|
Przesunięty przez: Gosia Sob 08 Mar, 2008 19:14 |
Deathly Hallows - to dopiero początek! |
| Autor |
Wiadomość |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Czw 26 Lip, 2007 20:01
|
|
|
| Też mi się to wydawało dziwne, ale tak na serio to miała rację - po wojnie do nich wróciła i przywróciła pamięć - mówi, że tak zrobi. To było jedyne sensowne wyjście. Dzięki temu nie mogli ich porwać jako zakładników. Skończyłam i zbierało mi się cały czas na płacz... |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
| Ostatnio zmieniony przez Admete Czw 26 Lip, 2007 20:47, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Czw 26 Lip, 2007 20:44
|
|
|
a ja jestem zrozpaczona bo zamknęli stronkę z lewym tłumaczeniem a byłam już na 14 rozdziale |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Czw 26 Lip, 2007 20:47
|
|
|
To faktycznie masz pecha. Pewnie będzie inna |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Czw 26 Lip, 2007 22:14
|
|
|
| Czyli faktycznie dedektywi wydawnictwa działają. To SNape Nasza ukochana ciemna twarz ginie aleście mnie zaciekawiły |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Czw 26 Lip, 2007 22:28
|
|
|
| Agn napisał/a: | | Aha, znowu mam wrażenie, że czytam jakiegoś fanfika. Hermiona radośnie rzucająca zaklęcia na swoich rodziców, żeby bez zmartwień mogła wypełnić misję. Hm, hm... Ke pasza? |
Tu sie zgadzam CAŁKOWICE.... Bach bach i problem rodziców rozwiązany... Żenada, naprawde. Wolałabym, żeby wyjechali na wieś czy coś...
Odnośnie epilogu - dla mnie mogłoby go nie być. Wolałabym zdecydowanie jakis opis co się z wszystkimi bohaterami stalo, bez tej zalosnej scenki... No Albus Severus?
Zawody? Hmm. | Admete napisał/a: | | Hemiona mogła pracowac w magicznych organizacjach mających na celu równe traktowanie istot magicznych, jakieś fundacje i ruchy społeczne, |
Tu myślę, że jednak w Ministerstwie - ale np. w dziale prawnym, zeby w ramach dostępnych prawnie srodków walczyc z nierównym trakrowaniem...
Ron? Zawsze mi się podobał pomysł, że zrobił karierę jako gracz quidditcha - podobnie jak Ginny.
Ale jesli chodzi o Harry'ego to naprawdę nie wiem.... Chyba jednak Auror - z takim doświadczeniem - to az grzech niewykorzystać. |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Czw 26 Lip, 2007 23:08
|
|
|
Mam wieści! Tu jest link: http://www.msnbc.msn.com/id/19959323/
A tu najważniejsz, moim zdaniem informacje nt przyszłości:
Harry, Ron and Hermione
We know that Harry marries Ginny and has three kids, essentially, as Rowling explains, creating the family and the peace and calm he never had as a child.
As for his occupation, Harry, along with Ron, is working at the Auror Department at the Ministry of Magic. After all these years, Harry is now the department head.
“Harry and Ron utterly revolutionized the Auror Department,” Rowling said. “They are now the experts. It doesn’t matter how old they are or what else they’ve done.”
Meanwhile, Hermione, Ron’s wife, is “pretty high up” in the Department of Magical Law Enforcement, despite laughing at the idea of becoming a lawyer in “Deathly Hallows.”
“I would imagine that her brainpower and her knowledge of how the Dark Arts operate would really give her a sound grounding,” Rowling said.
Harry, Ron and Hermione don’t join the same Ministry of Magic they had been at odds with for years; they revolutionize it and the ministry evolves into a “really good place to be.”
“They made a new world,” Rowling said.
The wizarding naturalist
Luna Lovegood, the eccentric Ravenclaw who was fascinated with Crumple-Horned Snorkacks and Umgubular Slashkilters, continues to march to the beat of her own drum.
“I think that Luna is now traveling the world looking for various mad creatures,” Rowling said. “She’s a naturalist, whatever the wizarding equivalent of that is.”
Luna comes to see the truth about her father, eventually acknowledging there are some creatures that don’t exist.
“But I do think that she’s so open-minded and just an incredible person that she probably would be uncovering things that no one’s ever seen before,” Rowling said. |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
Caroline

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 1927
|
Wysłany: Pią 27 Lip, 2007 09:10
|
|
|
3:18 była kiedy dotarłam do "All was well".
Miałam trochę obaw co do epilogu, ale jakoś specjalnie mnie nie wkurzył, może po prostu część 6 była zbyt mocno przegięta "matrymonialnie", więc nawet miliony dzieci o imionach "na pamiątkę" i cały ten cukier dało się przeżyć.
Nic więcej nie będę pisać, bo w 90% zgadzam się z Harry. Mam te same uwagi. I dużą satysfakcję, bo dokładnie tak przypuszczałam, że rozwinie się wątek Severusa (Internet zaleje teraz tsunami snaperstwa ). A i tak scena "Look... at me..." mnie wbiła w tapetę, tak jakby każdy wers poprzednich tomów o podobieństwie Harry'ego do matki i zielonych oczach prowadził do tej sceny.
Pani Weasley miała swoje 5 minut (z bitch było przegięte zgadzam się).
Ale Tonks i Lupin? Nieeeee. Naprawdę musiała wykończyć wszystkich "Huncwotów"? |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Pią 27 Lip, 2007 17:39
|
|
|
| Caroline napisał/a: | 3:18 była kiedy dotarłam do "All was well".
Miałam trochę obaw co do epilogu, ale jakoś specjalnie mnie nie wkurzył, może po prostu część 6 była zbyt mocno przegięta "matrymonialnie", więc nawet miliony dzieci o imionach "na pamiątkę" i cały ten cukier dało się przeżyć.
Nic więcej nie będę pisać, bo w 90% zgadzam się z Harry. Mam te same uwagi. I dużą satysfakcję, bo dokładnie tak przypuszczałam, że rozwinie się wątek Severusa (Internet zaleje teraz tsunami snaperstwa ). A i tak scena "Look... at me..." mnie wbiła w tapetę, tak jakby każdy wers poprzednich tomów o podobieństwie Harry'ego do matki i zielonych oczach prowadził do tej sceny.
Pani Weasley miała swoje 5 minut (z bitch było przegięte zgadzam się).
Ale Tonks i Lupin? Nieeeee. Naprawdę musiała wykończyć wszystkich "Huncwotów"? |
No nareszcie! Ja za pół godziny wybywam z domu coby na 9.00 na Zakon dotrzeć.
Też uważam, że tego Lupina to mogła oszczędzić - tak symbolicznie chociaż nie?
Odnośnie Snaperstwa - niestety toważyszy mu fala pt. "I hate James Potter", co uważam za dużą niesprawiedliwość, bo w sumie nie wiele wiemy o Jamsie - a jedyne dwie sceny, w których "występował" to były wspomnienia Snape'a... |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Pią 27 Lip, 2007 21:00
|
|
|
Mnie się końcowa scena śmierci Snape'a wydała naprawdę dobrze napisana - bez zbędnego przeciagania - to przekazanie wspomnień, ostatnie słowa...Dobre. Rowling miała tez kilka naprawdę niezłych zdań - sentencji. Osobiście duże wrażenie zrobiło na mnie zdanie - Death was impatient i ...once people are dead, they belonged with the dead - to drugie zdanie kojarzy mi sie nieodparcie z Supernatural i słowami Dean'a "What's dead, should stay dead" dzięki za informacje o przyszłości dzieci - może tak być Gdy pisałam o tym, że Hermiona będzie walczyć o prawa innych, coś takiego miałam na myśli. A co z Ginny? |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
| Ostatnio zmieniony przez Admete Sob 28 Lip, 2007 15:43, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Caroline

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 1927
|
Wysłany: Sob 28 Lip, 2007 12:34
|
|
|
| Harry_the_Cat napisał/a: | | Odnośnie Snaperstwa - niestety toważyszy mu fala pt. "I hate James Potter", | Taaaak, słynna martyrologia biednego Smarkatuska.
| Admete napisał/a: | | Death was impatient i ...once people are dead, they belonged with the dead | Fakt, sporo było fajnych wejść, ale i cała powieść należy chyba do tych najlepszych, chociaż jak dla mnie "Azkaban" wymiata. A propos, Harry, Twój avatar jest boski
Po przeczytaniu od deski do deski całego wątku "spoilerowskeigo" doszłam do wniosku, że dobrze się stało, że nie szukałam wcześniej spoilerów, pewne rzeczy przeczytane w charakterze streszczenia albo wyjęte z kontekstu brzmią fatalnie, ale w książce "na żywo" wcale nie robią takiego wrażenia. (Harry, Ty chyba coś takiego już mówiłaś). Pytanie, dlaczego tak jest, odpowiedź: JK jest dobrą pisarką Magia dobrej literatury, ot co!
No i wielki szacun dla niej, że czując na karku oddech paru milionów fanów napisała udaną książkę. Równie dobrze mogło się skończyć wielką, spektakularną klęską.
A propos nietrafionych momentów, wiem chyba dlaczego wielu osobom zazgrzytały zęby przy scenie Ginny/Harry na początku, obrazek nad rozdziałem jest naprawdę tandetny. Ja mam wersję angielską książki, bez obrazków, no i po części 6 przygotowałam się na większą dawkę słodkiej flegmy, więc chyba się uodporniłam |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Sob 28 Lip, 2007 14:57
|
|
|
| Ja byłam zaskoczona, bo "hinty" Ginny+Harry były już w filmie. Ja wiem, że w książce jest scena z czekolada i jeszcze "delikatna" aluzja Rona na końcu, ale przy takim okrojeniu Zakonu byłam dosyć zaskoczona, że to tam wcisneli. I jeszcze niektóre zachowania Rona też jakby nieco zapowiadały jego reakcję na torturowanie Hermiony przez Bellatrix. |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Sob 28 Lip, 2007 15:56
|
|
|
Doczytuje teraz ten artykuł, do którego link wkleiła Harry - domysliłam się prawidłowa, że owa Victoria z epilogu to córka Billa i Fleur No tak - zwycięstwo Ja jestem dość dociekliwym fanem - moze niepotrzebne mi imiona prapradziadków harry'ego, ale inne szczegóły jak najbardziej. Najbardziej chciałabym wiedzieć, co z Georgem...
Tutaj link do filmiku, w którym ktoś zmontował fragmenty filmów HP z jakimś innym i przedstawił coś w rodzaju wspomnień Snape'a o Lily - nieżle to wyszło.
http://www.youtube.com/watch?v=_rhkVoyIXCU
A tu z kolei ktoś zmontował Diego Lune i Claire Danes jako SS i Lily
http://www.youtube.com/wa...related&search= |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
| Ostatnio zmieniony przez Admete Sob 28 Lip, 2007 16:27, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Sob 28 Lip, 2007 16:13
|
|
|
Chyba to kiedyś widziałam. Teraz nie bardzo mogę bo mi sie komputer skanuje więc sto lat by się wczytywało...
Mnie, powiem szczerze też teraz nieco HP korci... ale jak pomysle o zripowaniu 4 DVD to mi się nieco odechciewa....
I teraz to jestem zaintrygowana, jak to sie stało, że Lily wyszła za Jamesa. Bo myślodsiewna to bardzo jednoznacznie Jamesa pokazała... Ciekawe, czy nakręcili całą sekwencję dłużą, żeby ją wykorzystać w siódmej części... O! Właśnie! Podobały mi sie też wspomnienia z pierwszych 4-filmów. |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Sob 28 Lip, 2007 16:29
|
|
|
Dobre były - ja bym sobie nawet 4 część przypomniała, bo uświadomiłam sobie, że ja ją tylko z dubbingiem widziałam. Może pożyczę gdzieś film.
A tu Harry nasza jedynie słuszna para - Ron i Hermiona
http://www.youtube.com/watch?v=FLhB0yvgxqY |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Sob 28 Lip, 2007 17:02
|
|
|
Ja mam taki cały folder na kompie z naszą jedyna słuszną parą Ale niestety teraz o YT mogę zapomniec, dopóki Norton chodzi. A potem ... cóz... mam takich parę fajnych klipików |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Sob 28 Lip, 2007 17:11
|
|
|
To wrzucisz później |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Aragonte

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 36809
|
Wysłany: Sob 28 Lip, 2007 18:08
|
|
|
Harry, wrzuć koniecznie
Właśnie wróciłam z Zakonu, notabene |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Sob 28 Lip, 2007 18:14
|
|
|
Zaraz poszukam linków, bo ja to mam od lat na dysku, ale ostatnio gdzies widziałam
Aragonte, koniecznie napisz coś więcej o filmie! |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Sob 28 Lip, 2007 21:23
|
|
|
Zaraz obejrzę filmik, a tu podaję linka do ciekawego artykułu na temat serii HP i...Snape'a
http://news.yahoo.com/s/c...j5rhVyg0y2s0NUE |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Caroline

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 1927
|
Wysłany: Sob 28 Lip, 2007 23:05
|
|
|
Snaperka to pisała
Naprawdę, wirus snaperstwa ma swoje charakterystyczne objawy. |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Sob 28 Lip, 2007 23:16
|
|
|
Ja tymczasem oglądam sobie Czarę Rita Skeeter jest boska! |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
Gunia

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 5400
|
Wysłany: Sob 28 Lip, 2007 23:24
|
|
|
Planujemy seans czterech potterów, bo - wstyd się przyznać - nie widziałam ich jeszcze z napisami. Jedynkę kupiłam na kasecie, bo sprzętu innego nie miałam, a potem poszłam za ciosem.
A jak się w swoim smętnym nastroju w te klipy wpatruję, to zaczynam coraz bardziej wczuwać się w wątek Snape. Jak tak dalej pójdzie, to się popłaczę ze biedakiem... |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Nie 29 Lip, 2007 13:11
|
|
|
| Nie przepadam za czwórką, ale pewnie kiedys obejrze raz jeszcze. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Gunia

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 5400
|
Wysłany: Pon 30 Lip, 2007 00:53
|
|
|
Wiesz, dla mnie czwórka nie była największym ciosem, bo i za książką nie przepadam. Dla mnie okropne było to, co zrobili z trójką. Tam niemal wszystko mnie drażni i jak tylko wyszliśmy z kina, zaczęliśmy kląć, co zrobili z naszym ulubionym tomem.
Ale będę usiłowała się zdystansować. W końcu to tylko książka i film...
Sama w to zdystansowanie nie wierzę... |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
Na stronach tego forum (w domenie forum.northandsouth.info) stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej. Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron. Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę tego forum. | Forum dostępne było także z domeny spdam.info Administracją danych związanych z zawartością forum, w tym ewentualnych, dobrowolnie podanych danych osobowych użytkowników, zgromadzonych w bazie danych tego forum, zajmuje się osoba fizyczna Łukasz Głodkowski.
|