|
Zamknięty przez: Gosia Pon 10 Mar, 2008 17:45 |
Fajny film wczoraj widziałam... II |
| Autor |
Wiadomość |
trifle

Dołączyła: 29 Maj 2006 Posty: 12066
|
Wysłany: Nie 29 Kwi, 2007 11:13
|
|
|
Hehe, Gosia mnie wyprzedziła Mama chciała wyrzucić własnie gazety, zerknęłam a tam kilka programów tv, również ze świąt. I faktycznie w sobotę na tvp1 i tvp2 nie było żadnego włoskiego filmu |
_________________ Spieszmy się kochać wypłatę, tak szybko odchodzi. |
|
|
|
 |
Gitka

Dołączyła: 25 Maj 2006 Posty: 2305
|
Wysłany: Nie 29 Kwi, 2007 11:28
|
|
|
Gosiu, Ty to jesteś
No tak z miłością w tytule
Serce gdzie indziej Cuore altrove, Il (AKA Incantato / Heart Is Elsewhere, The / Heart Is Everywhere, The / Zbłąkane serce) (2003)
http://www.filmweb.pl/Ser...e,Film,id=98669 |
_________________
 |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Nie 29 Kwi, 2007 11:42
|
|
|
| trifle napisał/a: | | Harry_the_Cat napisał/a: | | On juz nie jest "sir"..... Zrezygnował z brytyjskiego obywatelstwa... |
O, nie wiedziałam. A jakie on ma obywatelstwo? |
amerykanckie |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
Matylda

Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 1129
|
Wysłany: Nie 29 Kwi, 2007 12:58
|
|
|
Dziewczyny jesteście niesamowite
Jak tego dokonałyscie???
Bardzo podobał mi sie ten film
Z początku oglądałam kątem oka, ale potem sie wciagnełam
Niestety na końcu zajełam sie jakimś pieczystym a niespodziewałam sie , że film zmierza ku końcowi
Dziewucha która tam grała była cudna, ale bohaterka którą grała była modliszką
I w ogóle film miał klimat
Te lata dwudzieste, stroje, architektura, ja chyba lubie Włochy i trochę mi tego mało w telewizji
Rzeczywiście pora była źle wybrana |
_________________ przede wszystkim nie jest się królową , aby być szczęśliwą |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Nie 29 Kwi, 2007 13:52
|
|
|
Akurat w przedpokoju paletaly sie jeszcze czasopisma do wyrzucenia, w tym pare numerow
"To i Owo" |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
Matylda

Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 1129
|
Wysłany: Nie 29 Kwi, 2007 17:10
|
|
|
Oj to w porę Małgosiu się odważyłam o tym pisać
A długo sie zastanawiałam czy mogę |
_________________ przede wszystkim nie jest się królową , aby być szczęśliwą |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Nie 29 Kwi, 2007 17:52
|
|
|
Zawsze mozesz, ale lepiej od razu, bo nastepnym razem gazety moga byc juz w zsypie |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Pon 30 Kwi, 2007 22:56
|
|
|
Obejrzałam "Śmierć na Nilu" wg. Agaty Christie. Chyba widziałam to już wcześniej, bo od chwili morderstwa nie miałam wątpliwości kto za tym stoi. Jeśli chodzi o samą historię to wiadomo - sprawnie poprowadzona, lata 30-te, odrobina egzotyki - bardzo przyjemny sposób spędzenia wieczoru. No i do tego JJ Feild |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
Nimloth [Usunięty]
|
Wysłany: Wto 01 Maj, 2007 10:33
|
|
|
Chyba ze względu na JJ obejrzę tą wersję . Być może widziałaś wcześniej tę wersję, co ja - z 1978 roku, z Mią Farrow, Jane Birkin, Peterem Ustinovem i Maggie Smith. Bardzo klimatyczna i trudno mi sobie wyobrazić, żeby jakaś jej dorównała, ale chętnie obejrzę . |
|
|
|
 |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Wto 01 Maj, 2007 12:05
|
|
|
| Ja oglądnęłam "Adwokata diabła" polecono mi, że fajny. Na filmwebie pisało, że horror to zaczęłąm za dnia oglądać, nawet towarzystwa chciałąm, ale wcale nie był bardzo straszny. |
|
|
|
 |
migotka
migotka

Dołączyła: 19 Maj 2006 Posty: 1461 Skąd: mazowsze
|
|
|
|
 |
migotka
migotka

Dołączyła: 19 Maj 2006 Posty: 1461 Skąd: mazowsze
|
Wysłany: Śro 02 Maj, 2007 08:19
|
|
|
| dodam tylko , że obejrzałam "Dear Frankie" poryczałam się oczywiście i taka zaryczana otwierałam drzwi memu narzeczonemu, myślał że coś się stało... |
_________________ http://slowemmalowane.blogspot.com/ |
|
|
|
 |
Gunia

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 5400
|
Wysłany: Czw 03 Maj, 2007 13:27
|
|
|
Obejrzałam wczoraj "Moulin Rouge".
Na początku, uznałam to za tanią komedię z wymuszonym dowcipem i nie podobało mi się. Potem ok. 20 minuty, zaczęło mnie to naprawdę bawić i uśmiałam się z tych piosenek jak mops. A w końcu, ok. 40 tak się wciągnęłam, że zapomniałam zerkać na zegarek. Nie był to film specjalnie odkrywczy, ani oryginalny, szczerze mówiąc był baaardzo banalny, kiedy teraz na to patrzę, ale widocznie mam mało wyrafinowany gust, bo podobał mi się i już. A jak wywalczę dostęp do telewizora, to obejrzę sobie jeszcze raz.
P.S. Ta końcówka była tak pogmatwana i dynamiczna, że w pewnej chwili pomyślałam sobie "Kurcze, szkoda, że nikt tego nie kameruje, bo jak on to potem spamięta i opisze?". Niniejszym udowodniłam swą porażającą głupotę, którą wytłumaczę jedynie tym, że wciągnęłam się tak w film, że zapomniałam o rzeczywistości. |
_________________ Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie. |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Czw 03 Maj, 2007 14:17
|
|
|
Wcale nie masz mało wyfrafinowanego gustu Ten film zawiera więcej przemyślanych elementów niż się na pierwszy rzut oka wydaje. mma gdzieś na dysku bardzo ciekawy artykuł o twórczości Luhrmanna ( umieszczony w czasopiśmie Didaskalia z 2002 roku ) , o tym że jego filmy wyróżnia niezwykłe połączenie obrazu i muzyki, ze łączą w sobie cytaty kulturowe, popkulturowe z kiczem i stylem camp. W MR sa świetne nawiązania do starego kina chociażby - ten księżyc nad głowami zakochanych jakby żywcem wyjęty z filmów Meliesa. Ja ten film bardzo lubię - własnie sobie zamówiłam śliczny dwupak - Moulin Rouge plus Romeo i Julia. Powinna dotrzeć do mnie w przyszłym tygodniu
Może się uda wkleic fragment tego artykuł - autro Paweł Łopatka, Didaskalia nr 47/2002:
"Cytaty u Luhrmanna to nie tylko nawiązywanie do popularnych motywów muzyki rozrywkowej. W Moulin Rouge sekwencja obłędnego tańca (wymyślanie kolejnych pomysłów do widowiska Spectacular Spectacular), kojarząca się z klimatami operetki i kabaretu, to też jakby przyspieszone kadry z początków kina. Luhrmann czerpie z rozmaitych gatunków i filmów; lejtmotywem jest łomoczące skrzydło wiatraka (jak w ekspresjonizmie: przypomina o nieuchronnym upływie czasu). Panorama dachów Paryża i zaglądanie przez okno do pokoiku Christiana kojarzy się z filmami z lat trzydziestych). Zielona Wróżka - w tej roli disco diva Kylie Minogue - którą bohaterowie oglądają po spożyciu absyntu o nazwie The Green Fairy, nie dość że przypomina istotę z czołówek animowanych filmów Walta Disneya, to na dodatek została delirycznie zmultiplikowana. Żeby było zabawniej, śpiewa... "The hills are alive with the sound of music". Skoro fin-de-sie`cle, mamy i rewolucję artystyczną. Luhrmann każe nam wierzyć na słowo, choć "rewolucyjny spektakl" (podobnie jak Toulouse-Lautrec) nie ma nic wspólnego z tym, co wiemy o awangardzie tej epoki. Służy jako pretekst do odśpiewania Children Of The Revolution T Rex z lat siedemdziesiątych, teraz w wykonaniu Bono, Gavina Fridaya i Maurice'a Seezera, i wspomnienia rockowego lata miłości.
Luhrmann kocha legendy kina i chętnie się tą miłością dzieli. Nicole Kidman przypomina Marilyn Monroe (gdy ją oglądamy po raz pierwszy, ma na sobie srebrzysty kostium podobny do słynnego stroju MM z Przystanku autobusowego), Ritę Hayworth (zdejmowanie długich czarnych rękawiczek, seksowna czerwona suknia i płomienne loki), Marlene Dietrich (w Gotyckiej Wieży Satine wyłania się z mroku chłodna i zagadkowa niczym X-27), wreszcie Lilian Gish (słaba i bezradna Satine w scenie omdlenia, nakręconej w zwolnionym tempie). Luhrmann tworzy podwójne pola skojarzeń: Madonna naśladowała Marilyn Monroe - Satine śpiewa Diamonds Are A Girl's Best Friend MM i Material Girl Madonny, połączone w jeden spójny utwór. Zresztą postać Księcia też nosi cechy gwiazd, acz mniej popularnych: jego manieryczny demonizm przypomina trochę Vincenta Price'a i Belę Lugosiego." |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Gunia

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 5400
|
Wysłany: Czw 03 Maj, 2007 16:02
|
|
|
Czuję się podbudowana. Tym bardziej, że obejrzałam właśnie drugi raz. |
_________________ Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie. |
|
|
|
 |
Caitriona
Byle do zimy

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 12367 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw 03 Maj, 2007 18:08
|
|
|
| Ja w życiu nie nazwałabym MR banalnym czy mało odkrywczym. To świetny musical, pełen werwy i kolorów. I uwielbiam i Nicol i Ewana w nim, a moją ukochaną piosenką jest tango "Roxanne": http://www.youtube.com/watch?v=251UlKwCNU4 |
_________________ And I'm not gonna lie Say I've been alright
'Cause it feels like I've been living upside down
What can I say? I'm survivin'
Crawling out these sheets to see another day
What can I say? I'm survivin'
And I'm gonna be fine I'm gonna be fine
I think I'll be fine
 |
|
|
|
 |
Matylda

Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 1129
|
Wysłany: Czw 03 Maj, 2007 19:38
|
|
|
Obejrzałam sobie na HBO2 Targowisko prózności
Świetnie zrobiony film. Doskonała obsada Reese Witherspoon i piekna Romola
Własciwie wszsytko mi sie w tym filmie podobało aktorzy , kostiumy i .... .
Chyba sobie muszę przypomnieć książkę |
_________________ przede wszystkim nie jest się królową , aby być szczęśliwą |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Pią 04 Maj, 2007 16:16
|
|
|
Obejrzalam film "The Governess"
 
http://www.imdb.com/title/tt0120687/
http://www.sonypictures.com/classics/governess/
Początek filmu mnie bardzo zaskoczyl, bo nie tego sie spodziewalam.
W pierwszej scenie widzimy bowiem wnętrze synagogi i modlących się w niej Żydów (podobno sefardyjskich). Wsrod nich jest mloda dziewczyna Rozyna (Minni Driver), ktora mieszka z rodziną w duzym domu w Londynie. Jednak kiedy jej ojciec zostaje zamordowany, pozostaje jej wybrac jedna z trzech mozliwosci: ozenic sie z jakims zeswatanym jej (starszym) Żydem bez milosci, zostac prostytutką lub zając się domem.
Postanawia zmienic nazwisko, nazwac sie (przewrotnie) panną Mary Blackchurch i starac sie o posade. Wyjezdza daleko od rodziny i rodzinnego domu do zamoznego angielskiego domu Cavendishów do Szkocji. Zatrudnia sie jako guwernantka i ma sie opiekowac kilkunastoletnią dziewczynką. Trudno jest jej zaadaptowac sie w nowym srodowisku, tym bardziej, ze udaje katoliczkę. A swiat, w ktorym sie znajduje jest tak inny od jej świata.
Pan domu, Charles Cavendish (Tom Wilkinson), zajmuje się fotografią, jest to polowa XIX wieku (lata 40-te), wiec jest to praca pionierska. Stopniowo zaczyna on mloda dziewczyne fascynowac, a i on nie jest obojetny na jej egzotyczna urodę. W tym miejscu film zaczyna przypominac "Dziewczyne z perlą" bo i analogii jest sporo. Mamy wiec mistrza i asystentke, "camera obscura", odczynniki, obrazy fotograficzne i pozowanie do zdjec. (Przypomne ponadto, ze Tom Wilkinson gral w "Dziewczynie z perla" Pietera Van Ruijvena - mecenasa Van der Meera!).
Wydaje sie jakby Cavendish i Rozina zyli we wlasnym swiecie, zona wlasciwie nie rusza sie z pokoju, ale jej spojrzenia są trochę dwuznaczne (moze podejrzewa co sie dzieje, ale nie przeszkadza męzowi?). Rozina spedza w studiu fotografa coraz wiecej czasu.
Cavendish ma problem z utrwalaniem zdjec, a Rozina znajduje sposob na to by obraz z czasem nie zanikal. Ich relacje staja się intymne, mozna powiedziec, ze to namiętna Rozina go uwodzi, a on sie temu poddaje....
Zaczyna ją fotografowac. a ona sama zaczyna zdawac sobie sprawe, ze fotografia pozwala utrwalac obrazy i ludzi, i sama Rozina zaczyna patrzec na swiat od strony fotografujacego.
Zakonczenie jest nieco zaskakujace, wiec nie bede dalej opowiadac.
Film jest ciekawy, sa piekne obrazy i mozna sie zachwycac, jednak mialam chwilami mieszane uczucia. Zwlaszcza jesli chodzi o postac Roziny. Udawala kogos kim nie byla, na ile wiec byla szczera w uczuciach? I czy nie chodzilo jej glownie o osiagniecie samodzielnosci? I tak naprawde malo sie zajmowala swoja podopieczną, cala swoją uwage skupiajac na intrygującym ją Cavendishu, ktorego po trochu wykorzystuje.
 |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Nie 06 Maj, 2007 09:59
|
|
|
Właśnie mnie wylogowało nagle :-( Czyżby znów te same kłopoty? Chciałam tylko napisać, że widziałam wczoraj Miss Potter i jak sie tego spodziewałam, film bardzo mi sie podobał. Piekna historia, nastrojowa muzyka, czarujący Ewan ( ach te pociągi i perony ) - wszystko to spowodowało nadmierne zuzycie chusteczek. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
lizzzi

Dołączyła: 21 Paź 2006 Posty: 474
|
Wysłany: Nie 06 Maj, 2007 15:11
|
|
|
| Wczoraj rzuciłam okiem na "Rzymskie wakacje" mój ulubiony film z Audrey Hepburn i Gregory Peckem. Pasjami lubię kino lat 50-tych, a z takimi gwiazdami zaliczam obowiązkowo. Peck młody i okropnie przystojny, Audrey z talią, chyba w 5 gorsetach. Oboje cudowni, zakochani. Podczas sceny konfernecji prasowej zawsze płaczę. To też ulubiony film mojej Mamy, z lat jej młodości. |
|
|
|
 |
Kaziuta

Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 1378 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Nie 06 Maj, 2007 23:55
|
|
|
| lizzzi napisał/a: | | Audrey z talią, chyba w 5 gorsetach |
Z tego co mi wiadomo Audrey w talii taka właśnie była. Ona wogóle była taką wiotka trzcinką więc i talie miała wąziutką.
Mam to samo co ty Lizzi. Uwielbiam stare filmy. Rzymskie wakacje są u mnie chyba zaraz na drugim miejscu po "Śniadaniu u Tiffanyego" |
|
|
|
 |
Marija

Dołączyła: 15 Wrz 2006 Posty: 5613 Skąd: woj. dolnośląskie
|
Wysłany: Pon 07 Maj, 2007 07:38
|
|
|
| lizzzi napisał/a: | | Wczoraj rzuciłam okiem na "Rzymskie wakacje". Peck młody i okropnie przystojny | Ach, przeokropnie . Już w pierwszej chyba scenie, kiedy sie pojawia - grają w karty - i kto się wyróżnia, rzuca w oczy i w ogóle?? Cu-do ... |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon 07 Maj, 2007 13:44
|
|
|
Admete, cieszę sie, ze Ci się udało zobaczyć Miss Potter! Prwada, ze Ewan z dołeczkami w policzkach jest słodki? I jak pięknie uczy ją tańczyć....
Oglądając miałam tylko ból w okolicach serca: szkoda, ze nie każda panna może sobie kupić farmę w Krainie Jezior i miec w nosie londyńskie towarzystwo.... Kurcze, wystarczyłby domek w Pieninach....
Bardzo lubię ten film, mimo buraczkowej cery Renee. |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Pon 07 Maj, 2007 14:01
|
|
|
Wiesz Trzykrotko, że tak samo pomyślałam - nawet jak byśmy na ten domek zrzutę zrobiły, to i tak nic z tego. Ewan - Norman słodki - i ta śliczna scena peronowa.
Audrey trochę w czasie wojny głodowała i potem nigdy nie przytyła. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
Marija

Dołączyła: 15 Wrz 2006 Posty: 5613 Skąd: woj. dolnośląskie
|
Wysłany: Pon 07 Maj, 2007 14:14
|
|
|
Audrey była zdaje się prawdziwą damą, nie tylko na ekranie . |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
Na stronach tego forum (w domenie forum.northandsouth.info) stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej. Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron. Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę tego forum. | Forum dostępne było także z domeny spdam.info Administracją danych związanych z zawartością forum, w tym ewentualnych, dobrowolnie podanych danych osobowych użytkowników, zgromadzonych w bazie danych tego forum, zajmuje się osoba fizyczna Łukasz Głodkowski.
|