Seriale - Oczko!
Trzykrotka - Nie 01 Paź, 2023 12:54
Trzymajcie kciuki za ręce procesora i za mnie. Nawiasem mówiąc, to jest przeuroczy człowiek i bardzo, bardzo miły. Czuję się bezpiecznie wiedząc, że to on będzie operował.
Polecam kontakt z nim gdyby była taka potrzeba- ale oczywiście nikomu nie życzę
Admete - Nie 01 Paź, 2023 16:13
Będziemy trzymać kciuki za obie.
Nadrabiam odcinek 9 i 10 My Dearest. Specjalnie zostawiłam je, żeby obejrzeć bliżej drugiej części. 13 października będzie emisja 11 odcinka. Nadal uważam, że to świetny serial i nie zniechęca mnie nawet ewentualne nieszczęśliwe zakończenie. Jest tam zresztą sporo innych rzeczy oprócz wątku głównych.
BeeMeR - Nie 01 Paź, 2023 16:35
Skończyłam wczoraj Shine or go Crazy - już sporo przewijając bo straciłam zainteresowanie, ponieważ ostatnie odcinki są mocno rozczarowujące, nie zamykają dramy tak, jak powinny - triumfalnym wejściem głównego na tron, tylko tak ino ino, z łaski na uciechę - coś jak ostatni mecz siatkówki z Belgią, po którym nasi na oko nie umieli się nawet za bardzo cieszyć, ot, udało się na poły przypadkiem, w sposób wymęczony a nie wywalczony. Nie mogłam już też zdzierżyć Zuego knującego dziada . A już rozwiązanie wątku romantycznego jest szczególnie idiotyczne
Mogło być tragiczne, mogło wredne, mogli słodko-gorzko - mieli potencjał - to wybrali najgłupiej jak się da
spoiler:
ostatnie kilka odcinków panna umierała na postępujące suchoty (oni to nazywali jakąś gorączką, powstałą w niemowlęctwie gdy skąpano ją w lodowatej wodzie), teraz książę uleczył ją - tadam - kąpielą w lodowatym wodospadzie (ani chybi klin klinem) co było tak odrealnione że aż strach.
Panna ozdrowiała, skonsumowali małżeństwo zawarte 5 lat wcześniej po czym panna odeszła w siną dal (do Chin) ku nieodżałowaniu obu książąt, Wooka i So, a So wstępuje na tron - ale tak jakoś od niechcenia. Rrywalizacja książąt też się zagubiła w tych ostatnich odcinkach, nie zostało to wygrane jak należy. Relacja z księcia z oficjalną żoną też. Rozczarowujące.
Szkoda - podtrzymuję, że drama jest tylko półdobra.
Admete - Nie 01 Paź, 2023 21:10
Och jacy oni piękni - Namkoong Min i Ahn Eun Jin:
https://www.youtube.com/watch?v=FQVPoU5CqEU
BeeMeR - Wto 03 Paź, 2023 09:12
| Admete napisał/a: | | Och jacy oni piękni - Namkoong Min i Ahn Eun Jin: | To kiedy druga część?
Ja zaczęłam nowy lakorn, ale nie chwycił. Trochę mi szkoda, bo gra tam jeden z aktorów których bardzo lubię był świetny w Lai Kinnare (wspaniale ograł niewdzięczny kostium i perukę cudzoziemca, a nade wszystko stosowną gestykulację, plus stworzył doskonały bufor między bardzo intensywnymi głównymi, aż spora część widzów wolałaby widzieć główną z jego postacią - a podebrać Nadechowi Yayę choć na chwilę w dramie to nie lada sztuka sztuka ) a bodaj jeszcze lepszy w Rak Nakara, jako brat głównej, bohater tragiczny Tu był ewidentnie zły, ale się krył za przemiłą fasadą.
Drama zaś na tyle nijaka, główny okropnie wymoczkowaty, taki trochę wampir Edzio (z powodu jakiejś klątwy sprzed 2 tysięcy alt był nieśmiertelny), że z pierwszego odcinka skoczyłam do finalnego
Szkoda zmarnowanego potencjału, bo tam mogło być ciekawie retrospekcyjnie,
Główny, Zuy, oraz straszne zaćmienie na koniec, które nawet nie wiedzieli za bardzo jak ograć, wzdech. Słusznie przeskakałam tylko przez początek i koniec.
Trzykrotka - Wto 03 Paź, 2023 12:24
Oj szkoda, bo obrazki ładne
Admete - Wto 03 Paź, 2023 13:29
13 października. Ogólnie posucha, nie ma co oglądać.
BeeMeR - Wto 03 Paź, 2023 13:30
Nic to, życie jest za krótkie by oglądać słabe i nie dające frajdy dramy, jest tyle innych do spróbowania plus ulubione do powtórek jakby co
Mam na oku co najmniej dwa inne lakorny, dla odmiany ponoć słodkie i przyjemne - obaczymy czy mi spasują
Ja tam mam co oglądać, bo lubię zakończone a nie ongoing i nie przeszkadza mi jak są sprzed kilku lat
Loana - Śro 04 Paź, 2023 13:24
Przerwałam na razie oglądanie "Destined with You", bo tak mnie znudzili w chyba 10 odcinku. Ale widzę, że historia poszła trochę w kierunku, który może mi bardziej pasować - będę miała ochotę to usiądę znowu do tego.
Za to w weekend dokończyłam na przyspieszeniu i przewijanie "Namacalne dowody" - i jestem mocno rozczarowana. Zmarnowali mi potencjał głównego bohatera - naprawdę gra go dobry aktor i potrafi dużo wyrazić, postać miał średnią, ale uszła jeszcze w tym tłumie głupich ludzi w dramie. Romans - DNO i siedem metrów mułu, tam w sumie w ogóle nie było romansu - więcej romansu miewały dramy, które nie miały tego taga wpisanego -_-. Historia z mordercą w sumie nie była zła, do końca 14 odcinka odkrywaliśmy, kto zabijał - i to nawet całkiem dobrze zostało poprowadzone. W 15 odcinku już wiemy kto i poznajemy motywy... tzn po to oglądałam, żeby poznać... Ostatni odcinek to miało być chyba takie podsumowanie i MIAŁAM NADZIEJĘ rozwinięcie romansu W KOŃCU. Nadzieja umarła ostatnia. Tak czy siak dramy nie polecam, chyba, że ktoś ma ochotę obejrzeć historię odkrywania mordercy - ale też bohaterowie nie są aż tak fajni, żeby przyciągać swoimi osobowościami. Muzyka jest niezła, ale to za mało trochę.
W poniedziałek i wtorek leżałam w łóżku w domu z powodu przeziębienia i oglądałam. Ale różnie - głównie powtórki (powtórzyłam sobie "That fool" - bo to w sumie taka miła drama), dużo filmików streszczających filmy i dramy. I właśnie z jednego takiego streszczenia - skończonego w połowie serii - wzięłam dramę do oglądania i nawet ją skończyłam
Chińska mini-drama, 30 odcinków po 10 minut (na Youtubie są wersje w całości), historia z takich bardzo typowych, tzn. bogaty CEO, biedna szukająca pracy główna, przypadkowa przygoda w jedną noc, skutkująca kontraktowym związkiem - takie klisze, ale bardzo ładnie zagrane w całości. Końcówka może trochę kulejąca w porównaniu z wcześniejszymi odcinkami, plus bardzo wyraźnie zakończyli tak, jakby miał być sezon drugi - może będzie, dla mnie nie problem, bo ładnie zamknęli to co dla mnie ważne było Polubiłam głównych, chociaż przyznaję, że tutaj pan był lepszym bohaterem. Główni mieli ładną chemię, bardzo mi się też podobało jak bardzo się szanowali - to nie jest aż tak częste w tych chińskich dramach Ale - duży plus dla głównego za nie wykorzystanie okazji jak się główna upiła i do niego dobierała - taki niby drobiazg, ale cieszy mnie, że w dramach zaczynają pokazywać takie zdrowe zachowania (tu przytyk do lankornów, bo tam gwałty w małżeństwie bywały w dużych ilościach kiedyś chyba). Drama jest całkowicie nie dla Admete Ale polecam jeśli ktoś chce obejrzeć coś zabawnego i lekkiego, a co najważniejsze krótkiego Nazwa to "Ready for love?" https://mydramalist.com/739861-ready-for-love, do oglądania jednak polecam dramacool, bo na Youtubie te wersje mają trochę dźwięki skopane czasami.
Admete - Śro 04 Paź, 2023 15:05
Nie oglądam chińskich, więc nawet nie zamierzałam Obecnie mam powtórki Chocolate - nie w całości. Wybieram, co mi pasuje. Trzeci raz oglądam Jesień to sezon na melo. Czekam na My Dearest 2.
Loana - Śro 04 Paź, 2023 15:15
| Admete napisał/a: | | Jesień to sezon na melo. Czekam na My Dearest 2. |
W sumie melo pasuje do jesieni. U mnie ten czas to oglądanie zwykle dram z duchami
Ale jakoś chyba będę sobie puszczać te krótkie minidramy, bo bywają całkiem pasujące do mojego stanu ducha teraz
Admete - Śro 04 Paź, 2023 15:19
Duchy też by mogły być. Moge sobie powtórzyć Revenant
Loana - Śro 04 Paź, 2023 16:05
Ja pewnie znowu powtórzę "The Ghost Detective" i "Sell Your Haunted House"
Admete - Śro 04 Paź, 2023 16:21
Obie dramy dobre, choć wolę "Sell Your Haunted House".
Loana - Śro 04 Paź, 2023 17:36
| Admete napisał/a: | | Obie dramy dobre, choć wolę "Sell Your Haunted House". |
Mi ciężko powiedzieć, którą wolę, bo są dla mnie dość inne "Sell Your Haunted House" jest też łatwiejsza do oglądania, bo mam ją na Netflixie. No i obydwie ogromnie lubię oglądać, chociaż w sumie nie są "romantyczne", bo w obydwu romans jest może tylko zarysowany, a na pewno platoniczny. Ale nie szkodzi, oprócz tej małej wady są dobrze napisane i świetnie zagrane. I mają fajną muzykę
BeeMeR - Śro 04 Paź, 2023 18:33
| Loana napisał/a: | | powtórzyłam sobie "That fool" - bo to w sumie taka miła drama | Bardzo miła, lubię takie ciepłe dramy - ale dla mnie jednorazowa
| Loana napisał/a: | | Ostatni odcinek to miało być chyba takie podsumowanie i MIAŁAM NADZIEJĘ rozwinięcie romansu W KOŃCU. Nadzieja umarła ostatnia | Nie ma nic nawet na koniec? A to niespodzianka
| Loana napisał/a: | | tu przytyk do lankornów, bo tam gwałty w małżeństwie bywały w dużych ilościach kiedyś chyba | Nie mam przekonania do tej tezy, bo jak lakornów mam na koncie już sporo tak na gwałt małżeński trafiłam tylko raz - w dramie współczesnej, sprzed kilku lat. W dramach kostiumowych nie kojarzę ani razu, ani w tych ściśle historycznych ani na poły, z przenosinami w czasie. A nie, wróć, był raz w kostiumowym też, ale to był wredny trzecioplanowy cudzoziemiec, a nie Syjamczyk, bił, gwałcił, mordował, kobiety i mężczyzn, żonę między innymi też.
Według moich obserwacji i gwałt jest najczęściej narzędziem zemsty na Zuej za to, że próbowała go sprezentować głównej, co z jakichś względów nie wyszło, Zua ma pretensje do Zuego za nieudolność więc Zuy rekompensuje sobie na niej, że mu się nie udało z tą główną, np., uratowaną przez głównego. Nie uznaję takiej formy kary (ani karmy (?) ), staram się omijać szerokim łukiem. Oczywiście czasem Zua się po prostu Zuemu oddaje w zamian za jego usługi, natomiast w małżeństwach, kontraktowych czy nie najczęściej mamy różne stopnie uwodzenia, prowokacji, przyjaźni - i to bywa bardzo fajnie prowadzone
Ja programowo - z ciekawości - obejrzałam kiedyś dwa kultowe lakorny z porwaniem i gwałtem w roli głównej tj. między głównymi jako początek wątku miłosnego ( ) - z zemsty oraz przez pomyłkę osoby - pisałam o nich kiedyś, kojarzę też sporo nawiązań później, więcej nie zamierzam.
Teraz częściej pojawia się posądzenie albo pomówienie o gwałt ze strony pani, prawdziwe albo i nie, podczas gdy mężczyzna jest porządny i ani trochę nie przemocowy. Albo pani się śni, że pan ja molestuje, podczas gdy on jest grzeczny jak aniołek I wilk syty i owca cała
U mnie jesień (albo zima) to czas na powtórkę WP Niedługo sobie zafunduję
Admete - Śro 04 Paź, 2023 19:38
Powtórka WP być musi. Też obejrzę.
BeeMeR - Czw 05 Paź, 2023 09:11
| Admete napisał/a: | | Powtórka WP być musi. Też obejrzę. |
Moje kolejne podejście lakornowe nieudane - Sapai import miał być romansem z fałszywym małżeństwem w tle - dziadek zostawia wnukowi w spadku farmę z licznymi krowami pod warunkiem, że w ciągu roku się ożeni i spłodzi dziedzica, inaczej farma przepadnie na rzecz kuzyna, który jej nie znosi i sprzeda lub zaniedba. Pan żony nie chce, ma tam jakąś zadrę z przeszłości, ale ostatecznie zgadza się na układ z zadziorną pannicą, która zawsze musi postawić na swoim i łatwo się upija (nie umiałam jej polubić ).
Nic nowego, ale można było zrobić przyjemny romans pleple - nic z tego, postawiono na durnowatość, odpadłam przed końcem pierwszego odcinka (kiedy to doszło do ślubu), przeskakałam ostatni - tez miał durny charakter, w dużej mierze haha-śmieszny. No i jeszcze drugoplanowe postaci tak okropnie grały
Oby kolejny wybór był bardziej trafiony
Loana - Czw 05 Paź, 2023 11:44
| BeeMeR napisał/a: | | "That fool" - bo to w sumie taka miła drama./Bardzo miła, lubię takie ciepłe dramy - ale dla mnie jednorazowa |
A to widzisz, ja już trzeci raz oglądałam - chociaż oczywiście z mocnym przewijaniem. Ale chciałam sobie przypomnieć jak się u nich ten "slow burn romans" rozwijał, bo tego do końca nie pamiętałam. I fajnie się rozwijał - jakby to byli lepsi aktorzy to naprawdę oglądałabym ten serial często na pocieszenie. Bo sama historia jest fajna, rozwój związku też, tylko wizualnie i wiekowo mi ten aktor główny średnio pasuje
| BeeMeR napisał/a: | Nie ma nic nawet na koniec? A to niespodzianka |
No coś niby jest na koniec, widzimy, że ona za nim tęskni, a on na samym końcu niby o nią dba... no dali polizać tego lizaka przez papierek normalnie -_-'
| BeeMeR napisał/a: | | Nie mam przekonania do tej tezy(...) natomiast w małżeństwach, kontraktowych czy nie najczęściej mamy różne stopnie uwodzenia, prowokacji, przyjaźni - i to bywa bardzo fajnie prowadzone |
Dziękuję za wyjaśnienie! No bo ja właśnie po Twoich opisach miałam wrażenie, że gwałty to się tam zdarzają zbyt często, ale nie zarejestrowałam, że to nie małżeńskie są. Ale cieszy mnie, że w małżeństwach nie zdarzają się za często
| BeeMeR napisał/a: | czas na powtórkę WP |
WP? Władca Pierścieni?
Loana - Czw 05 Paź, 2023 11:45
| BeeMeR napisał/a: | Moje kolejne podejście lakornowe nieudane - Sapai import miał być romansem z fałszywym małżeństwem w tle - dziadek zostawia wnukowi w spadku farmę z licznymi krowami pod warunkiem, że w ciągu roku się ożeni i spłodzi dziedzica, inaczej farma przepadnie na rzecz kuzyna, który jej nie znosi i sprzeda lub zaniedba. Pan żony nie chce, ma tam jakąś zadrę z przeszłości, ale ostatecznie zgadza się na układ z zadziorną pannicą, która zawsze musi postawić na swoim i łatwo się upija (nie umiałam jej polubić ). |
Opis brzmi jak coś, co lubię, bo akurat ja lubię motyw z kontraktowym związkiem/małżeństwem. Co prawda tutaj widze jest utrudnienie, bo to spłodzenie dziedzica włożyli. I szkoda, że im nie wyszedł fajny romans, obejrzałabym...
BeeMeR - Czw 05 Paź, 2023 19:18
| Loana napisał/a: | | hciałam sobie przypomnieć jak się u nich ten "slow burn romans" rozwijał, bo tego do końca nie pamiętałam. I fajnie się rozwijał - jakby to byli lepsi aktorzy to naprawdę oglądałabym ten serial często na pocieszenie. Bo sama historia jest fajna, rozwój związku też, tylko wizualnie i wiekowo mi ten aktor główny średnio pasuje | Też bym pewnie oglądała, gdyby tam byli lepsi aktorzy - tak, to mam miłe, ciepłe wspomnienia i mi wystarczy.
Lubię takie dramy, ale do powtórek muszę mieć coś więcej, co bardziej do mnie przemawia - to subiektywne, wiadomo. Ja sobie powtarzam inne inności, wiadomo, dobrze, że każdy ma co mu pasuje
Przypomniałam sobie jeszcze jeden gwałt małżeński w lakornie - pani pana wmanewrowała w małżeństwo oszustwem dla pieniędzy i się wielce zdziwiła że zechciał je skonsumować - ale to serio są raczej wątki poboczne, ew konkretnie Zuy i Zua plus - przynajmniej w ostatnich latach - gwałt jest zdecydowanie piętnowany. Natomiast zaczęłam się zastanawiać, czemu w historykach gwałtów (prawie) nie ma i doszłam do wniosku, że wielożeństwo załatwiało sprawę - ta nie chce, to weźmiemy drugą żonę. Oczywiście nie dotyczy to Głównych, bo oni zawsze jak jeden mąż monogamiczni i do ślubu niewinni jak lelije
| Loana napisał/a: | | WP? Władca Pierścieni? | Jak najbardziej
BeeMeR - Nie 08 Paź, 2023 19:02
Oglądam obecnie lakornowy harlequin
Jao Sao Jum Yorm / Unwilling Bride, Jao Sao Jum Yorm / When I Marry A Stranger (2018)
Jakiś resort nad morzem. Główna pani zostaje porzucona tuż przed ślubem, bo jej pan młody ucieka z inną panną młodą, która też wystawia swojego niedoszłego męża (albo raczej wybranka swojej matki )- na dodatek uciekinierzy spodziewają się dziecka. Nie pytajcie o sens tych ślubów, bo nie widzę, ale przecież nie o to chodzi, ważne by porzucona para odnalazła się szybko i pocieszyła przeżywając podobny los. Owe pocieszanie i zabawa "udawajmy, że to my jesteśmy małżeństwem" kończy się oczywiście w łóżku. Rankiem pani jest z deka przerażona na co sobie (i nieznajomemu) pozwoliła, on - wręcz przeciwnie, traktuje to jak dar losu. Dziewczyna jest piękna, zgrabna, niegłupia, wyraźnie na niego reaguje, a dodatku pan doskonale wie, że jest jej pierwszym mężczyzną i jak to ma dla niej znaczenie, z marszu jest skłonny wziąć za nią odpowiedzialność i się ożenić Wskutek okoliczności do ślubu - kontraktowego - wkrótce dochodzi, pan bardzo szybko uznaje, że dobrze jest jednak zmienić status małżeństwa na prawdziwe i zaczyna panią uwodzić, rzekłabym, że zawodowo Deklaruje, że poczeka aż ona będzie chciała tego samego, ale śmiało i często ją całuje, przytula, nosi na rękach. No i co chwila spełnia zadanie rycerza na białym koniu. Harlekin jak się patrzy
Pierwsze cztery odcinki są w większości słodkie i bardzo udane, bo tyle panu wystarcza by ją zdobyć. Już był w ogródku, już witał się z gąską.... aż tu wybucha skandal i wszystko się rypie, jakość dramy przede wszystkim, niestety, dostajemy kolejne nieporozumienia i knucia zuych do rozpracowania - no ale czymś trzeba zapełnić ja do 16 odcinka, prawdaż....
Jestem po odcinku 8, czyli w połowie, dam znać jak to oceniam gdy skończę, ale póki co główna para jest słodka, piękna i ma bardzo dobrą chemię , reszta dramy jest do przewijania w trybie szybkim, zwłaszcza ordynarna matka jednego z panów preferująca kłótnie publiczne, oszczerstwa itp. Do tego pełno zbędnych postaci i wątków
Pan jest kolejną mieszanką tajsko-europejską, ojciec Duńczyk (to zawsze ojciec jest z Europy a mama Tajka, ciekawe ), wygląda adonisowo, ale gra fajnie. To ten sam co w poprzedniej, odrzuconej dramie, ale to przypadek, serio. Acz chętnie coś jeszcze z nim zobaczę.
mv poglądowe
https://www.youtube.com/watch?v=OtY2FdpsJW4
mv całuśne
https://www.youtube.com/watch?v=AbImAGHuFiY
BeeMeR - Wto 10 Paź, 2023 20:35
Skończyłam w/w lakorn, w drugiej części głównie przewijałam, bo to było morze pleple pomieszane z koszmarkami - ktoś kogoś porywa, ktoś się bije, ktoś wrzeszczy itp. itd. Ostatnie pół odcinka to tona lukru
Ogólnie jako całość nie polecam, chyba że pierwsze 4 odcinki i pół ostatniego
Trzykrotka - mocno trzymam kciuki
Odezwij się jak już będziesz po - albo jak będzie wiadomo coś dalej.
Trzykrotka - Śro 11 Paź, 2023 06:39
Dziewczyny kochane Za pół godziny ruszam do szpitala. Nie powiem, stracha mam.
Odezwę się.
akne - Śro 11 Paź, 2023 12:19
| Trzykrotka napisał/a: | Dziewczyny kochane Za pół godziny ruszam do szpitala. Nie powiem, stracha mam.
Odezwę się. |
|
|
|