|
Zamknięty przez: Caitriona Śro 07 Lut, 2007 01:23 |
Fajny film wczoraj widziałem... |
| Autor |
Wiadomość |
miłosz
kucharz jedno ma imię

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 1750 Skąd: Krakówek
|
Wysłany: Sob 18 Lis, 2006 10:24
|
|
|
a mua poszła na rozrywke w formie czystej czyli "Casino Royal" - od poczatku byłam zachwycona nowym Bondem i zachwycam sie nadal. Od wczoraj - Daniel Craaig jest znakomity i film jest zupełnie przyzwoity - ma akcję i bardzo dobre dialogi (dość powiedzieć, że współautorem scenariusza jest Paul Haggis - reżyser i scenarzysta "Miasta gniewu").
I to co mi sie podoba to to że film nie jest naszpikowany wymyślnym gadżetami, Bond opirea sie wyłącznie na sile mięśni i niezawodnym browningu
No i smakowity Mads Mikkelsen i jeszcze smaczniejsz Judi Dench, dla panów zostaje zupełnie apetyczna Eva Green
W końcu koniec epoki Pierce Brosnan'a, idiotycznych gadżetów, równie
idiotycznej fabuły i nachalnego efekciasrtwa. W końcu Bond, którego ogląda się
z przyjemnością. A sam Craig- obok Connery'ego jeden z najlepszych Bondów.
jest absolutnie znakomity - blyskotliwy, męski, z niesamowita charyzmą. |
_________________ Z Tobą ciemność nie będzie ciemna.......... |
|
|
|
 |
Caitriona
Byle do zimy

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 12367 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob 18 Lis, 2006 22:42
|
|
|
Przeciwiczką Daniela nie jestem, aczkolwiek w roli nowego Bonda widziałam kogo innego A, i Pierce lubiłam - miał styl i klasę. Ale tak wogóle to ja tam za Bondami nie przepadam |
_________________ And I'm not gonna lie Say I've been alright
'Cause it feels like I've been living upside down
What can I say? I'm survivin'
Crawling out these sheets to see another day
What can I say? I'm survivin'
And I'm gonna be fine I'm gonna be fine
I think I'll be fine
 |
|
|
|
 |
miłosz
kucharz jedno ma imię

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 1750 Skąd: Krakówek
|
Wysłany: Nie 19 Lis, 2006 09:36
|
|
|
Fanką Daniela ostałam sie po "Sylwii" a do tego jeszcze "Monachium", "Layer Cake" (dziwaczne jak diabli ale Daniel.........) no a wczora obejrzałam "Matkę" - z Danielem,Anne Reid (Pani Rouncewell z "Bleak House"), - kino próbujace nawiazć do takiej tradycji kina angielskiego lat siedemdziesiątych. Film pełen egoistów i samotnej matki; brrrrr , jak która ma ochotę na depresyjke to będzie jak znalazł
Lubie takie kino, ale nie zawsze i nie w nadmiarze
Daniel znakomicie obrzydliwy; facet stworzony do ról emocjonalnych popaprańców |
_________________ Z Tobą ciemność nie będzie ciemna.......... |
|
|
|
 |
GosiaJ
Shahrukh...

Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 605
|
Wysłany: Nie 19 Lis, 2006 23:51
|
|
|
Bonda dziś nowego zobaczyłam.
Wcześniej już odwołałam moje ewentualne uwagi do Mr. Craiga w wątku mu poświęconym, więc teraz z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że sprawdził się jako Bond w 100% i podoba mi się o wiele bardziej niż zbyt słodki elegancik Brosnan. Podoba mi się zaraz po Seanie Connerym, który jest moim number one.
Bardzo brutalny ten nowy Bond. Scenariusz taki średni, nie jakiś wybitny, ale może być. Dialogi bardzo dobre (chociaż ich niewiele, szczególnie na początku) - na czele z odpowiedzią na pytanie o martini Niesamowite sceny pościgów, ale bliższe realizmowi (mimo że czasem bohaterowie prawie biegają po ścianach, jakby się z "Matrixa" urwali ). Dużo mniej gadżetów - to dobrze.
Świetny badguy, niebanalna "dziewczyna Bonda", M z klasą - jak zwykle. Myślę, że warto zobaczyć. Chociaż jeszcze raz ostrzegam, że bardzo brutalny. I to wcale nie dlatego, że przez kino indyjskie się nadwrażliwa zrobiłam. Bolly, a szczególnie kolly (filmy tamilskie) są też czasem pełne okrucieństwa. Na pewno "Casino Royale" nie jest dla nastolatków. |
|
|
|
 |
AineNiRigani [Usunięty]
|
Wysłany: Pon 20 Lis, 2006 02:40
|
|
|
A ja właśnie oglądnęłam na TVN 7 bardzo sympatyczną komedię romantyczną Melodie miłości.
Jutro lub pojutrze ma być powtórka (21:20 czy jakoś tak).
Danny Kowalski w dzieciństwie pomaga przyjść na świat malutkiej Annie. Po 25 latach potyka Annę i jej mocno walniętą rodzinę - siostra, Karen, wojującą feministką, pod szorstkościa skrywa pragnienie miłości. Druga siostra - niewidoma Nina, przez całe życie chowana przez Annę pod szczelnym kloszem, otulona bezpieczną powłoczką, boi się życia. Boi się nawet wyjść z domu...
Brat Anny przeżywa kryzys małżeński, a jego żona przeżywa załamanie nerwowe i chce popełnić samobójstwo. Ciągle chodzi z bronią (terapia psychonalityka) i co jakiś czas grozi, że jej użyje (co przynosi jej ulgę ). Ciężko chora matka pełna ideałów i ojciec, który pod pozorami cynizmu skrywa swoją wielką miłość do niej. Anna która zatraciła gdzieś się w prozie życia i poczuciu odpowiedzialności za całą rodzinę, zaręczona jest z Eric'em i chce za niego wyjść tylko dlatego, że jest bogaty, przystojny i odpowiedzialny.
I w cały ten cyrk wkracza niczym burza Danny zmieniając nie tylko życie Anny, ale też życie jej rodziny.
Motywem przewodnim jest definicja miłości Dannego i Anna Karenina Tołstoja (nawet imiona sióstr są kalamburem tego tytułu: Anna, Karen i Nina
Bardzo milutki i ciepły film z świetnie dobraną muzyką (Richie Valens w kuchni był jak najbardziej na miejscu ) No i obsada. W głównej roli męskiej Jude Law, Ninę gra szwagierka naszego Colina, a matke - Brenda Blethyn.
Bardzo gorąco polecam na jesienny wieczór
http://www.filmweb.pl/Mel...e,Film,id=31928 |
|
|
|
 |
monika29.09

Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 1063 Skąd: warszawa
|
Wysłany: Wto 21 Lis, 2006 21:25
|
|
|
uwaga, będzie serio:
Ja w Placu Zbawiciela, który oglądałam dwukrotnie, widzę przede wszystkim szansę na zrozumienie, jak gwałtownie mogą się potoczyć losy dwojga ludzi (nie mówię tu o mamie bohatera, tylko o małżonkach).
Rozmawiałam z kilkoma koleżankami, które mają spore staże małżeńskie i dla nas film był smutnym obrazem, bo jest blisko życia. Oczywiście nie zawsze jest aż tak ciężko, ale zdarza się "ocierać" o klimaty znane ze scen Placu...
Mnie akurat kino ciężkie, pokazujące życie takim jakie jest, nie przeszkadza. Oczywiście pod warunkiem, że sama nie jestem w dołku. Ale wierzę, że jest to bardzo indywidualne, dlatego nikogo nie chcę namawiać na siłę
m. |
_________________ Nie bez powabów jest ten straszny świat,
nie bez poranków, dla których warto się zbudzić. |
|
|
|
 |
Caroline

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 1927
|
Wysłany: Wto 21 Lis, 2006 22:07
|
|
|
A z zupełnie innej bajki, widziałyście "Infiltrację"? Miszczu Scorsese w niezłej formie, chociaż to remake. Polecam, świetne kino sensacyjne.
http://infiltracja.filmweb.pl/
Zazwyczaj jestem obiektem kpin i pełnych politowania spojrzeń jak mówię, że jestem fanką Leonardo DiCaprio. Trudno, dekonspiruję się, bo obaj z Mattem Damonem są w tym filmie świetni + Martin Sheen + Jack Nicholson i wielu innych. |
|
|
|
 |
Agn
księgarniany wymiatacz

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 40805 Skąd: Arrakis
|
Wysłany: Wto 21 Lis, 2006 22:29
|
|
|
| Cóż, Caroline - jak ja sie przyznam publicznie, że lubię oglądać filmy z Haydenem, to też się na mnie niektórzy dziwnie patrzą. Cóż poradzić? Na Leonardo nie mogę patrzeć, natomiast uwielbiam jego sposób gry. Facet ma świetne wyczucie. |
_________________ Fear is the mind-killer. |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Wto 21 Lis, 2006 23:11
|
|
|
| Dla mnie Titanic jest filmem podwójnym - historią miłosną i filmem katastroficznym. Też płakałam, ale nie z powodu losu zakochanych, tylko poruszona tragedią ludzi. Największe znaczenie miał dla mnie fakt, że to naprawdę się zdarzyło. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
| Ostatnio zmieniony przez Admete Czw 23 Lis, 2006 00:19, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
AineNiRigani [Usunięty]
|
Wysłany: Wto 21 Lis, 2006 23:20
|
|
|
| Admete czytasz w moich myślach. Mnie ten los głównych bohaterów tak niezupełnie obchodzi. Ale zawsze ryczę jak widzę te parę staruszków leżących w łóżku, matkę tulącą dzieci, księdza z wiernymi recytującego "pan jest moim pasterzem..." Wszystkich czekajacych i niemal pogodzonych. |
|
|
|
 |
achata

Dołączyła: 04 Cze 2006 Posty: 947
|
Wysłany: Śro 22 Lis, 2006 09:03
|
|
|
| AineNiRigani napisał/a: | | Admete czytasz w moich myślach. Mnie ten los głównych bohaterów tak niezupełnie obchodzi. Ale zawsze ryczę jak widzę te parę staruszków leżących w łóżku, matkę tulącą dzieci, księdza z wiernymi recytującego "pan jest moim pasterzem..." Wszystkich czekajacych i niemal pogodzonych. |
Racja. Mieli wiecej takich "autentycznych scen" nagranych, ale ich nie dali w filmie, można obejrzeć dopiero w dodatkach. Ja tylko dodam, że ryczę z powodu Kate. Ta dziewczyna tak zagrała, że za każdym razem jak to oglądam w pełni się z nią identyfikuję. |
_________________ w poszukiwaniu pogody ducha |
|
|
|
 |
Agn
księgarniany wymiatacz

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 40805 Skąd: Arrakis
|
Wysłany: Śro 22 Lis, 2006 10:07
|
|
|
Ha! A jak mówiłam, że nie beczę nad losem zakochanych w Titanicu to mi wszyscy prawili, żem nieczuła zimna gęś. Jak widać, nie ja jedna wolę tę drugą warstwę. |
_________________ Fear is the mind-killer. |
|
|
|
 |
Caitriona
Byle do zimy

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 12367 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Śro 22 Lis, 2006 11:26
|
|
|
Ja również oglądając Titanica wzruszam się właśnie na monentach zwiazanych z katastrofą, z tymi bezimiennymi ludzmi - orkiestra, ta matka z dziećmi... Oglądam go jeszcze dla sukien, zastawy, biżutreii, meblii. Leo jakoś mnie nie zachwyca, natomiast Kate bardzo lubię.
Caroline, a widziałaś Infernal Affairs: Piekielna gra? Masz może porównanie tych dwóch filmów? |
_________________ And I'm not gonna lie Say I've been alright
'Cause it feels like I've been living upside down
What can I say? I'm survivin'
Crawling out these sheets to see another day
What can I say? I'm survivin'
And I'm gonna be fine I'm gonna be fine
I think I'll be fine
 |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Śro 22 Lis, 2006 14:31
|
|
|
A ja w ciagu ostatnich dwoch tygodni obejrzalam chyba ze 30 odcinkow Poirota, bo go kupowalam, a nie mialam kiedy obejrzec.
I wreszcie sie doczekal, bo siedze w domu, polegujac glownie w lozku i moge sobie spokojnie go ogladac.
I musze powiedziec, ze uwielbiam Davida Suchet!
Widzialam go kiedys w filmie, gdzie gral przywodce terrorystow, ktorzy porwali samolot (czy to nie byl film z Harrisonem Fordem?) gdzie tez byl swietny ! |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
Kaziuta

Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 1378 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Czw 23 Lis, 2006 12:42
|
|
|
| Też tak robiłam Gosieńko, ale musiałam taki seans odbyć przed wakacjami bo postanowiłam kolekcje podarować przyjaciółce w Paryżu tez wielkiej fance Pani ACh. David jest najlepszym Poirotem jakiego widziałam. |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Czw 23 Lis, 2006 12:48
|
|
|
Ja go bardzo lubie, widzialam wczoraj kawalek filmu "Morderstwo doskonale" i ma cos takiego w sobie.... chyba jestem zboczona, ale bardzo lubie jego oczy.
A jako Poirot jest fantastyczny ! Ten chod i te maniery i sposob poruszania.
IDEAL !
P.S. A ten film o terrorystach, to byl z Kurtem Russellem i mial tytul "Krytyczna decyzja".

 |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
Mag

Dołączyła: 19 Maj 2006 Posty: 793 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Czw 23 Lis, 2006 13:46
|
|
|
Wczoraj obejrzałam film na TVP1 "Przerwać cisze" o matkach łączących pojawienie się autyzmu u ich dzieci ze szczepionką MMR. O walce o badania, obojętności rządu i liczeniu zysków.
Straszny film, przejmujący,jak myślałam, że to mogłoby spotkać moją rodzinę....
I jeszcze ci GÓRNICY......
Płakać się chce..... :cry: |
_________________ Jesteście lekiem na całe zło! |
|
|
|
 |
miłosz
kucharz jedno ma imię

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 1750 Skąd: Krakówek
|
Wysłany: Czw 23 Lis, 2006 14:05
|
|
|
| Mag napisał/a: | Wczoraj obejrzałam film na TVP1 "Przerwać cisze" o matkach łączących pojawienie się autyzmu u ich dzieci ze szczepionką MMR. O walce o badania, obojętności rządu i liczeniu zysków.
Straszny film, przejmujący,jak myślałam, że to mogłoby spotkać moją rodzinę....
I jeszcze ci GÓRNICY......
Płakać się chce..... :cry: |
niom też ogladałam i chyba na plus, że to brytyjski film to nie epatował bólem i rozpaczą w stylu amerykańskim. No a w roli lekarza niezbyt udany makler giełdowy z "Nothing hill"
o górnikach - nie wspomnę [*] są dziewczyny ze Śląska - tam na pewno bezmiar tej tragedii odbiera się jeszcze inaczej. |
_________________ Z Tobą ciemność nie będzie ciemna.......... |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Czw 23 Lis, 2006 18:59
|
|
|
Obejrzałam dzis w kinie na pokazie przedpremierowym film Narodzenie. Niestety wynudziłam się. To film bardzo familijny, ale moim zdaniem nadaje się do telewziji, a nie do kina. Cóż - sale beda jednak wypełnione dziećmi ze szkół...jako ciekawostke podam, że Heroda grał Ciaran Hinds |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
miłosz
kucharz jedno ma imię

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 1750 Skąd: Krakówek
|
Wysłany: Czw 23 Lis, 2006 23:04
|
|
|
a ogladnęłam sobie "Archanioła" - moje pojemne serce nacieszyło sie widokiem Daniela a historia z serii political fiction. Całkiem zgrabne i miejscami nawet wiarygodne, choć zakończenie im z lekka nie wyszło;
tu stronka serialu
http://www.bbc.co.uk/drama/archangel/ |
_________________ Z Tobą ciemność nie będzie ciemna.......... |
|
|
|
 |
przecinek

Dołączył: 31 Maj 2006 Posty: 369 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sob 25 Lis, 2006 18:29
|
|
|
| W tym tygodniu obejrzałam dwa filmy. Pierwszy z nich szczerze z wam polecam – „Śniadanie na Plutonie” w reżyserii Neila Jordana. Wspaniała historia Patryka Kici Brandena, dziejąca się w Irlandii w latach 60-tych i 70-tych ubiegłego wieku. Patryk trochę inaczej postrzega rzeczywistość, jest na pewno indywidualnością, a że cała rzecz dzieje się w czasach jeszcze ultrakatolickiej Irlandii i w czasach wzmożonej działalności IRA, to wszystko daje naprawdę wybuchową mieszankę. Dawno już publiczność nie klaskała w filmie po zakończeniu projekcji. Do tego wspaniała plejada aktorska z Cilianem Murphy na czele, to ten niebieskooki chłopak z „Dziewczyny z perłą”. Drugi film to „Hawana” w reżyserii Andy Garcii, historia rodziny Fellove, w przeddzień i w czasie rewolucji. Nie podobał mi się ten film, strasznie drętwe dialogi w typie „jesteś dzisiaj przygnębiona. Nie jestem przygnębiona tylko smutna. Dlaczego jesteś smutna? Smutek to moja natura”, i dalej w ten deseń. Do tego poplątanie gatunków – trochę z Ojca chrzestnego, trochę melodramatu, musicalu (to są najlepsze momenty) i filmu politycznego. Niestety dwie i pół godziny stracone, ratuje ten film jedynie rola Billego Murraya jako bezimiennego pisarza. |
|
|
|
 |
AineNiRigani [Usunięty]
|
Wysłany: Sob 25 Lis, 2006 23:45
|
|
|
Dzisiaj oglądnęłam jedną z propozycji naszej TVP. I przyznam, że mnie zainteresowało, a teraz jestem pod wrażeniem. Pomysł, obsada (Danuta Stenka, Zbigniew Zamachowski, Ewa Gawryluk, Cezary Żak), scenografia dość surowa, i jeśli się nie ogląda od początku, troszkę cieżko się odnaleść, ale przyznaję - film bardzo dobry.
http://www.filmweb.pl/Odw...ie,Film,id=8286 |
|
|
|
 |
migotka
migotka

Dołączyła: 19 Maj 2006 Posty: 1461 Skąd: mazowsze
|
|
|
|
 |
Matylda

Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 1129
|
Wysłany: Nie 26 Lis, 2006 09:45
|
|
|
Obejrzałam sobie wczoraj znowu Imię róży- chyba leciał dośc niespodziewanie
Uwielbiam tych przerysowanych mnichów, każdy z nich jest taki karykaturalny i tylko jeden wyglądający normalnie to oczywiście Sean
Ciekawe gdzie kręcono ten film??
Książkę też lubię |
_________________ przede wszystkim nie jest się królową , aby być szczęśliwą |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Nie 26 Lis, 2006 11:07
|
|
|
A ja obejrzalam nowego Bonda i film mi sie podobał - jesli chodzi o filmy sensacyjne, to w tej katagorii jest naprawde dobry. Nowy James bond drapieżny, szorstki, jeszcze nieoszlifowany W końcu to dopiero poczatek kariery, własnie dostał te swoje dwa zera czyli licencję na zabijanie. Pan Craig ma chłodne, przenikliwe spojrzenie i świetnie sie prezentuje w działaniu Rozbawiła mnie bardzo scena mierzenia garnituru przed lustrem.
Jasminum to piekny film I lubię obraz, z którego zrobiłas avatar Migotko. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
Na stronach tego forum (w domenie forum.northandsouth.info) stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej. Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron. Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę tego forum. | Forum dostępne było także z domeny spdam.info Administracją danych związanych z zawartością forum, w tym ewentualnych, dobrowolnie podanych danych osobowych użytkowników, zgromadzonych w bazie danych tego forum, zajmuje się osoba fizyczna Łukasz Głodkowski.
|