To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Wiosna, lato, jesień zima i...znów wiosna - życie w dramach

Trzykrotka - Pon 14 Gru, 2020 07:30

Spotkajmy się :kwiatek: tylko wybierzmy sobie coś fajnego do oglądania :banan:
Ocho, w napisach raptem dwie bardzo dobre rzeczy: zgrabnie przetłumaczona rymowanka Oh Gonga, ta którą wyśpiewywał kiedy czegoś nie chciał zrobić (przy następnej okazji zapiszę tekst) oraz imię Zombie Girl. Mówili na nią BuJa, co znaczy "bogata," bo jej zwłoki przykryte były ręcznikiem z drogiej siłowni w drogim hotelu. W NF bardzo zgrabnie przetłumaczyli to imię: Dziana. Jin Dziana. Brawo. I bogata i brzmi jak imię :oklaski:
Wczoraj była akcja z czatem grupowym na Kakao w którym nie uczestniczył Oh Gong - jak on pieknie się potem dąsał na Sam Jang :lol:
Te pierwsze odcinki Hwayugi były po prostu przeurocze. Jaka szkoda, że tak się skończyło.

BeeMeR - Pon 14 Gru, 2020 12:06

Trzykrotka napisał/a:
Jin Dziana. Brawo. I bogata i brzmi jak imię
Dobre :oklaski:

Trzykrotka napisał/a:
Te pierwsze odcinki Hwayugi były po prostu przeurocze. Jaka szkoda, że tak się skończyło.
To niestety dotyczy wielu dram, także YATBLSS - pierwsze pół jest bardzo sympatyczne, rodzinne, ze słodko acz lekko nieporadnie rozwijającym się romansem :serduszkate: a dłużyzny są pomniejsze. Oboje główni są uroczy i ślicznie rezonują, przyjemnie patrzeć. :serce:
Druga część jest dużo słabsza, bo ma dużo dłużyzn, powtarzalnych rozmów o niczym, knucia, szantaży, irracjonalnego zachowania coraz większej ilości bohaterów :zalamka: . W pewnym momencie przestałam nawet lubić tytułową pannę, Lee Soon Shin, o co mam do dramy żal, bo to była sympatyczna, acz nie do końca ogarnięta w tym czego chce dziewczyna, a w pewnym momencie zmieniła się w osobę mającą wszystko głęboko, olewa matkę biologiczną (co trochę zrozumiałe biorąc pod uwagę jej podejście "jeśli coś nie działa - weź większy młotek" :zalamka: ), okłamuje lub przemilcza fakty rodzinie przybranej, a prawdziwe kuriozum jest na koniec, gdy ma żal do pana, że zerwał z nią pod wpływem szantażu a nie powiedział prawdy o co chodzi - co byłoby zrozumiałe, gdyby nie fakt, że panna sama ma dokładnie takie same metody działania :zalamka:
Nawet ustaliłam sama z sobą, że ma to związek z ubraniem - tj. najpierw nosiła zwykłe spodnie, a im bardziej "bitchowata" się robiła tym krótsze miała porcięta, aż po szorty majtkowate. Aż odetchnęłam z ulgą gdy pod koniec znów ubrała dżinsy ;) Ona ma bardzo zgrabne nogi, ale te szorty to czasem była przesada, bo ich w ogóle nie było widać :roll: Dla równowagi - im dalej w dramę tym bardziej uroczy i przystojny robił się JJS :serce:


Acz tu też jest przegięcie, tj. nie tylko w trakcie ale i pod koniec ceo biega za panną w sposób przechodzący ludzkie pojęcie :zalamka: - szkoda, że nawet jednego posiłku nie wysiedzi z rodziną na tyłku tylko już musi biec do dziewczyny - znałam parę, która się tak zachowywała, nie dało się na nich patrzeć i nie dało się nie widzieć, bo się bez przerwy dotykali, szturchali, wysyłali miny, uśmiechy itp. Potem się rozpadli :P Na szczęście dało się ich lubić - i tak samo jest z parą dramową.
Wątek Inny ładnie idzie do końca :oklaski: druga siostra, rozwódka po perypetiach z exem w sumie też.


W drugiej części dramy podobało mi się natomiast pokazanie rozpadu małżeństwa rodziców ceo o byle co - narastające podejrzenia, wkręcanie się, pretensje - i tylko nie wierzę w końcówkę, że ten związek się dało uratować i naprawić.

edycja żarciowa - czy tylko ja odnoszę wrażenie, że te dramowe torty są niejadalne?


i widoczkowa :serce:

BeeMeR - Wto 15 Gru, 2020 07:47

Znalazłam jeszcze jednego "kuzyna" - oj, byłby czas na spotkanie rodzinne ;)

BeeMeR - Wto 15 Gru, 2020 11:08

Obejrzałam Exit - i przyznaję, że film mnie "pozytywnie rozczarował", jak to mawiała moja siostra. W swoim rozrywkowym, katastroficznym gatunku jest dobry, tj. jest atrakcyjny i trzyma w napięciu niezależnie od tego, że pewne rzeczy spokojnie da się przewidzieć. Nie ma też morza trupów (przynajmniej na ekranie), ani epatowania śmiercią jak to koreańskie filmy czasem lubią, więc to też plus :mrgreen: Bawiłam się w każdym razie dobrze, akcja jest szybko, dużo biegania i pomysłowych ucieczek, sensu szukać nie trzeba tylko czekać aż wszystko dobrze się skończy :mrgreen:

JJS wprawdzie włazi tu i ówdzie w overacting, i jest z deka pierdołowaty tj. nie wyszło mu w życiu ani z dziewczyną ani z pracą więc rodzina nim pomiata, zwłaszcza że nie rozumie jego hobby (wspinaczki) - tu wersja rodzinna, z kucykiem i kołderką w słoniki i misie


ale oczywiście w trakcie filmu się okaże, że to on umie myśleć szybko i działać pod wpływem stresu w związku z czym uratuje całej gromadce tyłki w ucieczce prze trującym gazem wypuszczonym przez jakiegoś szaleńca. Zgrabny jest ogromnie (no, może nie wtedy gdy nie zauważa krawężnika i z niego spada :twisted: ) i wspina się jak małpa :mrgreen: Zachwyconam niemalże ;)
Zobaczcie jak się popisuje ku uciesze osiedlowych ajumm :mrgreen: (pierwsza minuta filmu, słaba jakość niestety)
https://www.youtube.com/watch?v=5HwDA0XklBs

W roli mamy, której 70-te urodziny świętujemy mama Lee Soon Shin, w małej rólce policjanta Dong Ryong z AM 1988 ;)


A tu etatowy dupek - świetnie zagrany, jak zawsze :lol:


Po filmie długo mi się nuciło piosenkę tytułową - I am Superhero ;) no i ostatecznie nie potrzebowałam grzańca ;)
https://www.youtube.com/watch?v=0MsmUfuyGmU

Trzykrotka - Śro 16 Gru, 2020 07:32

No, rzeczywiście, cuda na tym trzepaku wyprawia :shock: Mnie samo patrzenie boli, pełny podziw. I YooNa tam z nim gra. Jeśli masz mini - festiwal JJS to może zobaczysz też jego film z Sin Min Ah, grali w nim świeże małżeństwo. Ale pewnie nie, bo on miał tam loczki i to chyba rude :paddotylu:
BeeMeR - Śro 16 Gru, 2020 08:13

Oj nie, ja już ten film widziałam na fali zainteresowania SMA i nie bardzo mi się podobał :roll:
Na pewno nie planuję powtórki.

A cuda nie tylko na trzepaku ;)
Oni tu pół filmu - no, może 1/3 - biegają, skaczą wspinają się po absurdalnie dogodnych budynkach i dachach :lol:
Wyszła klasyka filmu akcji - sensu ani logiki za wiele nie ma ale ogląda się świetnie :lol:
Muzyka jest fajna, taka pod szybsze bicie serca. Szczypta romansu i znacznie większa garść komedii dla smaku nie szkodzi wcale. Yoona jest ok - ona mi się w czymś nie bardzo podobała, ale tu rola wymagała przede wszystkim sprawności fizycznej a tu nie można jej nic zarzucić. W mini wywiadzie który widziałam JJS mówił, że po ściance śmiga szybciej niż on i w biegu też go nieraz wyprzedziła ;)
Widziałam też jak JJS i Yoona tańczyli celebrując 9 milionów sprzedanych biletów - nie zgadniecie kto się po tańcu potknął o własne buty i przewrócił ;)

Trzykrotka - Śro 16 Gru, 2020 10:13

BeeMeR napisał/a:

Widziałam też jak JJS i Yoona tańczyli celebrując 9 milionów sprzedanych biletów - nie zgadniecie kto się po tańcu potknął o własne buty i przewrócił ;)

:rotfl: Nie zgadnę :rotfl:
Ludzie z zespołów są nieludzko sprawni fizycznie, im naprawdę agencje dają wycisk. Koleżanka YooNY z GG, ta, ktora gra w dramie Private Lives którą oglądam, tańczy w czołówce i mówię wam - pozazdrościć wygimnastykowania.

Admete - Śro 16 Gru, 2020 10:49

I jak ta drama? Ciekawa?
Trzykrotka - Śro 16 Gru, 2020 22:40

Zawiesiłam na razie oglądanie (z czego wniosek, że porywająca nie jest :mrgreen: ), ale wrócę, bo dotarłam do ciekawego punktu związanego z bohaterem granym przez KGP. Jego samego tak miło widzieć po przerwie. Wojsko go nie zmieniło.
Widziałyście, mamy kolejnego żołnierzyka do przywitania; zaczęła się drama z Siwanem. Nie wiem, czy będę oglądać, ale Siwana chcę zobaczyć, więc pierwszy odcinek już mam.
A Private Lives przerwałam, bo podszedł mi pod myszkę tytuł który kusi mnie od czasu Hospital Playlist: Prison Playbook. Wiecie: "drama twórców..." ale po AM i po Hospital, chciałam bardzo popróbować.
Jakie to jest fajne! Nie lubię tematu więzienia, a mimo to wciągnęłam się pięknie. Ta ekipa scenariuszowo- reżyserska jest naprawdę zdolna, potrafiąca wydobyć miód ze skały. Drama jest o więziennym życiu bohatera, którego wszyscy nazywają po prostu "Superstar." Jest to sławny i kochany powszechnie krykiecista, który tak strasznie pobił niedoszłego gwałciciela siostry, że poszedł siedzieć (przekroczenie obrony koniecznej) i to na dzień przed wylotem do USA, do Redsocks. Nie mają tam dla niego względów. Trafia do zbiorowej celi, musi się poddać wszelkim zasadom i rytuałom, dogadać się z każdym współwięźniem, potrafić i dać po mordzie i zawrzeć sojusz i odróżnić psa od wilka, jak w dramie z Jun Ki. Na szczęście nasz Superstar ma serce na właściwym miejscu i zyskuje więcej przyjaciół niż wrogów, a jednym ze strażników jest jego najlepszy przyjaciel z nastolęctwa.
W obsadzie prawie sami panowie (Krystal przychodzi na wizyty jako eks narzeczona), wiele znajomych twarzy, trochę nowych. Wciągająca opowieść, mnóstwo kapitalnego humoru. Ta drama jest po prostu ciepła i ludzka, bardzo dobrze napisana i na razie mnie zajęła bez reszty.

Aragonte - Czw 17 Gru, 2020 01:19

Trzykrotka napisał/a:
Prison Playbook.

Koleżanka z pracy oglądała i bardzo chwaliła. Namawiała mnie też na Arthadal Chronicles.

Trzykrotka - Czw 17 Gru, 2020 06:26

Arthadal próbowałam, ale jakoś mi nie szło. Mam jednak, może jeszcze zrobię podejście.
W PP bohatera przenieśli do innego aresztu, gdzie nauczył się stolarki, ma nowych kolegów (w tym tatę Taeka :-D ) i dozorców i omal nie został zgwałcony. A żebyście wiedziały czego dotyczył bunt więźniów :paddotylu: Temperatury wody do zalewania ramenu....

BeeMeR - Czw 17 Gru, 2020 08:02

No co, przecież to kluczowa sprawa :lol:

A mnie się wczoraj Emperor dłużył więc włączyłam Hospital Playlist - jak to się dobrze ogląda :mrgreen: - i jak się Kim Kap Soo postarzał, dopiero co widziałam go w pełni sił w LSS jako zostawcie-mnie-wszyscy-w-spokoju-omc-Dulskiego, tudzież jako chińskiego pirata w Emperorze a tu taki zgrzybiały.... Starość nie radość....


Za to rodzeństwo Pasikonika udane :mrgreen:
i wejście JJS w hełmie :lol:

Admete - Czw 17 Gru, 2020 09:05

Mnie Prison Playbook nie podeszło, ale wierzę, że jest dobre. Nie mogę oglądać dram więziennych.
Trzykrotka - Czw 17 Gru, 2020 10:17

Admete napisał/a:
Mnie Prison Playbook nie podeszło, ale wierzę, że jest dobre. Nie mogę oglądać dram więziennych.

Miałam tak samo. Gdyby nie scenarzyści, kijem nie tknęłabym tej dramy, a pierwszy odcinek męczyłam na dwa podejścia. Ale wystarczyło przetrwać początek i jest doskonale, dokładnie w stylu tej ekipy. Humor pierwszej klasy, kapitalne typy ludzie i bardzo dobrzy aktorzy :oklaski: Nasz Min Ki (BeeMer ma go teraz w Hospital Playlist :serce: ) doskonały, ale podoba mi się też aktor grający Superstara. I cała plejada innych typów i typków ludzkich - doskonała drama. Nie słodka, ale i nie krwawa.
Wiem, że pewnie cię nie zachęcę, ale jeśli komuś nie przeszkadza tematyka, to bardzo zachęcam.

Hospital Playbook - to jest dokładnie w tym samym stylu :lol: BeeMer, dawaj znać jak wrażenia :serce: Uważam, że wejście JJS w hełmie było zabójcze :rotfl:

BeeMeR - Czw 17 Gru, 2020 10:50

Trzykrotka napisał/a:
Uważam, że wejście JJS w hełmie było zabójcze
Tak, jego podejrzanie długo nie było więc sobie pomyślałam, że pewnie będzie miał wejście jak F4 w BBF - no i prawie że było :wink:
Cała piątka lekarzy mi się podoba, wszystkich panów kojarzę z poprzednich dram/filmów, tylko pani nie, ale to nawet lepiej w moim przypadku ;)
Śpiewa pięknie jak ja :P - choć mnie się głos trochę wyrobił na blisko 10 latach śpiewania kołysanek codziennie i już tak nie fałszuję okropnie, tylko trochę ;) - miny panów bezcenne :rotfl:

Admete - Czw 17 Gru, 2020 11:03

Trzykrotka napisał/a:
Wiem, że pewnie cię nie zachęcę, ale jeśli komuś nie przeszkadza tematyka, to bardzo zachęcam.


Może powinnam zacząć od 3 odcinka :)

Trzykrotka - Czw 17 Gru, 2020 11:54

Od 2, bo w 3 bohater trafia już do innego zakładu penitencjarnego :lol:
BeeMeR - Pią 18 Gru, 2020 00:23

Obejrzałam drugi odcinek, JJS chwilami trochę dużo pajacuje, ale cóż, on chyba tak ma. Jego postać mówi, że jest żonaty - gdzie więc u licha mamusia dziecka? :mysle: drama zapewne pokaże.
Podobają mi się bliźnięta ze szkoły medycznej, chwilę trwało nim załapałam, że ich imiona zaczerpnięte zostały od pary malarzy znanych np.z Painter of the Wind.
Jeśli oni co odcinek będą śpiewać to dobrze, tylko postuluję o zmianę wokalistki na wokalistę :trzyma_kciuki:

Admete - Pią 18 Gru, 2020 07:10

BeeMeR napisał/a:
Jego postać mówi, że jest żonaty - gdzie więc u licha mamusia dziecka?


Wszystko się wyjaśni z czasem. I rzeczywiście grają, śpiewają w każdym odcinku.

Aragonte - Pią 18 Gru, 2020 10:13

A jak ci się podobała scena z Andreą rozmawiającym bratem-księdzem? :mrgreen:

Co do dramy jako całości to mam niedosyt, chociaż mi się podobała.

BeeMeR - Pią 18 Gru, 2020 10:59

Aragonte napisał/a:
jak ci się podobała scena z Andreą rozmawiającym bratem-księdzem?
Bardzo, ale ja lubię Sung Dong Ila :mrgreen: no i zrobił to, co jako brat mógł najlepiej - dał mu się wygadać po pijaku i powstrzymał go przed nagłym rzuceniem pracy :oklaski:
każdy ma czasem zjazd nastroju, upadek ideałów albo po prostu załamkę, to ludzkie.
Ogólnie drama mi się bardzo podoba, stopień skomplikowania relacji i układów szpitalnych, przyjaźń piątki lekarzy, nawet to jak mają spaprane życie osobiste, każdy na inny sposób a jednocześnie jakoś nikt nie rwie włosów z głowy że mu w życiu to akurat nie wyszło - no może aktualnie z wyjątkiem chirurga bo żona się objawiła na chwilę, tja...

BeeMeR - Pią 18 Gru, 2020 20:02

Jestem po czwartym odcinku - bardzo dobry, m.in. o tym, jak ludziom z wiekiem zmieniają sią gusty, potrzeby, zainteresowania. No i o matce ginekologa. Ekipa gra fajnie - tym razem lekarka nie śpiewała, hurra :cheerleader2: JJS z dzieckiem wypada bardzo fajnie - podoba mi się w roli ojca. O ile wiem sam ma córeczkę, prawda?
BeeMeR - Pią 18 Gru, 2020 22:04

Mafia! ileśmy grali w mafię na przeróżnych wyjazdach i domówkach :lol: Tylko u nas jeszcze był co najmniej detektyw a mafia liczyła dwie osoby :lol:
Admete - Pią 18 Gru, 2020 22:46

Nigdy w to nie grałam. Nie znałam w ogóle tej gry, jak byłam młoda. Fajny był ten odcinek z mafią :) Spróbowałam nowej dramy z Sierotkiem. Na razie oglądam, chemia między bohaterami jest, choć czasami mam wrażenie, że niektóre postacie są dziwne ;)
BeeMeR - Pią 18 Gru, 2020 23:18

Tak, odcinek był uroczy :lol:
W mafię graliśmy długie, liczne wieczory :serce:
Sympatyczne było nawiązanie do Lee Soon Shin (i ceo który ma jedną aktorkę ;) ) - objawiła się też Go Ara :wink:
Dr Romantic też był wspomniany :wink:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group