Literatura - Proza i poezja - To czytamy - mole książkowe w akcji ;) Odsłona IV
Caitriona - Czw 26 Lis, 2020 13:45
| Admete napisał/a: | | nowej książki z serii o Cormoranie Strik'u. Właśnie się pojawiła |
U, super, też bardzo lubię.
Admete - Czw 26 Lis, 2020 16:59
Właśnie czytam i oczywiście nie mogę się oderwać. Choć najbardziej mnie interesuje sama zagadka. Mniej rozterki Robin.
annmichelle - Czw 26 Lis, 2020 17:10
Czy to nie ta powieść, której jakieś 2-3 miesiące temu zdradzono zakończenie, kto zabił (z powodu nagonki na Rowling)?
Jeśli tak, to raczej sobie odpuszczę czytanie, niestety. Szkoda...
Akaterine - Czw 26 Lis, 2020 17:46
Ja akurat lubię stronę obyczajową w serii o Strike'u. Nawet gdybym znała zakończenie (na szczęście nie trafiłam na te informacje) to i tak bym czytała.
Admete - Czw 26 Lis, 2020 17:55
Nie znam zakończenia. W kryminałach strona obyczajowa ma stanowić tylko tło ( dla mnie ) - ale u Rowling jest zasadniczo w sam raz. Nawet gdybym znała zakończenie ( czasem znam ), to i tak bym czytała, bo proces dochodzenia do prawdy jest najciekawszy.
annmichelle - Czw 26 Lis, 2020 18:09
Przy czytaniu kryminałów (i oglądaniu filmów kryminalnych) nie chcę znać zakończenia. To trochę jak znanie wyniku meczu przed jego oglądaniem.
Nie wyobrażam sobie np. przeczytać "Morderstwa w Orient Ekspresie" znając zakończenie.
Podobnie mam w przypadku innych kryminałów, także tych mniej klasycznych czy nieznanych.
Strona obyczajowa stroną obyczajową, ale w kryminale zagadka jest dla mnie jednak najważniejsza.
Chyba, że książka mi się bardzo podobała i czytam ją po raz kolejny: wtedy zupełnie nie przeszkadza mi, że znam zakończenie. Czytam ją przecież ponownie również z innych powodów (język, styl, sympatia do bohaterów, tło obyczajowe, opisy, itd.) niż tylko "kto jest winny".
W przypadku tej książki Rowling było dużo szumu, nie napiszę tutaj dlaczego, bo byłby to właśnie spoiler.
Miłej lektury!
Admete - Czw 26 Lis, 2020 18:33
| annmichelle napisał/a: | | Nie wyobrażam sobie np. przeczytać "Morderstwa w Orient Ekspresie" znając zakończenie. |
Sama napisałaś, że czasem czytasz drugi raz. Ja też Meczy piłkarskich nie oglądam. Brrr... - to by była tortura. Spoilery nie są jakieś straszne. Ważny jest proces - samo śledztwo.
| annmichelle napisał/a: | | Strona obyczajowa stroną obyczajową, ale w kryminale zagadka jest dla mnie jednak najważniejsza. |
Odniosłam zupełnie inne wrażenie, bo lubisz te kryminały, które maja bardzo rozbudowana warstwę obyczajową. Próbowałam czytać Nessera - nic z tego Nudziłam się. Czyli po staremu
| annmichelle napisał/a: | | W przypadku tej książki Rowling było dużo szumu, nie napiszę tutaj dlaczego, bo byłby to właśnie spoiler. |
Nie dość, żebym o tym usłyszała Na szczęście. Współczuję Rowling tej nagonki. Mam nadzieję, że wykryli źródło przecieku i ktoś dostał w cztery litery.
Ania Aga - Czw 26 Lis, 2020 18:39
Ja bardzo szybko zapominam fabułę łącznie z tym kto zabił
annmichelle - Czw 26 Lis, 2020 18:56
| Admete napisał/a: | | annmichelle napisał/a: | | Nie wyobrażam sobie np. przeczytać "Morderstwa w Orient Ekspresie" znając zakończenie. |
Sama napisałaś, że czasem czytasz drugi raz. Ja też |
Chodziło mi o to, że gdy czyta się PIERWSZY raz kryminał i zna jego zakończenie - sorry, nie moja bajka.
| Admete napisał/a: | | Spoilery nie są jakieś straszne. Ważny jest proces - samo śledztwo |
Cóż, ja mam jednak nieco inne zdanie.
W kryminale wiele rzeczy jest dla mnie istotnych: fabuła, bohaterowie, opisy, tło obyczajowe, dedukowanie samemu "kto jest winien" (przy spoilerze odpada ta przyjemność), element ZASKOCZENIA.
Spoilerom w kryminałach, thrillerach jestem zdecydowanie przeciwna. Odbierają mi po prostu sporą część przyjemności przy czytaniu/oglądaniu.
| Admete napisał/a: | | annmichelle napisał/a: | | Strona obyczajowa stroną obyczajową, ale w kryminale zagadka jest dla mnie jednak najważniejsza. |
Odniosłam zupełnie inne wrażenie, bo lubisz te kryminały, które maja bardzo rozbudowana warstwę obyczajową. |
Wyjaśniłam powyżej - to dla mnie jeden z ważnych elementów, ale nie wiodący.
| Admete napisał/a: | Próbowałam czytać Nessera - nic z tego Nudziłam się. Czyli po staremu |
Nie wiem, co czytałaś Nessera.
Nie namawiam, bo wiem, że nam się gusta rozjeżdżają.
Ja lubię jego styl, język, a szczególnie filozoficzne, literackie rozważania - na takim poziomie rzadko spotykane w kryminałach, thrillerach. Seria z Barbarottim jest dla mnie świetna. Choć np. "Kim Novak nigdy nie wykąpała się w jeziorze Genezaret" ma nostalgiczny klimat.
No, ale koniec o Nesserze (przeczytałam wszystko co było wydane po polsku ).
Nie próbuję więc nawet polecać Ci Michela Bussi'ego - dla mnie jego kilka książek (też czytałam wszystkie ) to najwyższa półka w tematyce kryminalno-thrillerowej ze względu na narrację, twisty, klimat, a "Czarne nenufary" - nigdy nie spotkałam się z takim typem narracji. Nie wyobrażam więc sobie tam znać zakończenie przed przeczytaniem książki. To już nie jak znanie wyniku meczu przed meczem , ale no nie wiem - powiedzenie dziecku, które wierzy w Mikołaja, że to bujda.
| Admete napisał/a: | | annmichelle napisał/a: | | W przypadku tej książki Rowling było dużo szumu, nie napiszę tutaj dlaczego, bo byłby to właśnie spoiler. |
Nie dość, żebym o tym usłyszała Na szczęście. Współczuję Rowling tej nagonki. Mam nadzieję, że wykryli źródło przecieku i ktoś dostał w cztery litery. |
To nie był przeciek, ale recenzje i opinie po premierze książki.
Admete - Czw 26 Lis, 2020 19:49
Ale to przecież nie każdy musi czytać te recenzje. Ja nie znam ani jednej Sama sobie wyrabiam opinie.
Nessera czytałam Karambol - nie dotrwałam nawet do momentu, w którym śledztwo się rozpoczyna, bo tam były tylko rozkminy człowieka, który spowodował wypadek. No przepraszam bardzo - ja to muszę mieć na pierwszym planie prowadzącego śledztwo, a nie przestępcę.
Bussi to Francuz? - nie spróbuję nawet, bo Francuzi nie piszą ( według mnie ) prawdziwych kryminałów. Prowadzący śledztwo musi się dać lubić, zagadka powinna być ciekawa, tło obyczajowe - raczej takie, które zaznacza klimat miejsca akcji ( np. Shetlandy, Edynburg, Londyn. Nowy Jork ) niż problemy osobiste bohaterów, zło ma być definitywnie ukarane i nie może być gloryfikowane ( np. Hannibal ). Samo śledztwo - tropy, poszlaki, dowody, procedury, rozmowy ze świadkami - maja stanowić centrum historii. Inne rzeczy nie są już dla mnie kryminałami, tylko powieściami obyczajowymi z kryminałem w tle.
Zamknę dziś wieczorem ten wątek. Przekleję ten post do nowego.
annmichelle - Czw 26 Lis, 2020 20:03
| Admete napisał/a: | Bussi to Francuz? - nie spróbuję nawet, bo Francuzi nie piszą ( według mnie ) prawdziwych kryminałów |
Uuuu - uprzedzenia?
Tak, Michel Bussi to Francuz. Jego książki to nie są kryminały jak skandynawskie ani jak brytyjskie. Właśnie dlatego dla mnie są one inne i oryginalne.
Swoją drogą czytałam już kryminały brytyjskie, amerykańskie, szwedzkie, norweskie, francuskie (!), holenderskie, niemieckie, islandzkie, rosyjskie, polskie , hiszpańskie, portugalskie, włoskie, australijskie i pewnie jeszcze inne, które teraz mi wypadły z głowy.
I dzielę je na te, które mi się spodobały lub nie. Narodowość autora nie ma dla mnie znaczenia.
Wracając do Rowling i spoilera - to nie były recenzje same w sobie (te były raczej pozytywne), ale, hm - oburzenie części czytelników w pewnej kwestii. Sporo było o tym na portalach literackich, ale też przewinęło się w newsach np. na onecie.
Więcej Ci nie zdradzę (chyba, że jak skończysz czytać), bo może nie każdy chce czytać spoiler.
Ania Aga - Czw 26 Lis, 2020 20:05
Bernard Minier, Francuz pisze bardzo dobre kryminały.
annmichelle - Czw 26 Lis, 2020 20:08
| Admete napisał/a: | | Prowadzący śledztwo musi się dać lubić, zagadka powinna być ciekawa, tło obyczajowe - raczej takie, które zaznacza klimat miejsca akcji ( np. Shetlandy, Edynburg, Londyn. Nowy Jork ) niż problemy osobiste bohaterów, zło ma być definitywnie ukarane i nie może być gloryfikowane ( np. Hannibal ). Samo śledztwo - tropy, poszlaki, dowody, procedury, rozmowy ze świadkami - maja stanowić centrum historii. |
Czytałaś serię P.D. James z Dalglieshem?
Dla mnie wszystko z Twojego opisu pasuje jak ulał. Aktualnie czytam powieść, która dzieje się małej wyspie, trup, 15 podejrzanych, trzech prowadzących śledztwo. No i Adam Dalgliesh to dla mnie jeden z sympatyczniejszych bohaterów kryminałów.
Christie? Van Gulik? To klasyczne kryminały: trup, śledztwo, zamknięty krąg podejrzanych, tropy, motywy, wina i kara.
annmichelle - Czw 26 Lis, 2020 20:10
| Ania Aga napisał/a: | | Bernard Minier, Francuz pisze bardzo dobre kryminały. |
Tu mam bardzo mieszane uczucia.
Minier, wg mnie, to taka słabsza wersja Nesbo.
O ile "Paskudna historia" spodobała mi się za pomysł, stylistykę i zakończenie, "Na krawędzi otchłani" też była w miarę ok, o tyle cała seria z inspektorem Servazem była dla mnie, niestety, nietrafionym zakupem.
Admete - Czw 26 Lis, 2020 20:16
Żadne uprzedzenia - nie mam nic do Francuzów. Po prostu nie trafia do mnie ich pisanie, ani seriale, ani filmy. Tak samo mam z literaturą rosyjską. Nie moje klimaty. Serię P.D.James znam - nie ma u nas zbyt wiele książek, nie zostały przetłumaczone. Van Gulik mnie nudzi. Christe czytałam jeszcze w liceum
| Cytat: | | Wracając do Rowling i spoilera - to nie były recenzje same w sobie (te były raczej pozytywne), ale, hm - oburzenie części czytelników w pewnej kwestii. Sporo było o tym na portalach literackich, ale też przewinęło się w newsach np. na onecie. |
Nie chcę wiedzieć, bo czytam z przyjemnością. Oburzenie niektórych czytelników - trudno, bywa.
annmichelle - Czw 26 Lis, 2020 20:23
| Admete napisał/a: | | Serię P.D.James znam - nie ma u nas zbyt wiele książek, nie zostały przetłumaczone. |
Z Dalglieshem przetłumaczono na polski 10 pierwszych tomów, choć oczywiście te pisane w latach 60-tych miały inny klimat niż te z 90-tych. Swoją drogą trochę dziwnie mi się czyta teraz te ostatnie tomy, gdy gdzieś na marginesie pojawiają się komórki, internet, DNA , ale jednocześnie to wciąż są kryminały P.D. James, jakie lubiłam.
Admete - Czw 26 Lis, 2020 20:27
Nie mam dostępu do wszystkich wydanych.
Agn - Czw 26 Lis, 2020 22:10
| annmichelle napisał/a: | Czy to nie ta powieść, której jakieś 2-3 miesiące temu zdradzono zakończenie, kto zabił (z powodu nagonki na Rowling)?
Jeśli tak, to raczej sobie odpuszczę czytanie, niestety. Szkoda... |
Poniewaz nie nadzialam sie na te informacje, to nie wiem kto zabil. I chetnie przeczytam.
Trzykrotka - Pią 27 Lis, 2020 10:29
Ja już mam nowego Cormorana i tylko mi żal, że daję książkę mamie na Mikołaja i będę musiała przeczekać kilka osób aż do mnie wróci - pożyczona.
Ania Aga - Pią 27 Lis, 2020 19:19
Nie czytałam nic Harlana Cobena, wpadła mi w ręce "Błękitną krew", okazała się częścią cyklu o Myronie Bolitar, bardzo szybka w czytaniu, ciekawa fabuła, może bez rewelacji ale chętnie przeczytam pozostałe z serii. Następny był "Chłopiec z lasu", i tu mam pytanie do czytających Cobena, czy wszystkie jego powieści są zbudowane na tym samym schemacie - czyny z przeszłości wpływają na obecne życie bohaterów?
annmichelle - Pią 27 Lis, 2020 19:26
| Ania Aga napisał/a: | | i tu mam pytanie do czytających Cobena, czy wszystkie jego powieści są zbudowane na tym samym schemacie - czyny z przeszłości wpływają na obecne życie bohaterów? |
Nie analizowałam książek Cobena pod tym kątem , a czytałam wszystkie jego powieści. Dla mnie to jeden z nielicznych autorów, których kupuję "w ciemno".
Ma kilka gorszych powieści (szczególnie tych napisanych jako pierwsze, jeszcze w latach 90-tych), ale ogólnie trzyma poziom i nawet jeśli jakaś historia wydaje się podobna do innej jego książki to finalnie tak pokieruje fabułą, że nie jest to "copy-taste".
Akurat ja wolę jego powieści bez Myrona.
Admete - Pią 27 Lis, 2020 19:34
Czytałam coś, ale nie chwyciło.
Ania Aga - Pią 27 Lis, 2020 19:42
annmichelle, wrażenie było uderzające, jakbym czytała kolejną wersję tej samej książki. Mam nadzieję, że moja biblioteka się otworzy i będę mogła sprawdzić inne książki Cobena
annmichelle - Pią 27 Lis, 2020 19:54
| Ania Aga napisał/a: | annmichelle, wrażenie było uderzające, jakbym czytała kolejną wersję tej samej książki. Mam nadzieję, że moja biblioteka się otworzy i będę mogła sprawdzić inne książki Cobena |
Ja - polecam. Choć trzeba, oczywiście, lubić ten gatunek. Wg mnie podobnie pisze Simon Kernick (choć sporo ich różni), a i kilka powieści Kathryn Croft było dla mnie takich cobenowych w klimacie.
Ale tak jak mówię - nie miałam poczucia, że autor kopiuje swoje własne książki, bo jednak od pewnego momentu akcja szła swoją drogą i zakończenie prawie zawsze mnie zaskakiwało.
Fakt, że czytałam te ponad 30 (?) książek na przestrzeni kikunastu lat, więc może inne miałabym wrażenie gdybym przeczytała je w ciągu miesiąca.
annmichelle - Sob 28 Lis, 2020 09:41
Admete spoilerujesz.
Chodziło właśnie o to : "Urocze", prawda? Bardzo zachęcające dla osób, które chcą przeczytać kryminał, a nie lubią znać zakończenia.
A później te wszystkie durne dyskusje o
|
|
|