Ekranizacje - Duma i Uprzedzenie 1940
Maryann - Wto 05 Cze, 2007 22:28
To mi wygląda na z góry zaplanowaną akcję.
Jeszcze niedawno za te 69 zł można było w MM dostać pakiet z DiU, "Anną Kareniną" (z Gretą Garbo) i "Davidem Copperfieldem". Teraz ślad po nim nie pozostał. Na Merlinie też wymiotło...
Michaśka - Pią 24 Sie, 2007 10:46
Udało mi się obejrzeć również i tą wersję DiU, niestety tylko w oryginale (dvd z polskimi napisami ma jak dla mnie nadal zbyt wygórowaną cenę). Rzeczywiście jeśli ją potraktować z przymrużeniem oka to jej oglądanie może dostarczyc wiele przyjemności. Właściwie nie podobało mi się tylko nagłe przeistoczenie lady Catherine w taką dobrą wróżkę - ni przypiął ni wypiął. Na pewno jeszcze wrócę do tego filmu.
maenka - Pią 02 Lis, 2007 21:12
Kiedy obejrzałam tę wersję po raz pierwszy jakieś półtora roku-2 lata temu to zarzekałam się, że nie obejrzę jej drugi raz ale po dobrym słowie Aine dla tego filmu zrobiłam drugie podejście. Ponieważ od czasu Becming Jane kiedy najpierw obejrzałam ją sobie w całości z 50 razy i ze 100 we fragmentach przeglądam swoje zbiory związane z JA po kolei to przyszedł czas i na P&P z 1940. I chociaż dalej średnio mi on leży to oglądało mi się lepiej niż za pierwszym razem. Może dlatego, że za pierwszym razem miałam wielkie oczekiwania na podstawie recenzji, które wcześniej przeczytałam i troszeczkę zajęło mi zdobycie tego filmu, a potem okazało się amerykańsko-szmirowate. I oprócz podobieństw w fabule ma mało wspólnego z JA.
Ta wersja ma jeden wielki plus to Bingley. Tu można zrozumieć dlaczego jest wart miłości nie tylko z powodu swoich 4 tysięcy rocznie. To najlepszy Bingley ze wszystkich znanych mi wersji. Chociaż ten z 1980 też może być.
W ogóle te amerykańskie wersje ta z 2003 była jeszcze gorsza "Brrrrrrrrr".
nicol81 - Pią 02 Lis, 2007 21:22
Tak, zgadzam się z Bingleyem Bingley jest tu najlepszy. I pani Bennet też. Jedyna wersja w której castingowiec zauważył, że pani Bennet była gorącą babką . I panna Bingley też mi się podoba.
maenka - Sob 03 Lis, 2007 08:08
Co do pani Bennet to nie wiem czy się zgadzam. Dla mnie ta 1995 jest najlepsza a z 1980 do zaakceptowania. Co do Karoliny to się zgadzam. A wczoraj cały czas podczas oglądania męczyło mnie uczucie,że strasznie mi kogoś przypomina. I nie wpadłam na to do kogo? CiAgle mnie to męczy. Może ktoś z Was pomoże.
nicol81 - Sob 03 Lis, 2007 22:30
Ja nie wiem, tu filmy, w których ta aktorka grała
http://www.imdb.com/name/nm0408586/
Pani Bennet w wersji 1995 jest zbyt skarykaturyzowana, co jest powszechne w tej wersji. Ponadto nie wygląda na zdolną w młodości wywołać drżenie lędźwi u Benneta... Ta w wersji 40 jest jeszcze atrakcyjna, więc zdanie, że Bingley by ją chciał, ma sens.
Podobał mi się Bingley za parawanikiem W wersji 05 zapomnieli o nim.
Trzykrotka - Sob 03 Lis, 2007 23:57
Ależ pani Bennet 1995 jest bardzo atrakcyjną kobietą! Można jej wiele zarzucać, ale nie brak urody!
nicol81 - Nie 04 Lis, 2007 11:20
Ma końską twarz. Niesety, nie mogę zdjęcia znaleźć. I jej zachowanie jest strasznie przesadzone.
maenka - Nie 04 Lis, 2007 18:58
| nicol81 napisał/a: | Ja nie wiem, tu filmy, w których ta aktorka grała
http://www.imdb.com/name/nm0408586/
Pani Bennet w wersji 1995 jest zbyt skarykaturyzowana, co jest powszechne w tej wersji. Ponadto nie wygląda na zdolną w młodości wywołać drżenie lędźwi u Benneta... Ta w wersji 40 jest jeszcze atrakcyjna, więc zdanie, że Bingley by ją chciał, ma sens.
Podobał mi się Bingley za parawanikiem W wersji 05 zapomnieli o nim. |
Raczej nie chodzi mi o to w czym grała aktorka grająca Karolinę a o współczesną postać/ aktorkę, którą bardzo przypomina.
A co do pani Bennet z 1995 jest ładną kobietą . Trzeba pamiętać, że jest matką 5-iu córek czyli, że rodziła 5 razy a to kobiecie raczej urody nie podnosi. Co do zachowania. Czy przesadzone? Czy ja wiem? Znam mamuśki zachowujące się podobnie. I taka jest zresztą pani Bennet w książce u JA.
nicol81 - Nie 04 Lis, 2007 22:37
U JA nie jest aż tak przesadzona. Te jej piski, darcie się...
Porody nie zmieniają kształtu twarzy, a mnie ona nie wydaje się atrakcyjna. I nie wygląda, jakby była za młodu. Pani Bennet z 2005 jest zbyt wulgarna, ale przy ogromnej wyobraźni możn doszukać się minionej urody. A to jest ważne. Zwłaszcza, że w książce zaznaczono, że Bennet poleciał na urodę i seksapil. I że jeszcze cala nie zgasła.
maenka - Pon 05 Lis, 2007 07:51
No cóz uroda jest zawsze jest kwestią gustu a z gustami się nie dyskutuje. Przyjmuję, że Tobie podoba się ta z 1940. Mnie nie. Mnie natomiast bardziej podoba się ta z 1995.
nicol81 - Pon 05 Lis, 2007 18:07
Ale podoba ci się bardziej z urody? Czy jako postać?
Dla mnie jest istotna uroda pani Bennet, gdyż to ukazuje nam jej związek z panem Bennetem. Nie dlatego, że czerpię estetyczne przyjemności z patrzenia na nią
maenka - Wto 06 Lis, 2007 13:37
| nicol81 napisał/a: | Ale podoba ci się bardziej z urody? Czy jako postać?
Dla mnie jest istotna uroda pani Bennet, gdyż to ukazuje nam jej związek z panem Bennetem. Nie dlatego, że czerpię estetyczne przyjemności z patrzenia na nią |
Myślę że z urody też była nie najbrzydszą kobietą. Tak jak pisałam zwroć uwagę, że jest to kobieta około 50-tki po 5-ciu porodach. Mnie sie bardziej podoba niż ta z 1940, która dla mnie wyglada i zachowuje się kwokowato a nie sexy.
nicol81 - Śro 07 Lis, 2007 10:34
Tak, o gustach się nie dyskutuje. Ale chyba jej bliżej do czterdziestki, niż 50-tki. Czy nie jest wspomniane w książce 23 lata małżeństwa Bennetów?
migotka - Czw 08 Lis, 2007 07:42
ja nie dotrwałam za pierwszym razem do końca, przymierzam się drugi raz....;)
Caitriona - Czw 08 Lis, 2007 08:51
Ja też nie dałam rady... Ale jakoś póki co mnie nie ciągnie do ponownego zmierzenia się z tym filmem
asiek - Czw 08 Lis, 2007 20:31
Co jakiś czas oglądam sobie kawałeczi filmu na YT /całości jeszcze nie widziałam/ i oswajam się z nim pomalutku. Na początku był szok i pytanie CO JEST GRANE ? Przeminęło z Wiatrem II ? Ale teraz przyznam, że sir Lawrence coraz bardziej mi się podoba. Ale reszta obsady.
nicol81 - Pią 09 Lis, 2007 22:43
| asiek napisał/a: | Co jakiś czas oglądam sobie kawałeczi filmu na YT /całości jeszcze nie widziałam/ i oswajam się z nim pomalutku. Na początku był szok i pytanie CO JEST GRANE ? Przeminęło z Wiatrem II ? Ale teraz przyznam, że sir Lawrence coraz bardziej mi się podoba.[url=http://img75.imagesh...sr6.gif]Obrazek[/URL] Ale reszta obsady. |
Właśnie- czy Przeminęło z Wiatrem II? Bo ja prawdę mówiąc nie dostrzegam tytułowowątkowych krynolin. To mi wygląda raczej na suknie z lat czterdziestych...
Chyba, że się nie znam.
Trzykrotka - Pią 09 Lis, 2007 22:46
Kiedy naprawdę podstawową informacją o tym filmie jest fakt, że wykorzystano w nim stroje pozostałe po Przeminęło z wiatrem. Dopiero potem mówi sie, że grał w nim Laurence Oliver.
nicol81 - Pią 09 Lis, 2007 23:01
Też to słyszałam, ale może to plotka? Te ich stroje bardziej wygladają mi na pierwszą, nie drugą tablicę:
http://buwcd.buw.uw.edu.p...ages/image9.htm
http://buwcd.buw.uw.edu.p...ages/image3.htm
asiek - Nie 11 Lis, 2007 18:54
| nicol81 napisał/a: | | Właśnie- czy Przeminęło z Wiatrem II? Bo ja prawdę mówiąc nie dostrzegam tytułowowątkowych krynolin. To mi wygląda raczej na suknie z lat czterdziestych... |
Chodziło mi o pierwsze wrażenie. Strojów nie śmiem porównywać, bo nie mam wiedzy na ten temat.
krzysztof - Pią 01 Lut, 2008 18:10
Wersje z CF i MM widziałam przyszedł czas na LO. Mam sentyment do starego kina więc powstrzymam krytyczne uwagi, które już zostały opisane.Oglądalo sie miło i przyjemnie. Kilka scen rozbawiło mnie do łez np "małe strzelanko". Na pewno wrócę do tej wersji
Trzykrotka - Pią 01 Lut, 2008 21:45
Przypomnij, o co chodziło ze "strzelankiem?"
nicol81 - Pią 01 Lut, 2008 22:51
Chyba o zdolności łucznicze Lizzy
Kwon SungHee - Czw 23 Kwi, 2009 19:13
Okropnosc! Cukier i miód i 'Wichrowe wzgórza' [jesli chodzi o domowstwa].
No poprostu straszne.
|
|
|