasu - ani na wzruszenie czy thriller - generalnie jeśli mnie coś wciąga. A dobre gp wciąga jak bagno.
Ja z kolei nie prawie oglądam komedii ani kabaretów - na to mi szkoda czasu bo mnie nie bawią. I na źle napisane (przełożone książki czasu mi szkoda - dworek Longbourn odłożyłam i oddam w dobre ręce przy pierwszej okazji. Nie zmogę.

Aragonte - Pią 15 Sty, 2016 23:56

Dalej podczytuję Soompi i ten post Homury też mnie zainteresował:

Cytat:
The annals of the Joseon dynasty recorded " Among Yi Seong-Gye's sons, Yi Bang-Won is the best contributor to the foundaton of Joseon." When Bang-Won killed Jung Mong-Joo, Jung Do-Jeon and Jo Joon, Nam Eun were all sent into exile by Jung Mong-Joo so they couldn't do anything to help Yi Seong-Gye. It was Yi Bang-Won who dirtied his hands to escape from their biggest crisis and made it possible to found Joseon.


Ciekawe, czy ten pomysł z zesłaniem Sambonga (czy to by oznaczało, że YBJ też z nim powędruje na zesłanie???) się uchowa w dramie :mysle: Raz już był wygnany na osiem lat.
Oj, ciekawa ta epoka, ciekawa - ale ni czorta nie chciałabym wtedy żyć :wink:

Zerknęłam na to zdjęcie i jakoś mi się przypomniało Joseon X-Files :lol:
https://www.instagram.com...=pinkhihill4.16

Agn - Sob 16 Sty, 2016 00:48

Aragonte napisał/a:
A ja bym chciała zobaczyć NG z tej sceny I zaśmiewającego się BYH

A to też bardzo chętnie. :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
Drań prowadzi pannę do jakiejś speluny, karmi i poi piwem, po czym sprzedaje alfonsowi (zachwyconam Jeszcze trochę, a zacznę bredzić, jak seksownie bawi się papierosem - ja, która nie znoszę papierosów - pewnie czas by był się leczyć )

I w tym momencie wylądował u mnie na liście najbardziej znienawidzonych postaci dramalandu. Handel żywym towarem to dla mnie nie powód do żartów, a facet nie odkupi wg mnie win - nawet jeśli zostanie mnichem.
Dobrze, że tego nie oglądam. :?
Aragonte napisał/a:
To kompletnie nie dla mnie, ale czytam recenzje BeeMeR z bananem na twarzy

Też poczytam z przyjemnością, nawet jeśli bohater to dla mnie zgryz nie do przejścia.
zooshe napisał/a:
Nikt się nie wysadza w powietrze, jeśli o to chodzi.
A dramo to rom - kom bardzo milutki dla oka.

Więc na razie nie dla mnie. Mam teraz nastrój segukowy. :mrgreen: Ale twe wrażenia przeczytam więcej niż chętnie. :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
Jak dla mnie istnieje wiele Chudzinek znacznie chudszych niż on, np LMH.

Niby tak. I niby LMH też długi, ale Min Ki jest dodatkowo... jakiś taki wąski - w biodrach, w ramionach, ręce jak szkieletor. To pewnie kwestia budowy ciała. Nic nie poradzę, że dla mnie jest stanowczo za chudy.
Admete napisał/a:
Oglądam 30 Smoki i wyszło mi w sesemesach do Aragonte, że oprócz walk, rewolucjonisty i ideologa Sambonga, przewrotnie inteligentnego Bang Wona, Yi Bang Ji nocną i dzienną porą, uśmiechu Moo Hyula - uwielbiam w serialu dialogi. Świetne są, mięsiste, konkretne. Moją uwagę przykuwają całkowicie.

*Agn ma ochotę się rozpłakać* Dlaczego jeszcze nie wymyślono smsowego chatu? Rany, dobrze by mi się z wami fafluniło...
Aragonte w ogóle atakowana z obu stron - Wrocław i Tarnów nadaje. ;)
A wracając do meritum - dialogi są faktycznie dobre. Jakoś mało jest takich przeciąganych momentów, gdzie ktoś zamiast od razu wyłuścić, co mu leży na wątrobie, to jak na zadyszce wymawia wciąż jedno słowo (najczęściej "jednakże").
Admete napisał/a:
teraz Bang Won wkroczy na ścieżkę, która zaprowadzi go na tron. Krwawą ścieżkę. Bardzo dobry odcinek.

Ja się już nie mogę doczekać tego Bang Wona, który będzie parł do tronu.
Rety, tylko 20 odcinków. Trzeba tu upchnąć Papę Smoka na tronie (przewrót?), Bang Wona na tronie (drugi przewrót? bo nie wiem, czy piąty syn sobie tak może ot, dziedziczyć tron). Na pewno jakaś wojenka się jeszcze trafi. Do tego dorzućmy atak na Sambonga (będzie mi przesmutno :( ) i... o czymś zapomniałam, tylko nie wiem o czym.
I może w końcu Mo Hyul zostanie nazwany Smokiem nr 6!!!
Aragonte napisał/a:
BYH i tak zaczął się w pewnym momencie śmiać, zamiast zachowywać się stosownie do cierpiącego
https://www.facebook.com/...n_video&theater

Hyhyhy macha paluszkami do kamery. ;)
To bardzo ładna scena, jedna z ładniejszych z tą dwójką. A tu się BYH śmieje, tsk! tsk! ;)
Aragonte napisał/a:
Ale na tym instagramie jest dużo dóbr Aaaaaaagn!
https://www.instagram.com/smilegasna/

Owszem, poznaję nazwę użytkownika - pokazywałaś już go. Piękne obrazki. :serce:
To mnie rozwaliło: https://www.instagram.com...n-by=smilegasna
:lol:
Aragonte napisał/a:
sprowadza m.in. na ziemię tych, którzy chcieliby zaszufladkować łatwo Sambonga i YBW jako dobrego lub złego

A da się? Bo nie sądzę. Generalnie każdy ma w głowie jakąś ideę i w sumie chce dobrze, ale wiadomo, że tu i ówdzie ich idee się rozminą. Cudownie będzie to oglądać i przeżywać.
Jeju, do teraz nie mogę uwierzyć, jaka ta drama jest dobra. I jak bardzo zapierałam się zadnimi łapkami, że nie będę oglądać. Durna Agn. :zalamka:
Uwielbiam wpisy Homury. Albo świetnie zna historię, albo (i to bardzo prawdopodobne) ma pod ręką materiały, w których może szybko grzebnąć w poszukiwaniu informacji. Tak czy inaczej można skonsultować dramę z tym, co się naprawdę stało w historii.
Aragonte napisał/a:
BTW The Princess Man też został już wspomniany - kompletnie mi wyleciało z głowy, że ta drama działa się też w tak wczesnym Joseonie, wydawało mi się jakoś, że później, nie wiem, czemu.
To może obejrzę sobie TPM po Smokach i TWDR

Bardzo serdecznie polecam. BeeMeRek pewnie też. To znakomita drama. :serce:
Aragonte napisał/a:
Oj, ciekawa ta epoka, ciekawa - ale ni czorta nie chciałabym wtedy żyć

Oj, ciekawa. Żyć wtedy - nie, dziękuję. Ale czytać o tym czy oglądać - bardzo chętnie. :excited:

Aragonte - Sob 16 Sty, 2016 01:14

Agn napisał/a:
Admete napisał/a:
Oglądam 30 Smoki i wyszło mi w sesemesach do Aragonte, że oprócz walk, rewolucjonisty i ideologa Sambonga, przewrotnie inteligentnego Bang Wona, Yi Bang Ji nocną i dzienną porą, uśmiechu Moo Hyula - uwielbiam w serialu dialogi. Świetne są, mięsiste, konkretne. Moją uwagę przykuwają całkowicie.

*Agn ma ochotę się rozpłakać* Dlaczego jeszcze nie wymyślono smsowego chatu? Rany, dobrze by mi się z wami fafluniło...
Aragonte w ogóle atakowana z obu stron - Wrocław i Tarnów nadaje. ;)

Nie narzekam :mrgreen:
Każda z was i tak nadaje w nieco odmiennej tonacji :wink:

Agn napisał/a:
Rety, tylko 20 odcinków. Trzeba tu upchnąć Papę Smoka na tronie (przewrót?), Bang Wona na tronie (drugi przewrót? bo nie wiem, czy piąty syn sobie tak może ot, dziedziczyć tron). Na pewno jakaś wojenka się jeszcze trafi. Do tego dorzućmy atak na Sambonga (będzie mi przesmutno :( ) i... o czymś zapomniałam, tylko nie wiem o czym.
I może w końcu Mo Hyul zostanie nazwany Smokiem nr 6!!!

Homura ma swoją teorię co do tego, kiedy to nastąpi, ciekawe, czy ma rację :wink:
A co do przewrotów - pierwszy oznacza, że musi zginąć Poeun (a Young Kyu zapisze się w historii nieco inaczej, niż liczył :-| BTW na Soompi wyczytałam wcale prawdopodobną teorię, że Sambong liczył na to, że premierem zostanie właśnie Poeun jako wcielenie konfucjańskich cnów i wielki uczony), potem będą tarcia związane z sukcesją, śmierć żony YSG itd. Zdaniem Homury YBW na razie nie liczy na tron jako piąty syn przyszłego króla, po prostu chce brać udział w polityce. Teoretycznie następcą tronu po YSG powinien być najstarszy z braci, Yi Bang Woo, ale on będzie wolał zapić się na śmierć, bo zmiana dynastii nie mieściła mu się w głowie :-| Kolejny jest Bang Gwa (i on faktycznie zostanie drugim królem Joseonu, ale dopiero po przewrocie pałacowym nr 2 i wyznaczeniu na następcę ósmego syna Yi Seong Gye).
Ech, smutne to się robi, niestety :-| Obejrzałam sobie dziś sceny z koronacją ostatniego władcy Goryeo - faktycznie piękna muzyka, a całość robi wrażenie :(
Szkoda mi było młodziutkiego króla Changa, którego wieziono w klatce :(

Agn napisał/a:
Owszem, poznaję nazwę użytkownika - pokazywałaś już go. Piękne obrazki. :serce:
To mnie rozwaliło: https://www.instagram.com...n-by=smilegasna
:lol:

Właściwie to pierwotnie chciałam wam pokazać właśnie ten obrazek - z mistrzem Mo Hyula i bliźniakami na wachlarzach :lol: - ale ostatecznie zarzuciłam sznurek do całego instagramu.

Agn - Sob 16 Sty, 2016 01:16

I jeszcze aneks, bo obejrzałam do końca odcinek pierwszy Królowej - nie powiem, to wszystko jest bardzo ładne i ciekawe, choć póki co w pałacu. Dorzucili trochę fantastyki, ale to nie wadzi. Mishin to straszliwy babsztyl, ale chyba... ją będę uwielbiała. Na takiej samej zasadzie jak np. lubiłam Cersei Lannister. Zatłukłabym chętnie, ale nie mogłam jej nie podziwiać. Widzę, że to typ, który zawsze wypłynie i postawi na swoim. Na pewno się będę irytowała, a co tam!
Stroje są niesamowite, ale łyknę to bez problemów. Zauważyłam, że mają naprawdę wyszywane ubrania. Nie nadrukowany wzorek, tylko szew. Może i maszynowo, ale tak czy siak - szacun. :mrgreen:
Jutro drugi odcinek.

Agn - Sob 16 Sty, 2016 01:20

Aragonte napisał/a:
Każda z was i tak nadaje w nieco odmiennej tonacji

To ja już będę poważniejsza. :kwiatek:
Aragonte napisał/a:
Homura ma swoją teorię co do tego, kiedy to nastąpi, ciekawe, czy ma rację

On ma przede wszystkim wsparcie historyczne, więc wie, jaki ma być efekt końcowy. W tym zakresie można ukuć zgrabną i prawdopodobną kolejność wydarzeń.
Aragonte napisał/a:
Ech, smutne to się robi, niestety

Owszem. Ale tak drama działa. My się przywiązujemy do bohaterów, a nie wiadomo, jacy byli naprawdę ci ludzie.
Aragonte napisał/a:
ale ostatecznie zarzuciłam sznurek do całego instagramu.

Nic straconego - czytam ci w myślach. :twisted:

Aragonte - Sob 16 Sty, 2016 01:26

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Każda z was i tak nadaje w nieco odmiennej tonacji

To ja już będę poważniejsza. :kwiatek:

Nieeeeeeeeeeeeeee! :cry2:
To tylko ja mam się wydurniać i faflunić? :foch2:

Agn napisał/a:
On ma przede wszystkim wsparcie historyczne, więc wie, jaki ma być efekt końcowy. W tym zakresie można ukuć zgrabną i prawdopodobną kolejność wydarzeń.

No, w tym przypadku chodzi akurat wyłącznie o bohaterów fikcyjnych, ale nic to. Poczekamy, zobaczymy :wink:

Agn napisał/a:
Owszem. Ale tak drama działa. My się przywiązujemy do bohaterów, a nie wiadomo, jacy byli naprawdę ci ludzie.

Pewnie, że nie wiadomo. Ja się przywiązałam do bohaterów dramy - tych fikcyjnych i tych quasi-historycznych. I smutno mi bardzo, jeśli w przypadku tych ostatnich aż za dobrze wiem, jak skończą :-|

Agn napisał/a:
Nic straconego - czytam ci w myślach. :twisted:

Prosze, nie powtarzaj na forum tego, co tam wyczytałaś na temat BYH/YBJ :-P

Agn - Sob 16 Sty, 2016 01:29

Aragonte napisał/a:
Nieeeeeeeeeeeeeee!
To tylko ja mam się wydurniać i faflunić?

.....................to nie będę. :P
*oddycha z ulgą*
Aragonte napisał/a:
No, w tym przypadku chodzi akurat wyłącznie o bohaterów fikcyjnych, ale nic to. Poczekamy, zobaczymy

Wyjdzie w praniu. Podejrzewam, że tych fikcyjnych też lepiej wyczuwa jako Koreańczyk, ale może mi się tylko tak zdaje. :)
Aragonte napisał/a:
Ja się przywiązałam do bohaterów dramy - tych fikcyjnych i tych quasi-historycznych. I smutno mi bardzo, jeśli w przypadku tych ostatnich aż za dobrze wiem, jak skończą

Wiem, co czujesz, bo czuję to samo. Ale nie ma tego złego - będzie temat do debat! :mrgreen:
Aragonte napisał/a:
Prosze, nie powtarzaj na forum tego, co tam wyczytałaś na temat BYH/YBJ

To akurat wszystko podane w smsach (oraz domyśle), nawet nie musiałam się wysilać. :twisted:

Aragonte - Sob 16 Sty, 2016 01:38

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Prosze, nie powtarzaj na forum tego, co tam wyczytałaś na temat BYH/YBJ

To akurat wszystko podane w smsach (oraz domyśle), nawet nie musiałam się wysilać. :twisted:

:rumieniec:
*idzie poszukać zapadni ze wstydu*

:grobek:

Admete - Sob 16 Sty, 2016 07:12

Aragonte napisał/a:
Ciekawi mnie, na ile wiernie będą się trzymali historycznych wydarzeń - trochę się tu jeszcze będzie działo :excited:


Powiem ci szczerze, że też mnie to interesuje. Na ile wykorzystają fakty, a na ile fikcję.

Aragonte napisał/a:
BTW The Princess Man też został już wspomniany - kompletnie mi wyleciało z głowy, że ta drama działa się też w tak wczesnym Joseonie, wydawało mi się jakoś, że później, nie wiem, czemu.


To może ja dodam, że The Princess Man nam wyszedł w dyskusji sesemesowej. Coś jest na rzeczy - najpierw Smoki, potem Tree, a na końcu The Princess Man. Akcja tego ostatniego to połowa XIV wieku i znów polityczna rozgrywka między premierem a kandydatem na silnego króla. No i piękny romans. Homura wspomina The Princess Man?

BeeMeR napisał/a:
Ja z kolei nie prawie oglądam komedii ani kabaretów


Też nie oglądam. Nie śmieszą mnie za bardzo. Wolę humor wpleciony w inną treść.

Agn napisał/a:
Aragonte w ogóle atakowana z obu stron - Wrocław i Tarnów nadaje.


Biedna kobieta ;)

Aragonte napisał/a:
Homura ma swoją teorię co do tego, kiedy to nastąpi, ciekawe, czy ma rację :wink:


Teoria obejmuje może tę nową wojowniczkę? Mam wrażenie, że ona się dla tego ostatniego króla Goryeo poświęci.

Aragonte napisał/a:
Ech, smutne to się robi, niestety :-| Obejrzałam sobie dziś sceny z koronacją ostatniego władcy Goryeo - faktycznie piękna muzyka, a całość robi wrażenie :(


Też zwróciłam uwagę na ten moment. Bardzo dobrze to pokazano.

Agn napisał/a:
Mishin to straszliwy babsztyl, ale chyba... ją będę uwielbiała.


Powiem ci szczerze, że ja ją obserwuję z fascynacją. A piękne krajobrazy czekają cię już niedługo. Szybko rozdzielą wątki na pałacowe i pozapałacowe.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group