Literatura - Proza i poezja - To czytamy - mole książkowe w akcji ;) Odsłona IV
annmichelle - Pią 13 Sie, 2021 12:21
| Trzykrotka napisał/a: | Zakupiłam też dla mojej mamy 6 tom kryminału prowansalskiego Tym razem jest o klątwie zabytkowej fontanny w Aix. |
A ja dziś planuję rozpocząć przygodę z tą serią - kupiłam trzy pierwsze części i zobaczę czy mi przypasuje.
BeeMeR - Pią 13 Sie, 2021 12:41
| Cytat: | | "Rowerem przez II RP" | brzmi ciekawie, daj znać jak się czyta
Tamara - Pią 13 Sie, 2021 14:15
Oczywiście
Tamara - Pią 13 Sie, 2021 15:25
Skończyłam pierwszy rozdział - czyta się bardzo dobrze, autor ma lekkie pióro i dużo poczucia humoru w klasycznym angielskim stylu. Ciekawie również się czyta jak cudzoziemiec z obiektywnego punktu widzenia oceniał problemy polityczne i ekonomiczne Polski międzywojennej - trzeba przyznać że wykazywał się zdrowym rozsądkiem, chociaż trafność niektórych opinii została przez historię zweryfikowana bardzo negatywnie, no ale to jest rok 1934, Hitler dopiero niedawno objął władzę i wszystko jeszcze wygląda w miarę normalnie . Ciekawie wygląda opinia człowieka z zewnątrz na temat naszych odwiecznych polskich dygmatów historyczno-politycznych, którą trzeba sobie skonfrontować z głęboko nam wpajanym przekonaniu o naszej narodowej nadzwyczajności . Trafiają się również błędy merytoryczne - na przykład pisze , że stolicą krzyżacką był Grudziądz, ale powiedzmy, że dla całości to nieistotny szczegół. Zdecydowanie lektura warta przeczytania.
Admete - Pią 13 Sie, 2021 17:02
U mnie coś lekkiego - Joanna Mokosa - Rykalska, Matka siedzi z tyłu.
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4974770/matka-siedzi-z-tylu-opowiesci-z-d-y-wziete
Tamara - Pon 16 Sie, 2021 12:09
Bardzo ciekawie się "Rowerem..." czyta - spojrzenie człowieka z zewnątrz, nie obciążonego wrodzoną nam martyrologią , chrystusizmem narodów, bohaterstwem i wybraństwem dziejowym, za to obdarzonego dużą dozą zdrowego rozsądku i poczuciem humoru. Chwilami jakbym Monty Pythona czytała.
Caroline - Pon 16 Sie, 2021 22:29
| Tamara napisał/a: | | Bardzo ciekawie się "Rowerem..." czyta - spojrzenie człowieka z zewnątrz, nie obciążonego wrodzoną nam martyrologią , chrystusizmem narodów, bohaterstwem i wybraństwem dziejowym, za to obdarzonego dużą dozą zdrowego rozsądku i poczuciem humoru. Chwilami jakbym Monty Pythona czytała. | Brzmi ciekawie!
| Cytat: | | U mnie coś lekkiego - Joanna Mokosa - Rykalska, Matka siedzi z tyłu. |
Admete, daj proszę znać, jak się czyta. Mam tę książkę na liście, ale ostrożnie. Mam dystans do książek udających blogi albo wyrastających z internetu. Ale ta pozycja kusi.
Admete - Pon 16 Sie, 2021 23:45
Dobrze się bawiłam. To nie jest jakaś głęboka książka, ale często się śmiałam w trakcie jej czytania.
Agn - Wto 17 Sie, 2021 10:36
| Cytat: | | Admete, daj proszę znać, jak się czyta. Mam tę książkę na liście, ale ostrożnie. Mam dystans do książek udających blogi albo wyrastających z internetu. Ale ta pozycja kusi. |
Ja takie skreslam od razu i ich nie tykam. :/
Tamara - Śro 18 Sie, 2021 16:31
Dwie nowości czekają na stosiku https://www.taniaksiazka....-p-1560597.html i https://www.empik.com/swi...47747,ksiazka-p
Agn - Śro 18 Sie, 2021 18:44
Ta pierwsza widzialam juz u ciebie na IG, druga wyglada bardzo ciekawie. Donies, jak sie czyta.
Admete - Śro 18 Sie, 2021 21:11
Ta druga by mnie interesowała. Na razie jednak zbliża się koniec wolnego i koniec hurtowego czytania.
Tamara - Pią 20 Sie, 2021 10:28
Skończyłam "Rowerem...". Dobrze się czyta i jest to pozycja warta poznania nie tylko ze względu na to o czym wcześniej pisałam, ale również dlatego, że pokazuje jak była odbierana sytuacja polityczna w Europie, co pomaga zrozumieć, czemu rzeczy się potoczyły takim trybem, jak się potoczyły . Oczywiście trafiają się tu i ówdzie jakieś nieścisłości historyczne, ale w sumie niezbyt istotne, a książka jako świadectwo czasów jest naprawdę warta poznania. Bardzo ładnie pokazuje kontrast między naszą polską megalomanią a tym, jak jesteśmy odbierani przez innych.
Tamara - Pon 30 Sie, 2021 20:02
| Agn napisał/a: | | Donies, jak sie czyta. |
| Admete napisał/a: | | Ta druga by mnie interesowała. |
No to uprzejmie donoszę, bo dziś skończyłam . Temat sam w sobie jest bardzo ciekawy, natomiast trudno mi było przebić się przez formę - miałam wrażenie , ze czytam pogadankę dla młodzieży , co i rusz bezpośrednie zwracanie się do czytelnika w liczbie mnogiej typu "Wyobrażacie sobie zapewne..", i masa nadmiarowych wykrzykników dla podkreślenia wszystkiego ! jest to wg mnie pozycja z założenia propagatorska, dla osób kompletnie nie mających pojęcia o średniowieczu , bo jest bardzo dużo takiego ogólnego wprowadzania w epokę , ale właśnie w stylu dla młodzieży . Kiepsko mi się czytało , pewnie dlatego, że oczekiwałam jakiejś bardziej naukowej formy , a nie odczytu dla licealistów Za mało treściwie jak na mój gust . Znaczy przeczytać warto , sam temat rzeczywiście ciekawy jak się go wyłuska z otoczki paplania , dowiedziałam się na przykład , że bure prążkowane koty w przeciwieństwie do czarnych , które były "be" , były "cacy" , bo na czole miały literkę M nakreśloną palcem Maryi. Tylko tego gadania bez sensu za dużo.
A teraz znowu mam dylemat za co się wziąć, bo dziś odebrałam z Bonito 'Instrukcję nadużycia" o służbie w XIX wieku i to https://bonito.pl/autor/rosa+bailly/0
Nie mówiąc o stosiku wcześniej kupionych rzeczy....
Admete - Pon 30 Sie, 2021 20:08
A to już nie chcę tego czytać Skończyłam niewielką książeczkę Kim Jiyoung. Urodzona w 1982 napisana przez Nam Joo Ho.
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4960850/kim-jiyoung-urodzona-w-1982
A teraz czytam Piotra Oleksego - Wyspy odzyskane. Wolin i nieznany archipelag.
Tamara - Wto 31 Sie, 2021 12:42
Wzięłam się za "W sercu Polski" Rosy Bailly i na razie wniosek nasunął mi się jeden : żeby być tłumaczem, nie wystarczy dobra znajomość języka obcego . Konieczna jest także dobra znajomość języka ojczystego : "Wchodząc do środka, i to wielkie życie Polski znajdziecie tu w skostniałym cierpieniu ludzi w wykrzywionych i poddanych konwulsjom statuach, dziewczęta w szalonej sztuce, kamieniach, które oplątują się wokół filarów, wokół drzwi, na kratach zwłaszcza; na bardzo starych i przerażających obrazach, które najpierw wywołują wasze oburzenie, później z waszym poczuciem komizmu niestety, okaleczenia męczenników przedstawione w sposób bardzo naiwny i okrutne praktyki Żydów, oszustwa, kradzieże, zbrodnie i na małych biednych dzieciach,, kiedy to psy przychodzą lizać krew."
"Będziecie zrozpaczeni w dojściu do sanktuarium."
"Inne przedstawiają swoje długie i białe regularne fasady, gdzie odszyfrowuje sie bez kłopotu idealny porządek i prawość Polaków. Leżą oni pod gołym niebem, ich jasne oblicza , uwieńczone cierniem w sztuce jezuickiej. Urok unosi się zatem na surowych podbudowach romańskich i gotyckich tego naprawdę starego miasta."
Ja bardzo przepraszam, ale nic z tego nie rozumiem no powiedzmy że zrozpaczenie w dojściu jeszcze tak, ale reszta nadmiar dziwna
Na szczęście to zbiór felietonów tłumaczonych przez różnych tłumaczy , może akurat ta artystka nie będzie zbyt szeroko reprezentowana .
Chociaż obraz kamieni oplątujących się na kratach zwłaszcza , pobudza wyobraźnię do pracy, nie powiem
Edit - znalazłam na końcu biogramy tłumaczy - ta akurat jest absolwentka wydziału geografii warszawskiego uniwerku "Geograf z wykształcenia i pasji." No to niechby już się tylko geografią zajmowała, nie tłumaczeniami, ale pewnie za tłumaczenie bierze mniej niż zawodowy tłumacz
Agn - Wto 31 Sie, 2021 12:59
O matko, co to za belkot? To w ogole po naszemu bylo?
Ciekawe jak to wygladalo w oryginale, moze tlumaczka miala tekst w podobnym tonie pisany.
Tamara - Wto 31 Sie, 2021 13:21
Nie sądzę, Rosa Bailly była nauczycielką francuskiego , poetką i pisarką całą gębą https://pl.wikipedia.org/wiki/Rosa_Bailly a następny felietonik , tłumaczony przez kogoś innego, jest bardzo obrazowy i przyjemny.
Podejrzewam, że raczej pani geograf szukała okazji dorobienia , a znajomość obu języków posiada w stopniu podstawowym plus słownik pod ręką
Zwłaszcza że książka jest wydana w 2018 i dofinansowana przez ministerstwo kultury, więc pewnie jakaś krewna i znajoma królika się załapała .
Agn - Wto 31 Sie, 2021 17:44
Nie znam tej autorki, wiec nic mi to nie mowi. Jakim stylem pisala?
Tamara - Wto 31 Sie, 2021 18:32
Jak pisała to nie wiem, znam ją tylko z polonofilstwa i propagowania i pomocy sprawie polskiej we Francji, ale teksty przetłumaczone przez innych tłumaczy w tej samej książce dają się czytać bez problemu , więc podejrzewam że geografia mowy ojczystej a i francuskiego też ,była dla pani geograf na zbyt wysokim poziomie, i wyszło zimowe wejście na K2 bez tlenu
Agn - Śro 01 Wrz, 2021 06:08
Pewnie jak Bielecki uznala, ze z tlenem sie nie liczy.
Tamara - Śro 01 Wrz, 2021 08:52
Zdecydowanie myślę, że po prostu ze słownikiem w garści przekładała dosłownie słowo po słowie , nie bacząc na składnię i związki frazeologiczne , i dlatego tak pięknie wyszło .
Dla porównania tłumaczenie z innej ręki:
"Spodziewamy się, ze to miasto o chlubnej przeszłości, noszące imię wielkiego władcy , zrobi na nas posępne wrażenie wymarłej metropolii, o długich ulicach i czarnych placach.
Kazimierz nad Wisłą - lub Kazimierz, jak mówią Polacy, miasto o tak błyskotliwych początkach i ospałym końcu - to coś całkiem innego.
Docieracie tu wykończeni i zdrętwiali, autobusem-dryndą dawnego typu (tylko silnik i opony są dzisiejsze), przewiani z powodu stłuczonych szyb. Wstrząsy w czasie jazdy rzucały wami to na prawo , na księdza, to na lewo , na Żyda, na chłopkę przed wami i na mieszczankę z tyłu. Wysiadacie, mrucząc pod nosem z niezadowolenia.
Ale jedno spojrzenie przed siebie i zakochujecie się w Kazimierzu. Urzeczywistnia się tu sen-marzenie z waszego dzieciństwa, w pociesznym uroku tego miejsca, jego naiwności, jego ekstrawagancji, jego logice urągającej zdrowemu rozsądkowi."
jest poetycko, ale czyta się i rozumie bez trudu. A co więcej - idealnie zgadza się z atmosferą Kazimierza opisaną w "Dwóch księżycach" przez Kuncewiczową .
annmichelle - Pią 03 Wrz, 2021 21:25
Powiem tak - chciałam sobie przeczytać lekki kryminał retro, a trafiłam na książkę (B. Sauer "Echo der Toten"), która mnie tak wciągnęła i wręcz zachwyciła, że po jej przyczytaniu odkurzyłam moje książki ze studiów odnośnie historii powojennej Niemiec (konkretnie 1945-49) i widzę, jakie mam braki w wiedzy.
Znam raczej suche fakty (temat tak był niestety podawany, nudno i raczej po łebkach), a teraz temat mnie tak wkręcił, że zaczynam szukać pozycji naukowych (po polsku i po niemiecku).
No i odkryłam, że właśnie wyszła po polsku nagrodzona książka : https://www.empik.com/cza...sy+niemc%C3%B3w i ją sobie zakupię.
Myślę, że będzie ciekawa, cały ten proces przerabiania przez Niemcy wojny, winy, zniszczeń, odbudowy, itd.
Agn - Sob 04 Wrz, 2021 09:53
Ulala, wzielo cie! Ale to fajne uczucie. Milego czytania.
annmichelle - Sob 04 Wrz, 2021 09:58
| Agn napisał/a: | Ulala, wzielo cie! Ale to fajne uczucie. Milego czytania. |
Dzięki!
Z jednej strony jestem zachwycona odkrywaniem nowych pisarzy i ich książek , a z drugiej jestem zła na siebie, że straciłam przynajmniej 10 lat czytania , gdy spokojnie mogłam już czytać po niemiecku i angielsku, a nie robiłam tego "bo się bałam, że nie zrozumiem".
Agn, gdy pomyślę, ile książek mogłam przez te 10 lat przeczytać.....
|
|
|