To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Aktorzy austenowscy - James McAvoy

Alison - Nie 14 Paź, 2007 18:27

To się nazywa rozbiór na czynniki pierwsze! :lol: Czekoladka pycha!
Ten początek jest jeszcze fajny, jak zaczyna czytać, a potem przerywa w dokładnie wybranym momencie, poniekąd wyzywając ją na pojedynek, ona oczywiście podejmuje rękawicę i buch, dostaje tę swoją nieoczekiwaną extasy, którą nie bardzo wie jak skomentować, co budzi w nim salwę śmiechu. Strasznie lubię jak oni sie poruszają w tej scenie, to w jaki sposób on idzie za nią, obchodząc regał. Ta scena jest naprawdę dopracowana w każdym szczególe.
I on jeszcze za kazdym razem jak powie jej cos znaczącego, to tak charakterystycznie, protekcjonalnie pociąga nosem :rotfl:

Anonymous - Nie 14 Paź, 2007 18:35

Alison napisał/a:
I on jeszcze za kazdym razem jak powie jej cos znaczącego, to tak charakterystycznie, protekcjonalnie pociąga nosem :rotfl:


... i unosi lewą brew :serduszkate:

Alison - Nie 14 Paź, 2007 19:05

Achtung, pozor, wnimanije!
James w szkockiej spódniczce! Two times! Jak znam Aine to zemdleje, niech ktoś jej podstawi taborecik :wink:

http://www.youtube.com/wa...related&search=

Anonymous - Nie 14 Paź, 2007 19:34

az nie smiem wrzucac, ale chyba nie bylo...
Lubie keire. Coraz bardziej. jest po prostu sympatyczna i ciepla.
http://www.youtube.com/wa...related&search=

Wprawdzie keiry wiecej, ale i jamesik sie przewija w maczkach ...

Anonymous - Nie 14 Paź, 2007 20:09

Alison napisał/a:
W tym wywiadzie podoba mi się napis: When Alison met Keira and James :mrgreen:


A jak myslisz, dlaczego wkleilam go równiez i tutaj? :mrgreen:

A oto mój nowy hymn:
http://www.youtube.com/wa...related&search=

Anonymous - Nie 14 Paź, 2007 20:34

A teraz truszke tanecznie sie zrobi:
http://www.youtube.com/wa...0turn%20me%20on
w zasadzie szczegolnie godnauwagi jest 1:o3 i 2:53 :D

A ten filmik przekonuje mnie do tego, ze Macierz jak zawsze ma, kruca bułka, rację. On rzeczywiscie musiał tańczyć. Wystarczy zwrócić uwagę jak idzie, jak stawia stopy, a przede wszystkim - jak staje koło tej studni z czerwiami i jak później wstaje. Nie ma bata - on musiał tańczyć. Tego nie można sie nauczyc na potrzebe filmu. Mozna jedynie wykorzystac wczesniejsze umiejetnosci :D
http://www.youtube.com/wa...0turn%20me%20on


matus, pewnie by sie zawstydzil, ale mialby tyle samo ubawu co i my :D

Alison - Pon 15 Paź, 2007 08:29

Do tańca zaraz wrócę, bo po tych Ainowych kawałkach to ja bym sie nie domyśliła, że on miał coś z tańcem wspólnego :wink:

Ale najpierw, something about James' heart :serce2:

http://www.youtube.com/wa...0turn%20me%20on

Alison - Pon 15 Paź, 2007 08:55

Idź babo, wodę w Afryce będzie marnował na golenie wąsika! :paddotylu:

Teraz klipek, jak dla mnie super, cudne zgranie pięknej muzyki z obrazem, nie mniej pieknym :wink: . To co mówiłam, o tym jego stawianiu stóp jak tancerz, to widać w 2'55", 2'50" jest scena, gdzie jego twarz wyraża taki skowyt rozpaczy, że ja wysiadam.... W ogóle ta scena jest w filmie straszna, a on jest w niej biedny do nieprzytomnosci.

Alison - Pon 15 Paź, 2007 09:29

OK, ale on w tym klipie ciągle nawiązuje do tych koszmarnych warunków higienicznych, dlatego tak sobie to streściłam :wink:
A co do pupy (chyba w innym wątku o niej pisałaś) :roll: to nigdy tam nie zerkam, stawiam raczej na intelekt i poczucie humoru, bez tego nie da się razem dłużej pociagnąć, a pupa to sprawa do ukrycia w spodniach, więc cóż mnie może obchodzić? :wink:

Alison - Pon 15 Paź, 2007 10:20

Marija napisał/a:
Zakładam, że w tym momencie serce Jane zadrżało :paddotylu: :serce2: .


Tego nie wim, na filmie widać, że się trochę spłoszyła. Jak masz coś do pupy Jamesa, to w Ostatnim Królu Szkocji ujawnia ją w pewnej scenie w całej okazałości. I w ogóle... ładne światło jest w tej scenie :roll: :wink:

Anonymous - Pon 15 Paź, 2007 21:38

Alison napisał/a:
AineNiRigani napisał/a:
nie chodz, bo zrobisz nam jakiegos smutnego tego fanfikolka...
posluchaj sobie o skłilach of ekstasy i widenedów i od razu wenka przyjdzie...


Skąd Ci się Aine ten skłil wzion, jak on tam mówi cry of ecstasy, to ja nie wim, ale seksowność tego widened, jest obalająco-powalająca. :thud:


to tam nie ma skłila? Widened jest niezwykle inspirujące. Czy któraś z Dam ma przypadkiem mozliwosc przeobienia tego na mp3, czy cuś? Wrzucilabym sobie do dzwiekow - ot np. poczte, co to mi przynosi powiadomienia o odpowiedziach w wateczkach.
I puscilabym sobie w allplayerze na powtarzanie i by mi tak w koło widenedował.
I wrzuciłabym sobie do komórki na SMSa, albo jako dzwonek i kazałabym wszystkim do siebie dzwonić. Albo nie !!! Dzwoniłabym ciągle do siebie z drugiej komorki !!!! Ach, ja kcem mp3 !!! :pomocy:

Alison - Pon 15 Paź, 2007 21:51

Ja to bym się bała tak się traktować z grubej rury, czlowiek jednak nie jest ze stali...
Ja tam wolę sobie dozować przyjemność i jak juz mi życie doje, to tak sobie puszczam to- your horizons should be widened...by extraordinary young man!

To extraordinary young man jest powiedziane tak, jaby mówił - czyli kogos takiego jak ja! :mrgreen: Słodziutkie to jest. :serduszkate:
Ojciec, weź no się spręż z tym fanfikiem, ile można sobie wyłączać film przed końcem? :wsciekla:

Alison - Wto 16 Paź, 2007 07:41

AineNiRigani napisał/a:
P.s. Matus nie wiem co mi sie tak wyskłilowało. Mogę teraz jedynie załkać without ecstasy... :cry2: :cry2: :cry2:


A daj spokój, co to za różnica? Najważniejsza i tak jest ta ecstasy :wink: . Co on z ustyma robi jak to czyta... :paddotylu:

EDIT: Dokładnie mówi - piercing cry of ecstasy - przeszywający krzyk ekstazy :wink:

Alison - Wto 16 Paź, 2007 09:14

Coś dla Aine (brewka) :wink:



Coś dla mnie - zarościk :wink:



Coś dla wszystkich dam - uśmiech :-D



Coś dla złośliwych dam - zamiast peruki, okulary :wink:


Alison - Wto 16 Paź, 2007 09:15

Tylko i wyłącznie dla Prawdziwych Wielbicielek TALENTU!


Alison - Wto 16 Paź, 2007 09:18

I jeszcze dla Aine, w sprawie tańca. Przyjrzyj się jak on postawił prawą stopę (palcami na zewnątrz), a jak ta kobitka Madame La Contesse w laciach :wink:



No! Dzień miło rozpoczęty, można się brać do roboty :banan:

snowdrop - Wto 16 Paź, 2007 10:50

Jamesik w trochę rozczochranych włoskach :cheerleader2:

http://uk.movies.yahoo.co...6952-47730.html

Alison - Wto 16 Paź, 2007 11:48

Czasem je nawet farbuje! :wink: To z tego filmu chyba "Inside I'm dancing" gdzie grał niepełnosprawnego.



snowdrop - Wto 16 Paź, 2007 12:08

hm, lepiej wyglada w ciemnych włoskach.
Alison - Wto 16 Paź, 2007 12:29

snowdrop napisał/a:
hm, lepiej wyglada w ciemnych włoskach.


Jasne, że lepiej, ale widać jako blondynek wizualnie był bardziej bezradny i może dlatego go przefarbowali.
Na dziś ten Macbeth jest najpiękniejszy... :serduszkate:


Alison - Wto 16 Paź, 2007 13:18

Znalazłaś? Na wszelaki wypadek, WKLEJAM, żeby makbetowość była w jednem kawałku.

ómieram jak to ogladam
http://www.youtube.com/wa...related&search=
tu Jamesik spiwa, ale nie żeby jakoś na kolana upadać przed tym jego śpiewem.. :-|
http://www.youtube.com/wa...related&search=
i tzw James Butcher The Great! :wink:
http://www.youtube.com/wa...related&search=

Agn - Wto 16 Paź, 2007 15:38

Czy matka chciałaby zadać jeszcze jakieś niemądre pytanie?

A co do śpiewu - nienajgorzej mu to szło. Przynajmniej śpiewał z sercem. I nie fałszuje tak okropecznie jak ja. :serce:

Agn - Wto 16 Paź, 2007 15:50

*wyobraża sobie drobnego Jamesa śpiewającego potęgą Pavarottiego* :rotfl:

Aha, b. bym chciała obejrzeć tego Macbetha. Nawet na amazonie jest, tylko skąd forsę wziąć to ja nie wiem... KLIK!

Agn - Wto 16 Paź, 2007 22:25

Właśnie skończyłam Starter for ten. Ujmę to następująco - książka była średnia. Niby zabawna, ale główny bohater, z jego, ekhm, "poczuciem humoru", to... no, taki trochę kretyn był. Natomiast wersja filmowa jest bardzo zabawna, lekka i przyjemna. Jest kilka drobnych zmian, np. przyjaciel Briana namiętnie katował wszystkich Led Zeppelin, a nie Motorhead, z Rebeccą nic nie wyszło, bo stracił swoją szansę, a w szafie u Alice nie znalazł Spencera. Ale to drobiazgi. Tak naprawdę cieszę się, że w filmie darowali sobie wiele totalnie durnowatych zachowań Briana. I nawet moment w telewizji nie wyglądała tak tragicznie (w książce nie tylko wypalił za wcześnie, ale jeszcze się popisywał odgrywaną elokwencją). Ogólnie film b. mi się podobał.
NO I WIELBIĘ JAMESA!!!!!!!!!!!!!!! :serduszkate:
Nie tylko kiedy z totalnym bałaganem na głowie budzi się na materacu (i wygląda przerozkosznie), a potem zrywa w te pędy i gna na "egzamin". :serce:

Agn - Śro 17 Paź, 2007 12:09

Możliwe... bo chłopak jest nie do poznania. Ale to dobrze! Po ulicy może spokojnie ganiać i nikt go nie będzie zaczepiał.

No, zgodnie z obietnicą. Z dedykacją dla Mariji - nasz kochany rozczochraniec! :mrgreen:







Oraz obrazek przedstawiający, co się dzieje z człowiekiem, gdy z kacem wstaje zbyt szybko z łoża. Oj, ten ból...



(Nie wiem czemu wyświetlają mi się tylko 3 obrazki. Powinny być 4. Widzicie je?)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group