To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramaland przedstawia, czyli knajpa nr 10

BeeMeR - Śro 19 Paź, 2016 07:20

Agn napisał/a:
chce, by cały odcinek marnowali na słodkości
Dlaczego "marnować"? Dla m nie to tworzenie OTP, konieczne w taki czy inny sposób, bym uwierzyła w miłość pary i smutkowała się ich rozstaniem. Wiem, że to nie rom-kom, ale sceny wzajemnego przywiązania można przemycać między intrygami i resztą fabuły przez odcinek czy dwa.

Agn napisał/a:
BeeMeR napisał/a:
Ja po prostu wiedziałam, że na królewskie j szacie będą 4 pazury smoka skoro na książęcej było ich 5

Nieee... rozumiem?
Taka głupotka - zwyczajowo jest na odwrót, acz spotkałam się też, z informacją, że 5 pazurów może mieć tylko cesarz Chin, król i książę koreański - 4.
zooshe - Śro 19 Paź, 2016 07:44

Jest teaser do nowej dramy LMM :mrgreen:
http://www.dramabeans.com...ea/#more-115093

Ale zrobili mu fryzure :?

Aragonte - Śro 19 Paź, 2016 09:23

BeeMeR napisał/a:
Agn napisał/a:
chce, by cały odcinek marnowali na słodkości
Dlaczego "marnować"? Dla m nie to tworzenie OTP, konieczne w taki czy inny sposób, bym uwierzyła w miłość pary i smutkowała się ich rozstaniem. Wiem, że to nie rom-kom, ale sceny wzajemnego przywiązania można przemycać między intrygami i resztą fabuły przez odcinek czy dwa.

To ja jeszcze dodam, że jak się ma zbudować "epicki romans", to na budowanie tegoż trzeba trochę czasu poświęcić, a za dużo odcinków IMO "zmarnowano" na parę HS-Wooka.
A teraz wszelkie romansowe sceny są wplatane w takie okoliczności, że nawet nie bardzo mam odwagę się nimi cieszyć, bo wiem, że zaraz jako spragniony romansu widz dostanę w pysk a to małżeństwem z siostrzenicą, a to czymś tam jeszcze, np. głupotą panny.

Chyba pora wrócić do The Princess Man - tam rzeczywiście był "epicki romans" :wink:

BeeMeR - Śro 19 Paź, 2016 09:49

zooshe napisał/a:
Ale zrobili mu fryzure :?
Ja już się przyzwyczaiłam do tego, że mi się nie podobają jego fryzury ;) Ta i tak nie jest najgorsza :P

Aragonte napisał/a:
jak się ma zbudować "epicki romans", to na budowanie tegoż trzeba trochę czasu poświęcić, a za dużo odcinków IMO "zmarnowano" na parę HS-Wooka.
Toż właśnie o to mi chodzi - zła proporcja czasu. Bardzo ładnie budowano romans z Wookiem, ale niby nie o to chodziło. Niby nie mam zastrzeżeń, ale za długo panna nie chciała kontaktu fizycznego z 4. i sztywniała - ja widzę po sobie, że mam wyraźną cierpliwość dopołowiczną, tj. jeśli na coś czekam (makeover fizyczny lub psychiczny, cofnięcie amnezji, rozwój relacji, odkrycie, że panna jest panną a nie chłopakiem itp.) to m/w do połowy*, potem przestaje mi zależeć (albo się przyzwyczajam i zmiana wizerunku np. fryzury mnie drażni), a już najmniej mnie obchodzą (żeby nie powiedzieć "wcale" :P ) makeovery w finale :roll:
Drażnią mnie rozstania też w finale, zwłaszcza kilkuletnie :roll:

* oczywiście są wyjątki, kiedy fabuła i relacja bohaterów poprowadzona jest tak, że ją łykam jak młody pelikanik nie czepiając się niczego tylko ciesząc tym, co widzę.

Trzykrotka - Śro 19 Paź, 2016 11:53

Ja wiedziałam, że romans w tej opowieści jest szczątkowy, tzn, kiedy już do niego dochodzi, to para ma za sobą długie lata bez siebie, mase przykrych doświadczeń i mało słodyczy w sercu. Ruoxi na dodatek była już chora chorobą, która przedwcześnie zakończyła jej życie. Tu na szczęście tego nam oszczędzili. Potem będą ze sobą krótko, a w tym "krótko" szczęścia będzie niewiele. Wiedziałam, a mimo to mam jakiś niedosyt.

Ten Jung - palant do kwadratu, ratunku :confused3: Żeby tylko nie pakowali HS w wymuszone małżeństwo z takim dupkiem!

Aragonte - Śro 19 Paź, 2016 12:12

Trzykrotka napisał/a:
Ten Jung - palant do kwadratu, ratunku :confused3: Żeby tylko nie pakowali HS w wymuszone małżeństwo z takim dupkiem!

No właśnie :frustracja:
I też mam mocny niedosyt, mimo że zachwycam się rolą Junkiego :-|

Na pociechę masz to :wink: Fotki z JI:
http://i.imgur.com/44iQeId.jpg
Ładne ujęcie NR i HS - czyżby przeszkadzała mu w czytaniu gazety? :wink:
I z drugim panem - wspólne zakupy :mrgreen:
http://i.imgur.com/qNEwe2z.jpg

Chyba będzie jakaś reminiscencja z czasów studiów, bo wypuszczono taką fotkę panów:
http://i.imgur.com/Xh5rVbe.jpg

Są też fajne BTS-y :)
https://www.instagram.com...ken-by=only_pyo
https://www.instagram.com...ken-by=only_pyo
https://www.instagram.com...-by=august_frvn

BeeMeR - Śro 19 Paź, 2016 14:04

Trzykrotka napisał/a:
Ja wiedziałam, że romans w tej opowieści jest szczątkowy
Ja niby też, czytałam wrażenia z Bubu i pamiętam, ale i tak mimo wszystko człowiek się nakręcił na romans - myślę, że to po części wina moich oczekiwań względem Junkiego, że chciałabym zobaczyć piękny tragiczny lub piękny szczęśliwy romans w jego wykonaniu, ale romans! W połączeniu z innymi segukowymi elementami, intrygami, walkami i innymi atrakcjami oczywiście.
Ale po części to wina twórców. Nie pamiętam szczegółowo jak dramę reklamowano, ale już sam tytuł "moon lovers" robi złudną nadzieję i nijak się ma do treści :roll:
Ani tam księżyca ani kochanków za wiele :roll:

Obejrzałam wątek Namgoong Mina w Doctors
Piękny i smutny :serce: , pięknie zagrany, pomijając scenę na dachu która była przesadzona aktorsko i już zamyśle.

Trzykrotka - Śro 19 Paź, 2016 14:20

Ja też winę na koślawość niektórych rozwiązań w ML zwalam na scenariusz. Co aktorzy winni - tyłki sobie zgrywają, żeby było dobrze, zwłaszcza Jun Ki i Ha Neul. Jun Ki jest wspaniały, a to, że jest też piękny naprawdę nie boli :serduszkate:

A propos: Namgoong Dong już nie zagra tego średniowiecznego koreańskiego Robin Hooda. Teraz rola poszła do Ji Sunga :excited: Na ani jednego, ani drugiego nie powiem nie

Jejusiu, jakie piękne zdjęcia z JI :serduszkate: Cudo, w obydwu konfiguracjach :serduszkate: Takie domowe, z zakupów w hipermarkecie, to ja pasjami lubię. Ach, co to będzie :banan:

zooshe - Śro 19 Paź, 2016 14:32

Trzykrotka napisał/a:

A propos: Namgoong Dong już nie zagra tego średniowiecznego koreańskiego Robin Hooda. Teraz rola poszła do Ji Sunga :excited: Na ani jednego, ani drugiego nie powiem nie


Ale chyba jeszcze jej nie przyjął. :trzyma_kciuki:
Nie nie i jeszcze raz nie. Ji Sung jest świetny ale nie w Segukach.
Zamiast tego niech zagra w Defendant. :trzyma_kciuki:
http://www.dramabeans.com...ller-defendant/

BeeMeR - Śro 19 Paź, 2016 15:00

Trzykrotka napisał/a:
Ja też winę na koślawość niektórych rozwiązań w ML zwalam na scenariusz. Co aktorzy winni - tyłki sobie zgrywają, żeby było dobrze, zwłaszcza Jun Ki i Ha Neul.
Tak, też już kiedyś doszłam do wniosku, że czy ktoś tworzy dramę dobrą czy kiepską to i tak nie doje, nie dośpi i zajedzie się i jeszcze poczyta kąśliwe uwagi na swój temat
(no, może mniej zajedzie przy pre-produkcji). Nic to, będzie kolejna drama, która może bardziej mi kliknie. ML mi się wciąż podoba, ale nie zachwyca.

MDBC

Bardzo mi się podoba finał: wszystkie wątki pozamykane, wszystko przewiązane różową wstążeczką :oklaski: Może nawet całą wiązką wstążeczek ;) - czyli dokładnie jak powinno :mrgreen:
Widać miejscami pośpiech, niektóre sprawy może mogłyby być dopracowane (w szczególności jedna):
Spoiler:
śmierć Drugiego jest nie do końca logiczna - z ręki ludzi dziadka? Którzy się nawet nie zawahali zabijając wnuka pracodawcy? :roll: Pracodawca niekoniecznie byłby szczęśliwy... :czekam2: No i wykonanie/emocje znacznie lepsze były w przypadku walki i upadku Księcia poprzednio i strażnika odcinek wcześniej. Zwalam to na bardzo późne nagrywanie sceny.

Niemniej nie mam nic przeciwko krótkiemu ukręceniu łba komu trzeba i sparowaniu kogo trzeba również. Przeskok czasowy jest symboliczny, żeby widza upewnić, że wszyscy są super szczęśliwi lub na dobrej drodze do znalezienia swojego szczęścia (no, może prócz tych, którzy po drodze zginęli mniej lub bardziej tragicznie), na pohybel prawdzie historycznej, przecież bohaterowie od początku niewiele mieli z nią wspólnego a od kilku odcinków drama to dodatkowo wyraźnie zaznaczała przed seansem :P
Drama idzie do archiwum i po jakimś czasie się zobaczy co dalej :mrgreen:

edit:
w finale dodano kolejne ładne tłumaczenie tytułu - porównanie właściwie :oklaski:
No i tu dramowy księżyc faktycznie ciągle był za chmurami literalnie, acz nie zawsze w pełni ;)
I jeszcze cudne cameo Duszki (nawiązanie do Splash Splash Love) :lol:

edit 2:
Kręcenie w przedfinałowej gorączce a fani (i ochroniarze ;) )
https://pbs.twimg.com/media/CvHC_xdXEAA-00m.jpg
https://pbs.twimg.com/media/CvHC_x9W8AAktfl.jpg
https://pbs.twimg.com/media/CvHKRt4WgAEtqOk.jpg

Aragonte - Śro 19 Paź, 2016 16:52

Końcowa scenka nowego JI:
http://tvcast.naver.com/v/1184211/list/96520

I preview jutrzejszego odcinka:
http://tvcast.naver.com/v/1177973/list/96520

Mam nadzieję, że wszystko się zgadza, bo nawet nie miałam jak podejrzeć :wink:

Trzykrotka - Śro 19 Paź, 2016 16:57

Ji Sung niech zagra w czymkolwiek, byle było dobre. Żadnych smętów a la Enterteiner. Namgoonga też to dotyczy, ale on jest pracusiem i pilnie kręci dramy. Obu zawsze chętnie obejrzę w czymś, co nie będzie miało 50 odcinków.
Zooshe, przebóg, bluźnisz! Ji Sung w Kim Soo Ro był super-duper atrakcyjny pod każdym względem! :wink:


Cytat:
Kręcenie w przedfinałowej gorączce a fani (i ochroniarze ;) )

Piękne, to musi być stres! Jacy mocarni ochroniarze ich bronili! Bardzo się cieszę z sukcesu tej dramy i młodej ekipy. Na razie u mnie też wędruje do archiwum, choc mam wrazenie, że poza pierwszymi odcinkami już do niej nie sięgnę. Ale kto wie, kto wie.
A skoro się skończyła, to obejrzę dwa odcinki i biorę się do Way To Airport :excited:

BeeMeR - Śro 19 Paź, 2016 17:02

Cytat:
Końcowa scenka nowego JI:
ładna :serduszkate:

Aragonte napisał/a:
I preview jutrzejszego odcinka:
raczej wygląda na bts jakiejś innej scenki :mysle:
Trzykrotka napisał/a:
Ji Sung w Kim Soo Ro był super-duper atrakcyjny pod każdym względem! :wink:
Muszę się wreszcie zabrać za tą dramę - albo jakiś inny fusion seguk czy jakieś cudo, skoro mi się właśnie miejsce po MDBC zwolniło :mrgreen:
Aragonte - Śro 19 Paź, 2016 17:04

BeeMeR napisał/a:
Aragonte napisał/a:
I preview jutrzejszego odcinka:
raczej wygląda na bts jakiejś innej scenki :mysle:

A, mozliwe, przeklejałam link "na oslep", bez poglądu.
Później poprawie :)

Admete - Śro 19 Paź, 2016 17:45

W tym tygodniu 9 i 10 odcinek On the way...- oczekuję teraz rozstań i dramatów, bo to już druga połowa dramy. Ciekawa jestem, jakie zakończenie dostaniemy - smutne, czy szczęśliwe? Jestem zasadniczo gotowa na oba.
Źle się dziś czułam, więc po pracy byłam zdolna tylko do tego, żeby oglądać Twenty again. Nadal polecam.

zooshe - Śro 19 Paź, 2016 18:19

Trzykrotka napisał/a:

Zooshe, przebóg, bluźnisz! Ji Sung w Kim Soo Ro był super-duper atrakcyjny pod każdym względem! :wink:


Trzykrotko i kto tu bluźni. :confused3:
Entertainer może nie był idealny, ale wiele rzeczy bardzo mi się w tej dramie podobało i na pewno była bardziej logiczna niż KSR, w której niech pomyślę mieliśmy dziwny kult czcicieli złotego jaja, tajemnicę narodzin i amnezję. :roll:

Już nie wspomnę o tych wszystkich zawijasach losu, kiedy najpierw ginie jego ojciec, potem jego przybrany ojciec. Potem rodzona matka nie wiedząc, że to jej syn chce go zabić. Kiedy w końcu się dowiaduje, to zazdrosny przyrodni brat próbuje go zabić. Potem także, jego pierwsza miłość próbuje go zabić.
Już nie wspomnę o zułym, który próbuje go zabić przez cały czas z, krótką przerwą w trakcie, której adoptuje bohatera zaraz po tym jak zgwałcił i doprowadził do samobójstwa jego przybraną matkę. Zresztą jego prawdziwą matkę w końcu też zabija.
W sumie to z całej dramy, zuły podobał mi się najbardziej. :rotfl:

Agn - Śro 19 Paź, 2016 19:06

BeeMeR napisał/a:
Dlaczego "marnować"? Dla m nie to tworzenie OTP, konieczne w taki czy inny sposób, bym uwierzyła w miłość pary i smutkowała się ich rozstaniem. Wiem, że to nie rom-kom, ale sceny wzajemnego przywiązania można przemycać między intrygami i resztą fabuły przez odcinek czy dwa.

No i przemycają właśnie. Mnie to odpowiada. Mam większą historię, do której dołączony jest ładny wątek miłosny.
zooshe napisał/a:
Jest teaser do nowej dramy LMM
http://www.dramabeans.com...ea/#more-115093

Ale zrobili mu fryzure

No tak mnie wystraszyłaś, że mu zrobili conajmniej niebieskiego irokeza. Nieładnie tak, koleżanko! Ciuś-ciuś!
Oj tam, lekkie fale. Obok słynnych loczków Gu Jun Pyo to nawet nie stało. ;)
Aragonte napisał/a:
A teraz wszelkie romansowe sceny są wplatane w takie okoliczności, że nawet nie bardzo mam odwagę się nimi cieszyć, bo wiem, że zaraz jako spragniony romansu widz dostanę w pysk a to małżeństwem z siostrzenicą, a to czymś tam jeszcze, np. głupotą panny.

Mnie podoba się właśnie tak. Wook był dobry na spokojne, radosne czasy. Ale w momencie zagrożenia czy wojny ludzie lgną do siebie, a Wook okazał się świnią. Stąd Hae Soo związała się z Wang So teraz, a nie wcześniej. Wcześniej to on był dla niej wrednym typem, który ciągle się na niej wyżywał - w porównaniu z jego zachowaniem Wook to był anioł, więc tym bardziej pchała się w jego ramiona.
Aragonte napisał/a:
Chyba pora wrócić do The Princess Man - tam rzeczywiście był "epicki romans"

Tam mi właśnie wątek miłosny nie leżał, ale już pisałam o tym kiedyś, nie będę się powtarzała.
Trzykrotka napisał/a:
Ten Jung - palant do kwadratu, ratunku Żeby tylko nie pakowali HS w wymuszone małżeństwo z takim dupkiem!

Znaczy się on zachował się naprawdę jak skończony palant, ale z drugiej strony miał rację o nieodpowiednim towarzystwie i to pewnie wyjdzie, choć nie tak, jak wszyscy myślą. Woo Hee szpieguje dla Yo i bez względu na jej szlachetne pobudki, to nie lubię jej m.in. za to (choć nie lubiłam jej w sumie od samego początku). Racja, Jung kiedy o niej mówi, że jest nieodpowiednia, ma na myśli, że to była gisaeng (czego by nie powiedzieć, dla facetów, którzy je odwiedzali gisaeng była równoznaczna z dziwką), ale jak dojdzie do tego kapowanie na So przed Yo, to nie wiem, czy Baek Ah będzie piał z zachwytu.
Aragonte napisał/a:
też mam mocny niedosyt, mimo że zachwycam się rolą Junkiego

Boru, ja tak siedziałam dziś przed kompem, o tak >>> :excited:
W scenie "zerwania" (toż wiadomo, że jest drugie dno i to dość oczywiste) - jak kamera filmowała go z bliska! :serce: Jak te jego oczyska można było sobie z detalami oglądać! :serce2: A i wymowne ślepia ma, że oj... :serduszkate:
I w każdej innej. I kiedy się zebrał w sobie i gwałtownie pocałował Soo, i potem te minuty totalnej słodyczy...
I oczywiście opatrywanie, i przysięganie sobie, że zostanie królem (tu moja dusza takie arie operowe odstawiała, że niech się schowają najbardziej mistrzowskie soundtracki tego świata). Na koniec strasznie mocno Junkiemu wymalowali te oczy, ale machnęłam ręką - w segukach sobie można poszaleć, nawet to pasuje.
Pozwolę sobie jeszcze dodać - scena śmierci Euna była straszliwie przykra i oczywiście spłakałam się do odwodnienia. :cry2: Niemniej genialnie zrobili to przejście, kiedy na to, co widzi Hae Soo nałożyła się jej niegdysiejsza wizja. Ten przerażający, szaleńczy śmiech So przechodzący w szloch. O rany... super to wypadło. Zachwycona jestem na amen. :serce:
BeeMeR napisał/a:
Ani tam księżyca ani kochanków za wiele

Moon to pewnie od przejścia przy zaćmieniu, a lovers - mogło chodzić o trójkąt. HS + WW, dopiero potem HS + WS. I co? Nie "lovers"? ;)
Mnie jest dobrze tak jak jest. Wątek politycznych rozgrywek okołotronowych jest rozbudowany, ale nie nudny. Piskałabym ze złości, gdyby to był wątek jak to zwykle - siedzi kilku ministrów z siwymi włosami i kombinuje, od czasu do czasu drąc się "Czoooonnaaaaaa!!!!" Ale tu jest żywo. Jest akcja. I krwawo się rozgrywa to wszystko. A mi wątek miłosny wcale przy tym nie ginie, jest go sporo, a nie wadzi.
No ale to ja. Myślę, że tu problem jest raczej oczekiwania vs. jak drama wygląda, a nie, że jest drama kiepskawa. Na mój gust jest bardzo dobra. :)

BeeMeR - Śro 19 Paź, 2016 19:24

Zooshe, mam wrażenie, że Trzykrotka mówi o wyglądzie a ty o fabule, to dwie różne sprawy :wink:
Aragonte - Śro 19 Paź, 2016 19:31

Agn napisał/a:
Znaczy się on zachował się naprawdę jak skończony palant, ale z drugiej strony miał rację o nieodpowiednim towarzystwie i to pewnie wyjdzie, choć nie tak, jak wszyscy myślą. Woo Hee szpieguje dla Yo i bez względu na jej szlachetne pobudki, to nie lubię jej m.in. za to (choć nie lubiłam jej w sumie od samego początku). Racja, Jung kiedy o niej mówi, że jest nieodpowiednia, ma na myśli, że to była gisaeng (czego by nie powiedzieć, dla facetów, którzy je odwiedzali gisaeng była równoznaczna z dziwką), ale jak dojdzie do tego kapowanie na So przed Yo, to nie wiem, czy Baek Ah będzie piał z zachwytu.

Gdyby zarzut dotyczył szpiegowania (o czym wiem i co mi się bardzo nie podoba), to nie nazwałabym go palantem, kretynem itd. Ale mówił tylko o byłej giseang. I o "mordercy" - czyli o Wang So, jak rozumiem - za co znielubiłam go do reszty.
Jest zazdrosnym (o Wang So) dupkiem i tyle :evil: Jeśli w końcówce każą HS za niego wyjść, to... :frustracja:
Żeby było jasne - mówię cały czas o postaci, nie czepiam się aktora. Aktorsko to oceniam ML naprawdę dobrze (generalnie, jakieś wyjątki by się znalazły). Czepiam się scenariusza.

No dobra, miałam się chyba nie odzywać w tym temacie, póki nie obejrzę całości, ale jak widać, i tak mnie ponosi temperament :-P

Agn - Śro 19 Paź, 2016 19:41

Aragonte napisał/a:
Gdyby zarzut dotyczył szpiegowania (o czym wiem i co mi się bardzo nie podoba), to nie nazwałabym go palantem, kretynem itd. Ale mówił tylko o byłej giseang. I o "mordercy" - czyli o Wang So, jak rozumiem - za co znielubiłam go do reszty.

Nie no, ja wiem, że on się zachował jak palant i idiota, ale sobie tak pomyślałam o tym jak to wygląda z boku.
Tylko się oczywiście niedobrze wyklawiaturzyłam. :kwiatek:
Aragonte napisał/a:
jak widać, i tak mnie ponosi temperament

A niech cię ponosi! :mrgreen:
:przytul:


Dobra, koniec zbijania bąków. Czas się brać do roboty. *zaciera łapki, zdmuchuje pyłek z klawiatury i odpala słownik*
Myślicie, że mogę zrobić z królewskiego cmenatrza królewski grobowiec? Bo ni choinki mi się nie kojarzy cały cmentarz dla królewskiej rodziny, ale grobowiec i owszem. :mysle:

Aragonte - Śro 19 Paź, 2016 20:31

Myślę, że tak - może w ogóle chodziło o królewskie groby/grobowce?
Agn - Śro 19 Paź, 2016 20:35

Właśnie tą drogą poszłam. Grobowiec królów - tak. Cmentarz? Nie słyszałam. :?
Aragonte - Śro 19 Paź, 2016 20:36

Tak naprawdę to nie wiem, czy "grobowiec królów" - raczej królewskiej rodziny, bo Eun królem nie był.
Agn - Śro 19 Paź, 2016 20:47

To jasne. Został królewski grobowiec. :)
Aragonte - Śro 19 Paź, 2016 21:17

Jakby ci się nudziło - ranking villainów w ML według bebebisouss33:

I would like to join to this conversation about the ranking in evilness:

First, I had thought Queen Yoo was the big villain because she was so manipulative, ruthless, cruel and mean to her children, except Jung, but after watching so many episodes, I have changed my mind. For me, Wang Wook is the big villain because not only did he plan to kill his own brother Mu, but he also targeted So and Eun as well. Then contrary to YH or Yoo, he has blood on his own hands. We know that he killed himself three people at least. Yoo never had blood on her own hands, while she planned the assassination: she used her son or people as pawn to do it. So she has definitely less blood on her hands. Then if I compare Yoo to Yeon Hwa, it is more difficult because both are really similar. Nonetheless, I believe that Yeon Hwa is scarier because she participated in Eun's death. She betrayed her own brother so that she has definitely her share of responsability in Eun's death. Yoo wants to kill So, but she never succeeded, while YH succeeded in killing Eun. Yes, it was because she didn't want to become a hostage. But let us not forget that from the start, she wants to become the Queen. Therefore she is planning with her brother to go back to the palace because she wants her brother to become the king or she wants to become the Queen herself. She has no problem to have an arranged marriage. She is scarier than Yoo in the sense that she is lying to Wang So. Wang So has a false image of Yeon hwa. She might have told him where Eun was hiding, but in his mind, she might have tried to save him. So doesn't know that Yeon Hwa revealed it to Yo and Wook in the first place. In the end, she tries to act like a nice lady in front of him: Yet she is responsible for Hae Soo's torture and for endangering So's life. In my opinion, Wang So doesn't know Yeon Hwa very well. He knows that she is ambitious but he has never witnessed her ruthlessness. As conclusion, Yeon Hwa is scarier than Yoo. She will manipulate So... however, I would like Wang Wook to hurt his own sister by revealing Yeon Hwa's involvement in the poisoning!! I am sure, it will happen after the marriage. So my list is:

1- Wang Wook

2- Yeon Hwa--> both siblings express no real remorse!! They don't suffer from their misdeeds.

3- Yoo: because she manipulated Yo to kill his own brother (Mu) and she had no problem to kill lady Oh. She even enjoyed her death.

4- Won: with his lies and actions, he has no remorse to turn his back on everyone. He is responsible for Mu's death. Mu died under terrible conditions. He was the one who received the mercury and gave it to CR. So he has definitely blood on his hand. Moreover, he doesn't feel any remorse about Eun or Mu's death at all.

5- Yo: because of his guilty conscience.

6- CR

http://forums.soompi.com/...omment=20115508



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group