Seriale - Wiosna, lato, jesień zima i...znów wiosna - życie w dramach
Admete - Sob 19 Gru, 2020 12:41
My graliśmy w Magię i miecz plus układaliśmy wierszyki da da
BeeMeR - Sob 19 Gru, 2020 13:11
Nigdy nie grałam w Magię i miecz...
Aragonte - Sob 19 Gru, 2020 13:27
Ja też nie, nigdy nie mieliśmy w domu.
Admete - Sob 19 Gru, 2020 15:02
W Magię i miecz oraz Podziemia. Mieliśmy też pożyczone od kogoś Miasto. Teraz gra jest u bratanic.
Admete - Sob 19 Gru, 2020 16:31
Niemal się popłakałam przy 3 odcinku Hush. Dobry jest ten serial, realistyczny.
Trzykrotka - Sob 19 Gru, 2020 22:00
Ja sobie oglądam Hwayugi i aż mi ciepło na sercu. Jak ja lubię tę dramę mimo tandetnie zrobionych duchów. Nasz Małpa jest rewelacyjny. I Seksowny Ajussi też, jak przestaje szarżować. Mam teraz piękny odcinek z wejściem Ma Wanga i Sam Jang do starego filmu. Cudo "Uri" Son Oh Gong, "ciepły" film z rozebranymi artystami, duch - podglądacz z motelu i na koniec epicki ratunek Sam Jang z płonącego świata filmu
Prison Playbook kapitalnie się rozwija. Ogromnie podoba mi się jak niejednoznaczne są postaci i jak dobrze obsadzono aktorów. Jest tam taki etatowy zwyrol, morderca i bandzior z innym dram. Tutaj gra strażnika, jest nieprzyjemny, wiec myślisz sobie, że znów dostał rolę po linii emploi - nic bardziej mylnego.
Drama jest niezwykle ciepła jako całość. Całe zło, które się dzieje, prowadzi w ostateczności ku dobru, jeśli wiecie o co mi chodzi (chyba trochę bredzę do dniu intensywnego sprzątania). Dziś też zapuszczę sobie odcinek.
Dramy z sierotkiem na razie nie próbowalam, za to widziałam przeboskie gify z dramy segukowej Mr Queen Na początku 1 odcinka jest długie cameo Choi Jin Hyuka - ależ to jest przystojniak
BeeMeR - Sob 19 Gru, 2020 23:48
A u mnie nawiązania do AM1988 - muzyka, wygłupy przy czekaniu na podwózkę oraz para rodziców
Ale najpiękniejsza była dla mnie rozmowa po godzinach pracy z pacjentką która nie chciała brać leków bo miała wątrobę od męża, który ją zdradził...
Trzykrotka - Nie 20 Gru, 2020 00:38
| BeeMeR napisał/a: |
Ale najpiękniejsza była dla mnie rozmowa po godzinach pracy z pacjentką która nie chciała brać leków bo miała wątrobę od męża, który ją zdradził... |
O tak, pamiętam. Bardzo pięknie tutaj lekarz zadziałał. To był w ogóle udany odcinek.
Ciekawam, ilu nawiązań i aluzji nie zdołałyśmy wyłapać w dramie. Pamiętam te z Parasite, ale na pewno masa innych się zmarnowała.
Nigdy nie grałam w mafię, ale ta mafia dramowa to była komedia Ogromnie lubię aktorkę grającą matkę Andrei, a tutaj na dodatek ma bardzo miłą rolę. Nie jest klasyczną czebolską matką - zołzą.
Obejrzałam 1 odcinek Mr Queen. Zabawny, choć na razie z deka głupawy. To znaczy tak: pomysł, że ktoś z 2020 roku przenosi się w ciało kogoś z Joseonu już był to nie raz. Różnica jest taka, że męski-męski Jin Hyuk staje się w Joseonie kobietą, a w dodatku nie byle jaką, bo queen-to-be, dziewczyną wybraną właśnie świeżo w procesie selekcji na przyszłą królową. Królem jest Drugi z Crash Landing, ową królową pani z Ostatniej misji anioła. W trakcie odcinka biorą ślub, a kończy się on nocą poślubną z królem bardzo chętnym do konsumpcji nie tyle potraw z obficie zastawionego stołu, co młodej żony (nadzianej szefem kuchni prezydenckiej z 21 wieku ) Na dwór jedzie właśnie druga dziewczyna, ładna i miła, wybrana na królewską konkubinę...
Dowcipów jest wiele i to nie najgorszych, Widać, że dwór jest pełen intryg i krzyżujących się sprzecznych interesów różnych frakcji. Król wygląda na tępego i napalonego (pod pozorem czytania książki ogląda sobie świerszczyki), ale zdaje się, że za tą fasadą kryje się coś więcej. Nasza królowa zamieniła się duszami z jurnym współczesnym nam mężczyzną, bo przeżyła wypadek - wpadła do stawu i przez ileś dni leżała w śpiączce. Trwa śledztwo, bo dwór podejrzewa, że ktoś ją do tego stawu wepchnął. Wszystko byłoby dobrze, tylko aktorka trochę przegina w udawaniu faceta. Facet w 21 wieku był typowym przystojnym i dzianym samcem - dbał o mięśnie i o kondycję oraz rwał kobiety na prawo i lewo, ale jego zachowani i mowa ciała były stonowane. Tymczasem kobieta będąca w głowie facetem zachowuje się przesadnie zamaszyście, głośno i byle jak. Jak jest zmeczona, to siada na ziemi (a przecież głupia nie jest, zdaje sobie sprawę, że udaje joseońską królową, a nawet w normalnych warunkach ten facet w życiu nie siadłby na ziemi, za dobrze był ubrany), jak pije, to od razu strzepuje kieliszkiem i wydaje głośne odgłosy, jak siada, to z szeroko rozstawionymi nogami, jak mówi, to głośno - i tak dalej. Trochę za bardzo to wszystko jest.
Mam jeszcze jeden odcinek - zobaczę, czy warto iść dalej.
Admete - Nie 20 Gru, 2020 09:46
Mnie się średnio takie motywy zamiany dusz podobają. Wole prostsze sytuacje Na dodatek miałam właśnie wrażenie, że drama pod względem humoru jest nie dla mnie. Ale się w Korei podoba, ma wysoka oglądalność, budzi też kontrowersje, bo ktoś się tam oburza ( to akurat dobra reklama ).
Trzykrotka - Nie 20 Gru, 2020 11:23
No właśnie ja nie do końca jestem przekonana... Nie jestem też wielką fanką ani pani ani pana - głównych. Ale spróbuję jeszcze jednego odcinka, a nuż okaże się że to petarda
Admete - Nie 20 Gru, 2020 13:03
Może akurat. Ja natomiast obejrzałam 4 odcinek Hush. To jest drama o osobach, które już coś przeżyły, doświadczyły - coś zyskały, straciły, ale nadal mają moralny kompas. Bez wielkich czynów, bez nadziei, że świat zmieni się od jednego słowa, czy jednej decyzji. Z drugiej strony jednak ze świadomością, że trzeba robić swoje i ciągnąć ten wózek dalej. Dla mnie to serial pełen refleksji, widać, że ma źródło w tekście prozatorskim.
BeeMeR - Nie 20 Gru, 2020 16:01
Tak, matka Andrei jest ok. Ujęła mnie jasnym, rzeczowym postawieniem sprawy na początku - że jej małżeństwo było bez miłości ale była na swój sposób szczęśliwa i miała to co chciała. Niejedna to by jeszcze marudziła...
Nie do końca załapałam machloję z grą w golfa - czemu coś (gra? Płatność? Członkostwo?) było nie ok
A teraz mi ktoś sparzył paluszki
BeeMeR - Nie 20 Gru, 2020 20:16
Skończyłam odcinek 8 - jedno dziecku urodziło się przedwcześnie, inne zmarło przedwcześnie
A pięciu wspaniałych ma cudne sceny wspólnego jedzenia - jak młodzież w Answer me
Edit:
Nawiązanie do Parasite wyłapałam, fajnie się to snuje, aż mi żal, że mi tylko trzy odcinki zostały.
Aragonte - Pon 21 Gru, 2020 02:46
Normalnie idziesz jak burza
Trzykrotka - Pon 21 Gru, 2020 09:18
Ja sobie po relacji BeeMer chyba powtórzę serial - po polsku. Myślę, że będzie się to świetnie oglądało z perspektywy czasu. Sceny jedzenia były epickie
W Prison Playbook nastąpiła kolejna przewrotka i oto odkrywamy drugie dno losów naszego Supestara. Mimo że fabuła jest prosta, to ma takie skoki i pogłębienia, że potrafi zaskoczyć w każdym odcinku. Ogromnie mnie cieszy jedno - zamiana personalna w celi Superstara. Na wolność wyszedł jeden z więźniów grany przez niewyraźnego idola o słodkich ustkach a w ostatnich minutach odcinka przyjęto nowego - słynnego z mediów oficera, który zaatakował innego żołnierza. Gra go aktor znany mi do tej pory z ról idealnych chłopaków do romansowania, ten uśmiechnięty pan z One Spring Night i Pretty Noona. Grał też epizodzik w AM!988 (kolegę z podstawówki Duk Seon, którego spotkała na koncercie i którego Jung Hwan ochlapał wodą w łazience). Tutaj nie jest miły i uśmiechnięty, więc bardzo czekam na jego występ.
Mieliśmy też cameo mlodszego brata Duk Seon - grał więźnia, mistrza stolarstwa, o bardzo gwałtownym charakterze.
BeeMeR - Pon 21 Gru, 2020 10:39
| Aragonte napisał/a: | | Normalnie idziesz jak burza | Ależ ja po prostu jeden odcinek dziennie oglądam, czasem pół drugiego Cieszę się, że się nie nastawiałam na żaden intensywny romans, bo ich raczej nie dostanę prócz pierwszych zauroczeń młodszego personelu starszym - co jest całkiem ładnie pokazane i zrozumiałe, tylko niekoniecznie musi być obustronne i kończyć się związkiem. Acz przyznaję, trochę mnie chwilami irytują IJ i SH nie widząc, że są dla siebie stworzeni Albo bojąc się zburzyć piękną przyjaźń - z drugiej strony właśnie piękni są razem, jak i cała piątka.
Ja sobie kiedyś też powtórzę ten serial (jak/jeśli wyjdzie drugi sezon, bo coś mi się o uszy obiło? ), pewnie wyjdą pewne szczegóły z początku które mi umknęły.
Na chwilę obecną zachwycona jestem np. tym, że zespół chciał stworzyć ten, który najbardziej stroni od ludzi - no ale przecież nie od przyjaciół
Słuchałam piosenek z dramy
https://www.youtube.com/watch?v=ujQHh5xFtA4
przy dzieciach, Adam stwierdził, że fajnie grają i że on chciałby być perkusistą i grać na bębnach
Admete - Pon 21 Gru, 2020 16:08
Perkusja to zawsze najlepsza dla młodszych chłopaków
BeeMeR - Pon 21 Gru, 2020 21:00
Jestem po 10. odcinku - była tu najbardziej niedorzeczna scena wyjścia na papieroska jaką widziałam - panowie (JJS i YYS) miętolili papierosy, okazjonalnie nawet któryś wsadził do ust, wyjął, zmiął, ale nie zapalił żaden
A skoro mowa o rzeczach niedorzecznych - to nie mogę już patrzeć na tą kawę w puszce/słoiku którą tu pakują, piją, ofiarowują komukolwiek z powodu i bez powodu
Niby pasuje ale i tak za dużo tego. To już kanapki z Egg Drop jakoś lepiej łykam - zawsze to jakaś odmiana od Subwaya
Trzykrotka - Wto 22 Gru, 2020 09:12
| BeeMeR napisał/a: | Jestem po 10. odcinku - była tu najbardziej niedorzeczna scena wyjścia na papieroska jaką widziałam - panowie (JJS i YYS) miętolili papierosy, okazjonalnie nawet któryś wsadził do ust, wyjął, zmiął, ale nie zapalił żaden |
To tak jak lody w Hwayugi, które ciągle ktoś komuś podaje, nakłada, ofiaruje, ale na jednym liźnięciu co najwyżej się kończy. I buły z Subwaya też rzadko jedzą. Pamiętam absurdalną scenę z JI, w której KGB zabiera strasznie głodną Gongową na obiad, przywozi do swojego biura i zamawia Subwaya. Po czym ta strasznie głodna kobieta miętoli tę bułę, skubie paluszkami i ani razu nie podnosi do ust.
W amerykańskich filmach jest podobnie Mogłabym napisać esej na ten temat.
| BeeMeR napisał/a: | A skoro mowa o rzeczach niedorzecznych - to nie mogę już patrzeć na tą kawę w puszce/słoiku którą tu pakują, piją, ofiarowują komukolwiek z powodu i bez powodu
|
No co chcesz Kawa i lekarze - to się bardzo dobrze łączy
BeeMeR - Wto 22 Gru, 2020 09:15
Wczorajszy 11. Odcinek bardzo mnie zasmutkował...
Mam wrażenie ze to wszystko idzie donikąd...
Trzykrotka - Wto 22 Gru, 2020 11:08
| BeeMeR napisał/a: |
Mam wrażenie ze to wszystko idzie donikąd... |
Ano Ja mam nadzieję, że idzie ku 2 sezonowi, bo inaczej to faktycznie donikąd.
Trzykrotka - Śro 23 Gru, 2020 07:29
Jestem po kolejnym odcinku Prison Playbook i coraz bardziej zachwycona dramą. Ta ekipa pisarska jest naprawdę świetna. I obracamy się w kręgu twarzy znanych z innych ich dram. Jest to i super zabawne, takim fajnym dowcipem któremu daleko od kibelkowego, i momentami wzruszające i dające refleksję o życiu i ludziach. Nawet nie sprawdzałam ile jeszcze odcinków do końca. Bardzo wam polecam spróbowanie.
BeeMeR - Śro 23 Gru, 2020 11:41
Ciekawam, czy będzie pozytywny koniec Może się wezmę w przyszłym roku
Na razie skończyłam Hospital Playlist i nie bolało tak bardzo jak się spodziewałam
Tj. poprzednie dwa odcinki skończyłam z wielką gulą w gardle a ten finałowy całkiem na spokojnie. Bez motylków ale i bez płaczu. No i bez finału. Po przedostatnim pomyślałam, że ich dramatycznie rozpirzą na cztery świata strony - jeden do seminarium (a niech idzie i po niewczasie odkryje jak się bardzo pomylił i jak mu brakuje dzieci, tych chorych, leczonych i może własnych sorry, ale postać zirytowała mnie nieco przeciąganiem sprawy), drugi na kierownika, trzecia za miasto, czwarty może do dziewczyny za granicę i wiśta wio, spotykamy się za rok w drugim sezonie. Jednakże po odcinku finałowym czułam się nie jak po finale ale jakby mi po prostu brakowało kilku następnych odcinków - może dwóch, może czterech. Osobiście uważam, że drama powinna mieć jeden sezon, 16-20 odcinków i koniec. Odwykłam od sezonów.
Jeśli już bym miała faktycznie brać to jako koniec bez końca to najbardziej do mnie przemawia sytuacja SH - on się nie bardzo nadaje do małżeństwa (wyraźnie dobrze mu samemu z sobą i męczy się nadmiarem paplaniny i towarzystwa) a jeszcze mniej do kierowania firmą. Btw cieszę się, że kochanka zostanie z niczym - tj. pewnie z dzieckiem - podejrzewam, że nawet po otrzymaniu rozwodu wybranek by się z nią nie ożenił. I dobrze.
Brakowało mi wykończenia wątku JH i siostry-żołnierki - żeby się IJ i ferajna dowiedział tak czy inaczej.
Generalnie jednak oglądało mi się bardzo dobrze i choć nie wiem czy powtórzę, chętnie sprawdzę co dalej, oby to był jednak tylko jeden drugi sezon a nie kilka następnych.
Dowód, że jest to drama przede wszystkim o żarciu
https://www.youtube.com/watch?v=OPzhkgYm4qo
BeeMeR - Śro 23 Gru, 2020 11:56
Tam na półce stoją chyba brzydkie laleczki i żurawie z papieru z AM1988?
Admete - Śro 23 Gru, 2020 17:58
Na pewno jest to drama o żarciu U mnie koniec Kairos - pozytywnie się skończyło. Drama może jakoś nie porywa, ale też zasadniczo nie nudzi i oglądałam z zainteresowaniem.
Oski by trzeba jakieś wymyślić, a lenia mam.
|
|
|