To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramaland przedstawia, czyli knajpa nr 10

Trzykrotka - Śro 21 Wrz, 2016 23:17

BeeMeR napisał/a:
szkoda, że panna nie ma więcej treści w szeroko rozwartych oczach, zwłaszcza jak się biorąc pod uwagę, jak Junki pięknie operuje oczyskami :serce:

Też marzy mi się więcej wyrazu w tych pięknych oczach :roll: choć i tak uważam, że IU robi świetną robotę w tej roli. A Jun Ki naprawdę trudno byłoby sprostać. Jego twarz jest niezwykła - jak super-czuły ekran w rozdzielczości HD, albo gładka powierzchnia jeziora. Każda najdrobniejsza emocja rysuje się jak niej jak drobne fale. Obserwowanie jego twarzy w tych gigantycznych zbliżeniach, to rozkosz sama w sobie.
Bardzo podoba mi się ten długi post, Aragonte. Podoba mi się zwrócenie uwagi na naiwność Su, jej chodzenie na przekór wszystkiemu, co radzą jej bardziej doświadczeni (nie brataj się z książętami, nie próbuj zmienić historii - wszystko jak grochem o ścianę) i na to, że do relacji So-Su, w kontekście wymuszonego pocałunku nie można przykładać współczesnej miary.
Właśnie zrobiłam sobie małą przerwę w połowie napisów do 9 i chciałam o tym napisać.
Tyle jest gęgania i kwękania, że książę So nie spytał Su, czy moze ją pocałować. Niektóre panny już szykują się do porzucenia dramy z tego powodu. Nie powiem, żeby mnie zachwycały takie czyny, ale proszę was - zestawmy sobie ten akt wtargnięcia w osobistą przestrzeń niechętnej Su ze sceną, w której król i generał przebierają w książętach jak w kurczakach: a może ten, nie, może lepiej tamten nada się na męża dla generałówny. O zdanie pyta król generała, a książę ma tylko stawić się ładnie ubrany w wyznaczonym dniu. To jest dopiero pogwałcenie praw jednostki! Czymże wobec tego zasłużył So na takie potępienie? Prawa jednostki, wolna wola? Niektórzy zapominają, że nie jesteśmy we współczesnej Ameryce.
Strasznie frustruje mnie Wook. Ten człowiek to chodząca kupka ładnego nieszczęścia. Jedyne słowo, jakie słyszy od niego Su, to "poczekajmy." Jest koniec wiosny, pełna wegetacja, a on jej proponuje spacer w śniegu, jak w zeszłym roku - gdy ten śnieg spadnie. Ciągle plecie androny o opiece, o tym, że będą razem, a swoje o tym przekonanie opiera na kruchej przesłance, że "król kiedy świętuje, zwalnia ze służby jakąś dwórkę." Dlaczego miałaby to być Su, skoro nie pisnął ani słówkiem, że chętnie sam stanąłby z nią na ślubnym kobiercu? Nie wiadomo. W rezultacie So przychodzi po Su jak po swoją i zapewnia sobie przyklepaną przez króla jej obecność w jego najbliższym otoczeniu. Nie mam do tego Wooka cierpliwości.

Film z Jang Hyukiem był o tancerzu, a w tytule był tańczący smok. Jan Hyuk wyglądał na bardzo młodego. A jakie miał chomiki pod pachami :obrzydzenie:

Agn - Śro 21 Wrz, 2016 23:30

BeeMeR napisał/a:
Niestety obawiam się, że ona też go niechcący pchnie w otchłań rozpaczy i złości (jak widać po scenie z wymuszonym nieco kissu)

Zapewne tak naprawdę do tego doprowadzi. Ale nie powiem "nie" staraniom. :)
BeeMeR napisał/a:
Może też wstawić się za bratem, 3., a to będzie przegrana sprawa.

Swoją szosą ciekawe, czy 14tka zupełnie zniknie, czy też zdoła w ogóle opowiedzieć się po czyjejś stronie. Bo momentami sprawia, że zapominam, że 14. książę w ogóle jest i jak Ji Soo pojawia się na ekranie, to mam takie: "A tak, jeszcze on". :P
Admete napisał/a:

Mnie się wydaje, że to jest tłumaczenie z angielskiego, nie z koreańskiego. Sprawdź jak będziesz mogła.

Sprawdziłam - masz rację, tłum. z angielskiego.
Aragonte napisał/a:
Zrobiłam sobie przerwę w pracy i wygrzebałam na Soompi ciekawy post.

O! 40somethingajumma! Kojarzę ją. Ciekawe rzeczy pisze. :)
BeeMeR napisał/a:
edit: mam wrażenie, że ona mu porządny korektor zrobiła, a nie krem bb ;)

Ja też. Bebiki tak dobrze nie kryją. ;)
BeeMeR napisał/a:
Scena nakładania piękna, acz szkoda, że panna nie ma więcej treści w szeroko rozwartych oczach, zwłaszcza biorąc pod uwagę, jak Junki pięknie operuje oczyskami :serce:

To ja z tych, co nie ma problemów absolutnie żadnych z IU. Bardzo mi się ta dziewczyna podoba. I jak gra.
A że Junki operuje oczyskami mistrzowsko, to... no wiadomo.
Ona tu nie ma mieć żadnych głębi w oczach, bo nakłada make up - kosmetyczki też piorunów nie posyłają. A że ona na razie nie czuje tego samego co So, to nie dziwię się, że tu nie było niczego więcej. On czuje i go to zaczyna trochę rozpierać - to i spoglądał na nią tak, że bym się chętnie z nią zamieniła.
Trzykrotka napisał/a:
Tyle jest gęgania i kwękania, że książę So nie spytał Su, czy moze ją pocałować. Niektóre panny już szykują się do porzucenia dramy z tego powodu.

Boru, niektórzy to są już tak zidiociali, że głowa pęka. :roll:
Trzykrotka napisał/a:
zestawmy sobie ten akt wtargnięcia w osobistą przestrzeń niechętnej Su ze sceną, w której król i generał przebierają w książętach jak w kurczakach: a może ten, nie, może lepiej tamten nada się na męża dla generałówny. O zdanie pyta król generała, a książę ma tylko stawić się ładnie ubrany w wyznaczonym dniu. To jest dopiero pogwałcenie praw jednostki! Czymże wobec tego zasłużył So na takie potępienie? Prawa jednostki, wolna wola? Niektórzy zapominają, że nie jesteśmy we współczesnej Ameryce.

No i właśnie! Ale nie - pocałunek to normalnie... rzeź na strefie osobistej. Pfff! Żebyż ją choć poszarpał, to bym zrozumiała - próba gwałtu albo coś. Ale te ich argumenty są wręcz śmieszne. :roll:

No dobra, miłe panie! Ósemka gotowa!

Trzykrotka - Śro 21 Wrz, 2016 23:59

O Agn, jesteś wspaniała :thanx:
Ja pewnie jutro dokończę. Jestem dokładnie w połowie odcinka.

BeeMeR - Czw 22 Wrz, 2016 00:02

Agn napisał/a:
Ona tu nie ma mieć żadnych głębi w oczach, bo nakłada make up - kosmetyczki też piorunów nie posyłają.
Ja pisałam generalnie - w dramie jest sporo ujęć szeroko otwartych oczu IU i w żadnym nie widzę głębi :P
Niemniej nie jest zła w tej roli, przyznaję.

Ja z pocałunkiem problemu nie mam najmniejszego (jak z tym z Secret Garden ohydnie wymuszonym na wyrywającej się pannie :bejsbol: ), raz - że jesteśmy w Goryeo, dwa, że on ją ostrzegał, że ma się trzymać z dala, bo nie ręczy za siebie, a ona mu się do łódki pchała w ramiona, potem głaskała bliznę zanim ją pokryła odpowiednią mazią - no to jak to miał zinterpretować? Jedynym słusznym wnioskiem jest zainteresowanie, takie czy inne.

Agn - Czw 22 Wrz, 2016 00:04

To nie ja, bo Basia wytrzepała je z błędów. Bo gdyby nie ona... o matko, dałybyście mi do wiwatu (no dobra, "rżnięcia dzikich koni" nie popełniłam :P ). ;)
Miłego oglądania :)
Ja teraz oglądam dziewiątkę.
Czy mogę tylko westchnąć, że Junki w deszczu to Junki podwójnie zabójczy? Uśmiechnięty w ciepły sposób, jakby jego życie właśnie stało się piękne. Jeju, moje serce pika nieszczęśliwie, że to długo nie potrwa...
Ale i tak cieszę się sceną. Piękna jest. A Hae Soo i tak zamierza jakoś odmienić Wang So.
No i Ji Mong - wreszcie się przyznał! :mrgreen:

Trzykrotka - Czw 22 Wrz, 2016 00:46

Tak, przyznał się :banan: Ciekawe jeszcze, czy mial coś wspoólnego z przybyciem Su do Goreyo
Że też jutro trzeba rano wstać :roll: Rozważania o ślubie Euna jutro. Dziś zapowiedzi dalszych odcinków.
Całkiem współczesny kosmetyk zasłania, ale wyraźnie Su dostała szpilkę do włosów (z białą magnolią? :wink: )

A to chyba odpowiednik pływania łódką wśród gigantycznych hiacyntów wodnych

Agn - Czw 22 Wrz, 2016 01:15

Ślub Euna był przede wszystkim potwornie smutny. Żal mi się dzieciaka zrobiło. No ale jest to koreańskie odzwierciedlenie ślubu 10-tki z c-dramy. Ciekawe, czy i tu się skończy jednak zakochaniem. I jako rzekłaś, Trzykrotko, w porównaniu z tym małżeństwem stwierdzenie, że pocałunek Wang So (wymuszony, owszem, toć ona się nie pchała, ona akurat była tak przerażona, że nie kisy jej w głowie) jest zbrodnią dramową jest po prostu śmieszne. :roll: Wang So przynajmniej całuje, bo kocha. Podobne podejście Trójki do siostrzyczki wydaje mi się nieco bardziej obrzydliwe.

Swoją szosą - okej, Hae Soo ma kolejną wizję i to taką, że wszelkie moje teorie o przyszłym Wang So wzięły w łeb. Wizja Wang So jak morduje 10-ego brata i jego żonę? Że niby 10tka by spiskował? :mysle: Wang So z tej wizji naprawdę jest przerażający. Ale Junki roześmiany i z rozpuszczonymi kruczymi włosami jest taki, że... ech... :serduszkate: Poniedziałku, wróć!

Och, jeszcze jedno! Skoro i tak piszę - kolacyjka z matką i braćmi! Fałsz tej żmiji i jej żmijowatego synka są po prostu obrzydliwe do entej. :evil: Ale szalenie spodobał mi się kierunek, w którym pobiegła rozmowa. "Mam zabić następcę tronu? Tego właśnie chcesz? Dobrze, zrobię to... a potem zasiądę na tronie!" - brawo, Wang So!
Trzykrotka napisał/a:
Ciekawe jeszcze, czy mial coś wspoólnego z przybyciem Su do Goreyo

W to trochę wątpię. Musiałby ją zabrać jak bagaż - i po co? Dla funu? :mysle: Acz ciekawy jest rozstrzał między jego życiami - w 2016 roku był menelem żłopiącym soju. W Goryeo jest astronomem, siedzi po lewicy króla i jest z książętami na "ty" (prawie).
Trzykrotka napisał/a:
A to chyba odpowiednik pływania łódką wśród gigantycznych hiacyntów wodnych

Mam nadzieję, że się Hae Soo nieco uspokoi i zamiast dać się wystraszyć na amen wizjom (skąd one tak btw?), zacznie robić coś, by zmiękczyć Wang So.
Bo się nie dziwię jej przerażeniu. Okej, widziała wyrżnięcie w pień całego oddziału i się nie wystraszyła, ale może teraz się boi, bo popełniła błąd - założyła, że Wang So jest zbitym szczenięciem, a zapomniała, że to Wilk. Boi się tego, czym ten facet się stanie i że nie będzie mogła tego zatrzymać. I że zobaczy istną rzeź, jeśli nie zacznie działać. Bo siedzenie z założonymi rączkami to nie jej bajka, jak myślę.
Ja zaś sama nie wiem, czego ja chcę. Chcę i happy endu dla Wang So i Hae Soo, chcę, by wizje Hae Soo się nie spełniły, a jednocześnie by się spełniły, bo Junki jako krwawy tyran to może być czysty złoty miód. Chcę, Wang So dobrego i chcę go zUego...

Dobra, bredzę. Kładę się spać. Odcinek nr 9 obejrzany (i był fantastyczny! :excited: ), czekam na napisy Trzykroci, żeby zrobić powtórkę po zrozumiałemu (znowu ci się trafiła zagwozdka do tłumaczenia, choć tym razem nie wierszowana - dialog między Baek Ah a Królewną Foszką z Baekje).

Admete - Czw 22 Wrz, 2016 05:38

Agn napisał/a:
Sprawdziłam - masz rację, tłum. z angielskiego.


Dzięki :) Jak mówię - sprawdzałam tego autora pod kątem Tree. Nadal jestem ciekawa bardzo jak on pisze.

Aragonte - Czw 22 Wrz, 2016 10:18

Chciałam wrzucić ciekawego posta z Soompi, ale nie zrobiłam tego od razu, a teraz nie mogę go znaleźć. No trudno się mówi :?
Zamiast tego taka bzdurka - pseudo-tarotowe karty z ML (pseudo, bo kompletnie od czapy, moim zdaniem :wink: ):
http://forums.soompi.com/...omment=20031025

Dziś też mam pracowy maraton, więc nie spodziewam się, żebym wiele napisała :-|

@Trzykrotko :kwiatek: Nadal myślisz nad odpowiedzią na moje PW? :wink:

BeeMeR - Czw 22 Wrz, 2016 10:24

Trzykrotka napisał/a:
Ja pewnie jutro dokończę. Jestem dokładnie w połowie odcinka.
Fighting! Ja z rozkoszą obejrzę z tłumaczeniem :mrgreen:

Agn napisał/a:
To nie ja, bo Basia wytrzepała je z błędów. Bo gdyby nie ona... o matko, dałybyście mi do wiwatu (no dobra, "rżnięcia dzikich koni" nie popełniłam :P ). ;)
Przesadzasz, pięknie tłumaczysz tylko widać pośpiech i kosmetyka jest konieczna.

Agn napisał/a:
to i spoglądał na nią tak, że bym się chętnie z nią zamieniła.
Znowu się wetnę z MDBC, ale jaka tam się urocza fala ochotniczek przetoczyła przez soompi, db i pewnie inne portale tematyczne, jak książę "ukarał" pannę za nieposłuszeństwo :lol: (skradł jej całusa w pięknym stylu :serduszkate: , no i teraz rzesze całe chciałyby być nieposłuszne ;) )

z głupotek - w MDBC nie było jeszcze innej fazy księżyca niż pełnia - tam chyba zawsze jest pełnia i już :lol:

Trzykrotka - Czw 22 Wrz, 2016 10:25

Aragonte napisał/a:
C

Trzykrotko :kwiatek: Nadal myślisz nad odpowiedzią na moje PW?

:kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: Przepraszam!
Mam taki młyn w pracy, że do domu wracam półprzytomna; zapomniałam. Już idzie moja pw.

Zjadło mi posta o ślubie Euna :? Ja chyba też niestety napiszę cokolwiek po południu. Mam fajne teksty z tumblra i pewną własną wizję przyszłości na najbliższe odcinki :mysle:

Edit:
jeszcze secja Yony i Ji Wooka przed K2; zamysł fajny, tylko czemu on ma taką znudzoną minę?

BeeMeR - Czw 22 Wrz, 2016 11:06

Trzykrotka napisał/a:
Zjadło mi posta o ślubie Euna :? Ja chyba też niestety napiszę cokolwiek po południu. Mam fajne teksty z tumblra i pewną własną wizję przyszłości na najbliższe odcinki :mysle:
Oj, szkoda posta, zwłaszcza, że to kolejny raz :(
Wizją się podziel później, przy sposobności :kwiatek:

Trzykrotka - Czw 22 Wrz, 2016 11:40

Powiem tylko, że niesamowicie podoba mi się ten uczuciowo-psychologiczno-polityczny węzeł, który namotali w ML. Niezależnie od tego, jak bardzo żal mi Wang So, Hae Su, która wykopała sobie sama mały grobek, czy ciapy Wang-czekaj na mnie-Wooka, to cieszę się, ze teraz właściwie wszystko jest nieprzewidywalne i każda para odcinków przynosi kolejny zakręt.
Co do wizji:
Otóż zastanawiam się, czy teraz nie zaserwują nam uczuciowego odwrotu Hae Soo od Wang So. Przewiduję, że spanikowana Su wpadnie teraz w ramiona Wooka. Może nawet do jakiegoś kissu dojdzie i może zaczną nawet myśleć o ślubie. Może – to byłby hardcore – Wang So poślubi w tym czasie Yeong Hwę. Boję się, że nas sponiewierają emocjonalnie i to równo.
Napiszcie, czy ja mam paranoję, czy to ma ręce i nogi :cry2:

Aragonte - Czw 22 Wrz, 2016 12:19

Trzykrotka napisał/a:
Napiszcie, czy ja mam paranoję, czy to ma ręce i nogi :cry2:

Mam szczerą nadzieję, że masz paranoję :trzyma_kciuki:
Nie chcę takiego rozwiązania :cry2:
A tak na spokojnie - trochę mi to nie pasuje do scen z zajawki następnego odcinka czy odcinków. Był tam zrozpaczony Wook, podtruty Wang So (który będzie chyba starał się ochronić i następcę tronu, i HS), no i scenka z jazdą konną oraz na plaży. To już połowa dramy i chyba powinni rozwijać nieco wątek WS-HS? Kissu z Wookiem raczej się nie spodziewam - twórcy chyba nie będą tak odważni, baliby się reakcji widowni.
A co do Yeong Hwy - być może ślub Wang So z siostrunią to będzie spełnienie jej życzenia przez tatusia, króla Taejo :roll: Kolejne aranzowane małżeństwo i tyle.
Ale sponiewierają nas i tak, obawiam się :cry2: mimo że Junki w jakimś wywiadzie ponoć coś wspomniał o "happy ending" - pytanie, co przez to rozumieć :roll:

Jeszcze a propos previewu 10:

violet90:
its actually interesting to see what WS said in preview...

'whether its love or friendship its the same for me'

for me its mean in term of friendship HS is the first one and maybe the only one for him.. a true friendship from HS when she accept all his flaw and still taking care of him innocently (well until that stupid premonition happen)... in his heart HS is his true friend since he was born so even he did't love her she still be the most important person in his world..

in term of love.. WS just turn the friendship into romance and its his first love and his last too.. HS is the reason he alive now.. we can see the moment he acknowledge and declare HS belong to him he already take action.. asking instead of land from the king he ask for HS.. i just love how he said 'there something that i want more than land'.. there just nothing else matter to him right now except HS...

so in a way whether its friendship or love HS is the only one... whether she right now want friendship not love WS can give that to her too.. it does't matter as long as she stay with him...

that just so manly and gentleman in my eyes..




Do poczytania w wolnej chwili - link do kolejnego posta na Soompi - wolę tak podrzucać, bo wtedy nie tracicie ładnych obrazków :wink:
http://forums.soompi.com/...omment=20032637

I mały gif na poprawę humoru:


I kolejny :wink:
http://i.imgur.com/C4rsRxT.gif

Tu są fajne gify:
http://tinytrashqueen.tumblr.com/

A tu ktoś zwrócił uwagę na szczegół z pierwszej wizji - top-knot przyszłego Gwangjonga - sygnał, że król na pewno nie był w stanie bezżennym (jakbyśmy miały co do tego wątpliwości, ech):
https://twitter.com/riya_rsp16/status/778831091712921601

Aragonte - Czw 22 Wrz, 2016 15:08

Ufff, znalazłam ten post, który wczoraj wydał mi się ciekawy ( kolejny raz bebisouss33 z Soompi)
\Wrzucę treść i dam linka.

The problem with Hae Soo is that she has not really experienced, how harsh life in the Goryeo period was. When she arrived in the past, she was a lady. She didn't need to work and was respected because of her status and family. Sure, she was entirely dependent of her cousin and Wang Wook's good will. Then she had some pretty bad experiences (witnessing the killing, getting whipped, defending Jung who was attacked), but they were all short-lived because Wang So or Wang Wook intervened. Another example: She could have died for hurting Eun, but she escaped the punishment, as Eun protected her. As conclusion, every time she was saved by someone and since she was a lady, she was treated with respect afterwards. So in my opinion, her bad experiences were not so bad compared to what Wang So had to go through.

Although she heard from Wang Wook, this is a world where you have to kill to survive, she has never really witnessed it as such. She heard it from Wang Wook and assumed that Wang So did the same thing, yet from my point of view, she has not entirely realised the extent of this affirmation. She still sees the world of Goreyo from a modern perspective: a family should be together and support each other. But family was different back then. Actually she could have sensed the difference, when Eun refused first to accept the marriage with the general's daughter. I am sure, Taejo would have had no problem to execute him. The tone of the father and his thread were palpable.

Although Hae Soo lost a lot, when she entered the palace, she got promoted very quickly so that I can say that she has no idea how lucky she is. Her fate would have been worse: Taejo wanted her to become a slave. She got saved because she had again a protection: lady Oh and JM. Both pleaded for her which illustrates how much influence their influence is.

As conclusion, Hae Soo has been lucky so far because she always had a protector. She doesn't understand what it means: "she is his", especially from Wang So. This means, he will protect her no matter what. Interesting is that Wang Wook never declared it in front of her ("she was his") revealing that he is not really willing to do anything for her. He makes no real commitment. Sure, he gave her a poem or a bracelet, yet these gestures reveal that he is not acting like a real protector. He is doing everything unofficially, behind people's back so that if he is under pressure, he is not obliged to defend Hae Soo. On the other hand, he expects from Hae Soo that she binds herself to him.

So Hae Soo is still very naive. She doesn't understand the meaning behind "you're mine/ I'm yours". This is like in the European Middle-Age: feudalism. This is a mutual contract, where the lord gives fiefs (land tenure) in exchange for advices, military and financial support. Sure, here it is a little different because Hae Soo is just a maid, however the principle is the same: "You help me with the make-up and give me advices, as exchange I'll do anything to protect you". And this is going to happen. Hae Soo will be confronted with the poison incident and Wang So as her lord will protect her. This is not just a romantical relationship, Hae Soo as a maid and a woman needs protection as the status of women back then were not like today.

Furthermore, Hae Soo made a mistake, after she came to like the princes. She is trying so desesperately to get this family picture: parents are gathered together and the siblings love to see each other. Like Yo said, it is not unusual to kill his brothers or family members in order to be able to sit on the throne. She has this modern thinking: family is the best protection and support, however she hasn't realised that the relatives are the biggest ennemies in this world. I could name Wang Wook and Yeon hwa for example. The latter is trying to help her brother, but her real goal is to become Queen. So her support is only temporar. Hae Soo has not witnessed that in this family, relatives can kill each other. The poison incident will make her realise that. They kill each other or try to hurt each other. In my opinion, she could have already sensed it, when Wang So got humiliated. Sure, the humiliation is nothing compared to an assassination. Yet, she should have realised that Yo had set a trap, moreover he tried to shut her up, when she tried to justify herself.

As conclusion, Hae Soo is still the Hae Jin from the 21st century. She has not grasped the entire situation: Queen Yoo's greed, Yo's manipulation aso. I wished, Wang So would tell her everything about his past: how he got the scar (she has still no idea), how his mother treated him aso. the reason why she is still so innocent and naive is Wang Wook's behaviour: since he was so gentle and caring, she is expecting that from the others as well. Wang Wook has consolidated Hae Soo's idea that people are like in the 21st century. Wang Wook promised her that noone would treat her again like that, yet it didn't happen. But the fact, he kept reassuring her gave her the impression that despite her bad experiences, people are more like Wang Wook: nice, gentle, caring aso. Moreover, lady Hae was so nice to her. The bottom of the line is, she still thinks that people from Goreyo are similar to people from the 21st Century. Like I mentioned it before, she might have heard, you need to kill in order to survive, but she has not internalised or accepted it yet as truth.

http://forums.soompi.com/...omment=20031756
Podkreślenie moje.

Trzykrotka - Czw 22 Wrz, 2016 15:24

:banan: wydrukowałam sobie kilka stron tekstów komentarzy po 9 odcinku - dzięki!

Bardzo podoba mi się to, co o Wang So powiedział Jun Ki :serduszkate:

Aragonte - Czw 22 Wrz, 2016 15:30

Trzykrotka napisał/a:
:banan: wydrukowałam sobie kilka stron tekstów komentarzy po 9 odcinku - dzięki!

Bardzo podoba mi się to, co o Wang So powiedział Jun Ki :serduszkate:

A co powiedział, co, co? :excited: Gdzie to przegapiłam???

BeeMeR - Czw 22 Wrz, 2016 16:23

Trzykrotka napisał/a:
zastanawiam się, czy teraz nie zaserwują nam uczuciowego odwrotu Hae Soo od Wang So. Przewiduję, że spanikowana Su wpadnie teraz w ramiona Wooka. Może nawet do jakiegoś kissu dojdzie i może zaczną nawet myśleć o ślubie. Może – to byłby hardcore – Wang So poślubi w tym czasie Yeong Hwę. Boję się, że nas sponiewierają emocjonalnie i to równo.
Napiszcie, czy ja mam paranoję, czy to ma ręce i nogi :cry2:
Ma, niestety ma - ale niekoniecznie tak będzie ;)
Może nawet dojdzie do kissu z czekaj-tatka-latka-Wookiem, ale panna odkryje, że on jej nie rusza w ten deseń, hm? A Wilk już bardziej, hm?
Oczywiście małżeństwo to zupełnie inna para kaloszy...

Aragonte - Czw 22 Wrz, 2016 17:00

BeeMeR napisał/a:
Może nawet dojdzie do kissu z czekaj-tatka-latka-Wookiem, ale panna odkryje, że on jej nie rusza w ten deseń, hm? A Wilk już bardziej, hm?

Nawet takim okropnie wymuszonym kissem :twisted:
Ciekawe, czy w dziesiątce dadzą tę wersję kompletną tej sceny, a nie skróconą - mam nadzieję, że tak :roll:

BeeMeR - Czw 22 Wrz, 2016 18:29

Aragonte napisał/a:
Nawet takim okropnie wymuszonym kissem :twisted:
Nawet dwoma :twisted:
Aragonte - Czw 22 Wrz, 2016 19:06

BeeMeR napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Nawet takim okropnie wymuszonym kissem :twisted:
Nawet dwoma :twisted:

Co za okrutny Wilk :twisted:

Oo, jaki okrutny, przypomnijcie sobie :twisted:


Edit: jeszcze jeden post bebisouss33 z Soompi w mała analizą faz księżyca i nie tylko :wink:
http://forums.soompi.com/...omment=20033847

BeeMeR - Czw 22 Wrz, 2016 22:46

Aragonte napisał/a:
Oo, jaki okrutny, przypomnijcie sobie :twisted:
albo tu: ;)
https://www.youtube.com/watch?v=yH63ZPl60Jc

Tu jeszcze filmik około-rytualny:
https://www.youtube.com/watch?v=4ml2Deerd4U

Trzykrotka - Czw 22 Wrz, 2016 23:27

Okrucieństwo nie do przyjęcia, normalnie....

Dzięki za linki do co ciekawszych postów z soompi :kwiatek: Jako, że nie nadążam nawet z robieniem napisów (teraz dopiero poszły do BeeMer :kwiatek: ), to nawet faflunić swobodne nie mam czasu, ale dziś przy obiedzie w barze Calipso wszystko sobie poczytałam. Bardzo fajne analizy i rozsądne.
Scenę chińską i koreańską wyoglądałam na dziesiątą stronę, nawet symultanicznie, w dwóch oknach. Prócz ilosci kissów różnią się minimalnie. E chińskiej wersji kamera pokazuje po równo IU i Jun Ki, w koreańskiej wie, o co chodzi i prawie nie schodzi z jego twarzy :serduszkate:

Aragonte - Czw 22 Wrz, 2016 23:30

W koreańskiej nikt nikogo nie ugryzł :wink:

Edit: a, porównujesz wersję SBS i międzynarodową - były tam jednak róznice w zachowaniu Hae Soo, mam wrażenie. Wolę tę dłuższą wersję.

BeeMeR - Pią 23 Wrz, 2016 00:14

pół 9 ML za mną , bardzo mi się podoba zakończenie rytuału deszczu, z Wookiem patrzącym na HS, a HS wpatrzoną w Wilka - ze fascynacją i strachem. :oklaski: I Wilkiem - patrzącym pięknie i zdecydowanie :serduszkate:
I wiedzącym czego chce od ojca.
Ładne pożegnanie (na razie) HS z WW. :serce:
Teraz zamiast tulić panny będzie tulił nocami piżamkę :P

Wybieranie małżonka dla panny niby śmieszne, ale straszne - jak owieczkę na rzeź: nie ten, tamten mi się nie widzi, z tym się pozabijają, oho, tego poproszę. :thud:
cd. jutro.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group