Literatura - Proza i poezja - To czytamy - mole książkowe w akcji ;) Odsłona IV
Admete - Pon 08 Sty, 2024 15:37
Ale wiecie, że większość czytelników nie zwraca na to uwagi, zresztą to jest pastisz, a nie opowieść serio.
annmichelle - Pon 08 Sty, 2024 15:40
Niby rozumiem konwencję i zabawę nią, ale - szczerze - wolę czytać "oryginalnego" Wilkiego Collinsa, bo nie tylko niczego nie udaje, a językowo jest lepszy, satyrycznie - zdecydowanie lepszy, rozwiązanie zagadki/intrygi - wciąga, bohaterowie są po prostu świetni (i mamy ich cały wachlarz), no i nie sypie się na błędach obyczajowych, bo po prostu pisał w czasach, o których opowiada.
Ale po drugą część profesorowej kiedyś sięgnę.
Admete - Pon 08 Sty, 2024 15:42
Mam inaczej ( ), bo bawi mnie gra z konwencją i zabawy historią - może ma na to także wpływ fakt, że dobrze znam Kraków i jego atmosferę.
annmichelle - Pon 08 Sty, 2024 16:12
Na zabawy historią z satyrą albo bez, z wątkiem kryminalnym lub niekoniecznie - polecam Akunina. To jest autor, który potrafi pisać pod konkretną konwencję, jaką sobie obierze.
Jego seria z siostrą Pelagią - czyżby panowie od profesorowej wzięli ją za inspirację do swojej powieści?
Admete - Pon 08 Sty, 2024 22:19
Nie lubię Akunina - nudziłam się i nie wytrwałam do końca pierwszej powieści, rosyjska literatura to w większości nie moje klimaty.
annmichelle - Śro 10 Sty, 2024 19:03
Co kto lubi. Fajnie, że chociaż spróbowałaś.
Choć ja staram się przeczytać całą książkę zanim np. skreślę jakiegoś pisarza - ale może wynika to też z mojego podejścia i że czytam szybko, więc te 3-4 godziny na książkę poświęcę, nawet jeśli to nie do końca moje klimaty...
Pierwsza powieść Akunina (z serii o Fandorinie) "Azazel" - cóż, gdyby nie ostatnia strona to pewnie nie sięgnęłabym po kolejne.
Akunina przeczytałam kilka lat temu całego "jednym ciągiem" (kilkadziesiąt książek, różne serie) - wszystko co wyszło po polsku i po niemiecku.
Trafił do mnie nie tylko wiedzą historyczną i umiejętnością osadzenia w konkretnej epoce bez poczucia sztuczności czy "przedobrzenia językowego", psychologią postaci (i ich rozwoju), klimatem, wrażliwością, ale także fabułą, konsekwencją w jej prowadzeniu (zawsze to doceniam u pisarzy, jak książka "się nie rozłazi" i fabularnie "nie wyskakują króliki z kapelusza") licznymi odwołaniami (jawnymi lub zakamuflowanymi) do literatury światowej. Nawiązania filozoficzne, psychologiczne, religijne, historyczne.
Warto go czytać "po kolei", bo wtedy najlepiej wychwycić te w/w rzeczy, ale też właśnie wspomnianą przeze mnie zabawę różnymi konwencjami stylistycznymi.
Trzykrotka - Śro 10 Sty, 2024 19:24
Nie jestem do końca przekonana co do Akunina. Ja lubię klimaty rosyjskie, Akuninem zachwyciłam się wstępnie, ale przestałam już go szukać. Pelagii dwa pierwsze tomy były dla mnie rewelacyjne, ale trzeci - no nie. Cała historyczna seria o Fandorinie była bardzo dobra, ale już seria o jego potomku, czyli przygody magistra znudziła mnie poza dwoma pierwszymi tomami.
Serię o profesorowej Szczupaczyńskiej lubię pasjami, choć mam świadomość, że to literatura czysto rozrywkowa, żadne wielkie dzieło literackie. Muszę przy okazji zrobić zdjęcia na ulicy Retoryka, zwłaszcza śpiewajacą żabę
annmichelle - Śro 10 Sty, 2024 19:42
| Trzykrotka napisał/a: | | Cała historyczna seria o Fandorinie była bardzo dobra, ale już seria o jego potomku, czyli przygody magistra znudziła mnie poza dwoma pierwszymi tomami. |
A czytałaś serię "Bruderszaft ze śmiercią"? Bo to nie tylko dopełnienie serii o Fandorinie (bez znajomości "Bzś" ostatni tom Fandorina doceni się tylko częściowo), ale też niezła rozrywka, choć ja osobiście nie lubię literatury szpiegowskiej to tu widocznie trafiłam wtedy w odpowiedni czas i mój nastrój i pięć książek w pięć dni. Aleksiej Romanow to wg mnie najlepiej rozwijająca się postać akuninowska.
"Pory roku", które Akunin wydał pod kobiecym pseudonimem, też mają klimat.
Co do trylogii o Pelagii to trzecia część jest chyba najbardziej mistyczna, mnie najbardziej spodobała się pierwsza część.
Admete - Śro 10 Sty, 2024 19:50
| annmichelle napisał/a: | | Choć ja staram się przeczytać całą książkę zanim np. skreślę jakiegoś pisarza - ale może wynika to też z mojego podejścia i że czytam szybko, więc te 3-4 godziny na książkę poświęcę, nawet jeśli to nie do końca moje klimaty... |
Jak się nudzę, to się nudzę i nie mam ochoty poświęcać tych czterech godzin Też czytam szybko. No i ta Rosja, której zupełnie nie rozumiem. Oni są tacy rozmemłani emocjonalnie i nielogiczni
Tamara - Pią 12 Sty, 2024 19:04
Admete , zajrzałam do Dickensowskiego Londynu i wygląda dobrze - bogata bibliografia, ilustracje z epoki, tekst dobrze napisany, bez wodolejstwa, batrdzo treściwy. I na samym wstępie ważna informacja, od razu wskazująca czego rzecz dotyczy - dzisiaj w Anglii określenie "dickensowski" oznacza brudny, ubogi, pozbawiony dostepu do światła, czyli mowa jest nie o bogatej klasie średniej i arystokracji, tylko o niższych warstwach londyńczyków. Zatem jeżeli sie oczekuje opisów luksusowego życia, niczego takiego nie będzie, będzie życie zwykłych ludzi.
Admete - Pią 12 Sty, 2024 19:33
Byłam pewna, że o biednych chodzi Pamiętaj, że ja co roku omawiam z uczniami "Opowieść wigilijną" i mówimy o życiu biedniejszej części społeczeństwa - dlatego właśnie byłam zainteresowana. "Ludowa Historia Kobiet" to zbiór artykułów na tematy dotyczące życia kobiet wiejskich i miejskich, więc nie są bardzo pogłębione, ale i tak można się zawsze czegoś dowiedzieć.
Popatrzcie, jaka śliczna biblioteka:
https://lubimyczytac.pl/modna-kawiarnia-w-centrum-warszawy-nie-to-biblioteka-w-krasniku-zdjecia
Tamara - Nie 14 Sty, 2024 13:34
Też podejrzewałam, że o biednych będzie chodziło
Biblioteka śliczna
RaczejRozwazna - Wto 16 Sty, 2024 17:41
Czarnobylska modlitwa Swietłany Aleksijewicz (tej białoruskiej noblistki) - wstrząsająca i znakomita rzecz.
Admete - Wto 16 Sty, 2024 21:28
Niewiele teraz czytam, ale jestem w "Ludowej historii kobiet" w rozdziale o nauczycielkach ludowych.
Admete - Pią 19 Sty, 2024 06:15
"Londyn Dickensa" mają na Legimi, więc nie muszę na kupować.
EDIT: Już zaczęłam czytać i bardzo mi się podoba.
RaczejRozwazna - Nie 21 Sty, 2024 00:53
Czytam kolejną książkę Ilony Wiśniewskiej o dalekiej Północy "Lud". Lubię książki tej autorki mimo że wyłania się z nich dość przygnębiający obraz opisywanego przez nią świata
Admete - Nie 21 Sty, 2024 08:39
No właśnie dlatego nie mogę jej czytać. Strasznie człowieka dołuje.
RaczejRozwazna - Nie 21 Sty, 2024 12:00
To prawda. Ale daje do myślenia. Mnie się czasem to przydaje
Admete - Nie 21 Sty, 2024 12:25
Ja na razie nadal na ulicach Londynu - dowiaduję się, że był straszny hałas i czym wykładano ulice i jak je sprzątano, porządkowano i przebudowywano
Trzykrotka - Nie 21 Sty, 2024 23:04
Na mnie czeka biografia Jerozolimy, podglądałam - bardzo barwnie napisana
Przeczytałam Wartką śmierć z przyjemnością. Widzę, że w niektórych przypadkach kryminałowych zupełnie nie przeszkadza mi zastraszająca grubość kolejnych tomów. Lubię, zwyczajnie lubię się wgryzać w te tomiska. Dobrze mi się śledzi wątki, lubię postaci. Nie łyknęłam w kilka dni, ale jak na swoje ostatnie wyczyny czytelnicze, a raczej ich brak to i tak szybko przeczytałam.
Teraz przede mną Biały towar Wollnego, chyba równie opasłe tomisko.
Tamara - Czw 25 Sty, 2024 14:30
Gdyby ktoś myślał, że wytrzymałam w postanowieniu niekupowania, to melduję, że książki już mi się w przedpokoju zalęgły ...
Admete - Czw 25 Sty, 2024 14:50
Biedna, co ty niedługo zrobisz? Magazyn wynajmiesz?
Tamara - Czw 25 Sty, 2024 16:21
Nie , jednak spróbuję się ograniczyć
annmichelle - Czw 25 Sty, 2024 17:44
| Tamara napisał/a: | że książki już mi się w przedpokoju zalęgły ... |
Przedpokój - normalna rzecz. U mnie od kilku lat stoi tam jeden z regałów z książkami.
Tamara, ja trochę staram się ograniczać zakupy książkowe (czytam sporo e-booków), ale właśnie na dniach zwolni mi się miejsce w pokoju, które jak ulał pasuje, żeby tam wstawić kolejny regał na książki.
Domownicy już wiedzą o moich nowych planach meblowo-książkowych.
Protestów brak.
Tamara - Pią 26 Sty, 2024 14:47
Ooooo jaka ulga
Nota bene trafiłam przypadkiem pozycję, która zapowiada się szalenie interesująco - Tajemnica miłości romantycznej. Zygmunt Krasiński i Delfina Potocka Danuty Danek. Ma to być analiza ich związku przez pryzmat psychiki Zygmunta, ukształtowanej przez wychowanie bez matki , za to przez wymagającego i despotycznego ojca. Mam nadzieję że uda mi się to jakoś kiedyś wkrótce przeczytać.
|
|
|