|
Jane Eyre (2006) cz. 2 |
| Autor |
Wiadomość |
Alicja

Dołączyła: 22 Lip 2008 Posty: 8106 Skąd: Północ
|
Wysłany: Pią 24 Paź, 2008 20:10
|
|
|
dla mnie to druga wersja, po tej z Ciaranem, a nie specjalnie go lubię więc każdy byłby lepszy pewnie - biję się w piersi
Gosiu, pewnie pisałyście, ale ja staram się nie czytać opini PRZED obejrzeniem całości, żeby móc wyrobić swoją. W ten sposób umykają mi niestety też lepsze dyskusje
Ale takiego Dereka to lubię nawet bez czytania opinii |
|
|
|
 |
AineNiRigani [Usunięty]
|
Wysłany: Pią 24 Paź, 2008 20:39
|
|
|
| annmichelle napisał/a: | Ale niezgodny z powieścią. |
a niby gdzie tak pisało? Z tego co pamietam, była atrakcyjna - stad malzenstwo z nia specjalnie Rochesterowi nie ciazylo poczatkowo. No i mogla sobie podrywac innych - w dotychczasowych wersjach nie tylko byly zaniedbane wiedzmy - ale stare, zaniedbane wiedzmy w tym samym typie. Tutaj po raz pierwszy oddano ducha powiesci
I ja tez sobie machnelam Tobiczka na DVD |
|
|
|
 |
asiek

Dołączyła: 19 Maj 2006 Posty: 4457 Skąd: ...z morza
|
Wysłany: Pią 24 Paź, 2008 21:01
|
|
|
Wycięli kilka scen z I odcinka ! ...
Wczoraj tego nie zauważyłam, po wchodziłam z pokoju w trakcie...Chamstwo nermalnie ! |
| Ostatnio zmieniony przez asiek Pią 24 Paź, 2008 21:35, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
malmik
Gerry zawsze wraca

Dołączyła: 19 Wrz 2006 Posty: 1396 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią 24 Paź, 2008 21:05
|
|
|
| Alicja napisał/a: | | . Czyżby to był idealny Rochester? |
Exactly
Nie uważam, żeby był za miękki - nabiera delikatności w obecności Jane ale to chyba naturalne. |
_________________ Gosia zachwycająca się Ryśkiem - daje mi to poczucie ładu i porządku na świecie... |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
|
|
|
 |
asiek

Dołączyła: 19 Maj 2006 Posty: 4457 Skąd: ...z morza
|
|
|
|
 |
Alicja

Dołączyła: 22 Lip 2008 Posty: 8106 Skąd: Północ
|
Wysłany: Sob 25 Paź, 2008 12:46
|
|
|
| malmik napisał/a: | | Nie uważam, żeby był za miękki - nabiera delikatności w obecności Jane ale to chyba naturalne. |
oczywiście że naturalne
obawiam się, że nie rozumiem o co chodzi z tą miękkością a co niby w nim miałoby być miękkiego? jak na razie nie zauważyłam. Mnie wydaję się w sam raz, tak jak trzeba. Odpowiednia uroda, odpowiednie spojrzenia. Przecież to nie miał być troglodyta, a Jane nie ma się zakochać w ponurym brzydalu chyba. |
|
|
|
 |
malmik
Gerry zawsze wraca

Dołączyła: 19 Wrz 2006 Posty: 1396 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob 25 Paź, 2008 17:09
|
|
|
| asiek napisał/a: | | w tym fragmencie /piknik+lekcja przyrody, ze szczególnym naciskiem na ornitologię |
Słuchanie tego po włosku jest dość niezwykłym przeżyciem
Ale mimo, że bardzo lunię głos Tobisia to nie powiem - nawet jest tu chyba nawet bardziej pociągający w scenie kominkowej (mojej ulubionej) |
_________________ Gosia zachwycająca się Ryśkiem - daje mi to poczucie ładu i porządku na świecie... |
|
|
|
 |
Sofijufka
ja chcę miec spokój...

Dołączyła: 18 Lis 2007 Posty: 3440 Skąd: Pustelnia żelazna
|
Wysłany: Sob 25 Paź, 2008 17:12
|
|
|
| Alicja napisał/a: | | malmik napisał/a: | | Nie uważam, żeby był za miękki - nabiera delikatności w obecności Jane ale to chyba naturalne. |
oczywiście że naturalne
obawiam się, że nie rozumiem o co chodzi z tą miękkością a co niby w nim miałoby być miękkiego? jak na razie nie zauważyłam. Mnie wydaję się w sam raz, tak jak trzeba. Odpowiednia uroda, odpowiednie spojrzenia. Przecież to nie miał być troglodyta, a Jane nie ma się zakochać w ponurym brzydalu chyba. |
przecież on BYŁ ponurym [a raczej- chmurnym] brzydalem... Tyel że taaaakim sexy |
_________________
Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją. |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Sob 25 Paź, 2008 18:26
|
|
|
| Rochester z powiesci jawi mi sie jako dosc ponury osobnik, oczywiscie pojawiaja sie tam iskierki ironii i rozbawienia, ale nie tak oczywiste jak u Rochestera Tobisia. |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
Sofijufka
ja chcę miec spokój...

Dołączyła: 18 Lis 2007 Posty: 3440 Skąd: Pustelnia żelazna
|
Wysłany: Sob 25 Paź, 2008 18:29
|
|
|
| taki doktor-house'owy bardziej... |
_________________
Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją. |
|
|
|
 |
Alicja

Dołączyła: 22 Lip 2008 Posty: 8106 Skąd: Północ
|
Wysłany: Sob 25 Paź, 2008 19:21
|
|
|
ja nadal nie jestem przekonana czy był BRZYDALEM. Ponury, chmurny, humorzasty, starszy od Jane - owszem, ale czy w książce jest coś o tym, że był zwyczajnie brzydki?
A Housa uwielbiam |
|
|
|
 |
AineNiRigani [Usunięty]
|
Wysłany: Sob 25 Paź, 2008 20:31
|
|
|
Tak - jest bardzo wyraznie napisane, ze był brzydalem, ale pociagajacym i majacym powodzenie (chociaz nie wiadomo czy to nie pieniadze nie czynily go atrakcyjnym ) |
|
|
|
 |
Alicja

Dołączyła: 22 Lip 2008 Posty: 8106 Skąd: Północ
|
Wysłany: Nie 26 Paź, 2008 13:29
|
|
|
może nie dla Jane chociaż nie jestem pewna czy po latach biedy pieniądze nie były pociągajace z ciekawości złapałam książkę, by przeczytać o jego wyglądzie |
|
|
|
 |
annmichelle

Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 4556 Skąd: z daleka
|
Wysłany: Czw 30 Paź, 2008 07:25
|
|
|
| AineNiRigani napisał/a: | | annmichelle napisał/a: | Ale niezgodny z powieścią. |
a niby gdzie tak pisało? Z tego co pamietam, była atrakcyjna - stad malzenstwo z nia specjalnie Rochesterowi nie ciazylo poczatkowo. No i mogla sobie podrywac innych - w dotychczasowych wersjach nie tylko byly zaniedbane wiedzmy - ale stare, zaniedbane wiedzmy w tym samym typie. Tutaj po raz pierwszy oddano ducha powiesci
|
Nie zgodzę się.
Oto opis powieściowej Berty (tłumaczenie Teresy Swiderskiej)- scena po niedoszłym ślubie Jane i Rochestera:
"Co to było, zwierzę czy ludzka istota, trudno było na pierwszy rzut oka rozpoznać; posuwało się to, zdaje się na czworakach; parskało i mruczało jak dziwne jakieś dzikie zwierzę. Jednakże było ubrane, a obfitość ciemnych, siwiejących włoów, rozczochranych jak grzywa, zakrywała głowę i twarz.(...)Ubrana hiena podniosła się i stała, wysoka na tylnych nogach(...)Poznałam tę fioletową twarz, te obrzękłe rysy.(...)". Dalej Rochester wypowiada się o niej per maszkara, itd.
Nie będę się powtarzać - reszta w moim poprzednim poście w tym temacie. |
|
|
|
 |
Sofijufka
ja chcę miec spokój...

Dołączyła: 18 Lis 2007 Posty: 3440 Skąd: Pustelnia żelazna
|
Wysłany: Czw 30 Paź, 2008 07:41
|
|
|
| Dawniej Berta była bardzo piękna - majestatyczna brunetka w stylu Blanki Ingram - potem jednak zaczęła pić, puszczać się na potegę i to wszystko przyspieszyło rozwój choroby umysłowej. Pijaństwo źle wpływa na urodę... Ta jej obrzękła twarz... Nie wiadomo, czym lekarz i Grace Pool ją faszerowali... Czym karmili. Zamknięta była cały czas w [pokoju [poza momentami, gdy sie wykradała] więc pewnie tyła na potęgę... |
_________________
Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją. |
|
|
|
 |
asiek

Dołączyła: 19 Maj 2006 Posty: 4457 Skąd: ...z morza
|
Wysłany: Czw 30 Paź, 2008 12:21
|
|
|
| AineNiRigani napisał/a: | Tak - jest bardzo wyraznie napisane, ze był brzydalem, ale pociagajacym i majacym powodzenie (chociaz nie wiadomo czy to nie pieniadze nie czynily go atrakcyjnym ) |
Alicjo, a możesz zacytować jakiś fragment ? ...Zupełnie nie pamiętam jak autorka opisała Rochestera, a powieści nie mam w swich zbiorach. |
|
|
|
 |
Sofijufka
ja chcę miec spokój...

Dołączyła: 18 Lis 2007 Posty: 3440 Skąd: Pustelnia żelazna
|
Wysłany: Czw 30 Paź, 2008 12:28
|
|
|
knew my traveller with his broad and jetty eyebrows; his square forehead, made squarer by the horizontal sweep of his black hair. I recognised his decisive nose, more remarkable for character than beauty; his full nostrils, denoting, I thought, choler; his grim mouth, chin, and jaw—yes, all three were very grim, and no mistake. His shape, now divested of cloak, I perceived harmonised in squareness with his physiognomy: I suppose it was a good figure in the athletic sense of the term—broad chested and thin flanked, though neither tall nor graceful.
[...]
With this announcement he rose from his chair, and stood, leaning his arm on the marble mantelpiece: in that attitude his shape was seen plainly as well as his face; his unusual breadth of chest, disproportionate almost to his length of limb. I am sure most people would have thought him an ugly man; yet there was so much unconscious pride in his port; so much ease in his demeanour; such a look of complete indifference to his own external appearance; so haughty a reliance on the power of other qualities, intrinsic or adventitious, to atone for the lack of mere personal attractiveness, that, in looking at him, one inevitably shared the indifference, and, even in a blind, imperfect sense, put faith in the confidence.
No więc jest tu wyraźnie powiedziane, że wiekszość ludzi uznałaby go za brzydala, natomiast bez wątpienia był interesujący i sexy.... |
_________________
Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją. |
|
|
|
 |
asiek

Dołączyła: 19 Maj 2006 Posty: 4457 Skąd: ...z morza
|
Wysłany: Czw 30 Paź, 2008 17:07
|
|
|
Sofi , ...Jak nic Ciaran we własnej osobie. ...To ja już wolę drobniutkiego, małoustego Tobika.
Jako, że zalegam na zwolnieniu, w ramach zabijania nudy, odświeżyłam sobie Jane Eyre z 1997 r...Zupełnie zapomniałam, że w tej ekranizacji gra młody Rupercik. |
|
|
|
 |
nicol81

Dołączyła: 01 Paź 2006 Posty: 3325 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Czw 30 Paź, 2008 21:56
|
|
|
W ekranizacji 1997 to grają sami swoi |
|
|
|
 |
Caitriona
Byle do zimy

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 12367 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią 31 Paź, 2008 11:27
|
|
|
| asiek napisał/a: | | odświeżyłam sobie Jane Eyre z 1997 r...Zupełnie zapomniałam, że w tej ekranizacji gra młody Rupercik. |
Naprawdę? Muszę ją sobie przypomnieć... |
_________________ And I'm not gonna lie Say I've been alright
'Cause it feels like I've been living upside down
What can I say? I'm survivin'
Crawling out these sheets to see another day
What can I say? I'm survivin'
And I'm gonna be fine I'm gonna be fine
I think I'll be fine
 |
|
|
|
 |
AineNiRigani [Usunięty]
|
Wysłany: Pią 31 Paź, 2008 13:00
|
|
|
to chyba pastorka,o ile pamietam |
|
|
|
 |
Alicja

Dołączyła: 22 Lip 2008 Posty: 8106 Skąd: Północ
|
Wysłany: Pią 31 Paź, 2008 13:38
|
|
|
wczorajszy odcinek nadal utrzymuje mnie w przekonaniu, że Tobik to TEN Rochester. natomiast Jane chyba wolę tę z wersji z Ciaranem |
|
|
|
 |
Caitriona
Byle do zimy

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 12367 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią 31 Paź, 2008 14:06
|
|
|
| Alicja napisał/a: | | natomiast Jane chyba wolę tę z wersji z Ciaranem |
Ja mam nieco inne zdanie: Tobik jako Rochester jest fantastyczny, ale przede wszystkim Ruth Wilson to TA Jane Eyre. Aż wstyd mnie ogarnia jak na nią narzekałam patrząc na jej zdjecia które się ukazały przed emisją serialu... | AineNiRigani napisał/a: | | to chyba pastorka,o ile pamietam |
Powtórzę: naprawdę? To ja chyba wtedy jak oglądałam nie wiedziałam kto to Rupert... |
_________________ And I'm not gonna lie Say I've been alright
'Cause it feels like I've been living upside down
What can I say? I'm survivin'
Crawling out these sheets to see another day
What can I say? I'm survivin'
And I'm gonna be fine I'm gonna be fine
I think I'll be fine
 |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Pią 31 Paź, 2008 14:15
|
|
|
To nie może być Rupert! ale faktycznie jest w obsadzie, już o tym zapomnialam.
Z kolei w obsadzie z 1996 St. Johna grał Samuel West. |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
|
|