To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Wiosna, lato, jesień zima i...znów wiosna - życie w dramach

BeeMeR - Czw 10 Gru, 2020 09:29

A właśnie, które Waikiki jest warte obejrzenia?
Widziałam, że w drugim jest Dołeczek? :mysle:

Oglądam dalej LSS - to doprawdy najbardziej nieporadne choć urocze i dość zdecydowane zaloty jakie w ostatnim czasie dramaland mi pokazał - nawet sobie pomyślałam, że drama mogłaby w pełni zasłużenie dostać Oskę w tej kategorii :rotfl: i powoli zaczęłam kombinować jakie inne dramy w tym roku obejrzałam bo tym razem jakoś nie zapisywałam na bieżąco - zresztą nie było ich tak dużo.

Wracając do LSS: Kombinacje starszego pokolenia ajumm dawno już przekraczają wszelki zdrowy rozsądek :zalamka: mam nawet nową znienawidzoną kwestię, wypowiadaną z lubością i świętym oburzeniem przez jedną, drugą czy trzecią mamuśkę: "a cóż ja takiego złego zrobiłam?" po tym jak zmieszała kogoś z błotem, obgadała wrednie, wytargała za klapy żakietu lub przewróciła na ziemię. :frustracja:
Jednakowoż zaloty trzech panów idealnych do trzech sióstr warte są ciągnięcia dramy dalej :mrgreen:


przewijając ajummy ile się tylko da. Szczególnie mi działa na nerwy mamuśka doktorka :confused3: ale biologiczna LSS też umie chamskie świnie podkładać :uzi:

Mam trochę niedosyt grania na gitarze JJS - szkoda, że tak mało, ale dobrze że w ogóle. Pięknie pokazywał, że "umie tańczyć i mógłby być idolem" :rotfl: Z tą koordynacją ruchową na pewno :lol: Jak on biedny wyrżnął przy kontuarze w kawiarni to aż mi go żal było :shock: - to raczej nie było zaplanowane jak inne przewrotki na panią, w górach czy przy popisywaniu się tańcem, ale zostawili co cóż, pasuje idealnie a szok IU był nieudawany ;)
Miałam już też JJS jako "niewidzialnego adoratora" po wizycie u tarocisty :mrgreen: - co pamiętam jeszcze z wrażeń Aragonte :mrgreen:
No cóż, LSS jest na tym etapie "ślepa, głucha i niedorozwinięta" - jak to się mówiło za młodu, że nie rozumie i dziwi się czemu on tak za nią biega, jeździ na wycieczki, śpiewa piosenki miłosne, wysiaduje wieczorami nad rzeką, podwozi, zapewnia, że jest piękna i najważniejsza, zaprasza na jedzonko czy kawę z serduszkiem (nie znoszę tylko sytuacji, gdy ktoś coś kupuje a potem zostawia niemal nietknięte na stoliku, a tu już kilka razy tak było, marnotrawstwo, wrr) itp itd.
Niemniej drama mogłaby mieć o połowę mniej odcinków, wolałabym :P No i cieszę się że nie oglądam na bieżąco bo bym utonęła w tym, co trzeba przewinąć i irytowała się, że niedużo zostaje fajnych rzeczy do oglądania - przynajmniej w drugiej połowie, bo pierwsze 20 odcinków oglądało mi się dobrze.

Admete - Czw 10 Gru, 2020 09:51

Trzykrotka napisał/a:
ale na serio - z tego co Admete mówi - też potrafi grać.


Potrafi, jak najbardziej, bardzo intensywny jest i chętnie go jeszcze w poważnej roli zobaczę.

Trzykrotka napisał/a:
komediowy fusion seguk


Obsada nie jest zła, lubię pana, który gra króla. Dobry aktor, ale sam temat mnie mało porywa.

Trzykrotka - Czw 10 Gru, 2020 11:30

BeeMeR napisał/a:
A właśnie, które Waikiki jest warte obejrzenia?

Pierwsza seria, z SpokoGościu, Drugim (Oszustem) z Crash Landing, naszym Rudzielcem, panią z Teriusa. Niemądre, momentami trochę wolne - ale jak ja się przy tym uśmiałam....

Aragonte - Czw 10 Gru, 2020 12:01

BeeMeR napisał/a:
Niemniej drama mogłaby mieć o połowę mniej odcinków, wolałabym

Też bym wolała :-P Wtedy bym zostawiła ją sobie na dyszczku i czasem oglądała fragmenty. A, i Admete by może oglądała, nie przewijając połowy :wink:

BeeMeR - Czw 10 Gru, 2020 12:18

Osobiście nie sądzę by to była drama dla Admete, za mało treści ;)
A nie przewijać się po prostu nie da, fabuła kręci się w dużej mierze kółko :roll: i Od dłuższego czasu mam wrażenie, że dialogi aktorek są o tym samym :czekam2:
Co nie zmienia faktu, że romans główny jest jednym z najładniejszych jakie widziałam - niezależnie od tego, że na razie romansu sensu stricte prawie nie ma - i nie chodzi mi o ilość odcinków, ale jasne i wyraźne pokazanie, że parze jest ze sobą dobrze, i to bardzo dobrze, na poważnie i na wesoło, że się umieją śmiać razem, pocieszać, pić i flirtować. I patrzyć na siebie z najwyższym zachwytem :serduszkate: Tego mi nieraz w dramach bardzo brakuje.

BeeMeR - Pią 11 Gru, 2020 07:28

Miałam bardzo ładną wycieczkę na wyspę - ponoć jedno z najpiękniejszych turystycznie miejsc na południu Korei - i oczywiście nie ma wielu połączeń z lądem ani dostatecznie dużo miejsc noclegowych :lol: No ale scena noclegowa jest bardzo ładna (wolałabym tylko, żeby nie dodawano do niej odgłosów przełykania śliny i mrugania oczami), Inny łóżkowa też.


Aragonte - Pią 11 Gru, 2020 14:25

A jak ci się podobały stroje nocne pary nr 1? :mrgreen:
BeeMeR - Pią 11 Gru, 2020 14:47

Mnie oni się ogólnie ogromnie podobają, niezależnie od ajummowych ubranek ;)
Nawiasem - lubieżny ajussi sugerujący żeby się szybko położyli spać przez którego ceo się omal nie udławił też był uroczy :lol:
Ja już jestem po wyznaniu (i dobrze, że LSS szybko się zebrała, bo na decyzję ceo to mogłaby jeszcze miesiącami czekać, nie narzekam jednak bo on jest lepszy w zdecydowanym działaniu niż wysławianiu się ;) ). Teraz randkują, tak "tajnie", że wszyscy najbliżsi to oczywiście widzą :rotfl: Oni są doskonale niedoskonali jeśli idzie o udawanie :mrgreen: JJS ma piękne ręce, wspominałam kiedyś? :serduszkate:


Wątek Inny też jest fajny - zgrabna jest niemożliwie, a nie ma to jak witać teściów rano jogą :lol:


Ech, nie trzeba było dużo, żebym znowu zaczęła bełkotać ;)
Nic to, niedużo mi już zostało, wytrzymacie :mrgreen:
Acz trochę już tęsknię za Emperorem (tylko za Ciapową ani trochę :roll: )

Trzykrotka - Sob 12 Gru, 2020 00:51

Patrzę na InNę z przyjemnością. Mam do niej wielką słabość, nawet jak grywa zołzy. Mam nadzieję że wieści i planowanym ślubie z farbowanym na rudo Liskiem są zmyślone, brrr... Choć jeśli go kocha, to niech go ma. Nabrałam wielkiej ochoty na powtórkę czegoś z JJS. Może Duszkę sobie przypomnę? Jak tylko skończę Hwayugi, którym się właśnie od nowa cieszę. Idealny byłby King 2 Hearts, JJS i Małpa razem :serce2:
BeeMeR - Sob 12 Gru, 2020 19:44

Trzykrotka napisał/a:
Idealny byłby King 2 Hearts, JJS i Małpa razem
Idealny byłoby gdzby nie ta końcówka... ech.

Ja sobie przygotowałam Exit - to podobno blockbuster, aczkolwiek zwiastun wygląda niekoniecznie zachęcająco... Tj. bohater wygląda na straszną pierdołę - choć może się ogarnia w trakcie a zabili go i uciekł w sumie dość lubię. ;) No cóż, przygotuję sobie kiedyś dużo grzanego wina i dam szansę, ;)
https://www.youtube.com/watch?v=Sp_Uex375YM

ale to jak skończę LSS, bo jeszcze kilka odcinków mi zostało i już cztery baby próbują rozdzielić główną parę, dwie mamuśki, aktorka i siostrzyczka :zalamka:

Admete - Sob 12 Gru, 2020 20:09

Ja sprawdzam Hush - chyba trochę pooglądam - to o reporterach, scenariusz na podstawie książki.
BeeMeR - Sob 12 Gru, 2020 20:39

Argh, durne zerwanie - to tak będą a teraz dramatozy do ostatniego odcinka? :frustracja:
Bo ja tu mam jeszcze sześć.
Bo tu klisza na kliszy: jedzie autem i ryczy, wyłącza telefon (ceo agencji, tj, jasne, choć w sumie to on się niemal wyłącznie jedną aktoreczką in spe zajmował :P ) zamiast zablokować jednego użytkownika

Nie osładza tego nawet fakt że JJS wyglądał jak milion dolarów na tej ostatniej randce :serduszkate:
No i że ładne było wcześniej rozdawanie autografów pierwszym fanom :mrgreen:
IU dorosła i się już nie boi całusów, jak w Dream High, gdzie odmówiła nakręcenia kissu i widzowie mogli tylko domniemywać i zjazd na buty podziwiać :roll:
Btw. trafiłam na skandal IU tj "omyłkowo" wrzucone w internet zdjęcie z jednym z Super Juniors bez koszuli ;) No cóż dorosła jest i to już dawno temu ;)

Aragonte - Sob 12 Gru, 2020 21:00

BeeMeR napisał/a:
Argh, durne zerwanie - to tak będą a teraz dramatozy do ostatniego odcinka? :frustracja:

Do ostatniego to chyba nie, mam wrażenie, ale mogę już mieć sklerozę :wink:

BeeMeR - Nie 13 Gru, 2020 00:11

Acha, czyli w przedostatnim. Większość postaci tu się zachowuje od czapy na obecnym etapie :frustracja:
chyba czas iść spać :grobek:

Aragonte - Nie 13 Gru, 2020 00:49

BeeMeR napisał/a:
Nie osładza tego nawet fakt że JJS wyglądał jak milion dolarów na tej ostatniej randce :serduszkate:

Udokumentujesz to jakoś? :wink: Bo nie pamiętam :mrgreen:

BeeMeR - Nie 13 Gru, 2020 09:05

Nie mam akurat pod ręką, ale mam coś innego gwoli przypomnienia - proszę :kwiatek:


(może to K2H to nie taki głupi pomysł ;) )

Admete - Nie 13 Gru, 2020 16:03

Hush się rewelacyjnie zapowiada. Dobrze napisane i zagrane ( minus jedna panna, ale przeżyję, bo nie ona się tam liczy najbardziej ). Coś w stylu Misaeng - kawałek prawdziwego życia plus dobra reżyseria i scenariusz. To będę mieć co oglądać. Będę też namawiać na The Unacanny Counter, bo w kategorii fantastyki i kryminału, to świetna rzecz. Dużo, dużo lepsza od Liska i bez pomyłek w obsadzie.
Trzykrotka - Nie 13 Gru, 2020 20:32

BeeMeR napisał/a:

(może to K2H to nie taki głupi pomysł ;) )

Och i ach :serce: :serce: :serce:
Czy ty oglądałaś Hospital Playlist? :mysle: Tam też JJS pokazał co potrafi - na komediowo.

Może Hush pokażą na NF? To wtedy obejrzałabym, bo teraz nie mam siły brnąć przez angielszczyznę w wydaniu nie-romansowym. Teraz to sobie zabrałam dwa odcinki nowej dramy segukowo-komediowej o podróży w czasie, czyli Mr. Queen.

Oglądam znowu Hwayugi i bawię się świetnie, choć Netflixowe tłumaczenie mnie drażni. Jest na maksa uproszczone, jest wzorcowo amerykańskie i ma dziwne wybory. Bo na przykład urocze "hyung" jakim tytułuje starszy pan Oh Jeong o wiele młodszego Oh Gonga zmienia się w "pan." Oszem, słówko "panie" brzmi jasno i nie trzeba już wyjaśniać, że "hyung" to słowo i poufałe i pełne szacunku, nie tłumaczy za to zdumienia pracowników MSUN, kiedy ich prezes tak zwraca się tak do gówniarza. Koreańskie "sekretarko Ma' zmienili na imię owej sekretarki, które w dramie praktycznie wcale nie występuje. Przyboczna Ma Wanga jest "sekretarką Ma," koniec, kropka. A sam Ma Wang zmienia się w "Czarciego Króla," co brzmi super niezręcznie. Ale zniese, bo o tej powtórce marzyłam od dawna :serce2:

Admete - Nie 13 Gru, 2020 20:43

Uncanny counter będzie na Netflixie. Natomiast o Hush nic nie wiem.
BeeMeR - Nie 13 Gru, 2020 22:04

Trzykrotka napisał/a:
Czy ty oglądałaś Hospital Playlist?
Jeszcze nie ale już sobie przygotowałam, tylko nie wiadomo nigdy czy mi po Emperorze do którego wrócę nie przyjdzie ochota na jakiś płodozmian ;)

Trzykrotka napisał/a:
Och i ach
Prawda? :serce:
Znalazłam te zdjęcia ostatnio - z niejakim zdziwieniem - w rodzinnych do opracowania (które ostatnio porządkuję), ani chybi jakiś daleki kuzyn ;)

Aragonte - Nie 13 Gru, 2020 22:39

Trzykrotka napisał/a:
BeeMeR napisał/a:

(może to K2H to nie taki głupi pomysł ;) )

Och i ach :serce: :serce: :serce:

Hyhy, jako pierwsza w tym wątku oglądałam K2H, przewijając głównego, a podziwiając dzielnego kapitana, aby później oglądać to w odwrotnej konfiguracji :mrgreen:
Trzykrotko, przy którym odcinku Hwayugi jesteś?
Wcale się nie dziwię, że te netflixowe napisy ci się nie podobają - twoje lepsze i basta :mrgreen:

BeeMeR - Nie 13 Gru, 2020 22:50

Aragonte napisał/a:
Wcale się nie dziwię, że te netflixowe napisy ci się nie podobają - twoje lepsze i basta
Ja też tak uważam - dopieszczone bardziej na pewno :kwiatek:

Admete, próbowałaś Haechi? czy ominęłaś szerokim łukiem?

Trzykrotka - Nie 13 Gru, 2020 22:52

Nie twierdzę ze moje lepsze, tylko że te są takie... Homogenizowane. Tego Ma Wanga mi szkoda, Czarci Król zgrzyta okropnie.

Jestem pi trzecim odcinku, zakochany Oh Gong pichci sos, ale bardzo zadowolony pojawia się na wezwanie w łóżku San Jang. Niedługo Sam Jang dowie się że ma uratować świat, a na razie godzi się tropić duchy dla Ma Wanga. Zombie Girl jest juz w domu San Jang i wszyscy jedzą lody na niemiłosiernym mrozie. To był mroźny rok, oj był...
BeeMer :excited: Zaproś na jakąś imprezę rodzinną, będę grzeczna przy kuzynie :serce2:

BeeMeR - Nie 13 Gru, 2020 23:00

A'propos bycia grzecznymi i niegrzecznymi - może byśmy sobie zrobiły okołoświątecznie jakąś imprezę online, tylko k-dramową, spotkanie albo symultaniczny film komentowany przez Messengera :mysle:
Bo tak szczerze to trochę się stęskniłam :hug_grupowy:

Edit: uff, skończyłam tą cudnościową LSS, tylko tam amnezji brakowało :-P wrażenia uporządkuję jutro :mrgreen:

Admete - Nie 13 Gru, 2020 23:25

Haechi próbowałam, ale porzuciłam. Spotkajmy się dramowo. Jestem za.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group