To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Oczko!

Trzykrotka - Pią 21 Kwi, 2023 08:40

RaczejRozwazna napisał/a:

Swoją drogą koreańskie "czona" brzmi o niebo lepiej niż chińskie "pisia" :-P

O tak :rotfl: "Pisia" do dziś nie przestaje mnie bawić :mrgreen:

Debora, trzeci odcinek i jestem pod większym wrażeniem niż poprzednio - bardzo trafnie pokazano depresję po zerwaniu. I to jeszcze tak paskudnym zerwaniu, z równoczesnym podkopaniem poczucia wartości oszukiwanej osoby. Przykre to było, tak, ale bardzo prawdziwe. A jednocześnie zachowany jest nadal klimat lekkości, nie ma przeczołgującego dramatu (póki co).
Czyli w czwórce będzie klasyka? :evil: Ciśnięcie celebryty na pożarcie opinii publicznej? :bejsbol: To jest jakaś odpowiedź na samobójstwa młodych aktorów i wokalistów.
Nawet nie byłam zaskoczona zachowaniem tego eksa - od razu wiało od niego dupkowatością, aż dziw, że Bo Ra się nie połapała wcześniej. Zwłaszcza ostatnie wydarzenia były jednoznaczne.

RaczejRozwazna - Pią 21 Kwi, 2023 11:58

Obejrzałam trailer tej dramy z Chungiem, polecanej przez Was. Bardzo mi się podoba! :banan: Na pewno się za nią wezmę raczej wkrótce.
Jedna ogólna obserwacja, choć może się mylę, poprawcie mnie. Kobiety w tych chińskich dramach są jednak dużo bardziej równouprawnione niż w koreanskich. :mysle: W Generale ona jest strategiem, któremu kłaniają się generałowie, a w trailerze tej drugiej dramy jej zachowanie nieco odbiega od konfucjańskiego ideału żony w wydaniu koreańskim ;)

Admete - Pią 21 Kwi, 2023 14:03

RaczejRozwazna napisał/a:
Kobiety w tych chińskich dramach są jednak dużo bardziej równouprawnione niż w koreanskich.


Bo to całkowite zmyślenia - tak mi się przynajmniej wydaje.
Trzykrotka napisał/a:
Czyli w czwórce będzie klasyka?


Tak, z klasycznymi przeprosinami pisanymi ręcznie. Myślę jednak, że Deborah się ostatecznie odrodzi jak feniks z popiołów i osiągnie sukces dzięki książce.

Trzykrotka - Pią 21 Kwi, 2023 14:18

Admete napisał/a:
RaczejRozwazna napisał/a:
Kobiety w tych chińskich dramach są jednak dużo bardziej równouprawnione niż w koreanskich.


Bo to całkowite zmyślenia - tak mi się przynajmniej wydaje.

Dobrze ci się wydaje :-| Obecnie nawet w Chinach i w kostiumowcach kobiety są równie wolne jak mężczyźni. Ale taki Generał został napisany w oparciu o zupełnie współczesną powieść, która zapewne jest tak "historyczna" jak - z całym szacunkiem - Bridgertonowie. Widać to po dramach współczesnych. Teraz jest trochę lepiej, ale jeszcze kilka lat temu Wallace Chunga oglądałam w dramie, w której której kłócił się on z drugim mężczyzną o kobietę: ona jest moja! Nie, ona jest moja i zabieram ją do siebie! - a owa kobieta, młoda, zdrowa i niezależna finansowo, siedziała pośrodku i nie odzywała się ani słowem :confused3: Oni też jej o zdanie nie pytali :bejsbol:

RaczejRozwazna - Pią 21 Kwi, 2023 16:23

Wiem, że to zmyślenia, ale w koreańskim zmyślonym świecie takie wyzwolenie jest jednak dużo mniej obecne. Jednak nawet we współczesnych dramach te role tradycyjne mocno rezonują.

Chodzi mi o trend, nie o prawdę historyczną.

Trzykrotka - Pią 21 Kwi, 2023 17:48

Trend jest mocny, zwłaszcza w ostatnich latach. Obecnie kobiety zdecydowanie rządzą w dramach - bohaterki walczą, dowodzą armiami, mają pomysły, talenty, zdrowy rozsądek - ich mężczyźni idą za nimi. Najlepszym przykładem jest bardzo sympatyczna choć mało prawdziwa drama New life begins - to przyjemna, nieco baśniowa opowieść o synach cesarza i ich wspaniałych i zaprzyjaźnionych ze sobą żonach. Drama o pani generał i jej subtelnym mężu - świetna zabawa (nie pamiętam tytułu). Ta o której pisała BeeMer, o mieście kobiet - Romance of Tiger and Rose. Nawet Imperial Coroner - to młoda dziewczyna była najlepszym koronerem w mieście.
Admete - Pią 21 Kwi, 2023 18:42

Niestety dla mnie chińskie dramy są zbyt sztuczne i długie. Nie pomoże nawet wysuwanie na plan pierwszy bohaterek.
Aragonte - Pią 21 Kwi, 2023 18:43

Trzykrotka napisał/a:
Drama o pani generał i jej subtelnym mężu - świetna zabawa (nie pamiętam tytułu).

Trzykrotko, też nie pamiętałam tytułu, ale pogrzebałam na forum - i mam Twojego posta o tej dramie.

Trzykrotka napisał/a:
]A ja - za sprawą Gosi, specjalistki od chińszczyzny, chyba będę dla was miała smakowity kąsek - pamiętacie wakacyjnego Lotusowego Rycerzyka? :banan:

Otóż Gosia, u której teraz pomieszkuję, zapoznała mnie wczoraj z dramą chińską pod tytułem Oh My General, albo li też Mulan and Her Man. Mulan (choć nie o Mulan jest ta opowieść) o tyle tutaj pasuje, że drama opowiada nam niejako ciąg dalszy - czyli: wyobraźcie sobie, że jakaś dzielna Mulan z rodu Ye, przed 8 laty pozbawionego wszystkich mężczyzn w wieku poborowym - na skutek zdrady i najazdu sąsiedniego państwa na rubieże królestwa Song - wraca właśnie z wojny. Pod nieobecność (śmiertelną) ojca, braci i wujków, poszła ona do wojska udając chłopaka i walczyła tak dzielnie, że teraz jest generałem całej armii rodu Ye, cieszy się famą "potomka Yamy," gromi wroga, walczy jak lew (nikt nie wie, że to lwica, przypominam, ci żołnierze to ciapy, jak słowo daję...), obcina głowy, walczy w powietrzu, na ziemi i z końskiego grzbietu i w ogóle - nie ma uproś.
Po 8 latach rubieże są już odebrane wrogowi, ród Ye pomszczony, a "potomek Yamy" wraca do stolicy. Ministrowie długo debatują: nagrodzić, czy ukarać (za jakieś tam urojone przewiny rodu). Cesarz i jego matka cesarzowa decydują - nagrodzić.
Przy czym cesarz, zwany potem "łasicą w żółtym" zalicza opad szczęki na wieść, że generał Ye to kobieta. A jakże, no jak można nagrodzić kobietę? Dać jej tytul markiza? Proszę bardzo. Podsypać jakąś gotówką i posiadłością? Robi się. Ale przede wszystkim - męża dać! Wszak każdy generał tylko marzy o haftowaniu, porannych odwiedzinach u skwaszonej teściowej, drobieniu tiptopkami i recytowaniu o "czterech cnotach prawdziwej niewiasty." Zwłaszcza, że to taki mąż, który jest najładniejszy w całej wsi, a wieczorami lubi tańcować w domu ginsaeng owiany wachlarzami i festonamii szerokich rękawów i konfetti. A wojnę zna z strasznych bajek dla dzieci. I przed żoną spieprza aż za mur rodowej posiadłości. Na wszelki wypadek.

Tadam! :mrgreen:

RaczejRozwazna - Pią 21 Kwi, 2023 19:07

He he czyli jednak :lol: Byle nie wylali dziecka z kąpielą, bo to już trochę karykaturalnie pachnie co piszecie.

Admete napisał/a:
Niestety dla mnie chińskie dramy są zbyt sztuczne i długie. Nie pomoże nawet wysuwanie na plan pierwszy bohaterek.


No rzeczywiście generał naturalny na pewno nie jest :lol: Ale długość w tym wypadku to rzecz o tyle względna, że i tak nie zamierzałam oglądać całości - w przeważającej mierze jest nudna. No i poza tym odcinki to niespełna 40 min. (po odliczeniu czołówki i piosenki końcowej).

Dla mnie to jednakowoż ciekawe spróbowanie czegoś nowego. No i u mnie jednak aktorstwo jest istotne, a ci główni mi się spodobali, zwlaszcza on.

Trzykrotka - Pią 21 Kwi, 2023 19:28

Są dramy i dramy, większość produkcji to standardowe historyjki, nawet z dobrym pomysłem ale rozciągnięte lub na siłę zabawne lub na siłę tragiczne. Ale i tam trafiają się dobre opowieści i fabuły i aktorstwo. Nie ma jednej sztancy pt "drama chińska." Ja też lubię próbować, koreańskie to zdecydowanie bardziej moja bajka, ale chińskie, zwłaszcza w towarzystwie, też ogladam. Tylko japońskich nie lubię.
Oh my general! No właśnie! :excited: Do pewnego momentu było cudnie, od połowy tylko nudnie....

RaczejRozwazna - Pią 21 Kwi, 2023 20:14

A wracając do mojego generała - nie bardzo rozumiem motywacje Drugiego (tego księcia ożenionego z księżniczką Bai cośtam). On nienawidzi głównej czy ją jeszcze kocha? :mysle:
Już wkrótce będę robić jump na koniec dramy. :wink:

Admete - Pią 21 Kwi, 2023 20:27

Trzykrotka napisał/a:
Tylko japońskich nie lubię.


A ja prędzej obejrzę coś z Japonii niż z Chin, ale dotyczy to głownie kryminałów lub czegoś takiego jak ten serial o gotowaniu w domu gejsz. Z chińskich to ewentualnie obejrzę fragment serialu na podstawie takiej powieści sf - Problemat trzech ciał czy jakoś tak.

RaczejRozwazna - Pią 21 Kwi, 2023 21:31

Hm, generał wyjechał na miesiąc, ale wydaje się, że to na dłużej... zwłaszcza, że go przymknęli. Czyli to jest to ostateczne rozstanie na 20 odcinków?
BeeMeR - Pią 21 Kwi, 2023 22:02

Do mnie japońskie dramy nie trafiają, już prędzej filmy. Podobała mi się tylko jedna, lata temu, Galileo.
https://mydramalist.com/278-galileo

Ja sobie to rozstanie przewijam radośnie, już się dwa razy omc spotkali, tj. panna męża widziała z daleka jak walczy ratując ją raz i drugi i ona może uciekać dalej :zalamka:
On się chyba dowiedział o śmierci żony. :mysle:
O tak, nawet pogrzeb jej wyprawiono :mysle:

RaczejRozwazna napisał/a:
On nienawidzi głównej czy ją jeszcze kocha?
To już chyba dwa w jednym ;)
Trzykrotka - Pią 21 Kwi, 2023 22:48

Admete napisał/a:

Tak, z klasycznymi przeprosinami pisanymi ręcznie. Myślę jednak, że Deborah się ostatecznie odrodzi jak feniks z popiołów i osiągnie sukces dzięki książce.


Ale dała czadu, swoją drogą. To był glupi pomysł, żeby w takim stanie ducha brać udział w imprezie jako jej gwiazda. Jednak spotkał ją za duzy hejt, musiała ostro ludzi wczesniej irytować.
Ja też mam nadzieję, że się odrodzi - że obydwoje się pozbierają po zawodach miłosnych, a ona po skandalu. Odcinek był dość przykry, ale obejrzalam go bez jednego zatrzymania. In Na bardzo dobrze gra tę Deborę.

Admete - Pią 21 Kwi, 2023 23:08

Świetnie jej to wychodzi.
BeeMeR - Sob 22 Kwi, 2023 08:57

Przeleciałam wczoraj te trzy lata rozstania, większość wygląda na okropne nudy. Podobał mi się pomysł z ponowną grą w go, nawet jeśli wizualizacja była lekko przekombinowana. Dotarłam do ponownego spotkania w odcinku 53. I będę kontynuować wieczorem :mrgreen:
Trzykrotka - Sob 22 Kwi, 2023 09:02

Tak, od ponownego spotkania warto oglądać. Jak ci się podoba nowa fryzura Generała? :flirtuje1:
BeeMeR - Sob 22 Kwi, 2023 10:28

Fryzura spoko, pasuje do dramy :wink:
Spotkanie generała z synem x 2 było bardzo sympatyczne :serce: ale to mijanie się z żoną i przeciąganie było wkurzające.

RaczejRozwazna - Sob 22 Kwi, 2023 10:33

A w którym odcinku spotkają się z synem?
BeeMeR - Sob 22 Kwi, 2023 22:37

Nie jestem pewna bo ale obstawiam 50-52. Za pierwszym razem chłopiec się matce gubi, znika z oczu na chwilę, odnajduje go kobieta której się długowłosy generał ale już-nie-generał podoba i prowadzi do niego. Za drugim razem spotykają się przy kole wodnym.
RaczejRozwazna - Nie 23 Kwi, 2023 12:28

Zdegradowali Generała? Za co? :opad_szczeny: :wink:

Ciekawa byłam co z tą nową fryzurą Generała, podejrzałam i o jaaaa cie - Wallace Braveheart Chu! :paddotylu: :lol: (ale wolałam wcześniejszy wizerunek :wink: )
W ogole to nie przeskoczyłam jeszcze na koniec dramy bo idea wojny o chińską Helenę Trojańską wyjątkowo mi się spodobała. :wink: Drugi nagle oczadział z miłości, a główna ukrywa ciąże za pomocą manipulacji pulsem. W ogóle fascynuje mnie to rozpoznawanie ciąży za pomocą badania pulsu :mysle:

Trzykrotka - Nie 23 Kwi, 2023 21:09

RaczejRozwazna napisał/a:
Zdegradowali Generała? Za co? :opad_szczeny: :wink:


Żeby było ciekawie :mrgreen:
A serio - ten ***** brat - król ciągle mu takie niespodzianki robił. I ta nowa fryzura świadczy o nowej drodze życia - że tak się wyrażę.
Mnie tam się całkiem podobał z tym Bobem Marleyem na głowie


Taaaa, ciąża wykrywana z pulsu: nawet czy jest bliźniacza!
Zawsze się z tego śmiałam, póki moja siostra nie odwiedziła w Pekinie lekarza chińskiej medycyny kiedy mocno skręciła nogę na Murze Chińskim. Pan pomógł na skręcenie, ale jednocześnie zbadał ją właśnie w pulsu czy tam tęczówki - i wymienił trzy rzeczy, które jej dolegają. O żadnej nie miała pojęcia i wszystkie się potwierdziły :thud:

Czekając na Joseon Attorney zerknęłam na kolejny młodziezowy fision seguk - The Secret Romantic Guesthouse. Po pierwszy odcinku jestem ostrożnie optymistyczna. Gra dziewczyna, którą widziałam w jednej dramie, śliczna i wdzięczna. Panów jest aż trzech, przy czym parą do pani będzie ten najnudniejszy - co robić. Komediowo - dramatyczny klimat i nawet może jest duch, a na pewno tajemnice.

Aragonte - Nie 23 Kwi, 2023 21:23

Bardzo zacna fryzura, podoba mi się :mrgreen:
Oglądam Prawnika za dolara, pokazują po trosze jego przeszłość. Bohater Namgoonga musi być mocno samotny jak na koreańskie standardy, skoro nie ma ani rodziny, ani kolegów ze szkoły

RaczejRozwazna - Nie 23 Kwi, 2023 21:25

Kurczę fascynujące z tym pulsem. Poczytałabym o tym - muszę poszperać. Swoją drogą o odczytywaniu chorób z tęczówki oka wiem - to się irydologia nazywa.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group