Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Seriale - Oczko!
Trzykrotka - Nie 09 Lip, 2023 23:00 Już wróciłam i obejrzałam 3 odcinek King The Land - taktycznie dalej jest lepiej, po obowiązkowym dowcipie kubełkowym. Co lepsze, drama bardzo spodobała się Gosi i zamierza ją oglądać.
Na wakacjach oglądaliśmy chińskiego Master Of My Own i powiem tak: drama jest bardzo ale to bardzo pozytywna w wydźwięku. Ma ładną parę główną, ale niezbyt między nimi iskrzyło, więc całkiem zadowolił mnie fakt, że kissu zamknął całość, a wcześniej były tylko profesjonalne relacje. Mimo wydźwięku -dramie przydałyby się nożyczki, bo dłużyzny miała niemożliwe. I sporo fachowych informacji na temat inwestycji, coś jak w tych Numbers, o których pisze Admete. Można było to jednak przyciąć bez szkody dla całości.Aragonte - Pon 10 Lip, 2023 14:57 A ja w weekend dokończyłam Prison Playbook. Żeby się nie denerwować, odpuściłam oglądanie sceny ze Świrem po wyjściu z więzienia Reszta na szczęście była bardzo pozytywna i krzepiąca, ale losy Świra są przykre niezmiennie
Wrzucam w spoilerze wymianę zdań pod wrażeniami z finału z jednego bloga - jest tam sugestia, która rzuca IMHO nowe światło na tę końcówkę, w sensie na to, dlaczego tak się to potoczyło.
Spoiler:
Does anyone think that Han Yang (Looney) was set up by Yeom Sang-Jea’s gang as a way to hurt Je Hyeok further? I don’t understand why the druggie friend from Japan would make the effort to meet him as he’s getting out of jail at 5 am. Are druggie friends that thoughtful? How did Han Yang just happen to get caught within 10 minutes of getting out of jail. Do the police hang out outside of the prison to catch people who just can’t wait to commit a crime again? What convinced me the most that he was indeed set up is that one of the police officers says “good work” to the druggie friend after they take Han Yang away as if the goal was to catch Han Yang all along.
What happened to Looney after all he went through to get sober in prison was heartbreaking (I admit I cried a little) but it makes sense to me that he was set up because otherwise it’s just too random.
----
I remember discussing this with the Fangirls (or a drama reader?) and they said that during some research they found that the cops will set up sting operations to try to put drug addicts back in jail right away. It’s very sad. 🙁
Popłakałam sobie trochę w finałowym odcinku - niezmiennie kibicowałam Tacie Taeka i kapitanowi Yoo, którego przemiana była wzruszająca moim zdaniem. Dużo pozytywnych emocji niesie ta drama, mimo takich, a nie innych realiów, dużo humoru też. Polecam Trzykrotka - Wto 11 Lip, 2023 10:58 Oj, jak ja odchorowałam ten jeden tragiczny los w Prison Playbook. Trzasnęło mnie po emocjach jak mało co. Tłumaczenie ze spoilera całkiem mi odpowiada, choć ja sobie znalazłam inne
Spoiler:
Gangsterzy upolowali nadzianego chłopaka, żeby - kiedy nie będzie już pod opieką Superstara i całej zgranej ekipy z celi - mieć nad nim władzę i wyciągnąć z niego tyle kasy na prochy ile tylko się da Warto było się potrudzić
Jego bliscy się nie popisali przezornością.
Nie pamiętam, w której to dramie dopisano happy end tej historii: Świr świeżo po zwolnieniu, czysty, przytomny, wynajmuje mieszkanie razem z "ukochaną osobą," tą samą co w PP. Mały epizodzik ku pokrzepieniu serc.
Oglądam King The Land - rany, jakie to fajne! Oczywiście, komiksowe, nie ma dwóch zdań, ale jednocześnie bardzo pozytywne i tylko momentami przegięte (nasza bohaterka powinna nosić przy sobie wachlarzyk uprawnień i certyfikatów, jak Dołeczek z HCCC a bohater ma nadmierne ciągotki do latania: to na spadochronie na rozmowę kwalifikacyjną, to helikopter to the rescue damie serca )Admete - Wto 11 Lip, 2023 14:56 Na szczęście to przegięcie jest wpisane w konwencję Trzykrotka - Śro 12 Lip, 2023 08:41
Admete napisał/a:
Na szczęście to przegięcie jest wpisane w konwencję
Otóż to, więc można się podśmiewać z konwencji, ale jak się ją łyknie, to ogląda się gładko. Tym bardziej, że ten Jun Ho Nie jest to może wymarzony typ roli dla niego, ale chłopak sobie radzi. Kupowanie dresów do pary z mierzeniem buta Sa Rang za pomocą rozstawu palców, czekanie na sms od niej, nauka zamiatania podwórka i obierania cebuli oraz nakrywania stołu w Ziemi Królewskiej - bardzo jest to wszystko ładne i nienachalne. Jestem po 6 odcinku.
A! A bohaterka znalazła swój pierwszy w życiu dziki żeń szeń na Jiri -san! Admete - Śro 12 Lip, 2023 10:03
Trzykrotka napisał/a:
Nie jest to może wymarzony typ roli dla niego, ale chłopak sobie radzi.
Tak sobie myślę, że on tam się bawił rolą i mam nadzieję, że potem zagra coś konkretnego.Trzykrotka - Śro 12 Lip, 2023 10:36 Tutaj może sobie po prostu ładnie powyglądać, choć ja z tęsknotą wspominam jego przeprzystojny wizerunek w Chief Kim. Ach, jaki on tam był rewelacyjnie wredny i przebojowy!
Przypomniała mi się jeszcze walka o karpia królewskiego.Admete - Śro 12 Lip, 2023 11:22 O tak, walka o karpia Trzykrotka - Śro 12 Lip, 2023 21:52 Przyjechał arabski książę i jest masa uciechy, oraz Jun Ho może sobie pograć zazdrość. Ach, jaki jest uroczy taki subtelnie, dyskretnie zakochany. Nawet królewski ślub z epoki Joseon się odbył!
Obejrzałam filmik z Wiolą kibicującą polskim hokeistkom i pękałam ze śmiechu. Jej zadowolenie ze sportu było boskie - na widok foodtrakow przed stadionem oczywiście. Były churros, były hot dogi i gardła Wiola na meczu nie żałowała.Aragonte - Śro 12 Lip, 2023 23:04
Trzykrotka napisał/a:
Obejrzałam filmik z Wiolą kibicującą polskim hokeistkom i pękałam ze śmiechu. Jej zadowolenie ze sportu było boskie - na widok foodtrakow przed stadionem oczywiście. Były churros, były hot dogi i gardła Wiola na meczu nie żałowała.
To od razu obejrzyj, jak kibicowała siatkarkom
Jak ja się zawsze uchacham na jej filmikach BeeMeR - Nie 16 Lip, 2023 20:02 W czasie wakacji obejrzałam przyjemny lakorn - tj. do połowy był bardzo udany, w dobrym tempie i w wielkiej urodzie scenerii, potem niestety się wszystko rozmyło w dłużyznach, szkoda, już tylko poprzewijałam...
Tae Pang Korn (2017)
Zaczyna się jak zawsze - młody panicz wraca ze szkół, na miejscu dowiaduje się, że rodzice zaręczyli go słownie z panną z rodu królewskiego - księżniczka jest miła i ładna, ale nijaka i go zupełnie nie rusza, w odróżnieniu od wychowanicy ojca - panny z arystokracji Laosu. Panicz, zdecydowany jak mało kto zrywa zaręczyny zanim faktycznie nastąpiły i doprowadza do ślubu z wybranką - podczas którego ona ginie, wyraźnie otruta (przez wzgardzoną księżniczkę, której świat się zawalił, nigdy już nie wyszła za mąż ani nie otrząsnęła z poczucia krzywdy). Panicz wkrótce za nią, ale jego duch zostaje.
Ze 20-kilka lat później nowa reinkarnacja panny pojawia się jako nauczycielka w okolicy pałacu, którego część przekształcona została w szkołę. Jej interakcje z duchem są ok, o tyle, o ile mogą być bezskinshipowe spotkania, przypomina sobie powoli poprzednie życie, ale to wszystko jest o wiele za długie.
A na koniec, kiedy to się na ostatnie dwa odcinki pojawia trzecia inkarnacja pary, już wreszcie z happy endem to niestety uwaga widza dawno już uleciała i ta trzecia para widza takiego jak mnie nie interesuje zupełnie, szkoda. Zła ilość odcinków na parę 5 -13 - 3, powinno być równiej, ale na tych ostatnich to już raczej pomysłu nie było.
Mnie się najbardziej podobała pierwsza para - to jej mv:
https://www.youtube.com/watch?v=PGGIYBi8kKgAdmete - Nie 16 Lip, 2023 21:19 Z tymi reinkarnacjami tak jest, że mogą znudzić - w See you in My 19 Life też już dawno przewijam. Główna para flaki z olejem, zupełnie nietrafiana i na dodatek nic się nie dzieje. Druga para miała więcej potencjału, ale czasu ekranowego mało. Najlepszy i tak jest The Revenant - nie ma jak kryminał, opowieść o duchach i trochę etnografii w jednym Szkoda, że na naszym Disney+ tego nie ma:
Happines Battle kończy się w tym tygodniu - większość tajemnic już znamy, teraz tylko trzeba zobaczyć czy się uda wszystko udowodnić.BeeMeR - Nie 16 Lip, 2023 23:26 Pewnie, że mogą, zwłaszcza jeśli każda kolejna para jest inna charakterem i epoką, w drugiej to jeszcze duch był ten sam, ale za długo, trzecia para nie miała nic z pierwszych, nie zaangażowali mnie nic.
Teraz zaczęłam inny lakorn i na razie jestem dobrej myśli, bo bardzo mi się podoba - oby nie zepsuli Trzykrotka - Pon 17 Lip, 2023 11:28
BeeMeR napisał/a:
Teraz zaczęłam inny lakorn i na razie jestem dobrej myśli, bo bardzo mi się podoba - oby nie zepsuli
To daj znać jak się rozwija jak już się rozkręcisz
U mnie niemrawo z oglądaniem - tylko King The Land oglądam, ale raczej bez zaangażowania od kiedy para jest już po kissu.Aragonte - Pon 17 Lip, 2023 11:31 A ja na razie nic nie oglądam. Na wyjeździe u rodziców miałam laptop, ale jakoś za nic się nie zabrałam, a wczoraj po powrocie dokończyłam tylko "RiR" z Emmą i tyle. Coś nie mam nastroju na nic BeeMeR - Pon 17 Lip, 2023 12:59 Też powolutku oglądam, bo między Ludźmierzem a morzem wyremontowaliśmy pokój dzieci, teraz remontujemy nasz. stosy książek wszędzie, chyba czas wydać trochę
No ale potem będzie pięknie odświeżone Loana - Pon 17 Lip, 2023 14:31
Admete napisał/a:
Z tymi reinkarnacjami tak jest, że mogą znudzić - w See you in My 19 Life też już dawno przewijam. Główna para flaki z olejem, zupełnie nietrafiana i na dodatek nic się nie dzieje.
O raju, to mnie zmartwiłaś. Obsada jest dobra, to myślałam, że może serial też będzie dobry. Chociaż przyznam, że nie planowałam go zacząć dopóki się nie skończy. Bo nie byłam pewna, czy dobrze
Oglądałam następujące po sobie reinkarnacje w jednej dramie chińskiej i przyznaję, że mogą zmęczyć. Najbardziej lubiłam trzecią reinkarnację, bo miała najciekawszą bohaterkę. Ale ogólnie nie jestem fanką takich rozwiązań z tymi reinkarnacjami, bo je słabo rozumiem
A ja mam jakąś fazę na powtórki i w sumie nic nowego nie oglądam. Za to powtórzyłam sobie "Doom at your service" - nadal zachwycają mnie tam aktorzy. I wczoraj powtórzyłam sobie po raz chyba szósty dramę "Nagareboshi" i też mnie zachwycił znowu romans, który jest bardzo "w tle" i jest świetnie zagrany, chociaż zauważyłam też, jaka to jest w sumie powolna drama RaczejRozwazna - Pon 17 Lip, 2023 20:35 Nagareboshi jak i inne dramy na razie czekają na koniec urlopu
Ale przeczytałam sobie ni to powieść autobiograficzną ni opowiadania - raczej bardzo sensualne okruchy, odpryski "Biała elegia" Kang Ha. Mam wrażenie, że autorce udało się uchwycić i zwerbalizować koreański han w tej książce.BeeMeR - Pon 17 Lip, 2023 23:40
Trzykrotka napisał/a:
To daj znać jak się rozwija jak już się rozkręcisz
arcydzieło to to nie jest
Główny pan jest okropnie drewniany, taki typu "jestem pienkny nic więcej nie muszę"
Ale drama jest piękna wizualnie i to miłe letnie patrzydełko. Opiszę szerzej jak dostanę się do komputera.Aragonte - Wto 18 Lip, 2023 21:28 Chyba znalazłam sobie dramę do oglądania - "Doktor Cha", z Wiedźmą Admete - Wto 18 Lip, 2023 21:42 A to dobrze, że coś się znalazło Aragonte - Wto 18 Lip, 2023 21:55 Na razie łyknęłam pierwszy odcinek i kawałek drugiego. Mam nadzieję, że się nie zniechęcę. Dojrzała bohaterka na plus, Wiedźma podoba mi się wizualnie nawet bardziej niż w pamiętnej dramie z Mordercą
Edit: właśnie przeszła swoisty makeover pod kątem robienia zdjęcia do identyfikatora, wygląda bardzo na plus Przypomniał mi się filmik Wioli o poprawianiu zdjęć i tworzeniu tychże przez AI Kibicuję jej bohaterce Za to mąż zdrajca i teściowa... uuuch
Edit: ej, to całkiem zabawne jest Dobrze się bawię, obserwując podszytą sekretami obecność bohaterki w szpitali jako nowej, ale też starej dla lekarzy (bo 46-letniej) rezydentki, o której nikt nie wie, że ma na tymże oddziale męża (bodajże szefa chirurgii) i syna (rezydenta na chirurgii). Do kompletu trzeba dodać kochankę męża (profesor od medycyny rodzinnej) i przystojnego chirurga, który bohaterkę operował oraz wzniecił w niej chęć powrotu do zawodu po 20 latach
Liczę na komplikacje zawodowe i osobiste Trzykrotka - Śro 19 Lip, 2023 09:30 Aragonte wracam do dramy, jestem na mniej więcej tym samym etapie. Wiedźma mi się ogromnie podoba, jej wredni in-laws też (ta teściowa jest tak elegancko żmijowata że hej ). Podobała mi się też postawa świeżej rezydentki, kiedy córka domagała się od niej skupienia się - wzorem innych matek - na jej egzaminach końcowych i na studia, a nie na własnej karierze - kto zdaje na studia, ty czy ja? Skoro ty, to sama o to zadbaj Bardzo odświeżające po ostatnich dramatach szkolnych i pozaszkolnych.BeeMeR - Śro 19 Lip, 2023 12:10 Pethra Nauremit
A ja sobie oglądam mój lakorn i jestem bodaj w 7 odcinku.
On jest wizualnie piękny i to jest to co mnie kręci jak wiecie , ale nie jest jednocześnie na tyle dobry, by go móc choćby zaproponować do sprawdzenia.
Główny pan grać nie umie, ale już się do niego trochę przyzwyczaiłam i o ile jest odziany to robi całkiem sympatyczne wrażenie, nie drażni, to podstawa. Jak go rozbierają, to mam wrażenie że wszyscy w ekipie zaczynają myśleć tylko o prezentacji napompowanych absów i niczym więcej . Drugi pan umie grać jeszcze mniej, o ile to możliwe
cokolwiek potrafi służący z imponującym warkoczem
Panie dla odmiany są w porządku, acz zła aranżowana narzeczona przerysowana jest do bólu, jej odpowiednik we współczesności wypada jeszcze gorzej
Co do historii to idzie to w skrócie tak:
we współczesności mamy dwie rodziny które przechowują wskazówki od przodków co mają robić - kogo szukać (panny) i jeden wie jaką inkantację ponawiać co wieczór przez rok by ją wysłać w przeszłość do bratniej duszy i tym samym uratować jej życie zagrożone tu, bo druga chce ją zabić za wszelką cenę za to, co się stało w przeszłości (nieśmiertelne odebranie aranżowanego narzeczonego)
200 lat wstecz jest niezwykle ładnie (łodzie, świątynie, detale ) i póki co dość ciekawie, acz drama nie wychodzi poza warstwę romansową (w sensie nie ma polityki ani poszerzonej warstwy obyczajowej jak w Love Destiny), trochę kręci w miejscu i się powtarza, ale to dość spokojne pleple w sam raz do kiszenia ogórków itp.
Współczesność przewijam, bo jest dramatycznie źle grana i nic tam ciekawego (prócz zwiedzania adekwatnych świątyń i muzeów z początku )
Bardzo odświeżające po ostatnich dramatach szkolnych i pozaszkolnych.
Prawda?
Ja tak tylko ostrzegę (bo sobie zaspoilerowałam co nieco), że romansu nie będzie ale aluzje do Wiedźmy i Mordercy zauważyłam w pięknej scenie jazdy na motocyklu.