|
Denzel Washington |
| Autor |
Wiadomość |
kikita
Zawsze wierna sobie

Dołączyła: 31 Maj 2006 Posty: 508 Skąd: woj.śląskie
|
Wysłany: Wto 25 Lip, 2006 02:00 Denzel Washington
|
|
|
..........Powierzenie Washingtonowi roli reportera w Raporcie pelikana Alana J. Pakuli (1993) spotkało się z protestami, gdyż książkowy pierwowzór jest biały. "Nie łatwo być aktorem. Jeszcze trudniej jest być czarnym aktorem. Z jednej strony rasowe uprzedzenia, z drugiej żądania polityczne. Czasami mam chęć rzucić aktorstwo, ale tyle jeszcze ról zostało do zagrania! Mój ojciec mawiał 'Kiedy się modlisz o deszcz, musisz liczyć się także z błotem'. Dlatego przyjmuję ten zawód ze wszystkimi jego wadami". Ale aktorstwo już mu nie wystarcza:Specjalnością Denzela stały się role mężczyzn zdecydowanych, walczących o ludzkie prawo do wolności, swobody wyboru i godności. Jednocześnie jest czarujący, delikatny, wyrozumiały. Dobiera role tak, by móc się wykazać ogromnym potencjałem aktorskim. "Intelekt, uduchowienie i potężny seksualny magnetyzm - to jego plusy. To jego siła i cały kunszt" - mówi o Denzelu Kenneth Branagh...............
Tyle cytat .Podziwiam Denzela już od bardzo dawna . Jest bardzo inteligentnym mezczyzna , utalentowanym i oczywiscie szalenie przystojnym.Spodobał mi się bardzo w filmie "Wiele hałasu o nic" ale wprost zauroczył w Raporcie pelikana".Ten jego usmiech, w koncówce filmu był nie do pobicia.Film John Q przekonał mnie nie tylko o uroku ale i o olbrzymim talencie Denzela. Bardzo podoba mi sie jako męzczyzna , to oczywiste , ale podziwiam go też za rozum , ambicje i oddanie rodzinie.Jest wspaniały.Cudowny
Musiałam go wyciągnąc na to forum"na światło dzienne' , musiałam.
    |
|
|
|
 |
miłosz
kucharz jedno ma imię

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 1750 Skąd: Krakówek
|
Wysłany: Wto 25 Lip, 2006 09:14
|
|
|
Zawsze lubiłam Denzela i podobał mi sie ogromnie. Dodatkowej pikanterii do urody Denzela dodawał mój mąż, który twierdził że Trzykrotka jest podobna do Denzela (choć było to w czasach kedy Trzkrotka nosiła długi warkocz, a Denzel niekoniecznie).
 |
_________________ Z Tobą ciemność nie będzie ciemna.......... |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto 25 Lip, 2006 10:07
|
|
|
Ha! Odebrałaś mi kwestię! Chciałam właśnie napisać, że jestem podobna do Denzela Washingtona i za to go lubię! :grin:
Lubiłabym go już choćby za świetną rolę Księcia w moim ukochanym filmie Wiele hałasu o nic. Denzel i jego brat Keanu Reeves, niezła para :grin:
To naprawdę świetny, utalentowany aktor. Potrafił zagrać pełnokrwistą postać leżąc przez cały film płasko na łóżku w "Kolekcjonerze kości". Szacuneczek. |
|
|
|
 |
Aga85

Dołączyła: 22 Maj 2006 Posty: 464 Skąd: woj. łódzkie
|
Wysłany: Wto 25 Lip, 2006 10:13
|
|
|
Ja też go strasznie lubię W Raporcie Pelikana był rewelacyjny. Nawet nie macie pojęcia jakiego miałam doła i jak się wściekałam, jak przegapiłam w TV Kolekcjonera kości! Dosłownie nie wiedziałam co ze sobą zrobić! |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto 25 Lip, 2006 11:38
|
|
|
| Koleckjonera kości na szczęście powtarzają, ja już widziałam go dwa razy. W Raporcie Denzel też był świetny. Nie dość, że ma talent, to jeszcze inteligencje i "nosa" do ról. Wybiera bardzo dobrze. |
|
|
|
 |
Aga85

Dołączyła: 22 Maj 2006 Posty: 464 Skąd: woj. łódzkie
|
Wysłany: Wto 25 Lip, 2006 12:22
|
|
|
| Trzykrotka napisał/a: | | Koleckjonera kości na szczęście powtarzają, ja już widziałam go dwa razy. |
No to super! Mam nadzieję, że niedługo go puszczą i sobie obejrzę |
|
|
|
 |
GosiaJ
Shahrukh...

Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 605
|
Wysłany: Wto 25 Lip, 2006 14:09
|
|
|
| Trzykrotka napisał/a: |
To naprawdę świetny, utalentowany aktor. Potrafił zagrać pełnokrwistą postać leżąc przez cały film płasko na łóżku w "Kolekcjonerze kości". Szacuneczek. |
Bardzo lubię Denzela :grin: Już nie dodam, że jest wybitnie atrakcyjny i nawet w tej "leżącej" roli na łóżku (a może właśnie przede wszystkim w tej roli), kiedy porusza tylko jednym palcem - superseksowny.
Dodam jeszcze offtopicznie trochę, że podobał mi się niezmiernie w "Kolekcjonerze kości" w parze z Angeliną - film średni, ale na nich oboje aż chciało się patrzeć. |
|
|
|
 |
Jeannette
Dołączyła: 20 Maj 2006 Posty: 476
|
Wysłany: Wto 25 Lip, 2006 23:10
|
|
|
O, Denzel jest naprawdę zdolnym aktorem, a przy tym normalnym facetem. Co jest rzadkością w Hollywood. A Kolekcjoner.....książka jest super, ale film taki sobie. Dużo wątków wycięli. Ale DW - miodzio. |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Wto 25 Lip, 2006 23:20
|
|
|
| A widziałyście Człowieka w ogniu? Film dobry a aktorstwo Denzela Washingtona i Dakoty Fanning wspaniale. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
kikita
Zawsze wierna sobie

Dołączyła: 31 Maj 2006 Posty: 508 Skąd: woj.śląskie
|
Wysłany: Śro 26 Lip, 2006 01:31
|
|
|
Polecam film "Szaleńcza odwaga"z Denzelem Washington i Meg Ryan .Film o lojalności, heroizmie i honorze.
..... Pułkownik Nathan Serling zostaje skierowany do zbadania zasadności pośmiertnego odznaczenia pilot Karen Walden Ryan, jako pierwszej w historii kobiety, najwyższym odznaczeniem za odwagę tzw. Medal of Honour. W trakcie śledztwa, poznając trzy różne, sprzeczne wersje wydarzeń odkrywa, że okoliczności jej śmierci nie są jednoznaczne....
Polecam goraco , wprawdzie jest to film wojenny lecz warto zobaczyć Meg w roli całkowicie odmiennej od dotychczasowych i oczywiście Denzela .Pełna perfekcja .
 |
|
|
|
 |
Caitriona
Byle do zimy

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 12367 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Śro 26 Lip, 2006 12:16
|
|
|
Zgadzam się z Admete - "Czlowiek w ogniu" to chyba jedna z lepszych ról Danzela (z tych co widziałam) Jest jeszcze "Dzień próby" gdzie Denzel gra 'złego', a partneruje mu Ethan Hawke. Naprawdę dobry film. A i "Karmazynowy przypływ", który bardzo lubię. |
_________________ And I'm not gonna lie Say I've been alright
'Cause it feels like I've been living upside down
What can I say? I'm survivin'
Crawling out these sheets to see another day
What can I say? I'm survivin'
And I'm gonna be fine I'm gonna be fine
I think I'll be fine
 |
|
|
|
 |
Agnesse
McPhysio

Dołączyła: 05 Lip 2006 Posty: 319 Skąd: znad książek
|
Wysłany: Śro 26 Lip, 2006 12:18
|
|
|
Człowiek w ogniu, Dzień próby miodzio...
To ja się teraz przyznam... Mam słabość do czarnoskórych mężczyzn, moja Babcia by padła na zawał serca jakby się dowiedziała, że jestem np. zaręczona z Murzynem, wydziedziczyłaby mnie i nie chciała znać. |
_________________ Addison: Where are the beautiful people running in slow motion on the beach?
Naomi: What?
 |
|
|
|
 |
GosiaJ
Shahrukh...

Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 605
|
Wysłany: Śro 26 Lip, 2006 22:33
|
|
|
| Agnesse napisał/a: | Człowiek w ogniu, Dzień próby miodzio...
To ja się teraz przyznam... Mam słabość do czarnoskórych mężczyzn, moja Babcia by padła na zawał serca jakby się dowiedziała, że jestem np. zaręczona z Murzynem, wydziedziczyłaby mnie i nie chciała znać. |
Gdyby był taki w typie Denzela, a babcia by go lepiej poznała, na pewno by zmieniła zdanie :grin: A Twoją fascynację w zupełności rozumiem :smile: |
|
|
|
 |
Kaziuta

Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 1378 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Śro 02 Sie, 2006 10:07
|
|
|
Też się dołączam do wielbicielek Denzela. Bardzo, bardzo go lubię, a szczególnie uśmiech. Zniewalający :razz:
Wszystkie filmy, o których pisałyście widziałam i wielce go w nich podziwiałam. |
|
|
|
 |
migotka
migotka

Dołączyła: 19 Maj 2006 Posty: 1461 Skąd: mazowsze
|
Wysłany: Czw 03 Sie, 2006 09:15
|
|
|
tak, z pewnością facet ma w sobie to Coś
 |
|
|
|
 |
Gość
|
Wysłany: Czw 03 Sie, 2006 14:15
|
|
|
| No to i ja muszę dołączyć do kółeczka wielbicielek Denzela. Był cudny w takim trzymającym w napięciu filmie z Evą Mednez (oczywiście nie pamiętam tytułu) i Raporcie toże. Kiedy patrzę na niego to jakoś nie widzę tej jego ciemnej skóry, jest tak przystojny i ciepły w odbiorze jak filiżanka gorącej czekolady. A z ciemnoskórych to padam na twarz jeszcze przed Sidneyem Poitier i Morganem Freemanem. Pierwszy ma w sobie to samo ciepło co Denzel, drugi królewską szlachetność. |
|
|
|
 |
Alison
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6624
|
Wysłany: Czw 03 Sie, 2006 14:24
|
|
|
Kurza twarz, nie jestem żaden gość! Dlaczego mam zawsze odhaczone, żeby się logować przy każdej wizycie a ten odkurzacz nigdy tego nie pamięta? :sad:
I jeszcze kciałam powiedzieć, że w "Karmazynowym przypływie" z Genem Huckmanem był chodzącą szlachetnością, szczególnie w tym białym marynarskim mundurku |
|
|
|
 |
przecinek

Dołączył: 31 Maj 2006 Posty: 369 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Czw 03 Sie, 2006 17:02
|
|
|
| Dobry aktor, przystojny mężczyzna, tylko dlaczego grywa w coraz gorszych filmach? |
|
|
|
 |
Trzykrotka

Dołączyła: 21 Maj 2006 Posty: 21959 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pią 04 Sie, 2006 09:03
|
|
|
| To niestety nie tylko jego problem. Harrison Ford też w ten sposób zakopał swoją karierę. Albo nie ma dobrego agenta, albo gustu (w ostatnie nie chce mi się wierzyć), albo propozycji. |
|
|
|
 |
Alison
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6624
|
Wysłany: Pią 04 Sie, 2006 12:20
|
|
|
A ja myślę, że świat tak durnieje, że na dobre filmy popyt jest niewielki, a rodzinę trzeba z czegoś utrzymać. Harrison to od początku w jakichś perłach nie grywał, a zawsze mógł stolarką dorobić, a Denzel: |
|
|
|
 |
|
|