Jane Austen - życie i epoka - Rocznica śmierci Jane Austen
Annette - Wto 18 Lip, 2006 19:57 Temat postu: Rocznica śmierci Jane Austen [*]
18 lipca 1817r. w Winchester zmarła Jane Austen. Minęło prawie 200 lat, a my wciąż czytamy jej książki i kochamy je...
Admete - Wto 18 Lip, 2006 20:05
I zawsze będziemy o niej pamiętać...Dała nam tyle przeżyć, tyle radości. Jest nieśmiertelna.
Gosia - Wto 18 Lip, 2006 22:18
http://www.lindafranz.com/chawton.htm
http://www.astoft.co.uk/austen/
http://www.astoft.co.uk/a...pu-burn-810.jpg
Jeannette - Śro 19 Lip, 2006 14:59
[*] Na pewno wciąż jej książki są odkrywane na nowo. :cry:
Anonymous - Pią 21 Lip, 2006 13:54 Temat postu: Re: Rocznica śmierci Jane Austen Kochane, dopóki żyje chociaż jedna osoba czytająca jej powieści - Jane nigdy nie umrze.
I niech nam żyje kolejne 200 lat !!
Harry_the_Cat - Pią 21 Lip, 2006 13:55
Myślę, że dłużej... Takich romantyczek nigdy nie zabraknie... :smile:
Anonymous - Pią 21 Lip, 2006 13:59
No ja tak podałam minimalny przedział czasowy
Caroline - Nie 10 Gru, 2006 21:24
Dziewczyny, przeczytałam ciurkiem "Listy wybrane Jane Austen" i zaczęłam biografię. Muszę Wam powiedzieć, że jestem wstrząśnięta, o pewnych faktach z życia JA oczywiście słyszałam, tak samo o sytuacji niezamężnych i niezamożnych kobiet w tamtej epoce, jednak przeczytać relację od osoby, której to dotknęło... Szczególnie zirytował mnie arogancki i zimy list jakiegoś dupka wydawcy, który odkupił prawa do "Opactwa..." i książki nie opublikował przez kilka lat, a Jane odpisał, że jak chce to może manuskrypt odkupić, ale jak spróbuje wydać ją gdzie indziej to on wystąpi na drogę prawną. Prawo prawem, ale pomyśleć, że ktoś mógł na dobre zblokować R&R albo DiU?
Z jej listów momentami wyziera ogromna pewność siebie i oczywiście mnóstwo sarkazmu, ale i tak widać jak ogromnie niesprawiedliwe było, że nie została doceniona za życia, jej książki ukazały się anonimo, a jej twórczość była przez wielu traktowana jak rodzinna ciekawostka.
Straszne! A ten kawałek o jej matce, że była utalentowana i w wieku 8 lat układała wierszyki, ale nikt nie zadbał o jej edukację, bo była dziewczynką
Smutne to wszystko dlatego piszę w tym wątku. :cry:
Maryann - Nie 10 Gru, 2006 21:31
Mnie kiedyś uderzyło, że jej ukochana bratanica - Fanny Knight, która wielokrotnie zwracała się do ciotki po radę i zwierzała sie jej ze swoich sercowych problemów, wiele lat po śmierci JA napisała w liście do siostry, że jane i jej siostra Cassandra były mało wytworne i obracały się w niższych sferach.
Jeśli tak ocenia kogoś własna, bliska rodzina, to czego wymagać od byle wydawcy... ??:
Caroline - Pon 11 Gru, 2006 18:44
To prawda, głupie babsko.
Chociaż na tym przykładzie autorka tej biografii pokazała jaka przemiana obyczajowa dokonała się od czasów JA do II połowy XIX wieku. Wiktoriańskie sztywniactwo :razz:
Maryann - Pon 11 Gru, 2006 19:45
Ja bym to określiła dosadniej: dwulicowość. Ciocia Jane była wspaniała i kochana, gdy Fanny Knight potrzebowała rady i wsparcia. Ale kiedy Fanny została lady Frances, to niearystokratyczna ciocia stała się kłopotliwa.
Annette - Śro 18 Lip, 2007 15:03
Dziś kolejna rocznica...
Maryann - Śro 18 Lip, 2007 16:00
sto dziewięćdziesiąta...
MiMi - Śro 18 Lip, 2007 19:01
Dla Jane
|
|
|