|
Zamknięty przez: Gosia Pon 10 Mar, 2008 17:45 |
Fajny film wczoraj widziałam... II |
| Autor |
Wiadomość |
Alison
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6624
|
Wysłany: Sob 11 Sie, 2007 09:29
|
|
|
| Caitriona napisał/a: | A ja obejrzałam przed chwilą Giuseppe w Warszawie - kocham ten film! Oglądałam go już sama nie wiem ile razy, a za każdym seansem śmieję sie jak głupia Maryśkaaaaa!!!! |
Cybulski w tym filmie przeszedł sam siebie. Ja uwielbiam scenę jak on z Jaremą Stępowskim ostrzeliwuje się zza jakiegoś murku i zachęcając go do walki mówi jedno piękne zdanie, którego nie potrafię w całości przytoczyć, ale w którym pokazuje całe swoje lingwistyczne umiejętności. A potem wraca do domu obwieszony karabinami maszynowymi, a Maryśka histerycznie wrzeszczy STASIEK!
Mnie tylko zawsze w tym filmie muli to nijakie zakończenie. |
|
|
|
 |
lizzzi

Dołączyła: 21 Paź 2006 Posty: 474
|
Wysłany: Sob 11 Sie, 2007 11:00
|
|
|
| Z tzw. komedii wojennych z Elżbietą Czyżewską bardziej niż Giuseppe podoba mi się Gdzie jest generał. Jakoś nie lubię Cybulskiego w tym filmie, chyba za to Maryśkaaaa, no i gólnie wolę ten drugi film. Chociaż Włoch Antonio Cifariello grający Giuseppe, był bardzo przystojny. Gdzieś czytałam, że krótko po nakręceniu filmu zginął w wypadku, czyli podobnie jak Cybulski. |
|
|
|
 |
lizzzi

Dołączyła: 21 Paź 2006 Posty: 474
|
Wysłany: Sob 11 Sie, 2007 11:10
|
|
|
Ale, ale, wczoraj obejrzałam Ojca chrzestnego3, bo wcześniej nie widziałam tego. Dobry, ale mnie nie zachwycił. Niezły debiut Sofii Copolii jako aktorki i dobry Andy Garcia jeszcze wtedy szczupły i młody, dość przypominający Ala Pacino z poprzednich części. Gdzieś tam grał Nicolas Cage, ale nie wiem zupełnie kogo Widziałam jego nazwisko na końcu. |
|
|
|
 |
Caitriona
Byle do zimy

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 12367 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob 11 Sie, 2007 14:54
|
|
|
Cudne są te ich wszystkie hasła: kijanki zżarły bociana itp
| Alison napisał/a: | | Mnie tylko zawsze w tym filmie muli to nijakie zakończenie. |
Prawda? Tak jakby zabrakło trochę pomysłu, albo cuś...
Ale i tak uwielbiam ten film Porządna komedia z dobrą obsadą. |
_________________ And I'm not gonna lie Say I've been alright
'Cause it feels like I've been living upside down
What can I say? I'm survivin'
Crawling out these sheets to see another day
What can I say? I'm survivin'
And I'm gonna be fine I'm gonna be fine
I think I'll be fine
 |
|
|
|
 |
Alison
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6624
|
Wysłany: Sob 11 Sie, 2007 15:51
|
|
|
| Caitriona napisał/a: | Prawda? Tak jakby zabrakło trochę pomysłu, albo cuś...
|
Wiesz co, zawsze mialam wrażenie, ze tam coś wycięli, czasy byli wtedy tacy sobie. Nigdzie się na ten temat nie doczytałam, ale aż wierzyć się nie chce, żeby po tak fajnej spójnej, wartkiej akcji nastapiła taka zbitka scen pasujących do siebie nawzajem jak pięść do oka. Tutaj Guseppe uczy partyzantów jeść spaghetti, po czym już za chwilę Stasiek łazi po lesie i zwiewa przed Niemcami i bez żadnego rozwiązania tego wątku nagle Guseppe wraca do Italii i cześć pieśni. A w środku dziura. Jakoś trudno mi uwierzyć, żeby takie wlaśnie było zamierzenie autorów... |
|
|
|
 |
AineNiRigani [Usunięty]
|
Wysłany: Sob 11 Sie, 2007 15:53
|
|
|
| a gdzieś złyszałam, że zakończenie miało byc inne, ale nie pamietam już dlaczego zmieniono. |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Nie 12 Sie, 2007 18:13
|
|
|
Przedszkolanka Sarah (Diane Lane) rozwiodła się osiem miesięcy temu. Choć jeszcze się nie pozbierała i jest w kiepskiej formie psychicznej, jej troskliwa rodzina postanawia ją wyswatać. Zapobiegliwie siostry zamieszczają anons w Internecie i umawiają się na randkę w ciemno. Sarah przeżywa serię koszmarnych spotkań z nieciekawymi kandydatami. Zdarza się jednak wyjątek: przystojny Jake (John Cusack) jest konstruktorem łodzi, a do spraw damsko-męskich podchodzi z romantycznej perspektywy "Doktora Żywago". Na horyzoncie pojawia się też drugi interesujący mężczyzna. Bob jest męskim ideałem i to świeżo po separacji, Sarah pracuje w przedszkolu jako wychowawczyni jego dziecka. Którego wybierze?
Obejrzalam bezpretensjonalną komedię "Facet z ogłoszenia" (Love must dogs).
Komedia romantyczna. Film jest przyjemny, zabawny, lekki. W sam raz na niedzielny czy sobotni wieczor.
Jest pare zabawnych scenek, np. moment gdy bohaterka umawia sie na randke w restauracji, a gdy przy stoliku widzi umówioną żółtą różę, okazuje sie, że jest to jej ojciec - wdowiec, ktory tez zamieścił ogłoszenie. Zabawne sa też spotkania ze sprzedawca kurczakow w markecie, ktory za kazdym razem probuje jej wcisnac zamiast jednego udka -dla samotnej osoby, caly zestaw. Oczywiscie sa elementy, ktore zwykle pojawiaja sie w podobnych filmach: rodzina i przyjaciele ( w tym geje) ktorzy kibicuja bohaterom.
Niekoniecznie akurat podobal mi się glowny bohater (podobny troche do MacFadyena), jesli juz to chyba wolalabym Bobbyego - ojca jej wychowanka z przedszkola.
Film polecam na odprezenie. |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Nie 12 Sie, 2007 18:27
|
|
|
Chętnie bym to obejrzała |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
Alison
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6624
|
Wysłany: Nie 12 Sie, 2007 20:03
|
|
|
| Ja go widziałam i mimo, że lubię parę głównych aktorów, to jakoś tak - raz i dziekujemy, choć nie mogę powiedzieć, że mi sie nie podobał, ale jakos tak wcale nie miałabym zamiaru do niego wrócić, jak do wielu innych filmów tego typu. |
|
|
|
 |
malmik
Gerry zawsze wraca

Dołączyła: 19 Wrz 2006 Posty: 1396 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie 12 Sie, 2007 20:27
|
|
|
| Ale jeśli ktoś miałby ochotę go jednak zobaczyć - to widziałam go w Carrefourze w koszach za całe 9.99 - narazie się nie skusiłam |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Nie 12 Sie, 2007 20:35
|
|
|
To jednak poczekam az się skusisz... |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
Jeannette
Dołączyła: 20 Maj 2006 Posty: 476
|
Wysłany: Nie 12 Sie, 2007 21:32
|
|
|
| Ja sobie zafundowałam seans "Labiryntu fauna". Po wszystkich bardzo krytycznych uwagach spodziewałam się oblanego krwią fantasy. A dostałam piękną i brutalną baśń. To jeden z lepszych filmów jakie widziałam. Wspaniała kreacja Ofelii, która przez wyobraźnię chce uciec od okrucieństwa swojego życia. Jednak nawet do jej fantazji wkrada się brzydota i śmierć. To taka Alicja dla dorosłych, ukazująca, że nawet dzieci są świadome zła na świecie i są na nie podatne. Ale też daje do zrozumienia, że w każdym kryje się druga ciemna strona i może w każdej chwili się ujawnić. Poza tym niezwykła muzyka Navarretego i cudne zdjęcia. |
|
|
|
 |
Pemberley

Dołączyła: 27 Paź 2006 Posty: 912
|
Wysłany: Nie 12 Sie, 2007 21:52
|
|
|
| Gitka napisał/a: | Jude Law łamie serce Juliette Binoche
Najnowszy film Anthony'ego Minghelli "Rozstania i powroty" opowiada piękną historię o miłości i o... kradzieżach. Złodziejem jest Jude Law, filmowy bogaty architekt, który skradł serce ubogiej imigrantce granej przez Juliette Binoche.
Zamożny architekt Will Francis (Jude Law) wraz ze swym wspólnikiem Sandym (Martin Freeman) otwierają eleganckie biuro w niebezpiecznej londyńskiej dzielnicy - King Cross. Po serii włamań Will trafia na trop młodocianego przestępcy Mira (Rafi Gavron), ale zamiast iść z tą informacją na policję, architekt wdaje się w romans z matką chłopca - Amirą (Juliette Binoche).
Oglądając "Rozstania i powroty", widz zostaje postawiony przed dylematem - co jest większą zbrodnią: kradzież laptopa, czy złamanie czyjegoś serca? Kto doświadczył większej szkody: bogacz, któremu obrabowano biuro, czy doświadczona przez życie kobieta, która może stracić syna? Odpowiedzi na te pytania można będzie szukać w polskich kinach już od najbliższego piątku.
http://www.dziennik.pl/De...ArticleId=28975 |
Wreszcie zobaczylam, bo jak grali u nas w kinie, to tylko tydzien i to w czas grypowy , ale korzysc teraz taka, ze wypozyczylam wydanie DVD z wycietymi scenami.. wycieto m.i. nasz panna Bingley jako zadna flirtu modelke
Film bardzo mi sie podobal. Coraz lepiej rozumiemy sie z panem Minghella' i to wyciszenie i przeniesienie akcentow z emocji zewnetrzych na wewnetrzne z kazdym filmem mi sie coraz bardziej podoba..
Londyn jest genialnie pokazany, ten butelkowy zielony miasta, ktorego nigdzie dotad nie dotrzeglam, ten caly ukryty urok masy budynkow, brudu i halasu... ach..
Bardzo polecam, chociaz zdaje sobie sprawe, ze nie jest to film, ktory przypadnie wszystkim do gustu, dzieje sie w sumie tam malo, zdarzenie sa moze przewidywalne i zakonczenie moze rozczarowywujace.. Dla mnie swietne studium wspolczesnych ukladow partnerskich, cos podobnego jak w " Malych dzieciach" z Kate Winslet.
Do tytulu polskiego mozna by sie znow poprzyczepiac, ale ze tlumacz zdecydowal sie na interpretacje tworcza, to nie wyszlo mu zle, c orginalne "Breaking and Entering" odnosi sie tez do wlaman. |
_________________ Sezon? Na omułki....
 |
|
|
|
 |
migotka
migotka

Dołączyła: 19 Maj 2006 Posty: 1461 Skąd: mazowsze
|
Wysłany: Pon 13 Sie, 2007 11:29
|
|
|
obejrzałam wczoraj Kochanków Sztormowego Morza )) cudo, nawet za oknem pogoda dopisała tzn. wiało i padał deszcz;))) |
_________________ http://slowemmalowane.blogspot.com/ |
|
|
|
 |
Alison
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6624
|
Wysłany: Pon 13 Sie, 2007 13:45
|
|
|
A ja właśnie wróciłam ze "Słabego punktu" z Hopkinsem. Boska rozrywka! Wszystkie wejścia Anthony'ego są jak perły w koronie. Te minki, te mrugnięcia, te mikrogeściki, te teksty. No majstersztyk po prostu. Grający jego intelektualnego przeciwnika Gosling też nie pozostawał w tyle. Cudna przemiana z aroganckiego pewniaczka - jego pierwsze wejście do biura jak rozdaje znaczące usmiechy i charakterystycznym gestem palca wskazuje o co mu chodzi to naprawdę śliczna rzecz, do coraz mniej pewnego siebie, ale dostrzegającego misję w tym co robi, prawnika - fajnie zagrane.
Kapitalne zdjęcia. Świetna czołówka - pełen spokój, rozluźnienie mięśni, a potem już tylko coraz lepiej. Nie wiem jak inni, ale ja z czystym sumieniem POLECAM!
A ze znanych osób - Rosamund Pike (jaki ta kobieta ma intrygujący głos!) - czyli Jane z D&U2005, i admirałowa - ze starych Perswazji, gra sędzinę. Scena przesłuchania u niej - cudo!
W zajawkach widziałam, że szykuje się bardzo smaczna (w pełnym tego słowa znaczeniu, bo rzecz w dużej mierze dzieje sie w restauracyjnej kuchni ) komedia romantyczna z Zetą-Jones i strasznie uwodzicielskim Aaronem Eckhartem, śpiewającym nad garami włoskie arie operowe |
|
|
|
 |
migotka
migotka

Dołączyła: 19 Maj 2006 Posty: 1461 Skąd: mazowsze
|
|
|
|
 |
Caitriona
Byle do zimy

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 12367 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon 13 Sie, 2007 21:06
|
|
|
| Alison napisał/a: | | A ja właśnie wróciłam ze "Słabego punktu" (...) ja z czystym sumieniem POLECAM! |
No to nie pozostaje mi nic innego jak wybrać sie do kina. Interesowałam sie tym filmem (głównie dla Goslinga), a po przeczytaniu recenzji stwierdzam, że muszę pójść |
_________________ And I'm not gonna lie Say I've been alright
'Cause it feels like I've been living upside down
What can I say? I'm survivin'
Crawling out these sheets to see another day
What can I say? I'm survivin'
And I'm gonna be fine I'm gonna be fine
I think I'll be fine
 |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Pon 13 Sie, 2007 23:14
|
|
|
Obejrzalam w weekend film wloski "Od Apeninów do Andów"
Ekranizacja słynnej powieści Edmunda de Amicisa. Wzruszająca historia trzynastoletniego chłopca z Genui, który wyrusza w podróż na poszukiwanie matki. Kobieta wyjechała dwa lata wcześniej do Ameryki, aby tam zarobić na utrzymanie swojej zadłużonej rodziny i wszelki ślad po niej zaginął. Mały Marco postanawia więc sam przemierzyć tysiące kilometrów z Włoch do Argentyny. Po drodze musi zmierzyć się z licznymi przeciwnościami losu, a pech prześladuje go na każdym kroku. Będzie musiał wykazać się niezwykłym bohaterstwem i wytrwałością, aby odnaleźć ukochaną matkę.
Nie przepadam za kinem wloskim, drazni mnie sposob ich krecenia, ale zaciekawila mnie fabula tego filmu, wiec go obejrzalam.
Seans trwal 3 i pol godziny Ale musze przyznac, ze jakos mnie wciagnely losy chlopca, a moze chcialam zobaczyc, czy odnajdzie matke? W kazdym razie po pierwszej czesci wiedzialam, ze chce zobaczyc drugą, i wlasciwie mnie nie nużył, choc i za bardzo nie ekscytowal. Losy chlopca, jego wedrowka, niezbyt realnie wygladala, bo czym on sie wlasciwie w czasie samotnej wedrowki zywil? W ogolle wydawal sie jak na swoj wiek czesto zbyt dojrzaly.Rzecz cala procz epizodu wloskiego na poczatku, toczy sie w Argentynie, a w tle jest rezim rządowy i sprawy polityczne. Chlopiec wedruje w poszukiwaniu zaginionej matki, spotyka ludzi zyczliwych i mniej zyczliwych, rzezimieszkow i zlodziejaszkow, bywa glodny i ranny. Wzruszyc to sie moze za bardzo nie wzruszylam (jakos przy tym wszystkim wydawal mi sie chlodny), ale film obejrzalam.
Ksiazki nie znam, wiec trudno mi ocenic ekranizacje.
W roli ojca (niczego sobie) : Giuliano Gemma (znany jako Navarro Valls z Jana Pawła II z Voightem) |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
Alison
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6624
|
Wysłany: Pon 13 Sie, 2007 23:46
|
|
|
Czy to nie była lektura w podstawówce? Pamiętam, że czytałam to jak byłam chora i okropnie przy tym ryczałam |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Pon 13 Sie, 2007 23:58
|
|
|
A to nie było "O psie, który jeżdził koleją"?
|
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
Alison
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6624
|
Wysłany: Wto 14 Sie, 2007 00:00
|
|
|
| Harry_the_Cat napisał/a: | A to nie było "O psie, który jeżdził koleją"?
|
A nazywał się Puc, Bursztyn i goście. Oh yeah! |
|
|
|
 |
AineNiRigani [Usunięty]
|
Wysłany: Wto 14 Sie, 2007 00:51
|
|
|
Dodajmy jeszcze zew krwi oraz włóczegów północy i będziem mieli komplet
Z góry uprzedzam, że Bursztynsia kocham miłością czystą i prawdziwą nieprzerwanie od 26 lat.
Jak byłam mała, zawsze mówiłam, że jak dorosnę, będę Grabowskim co pisze o Pucach |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Wto 14 Sie, 2007 07:47
|
|
|
| Nie wiem, Ali, nie czytalam tego. "Serca" Amicisa tez zreszta nie czytalam. |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
Gunia

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 5400
|
Wysłany: Wto 14 Sie, 2007 17:53
|
|
|
| AineNiRigani napisał/a: | Dodajmy jeszcze zew krwi oraz włóczegów północy i będziem mieli komplet
Z góry uprzedzam, że Bursztynsia kocham miłością czystą i prawdziwą nieprzerwanie od 26 lat.
Jak byłam mała, zawsze mówiłam, że jak dorosnę, będę Grabowskim co pisze o Pucach |
A ja tego nie przeczytałam, bo dowiedziałam się w przeddzień omawiania. Może kiedyś nadrobię. |
_________________ Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie. |
|
|
|
 |
AineNiRigani [Usunięty]
|
Wysłany: Wto 14 Sie, 2007 20:17
|
|
|
Wracając do tematu... chociaz może tak niezupełnie, skoro piszemy o FAJNYCH filmach.
Zdołowawszy się po raz kolejny JE 06 przystąpiłam do oglądania Czerwonej Soni. |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
Na stronach tego forum (w domenie forum.northandsouth.info) stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej. Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron. Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę tego forum. | Forum dostępne było także z domeny spdam.info Administracją danych związanych z zawartością forum, w tym ewentualnych, dobrowolnie podanych danych osobowych użytkowników, zgromadzonych w bazie danych tego forum, zajmuje się osoba fizyczna Łukasz Głodkowski.
|