To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramaland przedstawia, czyli knajpa nr 10

Trzykrotka - Sob 15 Paź, 2016 09:27

Admete napisał/a:
Nie jestem zwolenniczką trójkątów

Ani ja. To do niczego nie prowadzi, a raczej prowadzi do fatalnych nastepstw. Ale na razie jako tragikomiczny temat dramy, a nie życie, bardzo dobrze się sprawdza. Choć czytałam jakiś wywiad z Tildą Swinton, z którego wynikało, że ona żyje w takim trójkącie, z mężem i kochankiem, pod jednym dachem. Nie mam pojęcia, jak dają radę, ale dają.

Admete - Sob 15 Paź, 2016 09:38

To jedna strona musi odpuścić związek fizyczny.
Agn - Sob 15 Paź, 2016 10:20

BeeMeR napisał/a:
To po co ja w ogóle pchać ją za mąż skoro takie są obiekcje? W obecnych czasach zrozumiałe, oczywiście, że to nie jest kobieta ani emocjonalnie ani fizycznie, ale dawniej takie właśnie dziewczynki (i chłopców) zaślubiano, jako pierwsze żony w dodatku i nikt nie widział w tym problemu (ja segukowo też nie mam - na tyle, na ile... ;) bo wiadomo, że to jeszcze dzieci) - bo minie kilka lat i panna dorośnie. A tej pozycja drugiej żony zostanie nieciekawa :roll:

Jak to po co? Małżeństwo to pewniak. W ten sposób przecież zawierano sojusze. ;)
BeeMeR napisał/a:
So jest w stolicy już kilka lat a jeszcze nie zaczął płodzić tych małżeńskich synów więc można domniemać, że chyba mu nie bardzo zależy na czasie :P

Jest tyle samo czasu co Soo. A z tym płodzeniem dzieci - nie wszyscy bracia mieli małżonki i też nic nie płodzili, więc nie martwię się tym, że So też nie ma już przychówku. ;)
BeeMeR napisał/a:
No właśnie - z królem, a nie z jednym z książąt.

Moo był królem.
BeeMeR napisał/a:
Zaczęłam Never said goodbye
35 min za mną, nie jestem pewna, czy to mój film, bo jak Junki jest na ekranie to mi się chce oglądać, a jak znika (a na sporą część czasu ekranowego zniknął) i panna desperuje albo zachowuje się w inny sposób dziwacznie to mi się oglądać nie chce. To nawet nie jest kwestia szczególnej sympatii mojej do Junkiego, ale panny po prostu nie polubiłam ani trochę.
No nic, zobaczymy jak to będzie dalej, bo wieczorem/jutro dokończę.

Jego jest faktycznie straszliwie mało w pierwszej części filmu, potem będzie go więcej.
Panna jest zaiste antypatyczna.
Trzykrotka napisał/a:
Choć czytałam jakiś wywiad z Tildą Swinton, z którego wynikało, że ona żyje w takim trójkącie, z mężem i kochankiem, pod jednym dachem. Nie mam pojęcia, jak dają radę, ale dają.

Też to czytałam - mówiła coś, że mąż jest ojcem jej dzieci, kocha go i szanuje, ale to co było już się dawno wypaliło, a od seksu to ma właśnie takiego kochanka. Dla mnie to niesmaczne, ale przynajmniej szczere. :?

Lecę dokończyć 15tkę i będzie wysyłka do BeeMeRka. Szykuj się! ;)

PS Posłane. I mam fotki z nadchodzącego odcinka. Będę wyć... *szykuje chusteczki*
Spoiler:




BeeMeR - Sob 15 Paź, 2016 11:03

Agn napisał/a:
A z tym płodzeniem dzieci - nie wszyscy bracia mieli małżonki i też nic nie płodzili, więc nie martwię się tym, że So też nie ma już przychówku. ;)
No i to mi się właśnie wydaje dziwne w tej dramie, lata płyną a oni nic... *smoka z dezaprobatą*
;)

Agn napisał/a:
Małżeństwo to pewniak. W ten sposób przecież zawierano sojusze. ;)
No i właśnie - skoro to pewniak i rzecz oczywista, że tak się robiło, o co tyle krzyku, że nie jest w pełni kobietą - podrośnie sobie zanim się zorientują ;)
(o ile jej ktoś nie zabije). No i czemu So nie nosi kukusia?

Never said Goodbye
Agn napisał/a:
Panna jest zaiste antypatyczna.
Jest. Ja mogę zrozumieć żal, ból, stratę, że ma poczucie, że on jej zrobił świństwo zniknięciem z dnia na dzień bez większego słowa (bo tak to wygląda), ale absolutnie nieakceptowalne dla mnie jest
Spoiler:
zrzucenie klienta/kogokolwiek ze schodów - toż mógł sobie kręgosłup złamać :bejsbol:

Agn - Sob 15 Paź, 2016 11:11

BeeMeR napisał/a:
*smoka z dezaprobatą*

Uważaj, bo smok nadleci. ;)
BeeMeR napisał/a:
No i właśnie - skoro to pewniak i rzecz oczywista, że tak się robiło, o co tyle krzyku, że nie jest w pełni kobietą - podrośnie sobie zanim się zorientują
(o ile jej ktoś nie zabije).

Widocznie to był kompromis. Do czasu aż panienka podrośnie odpowiednio So może znaleźć sobie małżonkę, z którą od razu może spłodzić potomka.
Dla niej pozycja drugiej żony jest chyba idealna - męża ma, ale mąż nic od niej nie chce, nie zawraca jej głowy i nie zapewnia traumy na całe życie. Dla mnie to los wygrany na loterii.
Edycja: W zasadzie to mam wrażenie, że królowi wszystko jedno - byle sojusz był, byle zapewnić sobie ochronę. Był gotów wysłać ją do Kitanu w podarku, diabli wiedzą, którą żoną byłaby tam. Więc w sumie jako druga żona So pozycję ma całkiem wysoką, choć jak widzę niewymagającą. Król był szaleńcem, więc dziewczynce się i tak udało.
BeeMeR napisał/a:
No i czemu So nie nosi kukusia?

Nosi kucyczek. Może w czasach Goryeo nie było to wymagane? W sensie - miło, ale nie trzeba? :mysle:
BeeMeR napisał/a:
Jest. Ja mogę zrozumieć żal, ból, stratę, że ma poczucie, że on jej zrobił świństwo zniknięciem z dnia na dzień bez większego słowa (bo tak to wygląda)

W zasadzie mnie się wydaje to dość ciekawe, bo na stratę ludzie różnie reagują. W sensie ciekawe, że ona nie pogrąża się w żalu, nie wyje przez cały film i nie robi tego wszystkiego, co robią inne heroiny. Jest niesympatyczna tak jak była. To też sposób, by sobie poradzić z rozstaniem i żałobą. Niektórzy chodzą wtedy wściekli jak siedem nieszczęść. Zrzucanie ze schodów to akurat przegięcie, choć teraz nie mogę sobie przypomnieć tej sceny. :mysle:

Admete - Sob 15 Paź, 2016 16:12

Ósmy odcinek On the way obejrzałam, K2 tez ( a co mi zależy ;) ). Muzyka na napisach mi się podoba, ale nie znalazłam nigdzie. Taki nieco patetyczny chór. Ogólnie nic mi się nie chce.
Agn - Sob 15 Paź, 2016 16:19

Ja się już z K2 poddałam. ;)
Admete - Sob 15 Paź, 2016 16:21

A mnie się teraz lepiej ogląda niż na początku. Piaty odcinek był przełomowy. Ciekawa jestem tej kobiety, która ma zostać first lady. Aktorkę znam z Assembly. Podoba mi się.
Agn - Sob 15 Paź, 2016 16:26

A Yoony dużo? ;)

W sumie mnie przestało bawić to K2, szkoda mi, że JCW zagrał w czymś, z czym nie mogę się zżyć. Ale dziś dorzucę sobie nową dramę do oglądania, może ta mnie wsiorbie. ;)

Admete - Sob 15 Paź, 2016 16:39

Nie tak dużo, nie przeszkadza mi. Najbardziej mnie interesuje ta kobieta - zakulisowy polityk. Ja to traktuję jako moje GP ;) Nie mam pojęcia, ile obejrzę, ale ja tak teraz mam, ze zaczynam, oglądam, porzucam. Nawet jak cos mi się podoba, to mogę się znudzić po paru odcinkach. Oglądam tylko tyle, ile mi pasuje i nic więcej. Po Smokach i Signal jakoś nic nie jest wystarczająco dobre. On the way na razie mi się podoba, ale wcale nie mam pewności, czy dokończę. Poza tym oglądam tylko Woman with a suitcase. No i mam nowy zachodni kryminał - Code 100 - Dominic Monaghan tam gra :) Na razie jest klimat, w Sztokholmie akcja się rozgrywa. A co zamierzasz oglądać? Ja się zastanawiam nad Twenty again. Gra tam aktorka z Woman with suitcase - spodobała mi się.
Aragonte - Sob 15 Paź, 2016 21:08

Trzykrotko, piękny avek :serduszkate:
BeeMeR napisał/a:
Z drugiej strony - So jest w stolicy już kilka lat a jeszcze nie zaczął płodzić tych małżeńskich synów więc można domniemać, że chyba mu nie bardzo zależy na czasie :P
Ok, ja wiem, że ulokował uczucia gdzie indziej i chętnie działałby w tym temacie z kim innym..

Wang So będzie miał potomków (licencjonowanych w każdym razie, zapisanych przez kronikarzy) dopiero kilka lat po objęciu władzy. Rzecz jasna z oficjalną królową (tak przynajmniej zapisano :-P ). Z bratanicą nie miał dzieci w ogóle, z królową bodajże pięcioro, syna (przyszłego króla) i cztery córki.

I wracam chyba na swoje beznecie.
Coś tam oglądam, ale nic ciekawego do napisania nie mam...

Agn - Sob 15 Paź, 2016 22:51

Trzykrotko, zaiste, śliczna jesteś! :serce:
Admete napisał/a:
Ja się zastanawiam nad Twenty again. Gra tam aktorka z Woman with suitcase - spodobała mi się.

Ktoś u nas oglądał już chyba ten serial i o ile dobrze pamiętam nie był chyba aż tak zachwycony. :mysle: Ale mogę się mylić, coś źle pamiętać albo, no cóż - przeważnie masz inaczej. :mrgreen:

Idę sobie zrobić coś do jedzenia (może kuchnia już jest wolna?). I zasiadam do seansu. Spróbuję Queen In-Hyun's Man.
Edycja: Jestem po pierwszym odcinku, mus zrobić test dwóch, bo jeszcze mnie nie chwyciło. Znaczy się wygląda mi to na bzdurkę. Ale zobaczę, co się będzie działo po drugim odcinku, bo może mi wszystko wskoczy tam gdzie trzeba. :)

Trzykrotka - Nie 16 Paź, 2016 00:47

:kwiatek: Zooshe oglądała Twenty Again, a ja mam w planie. Widziałam pierwszy odcinek i był Ok, tylko mnie się właśnie nie podoba ta aktorka. Po pierwszym odcinku, dobrze się zapowiadającym, odłożyłam na później - i tak do dziś odkładam. Ale jeśli pani ci nie przeszkadza, to pamiętam, że drama ogólnie bardzo się podobała. Tylko, że to rom-kom :kwiatek:

Agn, czy to sukienka z materiału z pinteresta? :serduszkate: Zachwyciłam się dziś tym zdjęciem. Nawet w pierwszej chwili myślałam, że to z innej dramy, póki mi szrama nie uświadomiła, że to Wang So.
Dzięki za pochwały - mój Wang So prościutko z odcinka 14 wzięty

Obejrzałam ML 15 odcinek, żeby sobie przygotować grunt pod tłumaczenie 16 i 17.
Obecna sytuacja polityczna w Goreyo tak mnie zeźliła, że chyba już zacznę odliczać minuty
Spoiler:
do czasu, aż So w końcu zostanie królem i wszystko zacznie staczać się po równi pochyłej - tym razem na gruncie osobistym.

Nie umiem odciąć emocji na tyle, żeby obojętnie patrzeć na zmierzłą gębę Yo w królewskim garnku na łbie oraz Wooka - knuja. Postanawiam z odcinka zostawić w pamięci tylko gry i zabawy państwa Eunostwa w łaźni, bez względu na to, jaką głupotą było rano rozkładać wszędzie zabawki pozostałe po nocy, zamiast je schować.
Jedna rzecz mnie nie przestanie zadziwiać. Czy kobieta - bohaterka dramy, żeby mogła być powszechnie chwalona, doceniana i wynoszona pod niebiosa za to, że jest taka cool i mocna i wszystkie powinny brać z niej przykład, musi koniecznie knuć, zdradzać, brać udział w spiskach i intrygach? Yeon Hwa w tej chwili jest bohaterką tumblra - tuz po damie Oh, Nie pojmuję tego. Nie znoszę tej postaci. Podoba mi się natomiast aktorka.
Czekam na dalszy ciąg i na przekucie przez So w czyny prawdy, że jedyny książę, który może zapewnić bezpieczeństwo swoim bliskim, to król.

MDBC
Auć, nudne to końcowe odcinki. Niewiele akcji się w nich mieści. Szkoda, że dziś nie policzyłam, ile minut całości zajęły niekończące się dłuuuugie najazdy na twarze bohaterów - kamera pokazuje, jak ktoś na kogoś patrzy - i nie cofa się przez pół minuty. Raz za razem. Ciagle przez to trzymałam palec na spuście. Ale tutejszy knuj, czyli premierowicz, bardzo mi się podoba. Nikt tak nie potrafił nastraszyć tej jaszczurczej królowej jak on.
I przyznaję, narzeczona następcy tronu jest stalkerką - mimo, że mam do niej cień sympatii, to to przyznaję.

Admete - Nie 16 Paź, 2016 07:47

Agn napisał/a:
Ale mogę się mylić, coś źle pamiętać albo, no cóż - przeważnie masz inaczej.

Ja mam inaczej zdecydowanie :-P Na razie mam zamiar oglądać :)

Trzykrotka napisał/a:
Tylko, że to rom-kom


Pani jest właśnie bardzo fajna, ja tam wolę starsze aktorki. Nie do końca rom-kom, bo bohaterka musi odzyskać dawną siebie i dać odpór głupiemu mężowi. Jak przy tym ładny, dorosły romans będzie, to jestem za.

BeeMeR - Nie 16 Paź, 2016 08:25

Trzykrotka napisał/a:
Obejrzałam ML 15 odcinek, żeby sobie przygotować grunt pod tłumaczenie 16 i 17.
Obecna sytuacja polityczna w Goreyo tak mnie zeźliła
Ja zaczęłam oglądać wczoraj po weselu, ale widać procenty tak mnie zmęczyły (choć wcale nie było ich tak dużo) że po kwadransie odpadłam. Jednakże dziś dokończyłam - wyraźnie jesteśmy inne segukowo, bo mnie się odcinek bardzo podobał - knucia, intrygi, zdrady. :oklaski:
Trzykrotka - Nie 16 Paź, 2016 09:20

To i dobrze :kwiatek: Kucia i intryg pewnie jeszcze będzie sporo. Ciekawa jestem bardzo, w jakim kierunku pójdą, ML. W BBJX było inaczej, bo tam 4 książę od zawsze miał jeden cel: tron. Dlatego po jego bezprawnym zagarnieciu zabrał się od razu do utrwalania władzy, czyli wycinania w pień opozycji, dawnych przeciwników, czy choćby tych, którzy wiedzieli, że zmarły cesarz - ojciec kogo innego wyznaczył następcą tronu. Tutaj ten etap mamy w tej chwili, przy Yo, a nastawienie So do władzy jest inne. Dlatego odetchnelam wczoraj z ulgą, że 15 mam za sobą i jestem gotowa do obalania Yo
BeeMeR - Nie 16 Paź, 2016 09:51

Pewne jest, że w tym tygodniu ML podobało mi się znacznie bardziej niż w ubiegłym, zwłaszcza ta 15. ML - podoba mi się watek 10. księcia, który właśnie stał się mężczyzną - i nie mam tu na myśli, że wreszcie wprowadził żonę w arkana robienia dzieci (a przynajmniej nie tylko ;) - nawiasem, ładna scena w łaźni :serduszkate: ), ale że postanowił zostać z nią, a nie uciekać jej kosztem. Źle się to skończy, ale trudno :(
Bardzo mi się podoba rozwój Wooka - tj. przykro bardzo, że z przyzwoitego człowieka stał się knujem i sługusem mocniejszych, ale cieszy mnie, że nie poszli tu w groteskowe bycie zuym, że umie myśleć, knuć i przemilczać fakty :oklaski:
Yo mi się też podoba - on zawsze był bardziej grubą kreską rysowany, ale szczególnie podoba mi się karta dla siostruni, co to go nie chciała :P Myślała, żmija, że wystarczy ubrać dawny pierścionek i pouśmiechać się by zostać królową :P
Soo to faktycznie wtopa odcinka - załamka na całego :zalamka:
Że Eun nie pomyślał o schowaniu zabawek to rozumiem, szczególnie nagle odkrywszy zalety żony, ale że ona nawet nie spróbowała pozbierać zabawek nim ktoś wejdzie i je zauważy, oj głupia...
Że nie zaufała So - próbowała dobrze, a jak wiadomo piekło jest wybrukowane dobrymi chęciami. Ciekawe, czy zrozumie, że nie mówiąc mu o 10. gdy jej mówił że chce mu pomóc uciec sama pchnęła sprawy w krwawy młyn :(


MDBC w ubiegłym tygodniu faktycznie było strasznie nudne :roll:
Już nie mówiąc o czystym idiocy panny gdy się niby zasłaniała nożem - no ale to się przekuło na piękną scenę zerwania bransoletki więc im wybaczę, ufając , że w tym tygodniu mnie nie zawiodą finałem :trzyma_kciuki:

Agn - Nie 16 Paź, 2016 10:44

Trzykrotka napisał/a:
Agn, czy to sukienka z materiału z pinteresta? Zachwyciłam się dziś tym zdjęciem. Nawet w pierwszej chwili myślałam, że to z innej dramy, póki mi szrama nie uświadomiła, że to Wang So.

A jak! Wywachlowałam się za wszystkie czasy jak zobaczyłam to zdjęcie. Mówiło mi, bym wykorzystała na avka - nie mogłam tego zignorować. ;)
Trzykrotka napisał/a:
Nie umiem odciąć emocji na tyle, żeby obojętnie patrzeć na zmierzłą gębę Yo w królewskim garnku na łbie oraz Wooka - knuja.

Bo na to się nie da patrzeć obojętnie. Yo jest paskudnym złym (ale dobrze zagranym), taką szują, że krew człowieka zalewa. Choć powiem szczerze, że bardziej na nerwy działa Wook, bo on na początku dramy zgrywał tego dobrego, a teraz proszę - wylazło szydło z worka.
Trzykrotka napisał/a:
Czy kobieta - bohaterka dramy, żeby mogła być powszechnie chwalona, doceniana i wynoszona pod niebiosa za to, że jest taka cool i mocna i wszystkie powinny brać z niej przykład, musi koniecznie knuć, zdradzać, brać udział w spiskach i intrygach? Yeon Hwa w tej chwili jest bohaterką tumblra - tuz po damie Oh, Nie pojmuję tego. Nie znoszę tej postaci.

Ja właśnie nie nienawidzę tej postaci tak do końca, podziwiam jej spryt, choć za nic nie poczęstowałabym jej swoim likierem krówkowym (chyba że wcześniej bym choć do niego napluła). Ale żeby zaraz bohaterką tumblra...? :roll:
Zresztą Yeon Hwa nie bardzo ma wyjście. Ona w zasadzie walczy o coś dla siebie, w intrygi została wmanewrowana. Nie, wróć, inaczej - oczywiście mogłaby to olać, mogłaby nie chcieć tronu itd., ale dla niej tron to bezpieczeństwo + władza, by jej znowu nikt nigdzie nie wyganiał za jakąś totalną bzdurę, a dwa - gdyby tego nie robiła, dawno już by leżała w kitańskiej łożnicy pierdylion mil stąd. Byłaby po prostu jedną z wielu kobiet, potraktowanych jak towar albo jak kobyła, którą można komuś podarować. Ona sobie po prostu radzi jak może. A że nienawidzi do tego Soo - cóż, sama leci na So, a Soo stoi jej na przeszkodzie. Kolejna kłoda pod nogami na drodze. Podejrzewam, że teraz jednym ruchem chce ją usunąć (czekam wielkiej awantury za to, że ukrywała u siebie Euna i rycerkę) i zapewnić sobie pozostanie w pałacu.
Trzykrotka napisał/a:
Czekam na dalszy ciąg i na przekucie przez So w czyny prawdy, że jedyny książę, który może zapewnić bezpieczeństwo swoim bliskim, to król.

No, w zapowiedzi do 16tki mówi, że zamierza zostać królem.
O matko... jeszcze tylko 5 odcinków. Będę płakać!!! :cry2:
BeeMeR napisał/a:
że postanowił zostać z nią, a nie uciekać jej kosztem. Źle się to skończy, ale trudno

Mnie też się to podobało. Niby stało się to nagle, bo w nocy to jeszcze były króliczki z ręczników i walka na stateczki, ale podobało mi się, że pokazuje żonie, że ona mu się podoba (no, pokazuje na swój sposób ;) ), więc naturalną konsekwencją jest poranek - że chce zostać z nią. Straci przez to życie, ale przynajmniej nie będzie całe życie myślał o tym, że do końca był tchórzem i dzieciakiem.
BeeMeR napisał/a:
Bardzo mi się podoba rozwój Wooka - tj. przykro bardzo, że z przyzwoitego człowieka stał się knujem i sługusem mocniejszych, ale cieszy mnie, że nie poszli tu w groteskowe bycie zuym, że umie myśleć, knuć i przemilczać fakty

Mnie też się to podoba. Nie znoszę go, ale nie znoszę go prywatnie, natomiast jako rozwój postaci w dramie bardzo doceniam.

Dorzucam napisy. :)

BeeMeR - Nie 16 Paź, 2016 13:25

Agn napisał/a:
oczywiście mogłaby to olać, mogłaby nie chcieć tronu itd., ale dla niej tron to bezpieczeństwo + władza, by jej znowu nikt nigdzie nie wyganiał za jakąś totalną bzdurę
Mam wrażenie, że dla każdego to bezpieczeństwo + władza, by nie zostać wysłanym/zesłanym/zgładzonym/wydanym za kogoś, kogo się nie chce.
A nawiasem, gadka o tym, jak to dla księżniczki małżeństwo jest sprawę życia i śmierci, a dla innych nie? Co za bzdura :bejsbol: Tak jakby Soo było obojętne, komu będzie grzać łózko, jasne :roll:

Admete - Nie 16 Paź, 2016 13:27

A ja się świetnie bawię zarówno przy K2 ( jaka ładna walka wręcz była, sensu się nie dopatruje ;) ) jak i ( przede wszystkim ) przy Twenty again - bardzo mi się podoba. Romansu jeszcze nie ma, ale pewnie będzie. Na razie bohaterka walczy o swoje.
Agn - Nie 16 Paź, 2016 16:03

BeeMeR napisał/a:
A nawiasem, gadka o tym, jak to dla księżniczki małżeństwo jest sprawę życia i śmierci, a dla innych nie? Co za bzdura :bejsbol: Tak jakby Soo było obojętne, komu będzie grzać łózko, jasne :roll:

Wiadomo, że YH widzi tylko czubek własnego nosa. :P
Admete napisał/a:
A ja się świetnie bawię zarówno przy K2 ( jaka ładna walka wręcz była, sensu się nie dopatruje ;) )

Ja z tą dramą mam jak widzowie Wojownika z TGL. ;)

Aragonte - Nie 16 Paź, 2016 19:13

Pewnie te spoilerowe fotki z ML już są wam znane, ale co mi tam, zalinkuję, skoro wróciłam i mam pełny dostęp do netu.
http://i.imgur.com/C01mqT5.jpg
https://67.media.tumblr.com/ea93b993b1ab560cc39c6458880d85f6/tumblr_of56n9ALrl1s8t96qo1_1280.jpg
http://i.imgur.com/u0rmlKO.jpg
Na Soompi panuje ekscytacja i ludzie wznoszą modły :wink:

Ale ja już przestałam liczyć pod względem romansowym na ML (a mam ochotę na porządny romans :czekam2: ), więc pozostaję chłodna.
I jeszcze spoilerowe ujęcia, taki niby teledysk - w finale koronacja Wang So:
https://youtu.be/Cc_C034I30c

A tak poza tym zerkam jednym okiem na Queen In Hyun's Man, a drugim na King 2 Hearts - z tym drugim nie mogę się dogadać przez rozjeżdżające się napisy :czekam2: Ale i tak zaliczyłam banana na widok śmiertelnie poważnego Chefa/Hwa Shina z JI w żołnierskim stroju :mrgreen: :mrgreen: Choćby dla niego chciałabym to sobie obejrzeć.

Admete - Nie 16 Paź, 2016 19:21

A u mnie Twenty again - na zmianę śmieję się i wzruszam. Serial w sam raz dla takiej ajummy jak ja ;) Bardzo mi się podoba. Ciekawe czy to przypadek, ze imię bohaterki można przeczytać jako Nora...Dom lalki mi się kojarzy.
Trzykrotka - Nie 16 Paź, 2016 20:47

Nnnno! Po tych latach spędzonych na czekaniu na Godota, może wreszcie zrobi się gorąco w Goreyo. Yo życzę, żeby zszedł śmiercią długą i męczącą.
Obo-oby-oby zrobiło się teraz tak ciekawie, jak było na poczatku.

Nasz Chef w King 2 Hearts jest przecudowny. I walczy i musztruje i śpiewa przy ognisku i całuje księżniczkę. A potem tak wiernie służy Królowi, ktoremu wcześniej robił kocówę i ganiał go do ćwiczeń na poligonie! Gdyby nie to, że drama z Chefem i IU ma 50 odcinków (nie pamiętam tytułu, ale jest taka), już rzucałabym się na nią. Przepadam za tym aktorem po Duszce i JI.
King 2 Hearts ma mocno odjechanego Zuego, rodem z filmów z Bondem, ale mnie się bardzo podobała.

Aragonte - Nie 16 Paź, 2016 21:01

Na naszego Chefa-żołnierza ostrzę sobie ząbki. Aktor naprawdę jest fajny.

Preview do 17 Jealousy Incarnate - z przybliżonym tłumaczeniem dialogów :mrgreen: - specjalnie dla Trzykrotki :kwiatek:
https://www.instagram.com...syincarnate_sbs
Nari: What should I do if there is a rumor? (?) What will people think about a woman who lives with 2 men?

Rak: I think you should have this now. Decide which mother you want to live with

Ppalgang’s dad voice over (?): Ppalgang will be raised by Bang Jayoung

Hwasin: Is your anchor partner bothering you?

Nari: He treats me well

A man (who sounds like Chiyeol ?): Are you having a crush on her? (?)

Hwasin: So what if it’s only a crush? Why are you bringing up something like that?

Nari: Reporter Lee, today you look handsome

Hwasin: Don’t start to seduce me (?)

Nari: Oh, it’s delicious

Jungwon: If you say something like that, I am not going to cook from now on (?) (he said this in teasing note)

Hwasin: Are we really going to start living together?

Jungwon: Within one month, I’m going to marry her

Hwasin: I’ll make her decide within 10 days


I jeszcze obrocik (w duecie z puszką piwa :mrgreen: ) Hwa Shina :mrgreen:


Bawi mnie wykorzystanie muzyki w tej dramie - kiedy wyłapałam koreańską wersję "The Final Countdown", padłam ze śmiechu :-D



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group