PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: Aragonte
Nie 08 Maj, 2011 18:46
Fantastyka na małym i dużym ekranie
Autor Wiadomość
Admete 
shadows and stars


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 58800
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sob 26 Gru, 2009 18:54   

Cytat:
Nie smutkuj się, wejdź na pokład B5 i może humor Ci się poprawi?


Może? Wejdę tez znów na pokład Andromedy, to przynajmniej się pośmieję ;) I chyba obejrzę sobie ponownie fragmenty Jab We Met. Ewidentnie potrzeba mi czegoś słodkiego ;)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
Ostatnio zmieniony przez Admete Sob 26 Gru, 2009 20:07, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
praedzio 


Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 23807
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Sob 26 Gru, 2009 20:07   

Ja tymczasem dalej dzielnie brnę w Defying Gravity. :mrgreen: Nareszcie więcej akcji niż "memłania" jak to wdzięcznie raczyła określić Siostra-w-SPN, Admete. ;)

W każdym bądź razie po odcinku dziewiątym inaczej spoglądam na skrzypce. :shock: Rzeczywiście muzyka to chyba najbardziej prawdopodobny sposób porozumiewania się w kosmosie. :mysle:
_________________
For the test of the heart is trouble
And it always comes with years.
And the smile that is worth the praises of earth
Is the smile that shines through the tears.

Irlandzkie przysłowie
 
 
Admete 
shadows and stars


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 58800
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sob 26 Gru, 2009 20:08   

Może przejdę te głupoty wczesniej, żeby dotrzeć do czegoś konkretnego w DG ;)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11056
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sob 26 Gru, 2009 20:09   

Pamiętam, pamiętam, wezmę się za to niedługo ;)
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
praedzio 


Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 23807
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Sob 26 Gru, 2009 20:10   

To byłoby przewijanie-gigant. :rotfl:
_________________
For the test of the heart is trouble
And it always comes with years.
And the smile that is worth the praises of earth
Is the smile that shines through the tears.

Irlandzkie przysłowie
 
 
Admete 
shadows and stars


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 58800
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sob 26 Gru, 2009 20:33   

praedzio napisał/a:
To byłoby przewijanie-gigant. :rotfl:


Ale na podglądzie ;) Wiesz, że jak przewijasz z szybkością 2x to możesz widziec napisy? :D
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 
 
praedzio 


Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 23807
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Sob 26 Gru, 2009 21:02   

Taaa... Pomyśleć, że ja kiedyś "oglądałam" filmy czytając jedynie plik z napisami... Brat nie mógł wyjść z podziwu. ;)
_________________
For the test of the heart is trouble
And it always comes with years.
And the smile that is worth the praises of earth
Is the smile that shines through the tears.

Irlandzkie przysłowie
 
 
Calipso 
Mama Mayi <3


Dołączyła: 21 Lip 2008
Posty: 6756
Skąd: Manchester
Wysłany: Sob 26 Gru, 2009 21:04   

Admete napisał/a:
A to z Andromedy:

"The long night has come. The Systems Commonwealth, the greatest civilization in history, has fallen. Now one ship, one crew, have vowed to drive back the night and rekindle the light of civilization. On the starship Andromeda... hope lives again. "

Cudne :lol:
Wspomniałaś o Star Trek,od niego zaczynałam oglądanie fantastyki :-| Szkoda ze teraz mogę tylko czasami obejrzeć niektóre odcinki :?
_________________
"Nektar szczęścia nigdy nie bywa bez domieszki,lepiej jednak wypić go razem z piołunem,aniżeli nigdy nie skosztować ani kropli"
 
 
Admete 
shadows and stars


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 58800
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sob 26 Gru, 2009 21:09   

Andromeda jest w duchu startrekowa ;) Choć nakradli tez trochę z B5 ;) Czytam sobie fanfiki babylonowe.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
Ostatnio zmieniony przez Admete Sob 26 Gru, 2009 21:12, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Calipso 
Mama Mayi <3


Dołączyła: 21 Lip 2008
Posty: 6756
Skąd: Manchester
Wysłany: Sob 26 Gru, 2009 21:11   

Admete napisał/a:
Andromeda jestw duchu startrekowa

W to mi graj :-D Ileż ja musiałam się kiedyś nakombinować żeby móc oglądać ST :lol:
_________________
"Nektar szczęścia nigdy nie bywa bez domieszki,lepiej jednak wypić go razem z piołunem,aniżeli nigdy nie skosztować ani kropli"
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11056
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sob 26 Gru, 2009 23:11   

No dobra obejrzałam pilota serialu "Defying Gravity" :lol:

Produkcja opowiada o dziejących się w niedalekiej przyszłości przygodach astronautów podczas ich sześcioletniej misji w Układzie Słonecznym. W rolach głównych wystąpią: Ron Livingston, Laura Harris, Christina Cox, Malik Yoba i Florentine Lahme.




Mamy rok 2052 – ósemka astronautów prowadzi ostatnie przygotowania do długiej – sześcioletniej misji badawczej, która ma na pokładzie statku kosmicznego Antares odwiedzić najdalsze zakątki naszego układu słonecznego.
Załogę stanowią ludzie wybrani w ciągu 5 letniego procesu szkoleń i eliminacji: biolog Jen Crane (Christina Cox), pilot Paula Morales (Paula Garces), geolog Zoe Barnes (Laura Harris), pilot Nadia Schilling (Florentine Lahme), inżynier lotu Ajay Sharma (Zahf Paroo), dowódca Rollie Crane (Ty Olsson), oficer medyczny Evram Mintz (Eyal Podell), fizyk Steve Wassenfelder (Dylan Taylor). Naziemnym kierownikiem wyprawy jest Mike Goss (Andrew Airlie) – weteran wyprawy na Marsa, która odbyła się 10 lat wcześniej, natomiast dyrektorem naukowym Eve Shaw (Karen Leblanc).
Przygotowania do lotu prowadzone były przez kolejną dwójkę uczestników marsjańskiej wyprawy – Teda Shawa (Malik Yoba) oraz Madduxa Donnera (Ron Livingston). Ich poprzednia kosmiczna przygoda zakończyła się tragicznie – gdy przez zewnętrze okoliczności zmuszeni zostali do pozostawienia na planecie dwóch innych członków załogi. Decyzję wówczas podjął Mike Goss, a wykonał – choć z sporymi oporami i po kłótni Maddux. Ci dwaj panowie od tej pory za sobą nie przepadają.

Większość astronautów była zdziwiona, gdy okazało się dwójka instruktorów stanowi jedynie zapasowych członków wyprawy – dowódcę misji i inżyniera lotu. Oni jedyni mają bowiem realne doświadczenie w tego typu zadaniach. Jednak kierownictwo ISA (Międzynarodowej Agencji Kosmicznej) podjęło inną decyzję i wszyscy się jej podporządkowali. Na pewno ucieszyły się z niej dwie małżeńskie pary – Ted i Eve oraz Jen i Mike, które dzięki temu nie zostały rozdzielone.
Rakieta startuje – astronauci wchodzą na pokład Antaresa i czekają na ostateczny start misji. Wówczas zaczyna dziać się coś dziwnego – noszącego znamiona nadnaturalności. Zoe zaczyna mieć omamy słuchowe – można powiedzieć, że prześladuje ją przeszłość. Pozostający na ziemi Maddux – realne sny o pobycie na statku. Co dziwniejsze nagle praca serc Ajay’a i Rolliego zaczyna być nieprawidłowa. Na początku wszyscy uważają to za błąd w pracy czujników – jednak okazuje się, że u obu w tym samym momencie ujawniła się taka sama wada układu krążenia, która eliminuje ich z lotu. Miejsce to muszą zająć zapasowi astronauci – weterani z Marsa.






Film ma póki co jeden sezon i 13 odcinków.

Tyle tytułem wstępu.

Wiem, czemu można to określić mianem Greys Anatomy, ale uważam, że w Greysach są bardziej wyraziste i lepsze aktorsko postaci.

W każdym razie skojarzenia mogą być takie:
- grupa zasadniczo młodych ludzi, którzy przechodzą szkolenie i trafiają do zamkniętego środowiska (szpital/stacja kosmiczna)
- praca i relacje osobiste, w tym damsko-męskie
- spotkania w barze ;)
- sposób wykorzystania muzyki w filmie
- wstawki odnarratorskie

Tyle że w DG te wstawki są zbyt długie, w Greysach pojawiają się tylko zwykle na początku (jako wstęp) i na końcu jako podsumowanie, tyle że są króciutkie i mądre. Tymczasem Donner mówi długo, a przemowy do kamery w DG przypominają mi Big Brothera.
Główny bohater nie jest tak przystojny jak Patrick Dempsey :mrgreen:
Wydaje mi się, że ten serial nie ma tak dużego potencjału jak Greysi - jest tu jednak ograniczona liczba ludzi ( w końcu to stacja). Niektóre sceny wydawały mi się nieco naiwne.
Ale powiem więcej gdy zobaczę pozostałe odcinki. Co mi szkodzi popatrzeć? ;)

Trailer serialu:
http://www.youtube.com/watch?v=hh9Idudyuqw
Trailer 2:
http://www.youtube.com/watch?v=vkan7ThRpaI
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
Ostatnio zmieniony przez Gosia Nie 27 Gru, 2009 08:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
praedzio 


Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 23807
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Nie 27 Gru, 2009 07:52   

Jak już mówiłam, moim zdaniem serial jest przegadany. Co prawda, zamknięte środowisko powoduje, że gros akcji skupia się na przeżyciach wewnętrznych, a nie zewnętrznych; tylko że moim zdaniem - proporcje między jednym a drugim zostały zaburzone.

Jak do tej pory, najciekawszy był odcinek pt.: Eve ate the apple (odc. 9), gdzie Eve Shaw wyjaśnia jej powiązanie z Betą. Tak więc jak na razie znam prawdziwy cel misji, tylko pytanie - jak się to wszystko skończy. Jak na razie szykuje się powtórka z Marsa... :excited:
_________________
For the test of the heart is trouble
And it always comes with years.
And the smile that is worth the praises of earth
Is the smile that shines through the tears.

Irlandzkie przysłowie
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11056
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Nie 27 Gru, 2009 08:34   

Odcinek 2 przyniósł kolejne nawiązanie do Greysów - scena poznania obu bohaterów, czyżby Donner i Zoe to miałaby być para MerDer? :wink: Poznali się w barze, ona miała tu długie włosy, siedziała przy barze i piła (Mer czasem ma do tego skłonność). Wylądowali w łóżku czyli Zoe przespała się z przełożonym, w każdym razie z doświadczonym astronautą, tak jak stażystka Grey z doświadczonym chirurgiem.
Ale z czym do gości? On nie jest z pewnością Derekiem... :-| Gdzie im do Greysów?
Jednak myślę, że stacja ABC celowo wykorzystuje pewne nawiązania do tak popularnego w Stanach serialu.



Tak, skojarzenie z "Solaris" się nasuwa, zwłaszcza w odniesieniu do Zoe, która słyszy płacz dziecka. Ten Donner po raz drugi ratuje członka załogi, choć nie jest dowódcą stacji. Tym razem ciągnął na lince Zoe ;)

O serialu:
Sexy Sci-fi 'Defying Gravity' Debuts on ABC
http://www.youtube.com/watch?v=AAjrOR08pI4
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
praedzio 


Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 23807
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Nie 27 Gru, 2009 10:28   

Gosiu, może to nie jest dobry sposób porównywanie DG do GA? Oba mogą mieć wspólne elementy typu wzdychający bohaterowie czy łkająca muzyka, ale chyba oba stanowią dwie odrębne produkcje. :mysle:

Powtórzę po raz enty - mnie pociąga tu tajemnica. Jeśli chodzi o to, to jak do tej pory nieźle budują napięcie, co pozwala mi jako tako przełknąć zachowania co poniektórych bohaterów (Donnerem to czasem mam ochotę o ścianę przygrzmocić, jest gorszy niż baba!) i... oglądać dalej. :D
_________________
For the test of the heart is trouble
And it always comes with years.
And the smile that is worth the praises of earth
Is the smile that shines through the tears.

Irlandzkie przysłowie
 
 
aneby 
:(


Dołączyła: 31 Lip 2008
Posty: 3717
Skąd: z Krakowa
Wysłany: Nie 27 Gru, 2009 10:40   

Gosia napisał/a:
Tym razem ciągnął na lince Zoe

Może czepiam się szczegółów, ale ta scena była dla mnie kompletnie nielogiczna :roll:
Po pierwsze - czy ta linka naprawde musiała być taka długa ? Po drugie, pierwszy lepszy samochód terenowy jest wyposażony w wyciągarkę, a statek za wiele milionów dolarów nie jest ? :confused3:
A pomysł z glutem :paddotylu: no comments :confused3:
To tyle mojego czepialstwa :rumieniec: :wink:
 
 
Admete 
shadows and stars


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 58800
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Nie 27 Gru, 2009 12:24   

Gosiu porównując w ten sposób seriale tracisz przyjemnośc oglądania czegoś nowego. jestes zakochana w Patricku-Dereku, więc odbiór GA masz specyficzny ;) Przy okzaji ja DG nie bronię, bo jak na razie wybitnie mi się nie podoba ;)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11056
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Nie 27 Gru, 2009 12:48   

Tego się nie da nie porównywać. Wiele elementów mi GA przypomina, ot choćby szafki w szatni i spotkania w barze ;) Nie mówiąc już o speechach narratora, choć w GA są naprawdę króciutkie. No i powstrzymywanie się od niespania z kolegą z pracy ;)
Moim zdaniem to z pewnością nawiązania do GA, na ile celowe, nie wiem.

Obejrzałam odcinek 3. Widzę, że nastąpiła wcześniej jakaś roszada par. Murzyn był chyba wcześniej z dziewczyną, która jest obecnie żoną dowódcy.
Zmiana osobowości ludzi na stacji przypomina mi "Kosmos 1999" ;)
Czy nie macie wrażenia, że Ron Livingston jest trochę w typie Clooneya? Oczywiście "Znaj proporcję, mocium panie" ... ;)
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
praedzio 


Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 23807
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Nie 27 Gru, 2009 12:50   

W jakim sensie przypomina Ci Clooneya? Poza tym, że obu nie mogę odmówić cudnych oczysków? :lol:
_________________
For the test of the heart is trouble
And it always comes with years.
And the smile that is worth the praises of earth
Is the smile that shines through the tears.

Irlandzkie przysłowie
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11056
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Nie 27 Gru, 2009 12:53   

Typ urody i pewna nonszalancja. Nie mówię, że jest tak samo przystojny...
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
praedzio 


Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 23807
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Nie 27 Gru, 2009 12:57   

Typ urody może tak - ale nonszalancja u Clooneya jest bardziej naturalna; u Livingstone'a to raczej chłopięcy urok. Tak mi się wydaje. Ale mogę się mylić. Trza by się było Kaziutki zapytać - ona jest specjalistką. ;)
_________________
For the test of the heart is trouble
And it always comes with years.
And the smile that is worth the praises of earth
Is the smile that shines through the tears.

Irlandzkie przysłowie
 
 
Admete 
shadows and stars


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 58800
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Nie 27 Gru, 2009 13:56   

Gosia napisał/a:
Typ urody i pewna nonszalancja. Nie mówię, że jest tak samo przystojny...


Jak dla kogo Gosiu, pamiętaj o różnorodności upodobań. Livingstone jest dla mnie przystojniejszy niż Clooney ;)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11056
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Nie 27 Gru, 2009 14:01   

:paddotylu:

No cóż, faktycznie nasze gusta się różnią ;)
Ja nie mówię, że Livingstone nie ma czegoś w sobie. Ależ ma, dzięki temu lepiej mi się ten serial ogląda. Oczywiście tajemnica też jest ważna, ale mnie interesuje, czy jednak między nimi coś będzie. No cóż jestem niereformowalna, jak widać :mrgreen:
Nawet przyjemnie mi się DG ogląda ;) pomijając różne śmiesznotki, ale który serial ich nie ma...
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
praedzio 


Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 23807
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Nie 27 Gru, 2009 14:04   

:rotfl:

Jak tak dalej pójdzie, to ktoś na pewno zacznie się zastanawiać, czy my aby oglądamy to samo. :rotfl:
_________________
For the test of the heart is trouble
And it always comes with years.
And the smile that is worth the praises of earth
Is the smile that shines through the tears.

Irlandzkie przysłowie
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11056
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Nie 27 Gru, 2009 14:19   

To samo, ale film ma wiele aspektów :mrgreen:
Jedna skupia się na jednym, inna na drugim. Dopiero oba tworzą całość :rotfl:
Dlatego właśnie robią seriale oparte na obu tych aspektach, żeby zaspokoić różne gusta.

Zachowanie niektórych bohaterów przypomina mi zachowania grupy dzieciaków, ot choćby ten zakład o pokonanie plasterków hamujących libido. Ale w końcu jak ktoś mądrze w filmie powiedział, sex to nie wszystko ;)



Ciekawe, kiedy na stacji zrzucą to zbędne obciążenie :mrgreen:
Prawdziwym kosmonautom też dają jakieś pigułki? :mysle:

No dobra, nieważne. :roll:



A jak Wam się podoba kierownik przedsięwzięcia? Też jest niezły, moim zdaniem ;)

_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
praedzio 


Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 23807
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Nie 27 Gru, 2009 14:59   

Wiedziałam!! Wiedziałam, że ten sukinkot Ci się spodoba! :rotfl:

Moim bohaterem jest jednak przystojny Pan Psychiatra. :mrgreen:

A tymczasem skończyłam odcinek 12 i lecę szybciutko oglądać następny, ostatni już, bo zrobiło się naprrrrawdę gorrrrąco!! :excited:
_________________
For the test of the heart is trouble
And it always comes with years.
And the smile that is worth the praises of earth
Is the smile that shines through the tears.

Irlandzkie przysłowie
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach tego forum (w domenie forum.northandsouth.info) stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę tego forum. | Forum dostępne było także z domeny spdam.info
Administracją danych związanych z zawartością forum, w tym ewentualnych, dobrowolnie podanych danych osobowych użytkowników, zgromadzonych w bazie danych tego forum, zajmuje się osoba fizyczna Łukasz Głodkowski.