To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Dawne gwiazdy

KIKA - Pią 09 Cze, 2006 21:27

Oh ROBERT.... to jet również miłość mojego wieku dorastania.... a i dzisiaj nic nie stracił ze swojego uroku..... :cool:
Anonymous - Pią 09 Cze, 2006 21:34

Agn napisał/a:
Hawk Eye! Nawiasem mowiac uwielbialam ten serial (do czasu). Wystapil tez w "Czego pragna kobiety" jako szef Mela Gibsona - siwiutki juz jest, ehhh... .


Grał jeszcze w jakiejś komedii romantycznej rodzica panny młodej, ale największe wrażenie (oprócz M.A.S.H.A. - ale to inna bajka, bo tutaj raczej zachwycały mnie teksty i humor sytuacyjny) zrobił na mnie film Za rok o tej samej porze. Bardzo wzruszający. A ta miłość taka piękna. Chyba jedna z najpiekniejszych ekranowych miłości... :wink:

Trzykrotka - Pią 09 Cze, 2006 22:30

Gosia napisał/a:
Don Johnson w Długim gorącym lecie ... byl naprawde goracy ....


Prawda? Która z Was to jeszcze pamięta? :oops: Mnie płonął ekran i okropnie się rumieniłam oglądając, do dziś pamiętam niektóre... sceny. Tam zresztą była jedna z najpiękniejszych jakie w życiu widziałam scena kominkowa.

Z dawnych gwiazd przypomniałam sobie jeszcze dziś człowieka, którego do dziś mam głęboko w sercu: Gerarda Philipe. Uwielbiałam go kiedyś.

Anonymous - Pią 09 Cze, 2006 23:42

Poznajecie ten wasik? Ten filuterny wzrok i zawadiacki uśmiech?


Kaziuta - Sob 10 Cze, 2006 00:46

Dziewczynki wylewacie miód na moje serce, przy każdym kojenym zdjęciu i nazwisku moge tylko sie podpisać oburącz.
Robert Redford - blond cudo i to pierwsze zdjęcie z B.Streisad z pięknefo filmu "Tacy byliśmy" (o ile czegos nie poplątałam)
Alan Alda - fantastyczny. Aine czy "Za rok o tej samej porze" to jest ten film, gdzie para kochanków spotykała sie co roku w tym samy hotelu prze kilka lat ?

Caitriona - Sob 10 Cze, 2006 18:18

A co powiecie na tego pana?





Live Fast, Die Young...

kami - Sob 10 Cze, 2006 21:11

A ja do kalejdoskopu gwiazd z dawnych lat postanowiłam dorzucić jeszcze faceta, który na mnie niezmiennie działa :oops: . Mianowicie mam na myśli Charltona Hestona (ur. 1924) , którego po prostu uwielbiam, szczególnie za rolę w filmie Ben Hur (to jeden z nielicznych na których płakałam), czy wtedy gdy wcielał się w postać Mojżesza , a poza tym Charlton miał niesamowite ciało :thud:

Tu jako waleczny i szlachetny Ben Hur ( za tą kreację w 1959 r. otrzymał Oskara)



Oto fotka z raczej średniego filmu -Planeta małp- oglądałam go tylko ze względu na Charltona...



Fotka z filmu El Cid



I taka całkiem prywatna...




Zawsze jak go oglądam to mam ciary :mrgreen:

Mag - Pon 26 Cze, 2006 21:16

AineNiRigani napisał/a:
Diana napisał/a:
Ja kochałam się w jednym z "siedmiu wspaniałych"- Yull Bryner. Łysi też mogą mieć ogromny urok. :mrgreen:


Och Yull sprawił, że moje dziewczęce serduszko zabiło mocniej po raz trzeci ... :D


Ja go też podziwiałam- mój pierwszy łysy faworyt (Kojack-brzydal)
podobał mi się w tym westernie, Anna i król, i w takim szpiegowskim, gdzie szukał mordercy syna,i oczywiście Bracia Karamazow! To był super facet!

Anonymous - Pon 26 Cze, 2006 22:02

AineNiRigani napisał/a:
Poznajecie ten wasik? Ten filuterny wzrok i zawadiacki uśmiech?

[url=http://img522.images....th.jpg]Obrazek[/URL][url=http://img370.images...0rb.jpg]Obrazek[/URL][url=http://img516.images....th.jpg]Obrazek[/URL][url=http://img514.images....th.jpg]Obrazek[/URL]


Poznajemy wąsik :D ! Ledwo obejrzałam "Ich noce" Capry (przynajmniej jakiś plus egzaminu z historii filmu) i no nowo jestem oczarowana Clarkiem G. A film boski - wyśmiałam się za wszystkie czasy :D ! Polecam, jak któś chce mogę udostępnić.
Teraz zabieram się za "Sokoła maltańskiego" z kolejnym przystojniakiem - Humprey'em Bogartem :D I byłabym całkiem szczęśliwa gdyby nie sterta tekstów teoretycznych która leży na moim biurku i juz zdążyła się pokryć grubą warstwą kurzu....

Alison - Pon 26 Cze, 2006 22:20

[quote="monika29.09"]
Kaziuta napisał/a:
Kocham Audrey Hepburn i Gregory Pecka. To, że grali razem w "Rzymskich wkaacjach" to tylko cudowny zbieg okoliczności.

Kaziuto - przybij piątkę :)

GP - to jedna z moich pierwszych, młodzieńczych miłości. Bo czyż nie był piękny?:


Dziewczynki przybijam i ja. Gregory ach...[głębokie westchnienie...]
Od zawsze równiez kocham się w Paulu Newmanie i Stevie McQueenie - pamietam jak na studiach siedziałam na strajku (Jezusie, wstyd się przyznać do swojego kombatanctwa, to ja już za Ojczyznę.. jak większości z Was jeszcze w planach nie było ;-) ) i zrobiliśmy sobie na auli taki pokaz wszystkich filmów z oboma panami (chyba jakieś kino nam to załatwiło) i Boże mój... siedziałam po 20h na dobę i gapiłam się w te 4 błekitne oceany ich oczu...

Monika - Pon 26 Cze, 2006 22:29

Wszędzie same zagraniczne gwiazdy, a ja w odległej młodości kochałam się w Aleksandrze Żabczyńskim


W ogóle przepadam do tej pory za naszym starym kinem, za Jadwigą Smolarską, Tolą Mańkiewiczówną, Bodo. Jakże marzę by tvp sięgnęła do archiwum i wznowiła "W starym kinie" - wychowałam się na nim :wink:

Matylda - Pon 26 Cze, 2006 22:37

Jadwigą Smosarską- jej bliski krewny jest moim kolega po fachu i tez ma taki sam nochal- starzy Lwowiacy
Ja też uwielbiom polskie stare kino
Pamiętacie czołówkę tego programu i redaktora Janickiego który od 30 lat wyglada tak samo??
Chyba ma nawet te same okulary

Aga85 - Pon 26 Cze, 2006 22:39

Też uwielbiam Smosarską, a szczególnie "Dwie Joasie" i "Jadzię" w jej wykonaniu :D
Matylda - Pon 26 Cze, 2006 22:40

Ja natomiast kochałaam sie całe długie lata w Redfordziec ( do czasu Niemoralnej propozycji)
Mąz mi nawet doradzał , zebym spała z telewizorem
Pierwszy raz go zobaczyłam w Obławie. Cudowny złoty chłopak
Ale nie mogę znaleźć w internecie żadnego zdjecia z tego filmu

Gosia - Pon 26 Cze, 2006 22:42

Co do starych polskich przedwojennych filmow, to ja uwielbiam Smosarska of course i Eugeniusza Bodo :D
Pamietam jaki szok przezylam jak zobaczylam potem jego zdjecie z obozu z czasu wojny :(
Ale to zbyt smutny temat ...

Alison - Pon 26 Cze, 2006 22:42

Ach dziewczynki, rozmarzacie mnie, i ta animowana czołóweczka z panem z laseczką, który zmierza do kinematografu ;-)
Tak, tak w Olu Żabczyńskim kochałam sie okropnie po "Pani minister tańczy" i "Ada to nie wypada" - te jego zabójcze spojrzenia w chacie zasypanej śniegiem, albo w tej komedii kiedy zamienił sie z ordynansem, hrabinę grała Tola Mankiewiczówna a pokojówkę przecudowna Mira Zimińska :-)

Monika - Pon 26 Cze, 2006 22:43

U mnie w wypożyczalni bibliotecznej jest dostępnych kilka takich przedwojennych filmów, np "Piętro wyżej" (pamiętacie Bodo udającego gęgającą gęś? :grin: - boskie); "Zapomniana melodia" z Żabczyńskim :wink: Pani bibliotekarka patrzy na mnie z lekkim zdumieniem ilekroć je wypożyczam, czy to aż takie dziwne? :wink:
Gosia - Pon 26 Cze, 2006 22:45

Żabczynski dziwnym trafem na mnie nie dzialal, moze zbyt ladniutki byl ;)
ale "Pani Minister tanczy" baaardzo lubie .
Dlatego ja wolalam Bodo, taki slodki dran ;)
A "Czy Lucyna to dziewczyna" - mastersztyk! Mam to na VHS :D

Mag - Pon 26 Cze, 2006 22:46

I koniecznie Ćwiklińska w tle......
Alison - Pon 26 Cze, 2006 22:47

A pamiętacie taka cudną scenkę (nie pamietam czy to było w Piętro wyżej czy w Jaśnie pan subiekt) z Dymszą i Zimińską, jak się wybierali do teatru? On ją pyta: Panno Lodziu, czy wygladam portatywnie? A ona: Wolałabym pana we fraku, ale ostatecznie mnie pan zadawalnia.
To było stałe hasło jakżeśmy gdzieś wychodzili z moim eksiem w gości ;-)

Gosia - Pon 26 Cze, 2006 23:03

"Portatywnie" tam bylo ??? Nie pamietam, bo "zadowalnia", sama potem czasem uzywalam ;)
Alison - Pon 26 Cze, 2006 23:09

Gosia napisał/a:
"Portatywnie" tam bylo ??? Nie pamietam, bo "zadowalnia", sama potem czasem uzywalam ;)


Taak!! I jeszcze mówili to z tak "eligancko" zasznurowanymi ustami, po prostu sikałam ze smiechu przy tej scence, jeszcze ubrani oboje byli jak ze "Świat się śmieje" przodujący radzieccy amanci :lol:

Gosia - Pon 26 Cze, 2006 23:24

A propos radzieckich filmow, sorki, przypominam sobie taki gleboko edukacyjny film dla mlodziezy o zabobonach. Jak to bohater idac ulica zobaczyl czarnego kota, wycofal sie i poszedl inna droga i przez to popadl w straszne tarapaty :D
Pamietam ze gleboko to przezylam ;) i potem staralam sie widzac czarnego kota zawsze spluwac trzy razy przez ramie ;)

Alison - Śro 28 Cze, 2006 11:16

Kaziuta napisał/a:
Jeden dzien mnie nie było, a tu tak ślicznie watek się rozwinął. Pod wszystkim podpisuje się obiema rekami. Pod starym polskim kinem, pod niektórymi radzieckimi produkcjami i oczywiście pod Robertem R.
Z radzieckich produkcji pamiętam do dzisiaj (takie zobił na mnie pozytywne wrażenie) film wojenny o żeńskim oddziale, który pod wodzą mężczyżny (stopnia nie pomnę) miał się gdzieś przedostać przez bagna. Wszystkie dziewczyny zginęły w różnych okolicznościach. Pozostał tylko ich dowódca, który był narratorem tego filmu. Nie pamiętam tytułu, ale film do dziś miło wspominam.


Kaziutko, to był film "Tak tu cicho o zmierzchu" też mi się podobał, był już taki trochę bardziej "niegrzeczny" w porównaniu z tym kinem "stalinowsko-poprawnym" np. pokazali gołe kobietki w łaźni ;-)
Ale miał klimat i był wzruszający, Słowianie to wiedzą , gdzie człowieka w serducho walnąć ;-)

A Matyldzie odpowiem, że mój Tatko też wyśmiewał Klossów i Czterech... bo mu tam nic jeśli chodzi o dokładność historyczną nie pasowało i scenografię , np. po której stronie oficerowie nosili broń przy pasku ;-) , ale ja Klossa ubóstwiam pasjami, i mam tyle różnych "mądrości życiowych" ponotowanych, które wypowiadają bohaterowie albo różnych hasełek przecudnej urody , a i tak zawsze z uwielbieniem patrzę na Hansa i słucham jak Brunner z obrzydzeniem mówi "nie mogę, no nie mogę patrzeć na bitego człowieka, szczególnie jeśli bije ktoś inny".... ;-)

kami - Śro 28 Cze, 2006 20:43

A ja idąc dalej tropem filmów rodem z b. ZSRR wspomnę serial - nie wiem czy pamiętacie? pt. "D'Artanyan i trzej muszkieterowie D'Artanyan i tri mushketyora (AKA D'Artagnan and Three Musketeers) (1978) TV ". Serial u nas był puszczany pod koniec lat 80tych.Pamiętam go jak przez mgłę, ale nawet dziś ze wzruszeniem wspominam głównego bohatera, granego przez Michaiła Bojarskiego- byłam w nim wtedy jako kilkuletnie pacholę zakochana po uszy :oops: .

Tu link z filmwebu

http://www.filmweb.pl/Film?id=100995

A tu dla przypomnienia piosenka "The Muskeeter's song" z serialu (jakość podła :sad: )... paraparapa radujemsa...

http://s002.wyslijto.pl/i...800858819370460



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group