PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Sex and The City
Autor Wiadomość
Darcy 


Dołączyła: 18 Kwi 2008
Posty: 202
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 12 Maj, 2008 22:51   Sex and The City

Właśnie do mnie dotarło, że nikt na forum nie wspomina o serialu, który jest po prostu kultowy - Sex and The City. A ponieważ za miesiąc do kin wchodzi film o losach Carrie, Samanthy, Mirandy i Charlotte, pomyślałam, że warto o nim powiedzieć dwa słowa*.

A zatem...? Jakie wrażenia? Uważa się, że S&TC ma albo zagorzałych wielbicieli (to ja :lol: ), albo równie zawziętych przeciwników. Prawda li to? :-)



*OK, będę szczera. Mam TE DNI i jedyne, co odwodzi mnie od zrzędzenia i odwraca moją uwagę od denerwowania się, to oglądanie S&TC od pierwszego do ostatniego sezonu.
_________________
Look back at me...
 
 
Darcy 


Dołączyła: 18 Kwi 2008
Posty: 202
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 13 Maj, 2008 14:03   

Hm, chyba tylko ja ślinię się, gdy Mr. Big pojawia się na ekranie. :mysle:
_________________
Look back at me...
 
 
Admete 
shadows and stars


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 58800
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Wto 13 Maj, 2008 14:56   

Oglądałam, gdy pokazywali w naszej tv, ale żebym przepadała jakoś szczególnie, to nie. Mieli niezłe pomysły, ale dla mnie takie kobiety i takie życie jest bardziej obce niż życie na pokładzie Battlestar Galactica i Babylon 5 razem wziętych :wink:
Można się było pośmiać, ale kultowy akurat dla mnie nie jest. Archiwum X albo Przystanek Alaska to owszem - kultowe jak nic :-)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...


Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 22164
Skąd: zewsząd
Wysłany: Wto 13 Maj, 2008 17:55   

Z serialu znam tylko odcinki wydane na płytkach z jakąś gazetą , są świetne . Za to dobrze znam książkę - bardzo ją lubię i chętnie do niej wracam , ale jest to coś - dla mnie - w rodzaju panopticum - takie rzeczy nie mogą istnieć naprawdę , przynajmniej nie w tym świecie , który znam :shock: :confused3: :paddotylu: . Jeżeli takie rzeczy dzieją się naprawdę - :thud: ale fajne to jest . I doskonale rozumiem obsesję Carrie na temat szpilek od Blahnika :mrgreen:
_________________
Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie.
 
 
snowdrop 


Dołączyła: 04 Wrz 2007
Posty: 1410
Wysłany: Wto 13 Maj, 2008 19:35   

Aż wstyd przyznać ale nie widziałam ani jednego odcinka.
_________________
"The person, be it gentleman or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid" Henry Tilney, Northanger Abbey
 
 
Darcy 


Dołączyła: 18 Kwi 2008
Posty: 202
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 13 Maj, 2008 19:59   

Tamara napisał/a:
Z serialu znam tylko odcinki wydane na płytkach z jakąś gazetą , są świetne . Za to dobrze znam książkę - bardzo ją lubię i chętnie do niej wracam , ale jest to coś - dla mnie - w rodzaju panopticum - takie rzeczy nie mogą istnieć naprawdę , przynajmniej nie w tym świecie , który znam :shock: :confused3: :paddotylu: . Jeżeli takie rzeczy dzieją się naprawdę - :thud: ale fajne to jest .


Myślę, że 'takie rzeczy' spokojnie mogą mieć miejsce. :-) Pracuję jako piarowiec, głównie dla branży kosmetycznej, dlatego mam ciągły kontakt z magazynami lajfstajlowymi i reklamą. Pracuję przy sesjach makijażowych, wybieram modelki, obligatoryjnie niemalże chodzę na bankiety, rauty, wielkie otwarcia, imprezy promocyjne etc. Taka praca. I chociaż Warszawa to nie Nowy Jork, parę podobieństw mimo wszystko jest.

Na przykład to, że na wszystkich tych bankietach bywają zawsze te same osoby. (Zawsze wiem, że spotkam na przykład Joannę Horodyńską, która jak zwykle będzie biegać wszędzie z aparatem i robić zdjęcia). Te imprezy zawsze prowadzą te same osoby (Janiak i Kammel na zmianę)i zawsze przychodzą te same osoby z reklamy i mediów. Spotkania z domami mediowymi i ludźmi z wydawnictw mam zawsze w tych samych miejscach - wszystkie kawiarnie na Żurawiej i cały Plac Trzech Krzyży. Rozmowy z nimi wyglądają mniej zawsze tak samo i niewiele różnią się od tych z Sex and The City. Natężenie gejów w branży medialnej też mamy podobne. I tak dalej, i tak dalej...

A co do seksu... :-) Wygląda to tak samo na całym świecie. No może z wyjątkiem krajów arabskich. Od ludzi z branży medialno-piarowo-reklamowej szybciej partnerów zmieniają chyba tylko prawnicy ze świecznika. Dla mnie to rekordziści.
_________________
Look back at me...
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11056
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Wto 13 Maj, 2008 20:02   

No to strasznie te bankiety są nudne....... :roll:
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Darcy 


Dołączyła: 18 Kwi 2008
Posty: 202
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 13 Maj, 2008 20:05   

Są. Chodzi się tam tylko po to, aby się pokazać i znaleźć w kronikach towarzyskich - "gwiazdy" w "Twoim Stylu", a reklama w branżówkach. Dlatego zwykle zabieram kogoś ze znajomych, bo po przywitaniu się ze wszystkimi, z którymi wypada się przywitać, można wreszcie pogadać o czymś normalnym.

Aha, i nigdy na żadnej z tym imprez nie spotkałam nikogo takiego jak Mr. Big. :mysle:
_________________
Look back at me...
 
 
Admete 
shadows and stars


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 58800
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Wto 13 Maj, 2008 20:13   

Nic dziwnego więc, że mnie ten serial aż tak nie wciągnął - moje życie jest prowincjonalne ;-) , a tamto dziwaczne. Mogę się pośmiać, ale wspólnoty nie odczuwam. I to typowe, że serial bardzo lubi moja przyjaciółka - dziennikarka z dużego miasta. Z drugiej strony to ciekawe, ale bliskie mi są dylematy polujących na potwory braci Winchesterów... :-P :lol:
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 
 
Caitriona 
Byle do zimy


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 12367
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro 14 Maj, 2008 10:53   

Może sama na coś kiedyś polowałaś ;)

Ja tego serialu nie oglądałam. Zobaczyłam jeden odcinek i mi się nie spodobało. Miałam wrażenie sztuczności i plastiku, szczególnie jeśli chodzi o główną bohaterkę. Poza tym ja jestem naprawdę na bakier z modą - kompletnie mnie to nie interesuje, a tam buty itp rzeczy odgrywają chyba dużą rolę. Ale to tylko moje odczucia ;)
_________________
And I'm not gonna lie Say I've been alright
'Cause it feels like I've been living upside down
What can I say? I'm survivin'
Crawling out these sheets to see another day
What can I say? I'm survivin'
And I'm gonna be fine I'm gonna be fine
I think I'll be fine

 
 
trifle 


Dołączyła: 29 Maj 2006
Posty: 12066
Wysłany: Śro 14 Maj, 2008 12:44   

Caitriona napisał/a:
Ja tego serialu nie oglądałam. Zobaczyłam jeden odcinek i mi się nie spodobało. Miałam wrażenie sztuczności i plastiku, szczególnie jeśli chodzi o główną bohaterkę. Poza tym ja jestem naprawdę na bakier z modą - kompletnie mnie to nie interesuje, a tam buty itp rzeczy odgrywają chyba dużą rolę. Ale to tylko moje odczucia ;)


I moje są dokładnie takie same ;)
_________________
Spieszmy się kochać wypłatę, tak szybko odchodzi.
 
 
Gość

Wysłany: Śro 14 Maj, 2008 13:04   

Fakt, Manolo rządzi, a Dolce & Gabbana to bóstwa czczone na Piątej Alei. ;-)

S&TC to po prostu rozrywka, bez ambicji zmieniania świata. ALE to chyba pierwszy masowy serial, w którym padają zakazane w telewizji słowa, czyli 'orgazm', 'clitoris' i 'wibrator' (i to bez wulgarnych podtekstów), a kobiety mają jakieś potrzeby seksualne.
Do tej pory było tak - ona go kocha, on ją niekoniecznie, ona siedzi w domu, płacze w poduszkę i roztkliwia się nad pościelowymi piosenkami Celine Dion. (W wersji wyzwolonej rzuca się w wir pracy). W S&TC jest troszkę inaczej - ona go kocha, on ją niekoniecznie, więc ona zakłada szpilki od Manola, wbija się w sukienkę od Dolce Gabbany i wychodzi na imprezę.
Szczerze mówiąc, bliższy jest mi ten drugi model. Zycie jest po prostu zbyt krótkie. Może dlatego oglądam na zmianę S&TC i N&S. :-) Spora dawna romantyzmu romantyzmu na zmianę z brutalną rzeczywistością, którą jednak można oswoić.
 
 
Darcy 


Dołączyła: 18 Kwi 2008
Posty: 202
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro 14 Maj, 2008 13:05   

Sorry, wylogowało mnie. To byłam ja, Darcy. :-)
_________________
Look back at me...
 
 
otherwaymistercollins
[Usunięty]

Wysłany: Śro 14 Maj, 2008 13:22   

trifle napisał/a:
Caitriona napisał/a:
Ja tego serialu nie oglądałam. Zobaczyłam jeden odcinek i mi się nie spodobało. Miałam wrażenie sztuczności i plastiku, szczególnie jeśli chodzi o główną bohaterkę. Poza tym ja jestem naprawdę na bakier z modą - kompletnie mnie to nie interesuje, a tam buty itp rzeczy odgrywają chyba dużą rolę. Ale to tylko moje odczucia ;)


I moje są dokładnie takie same ;)

A moje podobne :wink: Obejrzałam kilka odcinków S&TC i po prostu mnie nie wciągnęło. Nie mam chyba nic wspólnego z bohaterkami serialu, bo zamiast szpilek od Prady wole moje wytarte tramki, doskonale się obywam bez makijażu, z facetem nie mam problemu bo go nie mam itp. Poza tym, chociaż wiem że ten serial był nastawiony na ukazanie jednego aspektu życia bohaterek :mrgreen: , to wkurzało mnie to, że pokazywali wszystkie bohaterki, jakby nic innego w życiu do roboty nie miały, tylko gadanie o seksie i modzie (przynajmniej tak było w tych odcinkach, które widziałam).
 
 
Marija 


Dołączyła: 15 Wrz 2006
Posty: 5613
Skąd: woj. dolnośląskie
Wysłany: Śro 14 Maj, 2008 19:38   

Otóż to :roll: . Bardziej bym się utożsamiała z agentką Scully robiącą sekcję kosmicie, niż z tą panią, co nigdy nie chodziła na dwie randki z tym samym facetem, w jednym wyłącznie celu. :confused3:
 
 
Admete 
shadows and stars


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 58800
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Śro 14 Maj, 2008 19:41   

Marija ja też, ja też :mrgreen: Ostatecznie kosmici są dla mnie dużo bardziej realistyczni niż jakieś tam buty od tego czy innego projektanta ;-) Ale serialik oglądałam jako całkowita fikcję :-)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 
 
Caitriona 
Byle do zimy


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 12367
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro 14 Maj, 2008 20:38   

Admete napisał/a:
Ostatecznie kosmici są dla mnie dużo bardziej realistyczni niż jakieś tam buty od tego czy innego projektanta

Ha! Mnie także jakoś łatwiej uwierzyć w wampiry co to muszą zasznurować rozwiązane sznurowadło niż w cenę niektórych butów ;) :mrgreen:

Ale rozumiem, że serial cieszył się dużą popularnością. Gdzieś czytałam, że nawet są organizaowane wycieczki śladami bohaterek tego serialu - pewnie po najlepszych sklepach ;) :D
_________________
And I'm not gonna lie Say I've been alright
'Cause it feels like I've been living upside down
What can I say? I'm survivin'
Crawling out these sheets to see another day
What can I say? I'm survivin'
And I'm gonna be fine I'm gonna be fine
I think I'll be fine

 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...


Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 22164
Skąd: zewsząd
Wysłany: Śro 14 Maj, 2008 21:41   

To co widziałam oglądałam po przeczytaniu książki - te odcinki były właściwie "na motywach" i w moim odczuciu cały ten absurdalny światek nowojorczyków lepiej , a na pewno bogaciej oddany jest w książce - co zrozumiałe . Prawdę mówiąc trudno uwierzyć ,że tacy ludzie istnieją rzeczywiście :thud: toż to stado baranów :confused3: . Ale ładne ciuchy i buty są nie do pogardzenia :-P
_________________
Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie.
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca


Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Śro 14 Maj, 2008 21:56   

Czytałam książkę - nie zachwyciła, obejrzałam parę, może paręnaście odcinków serialu i nie specjalnie mnie kręcił, choć jestem w stanie zrozumieć kogoś, kto wydaje pół pensji na buty ;) Mi się co prawda nie zdarzyło, ale być może dlatego, że jeszcze nie spotkałam takich kuszących butów :lol: .
W każdym razie na film nie czekam i do kina się nie wybieram.
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Marija 


Dołączyła: 15 Wrz 2006
Posty: 5613
Skąd: woj. dolnośląskie
Wysłany: Śro 14 Maj, 2008 22:13   

Mnie tylko ciekawi, czy te szpilki od Blahnika są rzeczywiście takie wygodne :roll: . I ile by wytrzymały obcasy na naszych krajowych chodnikach :? .
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca


Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Śro 14 Maj, 2008 22:31   

to zalezy od odpowiedniego wyprofilowania - jesli dobre, to nawet bardzo wysokie buty nie sprawiaja takiego problemu.
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Darcy 


Dołączyła: 18 Kwi 2008
Posty: 202
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro 14 Maj, 2008 22:44   

Harry_the_Cat napisał/a:
Czytałam książkę - nie zachwyciła, obejrzałam parę, może paręnaście odcinków serialu i nie specjalnie mnie kręcił, choć jestem w stanie zrozumieć kogoś, kto wydaje pół pensji na buty ;) Mi się co prawda nie zdarzyło, ale być może dlatego, że jeszcze nie spotkałam takich kuszących butów :lol: .
W każdym razie na film nie czekam i do kina się nie wybieram.


O ile mnie pamięć nie myli, w szóstym sezonie S&TC pada cena szpilek od Manola - 485 dolarów. Przy obecnym kursie dolara to wcale nie jest drogo - niecały tysiąc, jeśli dobrze liczę. :-D
_________________
Look back at me...
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...


Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 22164
Skąd: zewsząd
Wysłany: Śro 14 Maj, 2008 22:45   

Ja bardzo lubię chodzić na obcasach i rzeczywiście jak pisze Kot , dobrze zrobione są wygodne . A zdecydowanie najlepiej się tańczy na obcasach . Natomiast blahnikowe na naszych drogach by chyba nie przeżyły - one raczej do samochody i na salony :? . Moje najwygodniejsze pantofle są z budki na bazarku , tylko już mi ją zlikwidowali :cry2:

I kosztowały w przeliczeniu - jakieś 20$ he he i są absolutnie deszczoodporne i błotoodporne :mrgreen:
_________________
Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie.
 
 
otherwaymistercollins
[Usunięty]

Wysłany: Śro 14 Maj, 2008 22:48   

Harry_the_Cat napisał/a:
choć jestem w stanie zrozumieć kogoś, kto wydaje pół pensji na buty
'
Ja też. Cóż, niektórzy wydają pół pensji na buty a inni na filmy, książki, CD itd :roll:
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...


Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 22164
Skąd: zewsząd
Wysłany: Śro 14 Maj, 2008 22:51   

Pozazdrościć tym ,co mogą pół pensji na przyjemności wydać... :(
_________________
Nie można uwięzić kogoś, kto mieszka we własnej głowie.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach tego forum (w domenie forum.northandsouth.info) stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę tego forum. | Forum dostępne było także z domeny spdam.info
Administracją danych związanych z zawartością forum, w tym ewentualnych, dobrowolnie podanych danych osobowych użytkowników, zgromadzonych w bazie danych tego forum, zajmuje się osoba fizyczna Łukasz Głodkowski.