Powieści Jane Austen - Emma
hamadryad - Wto 19 Gru, 2006 19:12
Jeżeli założymy, że tak często zmienia zdanie, to jak najbardziej! Ale jeśli pani E. kłamie to bardzo brzydko z jej strony. Swoją drogą, bardzo chciałabym poznać ową "damę" Ja - jako istota wredna z natury (oklaski na sali) - uwielbiam wytykać cudze przywary i chełpić się własnymi. Z pewnością zostałybyśmy przyjaciółkami na śmierć i życie. A coś mi się wydaje, że śmierć przyszłaby o wiele szybciej niż sądzimy
Anne Mary - Wto 19 Gru, 2006 19:20
Och, Hamadryado, czy to tak wypada damie? Nawet dla pań w typie pani Elton należy być miłym i do bólu zębów uprzejmym. Nadmiar uprzejmości zazwyczaj bywa odczytany jako obraza i słusznie
Tak przy okazji: ładnego masz bloga - miło się go czyta :smile:
Gunia - Nie 06 Maj, 2007 18:20
HA! -> Triumfujący okrzyk.
Wczoraj wreszcie przeczytałam "Emmę". Za pierwszym podejściem (jakiś rok temu) tak totalnie mnie znudziła, że się poddałam o okolicach 1/3. Tym razem z całą siłą woli i uporem maniaka doczytałam do końca.
Jak to często bywa - to, co najbardziej podoba się krytykom, najmniej przypada do gustu Kowalskim. Tak też jest to moja najnieulubieńsza książka JA. Nie zmniejsza to mojej miłości do Knightleya lub ekranizacji, ale prędko do tej książki nie wrócę. No chyba że do ostatnich 20-30 stron, które bardzo mi się podobały. Jane F. była taka ludzka, a wszyscy tak szczęśliwi, że jak dla mnie TO mogłoby być treścią całej książki.
trifle - Nie 06 Maj, 2007 20:03
| Gunia napisał/a: | | Tak też jest to moja najnieulubieńsza książka JA. |
Moja też. Nie polubiłam Emmy. Sprawdziła się w moim przypadku przepowiednia JA, że to będzie bohaterka, której czytelnik nie będzie lubił Jeszcze żeby ta książka krótsza trochę była..
annmichelle - Nie 06 Maj, 2007 20:37
| Gunia napisał/a: |
Wczoraj wreszcie przeczytałam "Emmę". Za pierwszym podejściem (jakiś rok temu) tak totalnie mnie znudziła, że się poddałam o okolicach 1/3. Tym razem z całą siłą woli i uporem maniaka doczytałam do końca. |
Ja utknęłam lata temu w połowie książki. ??:
Wg mnie - najnudniejsza powieść Austen, niestety.
Marija - Nie 06 Maj, 2007 20:47
Ja tam "Emmę" lubię, Emmę jakby troszkę mniej. Długość powieści też w sam raz, bo można się rozsmakowywać w tych towarzyskich układach, układzikach, koneksjach, uprzejmościach, ploteczkach . No i pan Knightley ...Przystojny, wierny, szczery, męski i bogaty - czegóż chcieć więcej?
Maryann - Nie 06 Maj, 2007 20:51
| Marija napisał/a: | No i pan Knightley ...Przystojny, wierny, szczery, męski i bogaty - czegóż chcieć więcej? |
Spotkałam kiedyś opinię, że pan Knightley to wg Jane mężczyzna idealny...
Marija - Nie 06 Maj, 2007 20:56
| Maryann napisał/a: | | Spotkałam kiedyś opinię, że pan Knightley to wg Jane mężczyzna idealny... | No, miał chłopina łatwiej niż Darcy, żeby być ideałem, bo się we własnej sferze zakochał (nawet w rodzinie, więc szlaki miał przetarte dokładnie ). Ale on jest taki rycerski we wszystkim, co mówi i robi, że łojoj . Nie ma takich niesympatycznych momentów jak pan Darcy ??: , mimo całej miłości do niego.
Maryann - Nie 06 Maj, 2007 21:11
Jest inteligentny i uprzejmy, wystarczająco zamożny i chętnie się dzieli swoim dobrobytem. I nie ma przy tym skłonności do patrzenia na wszystkich z góry. Umie rozmawiać z każdym: z Emmą, jej hipochondrycznym ojcem, gadatliwą panną Bates i nawet z bezczelną panią Elton. I wszyscy go lubią.
Anonymous - Nie 06 Maj, 2007 21:21
Emma mi dziala na nerwy, żona pastroa straszliwie, jeszcze bardziej. Knightley to fatycznie ideał, ktora nie chciałaby miec takiego u swego boku
Marija - Nie 06 Maj, 2007 21:25
| lady_kasiek napisał/a: | | Emma mi dziala na nerwy, żona pastroa straszliwie, jeszcze bardziej. Knightley to fatycznie ideał, ktora nie chciałaby miec takiego u swego boku | Co ty mowisz, takiego z wersji z Gwyneth Paltrow to ...
annmichelle - Nie 06 Maj, 2007 21:28
| Marija napisał/a: | | lady_kasiek napisał/a: | | Emma mi dziala na nerwy, żona pastroa straszliwie, jeszcze bardziej. Knightley to fatycznie ideał, ktora nie chciałaby miec takiego u swego boku | Co ty mowisz, takiego z wersji z Gwyneth Paltrow to ... |
A ja głosuję za Knightleyem z wersji z Kate Beckinsale.
Mark Strong ma niesamowite głębokie spojrzenie (zapomina się nawet o jego wysokim czole ).
Anonymous - Nie 06 Maj, 2007 21:30
Ja biorę obydwóch. Każdy ma coś w sobie
Ulka - Nie 06 Maj, 2007 23:02
Też za "Emmą" nie przepadam.. a jest to PIERWSZA książka Jane, którą przeczytałam. Obejrzałam D&U'05 i okazało się, że coś tej autorki (hehe, "tej" ) mam na półce..
Mój egzemplarz ma strasznie małe i blade literki.. i to może też zmniejsza moją sympatię :grin:
Anonymous - Nie 06 Maj, 2007 23:11
Ale w postaci pastorowej jest tyle z osob realnych, ze to az smieszy ilke problemow sie nie zmienia.
Caitriona - Pon 07 Maj, 2007 22:58
Emmę przeczytałam jako ostatnią ze wszystkich powieści Jane Austen. I tak jak sama książka nie jest zła i dobrze by mi się ją czytało gdyby można się było pozbyć Emmy. Nie polubiłam jej, wręcz nieźle mnie momentami denerwowała. Żal takiego fantastycznego faceta dla niej...
Marija - Pon 07 Maj, 2007 23:02
| Caitriona napisał/a: | | Żal takiego fantastycznego faceta dla niej... | Zdecydowanie, mógłby zostać znacznie lepiej zagospodarowany .
Nie jest taka zła, tylko się nudziła i stąd te marne intrygi. Nie to, co my teraz, tyle gadania i oglądania, i znowu gadania, że nie ma kiedy spać .
Caitriona - Pon 07 Maj, 2007 23:04
Może i się nudziła, ale i tak mnie denerwuje - cóż poradzić? Uprzedzona jestem Ale Emmę to sobie chyba jutro obejrzę (wersję z cudnym Jeremym )
trifle - Pon 07 Maj, 2007 23:14
| Caitriona napisał/a: | | Emmę przeczytałam jako ostatnią ze wszystkich powieści Jane Austen. I tak jak sama książka nie jest zła i dobrze by mi się ją czytało gdyby można się było pozbyć Emmy. Nie polubiłam jej, wręcz nieźle mnie momentami denerwowała. Żal takiego fantastycznego faceta dla niej... |
Ja się zgadzam z tym w 100%. Emma mnie irytowała równo, grrr.. A pan Knightley taki fajny no
Ulka - Pon 07 Maj, 2007 23:20
Ale Gwyneth Paltrow nadała Emmie dużo uroku, mimo wszystko. Takie jest moje zdanie
Marija - Pon 07 Maj, 2007 23:42
Tu jest baaaardzo ładne zdjęcuszko Jeremiego:
http://www.imdb.com/galle...20Jeremy&seq=45
Idźmy sznurem za tym mundurem .
Anonymous - Wto 08 Maj, 2007 08:22
Gdzie ten sznur się konczy to zajmę kolejkę.
O mamusiu jak on ładnie patrzy.
I taka Emma ma takiego męża, powtarzam nie ma sprawiedliwości
Caitriona - Wto 08 Maj, 2007 11:57
| Ulka napisał/a: | | Ale Gwyneth Paltrow nadała Emmie dużo uroku, mimo wszystko. |
Zgadzam się w pełni. Paltrow ma w tej roli wiele uroku i lekkości, nie zmienia to jednak faktu, że czytając książkę miałam czasami naprawdę dość Emmy.
Gunia - Wto 08 Maj, 2007 20:56
| Caitriona napisał/a: | | Nie polubiłam jej, wręcz nieźle mnie momentami denerwowała. | Zgadzam się w 200%, czasami miałam ochotę swoją antypatię do niej wyrazić w mało dystyngowany sposób... ??:
Trzykrotka - Nie 13 Maj, 2007 13:02
Pamiętam, jak ja jej nie lubiłam, kiedy czytalam książkę. Nie mogłam znieść jej zarozumialstwa i ścisłego podziału na "niższych" i "wyższych", którego ściśle przestrzegała. A potem obejrzałam obie ekranizacje i stal się cud. Piękne i utalentowane aktorki dały Emmie tyle swojego wdzięku, klasy i czaru, że uległam mu i ja: jakoś teraz bardziej ją i lubię i rozumiem, choć do Elizabeth Bennet i Anny Elliot jej daleko.
|
|
|