Seriale - Dramaland przedstawia, czyli knajpa nr 10
Aragonte - Czw 13 Paź, 2016 19:07
I skończy sie tylko na fanfikach, bo nic w dramie nie dostaniemy
Agn - Czw 13 Paź, 2016 19:11
Czy ja wiem? Moim zdaniem 10tka wreszcie, ekhm, skonsumował małżeństwo, więc może i 4ka da radę mieć trochę frajdy z tego związku.
Na razie... następny odcinek to będzie masakra. Krew się poleje. O jeny... boję się poniedziałku...
I chcę poniedziałek. Juuuuż!!!
BeeMeR - Czw 13 Paź, 2016 19:46
Louis 6
czyli ślicznie rozwija się relacja głównej pary - zachwyconam
I to mimo (a może właśnie dlatego), że bohater wciąż jest dużym dzieckiem - ale przecież dzieci specjalnej troski tez się kocha, nawet bardziej, a ten dodatkowo jest w ciele atrakcyjnego faceta. Więc...
W domku przybyło sprzętów więc zmniejszyła się powierzchnia do spania
Pewna kobieta, nie powiem która, zobaczyła Luisa w stroju Adama Ale co to był za szok
Luis przepracował uczciwie i fizycznie pierwszy dzień w swoim życiu nie powiem na co wydał dniówkę, ale pewne jest że tego dnia nie zapomni nigdy
Cliffhanger
(właściwie tak ciut przed )
Admete - Czw 13 Paź, 2016 19:46
Na tej stronie soompi jest film z kissem z On the way:
http://forums.soompi.com/...-12-13/?page=59
BeeMeR - Czw 13 Paź, 2016 20:02
MDBC - spam:
Laleczki:
http://i44.photobucket.co...zpsb3ssw6xf.jpg
w oczekiwaniu na finał:
http://i44.photobucket.co...zpsrbcdafcs.jpg
http://i44.photobucket.co...zpsox2stzn9.jpg
i totalna głupotka
http://i.imgur.com/xUzV5sa.jpg
zooshe - Czw 13 Paź, 2016 21:40
Obejrzałam ten sławny odcinek JI.
Oj tego mi trzeba było po przygnębiającym tygodniu Moonlight. Przy scenie ze spodniami nie mogłam przestać się śmiać. Naprawdę podziwiam aktorów, że byli w stanie zagrać to z powagą. Co do bohaterki, jest mi wszystko jedno z kim będzie na końcu, na jej miejscu też nie potrafiłabym się zdecydować tylko na jednego. (Chociaż to oczywiste, że zostanie z prezenterem.)
Końcowa scena, kiedy bohaterka umawia się na drugą randkę z Szefem kuchni, który obiecuje przyrządzić niej Paste a ona odpowiada YES Chef!!! to nawiązanie do wcześniejszej dramy scenarzystki – Pasta, w której także główną rolę zagrała Gongowa.
BeeMeR - Czw 13 Paź, 2016 23:01
Obejrzałam ML 14 - wrażenia jutro jak przetrawię...
a potem doczytam.
Jedno jest pewne - kissu było bardzo ładne
(szkoda, że nie lepiej wpisane, tj musiał już być niemal żonaty żeby się panna zorientowała, że nie jest jej obojętny... Gdyby nie ten ślub trzymałabym go na odległość kija do starości? Faceta, któremu hormony (żeby nie powiedzieć dosadniej) wyłaziły na wierzch niemal bo nie był w stanie usiedzieć koło niej spokojnie a mimo to czekał?
Wrr.
No ale kissu ładne
Aragonte - Czw 13 Paź, 2016 23:24
Bardzo ładne, nie powiem
| BeeMeR napisał/a: | Jedno jest pewne - kissu było bardzo ładne
(szkoda, że nie lepiej wpisane, tj musiał już być niemal żonaty żeby się panna zorientowała, że nie jest jej obojętny... Gdyby nie ten ślub trzymałabym go na odległość kija do starości? Faceta, któremu hormony (żeby nie powiedzieć dosadniej) wyłaziły na wierzch niemal bo nie był w stanie usiedzieć koło niej spokojnie a mimo to czekał?
Wrr. |
No właśnie - Wang So wyłaził wręcz ze skóry, ręce mu się do niej rwały niemal przy każdym spotkaniu, kiedy byli sami, i co? I nic - przez 2 lata, jak sugerują scenarzyści? No nie wierzę
A kissu faktycznie piękne
I następne też będzie takie, sądząc ze spoilerowych gifów
Agn - Pią 14 Paź, 2016 07:30
Mnie to nie przeszkadza, ale już to pisałam, więc nie będę się powtarzać.
Nie wiem, czy jeszcze chcecie, ale napisy nr 14 są zrobione.
Trzykrotka - Pią 14 Paź, 2016 11:19
| Agn napisał/a: | | Nie wiem, czy jeszcze chcecie, ale napisy nr 14 są zrobione. |
Dzięki Chcę sobie powtórzyć seans i do 15 też przymierzę.
Aragonte - Pią 14 Paź, 2016 12:12
| Trzykrotka napisał/a: | | Agn napisał/a: | | Nie wiem, czy jeszcze chcecie, ale napisy nr 14 są zrobione. |
Dzięki Chcę sobie powtórzyć seans i do 15 też przymierzę. |
Ja też już mam, dziękuję, Agn
BeeMeR - Pią 14 Paź, 2016 12:14
Louis 7
Nowe konfiguracje sypialniane a właściwie nowe miejscówki
I już wiadomo (a tak się przez chwilkę wcześniej zastanawiałam) po co zgredek-Oska
Ciekawe, czy drama będzie wciąż tak zabawna (ja się doskonale bawię ) jak już SIG dorośnie - tj. odzyska pamięć - acz w sumie to też był duży rozpieszczony i wychuchany dzieciak
No nic, zobaczymy jak się rozwinie, na razie jest to moja drama do bananienia się i zapomnienia na chwilę o problemach wszelkiej maści.
Aragonte - Pią 14 Paź, 2016 13:09
| zooshe napisał/a: | Obejrzałam ten sławny odcinek JI.
Oj tego mi trzeba było po przygnębiającym tygodniu Moonlight. Przy scenie ze spodniami nie mogłam przestać się śmiać. Naprawdę podziwiam aktorów, że byli w stanie zagrać to z powagą. Co do bohaterki, jest mi wszystko jedno z kim będzie na końcu, na jej miejscu też nie potrafiłabym się zdecydować tylko na jednego. (Chociaż to oczywiste, że zostanie z prezenterem.)
Końcowa scena, kiedy bohaterka umawia się na drugą randkę z Szefem kuchni, który obiecuje przyrządzić niej Paste a ona odpowiada YES Chef!!! to nawiązanie do wcześniejszej dramy scenarzystki – Pasta, w której także główną rolę zagrała Gongowa. |
Czytałam właśnie na Soompi, że to była taka dramowa aluzja do "Pasty".
I jeśli Hwa Shin będzie tak podchodził do swego zdrowia jak obecnie, to prędzej wyląduje w finale dramy na cmentarzu niż w związku z kimkolwiek
Zorientowałam się już, że nie ma sensu angażować się na serio w romanse z JI, więc kibicuję związkowi... obu panów
Nadal jednak zachwyca mnie gra aktorów, a sama drama mnie bawi
I nie mogę wyjść ze zdumienia - oglądamy z Zooshe to samo
BeeMeR - Pią 14 Paź, 2016 13:42
ML 14
Kilka luźnych myśli m.in. na podstawie doczytania
- Dla mnie to nie to nie jest epicki romans - sprawa była zbyt długo jednostronna bym się umiała zaangażować w tą parę, niestety. Mogę dramę nazwać epicką walką o tron, ale nie romansem. Najwyżej krzytyna romansu tu i ówdzie.
| Cytat: | | Yeah, she is an idiot for not trusting her man. | To odnośnie 14, odc. czy 15.? O 15. jeszcze się nie wypowiem, ale w kontekście 14. So nie jest jeszcze jej mężczyzną, dopiero się powoli staje (jak już jest żonaty), a nawet zdrowy rozsądek każe nie ufać bezkrytycznie nawet ukochanemu bo różnie to w życiu bywa... Rozwodów i zdrad nie brak. Ergo: ja jej nie uważam za kretynkę z powodu zachowania ostrożności i dużej dozy nieufności.
Niemniej nie kupiłam sceny ze szpilą przy szyi
Miecz przy szyi to kupiłam w TPMN bo tamta panna byłą do tego zdolna, ale tu - nie zostałam przez dramę przekonana co do tak drastycznych środków
Ok, z samym So to by mogła porozmawiać, a on był w obstawie strażników z których znów - każdy mógł wypaplać komu nie trzeba, więc przekonać musiała nie tylko So, ale...
Z kolei zaś podobała mi się rozmowa potem, na osobności So i Su - jak to będą sobie mówić prawdę albo powiedzą, że przemilczą fakt - to kupuje
- król - ech, ten to się ty nawytrzeszczał i narobił min, jeden nie najlepszy aktor mniej
cdn.
Aragonte - Pią 14 Paź, 2016 13:55
| BeeMeR napisał/a: | ML 14
Kilka luźnych myśli m.in. na podstawie doczytania
- Dla mnie to nie to nie jest epicki romans - sprawa była zbyt długo jednostronna bym się umiała zaangażować w tą parę, niestety. Mogę dramę nazwać epicką walką o tron, ale nie romansem. Najwyżej krzytyna romansu tu i ówdzie. |
Pisałam (krytycznie) o "epickim romansie", bo tak to było, zdaje się, zapowiadane, i sporo osób na Soompi wyrażało żal, że nie do końca tak to wyszło.
Epicki romans jest za to w fanfikach
A zarzut o brak zaufania HS do WS odnosił się już do wydarzeń z 15. odcinka.
Edit: coś dla Trzykrotki, jak myślę - przełożony na angielski fragment książki będącej bazą dla Bu Bu Jing Xin:
http://xia0yuer.tumblr.co...e#axzz4N2wWlowS
I cytat z Soompi z wyjątkiem z tego tłumaczenia:
| Cytat: | Interesting lines from 4th when in fact these events took place in SHR with Wang So.
"Eighth personally told me. He told me in great detail. How he taught you how to ride a horse, how he gave you jasmine flowers, how he gifted you with the bracelet that you wore when you first entered the palace, how you held hands together while star-gazing on the grasslands, admired the moon together, him holding you, kissing you, how you two have vowed to endured hardship together and have a family together. Teaching your children, growing old with them.”
I cried out: “Don’t say anymore, don’t say anymore!” Yin Zhen bent down, fixing his gaze on me, he said: “Don’t say anymore? When Eighth was slowly telling me these things, the depths of my heart was yelling just these words, over and over again, but I could only pretend that nothing had happened and continued to listen, how did I feel? How did I feel?” |
Dalej nie podoba mi się wizja przełożenia tego dokładnie na koreańskie realia Jung jako tamten Czternasty Książę? Eeee
A tu można znaleźć BTS sceny z łódką:
http://forums.soompi.com/...omment=20098048
Junki niezmiennie jest cudny w tych BTS-ach To w tym filmiku wyrażał ogromne zdumienie, że wydawał się zbyt chętny do całowania
Trzykrotka - Pią 14 Paź, 2016 14:59
Ten fragmencik książki, który zacytowałaś, był bardzo ważny. To był przełomowy moment z związku - już wtedy prawdziwym damsko- męskim związku, nie wspólnych przekomarzankach - kiedy to Ósmy Książę niespodziewanie oddał Ruoxi wielką przysługę na pożegnanie. Mam nadzieję, ze jeśli do takiej ściany jak tam dojdzie i w ML, to i tu Wook okaże się bardziej człowiekiem - przez wzgląd na stare dobre czasy i fakt, że kiedyś kochał Ruoxi
Edit:
Czekając wczoraj na napisy do JI (nie doczekałam się ) zapuściłam 2 odcinek Louisa
| BeeMeR napisał/a: | Louis 7
na razie jest to moja drama do bananienia się i zapomnienia na chwilę o problemach wszelkiej maści. |
Miałam dokładnie tak samo - jak ja się bananiłam! Kolekcję min In Guka gromadzę - co on tam wyczenia z twarzą Zabubiony piseseczek chodzący za nową panią, a jednocześnie - jak to szczeniak - kosztujący ją górę pieniędzy. A to coś zeżre i nie zapłąci, a to pańcię jakieś agresywne laski okradną. Przy czym poziom nie schodzi poniżej granicy przyzwoitości, kiedy się komediowo zmruży oko, jest pięknie. Też się wczoraj świetnie bawiłam, zwłaszcza przy scenach w koreańskiej łaźni.[/i]
BeeMeR - Pią 14 Paź, 2016 19:26
| Trzykrotka napisał/a: | Kolekcję min In Guka gromadzę - co on tam wyczenia z twarzą Zabubiony piseseczek chodzący za nową panią, a jednocześnie - jak to szczeniak - kosztujący ją górę pieniędzy. A to coś zeżre i nie zapłąci, a to pańcię jakieś agresywne laski okradną. Przy czym poziom nie schodzi poniżej granicy przyzwoitości, kiedy się komediowo zmruży oko, jest pięknie. Też się wczoraj świetnie bawiłam, zwłaszcza przy scenach w koreańskiej łaźni. | Oj tak - bezpański szczeniaczek, przysposobiony więc wierny, acz wynajdujący coraz to nowe sposoby na wydawanie jej pieniędzy
Oprócz zabawnych min jeszcze niedźwiedzie uściski In Guka są piękne (później)
Już wiem, co mi jeszcze zgrzytnęło w ML 14:
ślub So, tj, ściema, jak to panna za młoda i może być tylko drugą żoną, podczas gdy jest tak mocną kartą przetargową że pozwala sięgać po tron - no zdecydowaliby, wte czy wewte
Aragonte - Pią 14 Paź, 2016 19:45
| BeeMeR napisał/a: | Już wiem, co mi jeszcze zgrzytnęło w ML 14:
ślub So, tj, ściema, jak to panna za młoda i może być tylko drugą żoną, podczas gdy jest tak mocną kartą przetargową że pozwala sięgać po tron - no zdecydowaliby, wte czy wewte |
*marudna Aragonte mode on*
Zdecydowaliby, w sensie scenarzyści? A gdzie tam, bo przecież romans nr 1 ciągle nie wyrósł, a po formalnym ślubie zgrzyt będzie jeszcze większy I jeszcze trudniej będzie wyhodować ten "epicki romans", który zapowiadano Mogli sobie w ogóle darować ten ślub z bratanicą, moim zdaniem. Starczy to, że Wang So poślubi siostrę i zostanie królową
*marudna Aragonte mode off*
Jestem teraz u siostry, potem będę poza netem. Ale pewnie coś sobie obejrzę dzisiaj, jeszcze nie wiem co
Jaką fajną rozmowę miałam dziś w pociągu - z dziewczyną studiującą japonistykę Gadałyśmy o krajach Wschodu, językach Chin, Japonii i Korei, trochę o dramach i kosmetykach Aż żałowałam, że muszę wysiadać
zooshe - Pią 14 Paź, 2016 20:26
| Aragonte napisał/a: |
I nie mogę wyjść ze zdumienia - oglądamy z Zooshe to samo |
Skąd to zdziwienie, kiedy widziałyśmy się ostatnim razem mówiłam, że Gongowa to jedyna aktorka, dla której jestem w stanie obejrzeć wszystko.
16 odcinek znowu cały przechichrałam, a scena w szpitalu to wręcz mnie zabiła. Oni tam na planie to muszą pokładać się ze śmiechu.
Uwaga: Odcinek trzeba oglądać do ostatniej minuty. Po końcowej planszy pada pewne publiczne oświadczenie, które zapewne spodobało by się Agn.
BeeMeR - Pią 14 Paź, 2016 21:25
| Aragonte napisał/a: | Zdecydowaliby, w sensie scenarzyści? A gdzie tam, bo przecież romans nr 1 ciągle nie wyrósł, a po formalnym ślubie zgrzyt będzie jeszcze większy |
*marudna BeeMeR mode on*
owszem, zdecydowaliby scenarzyści, czy mała jest zdolna do ślubu (to żenić) czy nie - to nie żenić tylko zrobić zrękowiny. No i czy jest ważna (bo krok bliżej do tronu) czy nie (będzie zaledwie drugą żoną) - toż to ustalenie na całe życie lub większość - mnie to jakoś zgrzyta.
A romans, cóż - mimo kilku ładnych scen nie przemówił do mnie, ja już na nim położyłam lagę. Może mi się jeszcze odwidzi ale szanse na to są nieduże
Agn - Pią 14 Paź, 2016 21:36
| Trzykrotka napisał/a: | | Chcę sobie powtórzyć seans i do 15 też przymierzę. |
To dobrze, bo 15tkę właśnie tworzę.
Bezczelnie porobiłam sobie notatki z poprzednich tłumaczeń (np. twoich ).
| BeeMeR napisał/a: | Niemniej nie kupiłam sceny ze szpilą przy szyi
Miecz przy szyi to kupiłam w TPMN bo tamta panna byłą do tego zdolna, ale tu - nie zostałam przez dramę przekonana co do tak drastycznych środków |
Scena ze szpilą była ściemą. Wiadomo, że So prędzej odgryzie sobie rękę niż pozwoli, by Soo coś się stało, choćby zadrapanie. Drapnąć by się mogła, bo gra była o najwyższą stawkę (jedna sprawa - Jung w jej pokoju, druga - co z nią by było?). Blefowała, ale miała przed kim. Np. z Yo nie dałaby rady, bo by jej jeszcze tę szpilę pchnął, byle usunąć pannę z drogi.
| BeeMeR napisał/a: | | - król - ech, ten to się ty nawytrzeszczał i narobił min, jeden nie najlepszy aktor mniej |
Też tak uważam, choć trochę żałuję tego króla - w rękach lepszego aktora rola mogłaby być perełką, ale do tego trzeba aktora, który umiałby zagrać szaleństwo.
| Trzykrotka napisał/a: | | Mam nadzieję, ze jeśli do takiej ściany jak tam dojdzie i w ML, to i tu Wook okaże się bardziej człowiekiem - przez wzgląd na stare dobre czasy i fakt, że kiedyś kochał Ruoxi |
Wiesz, on tam niby coś czuje do Soo, ale działania wokół są tak słabe, że nie żal mi, że on tak cierpi. Raczej mnie to denerwuje. Woli szlochać i rozpaczać, ale nawet na nią nie spojrzy i nie zainteresuje się, gdzie przepadła. I tak to się ciągnie bez końca.
| BeeMeR napisał/a: | Już wiem, co mi jeszcze zgrzytnęło w ML 14:
ślub So, tj, ściema, jak to panna za młoda i może być tylko drugą żoną, podczas gdy jest tak mocną kartą przetargową że pozwala sięgać po tron - no zdecydowaliby, wte czy wewte |
So mógłby sięgnąć po tron, bo jest zięciem króla, córka nie może być królową, ale facet? Czemu nie? To jedno.
Drugie - nie jest pierwszą żoną, bo nie może założyć rodziny. Do nagłej i niespodziewanej grypy - to 10letnia dziewczynka! A obowiązkiem pierwszej małżonki jest urodzenie syna. *rozkłada bezradnie łapki* Naprędce sklecone małżeństwo z królem dawało tyle możliwości klanowi Hae, tak usilnie pchali Soo do jego łożnicy, że się prawie pozabijali na zakrętach, a ona byłaby żoną z numerem bodaj 29. Więc to chyba nie jest aż takie niedorzeczne. Ja tu w każdym razie nie widzę braku logiki ewentualnie nie rozumiem zarzutu.
| Aragonte napisał/a: | | Jaką fajną rozmowę miałam dziś w pociągu - z dziewczyną studiującą japonistykę Gadałyśmy o krajach Wschodu, językach Chin, Japonii i Korei, trochę o dramach i kosmetykach Aż żałowałam, że muszę wysiadać |
Oooo, no proszę. Świat jest mały.
| zooshe napisał/a: | | Po końcowej planszy pada pewne publiczne oświadczenie, które zapewne spodobało by się Agn. |
Opowiedz! Proszę!
A ja dalej swoje.
Junki i małe dziewczynki, część 2:
(Jak rany, on jest ładniejszy od tej dziewuszki!)
A tu nie wiem, co to, ale na miejscu panny młodej podmieniłabym pana młodego na tego bardziej z tyłu.
Trzykrotka - Sob 15 Paź, 2016 01:52
Jun Ki tym swoim uśmiechem rozjaśniłby świat Nie dziwię się, że mała dziewczynka pochyliła główkę - któż by to zniósł i nie oślepł?
Śliczności.
Agn, fighting z napisami W przyszłym tygodniu dam ci odetchnąć
| Agn napisał/a: | | zooshe napisał/a: | | Po końcowej planszy pada pewne publiczne oświadczenie, które zapewne spodobało by się Agn. |
|
Ja opowiem za zooshe, bo właśnie obejrzałam odcinek
Otóż w scenie po napisach końcowych pokazują nam studio telewizyjne, w którym Hwa Shin i Na Ri siedzą w duecie za stołem i odczytują wiadomości. Wiadomo, że jest to scena symboliczna, bo mimo, że Na Ri awansowała zawodowo, to nie pracuje w parze z Hwa Shinem.
No więc siedzą za tym stołem, jak w wiadomościach o 19,30 i od oficjalnie, jakby czytał wiadomości dnia, odszczekuje wszystko, co powiedział przykrego o Na Ri. Że jest łatwa, od tego na czym ty skończyłaś, on zaczął. Na telebimach lecą po kolei scenki z nimi, znów jak z wiadomości, kiedy to oczy albo całe twarze są w pikselach dla niepoznaki, a głos zniekształcony. I Hwa Shin opowiada tym oficjalnym tonem gospodarza programu, jakim to był dupkiem odrzucając do tej pory Pyo Na Ri
Swoją drogą - przy tej scenie padłam ze śmiechu
Szefowie tak byli zajęci opieprzaniem Hwa Shina, że kiedy nadszedł czas wejścia na wizję, pozostało im tylko wykonać komendę "padnij"
Przy 16 odcinku w przeciwieństwie do bardzo dramatycznego 15, po prostu pękałam ze śmiechu. Obaj panowie zaparli się w chęci randkowania z Na Ri, przy czym Hwa Sin ciągnie ją słownie do łóżka, a szarmancki Jun Won - do ołtarza. Jeden nocą czyni jej publicznie nieprzystojne propozycje (mieszkają dach w dach), drugi o świcie zajeżdża jak szofer, żeby zabrać ją do studia. Jeden każe sobie kupić ranem i lody, drugi natychmiast siada na trzeciego i jednego loda bierze dla siebie. I tak w kółko. Zamiast dramatoz jest zabawnie i intrygująco, przy czym zaczyna wypływać temat mody na mieszkania w małych wspólnotach osób, z których każda ma swój pokój i wspólnie płacą za mieszkanie. Coś, jak te wszystkie ubogie Kopciuszki dramowe, z których każda mieszka z psiapsiólką. Albo jak w Discovery of Romance - z psiapsiółką i przyjacielem ich obu. Ciekawam, czy panowie pójdą w układ proponowany przez Na Ri.
Zachwycona jestem nowo odkrytą komitywą obu mamuś - pięknych ajumm - oraz ich symbiozą z hyungiem Czarną Perłą. Oni też powinni zamieszkać w trójkę, ćinća! I ajummy doradzające Ma Ri przy wspólnym soju - tak powinno być, a nie okładanie się po twarzy!
I jakie piękne sceny w szpitalu, kiedy Jung Won w końcu dowiedział się, ku swojemu wstrząsowi, ze Hwa Shin ma raka

Oni są we trójkę OTT

A żebyśmy za bardzo się nie rozmaślili, mamy dla rozładowania wzruszenia stanik Hwa Shina i modły nad łóżkiem drugiej pacjentki
Mając w pamięci tegoroczny ciąg dram, które spaprały zakończenie, juz zaczynam trzymać kciuki
BeeMeR - Sob 15 Paź, 2016 07:16
| Agn napisał/a: | | Do nagłej i niespodziewanej grypy - to 10letnia dziewczynka! A obowiązkiem pierwszej małżonki jest urodzenie syna. *rozkłada bezradnie łapki* | To po co ja w ogóle pchać ją za mąż skoro takie są obiekcje? W obecnych czasach zrozumiałe, oczywiście, że to nie jest kobieta ani emocjonalnie ani fizycznie, ale dawniej takie właśnie dziewczynki (i chłopców) zaślubiano, jako pierwsze żony w dodatku i nikt nie widział w tym problemu (ja segukowo też nie mam - na tyle, na ile... bo wiadomo, że to jeszcze dzieci) - bo minie kilka lat i panna dorośnie. A tej pozycja drugiej żony zostanie nieciekawa
Z drugiej strony - So jest w stolicy już kilka lat a jeszcze nie zaczął płodzić tych małżeńskich synów więc można domniemać, że chyba mu nie bardzo zależy na czasie
Ok, ja wiem, że ulokował uczucia gdzie indziej i chętnie działałby w tym temacie z kim innym..
Dobra, zamykam się i czekam na ML 15
| Agn napisał/a: | | Naprędce sklecone małżeństwo z królem dawało tyle możliwości klanowi Hae, tak usilnie pchali Soo do jego łożnicy, że się prawie pozabijali na zakrętach, a ona byłaby żoną z numerem bodaj 29. Więc to chyba nie jest aż takie niedorzeczne. | No właśnie - z królem, a nie z jednym z książąt.
BeeMeR - Sob 15 Paź, 2016 08:01
Obejrzałam kissu z On the way... bo na stronie soompi mi się nie otwierało:
https://www.youtube.com/watch?v=YRKOUjAuLzU
Bardzo, bardzo ładne
Zaczęłam Never said goodbye
35 min za mną, nie jestem pewna, czy to mój film, bo jak Junki jest na ekranie to mi się chce oglądać, a jak znika (a na sporą część czasu ekranowego zniknął) i panna desperuje albo zachowuje się w inny sposób dziwacznie to mi się oglądać nie chce. To nawet nie jest kwestia szczególnej sympatii mojej do Junkiego, ale panny po prostu nie polubiłam ani trochę.
No nic, zobaczymy jak to będzie dalej, bo wieczorem/jutro dokończę.
Admete - Sob 15 Paź, 2016 08:59
Nie jestem zwolenniczką trójkątów
| BeeMeR napisał/a: | Bardzo, bardzo ładne |
Wyjątkowo A para bohaterów z On the way powinna się rozwieść w te pędy, ale serial by się za szybko skończył. Mąż Soo Ah to kobieciarz, który fizycznie nie zdradza, ale uważa, że flirtowanie z młodymi stewardesami nie jest niczym złym. I prowadzi życie kawalera w zasadzie. A na sugestię, że żona mogłaby sobie znaleźć kogoś innego najpierw dostaje ataku śmiechu, a potem stwierdza, że zrobiłby jej piekło na ziemi ( czytaj odebrałby córkę ). Tak dla zasady, bo córka to mu zazwyczaj przeszkadza w życiu kawalera. On tymi flirtami podbudowuje swoje ego, bo tak naprawdę jest bardzo niepewny siebie. Matka mu to wypomina przy jakieś okazji. Żona Doo Woo jest większą enigmą. Na pewno ukrywa swoją przeszłość i obecnie zależy jej bardziej na interesach niż na mężu. Sprawia wrażenie nieco psychicznej. No zobaczymy, czy okaże się wariatką ze strychu
|
|
|