|
|
Wszystko o filmie North and South :) |
| Autor |
Wiadomość |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Śro 13 Lut, 2008 20:05
|
|
|
Specjalna edycja "North and South" z walentynkową okladką pojawila się w Play.com i w sklepie BBC:
N&S w sklepie BBC kosztuje 9,99 Ł.
BBC wypuscilo specjalne walentynkowe reedycje niektorych filmow z okładkami na których są wizerunki męskich "łamaczy" serc niewieścich
Wszystkie ceny promocyjne! Promocja walentynkowa.
http://www.bbcshop.com/
Znalazlam jeszcze Elizabeth Gaskell Boxset (6 Discs):
Pudelko zawiera:
Cranford:
North And South:
Wives And Daughters:
http://www.play.com/DVD/D...&searchsource=0
Cena: 47 funtów.
Zarowno w Play.com jak i w sklepie BBC.
Pre-order. Box ukaże się 17.03.2008 |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
| Ostatnio zmieniony przez Gosia Śro 13 Lut, 2008 21:10, w całości zmieniany 2 razy |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Śro 13 Lut, 2008 20:36
|
|
|
od 2.99 funtow, ale nie wiem, ktory tyle kosztuje.
Edit:
a wiem: Hotel du Lac, Great Romance Of The 20th Century (DVD), 20,000 Streets Under The Sky (DVD) itp
A propos tych promocji: nikt sie nie wybiera do Anglii??? |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
primavera

Dołączyła: 07 Paź 2007 Posty: 855 Skąd: Misty Avalon
|
Wysłany: Śro 13 Lut, 2008 21:14
|
|
|
ale jak to bywa często te za Ł2.99 są Temporarily out of stock czyli nici z kupna w tej chwili, zawiodłam sie że BBC tez tak mami swoich klientów jak nasze rodzime firmy, które ogłaszaja ze cos jest bardzo tanie juz od np 1 zł a praktycznie takiego towaru to nie ma na stanie.
Ja będę w Londynie za kilka tygodni i na pewno zajrzę do sklepu BBC. |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Śro 13 Lut, 2008 21:55
|
|
|
To ja może ostudzę Wasz zapał wiadomością, że BBC zamkneło sklepy "stacjonarne" w kwietniu 2007... |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Pią 15 Lut, 2008 08:20
|
|
|
Znalazłam to w ściągach:
"W Anglii wszelkie przemiany w XIX wieku zwane są rewolucją przemysłową. Do wzrostu produkcji i obniżenia jej kosztów przyczyniły się wynalazki takie jak np. maszyna parowa. Pierwsze maszyny parowe pojawiły się w XVIII stuleciu w Wielkiej Brytanii. Woda podgrzewana w kotłach węglowych dostarczała pary, która pod ciśnieniem poruszała tłoki silnika. Wcześniej energię uzyskiwano dzięki pracy ludzkich i zwierzęcych mięśni lub sile wiatru i nurtu rzek Wykorzystanie jako paliwa bogactw mineralnych, takich jak węgiel czy ropa naftowa, otworzyło przed człowiekiem ogromne możliwości i przyczyniło do rozwoju przemysłu. Ale wracając do tematu to podobne zjawiska wykorzystania silnika parowego miały miejsce też w innych krajach, ale o tym za chwile.
Pierwszą linię kolejową na świecie zbudowano w Anglii w 1825 r. W latach 40 XIX w. kraj pokrywała już cała sieć dróg żelaznych. Wynalazek lokomotywy parowej spowodował rewolucję w sposobach podróżowania. Przykładowo w 1750 r. podróż lądem z Londynu do Edynburgu w Szkocji zajmował minimum 10 dni zaś w 1855 r. tą samą trasę można było pokonać koleją w ciągu zaledwie 14 godzin. Podsumowując dzięki powstawaniu linii kolejowych czas podróży znacznie się skrócił, a coraz więcej ludzi przenosiło się do miast, gdzie znajdowali zatrudnienie w fabrykach.
W XIX wiecznych fabrykach robotnicy często pracowali po 14 godzin na dobę przez 6 dni w tygodniu. Zatrudniano też dzieci i kobiety, którym płacono z reguły mniej niż mężczyznom. Praca robotnika fabrycznego była wyczerpująca i bardzo monotonna. W zakładach często zdarzały się nieszczęśliwe wypadki w wyniku których robotnicy tracili palce u rąk lub całe dłonie. Sytuacje robotników angielskich poprawiły tzw. ustawy o fabrykach. Te ustawy zostały wprowadzone w tym czasie tylko w Anglii . W 1844 r. uchwalił je parlament angielski. Były to ustawy zakazujące m.in. właścicielowi fabryk zatrudniania dzieci poniżej 10 roku życia oraz przyjmowania do pracy w kopalniach kobiet i dzieci. "
http://www.sciaga.pl/teks...cze_w_xix_wieku |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
primavera

Dołączyła: 07 Paź 2007 Posty: 855 Skąd: Misty Avalon
|
Wysłany: Pią 15 Lut, 2008 12:58
|
|
|
| Mag13 napisał/a: | | Gosia napisał/a: |
A propos tych promocji: nikt sie nie wybiera do Anglii??? |
Nigdy w życiu - za dużo Polaków! Wystarczą mi tutejsi... |
na szczęście nie będę miała wiele okazji spotkać naszych rodaków - chyba że na ulicy, ale zawsze mogę po prostu dalej rozmawiać z momi przyjaciółmi z Wyspy |
|
|
|
 |
Harry_the_Cat
poszukująca

Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 11292
|
Wysłany: Sob 16 Lut, 2008 14:03
|
|
|
Caroline, pytałaś ostatnio, czy nowych historyjek nie ma i proszę! Jakby usłyszeli Twoje pytania
http://community.livejour...ssics/2145.html
(ale przyznaję, że ja dowcipu nie łapię ) |
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more... |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Czw 21 Lut, 2008 20:53
|
|
|
Zainspirowana postami na C19 przyjrzalam sie dzis uwaznie scenie Proposal (Oświadczyn) z filmu i z dodatkow do filmu czyli Extended Proposal (wersja rozszerzona), żeby wychwycic roznice, ktore sa czasem subtelne.
Poczatek jest oczywisty, ale pozniej są juz niuanse.
1. Oczekiwanie na Margaret.
W Extended Proposal zamieszczonej w dodatkach do filmu Thornton czeka dluzej i się miota pod tym oknem. Poza tym wydaje mi się, ze w jednej z wersji jest wieksze zblizenie na niego niz w drugiej.
2. Kolor owocow.
W Extended Margaret mowi o owocach ('my mother is unwell and she has always liked fine fruit, it is difficult to find in Milton, in the city'), w filmie pozostalo tylko 1 zdanie wypowiedziane przez Johna ('I had not noticed the colour of this fruit').
3. Zwroccie uwage na fraze: Any man? - to pytanie, ktore zadaje Thornton.
W kazdej z wersji on kladzie akcent na innym slowie. Wiec jest to: ANY man? (film) lub Any MAN? (dodatki). To niuans, ktorego nigdy bym nie zauwazyla, jak mi sie wydaje, gdyby na to nie zwrocily uwagi dziewczyny z C19.
4. Oczywiscie w Extended jest mowa o pani Thornton i Fanny, co w wersji filmowej zostalo wyciete. Np. 'your mother has made it clear to me what a catch you are, that all the ladies of Milton wish to marry you.."
5. Pamietna sekwencja: I do not want to possess you... because I love You.
W Extended Proposal Thornton w tej scenie jest pokazany bokiem i tylem, nie widac jego twarzy! i on zdecydowanie podchodzi do Margaret.
W filmie widzimy dokladnie jego mimike i twarz, kiedy wypowiada te słowa, wyraznie okrązając stół. To wazna roznica!
6. Wreszcie w Extended ona podnosi jego rekawice, co w filmie zostalo przeniesione do poczatku nastepnego odcinka.
Tyle dostrzezonych roznic. Moze ktos zauwazy cos jeszcze?
Ja dzis sobie puscilam obie sceny naraz (w dwoch malych okienkach), zeby je porownac:
Extended Proposal (wersja z dodatkow do filmu):
http://pl.youtube.com/watch?v=Qw4M54xIun0
Proposal (wersja z filmu):
http://pl.youtube.com/watch?v=g_FcSm1wUu0 |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Czw 21 Lut, 2008 22:05
|
|
|
Gosiu, kolejny raz mnie niesamowicie zaskakujesz swoją pasją. Chylę czoło naprawdę .
Ja jeszcze scen wyciętych nie widziałam musze się za to zabrać na wolnym czasie |
|
|
|
 |
Loana

Dołączyła: 23 Lip 2007 Posty: 4311 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Pią 22 Lut, 2008 10:29
|
|
|
| Ja już dokładnie obejrzałam scene oswiadczyn wycieta (niestety, nie mialam takiej fajnej mozliwosci porownania) i powiem szczerze, ze bardziej mi sie ona podoba. Jest taka pelniejsza. Widac bardziej, jak uprzedzona i urazona jest Margaret. W jakims sensie ona mu pokazuje swoja przekorna dume - wszyscy mowia, ze jest najlepszym kandydatem, ale ona sie nie da! Uratowala go, ale nie pojdzie na lep "najlepszego kawalera". Gdyby przyjela jego oswiadczyny w jakis sposob potwierdzilaby ta opinie (ze jest najlepszym kawalerem i wszystkie na niego leca), a ona stwiedzila, ze jednak go nie lubi, jest okrutny, wiec go nie chce. |
|
|
|
 |
trifle

Dołączyła: 29 Maj 2006 Posty: 12066
|
Wysłany: Pią 22 Lut, 2008 12:44
|
|
|
A ja myślę, że ona w ogóle się nie spodziewała, że to "ratowanie" będzie tak odebrane, jako deklaracja uczuć. Zrobiła instynktownie to, co uważała, że powinna, nie zastanawiała się, czy wypada czy nie. Czy to się nadaje do psychoanalizy? Może jej mózg, podświadomie, wiedział, że on to ON i zareagował? |
_________________ Spieszmy się kochać wypłatę, tak szybko odchodzi. |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Sob 23 Lut, 2008 21:41
|
|
|
Tez sie zawsze zastanawialam czy kreca to dwiema kamerami czy jedną.
Mysle, ze jesli sa dwie, to jest to jakas oszczednosc czasu, bo kreci sie raz czy kilka razy dana scene, a nie wiele razy.
Scena oswiadczyn jest zreszta jedna z ciekawszych, bo jak to Rys powiedzial - mogli tu "rozprostowac swoje aktorskie nogi"
Byla to jedna z najdluzszych scen, w ktorych rozmawiali ze soba. |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Nie 02 Mar, 2008 17:46
|
|
|
Bylo to juz kiedys, ale tu jest zebrane i opisane fantastycznie:
LOCATIONS
Marlborough Mills:
http://www.richardarmitag...ions-mills.html
Co było kręcone w Londynie:
http://www.richardarmitag...ons-london.html
Brakuje tylko podworza przed domem panstwa Hale
Film ogółem kręcono: w Londynie, Edynburgu (ulice Milton, w tym dom Hale`ów), Selkirk (dom Higginsa z zewnatrz), Bolton, Keighley, Burnley, Helmshore, Horsted Keynes (stacja kolejowa),
Hambleden (Helstone)
http://en.wikipedia.org/wiki/Hambleden
Edynburg - Calton Hiil - widok na Milton
http://www.stuckonscotlan...ton_hill_01.jpg
Edynburg: St. Stephen Place - przed domem panstwa Hale:
http://www.edinburgharchi...rket_arcade.jpg
Wiecej:
http://www.acemarsupial.co.uk/ |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Pon 03 Mar, 2008 16:30
|
|
|
Mnie zawsze zdumiewało jak oni przerobili ten Stephen Place w ten zakatek przed domem Hale`ów, a także Borthwick's Close czyli te szmatami zawieszone przejscie. Genialne! Teraz jeszcze przyjrzalam sie krzeslom zawieszonym nad schodami, na ktorych Thornton rozmawial z Masonem.
Klimat tego filmu tworzą wlasnie te miejsca - pieknie wybrane i tworczo przetworzone.
Brawo dla scenografow i researcherów! |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
|
|
|
 |
Oksana

Dołączył: 15 Sty 2008 Posty: 29
|
Wysłany: Sob 08 Mar, 2008 17:08
|
|
|
| Melodia cudowna i bardzo zbieżna z N&S muzyką ale dopiero poza stylem |
_________________
 |
|
|
|
 |
Justine

Dołączyła: 28 Wrz 2006 Posty: 62
|
Wysłany: Wto 08 Kwi, 2008 01:15
|
|
|
bardzo, bardzo, bardzo dziękuję!
niedawno obejrzałam (po raz kolejny :)) N&S i zastanawiałam się gdzie mogę znaleźć muzykę z serialu, a tutaj taka niespodzianka! słucham w kółko cały dzień i dziś przed snem też sobie włączę, głosu Rysia nigdy za dużo :D |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Wto 08 Kwi, 2008 18:51
|
|
|
Wlasnie slucham sobie Twojej sciezki dzwiekowej Mag
Ach, jak ja kocham glos Rysia-Thorntona
Caly film w jednej slodkiej piguleczce |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
|
|
|
 |
nicol81

Dołączyła: 01 Paź 2006 Posty: 3325 Skąd: Gdańsk
|
|
|
|
 |
nicol81

Dołączyła: 01 Paź 2006 Posty: 3325 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Śro 09 Kwi, 2008 09:05
|
|
|
| Mag13 napisał/a: | | Gosia napisał/a: | Of course. |
No to zacznę
Co do ostatniej sceny, to oczywiście rodzi ona pytania i o zakres dopuszczalnej zmiany w adaptacji powieści przez twórców filmu, jak i pewne historyczne prawdopodobieństwo. Z jednym zgadzam się z autorką - prawdziwy gentleman, nawet oślepiony miłością, prawdziwej gentlewoman by na stacji nie pocałował.
| Cytat: | | and a surprisingly lovely, if slightly violin-heavy, soundtrack which, if not quite as charming as the Pride and Prejudice doo-doo-doodle-dooh, was actually much better. |
W pełni zgadzam się z opinią o muzyce. Zwlaszcza od dziś podoba mi się ona jakby bardziej nawet! |
Przecież Thorton nie był gentleman
Mnie zastanawia historyczne prawdopodobieństwo samotnej podróżny Henriego i Margaret... |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
|
|
|
 |
spin_girl
Niepoprawna Optymistka

Dołączyła: 25 Mar 2008 Posty: 2710 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Czw 08 Maj, 2008 13:04
|
|
|
Hmm..artykuł daje do myślenia. Mimo niewątpliwej słuszności autorki co do względów historycznych i tak lubię tę scenę. Jest taka pełna napiecia i tak pięknie nakręcona...i ten pocałunek...trudno, jestem nieuleczalnie chora na tę ekranizację i żadne logiczne argumenty do mnie nie przemawiają Swoją droga to zawsze zastanawiałam się nad pewnym brakiem logiki w samiutkim końcu tej sceny. JT mówi tos woje słynne: "you're going home with me?" ona się usmiecha, podaje mu malutką torbę podróżną i razem jadą do Milton. I CO zrobią jak dojadą? Jakie "home" w ogóle, przecież ona już tam nie ma "home", nie ma też ubrań na zmianę, pewnie i większej gotówki przy sobie i w ogóle gdzie pójdzie, gdzie zanocuje i po jakiego grzyba oni tam jadą? To chyba raczej on powinien pojechać do Londynu i oficjalnie poprosić o jej rękę ciotkę Shaw. Rozumiem, że zakończenie ma walor poetycki- Margaret dokonuje wyboru, film kończy się tak jak się zaczął- w pociągu do Milton itp itd, ale sensu zbytniego to chyba nie ma? |
_________________ To be called Mr Darcy and to stand on your own looking snooty at a party is like being called Heathcliff and insisting on spending the entire evening in the garden, shouting 'Cathy' and banging your head against a tree.
 |
|
|
|
 |
Darcy

Dołączyła: 18 Kwi 2008 Posty: 202 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw 08 Maj, 2008 16:11
|
|
|
| spin_girl napisał/a: | | I CO zrobią jak dojadą? Jakie "home" w ogóle, przecież ona już tam nie ma "home", nie ma też ubrań na zmianę, pewnie i większej gotówki przy sobie i w ogóle gdzie pójdzie, gdzie zanocuje i po jakiego grzyba oni tam jadą? To chyba raczej on powinien pojechać do Londynu i oficjalnie poprosić o jej rękę ciotkę Shaw. Rozumiem, że zakończenie ma walor poetycki- Margaret dokonuje wyboru, film kończy się tak jak się zaczął- w pociągu do Milton itp itd, ale sensu zbytniego to chyba nie ma? |
Mnie też to zawsze nurtowało! Sądziłam, że to może moje kobiece zboczenie wynikające z tego, że gdziekolwiek jadę, zabieram ze sobą wielką torbę kosmetyków. Ale chyba nie tylko ja zadaję sobie pytanie - co potem? Czy Thornton umieści Margaret pod własnym dachem? Z mamusią? |
_________________ Look back at me... |
|
|
|
 |
Gosia
Like a Wingless Bird

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11056 Skąd: Marlborough Mills
|
Wysłany: Czw 08 Maj, 2008 16:45
|
|
|
Moi rodzice po zakonczeniu emisji N&S powiedzieli: "To oni będą sie tak całować całą drogę?!"
I też żałowali, ze nie ma reakcji pani Thornton. I że film sie za szybko konczy, takim niedopowiedzeniem |
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
Na stronach tego forum (w domenie forum.northandsouth.info) stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej. Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron. Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę tego forum. | Forum dostępne było także z domeny spdam.info Administracją danych związanych z zawartością forum, w tym ewentualnych, dobrowolnie podanych danych osobowych użytkowników, zgromadzonych w bazie danych tego forum, zajmuje się osoba fizyczna Łukasz Głodkowski.
|