Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Seriale - Oczko!
Aragonte - Pon 13 Mar, 2023 15:24
Loana napisał/a:
Aragonte napisał/a:
A która Agnieszka?
No ta z fejsa, która prowadzi grupę k-dramową (mamy ją jako wspólną znajomą). Nie znam jej osobiście, ale właśnie ona tyle informacji dramowych wrzuca, że zaczęłam ją mocno obserwować. I dużo webtoonów czyta, jest dla mnie sporą kopalnią wiedzy I zawsze wie, co się pojawia na Netflixie i Disney+ i tych innych platformach
Agnieszka Jeske? Ja w sumie od niedawna mam ją w znajomych na FB, chociaż znam ją od pradawnych czasów, kiedy wdepnęłam w środowisko celtycko-reko z czasów mhroku, tj. lat 90. Stały kontakt to mam z inną naszą wspólną znajomą, Agatą W. I u niej to co jakiś czas bywam. Nawet nie wiedziałam, że Agnieszka prowadzi grupę k-dramową, bo do niej nie zaglądam Admete - Pon 13 Mar, 2023 15:45
Cytat:
I z całkiem zgrabnie wplecionym feministycznym przesłaniem
Nie czuję tego feministycznego przesłania, bo nie jest nim w moim odczuciu bicie kogo popadnie i sypianie na prawo i lewo. Crash Course na szczęście pozostał koreański, ale i tak się znudziłam pod koniec i nie obejrzałam 4 ostatnich odcinków Ale może dość już o tym. Jestem w mniejszości, jak zwykle Jestem mniejszością - należą mi się prawa!
Z soompi:
Spoiler:
Lame drama.
What was the purpose of it. And female lead is so extraordinary just because she knows some martial arts, plays pool, rides bikes and bla bla and sleeps with anything that moves, like what is the big deal in knowing those fighting skills and why she was treated as the most coveted being in entire universe just on basis of these physicals skills she held?
What was more annoying that even the actress playing it is not doing most of her stunts, she did some action kicks as she has training for it in the past but lot of her stunts were performed here by someone else like proper trained stunt artists and we are supposed to gush over a female character who is performing stunts 'without' any training on the sets of her bf's movie and there is not even proper safety measures in place on the filming sets of movie shown in the drama. Her friend was so weird and always using her as a bank.
I don't understand kdrama obsession in showing women exhibiting violence against men as strong women worth looking up. So she sees him passing rubbish remarks on women and right there gets super aggressive and whatnot, how does she know the context of his convo. Then she trips him at work, again I don't get why kdramas glorify violence against men at hands of women as kind of achievement for women. Then that is not enough, her ethics as a lawyer are so screwed she starts stalking her company's client just by seeing him with a young girl and starts planning to expose him without bothering about contract she has signed and also without finding truth of the matter.
Her constant use of violence against male lead through out the show was obnoxious, specially tripping scene. Her breaking his cctv cam, stalking him to his house, worst hacking into his phone and people are supposed to worship this trash person? And there is no outrage to such portrayals, so should it be considered okay if some guy overhears a woman passing sexist remarks on men then he trips her too and starts beating her under same excuses. And the whole beating in training session was altho an exaggeration but the way it was shown justifiable, because she thought a certain way of him, is so offensive.
What makes it worst is that her own views about men are extremely negative and sexist and even more that she confidently publicly airs them too. So she can abuse male gender openly and it's fair game but when it's men doing it, she starts resorting to violence by sneaky means and staking out outside their houses, breaking cctvs etc This isn't women empowerment, she needs her law license revoked before anything else.
Both male leads were good in acting and only they could make you sit through the show.
Loana - Pon 13 Mar, 2023 15:53
Admete napisał/a:
Cytat:
I z całkiem zgrabnie wplecionym feministycznym przesłaniem
Nie czuję tego feministycznego przesłania, bo nie jest nim w moim odczuciu bicie kogo popadnie i sypianie na prawo i lewo.
A ile Ty w sumie odcinków widziałaś? Bo pisząc o wątku feministycznym nie mam w ogóle na myśli tych dwóch rzeczy, które wymieniłaś. Więc może rozmawiamy trochę jak ślepy z głuchym, bo ja wspominam np o rozmowie z 6 odcinka czy o uwagach głównej z 3, a Ty tego nie widziałaś, więc się nie do tego odnosisz
EDIT:Co do tego, co podałaś w spojleru - to ten serial miał jeszcze sporo innych wad, nie tylko te wymienione tam Ale wg mnie to od początku była taka parodia i te zachowania niektóre były mocno wyolbrzymione - tzn ja to tak odebrałam I pewnie dlatego nie odebrałam tego filmu jako coś w złym guście - po prostu od początku miał dla mnie taką konwencję w stylu "główna jest ala Jamesem Bondem" i dzięki temu dobrze się bawiłam oglądając Nie wymagam od tego serialu jakiś mocnych przemyśleń, dramatów czy rozkmin - to lekka rozrywka w stylu Muffina z McDonalda A zauważ, że Ty nigdy takich nie lubiłaś, więc nic dziwnego, że Ci się ten serial tak nie podoba
Admete napisał/a:
Crash Course na szczęście pozostał koreański, ale i tak się znudziłam pod koniec i nie obejrzałam 4 ostatnich odcinków
No te ostatnie trzy odcinki to były już nie miały tej "lekkości" dramy, bo było dużo więcej skupiania się na tej części kryminalnej i więcej smutnych rzeczy się działo. Dopiero ten ostatni odcinek to taki plasterek na ranę Ale tak czy siak polecam, bo jednak fajnie się ogląda interakcje głównych bez nawet cienia "noble idiocy". W jakimś sensie to smutne, że tak mocno zapamiętałam właśnie ten brak tego durnego wątku - jak często scenarzyści muszą do niego sięgać, że jego brak to taka mega zaleta dramy? Admete - Pon 13 Mar, 2023 15:57
Loana napisał/a:
A ile Ty w sumie odcinków widziałaś?
Do końca żadnego - fragmenty, nie byłam w stanie tego znieść. I jeszcze ta okropna aktorka. Takie to było prostackie od samego początku.
Cytat:
Dopiero ten ostatni odcinek to taki plasterek na ranę
Już mi się nie chce - dla mnie ciekawsze jest łapanie króliczka niż szczęście na koniec. Widziałam zakończenie - wszyscy tacy dobrzy Wystarczy.Loana - Pon 13 Mar, 2023 16:06
Aragonte napisał/a:
Agnieszka Jeske? (...) Nawet nie wiedziałam, że Agnieszka prowadzi grupę k-dramową, bo do niej nie zaglądam
Tak, ona Ma stronę o k-dramach i też grupę, w której jestem, bo tam sobie plotkuję z ludźmi o dramach głównie na Netflixie A że Agnieszka dużo zdjęć wrzuca, to przy okazji sobie mogę obejrzeć
Nie kojarzę, kto to jest Agata W., ale ja ludzi to bardziej po ksywkach kojarzę Aragonte - Pon 13 Mar, 2023 16:08
Loana napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Agnieszka Jeske? (...) Nawet nie wiedziałam, że Agnieszka prowadzi grupę k-dramową, bo do niej nie zaglądam
Tak, ona Ma stronę o k-dramach i też grupę, w której jestem, bo tam sobie plotkuję z ludźmi o dramach głównie na Netflixie A że Agnieszka dużo zdjęć wrzuca, to przy okazji sobie mogę obejrzeć
Nie kojarzę, kto to jest Agata W., ale ja ludzi to bardziej po ksywkach kojarzę
Agata Wiktorowicz, też ją masz w znajomych Ona akurat wrzuca częściej różne minerały i biżu czy ciekawostki.Admete - Pon 13 Mar, 2023 16:22
Loana napisał/a:
Ale wg mnie to od początku była taka parodia i te zachowania niektóre były mocno wyolbrzymione - tzn ja to tak odebrałam
Obawiam się, że to nie jest parodia. Wbrew pozorom też lubię rzeczy lekki, ale jak są zrobione ze smakiem i dobrze napisane/zagrane/sfilmowane. Tutaj żaden z tych elementów nie został spełniony. Żal mi, że pewnie na fali sukcesu zrobią więcej takich gniotów. Cos jak z Bridgertonami.Loana - Pon 13 Mar, 2023 16:33
Aragonte napisał/a:
Loana napisał/a:
Nie kojarzę, kto to jest Agata W., ale ja ludzi to bardziej po ksywkach kojarzę
Agata Wiktorowicz, też ją masz w znajomych
A nie mam Aragonte - Pon 13 Mar, 2023 16:39
Loana napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Loana napisał/a:
Nie kojarzę, kto to jest Agata W., ale ja ludzi to bardziej po ksywkach kojarzę
Agata Wiktorowicz, też ją masz w znajomych
A nie mam
O, faktycznie, to coś mi się pomerdało RaczejRozwazna - Pon 13 Mar, 2023 17:34
Admete napisał/a:
... Dla mnie ciekawsze jest łapanie króliczka niż szczęście na koniec.
Admete napisał/a:
Dodam jeszcze, że między innymi dlatego zaczęłam oglądać dramy, że nie było explicite pokazywanej golizny, nie każdy z każdym lądował w łóżku i nie było kochających inaczej.
Mam dokładnie tak samo, mimo że nie zawsze podobają mi się te same dramy co Admete. Mnie przyciągnęła i trzyma ta niepochopność w relacjach stricte romantycznych, ta gra spojrzeń, małych gestów etc. etc. aż do punktu kulminacyjnego czyli kissu całkiem jak w pieśni Schuberta o pięknej mlynarce - "und ach sein Kuss" - a ta pieśń uznawana jest zresztą za jeden początkow romantyzmu.
Tego wszystkiego kino zachodnie chyba się trochę wstydzi.
Ja nawet City Hunterowi miałam za złe sypianie z kim popadnie, mimo że robił to w celach, hm, zawodowych (przynajmniej częściowo) W Empress Ki też zniechęcił mnie wątek przedwczesnej konsumpcji z ciążą od razu.
Czytam Pachinko, podoba mi się na razie bardzo, ma rozmach potrzebny sadze rodzinnej. Przejrzałam też książkę o konfucjanizmie koreańskim, niezwykle ciekawa bo pisana przez koreańskiego religioznawcę, jednak bardzo przekonanego o słuszności tej myśli, więc właściwie jest bardziej teologiczna niż religioznawcza.Admete - Pon 13 Mar, 2023 19:55 Ogólnie przestrzeganie w filmach/serialach tych wszystkich politycznych poprawności sprawia, że wszystko staje się bezgranicznie nudne i pozbawione znaczenia. Nie ma miejsca na nic poza dosłownością i broń Boże żadnego dramatyzmu, bo przecież zgroza. On ją chwycił za rękę i pocałował, a ona pewnie się nie zgodziła. Jak trzy razy nie zapytają czy można, to się nie liczy.BeeMeR - Pon 13 Mar, 2023 21:08 Ja to przyznaję, że nie lubię jak któraś z głównych postaci całuje w dramie inną osobę niż swoje OTP, a co dopiero sypia z innymi Trzykrotka - Wto 14 Mar, 2023 07:40 Taaaa... Wyjątkiem była pani z Marriage withouth Dating, którą lubiłam, a która całowała się z dwoma panami w przeciągu kilku godzin
W oczekiwaniu na odcinek Our Blooming Youth zapuściłam drugi odcinek One Ordinary Day. Nie wiem czy dam radę, trudno emocjonalnie mi się to ogląda, ale robię to dla obu panów. Tym razem CSW zapełniał większość czasu, bo Koszmit siedzi w areszcie, a na koniec trafia do więzienia - nie wypuszczono go, choć jego proces trwa. Ale zarzuty są ciężkie: gwałt, brutalne morderstwo, jazda po pijanemu a wcześniej ucieczka z miejsca zbrodni.
Bohater Koszmita trochę przypomina tego z Producentów: do bólu szczery, uczciwy, niewinny, trochę niepozbierany.BeeMeR - Wto 14 Mar, 2023 10:23 Zawsze są wyjątki zależy od postaci i jej odbioru, nieraz subiektywnego Loana - Wto 14 Mar, 2023 11:35
BeeMeR napisał/a:
Ja to przyznaję, że nie lubię jak któraś z głównych postaci całuje w dramie inną osobę niż swoje OTP, a co dopiero sypia z innymi
Ale to chyba w tych tajskich to nie jest jakaś niespotykana rzecz
Jestem w połowie 8 odcinka "Love to Hate You" i jep - główny całuje się z inną - ale wybaczam mu, bo to w filmie, w którym gra Przyznam, że ten aspekt dramy mi się podoba, że pokazują kręcenie filmu i pracę na planie. To jest zabawne, jak się pomyśli, że oni to muszą zagrać jako aktorzy - to granie jako aktorzy w filmie w filmie I zabawnie wygląda pokazywanie scen akcji, jak główna jest dublerką aktorki i ją udaje. Jeśli chodzi o romans, to główni się dogadali i główny ma fazę - on jest wyraźnie w tym związku tą stroną "kobiecą" takie odwrócenie ról jest, zwłaszcza, że on chyba też jest o wiele bardziej niewinny. Tak wychodzi z historii, że w odróżnieniu od setki facetów głównej to on miał nie wiem czy więcej niż jedną
Też wolę jak Beemerka, jeśli chodzi o całowanie i dalej, ale to jest ewidentnie drama z zupełnie innymi niż zwykle postaciami i jak się dostosowałam do konwencji to mnie bawi I przyznam, że bardzo mi się podoba uśmiech głównej aktorki - zastanawiam się, czy Admete nie podoba się ta aktorka czy postać, jaką gra.
Na Viki odblokowali trochę seriali i teraz można za darmo obejrzeć np "Love is for Sucker" albo "Bossam Steal the Fate" RaczejRozwazna - Wto 14 Mar, 2023 15:07 Hm jak teraz pomyślę to mam za złe twórcom moon lovers że nie było pocałunku Hae Su i Wooka więc różnie to bywa u mnie z tymi kisami
Mam wreszcie Republikę żywiołów!
EDIT. Zerknęłam na kilka scen z ekranizacji Pachinko na yt - drugiego (męża bohaterki) gra tam Steve Sanghyun Noh, który bardzo mi się spodobał w Curtain Call (grał prawdziwego wnuka). Bardzo pasuje do tej roli biorąc pod uwagę postać książkową. Spróbuję podejrzeć ten serial bo książka jest dobra, a obejrzane fragmenty zachęcające, tylko muszę trochę odpocząć od LMH. Akurat jego postać w książce "wygląda" zupełnie inaczej.Admete - Wto 14 Mar, 2023 16:44
Loana napisał/a:
zastanawiam się, czy Admete nie podoba się ta aktorka czy postać, jaką gra
Jedno i drugie. Aktorkę widziałam wcześniej w Kronikach Arthadal i przewijałam większość jej scen.BeeMeR - Wto 14 Mar, 2023 19:45
Loana napisał/a:
Ale to chyba w tych tajskich to nie jest jakaś niespotykana rzecz
To jak w koreańskich, bywa różnie
Moja romantyczna strona duszy kocha romanse typu one life-one love i takich jest niemało , z wariacjami oczywiście w postaci pierwszych nietrafionych prób związku, ale jest też dużo slap-kissowego miszmaszu, gdzie dzieje się różnie i w różnych konfiguracjach, ale to częściej raczej na drugim planie, gdzie są i kobiety wyzwolone i zdziry dla kontrastu z anielską, niewinną główną albo playboye i gwałtownicy - no ale tego typu unikam, jednego i drugiego .
Mnie nie chodziło o doświadczenie wcześniejsze niż pojawiający się w trakcie dramy wątek romansowy, tylko w czasie kształtowania tegoż - a wtedy chciałabym się skupić na OTP, jej kibicować, czasem jednak drama wciska retrospekcję kissu z kimś innym, albo kissu z zaskoczenia z którymś Drugim tak żeby to drugie Główne patrzyło z głupią miną, ktoś robi skok w bok - i tego nie lubię, bo mam wrażenie że drama sama trolluje swoje OTP zamiast ich shippować, więc mnie jako widzowi jest tym bardziej trudno.Loana - Śro 15 Mar, 2023 12:47
BeeMeR napisał/a:
Moja romantyczna strona duszy kocha romanse typu one life-one love i takich jest niemało
Dołączam do klubu, bo też takie historie najbardziej lubię Może dlatego tak mnie przyciągnęła historia głównych w "Crush Course in Romance", bo pomimo nie najmłodszego wieku główni byli naprawdę niewinni i nigdy nie byli w żadnym związku. I co prawda czytałam czepianie się, że tacy niewinni, a już umieją się tak dobrze całować, ale olać takie komentarze, może po prostu urodzili się z tym talentem
BeeMeR napisał/a:
Mnie nie chodziło o doświadczenie wcześniejsze niż pojawiający się w trakcie dramy wątek romansowy, tylko w czasie kształtowania tegoż - a wtedy chciałabym się skupić na OTP, jej kibicować, czasem jednak drama wciska retrospekcję kissu z kimś innym, albo kissu z zaskoczenia z którymś Drugim tak żeby to drugie Główne patrzyło z głupią miną, ktoś robi skok w bok - i tego nie lubię, bo mam wrażenie że drama sama trolluje swoje OTP zamiast ich shippować, więc mnie jako widzowi jest tym bardziej trudno.
Drama "Love to Hate You" pod tym względem dała się oglądać, bo przyznaję, że gdyby któryś z głównych miał skok w bok albo nie był uczciwy wobec drugiej strony, to bym tego nie polubiła w ogóle. Tutaj na początku główna jest przedstawiona jako lekko podchodząca do spraw seksu babeczka - co mi osobiście nie przeszkadza, chociaż przyznaje, że nie jest to moja ulubiona bohaterka do oglądania I polubiłam ją dopiero po trzecim odcinku, gdzie jednak pokazano bardziej, że ma kręgosłup moralny - w pierwszym odcinku okazuje się, że "jest w związku" ale zdradza faceta z innym. Co prawda robi to, bo ten facet też ją zdradza, ale ja nie lubię takiego rozwiązania "oko za oko". Ale później już jest całkowicie sama, więc wchodzi w związek z głównym bez zobowiązań. I wchodzi w "papierowy" związek, tzn.oni nie są parą naprawdę, tylko umownie, bo jest to potrzebne głównemu - więc teoretycznie jakby wtedy miała jakieś inne relacje nie byłoby to aż taką zdradą. Ale na szczęście ich nie ma, a główni coraz bardziej się docierają. I tutaj widzę to takie "odwrócenie ról", bo to główny wpada pierwszy i to bardzo mocno, ona jeszcze długo nie jest pewna, czego chce od życia Ale też jest to trochę pokazane w tym dość ekspresowym serialu - nie miała w ogóle pozytywnych przykładów w swoim życiu. Ale cały serial ocenię, jak w końcu obejrzę ostatni odcinek...
Bo właśnie...
Admete napisał/a:
Już mi się nie chce - dla mnie ciekawsze jest łapanie króliczka niż szczęście na koniec.
mam chyba jakiś mocny problem z tym syndromem, okropnie nie chce mi się ostatnio kończyć dram -_- mam na liście ciągle kilka dram, do zakończenia których brakuje mi kilka ostatnich odcinków. Udało mi się z Business Proposal i z Alchemy, ale jeszcze trochę mam. Nie wiem, co się dzieje, że tak mi właśnie podchodzi to łapanie króliczka, a potem już mnie nudzi końcówka i nie chce mi się przez nią brnąć.
I w ramach wkurzania się na siebie, że nie dokończyłam nic z listy, a się biorę za nową rzecz, to wczoraj przeklikałam sobie (bo nie do końca można to nazwać oglądaniem, przewijałam w sumie prawie tylko na sceny, gdzie byli główni, resztę zgrabnie omijałam albo tylko oglądałam minutę-dwie, żeby załapać sens scen) do 10 odcinka "Bossam Steal the Fate". Miałam tylko zerknąć na początek, bo skoro miałam dostęp do polskiego tłumaczenia, to chciałam zobaczyć jak to się zaczęło... no i jakoś tak wyszło, że doszłam do tej połowy. To naprawdę fajny serial, tylko jak dla mnie za dużo polityki i intryg jednak Admete - Śro 15 Mar, 2023 14:02 Możliwe, że jeszcze obejrzę - np. w czasie wakacji.BeeMeR - Śro 15 Mar, 2023 19:32 A mnie się jeszcze chce kończyć dramy, ale nie zawsze chce mi się je oglądać, czasem po pierwszych dwóch odcinkach sięgam po dwa ostatnie bo jestem ciekawa jak to się zakończy ale nie mam cierpliwości dla dramatoz i dłużyzn i je po prostu przewijam, czasem omijam właśnie cały środek dramy BeeMeR - Śro 15 Mar, 2023 20:02 Zaiste epicki odcinek Generała trwa - najpierw koniopodobne maszyny, spadanie w przepaść z mostu linowego, narysowany księżyc, narysowane nietoperki i inne cuda (o spadającej atrapie konia nie wspominając ) - no ale to wszystko nic, ważne, że główni wreszcie razem i cokolwiek się próbują dogadać i Generał został połowicznie rozebrany, panna też Wiecie, w stylu "ja tylko niosę pomoc" Admete - Śro 15 Mar, 2023 20:03 Niezły sposób - ja czasem oglądam jeden wątek, resztę przewijam.BeeMeR - Śro 15 Mar, 2023 20:09
Admete napisał/a:
ja czasem oglądam jeden wątek, resztę przewijam.
Tak mi się też zdarza Trzykrotka - Śro 15 Mar, 2023 21:20
BeeMeR napisał/a:
Generał został połowicznie rozebrany, panna też Wiecie, w stylu "ja tylko niosę pomoc"
Czy to nie był odcinek o który z Agn kruszyłyśmy kopie - a dokładnie o kluczową kwestię, czy poznali się wtedy w sensie biblijnym Ech, głupotek tam było zatrzęsienie, a mimo to jak dobrze się to oglądało! Zapomniałam napisać, że podstawą scenariusza nie jest webton ani manga tylko powieść pod jakimś okropnym tytułem - o kwiatku, który pachnie w ukryciu czy coś takiego.
Już zrozumiałam czemu na soompi jojczą, że Our Blooming Youth jest za wolne i ze w ogóle coś z dramą jest nie tak. Odcinek 12 za nami i ledwie ślady romansu się pojawiają, mimo że główna para spędza ze sobą równy miesiąc w zamkniętym palacu Mnie to nie wadzi ani trochę, za to intryguje mnie tajemnica kryminalno-polityczna.