To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramaland przedstawia, czyli knajpa nr 10

BeeMeR - Śro 14 Wrz, 2016 18:40

Trzykrotka napisał/a:
zakochał pościg
eee, co robił? ;)

Trzykrotka napisał/a:
astronom zdradził. Pchal Su siłą do ślubu. A może tylko do pałacu, do So.
Może - w każdym razie podoba mi się ten przyszłościowy wątek "który to będzie mordował braci" :mysle:

Aniu, już wysyłam :kwiatek:
edit - jednak wieczorem, mam na drugim kompie :kwiatek:

edit 2 - jedna znalazłam, tu:
http://forum.northandsout...8177.htm#468177

Agn - Śro 14 Wrz, 2016 20:12

Odpowiem na wszystko pewnie dopiero jutro wieczorem (urlop, a nie mam jak się dostać do kompa). Podsyłam tylko napisy.
BeeMeRku, jesteś złota z tą betą, wiedz o tym! Wczoraj tak się spieszyłam w swoim wydzielonym czasie ("No obiecałam, że przełożę, nooo!"), że nawaliłam byków a byków. Już nie wspomnę ekstremalnych przygód z poszukiwaniem napisów, gdzie NIE BĘDZIE brakowało 3 scen. Grrrr...

Trzykrotko - do boju! :mrgreen:

Anaru - Śro 14 Wrz, 2016 20:32

BeeMeR napisał/a:
edit 2 - jedna znalazłam, tu:

:kwiatki_wyciaga: Ja pisałam, szperałam za nimi, ale cofnęłam się kilak stron i nie znalazłam, więc zwątpiłam, że jeszcze są, a tu niespodzianka ;)

Miałam nadzieję skończyć czwóreczkę, ale skanowanie zdjęć zajęło mi wszystkie bardziej wolne momenty i oczywiście małego kompika, więc zostawiam sobie na wieczór. :wink:

Szósteczke sobie zgarnęłam od razu na bieżąco :kwiatek: , teraz muszę sobie jeszcze zgarnąć pasujący odcinek ;)

Trzykrotka napisał/a:
Anaru, skrobnij dwa słowa o dramie :kwiatek:

Napiszę oczywiście, tym bardziej, że sporo mi się kłębi różnych wniosków i przemyśleń mniej lub bardziej mądrych czy dostojnych :wink: , ale zobaczymy jak pójdzie dzisiaj, zależy czy będę miała możliwość klepania wieczorem w klawisze czy dopiero jutro ;)

Admete - Śro 14 Wrz, 2016 20:57

W się skończyło. Podejrzę zakończenie jutro.
Aragonte - Śro 14 Wrz, 2016 22:00

Anaru napisał/a:
Kończę własnie odcinek nr 4, zachwyconam jak na razie :love_shower:

Ale co oglądasz i czemu chcesz, żeby zniknęła z wątku twoja deklaracja, że się zachwycasz? :wink:

Aragonte - Śro 14 Wrz, 2016 22:02

BeeMeR napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
zakochał pościg
eee, co robił? ;)

Pościg zakochał Trzykrotkę :wink:

Trzykrotko, a propos tłumaczenia siódmego odcinka ML - widzę, że jest sporo dywagacji na temat końcowych słów Wang So i są chyba też różne wersje angielskie. Nie wiem, czy coś z tego ci się przyda, ale podrzucę ci takie rozkminy z Soompi. Nie analizowałam tego, czy ma to sens, prześlizgnęłam się tylko wzrokiem, uprzedzam.

This is gonna be a very short question and I really want you guys to give me insights to the last scene of episode 7. I've read all the latest posts and couldn't agree more to some, but I'm quite confused with the translation tho. The one that I watched translates So's line as "That look in your eyes... I hate it it makes me crazy." whereas what I read in this thread mostly says "That look in your eyes... I hate it like crazy." Those two translations gives different vibes (if it is the first then it has meaning that So acknowledges that now Soo is already 'something' to him to the point that her gaze disturbs him, but if it is the latter the meaning would be more to So defining Soo's gaze which drives him crazy as Soo knows so much about him. Note the differences?), and as I know enough Korean (but not with saeguk lines tho... so confusing lmao) "미치게 싫어" is a bit ambiguous as it can be interpreted literally or semantically. I wonder which one is interpreted by Koreans, but hoping that "I hate it it makes me crazy." is the actual message that So told to Soo. The meaning is similar, but the message is different!


A tak piszą o Wang So:

The 4th prince is that heart-piercing bullet you cannot evade... A boiling hot mix of badassery, smexyness, vulnerability, pride, emotional depth and complexity, dorkiness and devil-may-care attitude that mesmerize me.

Can't say in ln words how I loved ur adjectives describing WSs love and his personality.


Może mi się przyśni?? :rumieniec: :serduszkate:

Trzykrotka - Śro 14 Wrz, 2016 23:56

Dzięki Aragonte, bo końcowa kwestia, choć brzmi pięknie po angielsku, nie jest prosta do przełożenia na polski. No i wchodzi tu kwestia interpretacji słów księcia, bardzo subtelna :kwiatek:
Sorry za to dziwne zestawienie słów, ale w ciągu dnia często piszę ze smartfona i nie wszystkie jego podpowiedzi wyłapuję. Mam też jak an złość tak obłożony tydzień, że na pewno nie dam rady szybko dać napisów do 7. Udało mi się dojechać do początku urodzin Wang Euna - i muszę już iść spać. A to dopiero wersja surowa, nie sprawdzona z obrazem. Chcę też, żeby było ładnie - i znów mam poezję, tym razem piosenkę Su śpiewaną Eunowi.
Ale odcinek obejrzałam do końca, na zmianę śmiejąc się i trzmając za skurczone z żalu serce. Scena zdejmowania maski - chyba nie było jeszcze boleśniejszej. I jak sfilmowana i zagrana (Jun Ki :serduszkate: ). Nie pozwalają nam zapomnieć, ze Wang So nie jest pałacowym pieskiem, to jest wściekły wilk-pies. Rozmowa z generałem, który może ma żółte zęby, ale łeb nie od parady, wywołała we mnie spory niepokój. I wspomnienie o drzewie, na którym powieszono trzech ludzi i wilki gromadzące się w stada i "zabiłem ich i spaliłem" Podejrzewam, że wiedza o prawdziwym obliczu Wang So spadnie na Su jak tona mokrego śniegu. Ale póki co jest wspaniały, nawet w drobnych rzeczach. Bo jego rady jak przeżyć na dworze są bezcenne.
Wook przy nim to pluszowy miś. Cieszę się, że jest bransoletka od Wooka, o wiele praktyczniejsza niż ta z BBJX, bo łatwa do ukrycia pod rękawem. Rozmowa Wooka z księżniczką była bardzo potrzebna. Do tej pory 8 książę nie pretendował do tronu. Kto wie, czy siostra nie zasiała w nim tej myśli.
Strasznie podobała mi się scena urodzin Euna i tego, jak uczciła je Su. I twarze książąt słuchających jej piosenki. I zamyślenie So nad jeziorkiem, z takim wyrazem twarzy i ruchem głowy, jakby chciał wytrzepać ją sobie z głowy :lol:
Wiecie, że większość scen z traierów już widziałyśmy? Zostało zdejmowanie maski, So i Baek Ah w zbrojach na jakimś dziedzińcu, starcie So i Wooka na miecze i spojrzenia. Już teraz nie mogę się doczekać :excited:

Aragonte - Czw 15 Wrz, 2016 08:58

Trzykrotka napisał/a:
Nie pozwalają nam zapomnieć, ze Wang So nie jest pałacowym pieskiem, to jest wściekły wilk-pies. Rozmowa z generałem, który może ma żółte zęby, ale łeb nie od parady, wywołała we mnie spory niepokój. I wspomnienie o drzewie, na którym powieszono trzech ludzi i wilki gromadzące się w stada i "zabiłem ich i spaliłem" Podejrzewam, że wiedza o prawdziwym obliczu Wang So spadnie na Su jak tona mokrego śniegu.

No, "prawdziwe" jest też to, co Hae Soo widzi w nim teraz, tylko jest to kawałek prawdy :wink: Wang So jest po prostu niejednoznaczną postacią i ma swoje warstwy, z których część może (słusznie) przerazić HS.

O, jaki ładny filmik! Wang So i maski :wink:
https://youtu.be/_AAGWg-ykGs

Trzykrotka - Czw 15 Wrz, 2016 09:19

Aragonte napisał/a:

No, "prawdziwe" jest też to, co Hae Soo widzi w nim teraz, tylko jest to kawałek prawdy :wink: Wang So jest po prostu niejednoznaczną postacią i ma swoje warstwy, z których część może (słusznie) przerazić HS.

Tak, dokładnie - jest warstwa generała i warstwa matki i warstwa Hae Soo. Podoba mi się, że widzimy je wszystkie i że postać ma przez to niejednoznaczną aurę.
Czytałam dziś zarzuty na temat poszatkowanego, skokowego sposobu opowiadania tej historii. Że na przykład nagła przyjaźń Baek Ah i z Hae Soo i z Wang So wydaje się wzięta z sufitu, bo scene, w której 13 książę i Soo zbliżyli się do siebie pokazano tylko jako mikroskopijny flashback. Chodzi o to wspólne pijaństwo po pogrzebie księżnej Hae. I że książęta poza 3,8,4 potraktowani są marginalnie, za młodzi i trudno się nimi przejować. Może i tak. Ale mnie odpowiada skupienie się na postaciach głównych graczy - 4 i 8 - i pokazanie ich trochę głębiej. W chińskiej wersji na przykąłd 4 prawie nie było w pierwszej części dramy, potem w ten sposób zniknął 8. Poza tym, 4 doznał gwałtownej przemiany w chwili w której przejął władzę po zmarłym ojcu. Ni z tego ni z owego z kulturalnego, opanowanego człowieka wylazła bestia. Nic tej przemiany nie zapowiadało - i to dopiero było od czapy!

Aragonte napisał/a:


O, jaki ładny filmik! Wang So i maski :wink:
https://youtu.be/_AAGWg-ykGs

O, jaki ładny!
Zauważyłyście. że on ma kilka modeli tej codziennej małej maski?

Aragonte - Czw 15 Wrz, 2016 10:31

No pewnie, że zauważyłam :) Kiedy Hae Soo będzie mu zdejmowała maskę, model będzie jakby, ee, ażurowy? :mysle: Różni się od tej, którą trzyma w ręku w moim avku.

A narzekania na temat reżyserii czy montażu też czytałam. Trochę to rozumiem, bo sama mam niedosyt w wielu aspektach, ale cóż - skoro wprowadza się tylu bohaterów-książąt, to trzeba dokonać selekcji. Jednak wersja chińska miała duzo więcej odcinków i ograniczała akcję do pałacu, jak zrozumiałam, a tutaj jest jednak sporo scen poza nim - to wszystko też wymaga czasu.

Muszę powiedzieć raz jeszcze - Junki szalenie mi się podoba w tej roli :oklaski: :serduszkate: Ma co grać i robi to naprawdę dobrze. Zachwyconam, jak mawia BeeMeR :wink:

Trzykrotka - Czw 15 Wrz, 2016 10:42

Aragonte napisał/a:

Muszę powiedzieć raz jeszcze - Junki szalenie mi się podoba w tej roli :oklaski: :serduszkate: Ma co grać i robi to naprawdę dobrze. Zachwyconam, jak mawia BeeMeR :wink:


I mnie - i wcale nie o jego fizyczną piękność mi chodzi.

Aragonte - Czw 15 Wrz, 2016 10:53

Uroda Junkiego to po prostu pewne status quo :serduszkate: :wink: ale nie zawsze miał co grać, a tutaj ma.

Nie mam czasu na przeklejanie, więc podrzucę linka do strony Soompi - jest tam ładne zestawienie gifów ze sceną pstryczka w czoło z k-wersji i c-wersji (post LyraYo), a także ładna analiza reakcji rodzeństwa Wang So na zdjęcie maski (post bebebisous33).
http://forums.soompi.com/...eul-~/?page=439

Trzykrotka - Czw 15 Wrz, 2016 11:41

Bardzo fajna analiza, pokazująca juz rysujące się linie podziału między braćmi. Zresztą - zauważyłyście? - oni też przy żartobliwym mocowaniu się dwóch braterskich piramid podzielili się tak, jak będą dzielić się już zawsze.
Wang So, Baek Ah i Wang Eun są w drużynie następcy tronu (czerwoni)
Dziewiąty, Wook i Jung to drużyna Yo (czarni)

Aragonte - Czw 15 Wrz, 2016 11:57

Tak, zauważyłam to i też uznałam za znaczące.
Mam wrażenie, że koreański Czternasty będzie zupełnie inną postacią niż w c-wersji - tamtego opisywałaś jako niezwykle sympatycznego, tutejszy Czternasty kompletnie mnie nie rusza :mysle: Na razie wydaje mi się mało wyrazisty. Za to lubię Trzynastego Księcia. I Dziesiątkę, chociaż należy mu się lanie za swoje życzenie wobec Wang So :bejsbol: Głupi smarkacz, no.

Nie wiem, czy nie zacznę w końcu oglądać chińskiego Bu Bu Coś Tam :wink: Tylko muszę zdobyć.

Trzykrotka - Czw 15 Wrz, 2016 12:23

Tamtejszy Czternasty był pięknym, szlachetnym człowiekiem. Ten tutaj jest dzieckiem, młodszym nawet od 10 księcia. Albo zmienią charakter tej postaci, albo każą mu wydorośleć.
Zastanawiałam się nawet, czy nie zastosują w ML jakiegoś chwytu w stylu "10 lat później."

Aragonte - Czw 15 Wrz, 2016 12:32

Ale nie chcę rozwiązania z c-wersji, o którym mi pisałaś. Nienienienie.
Prawdę mówiąc wolałabym już, żeby po prostu bohaterkę uśmiercono. I albo odesłano do współczesności, albo zamknięto jej wątek.

Martwi mnie przyszłość Wang So :( Oj, raczej wesoło nie będzie w jego życiu.
I może będzie rozwiązanie tego rodzaju, że z powodów dynastycznych poślubi przyrodnią siostrę (w zgodzie z historią), a Hae Soo będzie skazana na życie w cieniu??? Bycie konkubiną czy kimś w tym stylu?? Nie, jednak nie wyobrażam sobie jej w tej roli - umysł ma współczesny i trochę wątpię, żeby zaakceptowała takie rozwiązanie, że będzie musiała się ukochanym z kimś dzielić. A w końcu nawet wredna królowa wyraźnie protestowała przeciwko zostaniu jedną z wielu, tj. przeciwko wielożeństwu króla Taejo :roll:

Trzykrotka - Czw 15 Wrz, 2016 12:45

Co do Wang So, to niestety, lekko łatwo i przyjemnie nie będzie.
Ale w chińskim BBJX wątek 14 księcia był autentycznie jasnym promyczkiem w tym wszystkim, co działo się z bohaterką. Akcenty były inaczej rozłożone i tak po prostu było.
Tutaj mała, przemiła scenka z dramy, z Ruoxi i 14 księciem
https://www.youtube.com/watch?v=9cUY1slQBAQ

Edit:
Aragonte napisał/a:

I może będzie rozwiązanie tego rodzaju, że z powodów dynastycznych poślubi przyrodnią siostrę (w zgodzie z historią), a Hae Soo będzie skazana na życie w cieniu??? Bycie konkubiną czy kimś w tym stylu??

Moim zdaniem to całkiem możliwa opcja :evil:

Aragonte - Czw 15 Wrz, 2016 12:53

Nie podoba mi się wcale, ale biorę to poważnie pod uwagę :? Wydaje się to dość realistyczne, niestety :?
Już ja widzę, jakie będą analizy na Soompi. BTW całkiem lubię to czytać - sama bym nawet w połowie szczegółowo tego tak nie przeanalizowała, a czytając to, jednocześnie bawię się i podkręcam fazę :wink:
A i tak jest całkiem dorodna - faza znaczy się :love_shower: :serduszkate:

A scenkę obejrzę z przyjemnością w domu - nie mam tu dojścia do YT.
Musze jakoś się oswoić z fryzurami chińskich książąt :-P

BeeMeR - Czw 15 Wrz, 2016 13:08

Cytat:
Sorry za to dziwne zestawienie słów, ale w ciągu dnia często piszę ze smartfona i nie wszystkie jego podpowiedzi wyłapuję.
Ja wiem, ale to przejęzyczenie smartfonowe z zakochanie było urocze :kwiatek:

filmik z maską mi się podoba, ten też - jest niestety kiepskawej jakości, za to bardzo dynamiczny :serduszkate:
https://www.youtube.com/watch?v=2eXL-RkhnxQ

Aragonte - Czw 15 Wrz, 2016 13:40

BeeMeR napisał/a:
Cytat:
Sorry za to dziwne zestawienie słów, ale w ciągu dnia często piszę ze smartfona i nie wszystkie jego podpowiedzi wyłapuję.
Ja wiem, ale to przejęzyczenie smartfonowe z zakochanie było urocze :kwiatek:

Mnie też się szalenie podobało :-D I to nie było czepialstwo językowe, tylko zabawa skojarzeniami :D
Pewnie rzutuje na to fakt, że czytam książkę z wywiadami tłumaczy i gimnastyka słowna jest u mnie bardzo na czasie :wink:

Edit: tak mi się przypomniało, że rozwiązanie z małżeństwem dynastycznym było w Diunie - tylko że tam Paul Atryda, mimo że poslubił córkę imperatora, Irulanę, ograniczył się do czysto formalnego małżeństwa, bez konsumowania go, a pozostał wierny swojej konkubinie Chani (z którą miał trójkę dzieci). No, ale to na Diunie było, a nie w Goryeo sprzed tysiąca lat, i nie sądzę, żeby tutaj przeszło czysto formalne małżeństwo, bez płodzenia potomków.

Trzykrotka - Czw 15 Wrz, 2016 14:16

Aragonte napisał/a:
[ nie sądzę, żeby tutaj przeszło czysto formalne małżeństwo, bez płodzenia potomków :roll:

Ale dokładnie takie rozwiązanie zafundowano Wang So w Shine or Go Crazy. Co prawda dla spokoju delikatnych konfucjańskich sumień trochę to złagodzono, ale.... :roll:
Sytuacja była taka, że trzymany z daleka od rodziny So żył w górach i robił co chciał. Podczas wyprawy do Chin został poproszony przez opiekunów samotnej dziewczyny prowadzącej dochodową kompanię handlową, żeby się z nią ożenił. Ślub miał być na pokaz, bo napastował ją pewien zakochany chiński generał. So w postaci Jang Hyuka został wzięty z łapanki na ulicy, na zasadzie pokrewieństwa języka (dziewczyna była z Balhae, jak księżniczka-ginsaeng, która zwymyślała Baek Ah w 7 odcinku ML).
So się ożenił, po ślubie zainkasował zapłatę i wrócił do domu.
Po 6 latach raptem on i panna spotkali się znowu i po długich perypetiach zakochali. On był już mężem siostry Wooka, pieknej, zimnej trucicielki. Nie mieszkał z nią w ogóle, utrzymywali czysto dyplomatyczne stosunki. Jednak kiedy sprawa dwóch żon wyszła na jaw, jedna musiała zniknąć.
W Chinach 4 książę mógł sobie spokojnie mieć Ruoxi, otoczyć ją luksusem i spędzać z nią każdą wolną chwilę, mimo, że nie była ani jego żoną, ani konkubiną, ani nie miała żadnego oficjalnego tytułu. I jeszcze jego pierwsza żona ją odwiedzała i piły razem herbatkę.

Aragonte - Czw 15 Wrz, 2016 14:47

No tak, ale to Chiny, a to Korea :-| Myślę, że będzie inaczej niż w c-wersji.

Trzykrotko, ale to małżeństwo z siostrą Wooka nie pozostało formalne? O ile pamiętam, Wang So jakichs potomków się dorobił :mysle:

Jeszcze trochę refleksji z Soompi o WS:

There is another example about Wang So's dark personality in the episode 7: it was when he mentioned the tree pat-pat. First, the name shows us that he had come to like or admire that tree (the nickname), but when he was confronted with a difficult situation (he was sent to the biggest den of wolves), he decided to sacrifice the tree in order to survive and get rid of the wolves. He burnt the mountain with this tree. He doesn't explain the whole situation to Hae Soo as he realises that she might get upset. However, the story reveals a lot about Wang So: he is not afraid of sacrifying something close to him if it is for his survival or the so called good cause: the crown and his family.


A tu inne spojrzenie na historycznego Wang So - ciekawe i może do wykorzystania w dramie?

Personally, i really love a happy ending for So in his Goryeo life, he had been through so many tragic happenings, but i don't think PD-nim had confidence to rewrite history, even he got a creative lisence to history, this action is not only to prevent the controversy and backslash of K-audience, but also to respect the Korean ancestor.
I always think there must be a good reason to justify historical Wang So's action. He purged all the noble clans, killed his brothers, nephews, advisors and his own son, then spending money lavishly to build numerous Buddhist temples and perform rituals and drove the kingdom into debt because he was so obsessed with that religion. And we all know that Buddhism believes in reincarnation and spirituality, right? There must be something that caused him to obsess with it. In this case, maybe Wang So wanted to reunite with his long lost true love? :(

Podkreślenie moje.

Trzykrotka - Czw 15 Wrz, 2016 15:02

Prawda, historia o drzewie Pat Pat była po to, żebyśmy ani na moment nie zapomnieli, że Wang So nie jest kanapowym pieskiem, tylko lekko ugładzonym Psem-Wilkiem. A tak niewinnie i gładko wyglądał, kiedy ją opowiadał.

Aragonte napisał/a:

Trzykrotko, ale to małżeństwo z siostrą Wooka nie pozostało formalne? O ile pamiętam, Wang So jakichs potomków się dorobił :mysle:

Tak, z tamtej dramie zrobili to tak, że chronologicznie pierwsza żona odchodzi z własnej woli (może nawet umiera zaraz potem, bo chorowała) i po porozumieniu z So. Wang So ju jako król z jedną prawowitą małżonką prowadzi "normalne" małżeńskie życie - płodzi dzieci, z żoną są wobec siebie jak dwa lodowce - pokazany jest jako zimny, głęboko nieszcześliwy człowiek.

No, dywagacje z soompi są naprawdę ciekawe :kwiatek: Przez napisy nie mam już czasu na śledzenie, proszę, wrzucaj jak dotąd co smaczniejsze kąski.
Wang So w tym wydaniu zaczyna mi przypominać króla Asokę :mysle:

Aragonte - Czw 15 Wrz, 2016 15:20

Trzykrotka napisał/a:
Prawda, historia o drzewie Pat Pat była po to, żebyśmy ani na moment nie zapomnieli, że Wang So nie jest kanapowym pieskiem, tylko lekko ugładzonym Psem-Wilkiem. A tak niewinnie i gładko wyglądał, kiedy ją opowiadał.

Ale sam się połapał w czasie opowieści, że niekoniecznie powinien się z tego Hae Soo zwierzać. I powiedział coś w rodzaju, że niepotrzebnie podjął taki temat itepede.

Trzykrotka napisał/a:
Tak, z tamtej dramie zrobili to tak, że chronologicznie pierwsza żona odchodzi z własnej woli (może nawet umiera zaraz potem, bo chorowała) i po porozumieniu z So. Wang So ju jako król z jedną prawowitą małżonką prowadzi "normalne" małżeńskie życie - płodzi dzieci, z żoną są wobec siebie jak dwa lodowce - pokazany jest jako zimny, głęboko nieszcześliwy człowiek.

Buuuuuuu :( Nie chcę tego dla "naszego" Wang So! :cry2: :cry2:

Trzykrotka napisał/a:
No, dywagacje z soompi są naprawdę ciekawe :kwiatek: Przez napisy nie mam już czasu na śledzenie, proszę, wrzucaj jak dotąd co smaczniejsze kąski.
Wang So w tym wydaniu zaczyna mi przypominać króla Asokę :mysle:

Coś w tym jest :shock: tylko że filmowy Asoka nie zachowywał się chyba wobec żony jak lodowiec :mysle:

Będę czasem wrzucać coś z Soompi - bywają tam interesujące dyskusje, nie ogranicza się to tylko do rozważań (też ciekawych :twisted: ), kiedy w końcu dojdzie do kissu :wink: i jak piękny jest Wang So :wink: O Wooku też są ciekawe rozważania, może później coś wkleję.

Edit: jeszcze o Wang So, niestety informacje typu "gdzieś czytałem", wolałabym coś konkretniejszego:

I've read in wiki and somewhere i forgot, he purged the rich clans who have been control the court since previous kings, then he gave chance to people to get positions in the court. It's written he was good king for his people. There are no mentioned about him killing his brothers. Though in his later life, he started to change to worse.

BeeMeR - Czw 15 Wrz, 2016 16:33

Trzykrotka napisał/a:
Wang So w tym wydaniu zaczyna mi przypominać króla Asokę :mysle:
Też mi się tak skojarzył.

Aragonte napisał/a:
filmowy Asoka nie zachowywał się chyba wobec żony jak lodowiec :mysle:
Acz w pewnym momencie ich drogi się zdecydowanie rozeszły.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group