To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramaland przedstawia, czyli knajpa nr 10

Trzykrotka - Sob 12 Lis, 2016 19:17

BeeMeR napisał/a:


Trzykrotka napisał/a:
Hwarang - rzecz o pięknych wojownikach z epoki Goreyo z naszym Orionem na szpicy
j.w. Nie leżą mi póki co piękni panowie na plakatach, ale mus obejrzeć na żywo.

No więc właśnie. Ale jeśli drama miałaby taki fajny, łotrzykowski humor, jak początek MDBC, to mogłoby być fajnie, nawet bez eyelinerów pod męskimi oczami. Nie wiadomo właściwie, czego się spodziewać, ale zobaczyć trzeba by.

Admete - Sob 12 Lis, 2016 19:18

Ale tam akcji medycznej jest pełno, humoru też sporo. Mieliśmy przeskok czasowy i młody obiecujący chirurg wylądował na zadupiu w małym szpitalu. Właśnie jest wejście do nieco sennego szpitaliku przy dźwiękach niemal country ;) A romantyczny może tez oznaczać podejście do zawodu, bo aktor z Tree ma chyba rolę takiego charyzmatycznego nauczyciela, który będzie uczył właściwego podejścia do zawodu i własnych uczuć. Nie sądzę, by było jak w Doctorsach - akcja na razie pędzi tak szybko, że się zastanawiam, czy materiału im starczy. A jak nie, to porzucę.
Goblin to pani od Kropek, więc odpada raczej. Hwarangi ro pewnie też nie moja bajka.

BeeMeR - Sob 12 Lis, 2016 19:21

Admete napisał/a:
aktor z Tree
który? :mysle:
Musze sprawdzić :mysle:

Spotkanie w QIHM też mi się podobało - ten ledwo umknął śmierci, nie wie gdzie jest i o co chodzi a ona mu pączka oferuje i twierdzi, że jest znaną przez niego osobiście królową :lol:
Piękny początek znajomości :mrgreen:
Dziś zrobiłam przebieżkę po drugiej części dramy :serduszkate:

Admete - Sob 12 Lis, 2016 19:22

Ten, który grał króla. Gra doświadczonego lekarza, który prowadzi ten szpital na zadupiu. Hwarangi to dopiero w grudniu. Teraz wchodzi legend of blue sea.
BeeMeR - Sob 12 Lis, 2016 19:24

Admete napisał/a:
teraz wchodzi legend of blue sea.
To też nie wiem czy dla mnie, ale dam szansę :)
Admete - Sob 12 Lis, 2016 19:26

Sprawdzę, co mi zależy. Jako, że ja nie mam teraz szczególnie ulubionych dram czy seriali, to oglądam, próbuję, a większość i tak jakoś się rozmywa. Nie przywiązuję się szczególnie. Oglądam tylko tyle, ile mi pasuje.

EDIT: po drugim stwierdzam, że może nawet za dużo się dzieje...no zobaczymy, czy nie przedobrzą.

Trzykrotka - Sob 12 Lis, 2016 20:36

Admete napisał/a:

EDIT: po drugim stwierdzam, że może nawet za dużo się dzieje...no zobaczymy, czy nie przedobrzą.

Medycznie, czy romansowo? :kwiatek:

QIHM 2
Dużo seguka, żeby wyjaśnić, kim jest nasz podróżnik w czasie i jakie skomplikowane relacje łączą go z królową, ginsaeng i ministrem. Ale znowu bardzo piękne przejście między światami i spotkanie we współczesności. Morderca nie mający talizmanu przenosi się też (i koń takoż :lol: ) ale odpływa w nicość, kiedy traci życie. Naprawdę ładna scena, choć tylko na karb zdenerwowania i wysokie obcas zwalam fakt, że InNa, zamiast zejść z drogi rozpędzonemu koniowi, uklękła na środku ścieżki.

Jak mdleć, to w odpowiednich ramionach

Tjaaaa... w przeszłości knucie, więzienie i tortury, a 2012 palantowane gwiazdy Hallyu i aktorki - aroganckie suki. Z każdej strony ciężko :wink: Ten chłopak, który gra Drugiego, pojawiał się w KoD - był kandydatem do roli, którą dostał Siwon, ale go odrzucili, bo wcześniej Anthony Kim odbił mu pannę :mrgreen:

Admete - Sob 12 Lis, 2016 21:21

Romans hmmm... będzie historia uczucia, ale to nie jest komedia romantyczna. Piszę teraz z komórki, więc dopiero jutro coś więcej może napiszę. To jest bardziej historia ludzi, będzie tajemnica do ujawnienia, może nawet więcej niż jedna. Na razie był wypadek, śmierć, pocałunek i wyznanie uczuć, próba samobójstwa,złe wybory, ale jednocześnie było chwilami zabawnie. Bardzo dobre są zdjęcia i muzyka od razu wpada w ucho. A nauczyciel Kim jest fanem Madonny :-P
Trzykrotka - Sob 12 Lis, 2016 21:48

To rzeczywiście dobrze brzmi :kwiatek: Dla samej panny Oh pewnie warto to zobaczyć. Nawet nie chce mi się wierzyć, ze po Muszkieterach uważałam ja za super-nieciekawą aktorkę.

QIHM 3
W dramie bardzo dobrze uzasadniają fakt, że Bung Do tak szybko adaptuje się do warunków współczesnego Seulu. Jest ponad przeciętną inteligentny i uzbrojony w mądrości konfucjańskie, które pasują do wszystkich czasów. Jeśli czegoś nie rozumiesz - nie wgłębiaj się w to, przyjmij, że nie rozumiesz. Bung nie rozumie, ale pilnie obserwuje (fajne krótkie ujęcia jego oczu spoczywających na detalach, kiedy Hui Jin wiezie go windą, czy samochodem) i uczy się stosować. Oczywiście, nie da się uniknąć przegięć - nie wie, jak zapiąć pasy w aucie, ale zapina zamek błyskawiczny.

No, ale auto to pretekst do skinshipu, rozumiemy to i się godzimy. Zakładam, że i aktorce obcykanej z fikcą łatwiej zaakceptować fakt podróży w czasie, niż na przykład księgowej - kupuję to
Dobry jest też pomysł, żeby Bung przeniósł się w czasie, ale nie w przestrzeni. Był w pałacu królewskim i w nim pozostał, cóż, ze po dziedzińcu kręci się ekipa filmowa. Ładnie też wygrany jest szok po przekroczeniu bramy.

I nie ma to stylowa obrona damy przed rywalką atakującą bukietem :lol:

BeeMeR - Sob 12 Lis, 2016 22:44

Trzykrotka napisał/a:
nie wie, jak zapiąć pasy w aucie, ale zapina zamek błyskawiczny.
Gdyby w okolicy była piękna panna to by nie wiedział i wymagał okazania na sobie ;) w końcu to "Player" ;)
On się szybko uczy - zamek do siebie pasuje ;) - dla równowagi on nie jest zbyt bystra, ale ma inne zalety :mrgreen:

Trzykrotka - Sob 12 Lis, 2016 23:52

BeeMeR napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
nie wie, jak zapiąć pasy w aucie, ale zapina zamek błyskawiczny.
Gdyby w okolicy była piękna panna to by nie wiedział i wymagał okazania na sobie ;) w końcu to "Player" ;)

Pamiętaj, że ona jeszcze nie jest piękna w jego oczach. I na razie, ku jego niememu zgorszeniu, sklęła wniebogłosy kierowcę zajeżdżającego jej drogę.
Ależ on jest zębaty! Mam wrażenie, że teraz lepiej wygląda :mysle:

Prawie przetłumaczyłam odcinek 6 Producers! :banan: Szybko idzie, bo nie ma zapowiedzi następnego odcinka, tylko kompilacja scen z poprzednich, a i mówią mniej. Niestety, Żabul w swoim przecudnym cameo nadrabia z nawiązką, ale to już jutro. W ten sposób połowa dramy będzie za mną :cheerleader2:

QIHM 4
Kocham ten odcinek :banan_czerwony: Bung Do uwięziony pod prysznicem Hui Jin jako stalker, tłumy przejęte jej sytuacją, tylko ona sama niewzruszona i pędząca na spotkanie wieczorem, w deszczu, do parku. W parku już widać kultową budkę telefoniczną, która dziś służy tylko i wyłącznie do chowania się w niej i całowania.
Bong Do zostaje pouczony o obowiązującej etykiecie :mrgreen: czyli jak się prawidłowo żegnać, żeby nie ubliżyć damie :mrgreen: i jak okazywać radość.
Jak to się fajnie ogląda! InNa jest wprost stworzona do te roli, a jemu tak pięknie świecą się przy niej oczy :serduszkate:

A właśnie, w przerwie pokazali reklamę piwa z Koszmitem zrobionym na drapieżnego rock star i przypomniałam sobie, że miałam napisać, że z krótkimi włosami z Dream High ogromnie przystojnie wygląda (na razie mówię na podstawie screena BeeMer). Oglądałam go dziś w romantycznej scenie z IU i przypomniałam sobie, że spotkali się już w DH.

Admete - Nie 13 Lis, 2016 07:26

Odcinki QIHM w wersji HD ( takiej naprawdę HD ) są w tym źródle, które bije w Arabii.
Teacher Kim zaczyna się od sceny w szpitalu - ojciec nastolatka umiera na izbie przyjęć, bo lekarz został wezwany do VIPa. Chłopiec wpada potem w szał i atakuje ER, uspokaja go tajemnicy lekarz, który mówi mu, że jeśli chce się zemścić, to musi być lepszym człowiekiem niż tamci. Potem mamy rok 2011. Stażysta przychodzi na izbę przyjęć. Jest tam ambitna rezydentka. Iskrzy między nimi i dochodzi do pocałunku, choć dziewczyna ma narzeczonego.

Spoiler:
Narzeczony oświadcza się dziewczynie, ale dochodzi do wypadku. Przy okazji dostajemy zakamuflowane informacje, że może narzeczony miał romans z pielęgniarką, a sama dziewczyna jest córką dyrektora szpitala, to są jednak tylko przypuszczenia. Dochodzi do wypadku, dziewczyna jest ranna, narzeczony umiera.


Po tych wydarzeniach mamy współczesność i chłopak skończył już studia ze świetnymi wynikami, ale nie może się przebić, bo koneksje. Niestety daje się popuścić dyrektorowi i łamie swoje dotychczasowe zasady, w wyniku tego ląduje na jakimś zadupiu w szpitaliku przypominającym bardziej przychodnię. Bardzo ładny szpitalik, taki nieco staroświecki. Tam spotyka nauczyciela Kima i tę dawną rezydentkę. I widać, ze to dopiero początek, bo chyba następny odcinek wyjaśni kim jest nauczyciel i dlaczego dyrektor szpitala uniwersyteckiego w Seulu go nienawidzi. Nie muszę dodawać, że młody lekarz w swoim zacietrzewieniu nie widzi innego sposobu na wygranie z tymi, co wyże, jak tylko postępowanie jak oni. dzieje się sporo, akcja mknie czasem jak w filmie sensacyjnym, aktorzy mają co zagrać, jest humor, dobra muzyka i ładne zdjęcia. Na razie nie jest źle.

BeeMeR - Nie 13 Lis, 2016 07:29

Trzykrotka napisał/a:
amiętaj, że ona jeszcze nie jest piękna w jego oczach.
Wiem, tym pięknniej potem wyszła scena, gdy pierwszy ra uznał ją za ładną :serduszkate:

Trzykrotka napisał/a:
Ależ on jest zębaty! Mam wrażenie, że teraz lepiej wygląda :mysle:
Potem już tego tak nie zauważałam ;)
Zwłaszcza, że on ich nie obnaża bez potrzeby jak np. OT w DH :P a uśmiech ma ładny :serce:

A razem wyglądają pięknie :serce:

BeeMeR - Nie 13 Lis, 2016 13:33

Dream High

Cytat:
Oglądałam go dziś w romantycznej scenie z IU i przypomniałam sobie, że spotkali się już w DH.
Bardzo ładny duet stworzyli w piosence - oboje mają w DH słuch absolutny, ona wrodzony, on wyćwiczony (nawet nie wiem, czy tak się da, ale niewątpliwie pracować się da ;) ) - a Jason był zazdrosny ze względu na tekst - no i on chciał śpiewać z IU ;)
https://www.youtube.com/watch?v=VzoMufmend0

Potwierdzam, że Koszmit obcięty jest super :serce: - ale i z szopą był cudny ;)


Oczywiście ciesząc się, że Koszmit z drugiego staje się pierwszym trafiłam kulą w płot :P Nie o tym jest ta drama - owszem, na koniec Koszmit dostanie kissu ale to nie jest drama o tym trójkącie, wątek istnieje, ale na dziesiątym planie, większość dramy panna się zupełnie nie interesuje panami pod tym kątem, tylko traktuje ich jak kumpli, a lubi i troszczy się o obu. Dopiero pod sam koniec zdaje sobie sprawę z tego, którego lubi bardziej.
Drama jednak jest o dorastaniu - przede wszystkim do sceny i pod tym względem drama dzieli czas dość równo między 6 głównych dzieciaków, pokazując ich wzloty i upadki, dorastanie do przyjaźni, miłości, rywalizacji fair itd:


Oprócz tego jest wątek dojrzewania do ojcostwa, do nauczycielstwa - generalnie odpowiedzialności za siebie swoje czyny. Ładnie podane, wpleciono sympatycznie wątki miłosne (zdecydowanie mam słabość do IU i Jasona :serduszkate: , ale nauczyciele też fajni :lol: ) i para-miłosne, bardzo mi się dobrze oglądało. :mrgreen: Ogląda - ale jestem pod koniec. Nawet wątek szumu usznego - powolnej może utraty słuchu łykam ;)


Com się wyzastanawiała zanim odkryłam że tatusia panny gra moja ulubiona papuga dramalandu to moje ;)


Było cameo kogoś, kogo nie znam, powinnam? :mysle:

Admete - Nie 13 Lis, 2016 15:19

Zaczęłam porządnie Klejnot w pałacu i jestem już w 2 odcinku. Podoba mi się, porządna historyczna drama, teraz takie są kręcone bardzo rzadko, a szkoda. Mnie nie przekonują do końca te wszystkie cuda wianki na kiju, które teraz uchodzą za seguki.
Trzykrotka - Nie 13 Lis, 2016 17:08

Nie znam tego pana z cameo :mysle:

Kończę jeszcze literki do Producers, w których Papuga ma taką rolę, ze ja nie mogę.... :paddotylu: Zresztą tam co postać, to perełka. Po tej szóstce spróbuję nadgryźć JI :trzyma_kciuki:

Z trochę pokrewnego podwórka: byłam dziś w różnych sklepach pod kątem bonów prezentowych, bo czas nadchodzi :czekam2: (Bonarka już cała w choinkach, wrrr!) i chciałam się rozpatrzeć. Zaszłam do Sephory, która ostatnio reklamuje, że ma maseczki do wszystkiego. No i ma - koreańskie! :banan: Takie same, jak sobie ostatnio kupiłam on line. Moje były jednak sporo tańsze.

Aragonte - Nie 13 Lis, 2016 17:40

W JI też większość postaci to perełki. Ale o JI napiszę trochę więcej, jak się ogarnę, bo niedawno wróciłam.

A na razie tylko mały gifek, bo chyba dawno żadnego nie wrzucałam :mrgreen:

Uwielbiam ich interakcje :serduszkate:

Trzykrotka - Nie 13 Lis, 2016 18:20

Aragonte napisał/a:
Uwielbiam ich interakcje :serduszkate:

Zdaje się, że miała robić coś do jedzenia! :lol:

Aragonte - Nie 13 Lis, 2016 18:28

Trzykrotka napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Uwielbiam ich interakcje :serduszkate:

Zdaje się, że miała robić coś do jedzenia! :lol:

Sugerujesz, że był szczególnie miły z tego powodu? :lol:
Raczej jej przeszkadzał w robieniu tego jedzenia niż pomagał, o ile pamiętam :wink: A tak w ogóle to gif z BTS-ów, back-huga w tej scenie chyba nie było.
Przeczytałam recap na DB z finałowego odcinka JI - pełen zachwyt recenzentki, więc zachwyconam :wink: Chyba wrzucę parę fragmentów, bo po części ujęła to, co mnie chodziło po głowie.

A! Trzykrotko, z recapu wynika, że tego esemesa, że Na Ri ma ostatnią szansę na ucieczkę z Jung Wonem (który miał podwieźć pannę młodą do sali weselnej), wysłał sam Hwa Shin, czyli pan młody, a nie macocha NR :rotfl: Jakie by to było w stylu Hwa Shina :mrgreen: :lol:

Kurczę, sama nie wiem do końca, co mnie tak ujęło w Jealousy Incarnate jako calości, bo nadal mam świetny nastrój, jak sobie myślę o tej dramie i słucham OST-a :love_shower: Tak jak mi napisałaś wcześniej - początek kompletnie nie zapowiadał takiej dramy, jaką widzowie dostali. Ani to typowy romkom, ani obyczaj. Coś jedyne w swoim rodzaju :mrgreen:

Aragonte - Nie 13 Lis, 2016 18:54

No to jakiś cytat z recapu, skoro wydaje mi się to trafnie ujęte:
http://www.dramabeans.com...isode-24-final/

O parze Hwa Shin - Na Ri (oraz, co też ważne, o aktorach, Gongowej i Jo Jung Seoku):
Cytat:
There’s a healthy space between them, with things they share and things they keep to themselves, but they’ve put their hearts into each other’s hands. And damn if it isn’t beautiful. Everything about them is so grounded and natural, and the show doesn’t offer a world of idealizations—not in friendship, parenthood, work, romance or even life in general. Instead, it extends a gentle authenticity that encompasses the spectrum of daily life, be it the good and the sweet, the painful or the broken, the cheerless or the absurd. Realizing complex characters is practically par for the course for Gong Hyo-jin, so I feel like she lived up to my expectations, but the real surprise has been Jo Jung-seok. Of course I know how funny and affecting he can be, from What’s Up all the way to Oh My Ghostess, but he tapped a new level of emotional torsion for Jealousy that I think we haven’t seen before, and I hope we see again really, really soon.

Oj, też mam nadzieję, że JJS zagra szybko w czymś równie dobrym :serduszkate: A na razie pocieszam się YATBLSS, choć to niestety nie to samo.

A tu trochę innych rozważań, m.in. o postaciach pobocznych, które są pełnokrwiste i takie, że możne je rozumieć i lubić (oj, doceniam to podczas oglądania YATBLSS, bo tam nie znoszę mnóstwa drugoplanowych postaci mamuś, ajumm i niektórych córeczek - są okropne, brrr :confused3: Mogę je jedynie przewijać, co czynię) i ewolucji charakterów, a także trochę o skojarzeniach pozadramowych (Austen też jest wspomniana, haha :mrgreen: ):
Cytat:
What I love most about Jealousy is that while characters changed and evolved over the course of the show, they always remain fundamentally themselves (even in 2056). They’re allowed to be flawed and stay flawed, and that’s a quality that kept the show really anchored not only in its own reality, but also in ours. From early on, I felt some tonal similarities between this show, and It’s Okay, It’s Love (which I love), and both shows also constantly put me in mind of Jane Austen’s Emma, in how that character was born from Austen’s desire to create an unlikeable heroine.

But here’s the problem inherent in that, especially from a sensitive writer: No matter what those characters do, as long as they had even a modicum of self-awareness, it’s very difficult not to sympathize with them. Emma is like that, It’s Okay’s Hae-soo is like that, and everyone in Jealousy is like that. Perhaps that’s why the only character in this show that I couldn’t connect with was Madam Kim, but that itself is the tragedy of her character. That kind of layering, intentional or otherwise, captures so many degrees of everyday human complexity and caprice, and that’s what makes this show so rich for dissection.


No to chyba powinnam obejrzeć It's Okay, It's Love, chociaż mam wrażenie (tyle zapamiętałam z opinii Trzykrotki), że tak jak JI raczej mi się nie spodoba :mysle:
Co ciekawe, to skojarzenie z Emmą (czy też innymi ekranizacjami JA) miałam w końcówce ostatniego odcinka JI :-D Może to była kwestia muzyki, a może generalnie szczęśliwego rozwiązania większości wątków, ale od razu mi to zaskoczyło.

Admete - Nie 13 Lis, 2016 19:27

No mnie się It's okey nie podobało, choć obejrzałam kilka odcinków. Strasznie chaotyczne emocjonalnie. A w Klejnocie będzie mnóstwo gotowania i jedzenia oraz dyskusji jedzeniowych, bo na początku bohaterka będzie pracować w kuchni królewskiej. Krajobrazy tez są ładne. Odcinki dzieciowe sprowadzone chyba do trzech, ale dziewczynka jest śliczna i ładnie gra. Trochę zdjęć:

BeeMeR - Nie 13 Lis, 2016 19:33

Admete napisał/a:
mnie się It's okey nie podobało, choć obejrzałam kilka odcinków.
Mnie tez nie, ale ja jestem niewrażliwa na In Sunga.

Zdawaj dalej relacje z klejnotu, ciekawam :kwiatek:

Admete - Nie 13 Lis, 2016 19:45

Wkleiłam kilka fotek. Mnie się podoba. Ojciec bohaterki jest byłym żołnierzem, który brał udział w egzekucji królowej w 1482 roku. Matka jest damą dworu, która była doskonałą kucharką na dworze, ale została skazana na śmierć. udało jej się przeżyć dzięki pomocy przyjaciółki. Ojciec dostał przepowiednię o trzech kobietach, które zaważą na jego losach - pierwsza to zamordowana królowa, druga żona, a trzecia córka. Teraz mamy rok 1504 bodajże, dziewczynka ma osiem lat, a dowiedział się właśnie, co spotkało jego matkę i traci zmysły ( zgodnie z historią ). Rozkazał zabić wszystkich, którzy z egzekucją mieli cokolwiek wspólnego.
Znalazłam polskie napisy do czterech odcinków. BeeMer ty masz talent do szukania. Może jest więcej?

Trzykrotka - Nie 13 Lis, 2016 19:55

Aragonte - dzięki! Nadrobię sobie i poczytam db choćby tylko w części o ostatnim odcinku. Żaden zachwyt nad JJS nie będzie przesadzony. Niech korzysta z 5 minut i szybko wraca :trzyma_kciuki: z jakąś fajną partnerką.


Zdjęcia z Jewel bardzo ładne :kwiatek: Tez poczytam chętnie relacje.

Z It's Ok sprawa jest o tyle trudna, że mnie trudno tam było polubić bohaterów. Cała otoczka obyczajowa, srodowisko pełne wyluzowanych psychiatrów i pacjentów żyjących razem, w ogóle sporego luzu, jak na Koreę zupełnie niezwykłego, dużej emancypacji kobiet nie spętanych typowymi rolami - to było rewelacyjne. Role - bardzo dobre. Można było też hurtem poznać calą grupę bardzo ciekawych aktorów. To była IMO drama pod pewnymi względami wybitna. Cóż z tego, kiedy ja się emocjonalnie do niej nie kleiłam - i nie pokochałam jej przez to.

Oblatuję mój kolejny nabytek dramowy - ciekawam....

BeeMeR - Nie 13 Lis, 2016 19:56

Admete napisał/a:
BeeMer ty masz talent do szukania. Może jest więcej?
17/54 na ADP.
Link na pw :kwiatek:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group