To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Oczko!

Admete - Wto 02 Sty, 2024 00:07

Miałam na myśli północne Włochy.
RaczejRozwazna - Wto 02 Sty, 2024 00:45

Aaaaa ok :-D Tam też jest strasznie gorąco. Byłam w tym roku nad Como i naprawdę ciężko wytrzymać.
Gdyby nie to to rzeczywiście byłoby wspaniale miejsce do życia. Południe Włoch mi się nie podoba.

Admete - Wto 02 Sty, 2024 10:38

U nas już też gorąco...przynajmniej jak na moje standardy.
Aragonte - Wto 02 Sty, 2024 14:12

Oglądam 20. odcinek "My Dearest", bo mam wolny dzień (oddają nam za 6 stycznia).
No, żebym w jakimś procencie sympatyzowała z zachowaniem najeźdźców z Mongolii/Chin, którzy po trosze ujmują się za nieszczęśliwą żoną następcy tronu, to tego się nie spodziewałam :wink: Ale brawo za taki myk, to dobre jest i pogłębia charakterystykę postaci.
A wątek następcy tronu i jego żony smutny strasznie :cry2: Aż muszę sprawdzić, czy to faktycznie tak się potoczyło, jeśli chodzi o nią.
Króla Injo nie znoszę :uzi:

O, takie coś mi się znalazło:
https://howgeepl.com/2013/07/11/historia-oczami-dram-dynastia-joseon/

Edit: to prawda z żoną następcy tronu :(
https://en.wikipedia.org/wiki/Crown_Prince_Sohyeon

Admete - Wto 02 Sty, 2024 17:11

Prawda niestety - jeśli chodzi o historyczne postaci, to dość się trzymali realiów.
Aragonte - Wto 02 Sty, 2024 18:30

Wzruszył mnie powrót joseońskich niewolników do domu. Kończę przedostatni odcinek i skoro jest dobrze, to znaczy, że zaraz coś łupnie.
Najbardziej bym chciała, żeby coś ciężkiego łupnęło w łeb króla i jego eunucha szuję, ale nie można mieć wszystkiego, obawiam się :czekam2:

Doczytałam, że tylko jeden z synów następcy tronu przeżył czas wygnania na wyspie Jeju :(
Oby źli ostatecznie zostali ukarani :wsciekla:

Z linku powyżej: "Gwanghaegun został obalony w przewrocie politycznym. Frakcja, która tego dokonała, posadziła na tronie jednego z wnuków Seonjo znanego jako król Injo. On z kolei musiał sobie poradzić z dwoma najazdami mandżurskimi, a jego własny syn stał się nawet ich zakładnikiem. Kiedy książę Sohyeon powrócił do Korei, chciał tam wprowadzić chrześcijaństwo i inne zachodnie nauki, które poznał w Chinach, jednak zginął z rąk samego Injo podjudzanego przez swoją konkubinę Jo (jedną z najsłynniejszych femme fatale w historii), który uczynił dziedzicem swojego drugiego syna. Jest to temat aktualnie emitowanej dramy „War of Flowers” (jTBC 2013), gdzie Injo gra Lee Deok Hwa, jednak wcielali się w niego również Kim Chang Wan w „Iljimae” (SBS 2008) i Kim Gab Soo w „Chuno” (KBS 2010)".
No proszę, więc akcja Iljimae też dzieje się za czasów króla Injo! Nie kojarzyłam :-)

BeeMeR - Wto 02 Sty, 2024 22:49

No dobra, zrzędziłam na głównych, ale ich spotkanie na obczyźnie jest bardzo dobre - smutne i piękne w doskonałych proporcjach.
Aragonte - Wto 02 Sty, 2024 23:14

Ja nie tyle zrzędzę na głównych, co czasem na scenarzystów. Ale generalnie to fabuła jest bardzo ciekawa i często dramatyczna.
RaczejRozwazna - Śro 03 Sty, 2024 00:17

Pyra nagrała bardzo dobry vlog nt. samobójstwa tego aktora
BeeMeR - Śro 03 Sty, 2024 21:39

Ja zrzędzę czasem na montaż i łączenie odcinków (My Dearest), ale generalnie jest ok.

Przymknęłam oko na błyskawiczną uprawę ryżu, właściwie z dnia na dzień na suchym ugorze :wink:
ale może drama sądzi, że pan ze 3-4 miesiące udawał nieprzytomnego? :mysle:

Loana - Czw 04 Sty, 2024 11:22

BeeMeR napisał/a:
Ja zrzędzę czasem na montaż i łączenie odcinków (My Dearest), ale generalnie jest ok.
Przymknęłam oko na błyskawiczną uprawę ryżu, właściwie z dnia na dzień na suchym ugorze :wink: ale może drama sądzi, że pan ze 3-4 miesiące udawał nieprzytomnego? :mysle:

Oj tam oj tam, to na pewno ryż nowej generacji był po prostu ;)

https://mydramalist.com/article/kbs-k-drama-korea-khitan-war-to-minimize-the-appearance-of-actor-kang-kyung-joon-s-son czytam te oskarżenia i zaliczam zonka - aktora chcą karać ostracyzmem za romans z mężatką... tzn tak, to jest niemoralne, ale no boru, to jest dwójka dorosłych ludzi - jeśli nawiązali taką relację, to ten aktor nie był w tym sam, ale z drugą stroną. Już bardziej rozumiałabym oburzenie, że on sam zdradził żonę - bo wtedy rozumiem krytykę jego haniebnego zachowania. Ale tu akurat mocno podkreślają, że to ona była mężatką - a dopiero na koniec artykułu wspomniano, że on tez ma żonę. Dziwne te standardy -_-

Aragonte - Czw 04 Sty, 2024 13:38

BeeMeR napisał/a:
Przymknęłam oko na błyskawiczną uprawę ryżu, właściwie z dnia na dzień na suchym ugorze :wink:
ale może drama sądzi, że pan ze 3-4 miesiące udawał nieprzytomnego? :mysle:

Heh, też mnie zastanawiało, co z tym ryżem :-P ale uznałam, że nie będę się czepiać. Tam parę motywów było nie całkiem w moim stylu, ale przymknęłam na to oko,
Spoiler:
w tym na amnezję w paru odcinkach pod koniec. :zalamka:

Skończyłam seans i chętnie wrócę do części odcinków, do całości chyba nie :mysle: Trochę nierówne było, ale dramę oceniam jako udaną. Może miałabym trochę wyższą ocenę, gdybym oglądała jednym ciągiem, a nie z przerwami.
I czy tylko mnie się zdaje, że propozycję zagrania tej roli Namgoong dostał dzięki żartobliwemu wstępowi segukowemu do Chiefa Kima? :lol:

Loana napisał/a:
Już bardziej rozumiałabym oburzenie, że on sam zdradził żonę - bo wtedy rozumiem krytykę jego haniebnego zachowania. Ale tu akurat mocno podkreślają, że to ona była mężatką - a dopiero na koniec artykułu wspomniano, że on tez ma żonę. Dziwne te standardy -_-

No faktycznie :shock:

Admete - Czw 04 Sty, 2024 16:48

Obejrzałam dwa pierwsze odcinki nowej dramy PMY - Marry my husband - całkiem mnie wciągnęła. Natomiast My Happy Ending z Jang Narą zbyt poważnie traktuje temat i nie mam nastroju.
Trafiłam na filmiki Chinko-Koreanki:

https://www.youtube.com/@jadziakim

Trzykrotka - Pią 05 Sty, 2024 14:15

Admete napisał/a:
Obejrzałam dwa pierwsze odcinki nowej dramy PMY - Marry my husband - całkiem mnie wciągnęła.

O, miałam właśnie to samo napisać. Niby nic nowego, ale wciągnęło, dwa odcinki obejrzałam jednym ciągiem. PMY tylko budzi we mnie żal - nie mogę się pogodzić z jej nową twarzą i chudością. Ale postać stworzyła bardzo fajną, można jej kibicować. Świetne też są trzy kobiety z jej improwizowanego "teamu" w pracy, fałszywa zołza też ślicznie zołzowata. Panowie bardzo OK - jeden nienagannie "classy," drugi (spoko gościu) nawet wśród okropnych zachowań potrafi przemycić nutkę humoru. Będę oglądać.

Admete - Pią 05 Sty, 2024 14:42

Tak, zdecydowanie jej postaci kibicuję. Obsada dobra.
Loana - Pią 05 Sty, 2024 15:34

Wczoraj wieczorem włączyłam sobie połowę pierwszego odcinka (już za późno było na oglądanie więcej) i muszę przyznać, że wydaje się całkiem ciekawa ta drama. PMY strasznie szczupła, ale na razie jestem na wersji chorej, mam nadzieję, że potem będzie lepiej. PMY w wywiadzie jakimś mówiła, że zeszły rok był dla niej bardzo ciężki - mam nadzieję, że ten będzie dla niej dobry :) Bo to naprawdę piękna kobieta i zdolna :)
Początek tej dramy w sumie jest okropnie smutny, rodzina bohaterki to dno, a ta koleżanka - straszna :(

Trzykrotka - Pią 05 Sty, 2024 16:30

Loana napisał/a:

Początek tej dramy w sumie jest okropnie smutny, rodzina bohaterki to dno, a ta koleżanka - straszna :(

Tak, początek jest tragiczny na maksa, od samego ślubu. Na szczęście potem bohaterka korzysta z tego co już wie i inaczej kieruje życiem.

BeeMeR - Pią 05 Sty, 2024 19:38

Aragonte napisał/a:
Tam parę motywów było nie całkiem w moim stylu, ale przymknęłam na to oko,
Tak, amnezja pasuje do dramy jak pięść do nosa :roll:
Właśnie do niej dotarłam. :czekam2:

Jeszcze się dziwiłam, że nikt w dramie nie spodziewa się dziecka, choć lata płyną - spodziewałabym się choćby po małżeństwach ;)
No ale jedna ciąża się znalazła, to już nie narzekam ;)
No i jedna udawana, to mnie akurat nie cieszył pokaz noble idiocy, na szczęście pan nie uwierzył i szybko zamknięto temat.
Jak oglądałam dramę to mi Ania z drugiego pokoju krzyknęła, że drą się w tej mojej dramie jak wieloryby (czonaaa! żądamy tego i owego! ;) )

Nawiasem, obejrzałyśmy z Anusią wstępne, sielankowe odcinki wyspiarskie Game Ruk Game Rai i ogromnie jej się drama podobała :serduszkate:
A skoro obejrzała już (nie)całe trzy, to zapytałam jak wyglądałyby jej nagrody. Nie umiała jednak wybrać, co jej się bardziej podobało, Duajgjai Akkanee czy GRGR, ostatecznie wybrała pierwsze z uwagi na to że ta druga drama ma jakiś dalszy ciąg którego wcale nie potrzebuje ;)
Na ostatnim miejscu wylądowało moje TNNKK, bo ją miejscami nudziło, ale motyw przewodni z tej dramy nuci nieraz bezwiednie do tej pory :mrgreen:

Admete - Nie 07 Sty, 2024 09:17

Obejrzałam Parks Marriage Contract i jednak mi się podobało. Bardzo ładna chemia między aktorami, a sprawy rodzinno-korporacyjne nie były ostatecznie takie negatywne. Wzruszyłam się podczas oglądania scen z przeszłości. Ładne zamknięcie wątków.
BeeMeR - Nie 07 Sty, 2024 14:40

Dokończyłam My Dearest - dawno nie widziałam tak spartolonego finału dobrej i świetnie zagranej dramy :zalamka:
Szkoda, ech. Ostatnie odcinki, co najmniej ze trzy są porozciągane, nudne, od dłuższego czas\iu coś było nie tak z księżniczką chińską i wątek zamknięty jest byle jak, ale to druga amnezja przechodzi ludzie pojęcie. :frustracja:
Amnezja była dramowo nie raz, mało kiedy ma sens tj. prowokuje nowy układ sił i relacji głównych, zakochiwania się w sobie na nowo (tak jak w moim ukochanym GRGR ;) ), najczęściej jednak jest wpisana głupio lub jeszcze głupiej - i tu jest ten ostatni przypadek. To niczemu nie służy i nie ma sensu, ani pierwsza ani kolejna. Pstryk - jest, pstryk - nie ma :czekam2:
Niemniej dramę zapisuję w pamięci jako ważną ze względu na trudny temat jeńców wojennych, których nikt już nie chce - nawet własne państwo, król ani bliscy - bo już sobie poukładali życie bez nich, mają nowe żony, nie ufają własnym dzieciom, nie chcą "zbrukanego" balastu. Przykre, ale tym bardziej prawdopodobne.

Trzykrotka - Pon 08 Sty, 2024 09:23

Admete napisał/a:
Obejrzałam Parks Marriage Contract i jednak mi się podobało. Bardzo ładna chemia między aktorami, a sprawy rodzinno-korporacyjne nie były ostatecznie takie negatywne. Wzruszyłam się podczas oglądania scen z przeszłości. Ładne zamknięcie wątków.

Może i ja spróbuję dokończyć - niewiele mi w końcu zostało.

Loana - Pon 08 Sty, 2024 18:47

Admete napisał/a:
Obejrzałam Parks Marriage Contract i jednak mi się podobało. Bardzo ładna chemia między aktorami, a sprawy rodzinno-korporacyjne nie były ostatecznie takie negatywne. Wzruszyłam się podczas oglądania scen z przeszłości. Ładne zamknięcie wątków.

O! To się cieszę, bo planuję tę dramę obejrzeć :)

No i dokończyłam te dwa odcinki "Marry my husband" i mnie naprawdę wciągnęło! Pierwsza połowa pierwszego odcinka, którą obejrzałam najpierw, była smutna i przykra, ale warto było ją przejść, bo dzięki temu to uczucie satysfakcji, kiedy główna znając wydarzenia manipuluje nimi na swoją korzyść - no uczucie jest świetne! Scena ze stołówki firmowej to chyba będzie moja ulubiona scena :P
I jak na razie podoba mi się aktor grający główną postać. Nie jest może wybitny, ale pamiętam go z "Mystic Pop-Up Bar", gdzie zwrócił moją uwagę jako jeden z przystojnych panów - tylko rolę miał drugoplanową i niezbyt przyjemną. Ale tak czy siak nie jest może wybitny, ale podoba mi się :) Fajnie go będzie zobaczyć w parze z PMY :)

Trzykrotka - Wto 09 Sty, 2024 19:23

W 3-4 pojawił się kolejny przystojniak, pierwsza miłość Ji Won. Oby tylko nie grali w trójkąty! Albo i czterokąty, bo i mąż cały czas wisi na tapecie.
Końcówka 4 odcinka troche mnie zaniepokoiła cudownościami - ale oglądało się nadal znakomicie, a PMY po makeoverze zyskała na wyglądzie.
Tylko ppl jest sporo - ale to zawsze przy PMY, ona sporo nadal branż reklamuje.

Loana - Śro 10 Sty, 2024 14:03

Trzykrotka napisał/a:
W 3-4 pojawił się kolejny przystojniak, pierwsza miłość Ji Won. Oby tylko nie grali w trójkąty! Albo i czterokąty, bo i mąż cały czas wisi na tapecie.

Jaki czworokąt, prawie-mąż już jest całkowicie mentalnie odstawiony, tylko teraz bohaterka musi zrobić wszystko, żeby to, co miało ją spotkać, spotkało kogoś innego - dlatego nie zerwała definitywnie i ostro. To mądra kobieta jednak jest :)
A jeśli chodzi o pierwszą miłość JiWon, to doczytałam w komentarzach na mydramalist, że w webtoonie
Spoiler:
to nie będzie tego wątku z nim długo ciągniętego, bo JiWon już jednak z tego trochę wyrosła, a ten chłopak zainteresuje się przyjaciółką Jiwon - tą uratowaną w łazience, więc tu w webtoonie zrobili ładną parę - i liczę, że w serialu zrobią to samo :)


Trzykrotka napisał/a:
Końcówka 4 odcinka troche mnie zaniepokoiła cudownościami - ale oglądało się nadal znakomicie, a PMY po makeoverze zyskała na wyglądzie.

Jeszcze nie widziałam czwartego odcinka do końca, bo zabrakło mi czasu na niego wczoraj, dzisiaj obejrzę - ale mam nadzieję, że to jednak będzie ten zaplanowany rom-com i że będzie się to miło oglądało :) Też mi się PMY podoba po makeoverze :)

Zapomniałam napisać, że w weekend na fali zachwytu tą dramą stwierdziłam, ze włączę sobie coś jeszcze z PMY - i trafiło na "Love in contract". Doszłam do 10 odcinka, nie było źle i pewnie dokończę tę dramę, chociaż tradycyjnie końcowe odcinki są rozciągnięte jak guma w majtkach i nie są już tak interesujące, ale doczytałam, że ta para naprawdę jest fajna, więc dam im szansę :)

Admete - Śro 10 Sty, 2024 14:24

Loana pisała o dramie Shooting Stars, więc jeśli ktoś chce, to wrzucam, bo samo się zrobiło ;) Może mnie najdzie ochota na oglądanie latem albo wcześniej w ferie.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group