To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramaland przedstawia, czyli knajpa nr 10

Agn - Śro 19 Paź, 2016 21:27

CR? :mysle: Aaaa, Chae Ryung? Ona to płotka w rękach innego, ot, głupia dziewucha.

Zatrzymałam się na 35 minucie - muszę się kłaść spać. Jutro dokończę.
Ale tłumaczy się cudnie. :serce:

Aragonte - Śro 19 Paź, 2016 21:45

Agn napisał/a:
CR? :mysle: Aaaa, Chae Ryung? Ona to płotka w rękach innego, ot, głupia dziewucha.

Głupia, nie głupia - jest trucicielką i mam nadzieję, że za to odpowie :?

Trzykrotka - Śro 19 Paź, 2016 22:46

Aragonte napisał/a:
Głupia, nie głupia - jest trucicielką i mam nadzieję, że za to odpowie :?

Ale pociągnięcie jej do odpowiedzialności może być końcem związku SoSoo, jak w BBJX sprawa Yutan :(

Zooshe, dokładnie jak pisze Aragonte. Kim Soo Ro był dramą z rodzaju gp, z tym złotym jajem z kosmosu, indyjską księżniczką i cudami-wiankami. Ale Ji Sung - miodzio. Entertainera porzuciłam w połowie, bo mnie z nudów przy nim rozpacz ogarniała. Ji Sung sam dramy nie udźwignie. W ogóle - wydaje mi się, że on ma albo złą agencje, albo słabego nosa do scenariuszy, albo pecha.

Są już napisy do JI, ale to później, dziś - do Goreyo ruszajmy :kwiatki_wyciaga:

Trzykrotka - Czw 20 Paź, 2016 00:31

No....

ML 16
No....
No, to był odcinek! :oklaski: Po prostu nie mogę wyjść ze zdumienia, że ludzie odpowiedzialni za niezgrabne skoki w czasie i nadganianie wątków na zasadzie "jeden brat powiedział drugiemu," byli w stanie zrobić coś tak dobrego. Zachwyconam po kokardki.
Najpierw śmierć Sun Deok i Euna. Scena okrutna przez kompletną obojętność Yo wymierzającego swoją zupełnie niepotrzebną karę. Przypomina się analogiczna, kiedy to So zabronił Wookowi szyć strzałami w Yo "jak w zwierzę." Tym razem widać, ze naprawdę Yo jest bestią, że już dawno przeszedł na drugą stronę. "Prezent, który tylko ty możesz mi dać," "nie zostawię tej dziewczyny," obłąkańczy śmiech So przechodzący w szloch. A nade wszystko przepięknie, cudownie zagrana scena lamentu generała nad ciałem córki. Dobry aktor może wszystko; ten dał radę przedrzeć się bez okropną przeszkodę w postaci zbliżenia na straszne żółte zęby. Nie myślało się o zębach, kiedy opowiadał o córce i jej pierwszej miłości.
W odcinku 15 knucia, intrygi i spiski mi się nie podobały. Nie mogę znieść takich rzeczy, kiedy siła złego pakuje się z całym impetem w jednego bohatera, który jest bezbronny, bo ma związane ręce. Dziś było inaczej, bo So wreszcie, jak kilka lat wcześniej Wook, doszedł do zgody z sobą samym i wie, że chce tronu. Nie powstrzyma go żadna prośba kobiety, nic w ogóle. Takie intrygi i knucie, jak spisek generała, So, Baek Ah i astronoma, to zupełnie co innego.
Doskonale to wszystko przebiega pod względem ciągłości i logiki, wreszcie. I to, że So wyjeżdża, żeby nie być łatwym celem Yo. I że pozoruje absolutną lojalność, żeby mieć czas na przygotowanie się.
No i doskonale pokazano subtelną, ale znaczącą przemianę w So - on już w połowie jest królem, który będzie musiał, o czym przypomina generał, wyrzec się tych, na których mu zależy. Bezwzględność, chłód w oczach, na razie bardzo delikatny, ale wyczuwalny, jakby nagle So zyskał jakiś stalowy szkielet, jakiś pancerz. Może śmiać się siedząc nocą pod księżycem z Soo, może bawić się w chińskie cienie, ale odrzuci ją, kiedy trzeba będzie - widać to na kilometr. Widać też, dlaczego jako Gwangjong z wizji Soo miał takie zimne oczy.
Jun Ki jest fenomenalny. Tak subtelnej gry oczami, takiej wrażliwości, dojrzałości emocji i plastyczności twarzy to ja dawno nie widziałam u nikogo :oklaski:
Jung. Ji Soo jednak dał radę pokazać, że bohater wydoroślał, w przeciwieństwie do wiecznego motyla Baek Ah. Nie jest idiotą, odwołuję, jest tylko mało dyplomatyczny i po żołniersku zerojedynkowy. So zabił Euna = zabić So. Mimo wszystko nadal nie życzę go Soo, ale jestem już mniej zajadła w tej opinii.
BTW: post o głębokości kałuży: jak oni obaj dziś wyglądali! :thud: Ji Soo zdobi sama młodość i ta jakaś iskra, która się w nim pali. A Jun Ki - jego piękno zapiera dech. Stara jestem i mam w nosie, co kto sobie pomyśli: robiłam dziś stopklatkę nieskończoną ilość razy, żeby się na niego napatrzeć.
Cudo, z większą nadzieją wypatruję finału ML :oklaski:

Mały bonusik: moja ulubiona ostatnio overthinkingkdramas napisała w przypływie natchnienia post tylko dla dorosłych, ustanawiając ranking książąt z Goreyo w kategorii: który jest najlepszy w łóżku :excited: Niegrzeczne ajummy rządzą! Jak myślicie, na którym miejscu znalazł się Wang So i dlaczego nie na pierwszym? :mrgreen:
Voila!
http://overthinkingkdrama...-goryeo-edition
Rzecz jasna, jaka ajumma, taki ranking, kolejeczkę można, a nawet trzeba, ustawić po swojemu :cheerleader2:

Aragonte - Czw 20 Paź, 2016 02:39

Trzykrotka napisał/a:
Jung. Ji Soo jednak dał radę pokazać, że bohater wydoroślał, w przeciwieństwie do wiecznego motyla Baek Ah. Nie jest idiotą, odwołuję, jest tylko mało dyplomatyczny i po żołniersku zerojedynkowy. So zabił Euna = zabić So.

Dla mnie nadal jest idiotą (czy też zakutym łbem) i to raczej się nie zmieni.
Nie mam żadnego sentymentu do Ji Soo, bo w niczym innym go nie widziałam, oceniam bohatera. Nie lubię tej wersji Czternastki, nic na to nie poradzę.
Generał (ojciec Seondeok) jest żołnierzem do szpiku kości, a tak zakutego łba jak Jung nie ma, mam wrażenie :-|

Uch, muszę chyba przyhamować nawet z przeglądaniem ML na jakiś czas, bo ciągle mnie coś wkurza. Może ogółem taki czas, że wszystko mnie wkurza i powinnam przestać się odzywać w tym wątku, żeby nie psuć nikomu humoru.

Na pociechę takie zdjęcia z JI.


Agn - Czw 20 Paź, 2016 06:09

Aragonte napisał/a:
Głupia, nie głupia - jest trucicielką i mam nadzieję, że za to odpowie

Też mam taką nadzieję, choć póki co udało jej się.
Choć przy okazji w łeb powinni dostać też Won z Yo. Yo to się pewnie sam zresztą wykończy - kolejny szaleniec na tronie. To chyba u nich rodzinne. :?
Trzykrotka napisał/a:
Najpierw śmierć Sun Deok i Euna. Scena okrutna przez kompletną obojętność Yo wymierzającego swoją zupełnie niepotrzebną karę. Przypomina się analogiczna, kiedy to So zabronił Wookowi szyć strzałami w Yo "jak w zwierzę." Tym razem widać, ze naprawdę Yo jest bestią, że już dawno przeszedł na drugą stronę.

Jestem b. ciekawa, że - w końcu to historia się dzieje - to So ma taką fatalną opinię, a nie Yo.
Choć tu może drama poszalała.
Trzykrotka napisał/a:
jak oni obaj dziś wyglądali! Ji Soo zdobi sama młodość i ta jakaś iskra, która się w nim pali.

Mnie się nieszczególnie podobał w tym kucu i zbroi, ale rozumiem, że musi, skoro to teraz taki bomba generał.
Trzykrotka napisał/a:
Mały bonusik: moja ulubiona ostatnio overthinkingkdramas napisała w przypływie natchnienia post tylko dla dorosłych, ustanawiając ranking książąt z Goreyo w kategorii: który jest najlepszy w łóżku Niegrzeczne ajummy rządzą! Jak myślicie, na którym miejscu znalazł się Wang So i dlaczego nie na pierwszym?
Voila!
http://overthinkingkdrama...-goryeo-edition
Rzecz jasna, jaka ajumma, taki ranking, kolejeczkę można, a nawet trzeba, ustawić po swojemu

Oż ty...! :rotfl: Ale ubawiłam się setnie przy tym wpisie. :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
Najpierw śmierć Sun Deok i Euna. Scena okrutna przez kompletną obojętność Yo wymierzającego swoją zupełnie niepotrzebną karę. Przypomina się analogiczna, kiedy to So zabronił Wookowi szyć strzałami w Yo "jak w zwierzę." Tym razem widać, ze naprawdę Yo jest bestią, że już dawno przeszedł na drugą stronę. "Prezent, który tylko ty możesz mi dać," "nie zostawię tej dziewczyny," obłąkańczy śmiech So przechodzący w szloch. A nade wszystko przepięknie, cudownie zagrana scena lamentu generała nad ciałem córki. Dobry aktor może wszystko; ten dał radę przedrzeć się bez okropną przeszkodę w postaci zbliżenia na straszne żółte zęby. Nie myślało się o zębach, kiedy opowiadał o córce i jej pierwszej miłości.

Wypłakałam oczy w czasie początków tego odcinka. Jeszcze mnie dobiła informacja, że Yo wymyślił, że nie zrobi im pogrzebu, bo w końcu obwieścił wszem i wobec, że to zdrajcy, a potem postarał się, by ich sprzątnięto. Potem rozbeczałam się tym bardziej, bo bracia zadbali o to, by ciał zmarłych nie rozszarpywały kruki.
Trzykrotka napisał/a:
Jung. Ji Soo jednak dał radę pokazać, że bohater wydoroślał, w przeciwieństwie do wiecznego motyla Baek Ah. Nie jest idiotą, odwołuję, jest tylko mało dyplomatyczny i po żołniersku zerojedynkowy. So zabił Euna = zabić So. Mimo wszystko nadal nie życzę go Soo, ale jestem już mniej zajadła w tej opinii.

Dla mnie wypalił jak skończony ćwok. No ale to mimo wszystko jest gówniarz i goreyowskie książątko, nie współczesny facet, który ma co innego w głowie.
;)

Trzykrotka - Czw 20 Paź, 2016 06:16

Możesz uznać, że jest zakupem łbem, oceniając So - na pewno jest. Za bardzo kochał Euna, nigdy nie lubił So. Zaslepiony rozpaczą nie myśli racjonalnie. Hae Soo, która kochała i Euna i So, wie, co się stało i trafnie diagnozuje, powstrzymuje Junga przed zemstą za Euna tu i teraz, co nie zmienia faktu, że ta zemsta i niechęć braci pozostaje. Ona była też w oryginale, 14 i 4, mimo wspólnej matki, nigdy się nie kochali.
Ale Woo Hee Jung potraktował niegrzeczne, ale adekwatnie do tego, co tamta robiła. Ohydne. Ta kobieta donosi Yo na So, ma romans z Baek Ahem i boi się, że Baek Ah się dowie. Mam ochotę takie postaci wysłać w kosmos.

Jakie piękne zdjęcia :serduszkate: Może kiedy dziś wrócę z pracy, a późno wracam, będą już warunki do obejrzenia obu odcinków JI :serduszkate:

Edit:
Mnie też ten ciężki kucyk się nie podobał, ale podobał się Ji Soo nie muszący już grać chłopczyka. Wręcz twarz mu się zmieniła. Przedtem zresztą robili mu jakiś dziwny tapir z mysim ogonkiem, okropnie to wyglądało.

Edit2:
Po tym odcinku jeszcze bardziej jestem zła na motyw wizji Soo, które narobily masę złego między nią a So.

BeeMeR - Czw 20 Paź, 2016 10:12

Louis 8

Tego mi trzeba - radosnej, ciepłej dramy :serce:
Ciekawam wieczornego odcinka, bo się wiele pozmienia :twisted:

Running Man z książętami Moon Lovers

jakie to głupiutkie :rotfl: - ale odprężająco zabawne - moja ulubiona konkurencja to strzelanie z łuku w wodzie :rotfl: ze zrzucaniem się z postumenciku do wody :rotfl:
Acz ta z błotnymi zapasami i większym postumentem tez urocza :lol:
Najmniej mnie urzekła kwestia poduszek i gonienia się po budynku acz oni się bawili doskonale.
Kang Ha Neul jaki nieśmiały :serduszkate: Może następnym razem nauczy się zagadywać kobiety to szybciej znajdzie asystentkę ;)
Junki zaś stary wyjadacz, showman pierwsza klasa :oklaski:

MDBC
Te fotki z tłumem to jednak był jakiś event z udziałem fanów i czwórki młodych aktorów, a nie zdjęcia do dramy:
http://i.makeagif.com/media/10-20-2016/CBd-x5.gif
https://pbs.twimg.com/media/CvLnOA5UAAAyST7.jpg

i głupotka w temacie: ;)
https://www.instagram.com/p/BLxPQziFjo-/

zooshe - Czw 20 Paź, 2016 12:01

Trzykrotka napisał/a:

Zooshe, dokładnie jak pisze Aragonte. Kim Soo Ro był dramą z rodzaju gp, z tym złotym jajem z kosmosu, indyjską księżniczką i cudami-wiankami. Ale Ji Sung - miodzio. Entertainera porzuciłam w połowie, bo mnie z nudów przy nim rozpacz ogarniała. Ji Sung sam dramy nie udźwignie. W ogóle - wydaje mi się, że on ma albo złą agencje, albo słabego nosa do scenariuszy, albo pecha.


Oczywiście co jest dla kogo nudne to sprawa indywidualna. Chodziło mi głównie o to, że nie widzę go w kolejnym seguku. Za stary już jest aby wyglądać w hanboku tak jak za czasów KSR. Poza tym nie przepadam za segukami, mam nadzieję że odrzuci rolę. Oczywiście możesz się nie zgadzać. :kwiatek:

BeeMeR - Czw 20 Paź, 2016 12:13

zooshe napisał/a:
Za stary już jest aby wyglądać w hanboku tak jak za czasów KSR.
Ale może wyglądać jak CSW w Hwajung :serce: - tj. nie wiem, czy jest coś takiego w moim słowniku jak "za stary na hanbok", po prostu czasem trzeba hanbok innego typu ;) mniej golizny, więcej dobrze skrojonego materiału. No i szczypta sensu w fabule nie zaszkodzi ;)
Agn - Czw 20 Paź, 2016 13:48

Trzykrotka napisał/a:
Woo Hee Jung potraktował niegrzeczne, ale adekwatnie do tego, co tamta robiła. Ohydne. Ta kobieta donosi Yo na So, ma romans z Baek Ahem i boi się, że Baek Ah się dowie. Mam ochotę takie postaci wysłać w kosmos.

To prawda, tylko że Jung o tym nie wie. Ocenia ją jako podczłowieka, bo kiedyś była gisaeng. A on? On jest zakutą pałą, to fakt. Całą nienawiść kieruje na So, jakby Yo w ogóle go nie obszedł. Głupie to jakieś.
Trzykrotka napisał/a:
Przedtem zresztą robili mu jakiś dziwny tapir z mysim ogonkiem, okropnie to wyglądało.

Zwłaszcza w połączeniu z ciuchem w kolorze gumy balonowej. :confused3:
BeeMeR napisał/a:
może wyglądać jak CSW w Hwajung

*wachluje się na samo wspomnienie* Jakieś tropiki w tym październiku... :serduszkate:

Aragonte - Czw 20 Paź, 2016 15:40

Agn napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
Woo Hee Jung potraktował niegrzeczne, ale adekwatnie do tego, co tamta robiła. Ohydne. Ta kobieta donosi Yo na So, ma romans z Baek Ahem i boi się, że Baek Ah się dowie. Mam ochotę takie postaci wysłać w kosmos.

To prawda, tylko że Jung o tym nie wie. Ocenia ją jako podczłowieka, bo kiedyś była gisaeng. A on? On jest zakutą pałą, to fakt. Całą nienawiść kieruje na So, jakby Yo w ogóle go nie obszedł. Głupie to jakieś.

O to mi chodzi - panna Trzynastki jest średnia jako postać (aktorsko też taka se) i jej nie lubię (także za szpiegowanie), ale argument z ginseang jest poniżej pasa. Jung przecież nie wie, że ona jest szpiegiem, o tym wie tylko widz, jak rozumiem (chyba że wie i coś mi umknęło?).
A oskarżanie Wang So o bycie mordercą w sytuacji, kiedy za śmiercią Dziesiątki i jego żony stał przede wszystkim Yo (i głupota HS :roll: ) naprawdę nie dowodzi lotności umysłu, że tak eufemistycznie się wyrażę. Jung widzi to, co chce widzieć, ma klapki na oczach :roll:

BeeMeR - Czw 20 Paź, 2016 17:49

Aragonte napisał/a:
argument z ginseang jest poniżej pasa
Nie do końca wiem o co chodzi, więc się nie powinnam się wypowiadać, ale cóż, znacie mnie ;)
w kwestii Junga - on nie tylko jest zerojedynkowy, ale też ogromnie pryncypialny (i niekoniecznie lotny :P ). Obraził się na matkę za wspominanie o zabójstwie następcy tronu, to i nic dziwnego, że oburza go kwestia giseang, która dziabnęła brata mieczem - bo to chyba zauważono? Może nie koniecznie, że zamierzała trafić króla, ale że Baek Ah został ranny to chyba ciężko przeoczyć :mysle: Acz tak błyskawicznie wyzdrowiał, że licho wie :roll:

Agn - Czw 20 Paź, 2016 18:29

Aragonte napisał/a:
O to mi chodzi - panna Trzynastki jest średnia jako postać (aktorsko też taka se) i jej nie lubię (także za szpiegowanie), ale argument z ginseang jest poniżej pasa. Jung przecież nie wie, że ona jest szpiegiem, o tym wie tylko widz, jak rozumiem (chyba że wie i coś mi umknęło?).
A oskarżanie Wang So o bycie mordercą w sytuacji, kiedy za śmiercią Dziesiątki i jego żony stał przede wszystkim Yo (i głupota HS ) naprawdę nie dowodzi lotności umysłu, że tak eufemistycznie się wyrażę. Jung widzi to, co chce widzieć, ma klapki na oczach

Bardzo ładnie ujęłaś to, co chciałam wyklawiaturzyć. :kwiatek:
BeeMeR napisał/a:
w kwestii Junga - on nie tylko jest zerojedynkowy, ale też ogromnie pryncypialny (i niekoniecznie lotny ). Obraził się na matkę za wspominanie o zabójstwie następcy tronu, to i nic dziwnego, że oburza go kwestia giseang, która dziabnęła brata mieczem - bo to chyba zauważono? Może nie koniecznie, że zamierzała trafić króla, ale że Baek Ah został ranny to chyba ciężko przeoczyć Acz tak błyskawicznie wyzdrowiał, że licho wie

Nie wiem, czy tam ktokolwiek miał okazję zobaczyć twarz panny, która ewentualnie celowała w króla - Baek Ah szybko ją zasłonił i kazał spierdzielać.
Hmpf! Nie lubię Junga.

Dobra, tłumaczę drugą część odcinka. :)

Admete - Czw 20 Paź, 2016 19:18

Sądząc po komentarzach w On the way zmiany, rozstanie, ale niczego innego się nie spodziewałam, więc nie będę narzekać. Dostanę za to ładne okoliczności przyrody, bo w następnym odcinku akcja częściowo przeniesie się na Jeju. Poza tym oni się rozstają po to, żeby poukładać pewne sprawy w swoim życiu, bo żyli do tej pory w oparciu o fałszywe wyobrażenia. Zaczynam myśleć, że dostaniemy w miarę dobre zakończenie. Na pewno bohaterowie zmienią swoje życie, a to już duży plus. Zaczną żyć sensowniej. I mam nadzieję, że to dotyczyć będzie nie tylko głównej pary.
Wiecie, że jest japoński remake Misaeng?

Agn - Czw 20 Paź, 2016 19:51

Admete napisał/a:
Wiecie, że jest japoński remake Misaeng?

A chyba się tu obiła taka informacja, że robią.
Ciekawam, jak im wyjdzie, choć nie wiem, czy aż tak, by sprawdzać. ;)

Skończyłam tłumaczenie nr 16 i poszło do BeeMeRka (przeczyść skrzynkę, kobito!). Tak mi się dobrze przekładało, że się niemal rozpłakałam, jak mi się tekst skończył... :mrgreen:

Admete - Czw 20 Paź, 2016 19:54

Już zrobili. Jest dostępne w źródełku podstawowym.
Aragonte - Czw 20 Paź, 2016 20:57

Admete napisał/a:
Wiecie, że jest japoński remake Misaeng?

Ja bym zerknęła - choćby po to, żeby sprawdzić, jaki jest japoński odpowiednik Sierotka, pana Oh i Seok Yula :wink:

No dobra, jest nowy odcinek Jealousy Incarnate, więc zerknę chociaż saute, bez napisów - jakoś dziewczynom na Soompi brak pełnego zrozumienia nie przeszkadza zachwycać się Hwa Shinem i pisać tekstów w rodzaju "Hwashin's lines and gazes are rated 19+" :wink:


"Don't touch me" :mrgreen: :mrgreen:

Edit: dorzucę jeszcze linka do fragmentów OST.
Ta piosenka kojarzy się z paroma ciut niegrzecznymi wymianami zdań, jak sygnalizują komentarze pod linkiem na YT :mrgreen: :mrgreen:
https://www.youtube.com/w...eature=youtu.be
Była wykorzystana np. w tej scenie :mrgreen:
https://www.youtube.com/watch?v=Wj2hiuZjpIA

A to ładnie zmontowany teledysk do jednej z piosenek, z dodanymi dialogami po angielsku i przełożonym tekstem piosenki (pewnie Trzykrotka się skusi na obejrzenie):
https://www.youtube.com/watch?v=-2EBttqYyhw

Edit: ha! Widze, że scena z rozmową o randkowaniu na przemian i o tym, że Hwa Shin woli noce, też jest zaopatrzona w dialogi :mrgreen: A to wrzucę, a co mi tam :-P
https://www.youtube.com/watch?v=9AgT3RCX-_M

BeeMeR - Czw 20 Paź, 2016 23:32

ML 16

Spłakałam się okrutnie w pierwszej połowie :cry2: , jutro napiszę więcej i sobie doczytam wasze wrażenia.

Trzykrotka - Pią 21 Paź, 2016 00:09

Aragonte napisał/a:
Edit: ha! Widze, że scena z rozmową o randkowaniu na przemian i o tym, że Hwa Shin woli noce, też jest zaopatrzona w dialogi :mrgreen: A to wrzucę, a co mi tam :-P
https://www.youtube.com/watch?v=9AgT3RCX-_M

O chwała ci, że wrzuciłaś, szczerzę się do ekranu od nowa. Jak ja uwielbiam kiedy JI osiąga ten poziom wariactwa Hwa Shina :banan_Bablu:
Założył jednak okulary, nie mogę :excited:
Niestety muszę odłożyć oglądanie do jutra, będę silna i nawet nie sprawdzę, jak rozwinął się cliffhanger z poprzedniego odcinka :trzyma_kciuki: Ta trójka pod jednym dachem - bezcenne. Jung Won w fartuszku, wykopywany z lóżka Hwa Shin ze swoim wiecznym sleep with me, a na okrasę nocne wizyty małej "narzeczonej." Jak mnie ta postać irytuje, BTW!
W 17 odcinku miodowa była też scena, w której pierwsza miłość obu panów, siedząc w ślubnej sukni, w długaśnym monologu wyrzuca na raz wszystko, co kiedykolwiek o nim myślała :mrgreen: Podziwiałam, niemal jak scenę ze starego film telegu, w której Surya jednym cięgiem wymienił 100 nazw kwiatów w teleugu.
NaRi i Hwa Shin ciągną ku sobie z siłą wodospadu, niech ten Jun Won już szuka sobie innej. I niech - jeśli już chce próbować szczęścia, uwodzi NaRi gotowaniem, a nie kartą kredytową bez limitu - gdyby wzięła, gardziłabym nią.

Co do Junga, to ja jestem na stówę pewna, że tę Baek Ahową mdłą pannę co najmniej podejrzewał. Nie na darmo jest głównodowodzącym, musi mieć szpiegów na prawo i lewo. Jego wyniosłe zachowanie powiązałam z tym, że on wie, nie z pogardą dla eks-dziwki. Nie jest najbystrzejszym z bystrych, co sprawa So pokazuje, ale sprawa Woo Hee z kolei pokazuje, że to Baek Ah jest totalnie głupi i daje się robić w bambuko jak dziecko.
Nie mam zamiaru bronić Junga własną piersią, nie jest mi ta postać szczególnie bliska w ML - w BBJX to co innego, uwielbiałam go od chwili, kiedy nakarmił klęczącą w deszczu Ruoxi, o czym nie pomyślał żaden zakochany w niej palant. Ji Soo nie ma prawa być dumny ani z tej roli ani z jej zagrania. Ale mimo to rozumiem jego - toporne, ale płynące z dobrego serca - rozumowanie. I tyle.

Aragonte - Pią 21 Paź, 2016 03:14

Jeśli podejrzewał - i drama to pokaże, bo na razie nic na to chyba nie wskazuje - to nie będę się czepiać tej sceny.
Ale Junga raczej i tak nie polubię :-P

Spać nie mogę, więc grzebię w sieci.
Taki gif mi się wynalazł...

Agn - Pią 21 Paź, 2016 06:28

Napisy do ML nr 16. :)
BeeMeR - Pią 21 Paź, 2016 10:16

Trzykrotka napisał/a:
Mały bonusik: moja ulubiona ostatnio overthinkingkdramas napisała w przypływie natchnienia post tylko dla dorosłych, ustanawiając ranking książąt z Goreyo w kategorii: który jest najlepszy w łóżku :excited: Niegrzeczne ajummy rządzą! Jak myślicie, na którym miejscu znalazł się Wang So i dlaczego nie na pierwszym? :mrgreen:
Ooo, jakoś to przegapiłam, nadrobię teraz wnikliwie ;)

Co do ML 16
Śmierć i opłakanie-pożegnanie Euna z małżonką zrobiono pięknie - najlepiej jak można było :oklaski:

Jung - ech, no tak. To jest książę, z pełnym wachlarzem wad jak upór, brak dyplomacji, wyższość nad plebsem/giseang itd. Postać została zbyt mało rozwinięta początkowo - tj zbyt głupio pokazana w mojej opinii. Ja go odbieram podobnie jak Trzykrotka, chyba. :mysle:
Do byłej giseang odezwał się chamsko, nie przeczę. On jej nie lubi i nie polubi, nie ma obowiązku. Sama też jej nie polubię. Ok, ja wiem więcej, ale tu go akurat nie winię za brak uprzejmości. On 4. też nie lubi i nie polubi - widział śmierć Euna na swój sposób, emocjami przede wszystkim, mam wrażenie, że nie zrozumiał tego, co zobaczył, a co mu próbowała wytłumaczyć Su - że taka była ostatnia prośba Euna, że i tak by zginął z ręki Yo. A może trochę rozumie, bo Yo też wini - oddając mu złamane strzały (dobrze, że była ta scena). Mam wrażenie, że on nie wybaczy ani Yo ani So. I nie widzę powodu by miał współczuć So, że musiał zabić Euna skoro nigdy go nie lubił ani nie rozumiał.
Co do ew. przyszłości Junga z Suu - ja za obojgiem nie przepadam, nie będę rwała szat jak zostaną sparowani. Zachwytu też nie podejrzewam :P Tym bardziej, że dla mnie romans So-Su się zakończył zanim przeszedł w etap gaszenia świecy (nota bene bardzo ładne sceny :serduszkate: ), dokładnie w scenie, gdy So wyrzuca Su brak zaufania i że to przez nią zginął Eun - ja też to tak odbieram. Nie umiałabym zaufać ponownie komuś, kto mnie tak zranił i takie wielkie koszty by to przyniosło. Dlatego nie uwierzyłabym, gdyby w So nic się nie zmieniło i dalej był tak bezwarunkowo zakochany - a że sobie przewartościował wszystko i poustawiał po swojemu, pod siebie, a nie pod Su, jak dotąd. Dlatego całkiem mi odpowiada, że So już nie poświęci dla Su wszystkiego, nie wyjedzie sielsko-anielsko sadzić kapusty w Qing czy gdziekolwiek indziej. Ale piękną noc spędzić razem mogą, zwłaszcza po tych latach oczekiwań i frustracji.
Nie wiem czemu w TPM mi gra to, co Agn oburza i kończy romans, a tu mam na odwrót, ale tak jest.

Aragonte - Pią 21 Paź, 2016 10:50

Coś dla Trzykrotki - BTS z JI.
http://tvcast.naver.com/v/1187453
Scenka, w której HS próbował podrzucić papieros (tzn. aktor ćwiczył to do sceny), rządzi :lol:

Przerzuciłam całe Moon Lovers (chińskie też) na dysk zewnętrzny. Chyba wrócę do ML, kiedy się skończy i kiedy poukładam sobie w głowie, że muszę oglądać to od początku do końca jako... no, na pewno nie jako romansowy seguk, na który się nastawiałam :-|
Coś w tym jest, co piszesz, BeeMeR - po takim doświadczeniu jak śmierć Euna Wang So musiał się zmienić. On jako postać bardzo mi pasuje, coraz mniej leży mi HS, niestety.

Trzykrotka - Pią 21 Paź, 2016 11:41

A na dodatek nie pomaga, że IU jej nie broni. Miała dobre momenty, ale teraz jest bez wyrazu. Porcelanowa laleczka. Bardzo to raziło w scenie lamentu nad ciałami Euna i Sun Deok. Jung i generał byli autentycznie złamani i cierpiący; obaj aktorzy grali swoje bardzo pięknie. A IU siedziała z twarzą nieskażoną emocjami. Podejrzewam, że miało to być skamienienie z rozpaczy, ale nie wyszło. To tyle o aktorce. Natomiast postać zdenerwowała mnie totalnym zaślepieniem na temat służącej - trucicielki. Kobieta nadal jest u jej boku, posłuszne narzędzie w rękach 9 księcia.

Zmiana w So jest ewidentna. Jun Ki nia wiem jak, ale pokazał to jakieś - wypalenie? Zmęczenie? Rozczarowanie? Może dojrzałość po prostu - dojrzewanie polegajace na utracie młodzieńczych złudzeń to proces przykry. Dlatego pisałam, że on już w połowie jest królem. Nie jest już Wang So radośnie rozbudzonym przez Soo i kradnącym jej całusy.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group