To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - To czytamy - mole książkowe w akcji ;) Odsłona IV

Admete - Wto 27 Wrz, 2022 18:41

Skończyłam książkę z dziedziny paleontologii, o której wspominałam w wątku na temat historii naturalnej. Teraz czytam "Dżuma, czarna śmierć" napisaną przez John'a Kelly'ego. Czyta mi się dobrze - dużo szczegółów historycznych, a ja akurat to lubię.
Aragonte - Wto 27 Wrz, 2022 20:46

Liczba książek mi się znowu zwiększyła, bo nabyłam w cenie mocno przystępnej pakiet kryminałów różnej maści, że tak je nazwę: Śmierć przybywa do Pemberley, Podejrzenia pana Whichera, Cień Poego, Klub Dantego i Wytrawny przekręt :ops1:
Admete - Wto 27 Wrz, 2022 21:15

Książki, nie ebooki? Ja już idę głownie w ebooki.
Aragonte - Wto 27 Wrz, 2022 21:32

Ja też, ale tak tanio nie znalazłabym ebooków, jak myślę. Zaopatrzyłam się na Allegro. Zamierzam po przeczytaniu je wywieźć (może poza Śmierć przybywa do Pemberley, bo zaczęłam to czytać wczoraj i fajnie wypada, kryminały pewnie będą jednorazowe) do rodziców, tam jest duuuużo miejsca :mrgreen:
annmichelle - Wto 27 Wrz, 2022 22:11

Aragonte, a jak tam stoisz z Goddardem? :-)
Przeczytałaś już coś z zakupionych jego powieści?

"Smierć przybywa do Pemberley" mi się podobała, bo mam słabość i do Jane Austen i P.D. James. Więcej pisałam w temacie dotyczącej tej powieści, więc nie będę się powtarzać. :wink:

Admete - Sob 22 Paź, 2022 12:43

Przeczytałam ostatnio książkę Normana Ohlera Trzecia Rzesza na haju. Narkotyki w hitlerowskich Niemczech i kryminał Roberta Małeckiego Wiatrołomy.
Tamara - Sob 22 Paź, 2022 18:20

Ooo i jakie te Narkotyki? Brzmi to ciekawie.
Admete - Sob 22 Paź, 2022 19:31

Ciekawe, bardzo dobrze mi się czytało. Na niezłym haju nas podbijali we wrześniu 1939.
Tamara - Pon 24 Paź, 2022 10:47

Gdzieś w jakimś programie telewizyjnym o tym słyszałam, ale wtedy była mowa głównie o froncie rosyjskim i Stalingradzie .
Tamara - Wto 25 Paź, 2022 11:23

"Odejdź. Rzecz o polskim rasizmie" Agnieszki Kościańskiej i Michała Petryka. Lektura porażająca i przerażająca , wydobywający na światło dzienne rzekomo nieobecny w polskiej kulturze rasizm, który okazuje się tak wrośnięty w polską mentalność, że go nie dostrzegamy na co dzień . Nie jesteśmy dużo lepsi od amerykańskiego białego południa czy faszystowskiej III Rzeszy . Faktem jest, że dyskryminacja nie przyjmuje u nas tak jawnych i zinstytucjonalizowanych form, ale toczy się stałym, podskórnym, nękającym nurtem ciągłych pobić, napadów, wyzwisk, nękań, pogardy, pomijania i dyskryminowania w samym systemie funkcjonowania państwa . Szczerze polecam, bo rewelacyjnie wytrąca z idealistycznej polskiej bańki mentalnej.
annmichelle - Wto 25 Paź, 2022 11:36

Myślę, że w Polsce to sprawa nie tylko rasizmu na tle różnic w kolorze skóry (bo słowo rasizm jednak tego dotyczy), ale generalnie dużo mniejszej tolerancji jakiejkolwiek inności plus wszędobylskie wścibstwo, szczególnie niestety w mniejszych miejscowościach i wsiach, gdzie "każdy zna każdego i wie jaki jest jedyny, słuszny model życia".
W Polsce ludzie nie mają oporów pytać bliskich, znajomych czy zupełnie obcych ludzi o rzeczy, które nie powinny ich interesować. Przy czym chodzi mi o takie wypytywanie z nutką szukania sensacji, wścibstwa i często okraszone jest to komentarzem, radą (o które rozmówca wcale nie prosi!).
Z perspektywy 20 lat od kiedy w Polsce nie mieszkam widzę jednak pozytywne zmiany :-) - ludzie częściej myślą czy kogoś nie urażą pytaniem i kontrolują "dawanie dobrych rad", choć patrzę, oczywiście z mojej perspektywy i ludźmi, z którymi się sama stykam.
Nie mam pojęcia jak wygląda to na wsiach, bo tu informacje mam z drugiej, trzeciej ręki.

Tamara - Wto 25 Paź, 2022 11:41

Tak, to nie dotyczy tylko rasizmu wobec odmiennego koloru skóry i to jest tam wyraźnie opisane. To dotyczy wszelkich "obcych" . Ale nie idzie tu o wścibstwo, raczej wręcz przeciwnie, o obronę przed wszelką innością i wrogość wobec próbv jej zrozumienia, o przyjęte z góry założenie że obcy/inny czyli nie Polak-katolik=wróg i podejrzany, nawet jeżeli od 40 lat mieszka za twoim płotem.
Te zmiany o których piszesz nie dotyczą tego ukrytego "przezroczystego" rasizmu, który mamy wbudowany w DNA. On cały czas jest i cały czas daje o sobie znać, nie mówiąc że rewelacyjnie rozgrywa go obecna włada.

annmichelle - Wto 25 Paź, 2022 13:54

Tamara, myślę, że jedno wynika z drugiego.
Skoro dla samych siebie jesteśmy wścibscy, złośliwi, cieszymy się, gdy komuś podwinie się noga (szczególnie, gdy jego ścieżka życiowa "odbiegała" od "normalnej"), to nie oczekujmy, że będziemy inni (lepsi) dla "obcych". Zaczyna się na szczeblu rodzinnym, sąsiedzkim i idzie dalej.
Przy czym są oczywiście "obcy" i "obcy": myślę, że emigrant z Kanady czy Włoch będzie miał w Polsce łatwiej niż ten z Somalii, czy Armenii. Ale tak akurat dzieje się w większości krajów, nie jest to domena Polski.
Polska, ale i inne państwa postkomunistyczne, były raczej homogeniczne, a jak były mniejszości to od razu przychodzi mi na myśl Czechosłowacja i ich ludność romska. To jak w Polsce traktuje się Romów nie ma porównania z tym, jak traktuje się ich jeszcze dzisiaj na Słowacji. De facto są oni tam ludźmi drugiej kategorii, mimo, że od pokoleń żyją w tym państwie.

Admete - Wto 25 Paź, 2022 18:15

A u mnie Ziemowita Szczerka "Wymyślone miasto Lwów".

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5031631/wymyslone-miasto-lwow

Tamara - Wto 25 Paź, 2022 22:30

Annmichelle, bo ja wiem czy tacy homogeniczni byliśmy. Akcja Wisła, przymusowe osiedlanie Romów, potem 68 rok i emigracja osób pochodzenia żydowskiego , a przed wojną wcale homogeniczni nie byliśmy, prawica dopiero starała sie o utworzenie państwa narodowego . Przecież przed wojną w Polsce była ogromna społeczność żydowska, byli Romowie, Łemkowie, Tatarzy, Ormianie, Białorusini, Litwini, Ukraińcy, potomkowie osadników holenderskich, niemieckich - do homogenności było bardzo daleko.
annmichelle - Śro 26 Paź, 2022 08:21

Tamara, ale Ty piszesz o tym jak wyglądała Polska 100 lat temu. :-)
Kto żyje dziś z tamtych pokoleń?
Ile ludzi urodzonych 1910-1920 żyje dziś w Polsce?
Większość urodzona po tym czasie przeżyła wojnę jako dzieci, więc ta wielonarodowość "przed" nie miała na nich wpływu.
Powojenna Polska jest homogeniczna, jaki procent (promile) stanowiła ludność "obca" i mam na myśli emigrantów, a nie np. Niemców, Ukraińców, Zydów czy Rosjan, którzy "od zawsze" mieszkali na tych terenach.
Polacy urodzeni tuż przed wojną lub po niej, czyli de facto ZDECYDOWANA większość Polaków zamieszkująca dziś Polskę, żyła w kraju, gdzie udział ludności "obcej" jest znikomy. Ta sama religia, te same tradycje i rytuały, ten sam "model życia", ten sam język.

Nie oceniam, czy państwa homogeniczne są lepsze czy gorsze od państw, gdzie odsetek emigrantów jest wyższy.

Tamara - Śro 26 Paź, 2022 11:40

Ale rasizm był obecny i pięknie się rozwijał właśnie w tej wielonarodowej przedwojennej Polsce, a potem został przekazany kolejnym pokoleniom. Kto nauczył dzisiejszych 20-30-latków antysemityzmu , skoro 99% z nich nie ma bladego pojęcia, jak wygląda Żyd ? rodzice i dziadkowie, nasiąknięci przedwojennym nacjonalizmem. Ja jestem urodzona 30 lat po wojnie, ale wychowywał mnie ojciec rocznik 1931, rasista, i babcia , rocznik 1903 , rasistka i antysemitka aż miło . Mój brat , który z racji starszeństwa miał z nimi kontakt dłuższy, a może po prostu był podatniejszy na pranie mózgu, jest rasistą , antysemitą i otwarcie się do tego przyznaje, na dodatek usiłuje zrobić rasistów z synów . W pokoleniu moich rodziców, urodzonych na początku lat 30 i pamiętających przedwojnie i wojnę postawy zwłaszcza antysemickie były powszechne, a co dopiero mówić o pokoleniu ich rodziców a moich dziadków. Wystarczy zresztą poczytać sobie prasę i literaturę z międzywojnia. Getta ławkowe i projekty wywiezienia Żydów, Romów czy kogo tam z Polski do kolonii czy gdziekolwiek powstały w międzywojniu. I były one akceptowane, a nie udało się ich zrealizować, bo nie zdołano uzyskać żadnych kolonii.
annmichelle - Śro 26 Paź, 2022 12:21

Tamara, patrzysz ze swojej perspektywy i ludzi z Twojego najbliższego otoczenia.
Ja mam zupełnie inne wrażenia, jeśli chodzi o moją rodzinę. Mój dziadek, który był przez 6 lat w obozie pracy w Niemczech był osobą niesamowicie tolerancyjną i naturalnie przyjął fakt, że wychodzę za Niemca, choć rodzina miała obawy jak on to przyjmie - właśnie on miał największe powody, żeby tego nie zaakceptować. A tymczasem dobrze rozumiał się z moim mężem, lubili sobie pogadać. Babcia - kilka lat w obozie koncentracyjnym w Ravensbrück - nie miała uprzedzeń i całe życie pomagała potrzebującym, bez względu na pochodzenie czy religię.
Jak widzisz punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. :wink:

Natomiast historycznie masz rację, że rasizm i szowinizm w Polsce był i przed wojną i po wojnie.
Tyle, że przed wojną taki był "klimat" - ruchy faszystowskie, szowinizm miały się dobrze w Europie, pożywką była dla nich nie tylko Wielka Wojna i jej czas po, ale ogólnie kiepska sytuacja gospodarcza i "szukanie winnego". Właściwie większość państw europejskich przejawiała ciągoty nacjonalistyczne, często o zabarwieniu szownistycznym. Powszechnie znane są przypadki Włoch, Niemiec, Austrii, ale wystarczy zobaczyć jakie klimaty były wtedy w Wielkiej Brytanii, Francji, Belgii, Skandynawii, Hiszpanii czy w krajach słowiańskich. Polska nie była wyjątkiem.
Zaś po wojnie, gdy fizycznie zabrakło wroga, szczególnie po '68 roku to nasze kompleksy narodowe miały ujście właśnie w tym osławionym cwaniakowaniu, "ułańskiej fantazji", zaradności (vel złodziejstwu i kombinowaniu za PRL) i odbijaniu sobie na "obcych" (przynajmniej słownie, kto nie znał serii kawałów -"Idzie sobie Polak, Niemiec i Rusek....).

To tak w oooogromnym skrócie, bo temat jest wielopłaszczyznowy i na pewno nie da się tego omówić w temacie "To właśnie czytamy" :wink: .
Zaraz nas moderatorki pogonią. :-P

Tamara - Śro 26 Paź, 2022 13:17

Szło mi o to, że nasz polski rasizm tkwi w nas głębiej i od dużo dłuższego czasu niż trwał teoretycznie homogenny PRL . Oczywiście że jednostkowe historie są różne, ale w masie jako naród nadal wykazujemy zbyt wiele i zbyt odruchowych zachowań i przekonań rasistowskich . Co do jednostek - oczywiście, że wszystko zależy od tego, jakim kto jest człowiekiem i co ma w głowie i tu nawet w obrębie najbliższej rodziny bywa rozmaicie, ale niestety duża część ludzi ma albo otwarcie rasistowskie poglądy , albo cechuje się tym rasizmem "przezroczystym", tak wrośniętym w polską obyczajowość, że się go nie dostrzega.

Może moderatorki nas nie pogonią, za to może przeniosłyby posty do rozważań etycznych czy inszych dylematów moralnych, jeśli tu zbyt naśmieciłysmy :kwiatek:

A w temacie wątku - nabyłam Trzecią Rzeszę na haju i czekam na odbiór zamówionego Matrymonium- małżeństwa nieromantycznego.
I dziś jest premiera "Bielma" Marcina Gutowskiego o nadużyciach seksualnych w KK i roli hierarchii i JPII w tuszowaniu skandali.

Admete - Śro 26 Paź, 2022 14:04

Właśnie zaczęłam czytać nową powieść o Cormoranie i Robin, już jest.
annmichelle - Śro 26 Paź, 2022 14:20

Admete napisał/a:
Właśnie zaczęłam czytać nową powieść o Cormoranie i Robin, już jest.

Mój przyszły prezent gwiazdkowy. :mrgreen:

Admete - Śro 26 Paź, 2022 16:18

Dopiero na Gwiazdkę? Nie wytrzymałabym. Jest już po polsku oczywiście.
annmichelle - Śro 26 Paź, 2022 16:43

Admete napisał/a:
Dopiero na Gwiazdkę? Nie wytrzymałabym.

Ja potrafię być cierpliwa :wink: i lubię czekać na prezenty, które wiem, że mi się spodobają. :-P

Piszę o polskim tłumaczeniu, oczywiście (niemieckie było zdaje się we wrześniu).

Admete - Śro 26 Paź, 2022 16:58

Celebrowanie Świąt, rozumiem, choć jest mi to obce na tym etapie życia. Wolę korzystać z chwili, bo nie wiadomo czy się doczeka tego czy tamtego.
Trzykrotka - Czw 27 Paź, 2022 10:16

Ja dziś zamówiłam - dobra cena mi się trafiła, a mama nie przeczyta w pliku, audiobooków nie lubi. Zwykle obie czytamy Cormorana.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group