Zamknięty przez: BeeMeR Pon 09 Cze, 2014 16:19 |
Fajny film wczoraj widziałam IV |
| Autor |
Wiadomość |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Pią 04 Cze, 2010 19:50 Fajny film wczoraj widziałam IV
|
|
|
Bo numer trzy już rozrósł się do kolosalnych rozmiarów i ciężko się połapać. Więc najpopularniejszego chyba wątku odsłona IV(oby nie ostatnie ) |
|
|
|
 |
trifle

Dołączyła: 29 Maj 2006 Posty: 12066
|
Wysłany: Pią 04 Cze, 2010 20:12
|
|
|
To ja jeszcze odnośnie Nigdy w życiu. Tam jest sporo fajnych scen. Ja na przykład pasjami lubię jak, ona przed randką robi sobie jeszcze herbatkę, chodzi w szlafroku, jest 16, na 16 się umówiła, ale "jaki facet jest punktualny"? I w ogóle - ten domek jest taki śliczny...
"Ja wam pokażę" - zło, odradzam absolutnie, szkoda życia. |
_________________ Spieszmy się kochać wypłatę, tak szybko odchodzi. |
|
|
|
 |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Pią 04 Cze, 2010 20:19
|
|
|
Trifle kolejny raz się z Tobą zgadzam, czytałam gdzieś, ze ogólnie "Ja Wam pokażę" to film o jedzeniu jogurtów i głaskaniu kotów, nie jestem przeciwna ani jednemu, ani drugiemu, ale jako jedyna treść filmu to stanowcze nie.
A Judyta w "Nigdy w życiu" te sceny, chociażby ta o której piszesz są świetne. Pamiętam jak oglądałam ze współlokatorkami i jak ćwierkałyśmy |
|
|
|
 |
trifle

Dołączyła: 29 Maj 2006 Posty: 12066
|
Wysłany: Pią 04 Cze, 2010 20:44
|
|
|
Nie powiem, żebym uwielbiała Żmijewskiego, ale tam mogę go znieść Stenka jest świetna. Brodzik jako przyjaciółka i ten śmieszny aktor jako jej mąż, który i tak wie, o czym będą plotkować I zawsze mi takiej fajnej energii daje ten film - że ja też kiedyś sobie zbuduję dom i będzie tak piknie dookoła (nawet jeśli to prawie nierealne ). |
_________________ Spieszmy się kochać wypłatę, tak szybko odchodzi. |
|
|
|
 |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Pią 04 Cze, 2010 20:48
|
|
|
U mnie to nierealne na pewno, ale pomarzyć, dlaczego nie. Pomarzyć o miłosci potrójne dlaczego nie?
Za to ja wczoraj ogladałam Trędowatą i może to kiczowate i teatralne filmidło to mimo wszystko lubię. Bo to zawsze Łańcut(blisko mnie) i ta miłosć taka fajna.... i teraz miast się uczyć podczytuję sobie... |
|
|
|
 |
Marta.

Dołączyła: 04 Cze 2010 Posty: 47 Skąd: Hajnówka
|
Wysłany: Pią 04 Cze, 2010 21:28
|
|
|
A ja Trędowatą bardzo lubię. I jako film i jako książkę. Nie obejrzałam jej wczoraj, bo pomyliły mi się dni emisji, a szkoda
Moim zdaniem film jest świetny. Dobra fabuła z wyciskającą łzy końcówką, piękne zdjęcia i muzyka. No i idealnie wykreowane postaci Stefci Rudeckiej i Ordynata |
|
|
|
 |
Tess

Dołączyła: 18 Mar 2010 Posty: 64 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Sob 05 Cze, 2010 14:23
|
|
|
| "Trędowatą" oglądałam już kilka razy i też mi się podobała. Jedynie E. Starostecka w roli Stefci bardzo mnie irytuje |
|
|
|
 |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Sob 05 Cze, 2010 14:34
|
|
|
| mnie drażni zbytnia teatralność gestów, ale do filmu w konwencji "kiczu" to może i pasuje.... |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44994 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Wto 08 Cze, 2010 11:16
|
|
|
The Englishman Who Went Up a Hill But Came Down a Mountain (1995)
Film jest prosty, lekki i przyjemny, a do tego okraszony uroczą, zadziorną muzyką
http://www.youtube.com/wa...feature=related
oraz pięknymi krajobrazami - i to ostatnie było dla mnie powodem oglądania, bo na pewno nie Hugh Grant ani Tara Fitzgerald, bo choć nie są źli w swych rolach, jakoś mnie nie zachwycają tak ogólnie. Postaci drugoplanowe podobały mi się znacznie bardziej niż maksymalnie naiwny wątek miłosny.
 |
_________________
 |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44994 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Wto 08 Cze, 2010 11:44
|
|
|
The Real Robin Hood (2009)
Film, rzekłabym popularno-naukowy, objaśniające historię powstawania i przetwarzania się legendy Robin Hooda, jego wesołej kompanii, lady Marion, braciszka Tucka i pozostałych związanych tradycją postaci. Bardzo ciekawy - przynajmniej dla mnie.
Z olbrzymią pasją objaśnia się na przykład różnice w strzałach - do wojaczki inne, do turniejów inne, polowań na ptactwo inne, zające inne, jelenie jeszcze inne, stąd złapawszy delikwenta w lesie nie można mieć wątpliwości co tam robił
Mowa też o różnych rodzajach mieczy oraz innej broni używanej na porządku dziennym przez panów i chłopów
Demonstruje się konie do podróży - małe, szalenie wygodne i bardzo wytrzymałe oraz rumaki bojowe - doskonałe na krótkie dystanse, odważne, wielkie i potężne - i warte masakrycznie dużo .
Do tego można popatrzeć na miłą oku dawną architekturę zamków i kościołów
oraz ilustrujące omawiane aspekty kadry z głośnego filmu z Russelem Crowe
 |
_________________
 |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44994 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Wto 08 Cze, 2010 12:16
|
|
|
Reign of Fire / Władcy Ognia (2002)
Pokaz testosteronu (Christian Bale, Matthew McConaughey i Gerard Butler, którego zupełnie nie pamiętałam ) oraz Izabella Scorupco w walce ze smokami pustoszącymi ziemię. Można zobaczyć do sprzątania/prasowania, ale nie trzeba.
 |
_________________
 |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 22039 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto 08 Cze, 2010 20:30
|
|
|
To jest miażdżąca recenzja Zwłaszcza przy doborowej obsadzie. O ile pamiętam, to Scorupco była całkiem fajna w tym filmie, kobieta, a nie laleczka z pudełeczka. |
|
|
|
 |
praedzio

Dołączyła: 25 Mar 2007 Posty: 23842 Skąd: Puszcza Knyszyńska
|
Wysłany: Wto 08 Cze, 2010 20:41
|
|
|
| Gromy już ze wszystkich stron sypały się na ten film, a ja do niego mam dziwny sentyment i zawsze oglądam, kiedy leci w TV. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Sofijufka
ja chcę miec spokój...

Dołączyła: 18 Lis 2007 Posty: 3440 Skąd: Pustelnia żelazna
|
Wysłany: Wto 08 Cze, 2010 20:54
|
|
|
ja tez go lubię, no i Matthew McConaughey jest tu taki inny |
_________________
Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją. |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44994 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Wto 08 Cze, 2010 21:25
|
|
|
Nie chodziło mi o zmiażdżenie Władców Ognia, bynajmniej
Nie jest to jednak wielkie kino ani wiekopomne w moich oczach, o czym świadczy fakt, że pierwszy raz widziałam film kilka lat temu, a nie pamiętałam niemal w ogóle ani Geralda Butlera ani Christiana Bale
A obu lubię, dla jasności |
_________________
 |
|
|
|
 |
asiek

Dołączyła: 19 Maj 2006 Posty: 4457 Skąd: ...z morza
|
Wysłany: Wto 08 Cze, 2010 22:20
|
|
|
| BeeMeR napisał/a: | | pierwszy raz widziałam film kilka lat temu, a nie pamiętałam niemal w ogóle ani Geralda Butlera |
... Jak można było zapomnieć o Gerry'm?! ... Toć on tam jak młody bóg ! |
| Ostatnio zmieniony przez asiek Wto 08 Cze, 2010 22:36, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Agn
księgarniany wymiatacz

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 40805 Skąd: Arrakis
|
Wysłany: Wto 08 Cze, 2010 22:28
|
|
|
| Kurczę, nie widziałam filmu, ale bez problemu zapomniałabym o jednym, drugim i trzecim. Szczególnie o Matthew - nie trawię faceta. |
_________________ Fear is the mind-killer. |
|
|
|
 |
praedzio

Dołączyła: 25 Mar 2007 Posty: 23842 Skąd: Puszcza Knyszyńska
|
Wysłany: Śro 09 Cze, 2010 05:19
|
|
|
A mnie się cała trójca podobała. Chyba się rozejrzę za filmem. |
_________________
 |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44994 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Śro 09 Cze, 2010 08:44
|
|
|
Chłe chłe, wrzuciłam trzy recenzje, film, który był dla mnie najciekawszy - Prawdziwy Robin Hood - minął bez echa, a ten, który obejrzałam jednym okiem i najmniej przykuł moją uwagę ma najwięcej zwolenników
Życie jest pełne niespodzianek - i to w nim lubię |
_________________
 |
|
|
|
 |
asiek

Dołączyła: 19 Maj 2006 Posty: 4457 Skąd: ...z morza
|
Wysłany: Śro 09 Cze, 2010 08:50
|
|
|
| BeeMeR napisał/a: | | Chłe chłe, wrzuciłam trzy recenzje, film, który był dla mnie najciekawszy - Prawdziwy Robin Hood - minął bez echa, a ten, który obejrzałam jednym okiem i najmniej przykuł moją uwagę ma najwięcej zwolenników |
Eeee... bo film jest cienki, ale grający w nim Gerry BOSSSSKI ! ... Swoją drogą smok też był niezły - cała masa testosteronu. |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58918 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Śro 09 Cze, 2010 09:50
|
|
|
| Ja bym chętnie obejrzała ten o Robin Hoodzie. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44994 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Czw 10 Cze, 2010 12:46
|
|
|
Czerwony Baron (2008)
Historia niemieckiego pilota z pierwszej wojny światowej (najlepszego z najlepszych) - można się napatrzeć na stare samoloty, samochody itp.
Z początku oglądałam dla towarzystwa, bo wojenne filmy to ja niekoniecznie lubię, ale około połowy wciągnęło mnie i nawet się trochę wzruszyłam, choć nie jestem pewna czy bardziej losami barona, czy też jego zestrzeliwanych po kolei kolegów (m.in. Til Schweiger).
Podobało mi się pokazanie młodzieńczości / odpowiedzialności i po wypadku szczypty szaleństwa tytułowego bohatera.
W pomniejszej, acz ważnej roli wroga - niemal przyjaciela Joseph Fiennes.
 |
_________________
 |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44994 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Czw 10 Cze, 2010 14:55
|
|
|
Luther [2003]
Obejrzałam zachęcona podczas zwiedzania ewangelickiego kościoła św. Marcina w Krakowie
Film zrobiony przez luteranów, co widać, bo dużo postaci jest białych (luteranie rzecz jasna i nieliczni katolicy) lub czarnych (katolicy oczywiście ), niemniej obejrzeć bardzo warto. Pięknie pokazuje zagubienie Marcina Lutra w katolickim świecie sprzedawanych odpustów, wykorzystywanych politycznie i wszelako inaczej spowiedzi, kościelnej manipulacji polityką, itd. Unaocznia zatem przeciwko czemu zbuntował się Marcin Luter i jak to oparł swoje tezy na źródle - piśmie świętym, nie zaś papieskich bullach, soborach itd.
Piękne miejsca:
Urocza galeria postaci:
no i sam Luter (Joseph Fiennes o pięknych rzęsach )
Polecam, bo to ładnie i sensownie zrobiony film |
_________________
 |
|
|
|
 |
Sofijufka
ja chcę miec spokój...

Dołączyła: 18 Lis 2007 Posty: 3440 Skąd: Pustelnia żelazna
|
Wysłany: Czw 10 Cze, 2010 15:12
|
|
|
a jaki ładny jest brat Colina Firtha |
_________________
Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją. |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44994 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Czw 10 Cze, 2010 15:19
|
|
|
Zgadza się - bardzo ładny jest i w dodatku tu nieco knuje |
_________________
 |
|
|
|
 |
|
|