To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - Duma i Uprzedzenie 1940

Admete - Czw 23 Kwi, 2009 20:23

Ta wersja - choć w wielu miejscach dziwaczna - ma jednak swój urok :-) Ja ją lubię na swój sposób.
Sofijufka - Czw 23 Kwi, 2009 20:48

ma urok, ale ja tez uważam, że jest to dzieuo "na motywach", I nie ma aż takich odstępstw charakterologicznych, jak w DiU 2005....
Na tym ostatnim filmie byłam raz w kinie, nawet dobrze sie bawiłam, ale od czasu do czasu zęby mnie bolały...

Trzykrotka - Czw 23 Kwi, 2009 22:52

I ja lubię tę wersję. ma urok dawnych komedii amerykańskich. Owszem, jest "na motywach" i to bardzo, ale jak się po przełknie (a jakoś przełykało mi się bez trudu, lepiej niż pomysły z DiU 2005), to dostaje się lekkie i miłe dla oka kino.
Anonymous - Pią 24 Kwi, 2009 08:43

a zwrocilyscie uwage, ze wersje na motywach (i P&P 40 i BiP) ciesza sie duzo wieksza popularnoscia niz P&P 2005?
nicol81 - Pią 24 Kwi, 2009 10:40

Ja w tej wersji bardzo lubię panią Bennet i Bingleya. Pani Bennet to szczęśliwie atrakcyjna i elegancka niewiasta. Bingley jest przystojny, inteligentny i czarujący- i bardzo podoba mi się, że jest urzeczony nie tylko urodą Jane, ale i jej dobrym charakterem. Collins też z wyglądu nie jest obleśny... :?
maenka - Pią 24 Kwi, 2009 12:36

Tak Bingley to prawdziwy atut tej wersji, a o pani Bennet kiedyś dyskutowałyśmy w tym wątku wcześniej. Mnie osobiście ona nie leży ale sarkazm sir Lawrence'a jak najbardziej.
Anonymous - Pią 24 Kwi, 2009 19:42

Chyba pierwszy i ostatni Bingley, ktory nie zostal w jakikolwiek sposob przerysowany, czy przeksztalcony.
nicol81 - Sob 25 Kwi, 2009 11:19

AineNiRigani napisał/a:
Chyba pierwszy i ostatni Bingley, ktory nie zostal w jakikolwiek sposob przerysowany, czy przeksztalcony.

Niestety :( W wersji 1980 jest całkiem porządny, ale za to wygląda jak kmiot :cry2: W wersji 1995 to idiota, a w 2005 prostak :bejsbol: Twórcy się chyba bali, żebyśmy nie woleli go od Darsika... :roll:

Irm - Sob 17 Mar, 2012 11:10

Do kupienia na Allegro, ale w dość wysokiej cenie: 80 zł.
Ania Aga - Sob 17 Mar, 2012 15:28

http://merlin.pl/Wielkie-...t/2,511140.html
W 2007r. można było kupić także za 80 zł, ale pakiet z "Dumą i uprzedzeniem", "Anną Kareniną" i "Davidem Copperfieldem".
Dla mnie ta wersja "Dumy" jest najmniej wyrazista. Nie ma tam scen, które by mi się wryły w pamięć. Może nauka strzelania z łuku. Duży plus to przystojny Darcy.

Akaterine - Sob 17 Mar, 2012 15:42

Ja tą wersję traktuję jako ciekawostkę, i jakoś w ogóle nie czuję potrzeby wracać. Scen w zasadzie żadnych nie pamiętam, pamiętam tylko kostiumy, no i pana Darcy'ego ;) .
Anonymous - Sob 17 Mar, 2012 18:52

a ja chetnie wracam - podobnie jak do Wichrowych wzgorz z tego okresu.
Ogolnie szalenie lubie kino lat kryzysu i wojny - to bylo kino male trescia, ale wielkie duchem. No i nie ukrywam, ze koffam miloscia czysta i prawdziwa, wielbie niemal na kleczkach aktorow tamtego okresu - a to jest okres ich swietnosci :)

Ania Aga - Sob 17 Mar, 2012 19:16

AineNiRigani napisał/a:
No i nie ukrywam, ze koffam miloscia czysta i prawdziwa, wielbie niemal na kleczkach aktorow tamtego okresu - a to jest okres ich swietnosci

Ale w "Dumie i uprzedzeniu" nie ma wybitnych kreacji aktorskich. Film jest przeciętny.

Anonymous - Sob 17 Mar, 2012 19:27

Nie mowie o kreacjach aktorskich, a o aktorach (aczkolwiek uwazam, ze kreacja Edny Oliver byla majstersztykiem - nawet jesli niewierna ksiazce :) )
Slonce, Laurence Oliver nie przez przyczyny dostal "sera" od krolowej, a jako Darsik jest cudowny. A i Greer Garson sroce spod ogona nie wypadla. Ze i o innych aktorach nie wspomne - a to, ze u nas w Polsce troche mniej obeznani, nie znaczy, ze byli nikim w owczesnym swiatku hollywoodzkim

Ania Aga - Sob 17 Mar, 2012 20:20

AineNiRigani napisał/a:
Slonce, Laurence Oliver nie przez przyczyny dostal "sera" od krolowej, a jako Darsik jest cudowny. A i Greer Garson sroce spod ogona nie wypadla. Ze i o innych aktorach nie wspomne - a to, ze u nas w Polsce troche mniej obeznani, nie znaczy, ze byli nikim w owczesnym swiatku hollywoodzkim

Aine, ależ ja nie twierdzę, że grali w tym filmie słabi aktorzy, nie twierdzę, że Olivier nie zasłużył na zaszczyty. Ale akurat w tym konkretnym filmie był po prostu przystojny, i tyle można o jego roli powiedzieć.

JoannaS - Sob 17 Mar, 2012 21:51

nicol81 napisał/a:
Niestety :( W wersji 1980 jest całkiem porządny, ale za to wygląda jak kmiot :cry2: W wersji 1995 to idiota, a w 2005 prostak :bejsbol: Twórcy się chyba bali, żebyśmy nie woleli go od Darsika... :roll:


Jakoś idiota pasuje mi do wersji z 2005 roku, do tej z 1995 nijak.

Anonymous - Nie 18 Mar, 2012 01:16

to wrocmy do mojej wypowiedzi - ze wielbie kreacje aktorskie tego okresu :)
BeeMeR - Wto 12 Cze, 2018 07:24

Z ogromną przyjemnością obejrzałam sobie ten film. Jest uroczy - aktorzy bardzo dobrzy, charakterystyczni na tyle by się nie mylili (może tylko Kitty I Lydia ;) ), zachwyconam. Oczywiście z przymrużeniem oka na kostiumy, pewną teatralność scen, zwłaszcza wejść kolejnych postaci "na scenę" i upchnięcia maksymalnych ilości zdarzeń i kultowych dialogów albo samych wypowiedzi w minimalnie krótkim czasie, przez co drugie pół filmu przypomina "pakowanie słonia do walizki", ale pierwsze pół jest lekkie, barwne, zabawne a całość sympatyczna. No i oczywiście nie da się przeoczyć pewnych innowacji jak lady Catherine będąca emisariuszem miłości i ponownych oświadczyn Darcy'ego :mrgreen:
Ale pomijając powyższe, bawiłam się doskonale, szczególnie podobał mi się dobór większości aktorek pierwszoplanowych, głównie: lady Catherine, Anne (to chyba jedyna wersja w której Anna jest jak dla mnie w ogóle "jakaś" w sensie cokolwiek zapamiętywalna), panna Bingley, Elizabeth i Jane. Panowie też są udani - Darcy przeuroczy (nie jestem pewna, czy hasło "przeuroczy" miała na myśli Jane Austen tworząc pierwowzór ;) , ale do tej wersji pasuje jak ulał :mrgreen: ), Bingley cudnie zaglądający do chorej Jane przez parawan :serduszkate: , pan Bennet traktujący na koniec Wickhama jak powietrze :oklaski: . Jest tu dużo interesującyh elementów - podobało mi się :)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group