To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Wiosna, lato, jesień zima i...znów wiosna - życie w dramach

Trzykrotka - Nie 21 Cze, 2020 22:34

Piękna pieśń, a Geppert zrobiła z niej coś jeszcze piękniejszego :serduszkate:

Admete, trzeba obejrzeć do końca ten odcinek, żeby przekonać się, jak ona traktuje dzieci. I czy rzeczywiście jest li i jedynie skrajnie arogancką, obrzydliwie niegrzeczną, zimną suczą. Do końca odcinka można już kilka rzeczy o niej zweryfikować.
BTW, tę scenę w restauracji, w które nastraszyła do łez małą dziewczynkę, też potem sobie obróciłam w myślach. Jej zachowanie było okropne i za coś takiego powinna oberwać, ale z drugiej strony, czy matka dziewczynki nie przegięła także? Wyobraziłam sobie, że jem obiad, a ktoś nagle mi przerywa i pakuje dziecko na kolana, żeby zrobić zdjęcie. Mogła choć chwilę poczekać. Pamiętam, jak strasznie na takie rzeczy wściekał się SRK. Zawsze miły i uprzejmy dla fanów, tego jednego nienawidził - przeszkadzania w jedzeniu.
Daj dramie szansę, poczekaj do końca.
Miałam nadzieję, ze będą dziś literki do drugiego, ale jakoś nic, a mnie, jak BeeMer, strasznie chce się spać, więc już trudno. Poczekam do jutra.

Admete - Nie 21 Cze, 2020 22:38

Matka była uprzejma, poprosiła o zgodę. Autorka mogła jej nie udzielić. Dotarłam do końca odcinka, choć przewijałam. Nie jest to drama dla mnie. Wizja nie starczy, jak nie lubię bohaterów, a głównej bohaterki nie mogę na razie polubić. Treść też mnie nie zainteresowała. Spróbuję obejrzeć jeszcze jeden odcinek i najwyżej zostawię dramę dla.was :wink: Meczę się, jeśli postać wydaje mi się nieludzka, a mam jej kibicować. Ale jak nie będę oglądać, to nie będę pisać , spokojnie. Jestem ostatnio bardzo grzeczna :wink:
Trzykrotka - Nie 21 Cze, 2020 23:46

Przecież jak ci się nie podoba, to się nie męcz. Ja nie lubię bohaterki, ale mnie póki co interesuje. Chciałabym czasami móc mieć za sobą to wszystko co ona ma i być choć trochę tak arogancką jak ona. Tak by mi się w życiu przydało, gdybym nie musiała wiecznie zaciskać zębów i przemilczać. Byłabym zdrowsza. Za to bardzo lubię postać Koszmita. Obejrzałam połowę drugiego odcinka i po tym, jak traktuje brata, lubię go jeszcze bardziej. Bardzo podobały mi się dwie sekwencje jak z kreskówki: jedna z ogromną Moon Young zagarniającą Kang Tae, druga - bieg szczęśliwego Sang Tae na event z podpisywaniem książek. I muzyka mi się podoba, jest przyjemnie niepokojąca i niezwykła.
Admete - Pon 22 Cze, 2020 07:24

Zrobię jeszcze test drugiego odcinka. I jeśli nadal będę się nudzić, to porzucę. Tu mozna przeczytać o chorobie, którą podobno ma bohaterka:

https://www.mind.org.uk/i...-disorder-aspd/

Trzykrotka - Pon 22 Cze, 2020 09:22

Ma wyjątkowo ostrą formę :wink:
Admete - Pon 22 Cze, 2020 17:39

Spróbowałam 2 odcinek i jednak nie, bo się zwyczajnie nudzę i nie wiem nawet dlaczego. Chyba byłoby ciekawsze ( dla mnie ), gdyby było bez psychopatki i bliższe życiu. Aktorzy dobrzy, reżyseria też, ale nie odczuwam zainteresowania wzajemną relacją pani i pana. Dla mnie tam nie ma chemii, bo pani jest zbyt wystylizowana i pokręcona. Trzykrotko miłego oglądania :kwiatek:
Trzykrotka - Pon 22 Cze, 2020 18:22

Dzięki :kwiatek: Ja mam nieustanne zapotrzebowanie na baśniowość i fikcję, więc będę się dramą cieszyć, pod warunkiem, że jej nie zepsują. Na razie wszystko jest konsekwentne idzie w dobrą stronę.
Admete - Pon 22 Cze, 2020 20:01

Też lubię baśnie, ale bez psychopatii w tle. To nie pierwszy serial, z którego zrezygnowałam, bo nie potrafiłam przejść zaakceptować tego typu bohatera/bohaterki.
Trzykrotka - Pon 22 Cze, 2020 20:29

Niczego gorszego niż Born Again na pewno nie obejrzę :mrgreen:
Admete - Wto 23 Cze, 2020 21:05

Zdjęcie z planu Secret Forest 2:


obrazki do wysłania

Obejrzałam wczorajszy odcinek Dinner Mate - bardzo mi się podobał. Mało było exiów, sporo o naszych bohaterach. Przy czym napisy są słabe, bo chyba mechanicznie tłumaczone. Podobno angielskie, poprawne napisy do dramy trudno dostać :(

Trzykrotka - Wto 23 Cze, 2020 22:59

Może przez te napisy, a może przez pogodę, bo przysypiam na siedząco, ale ja się wynudziłam. Wolałam już chyba - nie wierzę że to piszę - bohaterkę pijącą. A już na pewno jedzącą. Nie rozumiem, czemu te dorosłe romanse muszą być tak nudne, wycofane i nieśmiałe, że wielką sensacją dla dwojga jest muśnięcie dłoni podczas spaceru. Drudzy są zbyt jedniwymiarowi, a bezdomny też znudniał od kiedy się ostrzygł :roll:
I niech mi ktoś wyjaśni popularność programu, w którym pani masuje coraz dziwniejsze obiekty...

Aragonte - Wto 23 Cze, 2020 23:19

Trzykrotko, oglądam sobie nieśpiesznie I odcinek AM88 w ramach oblatywania. Jakieś literówki widziałam, ale poza tym ogląda się super z twoimi napisami :-D Bardzo mi się podobały np. świńtuszące ajummy :mrgreen: A mamusia Sun Woo jakoś mnie teraz drażni swoim wścibstwem i próbami kontrolowania SW. Z drugiej strony jest dzięki temu wiarygodna i realistyczna - przecież takie matki też bywają, a jakże.
Ponieważ czas mam stresujący :roll: to pewnie jutro dokończę odcinek, dziś muszę już iść spać (chyba że latający gdzieś komar zmusi mnie do polowania z kapciem przez kawałek nocy).

BeeMeR - Wto 23 Cze, 2020 23:39

Może pogoda - wczoraj przysnęłam Śnie nocy letniej a poprzedniej nocy na Fredrze - jedno i drugie ciekawe, więc powód musi leżeć gdzie indziej. Miałam dziś w planach Koszmita ale kończyłam Sen :mrgreen:
Admete - Śro 24 Cze, 2020 07:51

Trzykrotka napisał/a:
Może przez te napisy, a może przez pogodę, bo przysypiam na siedząco, ale ja się wynudziłam.


Ja właśnie nie, bo było to poważniejszy odcinek - bohaterka musi sobie pewne rzeczy poukładać, bohater też. Przede wszystkim zacząć odbudowywać relacje z matką. Oczekiwałam czegoś takiego. Romans może się także opierać na wzajemnym poznawaniu, rozmowach. Akurat tak lubię. A napisy są fatalne. Tez nie wiem, o co chodzi w tych filmikach, ale nie muszę. Wiem, że są, ludzie je oglądają, dla mnie nie istnieją ;)

Trzykrotka - Śro 24 Cze, 2020 08:43

Ja mam właśnie wrażenie, że ich słabością jest że nie rozmawiają. Bohaterka głównie malowniczo milczy i przestała się uśmiechać. Mnie się ona podobała nie jako tajemnicza Mona Lisa jaką jest teraz, tylko właśnie dynamiczna i normalna dziewczyna z sąsiedztwa. Kiedy Druga powiedziała Drugiemu, że nikt nie zna lepiej pana doktora niż ona, wiem, że ma rację, a Pierwsza niewiele robi, żeby ten stan zmienić. Przez to zaraz Drudzy wbiją między nich klin i będą dramatozy i zrobi się z tego drama jakich sto :roll:
Zeźliłam sie wczoraj na to, naprawdę. Po raz kolejny dramie brakuje oddechu w okolicach połowy.

Admete - Śro 24 Cze, 2020 09:37

Trzykrotka napisał/a:
Kiedy Druga powiedziała Drugiemu, że nikt nie zna lepiej pana doktora niż ona, wiem, że ma rację, a Pierwsza niewiele robi, żeby ten stan zmienić.


Zupełnie tego tak nie odbieram. Exowa jest namolna i własnie nie zna obecnej wersji dawnego faceta, ale spierać się nie będę. To tylko lekka drama na lato :) Miło mi się na nich patrzy. Porzuć, jako i ja czynię nieustannie ;) Z książkami tak ostatnio mam, że zwykle dochodzę do połowy i bye ;) Z serialami też.

Trzykrotka - Śro 24 Cze, 2020 12:13

Może i porzucę. Będzie nawet okazja, bo zaczynam już urlop i do pewnych rzeczy nie muszę już wracać.
Ta namolność obydwojga Drugich też już jest nienormalna i nad wyraz męcząca. Ile można... Jeszcze rozumiem, że eks pani jest psychopatą, bo to zasugerowano. Ale ta bizneswoman też? Nie rozumie, że została raz na zawsze wystawiona za drzwi i to na własną prośbę, bo sama się tam ustawiła? :shock:

Aragonte :przytul: Dzięki, sił mi dodałaś. Chciałam, żeby dialogi płynęły bardziej gładko i potoczyście, bo te poprzednie są toporne. Wbrew pozorom niełatwo się to tłumaczy.
Jestem przy sekretnym Mikołaju - przypomnijcie mi, czy u nas sie to jakoś nazywało? Oryginalnie Jung Bong mówi o "Manitou," w napisach mamy "secret Santa." Czy to się jakoś po polsku nazywało, to losowanie osób którym kupowało się prezent?

Admete - Śro 24 Cze, 2020 14:56

Po prostu Mikołaj, Mikołajki klasowe - tak się to nazywało i nadal nazywa w szkole.
Trzykrotka - Śro 24 Cze, 2020 15:25

Mikołajki, to jest to słowo, już mi Aragonte podpowiedziała :kwiatek: Przez te niskie ciśnienia i straszny młyn jaki mam teraz w pracy chodzę jak zaczadzona i za nic wczoraj nie mogłam zaskoczyć i wymyślić dobrego słowa na tę zabawę. Mikołajki.
Admete - Śro 24 Cze, 2020 15:27

:) Ja to nadal mam w pracy, dzieciaki młodsze i starsze latają po szkole i sprawdzają, kogo wylosowały ;)
Aragonte - Śro 24 Cze, 2020 19:07

Trzykrotka napisał/a:
Mikołajki, to jest to słowo, już mi Aragonte podpowiedziała :kwiatek: Przez te niskie ciśnienia i straszny młyn jaki mam teraz w pracy chodzę jak zaczadzona i za nic wczoraj nie mogłam zaskoczyć i wymyślić dobrego słowa na tę zabawę. Mikołajki.

Na SPD była jeszcze "Forumowa Gwiazdka" :wink: ale chyba mikołajki są lepsze, skoro oni ciągle tam mówią o Mikołaju.

Trzykrotka - Czw 25 Cze, 2020 00:30

Mikołajki już są wstawione gdzie trzeba :kwiatek:
Po wscibstwie mamy Sun Woo zauważyłam drugą niezbyt fajną rzecz. W odcinku 6 mamy całą tę pełną chwały historię mistrzostw świata w baduku. Taek wygrywa je w pojedynkę, wszyscy chwalą go pod niebo i codziennie wypytują o rezultaty poszczególnych rozgrywek - ojcowie chodzą do papy Choia, dzieci słuchają wiadomości w radiu. Wszyscy się cieszą z sukcesu Taeka, ale... Ma się wrażenie, że chodzi im tylko o pretekst do świętowania. Tata Duk Seon w kółko męczy o imprezę z drogim chińskim alkoholem i nie bardzo słucha obaw ojca Taeka o zdrowie i kondycję syna. Młodzi czekają na pizzę. I nawet nie pytają jak bylo, jak Taek się czuje, jak sobie poradził. Taek i tak się cieszy (pewnie dlatego że nagrodą będzie kino z Duk Seon), ale jednak w tej części oraz w 7 odcinku, w którym więcej jest interakcji ojciec-syn, że panowie Choi są wśród przyjaciół bardzo samotni.

BeeMeR - Czw 25 Cze, 2020 09:03

Trzykrotka napisał/a:
panowie Choi są wśród przyjaciół bardzo samotni.
To bardzo prawdziwe, niestety, w małżeństwie też można być samotnym i wcale to nie jest takie rzadkie, nawet mimo całkiem udanego związku (patrz Mirae albo Il Hwa (....albo ja...) a co dopiero bez małżonka.
Tata Duk Seon nie umiał zrozumieć podstawowych potrzeb własnej córki (np. że chce własne urodziny) a co dopiero Taeka. Młodzi pewnie byli zbyt młodzi by się tym faktem zainteresować - DS pierwszy raz zauważą problem patrząc na zawody z bliska, na wyjeździe, czekając długie godziny. Potem będzie już pytać czy go nie boli głowa, czy jadł, czy ok. Uwielbiam tą dramę :serce:

Trzykrotka - Czw 25 Cze, 2020 09:50

Och tak, drama jest wspaniała. Od strony prawdy życia jest nieoceniona. Może nie każdemu trafia się aż tak zła teściowa jak pani Sung, ale już męki dojrzewania przeżywał każdy. Teraz mam etap takich mąk u Jung Hwana. Czytanie krążącej między chłopakami książeczki ocenionej przez Duk Sron jako świńska, śledzenie interakcji Sun Woo i Bo Ry, czy zastanawianie się, czy Duk Seon jest ładna (najładniejsza między brzydkimi, Salomonowy wyrok :-P )
Admete - Czw 25 Cze, 2020 11:37

15 - odcinek Fix you. Bardzo lubię ten serial, za pełne ciepła spojrzenie na ludzką naturę, mimo naszych licznych niedoskonałości. Polubiłam bohaterów i chętnie oglądałabym dalej. Bardzo dobra obsada, porządny scenariusz i dobra reżyseria. Wzruszyłam się przy historii matki żołnierza i cieszę się, że doktor Lee Si Joon i Woo Jo są na dobrej drodze do naprawienia tego, co było w ich życiu popsute. Jeszcze tylko jeden odcinek mi został.
Wróciłam też po przerwie do Oh my baby - opuściłam odcinki 9 i 10. 12 całkiem mi się podobał. Już niedużo zostało, pewnie obejrzę do końca.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group